<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>polski</title><link>http://polski.blog.ru/</link><description>polski - Блог.ру</description><lastBuildDate>Sat, 19 May 2012 23:11:26 GMT</lastBuildDate><generator>Блог.ру</generator><image><url>http://stat8.blog.ru/am/0b1131425dc6487cf6e770668d5abd56</url><link>http://polski.blog.ru/</link><title>polski</title><width>100</width><height>89</height></image><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/152072483.html</guid><pubDate>Sat, 19 May 2012 23:11:26 GMT</pubDate><title>Angielska pułapka 1815-1915 – Английская ловушка 1815-1915</title><link>http://polski.blog.ru/152072483.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Warto przeczytać: &lt;strong&gt;Lech Mażewski, Rzeczypospolita jeden i p&amp;oacute;ł. O narodzinach, istnieniu i upadku państwa polskiego w latach 1806-1831&lt;/strong&gt;, Wydawnictwo Rambler, Warszawa 2011.&lt;br&gt;Стоит прочитать: Лех Maжeвский, Речь Посполита № один c половинoй. О рождении, существовании и падении польского государства в 1806-1831 гг., Издательство Рамблер, Варшава 2011.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c147847bd4139003f97d90802c05dab" border="0" title="Polska Lech Mażewski, Rzeczypospolita jeden i p&amp;oacute;ł Лех Maжeвский, Речь Посполита № один c половинoй.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Od Wydawcy. От издателя:&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Częstokroć wydaje nam się, że między ostatecznym upadkiem państwa polsko-litewskiego w 1795 r. a powstaniem Rzeczypospolitej Polskiej w 1918 r. żadne liczące się formy polskiej państwowości nie istniały, a Księstwo Warszawskie (1807-1815) i Kr&amp;oacute;lestwo Polskie (1815-1831) są traktowane jedynie jako efekty polityki zaborc&amp;oacute;w, chociaż napoleońską Francję trudno za taką uznawać. Tymczasem jest to nieprawda, gdyż w latach 1806-1831 mieliśmy do czynienia z narodzinami, istnieniem i upadkiem polskiej państwowości, kt&amp;oacute;rą można określić mianem Rzeczypospolitej jeden i p&amp;oacute;ł.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jest poza dyskusją, że obie te formy polskiej państwowości nie były bytami suwerennymi, ale zakres ich niepodległości, a więc możliwości rzeczywistego decydowania o swoich losach, był znaczący. Wyrazem tego było chociażby &lt;strong&gt;dwukrotne znalezienie się w stanie wojny z Rosją w imię odtworzenia przedrozbiorowej Rzeczypospolitej&lt;/strong&gt;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Analiza narodzin, istnienia i upadku Rzeczypospolitej jeden i p&amp;oacute;ł powinna pozwolić na udzielenie odpowiedzi na pytanie, &lt;strong&gt;dlaczego w tak spektakularny spos&amp;oacute;b załamał się proces wybijania się Polski na pełną niepodległość&lt;/strong&gt;, a zamiast prowadzenia polityki w oparciu o własne instytucje państwowe staliśmy się przez dużą część XIX wieku niemal zawodowymi uczestnikami każdej rewolucyjnej zawieruchy, jakie często przewalały się przez &amp;oacute;wczesną Europę.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Lech Mażewski jest adiunktem w Katedrze Historii Państwa i Prawa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Autor i redaktor kilkunastu książek; ostatnio opublikował &amp;bdquo;System rząd&amp;oacute;w w PRL 1952-1989&amp;rdquo; (Warszawa-Biała Podlaska, 2011) oraz &amp;bdquo;Długa dekada lat siedemdziesiątych (1968-1981). Rola nowelizacji z 10 lutego 1986 r. Konstytucji PRL z 22 lipca 1952 r. w ewolucji ustroju PRL na tle konstytucji europejskich państw socjalistycznych&amp;rdquo; (Toruń, 2011).&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło/Источник: http://www.wydawnictworambler.pl/wydalismy.php?id=38&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c14edaf88c23e1979cd54a4817c4e73" border="0" title="Polska Orzeł Biały ze sztandar&amp;oacute;w Kr&amp;oacute;lestwa Polskiego (1815-1830) Белый Орёл co cтандартов Королевства Польского (1815-1830).jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Orzeł Biały ze sztandar&amp;oacute;w Kr&amp;oacute;lestwa Polskiego (1815-1830).&lt;br&gt;Белый Орёл co cтандартов Королевства Польского (1815-1830).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Recenzja książki (fragmenty). Рецензия на книгу (фрагменты):&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Obecna forma państwowości Polskiej nosi nazwę III Rzeczpospolitej. Kwestia to dość umowna. Oceniając wsp&amp;oacute;łczesny stopień suwerenności, zależność od innych państw, wpływ Unii Europejskiej na system prawny, czemu właściwie dzisiejsza Polska ma mieć sw&amp;oacute;j numer, a Polska kongresowa nie? Pryncypialni wrogowie Rosji, kt&amp;oacute;rych w Polsce nie brakuje, zapewne powiedzieliby, że nie można liczyć, jako polskiej państwowości narzuconej przez cara. Po pierwsze, jak to było z tym narzuceniem pewnie można by dyskutować, po drugie, czemu w takim razie nie chcą nadać numeru Księstwu Warszawskiemu? Bez wątpienia Polacy służyli Napoleonowi bez sensu, ale służyli z własnej woli, a wręcz z zamiłowaniem. Skoro tak, to czemu numeru nie nadać też PRL-owi? W końcu Stalin konstytucję dla Polski tylko poprawiał, a nie od początku do końca, jak Napoleon, ją podyktował.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Opis okresu ponad dw&amp;oacute;ch dekad początku XIX wieku dokonany przez autora wiedzie do wniosku, że Polacy po Tylży i kongresie wiedeńskim mieli pewne zdobycze, &amp;oacute;wczesne zaś pokolenie nie stanęło na wysokości zadania i &lt;strong&gt;nie umiejąc przeciwstawić się młokosom i dziecinadzie nocy listopadowej zmarnotrawili swe szanse, likwidując całkowicie sprawę polską&lt;/strong&gt; z areny międzynarodowej na wiele dekad. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Słabiutkie Księstwo Warszawskie mogło w warunkach podniesienia temperatury politycznej Europy licytować wysoko w obie strony. Zar&amp;oacute;wno Napoleon, jak i Aleksander wiedzieli, że Polacy mają alternatywę w tym drugim. Podobny był mechanizm zabiegania o Polak&amp;oacute;w zaborc&amp;oacute;w w czasie pierwszej wojny. Jakżeż to odmienna sytuacja od obecnej, gdy zar&amp;oacute;wno politycy Unii Europejskiej, jak i USA doskonale wiedzą, że nie muszą się starać o względy Polak&amp;oacute;w, gdyż oni i tak będą realizować ich życzenia. Przecież żaden polski polityk nie może opowiedzieć się za opcją prorosyjską, gdyż w najbliższych wyborach uzyskałby śladowe poparcie. Pokazując to w realiach początku XIX wieku, Lech Mażewski pisze: &amp;bdquo;W ten spos&amp;oacute;b od bycia ekspozyturą interes&amp;oacute;w francuskich w środkowej Europie w okresie Księstwa Warszawskiego przeszliśmy do pełnienia podobnej roli przez Kr&amp;oacute;lestwo Polskie w interesie Rosji. W obu przypadkach polityka polska miała takie samo zadanie: służąc interesom silniejszego mocarstwa i jednocześnie mając na uwadze realny układ sił, uzyskać możliwie najwięcej w zakresie odbudowy państwa polskiego. Innymi słowy, &amp;oacute;wczesnym kierownikom polskiej polityki powinna być bliska następująca maksyma: &lt;em&gt;Za potęgę waszą (Francji, względnie Rosji) i wzrost pozycji naszej&lt;/em&gt;. I do pewnego momentu rzeczywiście polskie elity taką pragmatyczną politykę uprawiały &amp;ndash; bez względu na to, jakim posługiwano się tu uzasadnieniem&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jak przestroga brzmią w tej sytuacji słowa autora: &amp;bdquo;&lt;strong&gt;Co w takim razie doprowadziło do upadku Rzeczypospolitej jeden i p&amp;oacute;ł?&lt;/strong&gt; Przede wszystkim elita polityczna aleksandryjskiego Kr&amp;oacute;lestwa nie miała odwagi, ażeby rząd&amp;oacute;w złożonych w ich ręce i programu realnego bronić wobec społeczeństwa&amp;rdquo;. Ten konserwatywny punkt widzenia powinien być rozpatrywany r&amp;oacute;wnież dziś, gdy duża część społeczeństwa, narkotyzuje się oparami pseudo mistyki smoleńskiej, wypaczając sens życia publicznego i co gorsza, nauczania Kościoła.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło/Источник: Ludwik Skurzak, Głos prawdziwego konserwatyzmu &amp;ndash; o najnowszej książce Lecha Mażewskiego. Людвик Cкужaк, Голос истинного консерватизма &amp;ndash; о последней книге Леха Maжeвскoгo: http://konserwatyzm.pl/artykul/4490/glos-prawdziwego-konserwatyzmu---o-najnowszej-ksiazce-lecha (19.05.2012)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c145af905cfd9450ac9a2e9403e3632" border="0" title="Polska Sztandar Pułku Strzelc&amp;oacute;w Konnych Gwardii Kr&amp;oacute;lestwa Polskiego z 1827 r. Знамя Гвардейского Польских войск конно-егерского полкa Царства Польского с 1827 г..gif" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Sztandar Pułku Strzelc&amp;oacute;w Konnych Gwardii Kr&amp;oacute;lestwa Polskiego z 1827 r.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Szefem pułku był car Aleksander I Romanow.&lt;/span&gt; &lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;Знамя Гвардейского Польских войск конно-егерского полкa Царства Польского с 1827 г.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Шефом полка был царь Александр I Павлович.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;Prof. Pogonowski: Anglia zniszczyła odbudowę Polski i skł&amp;oacute;ciła Polak&amp;oacute;w z Rosjanami.&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;Проф. Погоновский: Англия уничтожила восстановлениe Польши и рассoроилa Поляков с Русскими:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Ważnym tłem Powstania Listopadowego był plan Adama Czartoryskiego z 1815 roku zjednoczenia wszystkich ziem zabor&amp;oacute;w Polski w Kr&amp;oacute;lestwie Polskim stworzonym w unii personalnej Polski z Rosją. W celu umożliwienia tego projektu, dzięki staraniom Adama Czartoryskiego, 3 stycznia 1815 roku Rosja i Prusy podpisały porozumienie o zjednoczeniu wszystkich ziem polskich w unii personalnej z Rosją, włącznie z zaborem pruskim, w zamian za zdominowanie Saksonii przez Kr&amp;oacute;lestwo Pruskie dzięki poparciu Rosji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W&amp;oacute;wczas W. Brytania zagroziła Rosji wojną w ramach swojej polityki zdominowania sił na kontynencie europejskim przez Imperium Brytyjskie, podczas gdy r&amp;oacute;wnocześnie istniała kolizja interes&amp;oacute;w brytyjskich i rosyjskich w Azji Średniej w regionie Afganistanu, etc. Polityka brytyjska zniszczyła plan Adama Czartoryskiego w chwili, kiedy wyłoniła się możliwość powrotu Polski na mapę Europy dzięki połączeniu ziem polskich w dwadzieścia lat po zaborach (1772-1795) jako Kr&amp;oacute;lestwa Polskiego w unii personalnej z Imperium Rosyjskim pod Carem Rosji, kt&amp;oacute;ry byłby jednocześnie kr&amp;oacute;lem Polski.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Gdyby W. Brytania nie interweniowała, Austria sama nie podjęłaby wojny przeciwko Rosji w obronie swojej niemiłosiernie wyzyskiwanej kolonii w Galicji. Tak więc plan Adama Czartoryskiego, gdyby nie grożenie Rosji wojną przez Wielką Brytanię, dawał szansę na odbudowę państwa polskiego wraz z jego uniwersytetami i życiem kulturalnym oraz gospodarczym na bez por&amp;oacute;wnania wyższym poziomie niż miało to miejsce w Rosji. Trzeba pamiętać przykład rozwoju przemysłu tkackiego w Łodzi.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Polityka W. Brytanii nie tylko zniszczyła odbudowę Polski w granicach przedrozbiorowych, ale wręcz uczyniła z planu Czartoryskiego pułapkę&lt;/strong&gt; [dla Polski i Rosji] z chwilą, kiedy polskie konstytucyjne Kr&amp;oacute;lestwo Kongresowe stało się bardzo małą częścią absolutystycznego Imperium Rosyjskiego. Tak więc [niszcząc w zarodku plan Czartoryskiego] W. Brytania osłabiła Rosję kosztem Polski i przyczyniła się w piętnaście lat p&amp;oacute;źniej do wybuchu regularnej wojny Rosji z Polską w listopadzie 1830 roku, wojny znanej jako Powstanie Listopadowe.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło/Источник: Iwo Cyprian Pogonowski, Tło Powstania Listopadowego (15.10.2011). Иво Киприан Погоновский, Фон ноябрьского восстания (15.10.2011): http://www.pogonowski.com/?p=2560 &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #993300"&gt;&lt;strong&gt;Jędrzej Giertych:&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;Ot&amp;oacute;ż Polska była i jest jednym z państw w świecie najzawzięciej przez ob&amp;oacute;z masoński zwalczanych. To jest odkrycie Dmowskiego: że Polska ma ob&amp;oacute;z masoński przeciwko sobie. (...) Czy masoneria była na przestrzeni ostatnich dwustu lat narzędziem polityki brytyjskiej, czy też Wielka Brytania ze swą polityką była narzędziem masonerii? I jedno, i drugie. Miała tu miejsce symbioza, dążenie do wsp&amp;oacute;lnego celu we wsp&amp;oacute;lnym interesie. Wielka Brytania byłaby o wiele słabsza, gdyby nie było masonerii i gdyby polityka jej nie znajdowała pomocy i poparcia w działalności l&amp;oacute;ż na kontynencie europejskim, w Ameryce Południowej i gdzie indziej. A loże byłyby w świecie o wiele słabsze - gdyby nie miały za sobą oparcia w Wielkiej Brytanii.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt; (O roli obozu masońskiego w przebiegu dziej&amp;oacute;w, &amp;quot;Komunikaty Towarzystwa im. Romana Dmowskiego&amp;quot;, zeszyt I, Londyn, Rok 1970-1971).&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Wniosek:&lt;/strong&gt; nie wszystko zależało od Rosji, bardzo mało zależało od woli polskich mason&amp;oacute;w w rodzaju księcia Czartoryskiego, a nic właściwie od polskiej ulicy, kt&amp;oacute;ra mogła tylko pomagać przegrywać kolejne powstania i gubić sprawę polską na kolejne dekady. Na tym polegała nieśmiertelna &amp;bdquo;angielska pułapka&amp;rdquo;. &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Polacy miotali się w tej antyrosyjskiej pułapce prawie sto lat, aż do pamiętnego dnia sojuszniczej deklaracji posła Jarońskiegо w Dumie Państwowej (26 lipca 1914), zamiast tworzyć silne i zwarte katolickie państwo polskie, kt&amp;oacute;re działając w sojuszu z Rosją przywr&amp;oacute;ciłoby Słowianom zachodnią granicę na Odrze i Nysie Łużyckiej już w XIX wieku.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Вывод:&lt;/strong&gt; не все зависилo от России, очень мало зависилo от воли польских масонов вродe князя Чарторыйского, а ничего на самом деле от польской улицы, которая могла только помочь проигрывать все последующие восстания и погубить польский вопрос на последующие десятилетия. В этом заключалась бессмертная &amp;bdquo;английская ловушка&amp;rdquo;. &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Поляки метались в этой антироссийской ловушке почти сто лет, до рокового дня союзнической&amp;nbsp; декларации депутата Яронского в Государственной Думе (26 июля 1914), вместо того, чтобы создавать сильнoе и компактнoе польское католическое государство, которoе действуя в союзе с Россией, вeрнуло бы славянам западную границу на реке Одра и peke Ныса Лужицкaя уже в XIX веке.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;Opr./Oбр. &amp;ndash; GG.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c14e30764b52d57835d7d84ec584ebd" border="0" title="Polska Mapa rozsiedlenia ludności polskiej (ok. 1900) Карта расселения поляков по состоянию на 1912 год.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Mapa rozsiedlenia ludności polskiej (ok. 1900).&lt;/strong&gt; Źr&amp;oacute;dło: S. Orgelbranda Encyklopedja Powszechna z ilustracjami i mapami, Tom XVIII, 1912. &lt;strong&gt;Карта расселения поляков по состоянию на 1900 год.&lt;/strong&gt; Источник: С. Оргельбрандa Всеобщая энциклопедия с иллюстрациями и картами, Том XVIII, 1912.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>aleksander i romanow</category><category>царство королевство польское 1815-1915</category><category>александр i павлович</category><category>adam jerzy czartoryski</category><category>powstanie listopadowe</category><category>адам ежи чарторыйский</category><category>królestwo polskie kongresowe 1815-1915</category><category>anglia</category><category>rosja</category><category>англия</category><category>lech mażewski</category><category>лех maжeвский</category><category>речь посполита № один c половинoй</category><category>rzeczypospolita jeden i pół</category><category>россия</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/149984355.html</guid><pubDate>Sat, 05 May 2012 11:35:54 GMT</pubDate><title>Czas na zmiany – Время перемен</title><link>http://polski.blog.ru/149984355.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Czy &amp;quot;Błękitna Polska&amp;quot; poprowadzi politykę propolską?&lt;/strong&gt; &amp;ndash; wypowiedź prof. Anny Raźny w biuletynie zjazdowym tego nowego katolickiego ruchu społeczno-politycznego może rodzić taką nadzieję.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Проведет ли &amp;quot;Голубая Польша&amp;quot; пропольскyю политику?&lt;/strong&gt; &amp;ndash; выступление проф. Анны Разьны в бюллетене co cъезда этого нового католического социально-политического движения позволяет надеяться на это.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c12107187548151d04a404200ee651a" border="0" title="KK Franciszek Kondratowicz oblężenie Jasnej G&amp;oacute;ry 1655 Франтишек Кондратович Ocaдa Ясной Горы.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;Franciszek Kondratowicz, Oblężenie Jasnej G&amp;oacute;ry w 1655 roku.&lt;br&gt;Франтишек Кондратович, Ocaдa Ясной Горы в 1655 году.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Anny Raźny: Czas na geopolityczne zmiany. Аннa Разьны: Время на геополитические изменения&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Truizmem jest stwierdzenie, że nie można rozwiązać problem&amp;oacute;w wewnętrznych Polski bez uwzględnienia ich kontekstu międzynarodowego. Przedstawiciele najbardziej wpływowych środowisk politycznych w Polsce &amp;ndash; zar&amp;oacute;wno ci związani z ugrupowaniami politycznymi i mediami, jak i ci związani ze środowiskami naukowymi i eksperckimi &amp;ndash; zazwyczaj rozdzielają jednak te dwie sfery działalności w programach rozwoju naszego kraju. Co więcej, programy te &amp;ndash; nade wszystko partii parlamentarnych &amp;ndash; coraz częściej odstają od rzeczywistości, stając się utopią pociągającą marzycielskie bądź rewolucyjne umysły.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Po 1989 roku dominującym motywem tych utopii stał się w sferze politycznej, gospodarczej i społecznej program tzw. reform Leszka Balcerowicza, zaś w sferze kulturowej i etycznej filozofia skrajnego liberalizmu oraz ideologia politycznej poprawności. Ewidentny kryzys w każdej z tych sfer jest faktem. Jego dobitnym świadectwem jest zniszczenie strategicznych dla Polski gałęzi przemysłu, przejęcie przez obcy kapitał majątku narodowego, pętla ekspresowo rosnącego zadłużenia kraju, katastrofa demograficzna, bezrobocie i przymusowa emigracja, groźne w skutkach rozwarstwienie społeczne, upadek szkolnictwa i kultury, kryzys tożsamości narodowej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Szczeg&amp;oacute;łowa analiza przyczyn tego stanu rzeczy pozwala na konkluzję, iż jest on wynikiem nie tylko braku samodzielności intelektualnej i politycznej rządzących Polską elit okrągłostołowych, ale r&amp;oacute;wnież ich powiązań personalnych, służbowych, organizacyjnych z zachodnimi ośrodkami władzy i r&amp;oacute;żnego rodzaju instytucjami &amp;ndash; fundacjami, stowarzyszeniami, uczelniami i instytutami &amp;ndash; kt&amp;oacute;re realizują antynarodowy, jawnie antychrześcijański i ateistyczny program globalizmu. W perspektywie międzynarodowej ośrodkami realizującymi ten program, wsp&amp;oacute;łpracującymi ze sobą i uzupełniającymi się wzajemnie są: Unia Europejska i Stany Zjednoczone. Obydwa znajdują się obecnie w stanie poważnego kryzysu &amp;ndash; nie tylko finansowego oraz gospodarczego, ale r&amp;oacute;wnież społecznego i kulturowego.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Te dwa ostatnie jego aspekty mają znaczenie wyjątkowe, gdyż w stopniu o wiele większym, aniżeli podają to oficjalnie globalistyczni &amp;bdquo;reformatorzy&amp;rdquo;, wpływają na losy uzależnionych od Brukseli i Waszyngtonu kraj&amp;oacute;w. Za sto lat liczyć się bowiem będzie nie to, czy weszliśmy do strefy euro, jakie podatki płaciliśmy na początku XXI wieku i jaki był nasz PKB, ale to, czy będziemy suwerennym państwem, jaką będziemy mieli liczbę ludności i czy będziemy jeszcze narodem polskim, czy zbiorowiskiem przypadkowych ludzi, oderwanym od tradycji religijnej, pozbawionym własnej kultury i tożsamości. To są priorytety polskiej racji stanu. Czynniki polityczne i gospodarcze są i muszą być wobec nich instrumentalne.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W celu realizacji owych priorytet&amp;oacute;w w obecnej sytuacji należy zweryfikować rzutującą na nie politykę zagraniczną Polski i ukierunkować ją na obszar eurazjatycki, na kt&amp;oacute;rym usytuowane są trzy z czterech najbardziej dynamicznie rozwijających się gospodarek świata, określanych skr&amp;oacute;tem BRIC &amp;ndash; Rosja, Indie, Chiny. W ukierunkowaniu tym istotny jest nie tylko potencjał gospodarczy tych państw, ale r&amp;oacute;wnież znaczenie polityczne. BRIC, w kt&amp;oacute;rego skład wchodzi także Brazylia, stanowi siłę, kt&amp;oacute;ra zdołała przekształcić jednobiegunowy świat ze Stanami Zjednoczonym jako jego hegemonem w układ policentryczny, rozpisany na rolę kilku mocarstw decydujących o jego kształcie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W otwarciu Polski na obszar eurazjatycki, nie wykluczającym relacji z Unią i USA, istotne jest to, że wymienione jego najsilniejsze podmioty gospodarcze i polityczne nie narzucają światu ateistycznej ideologii i kultury, nie zmuszają do politycznej poprawności i skrajnego liberalizmu. Rosja, kt&amp;oacute;ra jako nasz sąsiad jest reprezentantem numer jeden tego obszaru, może i powinna być nawet naszym sprzymierzeńcem w obronie zagrożonego przez zachodnie trendy chrześcijaństwa. Coraz częściej występuje bowiem na forum międzynarodowym jako jego obrończyni.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ubiegłoroczne jej poparcie dla Włoch, domagających się w Trybunale Strasburskim zachowania krzyża w szkołach, nie okazało się sporadyczne. W 2012 roku przedstawiciele Rosji podjęli spektakularne działania nas rzecz chrześcijaństwa. Na forum Komisji Praw Człowieka ONZ wystąpili w obronie prześladowanych chrześcijan w świecie, a ponadto wezwali jej przewodniczącego do zbadania problemu chrystofobii. Natomiast na ostatnim spotkaniu państw G-8 wyrazili sprzeciw wobec pr&amp;oacute;by włączania mniejszości seksualnych do grup podlegających obronie z uwagi na zagrożenie praw człowieka. Na uwagę zasługuje r&amp;oacute;wnież specjalna międzyfrakcyjna grupa utworzona ostatnio w parlamencie rosyjskim dla obrony chrześcijańskich wartości i jej inicjatywa nawiązania w tym celu wsp&amp;oacute;łpracy z przedstawicielami parlamentu europejskiego.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dokonanie jakichkolwiek zmian geopolitycznych w Polsce będzie trudne zwłaszcza w sferze ideowo-politycznej nie tylko dlatego, że jest im przeciwna &amp;ndash; wywodząca się z okrągłego stołu i podzielona na role &amp;ndash; &amp;bdquo;grupa trzymająca władzę&amp;rdquo;, ale r&amp;oacute;wnież dlatego, że nie jest na nie gotowe społeczeństwo polskie. Jego przytłaczająca większość jest zniewolona utopiami globalizmu, związanym z nimi liberalizmem i kulturą postmodernizmu. Nade wszystko zaś zniewolona dwoma stereotypami: &amp;bdquo;złej Rosji&amp;rdquo; i &amp;bdquo;dobrej Ameryki&amp;rdquo;. Stereotypy te są tak mocne, a towarzyszące im mity tak głębokie, że prowadzą do błędnych konkluzji, iż największym wsp&amp;oacute;łczesnym zagrożeniem dla Polski jest Rosja.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jakakolwiek pr&amp;oacute;ba odwołania do fakt&amp;oacute;w &amp;ndash; i wyjaśniania, że obecny stan Polski jest konsekwencją jej uzależnienia od Unii Europejskiej i Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych, a wyniszczające nas &amp;bdquo;reformy&amp;rdquo; Balcerowicza zostały podyktowane przez ekspert&amp;oacute;w amerykańskich z J. Sachsem na czele, reprezentującym nie rosyjską, lecz chicagowską szkołę ekonomiczną &amp;ndash; jest bezskuteczna. Antyrosyjskie emocje, panujące po katastrofie smoleńskiej we wszystkich polskich opcjach politycznych i mediach są obecnie nie do przezwyciężenia. O ile są one uzasadnione, gdy idzie o polską historię i związane z nią nasze negatywne doświadczenia epoki rozbior&amp;oacute;w, II RP i czas&amp;oacute;w komunizmu, o tyle w odniesieniu do wsp&amp;oacute;łczesności są przesadne, czy wręcz irracjonalne. Są nade wszystko świadectwem błędnego odczytania autentycznych zagrożeń dla Polski i przyczyn kryzysu, jaki ją obecnie dotyka.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ten stan rzeczy leży w interesie raczej &amp;bdquo;dobrej Ameryki&amp;rdquo; niż Unii Europejskiej, kt&amp;oacute;ra potrzebuje Rosji dla jej surowc&amp;oacute;w energetycznych. W interesie Ameryki i wspieranego przez nią ateistycznego porządku światowego oraz koncepcji światowego rządu jest podsycanie antyrosyjskich nastroj&amp;oacute;w w Polsce wobec przygotowywanego przez Episkopat Polski i Patriarchat Moskiewski pojednania narod&amp;oacute;w: polskiego i rosyjskiego. Dla ich wzrostu wykorzystywana jest r&amp;oacute;wnież katastrofa smoleńska. W tej sytuacji polskie obowiązki, jakie mają środowiska narodowe, zmuszają nas przede wszystko do racjonalnej oceny sytuacji i skoncentrowania działań w celu przezwyciężenia kryzysu myślenia i wyjścia z zaczarowanego kręgu utopii oraz mit&amp;oacute;w, czyniących beznadziejnymi nasze patriotyczne myśli i czyny.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Prof. Anna Raźny&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło/Источник: &amp;bdquo;Błękitna Polska&amp;rdquo; &amp;ndash; biuletyn zjazdowy (28.04.2012). &amp;bdquo;Голубая Польша&amp;rdquo; &amp;ndash; бюллетень co съезда &amp;bdquo;Голубoй Польши&amp;rdquo; (28.04.2012).&lt;br&gt;http://blekitnapolska.home.pl/bp.pdf&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c1233bf9351349a116f11156ff54a58" border="0" title="Biuletyn Błękitna Polska 28.04.2012 Бюллетень Голубая Польша.gif" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Okładka biuletynu &amp;bdquo;Błękitna Polska&amp;rdquo;&lt;/strong&gt; (28.04.2012).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Обложка бюллетеня &amp;bdquo;Голубая Польша&amp;rdquo;&lt;/strong&gt; (28.04.2012). &lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;Фото: blekitnapolska.home.pl&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Zob./Cм.:&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Anna Raźny, Czy Rosja będzie z nami bronić krzyża?&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł z miesięcznika &amp;bdquo;Aspekt Polski&amp;rdquo; nr 148/2010 (24.02.2010). &lt;strong&gt;Анна Разьны, Будет ли Россия защищать вместе с нами крест?&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья из журнала &amp;quot;Аспект Польский&amp;quot; № 148/2010 (24.02.2010):&lt;br&gt;- po polsku/на польском языке: http://www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=2979&amp;amp;Itemid=30&lt;br&gt;- po rosyjsku/на русском языке: http://perevodika.ru/articles/11725.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #993300"&gt;&lt;em&gt;W Polsce wsp&amp;oacute;lną z rosyjskimi prawosławnymi obronę zwalczanego w Europie krzyża utrudniać będą nie tylko fanatyczni zwolennicy obecnego kształtu Unii Europejskiej oraz jej ustawy zasadniczej &amp;ndash; Traktatu Lizbońskiego &amp;ndash; ale r&amp;oacute;wnież silne lobby amerykańskie, kt&amp;oacute;re kreuje naszą politykę wobec Rosji. Politykę transatlantycką, antyrosyjską. Taki charakter będzie ona miała tak długo, jak długo będą się z nim zgadzali polscy katolicy. Stanęli bowiem przed następującą alternatywą: albo będą nadal godzić się na dyktat Brukseli i Waszyngtonu w sprawach religii, albo p&amp;oacute;jdą za Ojcem Świętym i głosem sumienia, kt&amp;oacute;re podpowiada wsp&amp;oacute;lną z Rosją obronę krzyża w Europie i świecie.&lt;/em&gt; (prof. Anna Raźny).&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;br&gt;В Польше совместную с русскими православными оборону креста будут затруднять не только фанатичные приверженцы нынешней структуры Европейского Союза и его основного закона - Лиссабонского договора, но также и сильное американское лобби, которое формирует нашу политику в отношении России. Политику трансатлантическую, антироссийскую. Такой характер она будет иметь так долго, как долго с ним будут соглашаться польские католики. Они оказались перед следующим выбором: либо они будут по-прежнему мириться с диктатом Брюсселя и Вашингтона в вопросах религии, или пойдут за Святым Отцом и за голосом совести, который подсказывает, что необходимо совместно с Россией защищать крест в Европе и в мире.&lt;/em&gt; (проф. Анна Разьны).&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Anna Raźny, Czy możliwe jest partnerstwo Polski z Rosją?&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł z miesięcznika &amp;bdquo;Aspekt Polski&amp;rdquo; nr 147/2010 (29.01.2010). &lt;strong&gt;Анна Разьны, Возможно ли партнерство Польши с Россией?&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья из журнала &amp;quot;Аспект Польский&amp;quot; № 147/2010 (29.01.2010):&lt;br&gt;- po polsku/на польском языке: http://aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=2887&amp;amp;Itemid=30&lt;br&gt;- po rosyjsku/на русском языке: http://ursa-tm.ru/forum/index.php?/topic/2063-%d0%b3%d0%be%d1%81%d1%82%d0%b8%d0%bd%d0%b0%d1%8f-93/page__view__findpost__p__51705&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #993300"&gt;&lt;em&gt;Wydarzenia ostatnich lat pokazały, że opcja transatlantycka nie obejmuje interes&amp;oacute;w polskiego społeczeństwa i polskiej racji stanu, a wręcz im przeczy. (&amp;hellip;) W związku z tym rodzi się wiele pytań (&amp;hellip;) r&amp;oacute;wnież co do naszej roli w relacjach Unii z Rosją. Odpowiedź, iż jesteśmy czarnym koniem Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych jest niewystarczająca. Nie tylko dlatego, że jest zbyt prosta, ale nade wszystko dlatego, że potwierdzałaby naszą niezdolność do partnerstwa na trzech osiach: Warszawa&amp;ndash;Moskwa, Warszawa&amp;ndash;Bruksela i Warszawa&amp;ndash;Waszyngton. Decydujące o tych relacjach lobby amerykańskie w Polsce jest bowiem niezdolne do własnego partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi, wobec kt&amp;oacute;rych nie posiada żadnej autonomii i podmiotowości.&lt;/em&gt; (prof. Anna Raźny).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;События последних лет показали, что трансатлантическое направление не соответствует интересам польского общества и польским государственным интересам, но прямо им противоречит. (&amp;hellip;) В связи с этим напрашивается множество вопросов (&amp;hellip;) но также и о нашей роли в отношениях Евросоюза с Россией. Ответ, что мы являемся тёмной лошадкой Соединённых Штатов, недостаточен. Не только потому, что слишком прост, но прежде всего и потому, что подтверждает нашу неспособность к партнёрству на трёх осях: Варшава&amp;ndash;Москва, Варшава&amp;ndash;Брюссель и Варшава&amp;ndash;Вашингтон. Определяющее эти отношение американское лобби в Польше неспособно к собственно партнёрству с Соединёнными Штатами, по отношению к которым не является субъектом и не обладает никакой автономией.&lt;/em&gt; (проф. Анна Разьны).&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c120d9aae531d6566d84c155c231a67" border="0" title="Raźny Anna Raźny 2008 Анна Разьны.jpg" alt=""&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;&lt;em&gt;Фото: old.bfrz.ru&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Госпожа профессор Анна Разьны&lt;/strong&gt; &amp;ndash; директор Института России и Восточной Европы одного из старейших высших учебных заведений континента &amp;ndash; Ягеллонского университета. Презентация Института &amp;ndash; нa сайтe Библиотеки-фондa &amp;quot;Русское Зарубежье&amp;quot;: http://old.bfrz.ru/cgi-bin/news.cgi?id=30-05-2008-3&amp;amp;news=052008&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zob. także/Cм. также:&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Odrzucić &amp;bdquo;cywilizację Oświecenia&amp;rdquo;&lt;/strong&gt; (14.05.2011). &lt;strong&gt;Oтказаться от &amp;bdquo;цивилизации Просвещения&amp;rdquo;&lt;/strong&gt; (14.05.2011): http://polski.blog.ru/119385779.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;O politykę propolską&lt;/strong&gt; (25.06.2011). &lt;strong&gt;O пропольской политикe&lt;/strong&gt; (25.06.2011): http://polski.blog.ru/121578435.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Słowiańszczyzna i Rosja&lt;/strong&gt; (09.09.2011). &lt;strong&gt;Славянщизна и Россия&lt;/strong&gt; (09.09.2011): http://polski.blog.ru/126388051.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Włodzimierz Odnowiciel&lt;/strong&gt; (03.03.2012). &lt;strong&gt;Владимир Восстановитель&lt;/strong&gt; (03.03.2012): http://polski.blog.ru/144271379.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;Opr./Oбр. &amp;ndash; GG.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>анна разьны</category><category>anna raźny</category><category>błękitna polska</category><category>голубая польша</category><category>unia europejska</category><category>stany zjednoczone ameryki</category><category>антирусскость</category><category>antyrosyjskość</category><category>rosja</category><category>соединённые штаты америки</category><category>chrześcijaństwo</category><category>polityka propolska</category><category>христианствo</category><category>пропольская политика</category><category>россия</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/148859491.html</guid><pubDate>Sun, 22 Apr 2012 20:37:45 GMT</pubDate><title>Dramat 3 maja – Драма 3 мая</title><link>http://polski.blog.ru/148859491.html</link><description>&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c10d725f0e3d04e4c1126a41321a754" border="0" title="Wasniecow Wiktor Wasniecow Jeźdźcy Apokalipsy 1887 Виктор Васнецов Воины Апокалипсиса.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;bdquo;Dramat 3-go Maja w świetle najnowszych badań. Cztery przestrogi z XVIII-go wieku&amp;rdquo; &amp;ndash; odczyt Adama Doboszyńskiego&lt;/strong&gt;, wygłoszony 24 maja 1939 roku w sali Stowarzyszenia Technik&amp;oacute;w w Warszawie staraniem redakcji tygodnika literacko-społecznego &amp;bdquo;Prosto z Mostu&amp;quot;.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&amp;quot;Драма 3-го мая в свете новейших исследований. Четыре предостережения XVIII-го века&amp;quot; &amp;ndash; чтение Адама Дoбoшинскoгo, представленнoe 24 мая 1939 года в зале Ассоциации Техников в Варшаве, благодаря усилиям редакции литературно-общественного еженедельника &amp;quot;Прямо с моста&amp;quot;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;bdquo;Projekt włoskiego przybłędy&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Rok temu, w więzieniu lwowskim, wpadła mi w ręce książka wypożyczona jednemu z moich wsp&amp;oacute;łwięźni&amp;oacute;w z biblioteki więziennej, napisana przez J&amp;oacute;zefa Bielińskiego w r. 1905 pod tytułem: &amp;bdquo;Żywot ks. Adama Czartoryskiego&amp;quot;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Przypadkowo wziąłem tę książkę do ręki i zwr&amp;oacute;ciłem uwagę na pewien niezmiernie charakterystyczny ustęp. Autor książki wspomina o memoriale, kt&amp;oacute;ry ma się znajdować w archiwum Czartoryskich w Krakowie, memoriale podyktowanym w Paryżu w r. 1788 młodemu ks. Czartoryskiemu przez ks. Piattolego, włoskiego przybłędę, w&amp;oacute;wczas wychowawcę młodego Lubomirskiego, a następnie sekretarza Kr&amp;oacute;la Stanisława Augusta i jedną z najwybitniejszych osobistości Polski w okresie Sejmu 4-letniego. Ks. Piattoli podyktował młodemu Czartoryskiemu schemat poczynań konspiracyjnych, kt&amp;oacute;re miały na celu przeprowadzenie w Polsce reform. Na czele tej konspiracji miał stać Quatuorvirat &amp;ndash; czterech męż&amp;oacute;w, związanych przysięgą i tajemnicą. Mieli to być ludzie bardzo wpływowi, dobrzy patrioci, bogaci, światli. Do pomocy tym Quatuorvirom miano wybrać 8 członk&amp;oacute;w, r&amp;oacute;wnież wpływowych i możnych.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ta dwunastka stanowiłaby Kongres patriotyczny, kt&amp;oacute;ry miał przeprowadzić zmianę ustroju w Polsce. Pierwszym zadaniem tego Kongresu byłoby skonfederowanie wszystkich wojew&amp;oacute;dztw, zawładnięcie wojskiem przy eliminowaniu zupełnym &amp;oacute;wczesnego rządu, następnie przeprowadzenie wybor&amp;oacute;w do sejmu skonfederowanego. Sejm ten powinien był postanowić stworzenie stutysięcznej armii, wyznaczyć dw&amp;oacute;ch regimentarz&amp;oacute;w, jednego dla Korony, drugiego dla Litwy i wreszcie ustanowić Komitet Nadzwyczajny, kt&amp;oacute;ry by kierował sprawami publicznymi na prawach dyktatorskich. Zamierzano poza tym utworzyć komisję, kt&amp;oacute;ra zażąda od obywateli państwa przedstawienia sobie plan&amp;oacute;w, projekt&amp;oacute;w, myśli dotyczących przyszłej reformy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Z tych referat&amp;oacute;w miał się wyłonić projekt przyszłej konstytucji, kt&amp;oacute;ra miała być uchwalona przez Sejm. Poza tym mieli Quatuorviri w tajemnicy przed kr&amp;oacute;lem i rządem rozesłać swoich zaufanych męż&amp;oacute;w do wszystkich państw Europy w charakterze nieoficjalnych ambasador&amp;oacute;w Polski. Na tych ambasador&amp;oacute;w kwalifikowaliby się ludzie wyższych sfer, światli, towarzyscy i odpowiednio pod względem dyplomatycznym przygotowani. Wreszcie Komitet ten miał zawrzeć odpowiednie traktaty i ustalić politykę zagraniczną.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Masońskie kariery&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Przeczytawszy o tym projekcie Piattolego puściłem wodze wyobraźni i starałem się odtworzyć dzieje tego tak brzemiennego w następstwa czterolecia, 1788 do 1792. Wyobrażałem sobie postać Piattolego, kt&amp;oacute;ry stał się z czasem sekretarzem kr&amp;oacute;lewskim, a w&amp;oacute;wczas był wychowawcą młodego Lubomirskiego. Że Piattoli w og&amp;oacute;le dostał się do Polski i na to stanowisko dowodzi tylko, iż musiał należeć do masonerii.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Znamy z dzieła K. M. Morawskiego analogiczną karierę Lucchesiniego, r&amp;oacute;wnież włoskiego przybłędy, kt&amp;oacute;ry się dostał do masonerii, został powołany do Berlina, wkradł się w łaski Fryderyka i został posłem pruskim w Warszawie. Kariera Piattolego szła podobnie: dostał się do Warszawy, dostał się na dw&amp;oacute;r polski i jako preceptor jednego z młodych Lubomirskich wyjechał do Paryża. W Paryżu nastąpiło zapewne wtajemniczenie go do wyższych stopni masońskich. I w&amp;oacute;wczas Piattoli w tej stolicy &amp;oacute;wczesnego świata, w kt&amp;oacute;rej przygotowywała się rewolucja, podyktował młodemu Czartoryskiemu plan opanowania Polski, przeprowadzenia analogicznej imprezy, jaką masoneria zamierzała wykonać we Francji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Bo uprzytomnijmy sobie, kiedy to było.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jest to rok 1788. O dwa lata wcześniej we Frankfurcie odbył się zjazd zakonu masońskiego Illuminat&amp;oacute;w, na kt&amp;oacute;rym to zjeździe, jak to dzisiejsi historycy stwierdzają, zapadła uchwała zniesienia we Francji monarchii i jakoby zapadł r&amp;oacute;wnież wyrok śmierci na Ludwika XVI. Nie będzie zapewne dalekie od prawdy przypuszczenie, iż r&amp;oacute;wnocześnie z postanowieniem wywołania we Francji rewolucji musiano postanowić wywołanie analogicznej rewolucji i w Polsce. Świadczy o tym zupełna synchronizacja rewolucji francuskiej i bezkrwawej rewolucji, jaką był Sejm Czteroletni. W roku 1788 &amp;ndash; a więc w dwa lata po frankfurckiej decyzji wywołania rewolucji &amp;ndash; czynione są we Francji przygotowania do zwołania Stan&amp;oacute;w Generalnych, a w rok p&amp;oacute;źniej zostały zwołane te Stany, poprzedzone zarządzeniem przedłożenia przez wszystkie gminy tzw. &amp;bdquo;cahiers de doleances&amp;quot;, zażaleń i wniosk&amp;oacute;w poprawy. Rzecz ciekawa, iż Piattoli w swoim memoriale proponuje r&amp;oacute;wnież zażądanie od obywateli Rzpltej przedstawienia Komisji projekt&amp;oacute;w dotyczących przyszłej reformy.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Widzimy daleko idącą analogię. Jest rzeczą zupełnie jasną nie tylko dziś, ale musiało być jasne i w&amp;oacute;wczas, iż żądanie od każdej gminy w kraju przedstawienia projekt&amp;oacute;w naprawy konstytucji jest rzeczą całkowicie utopijną i może mieć jedynie na celu wywołania nastroj&amp;oacute;w rewolucyjnych.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Quatuorvirat&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zastanawiałem się, kto m&amp;oacute;gł należeć do tego Quatuorviratu, kierującego losami Polski i skojarzyłem sobie w głowie projekt Piattolego z jednym ze sprawozdań, kt&amp;oacute;re w czasie Sejmu Czteroletniego wysłał do kr&amp;oacute;la pruskiego jego wysłannik w Warszawie Lucchesini. Ot&amp;oacute;ż Lucchesini pisze, że &amp;oacute;wczesna Polska, jej polityka, a w szczeg&amp;oacute;lności działalność Sejmu Czteroletniego zależy od ściśle zakonspirowanej czw&amp;oacute;rki ludzi, do kt&amp;oacute;rych należą &lt;strong&gt;Potoccy Ignacy i Stanisław&lt;/strong&gt;, marszałek &lt;strong&gt;Stanisław Małachowski&lt;/strong&gt;, i reprezentant Małopolski, będącej pod zaborem austriackim, &lt;strong&gt;Ignacy Morski&lt;/strong&gt;. Tych czterech ludzi było tak zakonspirowanych, iż o tej czw&amp;oacute;rce kierującej nie wiedział kr&amp;oacute;l polski..., ale wie o nich ambasador kr&amp;oacute;la pruskiego Lucchesini. Lucchesini zawiadamia swego monarchę, jakie będą posunięcia tych zakonspirowanych Quatuorvir&amp;oacute;w, daje im rady i wskaz&amp;oacute;wki i nawet w liście skierowanym do kr&amp;oacute;la pruskiego zapowiada, jakie będą przyszłe posunięcia tych zakonspirowanych władc&amp;oacute;w Polski.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Szczeg&amp;oacute;ł ten zaczerpnąłem z książki Jędrzeja Giertycha, kt&amp;oacute;ry wziął go z Kalinki piszącego przed pięćdziesięciu laty. Giertych wyciąga wniosek, iż ludzie ci obdarzali Lucchesiniego swoim zaufaniem dlatego, iż był to ambasador sprzymierzeńca Polski. Mam wrażenie, iż podstawy zaufania rządzących Polską Quatuorvir&amp;oacute;w do Lucchesiniego nie tworzył fakt, iż Lucchesini był ambasadorem Prus, tylko, że Lucchesini był wysokiego wtajemniczenia masonem.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tak czy owak możemy stwierdzić fakt już dzisiaj niewątpliwy, ustalony historycznie, iż Polską z czas&amp;oacute;w Sejmu Czteroletniego kierowało, może m&amp;oacute;wię za silnie, w każdym razie w tej Polsce decydującą rolę odgrywało dw&amp;oacute;ch przybłęd&amp;oacute;w, nie mających z Polską nic wsp&amp;oacute;lnego: jednym z tych ludzi był &lt;strong&gt;Lucchesini&lt;/strong&gt;, drugim był &lt;strong&gt;Piattoli&lt;/strong&gt;. Doszło do tego, iż projekt Konstytucji 3-go Maja spisano po francusku, gdyż Piattoli językiem polskim nie władał i potem dopiero przetłumaczono ten projekt na język polski.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Czy obalać mit?&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tyle jako wstęp do tych rzeczy, kt&amp;oacute;re chciałbym Państwu dziś wieczorem powiedzieć.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Przyznaję się, iż przemyśliwując te dziwne okoliczności Sejmu Czteroletniego i Konstytucji 3-go Maja popadłem w poważną rozterkę. Zastanawiałem się nad tym, czy w og&amp;oacute;le posuwać się po tej drodze, czy interesować się kulisami tych zdarzeń, czy też raczej stanąć na stanowisku, na jakim Polska stoi od lat stu, na stanowisku nie tykania mitu 3-go Maja. Przecież na tym micie chowało się w Polsce szereg pokoleń, ten mit za czas&amp;oacute;w rozbior&amp;oacute;w zagrzewał ludzi do wysiłk&amp;oacute;w, ten mit rozgrzewał zesłańc&amp;oacute;w wędrujących na Sybir &amp;ndash; i wielu, wielu jest ludzi w Polsce, dla kt&amp;oacute;rych ten mit stanowi rzecz bardzo szacowną i drogą. M&amp;oacute;wię tutaj oczywiście o ludziach dobrej woli. Poza tym jest wielu ludzi, dla kt&amp;oacute;rych ten mit stanowi broń, kt&amp;oacute;rą z pełną świadomością i cynizmem operują. Że ten mit działa, to widzimy co roku w dniu 3-go maja.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zastanawiając się nad rolą Lucchesiniego i Piattolego, zastanawiałem się nad tym, czy należy ten mit obalać, czy należy iść dalej po drodze, kt&amp;oacute;rą szło w Polsce wielu badaczy: i Kalinka przed 50 laty, i K. M. Morawski, po części prof. Skałkowski i wielu innych. Zastanawiałem się, czy my mamy dziś po odzyskaniu niepodległości burzyć ten mit, czy powinniśmy go zachować. Warunkiem zachowania tego mitu jest zaprzestanie wszelkich dalszych badań na ten temat i zaprzestanie popularyzowania rewelacyjnych wynik&amp;oacute;w tych badań.&lt;br&gt;&lt;br&gt;I tu uprzytomniłem sobie dwa rodzaje zarzut&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;re wysuwają przeciwnicy burzenia mitu 3-go Maja. Jeden zarzut klasyczny, znany wszystkim, o kt&amp;oacute;rym wie każda służąca i każdy dorożkarz, tj. zarzut szargania świętości: święto 3-go Maja, to święto narodowe. Nie wolno tego tykać.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zarzut ten łączy się w bardzo ciekawy spos&amp;oacute;b z tak żywą w ostatnich czasach dyskusją na temat bronzowienia i odbronzawiania wielkich ludzi i wielkich zdarzeń. Bywają mity pewnych fakt&amp;oacute;w historycznych i bywają mity ludzi, i tak jak bronzowić i odbronzawiać można ludzi, tak r&amp;oacute;wnież można ubronzawiać i odbronzawiać pewne fakty historyczne. Weźmy na przykład mit Unii lubelskiej, mit r&amp;oacute;wnież działający potężnie na umysły i wyobraźnię. Nie trudno byłoby przypuszczam ten mit w takiej czy innej formie odbronzować i wiem, iż w tym kierunku przedsiębrane są pr&amp;oacute;by.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Można by zbadać, jak to było w Lublinie, można by spr&amp;oacute;bować ten fakt historyczny umniejszyć, odbrązować, ośmieszyć. Czytałem niedawno książkę, kt&amp;oacute;ra wprowadza za kulisy wyprawy wiedeńskiej. Ale jeżeli chodzi o kwestię ubronzowania pewnych fakt&amp;oacute;w historycznych, to zdaje mi się, że sprawa 3-go Maja stanowi tutaj wypadek zupełnie klasyczny. Nar&amp;oacute;d stoi dziś wobec dylematu, czy dalej bronzować akt 3-go Maja, czy puścić snop światła i starać się wykryć prawdę, prawdę historyczną, tyczącą się Sejmu Czteroletniego, w szczeg&amp;oacute;lności aktu 3-go Maja.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jest jeszcze druga strona tego medalu. Chodzi o rzecz bardzo dziś modną w psychologii i to zar&amp;oacute;wno indywidualnej, jak i zbiorowej: o kwestię kompleksu niższości. Pytanie wygląda tak: czy należy w narodzie, kt&amp;oacute;ry cierpi chronicznie od lat 200 na kompleks niższości, ten kompleks niższości pogłębiać przez dewaluowanie pewnych zdarzeń, kt&amp;oacute;re przywykliśmy uważać za zdarzenia wielkiej miary w życiu narodu? Czy nie jest niezręczna taktycznie chęć, by ten wspaniały zryw patriotyczny, tę wspaniałą reformę, kt&amp;oacute;rą zwykliśmy wielbić, nagle detronizować? Czy nie dojdzie w&amp;oacute;wczas nar&amp;oacute;d do tego wniosku, iż skoro nawet tak wzniosły fakt okazuje się w rezultacie faktem ujemnym, i skoro największe nasze zrywy, że tak powiem, państwowotw&amp;oacute;rcze zostały w ciągu ostatnich dwustu lat inicjowane i wyreżyserowane przez ręce obce, ręce przynajmniej obojętne, jeżeli nie wrogie &amp;ndash; czy uświadomienie sobie przez nar&amp;oacute;d takiego faktu nie pogłębi w nim tej rozterki duchowej, w kt&amp;oacute;rej nar&amp;oacute;d polski od dwustu lat się znajduje? Czy w chwili, kiedy prężymy się do skoku, w chwili skupienia wszystkich sił psychicznych, moralnych i intelektualnych, tego rodzaju podważanie pewnych wszczepianych w umysły Polak&amp;oacute;w pojęć nie jest rzeczą po prostu karygodną?&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wiem, iż wychodząc z tej sali będziecie się Państwo w rozmowach swoich nad tym zastanawiali, czy jest rzeczą dobrą czy złą, że ten temat dziś poruszam? Jestem przekonany, że zdania na ten temat będą rozbieżne. Jednak chcę stwierdzić, że zdaję sobie sprawę z tego, iż te pr&amp;oacute;by odbronzawiania aktu 3-go Maja mogą tylko w&amp;oacute;wczas być usprawiedliwione, jeśli potrafi się wykazać, że ten mit w życiu narodu stał się szkodliwy. I to jest celem dzisiejszego odczytu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Szkodliwy mit&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jestem najgłębiej przekonany, iż mit 3-go Maja, mit tego masowego zrywu, kt&amp;oacute;rym nar&amp;oacute;d polski zadokumentował jakoby przed światem swoją wolę do samoistnego bytu i swą umiejętność stworzenia nowych form życia państwowego, stał się dziś szkodliwy. Uważam, iż w miejsce tego mitu powinna przyjść prawda. Dlaczego?&lt;br&gt;&lt;br&gt;Przyznam się, iż już dość dawno, może od lat dwudziestu, nie rozumiem w pełni ludzi, kt&amp;oacute;rzy m&amp;oacute;wią, że to jest takie niesłychanie krzepiące dla naszej świadomości narodowej poczucie, iż na dwa lata przed upadkiem zdobyliśmy się na tak wspaniały zryw. Przyznam się, że to rozumowanie nie trafia mi do przekonania. Gdybym wiedział, że Polska upadła w chwili największej depresji, największego wyczerpania sił tw&amp;oacute;rczych, gdybym mał przekonanie, że Polska upadła dlatego, bo wszyscy wielcy ludzie w narodzie byli zgnici, bo Polska nie miała ani ludzi ofiarnych, ani dobrej woli, to w&amp;oacute;wczas można by powiedzieć, że była to rzecz nieunikniona: Polska musiała upaść.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ale ta myśl, iż znalazło się wielu ludzi światłych, ofiarnych, że znalazła się elita, grono wybrane, kt&amp;oacute;re zdobyło się na to, by nar&amp;oacute;d wprowadzić na drogę świetlanego rozwoju i że nar&amp;oacute;d zdobył się nawet na rzecz wiekopomną, kt&amp;oacute;rą zaimponował całemu światu, a w p&amp;oacute;łtora roku p&amp;oacute;źniej Polska upadła i to upadła w spos&amp;oacute;b haniebny, nie b&amp;oacute;jmy się tego wyrazu &amp;ndash; kampania Poniatowskiego i Kościuszki, kt&amp;oacute;rzy mieli bronić Konstytucji 3-go Maja, miała przebieg niesłychanie żałosny; kr&amp;oacute;l i Kołłątaj w haniebny spos&amp;oacute;b zgłaszają sw&amp;oacute;j akces do Targowicy &amp;ndash; ta myśl o niechlubnym końcu niepodległego bytu Polski jest potworna. Odpowiada się na to: zrehabilitowało nas powstanie Kościuszki. Powstaniem Kościuszki Polska jakoby zadokumentowała, iż broni nie tylko swojej niepodległości, ale i idei wyrażonych w Konstytucji 3-go Maja. Czy to twierdzenie jest aby słuszne?&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dla mnie cały problem naszych powstań łączy się psychologicznie ściśle z problemem Konstytucji 3-go Maja. Wielbię i podziwiam tw&amp;oacute;rc&amp;oacute;w, inicjator&amp;oacute;w i wykonawc&amp;oacute;w naszych powstań, uczestnik&amp;oacute;w powstania Kościuszki, uczestnik&amp;oacute;w Legion&amp;oacute;w, uczestnik&amp;oacute;w powstania w r. 1830, uczestnik&amp;oacute;w powstania w r. 1863, uchylam czoła r&amp;oacute;wnież przed krwią ofiarnie przelaną w r. 1905, nie kwestionuję faktu, że z najtragiczniejszych nawet klęsk nar&amp;oacute;d wyciągał duże korzyści moralne, krzepiące go do dalszej walki, ale te wszystkie zdarzenia historyczne pogłębiają we mnie jeszcze ten kompleks niższości.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ja m&amp;oacute;wię sobie: jeżeli tylokrotnie najlepsi członkowie naszego narodu, najbardziej ofiarni, najbardziej bohaterscy zdobywali się na walkę o niepodległość &amp;ndash; tyle razy z takim poświęceniem, z taką ofiarą, i jeżeli zawsze ta rzecz paliła na panewce, jeżeli nasze powstania nie dały nam niepodległości, mimo iż niekiedy byliśmy od tej niepodległości bardzo niedaleko, to mam wrażenie, że bronzowanie tych wszystkich mit&amp;oacute;w jest niecelowe. I jest celowe i pożądane oświetlenie, dlaczego wysiłki najlepszych syn&amp;oacute;w narodu polskiego na przestrzeni 150 lat prowadziły z reguły do przegranej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Uważam, że jeżeli się da to oświetlenie, i jeżeli w m&amp;oacute;zgi og&amp;oacute;łu Polak&amp;oacute;w wrazi się myśl, iż był jakiś pow&amp;oacute;d konkretny, wyraźny, dla kt&amp;oacute;rego wysiłki najlepszych syn&amp;oacute;w narodu przez 150 lat nie doprowadziły do zwycięstwa, uważam, że jeżeli się myśl taka w umysłach og&amp;oacute;łu Polak&amp;oacute;w wryje, to w&amp;oacute;wczas nasz kompleks niższości nie tylko się nie pogłębi, ale przeciwnie zniknie: poczujemy się na siłach do stawiania czoła niebezpieczeństwom, gdy będziemy wiedzieli, czego unikać, by zamiast tryumfu wszelkie nasze wysiłki nie kończyły się tragicznie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Problem bronzowienia&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;M&amp;oacute;wi się o szarganiu świętości, o symbolach, m&amp;oacute;wi się o autorytetach. Pamiętamy wszyscy niedawną dyskusję na temat bronzowienia Mickiewicza, na temat odbronzawiania Sobieskiego &amp;ndash; opinia publiczna doszła w&amp;oacute;wczas mniej więcej do takiego wniosku:&lt;br&gt;&lt;br&gt;Każdy wielki człowiek ma swoje małe strony, ma swoje śmieszności, miał w życiu chwile, kt&amp;oacute;rych się wstydzi, ma swoje zakamarki, do kt&amp;oacute;rych nierad zagląda. Problem wygląda w ten spos&amp;oacute;b: czy te ujemne momenty, w życiu wielkiego człowieka nieuniknione, czy te ujemne strony r&amp;oacute;wnoważą jego zasługi, kt&amp;oacute;re w opinii polskiej zostały ubronzowane? Innymi słowy, czy zasługi Mickiewicza, o kt&amp;oacute;rych wie każdy dwunastoletni czy czternastoletni Polak, czy te zasługi nikną w por&amp;oacute;wnaniu z pewnymi ujemnymi cechami charakteru czy epizodami życia?&lt;br&gt;&lt;br&gt;Weźmy postać Sobieskiego. Sobieski w umyśle og&amp;oacute;łu Polak&amp;oacute;w jest postacią rycerską, symbolizującą rolę Polski jako przedmurza chrześcijaństwa, Sobieski to jest wielki w&amp;oacute;dz, to jest nieustraszony rycerz, to jest wielki katolik. I pamiętamy wszyscy niedawno wydaną książkę, oświetlającą życie zakulisowe, oświetlającą od tyłu życie Sobieskiego. Książka ta napsuła bardzo dużo krwi. I znowu wyłania się pytanie: czy pewne ciekawostki z życia Sobieskiego, kt&amp;oacute;re mogą rzucić na niego światło nieprzychylne, podrywają kontury postaci Sobieskiego, jakie się wyryły w m&amp;oacute;zgach i przede wszystkim w sercu każdego Polaka? Mam wrażenie, że nie podrywają. Tak samo, jeżeli chodzi o rewelacje o Mickiewiczu mam wrażenie, że nie podrywają bynajmniej zasadniczego obrazu tego najgenialniejszego moim zdaniem człowieka, kt&amp;oacute;rego wydały dzieje Polski.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Problem bronzowienia czy odbronzowiania łączy się więc ściśle z problemem narastania pewnych świętości, pewnych autorytet&amp;oacute;w w życiu narodu. I może ustalimy tutaj pewne zasady: możemy powiedzieć, że jeżeli pewne mity osnuły się dokoła wielkich postaci i zdarzeń historycznych, jeżeli jakiś mit mający wielkie walory jest w og&amp;oacute;lnych zarysach prawdziwy, w&amp;oacute;wczas mamy prawo żądać, by zbyt natarczywie nie szukano dziur na całym, by zbyt natarczywie nie zaglądano za kulisy ludzi i wypadk&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ale bywają wypadki, kiedy mity są w swym og&amp;oacute;lnym zrębie nieprawdziwe, jak to jest z mitem 3-go Maja. Uważam, że skoro badania historyczne doprowadzają do wniosku, iż dany mit w og&amp;oacute;lnym swoim zarysie jest nieprawdziwy, to nie jest celowe i nie jest wskazane ten mit bronzowić, przeciwnie &amp;ndash; należy dążyć do prawdy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Przez lat 150 z Sejmu Czteroletniego i z Konstytucji 3-go Maja tworzono pewien symbol. Cel był podw&amp;oacute;jny. Jeden był cel, kt&amp;oacute;ry przyświecał ludziom dobrej woli, aby nar&amp;oacute;d w swej walce o niepodległość miał siłę motoryczną, kt&amp;oacute;ra by zagrzewała serca i wyobraźnię. Drugi był cel jeszcze wyraźniejszy, cel masoński.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Sejm Czteroletni i Konstytucja 3-go Maja, to typowe osiągnięcia masonerii, to nie tylko tryumf masonerii jako takiej, ale tryumf ducha masońskiego i metod masońskich w życiu polskim. Jest rzeczą jasną, iż masoneria, kt&amp;oacute;ra rządzi Polską od lat dwustu, była zainteresowana w tym, by ten mit podsycać &amp;ndash; i jest nadal zainteresowana. I ostrzegam Państwa przed wszelkimi pr&amp;oacute;bami, czynionymi już od lat wielu, podważenia, podrywania i ośmieszenia wszelkich usiłowań, dążących do rzucenia światła na kulisy 3-go Maja. Powtarzam jeszcze raz: jest w Polsce dużo ludzi, kt&amp;oacute;rzy w dobrej wierze starają się ten mit galwanizować i utrzymywać. Ale mit ten stał się zupełnie wyraźnie określoną bronią i jednym z narzędzi masonerii dla utrzymania jej wpływ&amp;oacute;w w Polsce. W tym sensie mit ten jest narzędziem bieżącej polityki i narzędzie to musi być z rąk masonerii wytrącone. (Oklaski).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c1160013b835458ca2abbc06aa27f0d" border="0" title="Polska rozbiory Rzeczypospolitej Разделы Речи Посполитой - Kopia.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Antyrosyjski sojusz Rzeczypospolitej z Prusami, wspieranymi przez Wielką Brytanię (29.03.1790) był samob&amp;oacute;jczym błędem Polak&amp;oacute;w.&lt;br&gt;Антирусский союз Речи Посполитой с Пруссией, поддерживаемой Великобританиeй&amp;nbsp; (29.03.1790), это была самоубийственнaя ошибка Поляков.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Reformy Czartoryskich czy 3-ci Maj?&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Spośr&amp;oacute;d Polak&amp;oacute;w najbardziej wpływowym działaczem był w epoce Sejmu Czteroletniego ks. Kołłątaj. Obok Kołłątaja znamy wiele nazwisk myślicieli, publicyst&amp;oacute;w, działaczy politycznych i społecznych, widzimy imponującą plejadę ludzi dążących do naprawy Rzeczypospolitej. I utarło się u nas mniemanie, że Konstytucja 3-go Maja, że cały dorobek Sejmu Czteroletniego, to był przewr&amp;oacute;t, to był przełom w duchowym życiu Polski. Uczono nas, że po dwustu latach nierządu dopiero w latach 1788/92 skierowano wreszcie nawę Rzeczypospolitej na tory odrodzenia i odrzucono to wszystko, co w Polsce było zgniłym i rozszarpano wreszcie te węzły ustrojowe, kt&amp;oacute;re przeszkadzały narodowi w duchowym renesansie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W moim przekonaniu mniemanie to jest błędne. Nasze oficjalne dziejopisarstwo waha się z zajęciem stanowiska na ten temat. M&amp;oacute;głbym się jednak powołać na profesora Uniwersytetu Poznańskiego, Skałkowskiego, kt&amp;oacute;ry rzucił tę myśl &amp;ndash; myśl, kt&amp;oacute;rą podchwytuję, i kt&amp;oacute;ra moim zdaniem powinna się stać w Polsce własnością szerokiego og&amp;oacute;łu, myśl, że okres, w kt&amp;oacute;rym Polska weszła na drogę przełomowych reform, to był okres wcześniejszy o ćwierć wieku od Konstytucji 3-go Maja, okres reform Czartoryskich w latach 1764-1768.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ponieważ rzecz tę uważam za niezmiernie ważną, więc pozwolę sobie trochę szerzej na ten temat tutaj pom&amp;oacute;wić.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Choroba saska&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Musimy sięgnąć do czas&amp;oacute;w saskich, do czas&amp;oacute;w najgłębszego upadku. Polska jest w&amp;oacute;wczas ciężko chora. Trawi ją od stu lat gorączka złotej wolności, choruje na demokratyzm, zanik władzy i autorytetu, choruje na nieodłączny od liberalnej demokracji pacyfizm, kt&amp;oacute;ry zabija w narodzie cechy rycerskie i nar&amp;oacute;d towarzysz&amp;oacute;w pancernych przemienia w nar&amp;oacute;d hreczkosiej&amp;oacute;w. Choruje Polska na materializm &amp;ndash; ciężkie niedomaganie, prowadzące do rozhartowania charakter&amp;oacute;w i do zaniku cn&amp;oacute;t obywatelskich.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Prawda, że w tych ciężkich czasach zacieśniają się więzy, łączące polskość z katolicyzmem. Ale nie jest to już, niestety, katolicyzm Oleśnickich i Hozjusz&amp;oacute;w, a tym bardziej nie jest to surowy i zdobywczy katolicyzm średniowiecza, wiara gorąca jak płomień, w kt&amp;oacute;rej ogniu przetapiają się przywary osobiste i niesprawiedliwości społeczne. Katolicyzm XVIII wieku jest chory. I to jest jednym z powod&amp;oacute;w, dla kt&amp;oacute;rych tak ciężko chora była w XVIII wieku i Polska.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Skończyła się już ofensywa kontrreformacji; podgryzany racjonalizmem, w rozbracie ze schodzącą na manowce wiedzą, podminowany masonerią, zagnieżdżającą się nawet w szeregach duchowieństwa, Kości&amp;oacute;ł katolicki wchodzi w XVIII wieku w okres słabości, z kt&amp;oacute;rego zaczyna się tryumfalnie dźwigać dopiero w naszych czasach. Nawiasem m&amp;oacute;wiąc, w chwili, gdy katolicyzm tryumfalnie się dźwiga, dźwiga się r&amp;oacute;wnież i Polska.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Osłabiony w XVIII wieku katolicyzm nie m&amp;oacute;gł się stać dźwignią, kt&amp;oacute;ra by dopomogła Rzpltej do poniesienia się z upadku. Pijana tradycjami dawnej świetności, pijana rozpasaniem demokracji szlacheckiej, pijana małmazją i węgrzynem, Rzeczpospolita staje się bezwładna i bezbronna. Dokoła warują uzbrojeni po zęby i żarłoczni sąsiedzi. Jeszcze 6 dziesiątk&amp;oacute;w lat hamuje kr&amp;oacute;la pruskiego Rosja, licząc na to, że cała Polska stanie się jej łupem.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W wyczerpanym organizmie Polski zagnieżdżają się bakcyle masońskie. Masonem jest nie tylko August II, nie tylko bigot August III, ale stanie się nim r&amp;oacute;wnież i Stanisław Poniatowski. Pierwszy ślad istnienia masonerii w Polsce spotykamy pod datą 1729. Im dalej w wiek XVIII, tym większy w Polsce zasięg wpływ&amp;oacute;w masońskich.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Z ducha i potrzeb narodu&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ale &lt;strong&gt;epoka saska nie jest tylko epoką upadku i marazmu&lt;/strong&gt;. Zawsze tak bywa, że gdy nar&amp;oacute;d osiągnie dno upadku, w&amp;oacute;wczas widzimy już narastające siły, kt&amp;oacute;re mają, o ile nar&amp;oacute;d nie jest przeznaczony na zagładę, wyprowadzić go z powrotem na drogę wielkości. W upadku saskim budzi się w narodzie polskim świadomość klęski i potrzeba odrodzenia. Dwu braci Czartoryskich, Michał i August, organizują stronnictwo zwane &amp;bdquo;familią&amp;quot;, stronnictwo, kt&amp;oacute;re niewątpliwie wypływa z ducha narodu polskiego, stronnictwo, kt&amp;oacute;re nie szukało inspiracji z zewnątrz, kt&amp;oacute;re co prawda szukało nieraz pomocy na zewnątrz kraju, kt&amp;oacute;re pod koniec swojej działalności sprzymierzyło się nawet z Rosją, ale kt&amp;oacute;re było wyrazem ducha i potrzeb narodu. Obok Czartoryskich wysuwają się na czoło w tym stronnictwie kanclerz Zamoyski i ks. Konarski. Idee ich krążą po kraju, zastępy ich zwolennik&amp;oacute;w są zwarte i liczne.&lt;br&gt;&lt;br&gt;I wreszcie przychodzi chwila pomyślna, w kt&amp;oacute;rej Czartoryscy mogą przystąpić do wykonania swoich reform. August III umiera, Stanisław August Poniatowski, siostrzeniec Czartoryskich, zostaje kr&amp;oacute;lem. I w&amp;oacute;wczas to na sejmie r. 1764 Czartoryscy przystępują do reform zdaniem moim głębszych, dalej sięgających niż reformy, kt&amp;oacute;rych dokonał Sejm Czteroletni. Przede wszystkim do reform przemyślanych, do reform dojrzałych. Reformy Czartoryskich są dojrzałe, przeprowadzane ręką mistrzowską. Nie będę się tutaj wdawał w szczeg&amp;oacute;łową historię. Muszę stwierdzić, iż w najważniejszych dla życia polskiego sprawach, a więc w sprawie mieszczańskiej, w sprawie żydowskiej i w sprawie ustroju &amp;ndash; Czartoryscy rzucili podwaliny pod odrodzenie Polski.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Weźmy kwestię Żyd&amp;oacute;w, tak chętnie przemilczaną przez naszych historyk&amp;oacute;w. Czartoryscy przeprowadzili w r. 1764 na sejmie rozwiązanie sejmu żydowskiego, tzw. sejmu czterech prowincji, kt&amp;oacute;ry od lat 150 rządził żydostwem w Polsce. Trzeba pamiętać, iż w latach minionych większość sejm&amp;oacute;w polskich zerwano za poduszczeniem Żyd&amp;oacute;w. Czartoryscy położyli kres rozwojowi żydowskiej potęgi: rozwiązali sejm żydowski, skasowali automatyczną nobilitację chrzczonych Żyd&amp;oacute;w, nałożyli na Żyd&amp;oacute;w pogł&amp;oacute;wne. Wreszcie w r. 1763 wyszedł dekret, kt&amp;oacute;ry m&amp;oacute;gł był rozwiązać problem żydowski: wydano nakaz zawierania przez Żyd&amp;oacute;w paktu z każdym miastem polskim, przy czym jeżeli miasto paktu nie zawrze, to Żydom nie wolno działać i mieszkać w danym mieście. Jak widzimy, problem żydowski wszedł w reformach Czartoryskich na drogę radykalnego załatwienia.&lt;br&gt;&lt;br&gt;To samo, jeśli chodzi o sprawę mieszczan. Nie będę się wdawał w szczeg&amp;oacute;ły. Muszę stwierdzić tylko, że renesans miast polskich datuje się już od reform lat 1764-68. Sejm Czteroletni przychodzi do gotowego, zastaje miasta zregenerowane, a jednak dopuszcza przedstawicieli miast do Sejmu tylko z głosem doradczym. Można powiedzieć, iż Sejm Czteroletni na punkcie mieszczan, ich prerogatyw okazał się o wiele mniej śmiałym i odważnym niż książęta Czartoryscy, pomimo, iż za czas&amp;oacute;w Sejmu Czteroletniego przewodnicy mieszczaństwa polskiego zorganizowali się w masonerii i dzięki temu mogli liczyć na większe uwzględnienie swoich dezyderat&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jeżeli chodzi o kwestię chłop&amp;oacute;w, to w r. 1767 uchwalił sejm karę śmierci na szlachcica, zabijającego chłopa. Jest to bodaj od czas&amp;oacute;w Kazimierza&amp;nbsp; Wielkiego pierwsza ustawa na korzyść chłopa w Polsce, ustawa, kt&amp;oacute;ra bierze chłopa pod opiekę prawa, kt&amp;oacute;ra daje mu prawa ludzkie. Należy stwierdzić, iż Sejm Czteroletni, w szczeg&amp;oacute;lności Konstytucja 3-go Maja nie zrobiły dla chłopa nic.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wreszcie kwestia ustroju. Liberum veto jak rak toczyło Polskę do stu lat. Należy stwierdzić rzecz bezwarunkową i w naszej historii dziwnie mało podkreślaną, iż właśnie Czartoryskim zawdzięcza Polska faktyczne zniesienie liberum veto.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Na sejmie elekcyjnym w r. 1764 Czartoryscy przeforsowali, iż wszystkie następne sejmy będą nadal odbywały się pod węzłem konferencji. Ustr&amp;oacute;j polski wymagał, jak wiadomo, do uchwał sejmowych jednomyślności, ale przewidywał instytucję konfederacji. Gdy nar&amp;oacute;d polski był w niebezpieczeństwie, kiedy groziła mu katastrofa, w&amp;oacute;wczas zawiązywał konfederację, a w tej konfederacji obowiązywała zwykła większość głos&amp;oacute;w. Z reguły stawało się to z chwilą śmierci kr&amp;oacute;la. Sejmy tzw. konwokacyjne, a następnie elekcyjne odbywały się od czas&amp;oacute;w Zygmunta Augusta pod węzłem konfederacji, tzn. decydowała większość głos&amp;oacute;w. Czartoryscy przeprowadzili swą reformę ustroju w spos&amp;oacute;b klasyczny, usuwając zło, a pozostając w ramach tradycyjnego ustroju Rzpltej. Zwalczyli liberum veto w ten spos&amp;oacute;b, że na przyszłość wszystkie sejmy miały się odbywać pod węzłem konfederacji, tym samym na przyszłość wszystkie sejmy miały rozstrzygać większością głos&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Najgłębsza tragedia naszych dziej&amp;oacute;w&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Gdyby ta reforma się była utrzymała, w&amp;oacute;wczas konstytucja polska, ustr&amp;oacute;j Polski, byłby w 95 % raz na zawsze uzdrowiony. Niestety, wr&amp;oacute;g czuwał. Katarzyna zorientowała się poniewczasie do czego dążą Czartoryscy i zażądała wycofania gł&amp;oacute;wnych reform, a w szczeg&amp;oacute;lności zażądała rozwiązania konfederacji. I tutaj następuje tragedia, jedna z najgłębszych tragedii naszych dziej&amp;oacute;w, tragedia, do kt&amp;oacute;rej opisania nie wziął się do tej pory żaden pisarz, nie znalazł się dramaturg, kt&amp;oacute;ry by ją wni&amp;oacute;sł na deski teatralne. Tragedia, z kt&amp;oacute;rej płynie dla nas bardzo głęboka nauka.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tragedia tym większa, iż kr&amp;oacute;l Stanisław August, człowiek słabego charakteru, wiotki jak trzcina, człowiek, o kt&amp;oacute;rym historycy wydają jak najbardziej ujemny sąd, jednak zdecydował się na otwarty konflikt z Katarzyną i wydał odpowiednie rozkazy wojsku. Niestety, Czartoryscy ustąpili i przyjęli gwarancję Katarzyny.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Obaj Czartoryscy, starcy liczący już w&amp;oacute;wczas grubo powyżej 60 lat, ludzie krwi jagiellońskiej, fortun ogromnych, przyzwyczajeni od lat kilkudziesięciu do rzucania swego głosu na szalę wszystkich wydarzeń w Polsce, ludzie, za kt&amp;oacute;rymi szła większość patriot&amp;oacute;w polskich, ludzie, kt&amp;oacute;rzy dla przeprowadzenia w Polsce reform nie wahali się posłużyć Rosją wbrew własnym interesom Rosji, wielcy politycy, kt&amp;oacute;rzy własnymi rękoma położyli zrąb swoich reform, kt&amp;oacute;rzy wprowadzili Polskę na drogę wiodącą do odrodzenia &amp;ndash; natknąwszy się na sprzeciw Katarzyny załamali się i ustąpili.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Pierwsza przestroga&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Są to rzeczy zbyt mało znane i dlatego uważałem za m&amp;oacute;j obowiązek szeroko Państwu tu o nich opowiedzieć, gdyż płynie z nich pierwsza przestroga, jaką musimy wynieść z tych bolesnych czas&amp;oacute;w, przestroga jakże aktualna dla dzisiejszej epoki. Okazuje się, iż nie wystarczy jasny pogląd na potrzeby kraju, bo tego Czartoryskim nie brakowało. Nie wystarczą dobre chęci, nie wystarczy zapał i patriotyzm &amp;ndash; potrzeba hartu. Ludzie, stojący na czele narodu, muszą być twardzi i nieustępliwi, bohaterscy i ofiarni, nie zdemoralizowani posługiwaniem się zagranicznymi ideami i zagranicznym oparciem. &lt;strong&gt;Kierownicy narodu muszą mieć charaktery hartowne!&lt;/strong&gt; Tylko w&amp;oacute;wczas nar&amp;oacute;d może być pewny dobrej przyszłości, jeżeli ma to przekonanie, iż ludzie kierujący nim są hartowni jak stal! (Oklaski).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Ostatni zryw&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Na gwarancję Rosji, kt&amp;oacute;ra najbardziej ślepym z Polak&amp;oacute;w otworzyła wreszcie oczy, na dokonaną już faktycznie utratę niepodległości, odpowiedział nar&amp;oacute;d konfederacją barską. Zapamiętajmy to sobie dobrze: Bar, to ostatni niezależny zryw narodu aż po nowożytny, obecny ruch narodowy. Ostatni.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Podkreślam jeszcze raz to, o czym m&amp;oacute;wiłem na początku mego odczytu, iż uchylam jak każdy Polak czoło przed bohaterstwem i ofiarnością ludzi, kt&amp;oacute;rzy do boj&amp;oacute;w o niepodległość Polski w tylu heroicznych zrywach powstawali, ale stwierdzam, iż ostatnim zrywem podyktowanym duchem czysto polskim, nie skażonym obcymi ideami, a w szczeg&amp;oacute;lności ideami masońskimi, iż ostatnim czysto narodowym zrywem aż po czasy nowoczesnego ruchu narodowego, to był Bar.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wszystko, co się dziać będzie z Polską między epoką księdza Marka Karmelity, a czasami Romana Dmowskiego, to poczynania wyrosłe z ideologii obcej duchowi polskiemu, po części i z inspiracji obcej, choćby te poczynania były jak najbardziej ofiarne i bohaterskie. Polska była heroiczna, ale inspiracja, ale spos&amp;oacute;b myślenia, ale duch był obcy. Bar, to po nasze czasy ostatni samodzielny poryw ducha narodowego, poryw tak trudny do rozgryzienia dla masońskich historiograf&amp;oacute;w, bo irracjonalny, nie usiłujący&amp;nbsp; realizować jakiegoś programu, ale samozachowawczy, poczęty z najgłębszego ducha duszy polskiej, chcącej bronić swej swoistości, swej najgłębszej&amp;nbsp; narodowej więzi psychicznej i swej wiary przed brutalnym dotykiem łap azjatyckiego najeźdźcy. I może dlatego, że walka ta szła nie o materialną stronę życia, ale o jego treść najgłębszą, zrozumieli do gruntu u nas epokę barską jak dotąd tylko poeci. Nie mogę czytać bez wzruszenia pieśni konfederat&amp;oacute;w, przypominających raczej hymny religijne, niż piosenki bojowe. Iluż poet&amp;oacute;w natchnęła promienna postać księdza Marka!&lt;br&gt;&lt;br&gt;Czasy te tak silny rzucają urok, że nie znam dziś nawet historyka, kt&amp;oacute;ry by potrafił ustosunkować się do nich z beznamiętnym obiektywizmem. Jeśli kiedy, to niewątpliwie w&amp;oacute;wczas mogła Polska nagłym zrywem nawr&amp;oacute;cić na drogę, wiodącą do naprawy i zachowania niepodległości bytu. Nie 3-go Maja, bo w&amp;oacute;wczas Polska nie była już sobą, duch narodu był skażony. Nie 3-go Maja, nie w czasie Sejmu Czteroletniego, lecz w czasie Baru mieliśmy ostatnią szansę ratunku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Czytając te dzieje, widzi się to, czuje przez sk&amp;oacute;rę. Przecież &amp;oacute;wczesna Polska to jeszcze po obu stronach barykady ludzie myślący naprawdę narodowymi kategoriami: z jednej strony ob&amp;oacute;z Czartoryskich, kt&amp;oacute;rzy wzięli na swe barki ciężki trud wyprowadzenia z błota ugrzęźniętego wozu Rzeczypospolitej, z drugiej strony Pułascy, Krasiński, ludzie dążący, choć może chwilami po omacku, do tego samego celu. Niech się te dwa zwaśnione obozy ze sobą pogodzą, niech dojdzie rzeczywiście do zjednoczenia narodu na platformie wsp&amp;oacute;lnej walki z Rosją, a zwycięstwo wydaje się niewątpliwe. Kilkakrotnie w ciągu tych długich czterech lat boj&amp;oacute;w konfederackich zjednoczenie to wydaje się tak bliskie, że tylko rękę wyciągnąć: zjednoczenie wydaje się być kwestią miesięcy czy tygodni.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Ręka masońska&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Niestety, w&amp;oacute;wczas jak i dziś, wr&amp;oacute;g czuwa. Na podstawie najnowszych badań nie wolno nam wątpić, że to masońskie intrygi, konszachty i zabiegi udaremniły zgodę między konfederatami, a obozem kr&amp;oacute;la i Czartoryskich. Badania Kazimierza Mariana Morawskiego wykazały, iż dwukrotnie w czteroletnich dziejach konfederacji barskiej zdawało się już dochodzić do zjednoczenia narodu, do zjednoczenia kr&amp;oacute;la i Czartoryskich z Barem.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W trzecim roku istnienia konfederacji przyjeżdża z Paryża płk. Dumouriez, delegowany przez rząd francuski na politycznego doradcę i wodza konfederacji. Płk. Dumouriez dostaje oficjalne polecenie doprowadzenia do zgody między kr&amp;oacute;lem a konfederacją. Przyjeżdża do Polski, i nagle z jego&amp;nbsp;&lt;br&gt;wpływu Generalność konfederacji ogłasza detronizację kr&amp;oacute;la. Grom z jasnego nieba, niszczący w zarodku wszelkie możliwości porozumienia. Przez p&amp;oacute;łtora wieku fakt ten był niezrozumiały. Obecnie Kazimierz Marian Morawski wyjaśnił, że poza oficjalnym ministerstwem spraw zagranicznych działał w Paryżu jeszcze tzw. &amp;bdquo;sekret kr&amp;oacute;lewski&amp;rdquo; Ludwika XV, instytucja obsadzona przez mason&amp;oacute;w. Ten &amp;bdquo;sekret kr&amp;oacute;lewski&amp;rdquo; wydał Dumouriez'owi polecenie doprowadzenia do detronizacji Stanisława Augusta, a tym samym do śmiertelnego skł&amp;oacute;cenia narodu polskiego.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Widzimy więc tutaj rękę masonerii, łapiemy ją in flagranti, widzimy jak niechętnie patrzała na wszystko, co zmierzało do zjednoczenia. A chęć do&amp;nbsp; zjednoczenia się u Polak&amp;oacute;w była tak silna, że w rok p&amp;oacute;źniej i konfederaci mimo dawniejszej urazy wydają się dochodzić ponownie do zgody i porozumienia. I tu zn&amp;oacute;w pada grom: tajemnicze i nieudane porwanie kr&amp;oacute;la&amp;nbsp; Stanisława Augusta przez konfederat&amp;oacute;w. Kazimierz Marian Morawski twierdzi, że i tu działała inicjatywa masońska. Ten drugi epizod nie jest może tak dalece wyświetlony jak pierwszy z &amp;bdquo;sekretem kr&amp;oacute;lewskim&amp;quot;, mamy jednak uzasadnione wątpliwości, czy i tutaj nie była w grze ręka masońska.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Przypatrzmy się czteroletnim dziejom konfederacji barskiej, kt&amp;oacute;re każdy z Państwa studiował w szkole. Przypominamy sobie, że przedstawiają się one chaotycznie, jakoś dziwnie bezplanowo. Dla mnie dzieje konfederacji barskiej stanowią analogię do dziej&amp;oacute;w powstania 1830-31 r. Nie znam bardziej tragicznej i niepokojącej lekcji, jak dzieje powstania w 1830-31 r.&lt;br&gt;&amp;nbsp;&lt;br&gt;To samo jest z konfederacją barską: jakiś chaos, jakaś tragiczna bezplanowość. Ludzie energiczni skądinąd i zdecydowani nagle zamieniają się w kunktator&amp;oacute;w. Co chwila przestaje się rozumieć, o co chodzi, przestaje się rozumieć te wszystkie zwłoki, nie rozumie się dlaczego ludzie mądrzy robią rzeczy głupie, dlaczego ludzie porządni robią rzeczy podłe. Słyszałem niedawno zdanie &amp;ndash; wydaje mi się &amp;ndash; słuszne: jeżeli się widzi, że ktoś mądry robi rzeczy rażąco głupie, ktoś porządny robi jakieś świństwo, to wtedy można na pewno przypuszczać, iż tym kimś kieruje loża czy konspiracja. Pamiętając o tej zasadzie, zrozumiemy dzieje konfederacji barskiej i dzieje powstania 1831 r. Te rzeczy, kt&amp;oacute;rych się uczymy w szkole, to jest jakby zewnętrzna fasada.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jeśli chodzi o konfederację barską, to niewątpliwie był to zryw powstały z najgłębszych pokład&amp;oacute;w ducha narodu. C&amp;oacute;ż, kiedy wśr&amp;oacute;d bohaterskich i szlachetnych ludzi zaczęła działać szeroko intryga masońska. Wielu mason&amp;oacute;w znajduje teren działania w konfederacji barskiej: obok licznych Polak&amp;oacute;w, spotykamy tam jubilera Poncet, Francuza, następnie Heykinga, Niemca, inicjatora loży &amp;bdquo;Cnotliwy Wędrowiec&amp;quot; w Preszowie, wywierającej decydujący wpływ na Generalność konfederacji. Niewątpliwie zdarzają się tarcia i między ludźmi ofiarnymi i ideowymi, ale masońska intryga działając konsekwentnie przez 4 lata toczących się boj&amp;oacute;w spaczyła przebieg i ducha konfederacji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Druga przestroga&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Stąd wynika dla nas przestroga druga, zasadnicza, niesłychanie aktualna. Nar&amp;oacute;d polski wciśnięty pomiędzy dwu potężnych sąsiad&amp;oacute;w dążył do zjednoczenia, dążył widomymi wysiłkami swoich najlepszych syn&amp;oacute;w, ale nic z tego nie wyszło, bo nie umiano się ustrzec tych ciemnych rąk, kt&amp;oacute;re zrywały nić zjednoczenia z chwilą, gdy zaczynała się nawiązywać. Więc przestroga druga, niesłychanie aktualna nauka z dziej&amp;oacute;w XVIII stulecia: jeżeli chcemy, by nar&amp;oacute;d polski w obliczu niebezpieczeństwa się zjednoczył, &lt;strong&gt;patrzmy bacznie, komu powierzamy dzieło tego zjednoczenia&lt;/strong&gt;. (Oklaski).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;150 lat rząd&amp;oacute;w masonerii&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Po Barze nastąpił pierwszy rozbi&amp;oacute;r, ale gorzej jeszcze niż rozbi&amp;oacute;r, bo katastrofa ducha narodu. Od r. 1772 aż po dojrzenie nowoczesnego ruchu narodowego w ostatnich latach, przypomina nar&amp;oacute;d polski ciało bez ducha. Upadek konfederacji barskiej to koniec na wiek cały idei narodowej, idei samodzielnej drogi polskiego narodu.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nar&amp;oacute;d wpada w stan zupełnej prostracji [załamania, zwątpienia], w stan wyjałowienia psychiki narodu z element&amp;oacute;w rodzimych. W powstałą po wywiezieniu na Sybir konfederat&amp;oacute;w i po usunięciu się Czartoryskich pr&amp;oacute;żnię wciśnie się teraz duch masoński. Droga dla niego wolna. On to opanuje niepodzielnie serca i umysły Polak&amp;oacute;w. Najlepsi synowie Polski stają się teraz masonami.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nie da się tego zaprzeczyć, jest to faktem stwierdzonym, iż przez 150 lat od pierwszego rozbioru wszyscy najlepsi synowie narodu polskiego byli masonami. I masoni pr&amp;oacute;bują ten argument obr&amp;oacute;cić na swoją korzyść. Argument ten jednak nie jest na korzyść masonerii, bo możemy stwierdzić, iż te czasy, kiedy najlepsi synowie narodu polskiego wyznawali ideały masońskie, były najtragiczniejszą epoką w tysiącletnicn dziejach Polski. To jest fakt. Jeżeli chcemy, aby nar&amp;oacute;d polski rozwinął skrzydła do lotu, by wzbił się na drogi wiodące ku wielkości, to musimy zerwać z tym, co kaziło duszę narodu przez 150 lat, musimy w miejsce idei masońskiej wziąć ideę narodową. (Oklaski).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Po Barze staje się rzecz tragiczna: nie tylko starsi, dojrzali mężowie tracą ducha narodowego, ale dzieje się rzecz szczeg&amp;oacute;lnie groźna dla przyszłości narodu: jego młode pokolenia zaczynają chować się w duchu obcym, a nawet wrogim wszystkiemu, co długie wieki zwykły uważać za istotę polskości.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Weźmy Komisję Edukacji Narodowej. Pozwolę sobie zatrzymać się przez chwilę nad tą instytucją. Głoszono nam, ze dopiero od tej chwili, kiedy zaczęliśmy czerpać wzory od encyklopedyst&amp;oacute;w masońskich, kiedy duchem Woltera i Rousseau zaczęliśmy przepajać wychowanie młodzieży, zaczął się renesans Rzpltej. Niestety widzimy, iż renesans ten był tragiczny.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dlatego pozwolę sobie zacytować sąd Mickiewicza o Komisji Edukacji Narodowej, wypowiedziany w Wykładach o literaturze słowiańskiej: &amp;bdquo;Ale cała ta popiętrowana budowa oświaty (Komisja Edukacyjna) czyli instrukcji publicznej, nie miała podstawy w żadnej prawdzie moralnej, w żadnym dogmacie og&amp;oacute;lnym. Nasprowadzano z zagranicy dzieł, kt&amp;oacute;re miały służyć za elementarne. Książki te, pisane przez filozof&amp;oacute;w encyklopedyst&amp;oacute;w, znajdowały się w dziwnej sprzeczności z wychowaniem religijnym, zostawionym jeszcze w rękach duchowieństwa. Logika, umiejętności ścisłe i wszystko, czego uczono w szkołach, było już wykładane podług widok&amp;oacute;w materializmu. Podrzędne zbiory historii, wyciągane z dzieł cudzoziemskich republikan&amp;oacute;w, wpajały maksymy, tchnące nienawiścią przeciw monarchiii, a obok tego starano się wystawiać uczniom dziedziczną władzę kr&amp;oacute;lestwa jako jedyny środek zbawienia Rzeczypospolitej&amp;quot;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dziwna to była nauka. Z jednej strony starano się najmłodsze pokolenie polskie przerabiać w szkole na republikan&amp;oacute;w, z drugiej strony m&amp;oacute;wiono, iż tylko dziedziczna monarchia może uczynić Polskę silną; z jednej strony kazano młodzieży być gorliwymi katolikami, z drugiej strony przepajano ją duchem racjonalizmu. Czytając monografię Collegium Nobilium widzimy, iż księża pijarzy w pocie czoła tłumaczą wszystkie tragedie Woltera i każą je odgrywać wychowankom. Patrząc na to oczyma dzisiejszego człowieka ma się wrażenie jakiejś aberacji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nic dziwnego, że oba pokolenia wychowane w takiej szkole (to jest pokolenie Sejmu 4-letniego i pokolenie powstania 1830 r.) to ludzie zupełnie zdezorientowani, pozbawieni busoli intelektualnej i moralnej, ludzie, kt&amp;oacute;rzy własnymi rękami wbrew swym najlepszym chęciom grzebali własną Ojczyznę.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Trzecia przestroga&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tutaj nasuwa się zn&amp;oacute;w przestroga płynąca z tych czas&amp;oacute;w, przestroga, by &lt;strong&gt;wychowywać młodzież, kt&amp;oacute;ra ma w przyszłości ująć w swe ręce los narodu zdala od wpływ&amp;oacute;w obcego ducha&lt;/strong&gt;. Przypomnijmy sobie dzieje wychowania w Polsce w ciągu ostatnich lat dziesięciu. Jeżeli Komisja Edukacji Narodowej łączyła się z nazwiskami takimi, jak ks. Kołłątaja, ks. Piramowicza, jak Czackiego, Ignacego Potockiego i innych, to reforma wychowania ostatnich lat dziesięciu łączy się z nazwiskami ks. Żongołłowicza i braci Jędrzejewicz&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Uważam, iż przestrogi płynące z głębi naszych dziej&amp;oacute;w są niezwykle aktualne. Uważam, iż rozpamiętywanie żałosnej historii pokolenia, kt&amp;oacute;re wyszło ze szk&amp;oacute;ł Komisji Edukacji Narodowej powinno nas nakłonić do walki o to, by wychowanie w dzisiejszej Polsce przepojone było ideami i duchem narodowym. (Oklaski).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;W dyspozycji masońskiej&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dochodzimy z powrotem do Konstytucji 3-go Maja. Konstytucję tę stworzyło &amp;ndash; jak wiemy &amp;ndash; pokolenie wychowane w duchu masońskim, ludzie ujęci w karby konspiracji masońskiej, kierowani przez masońskich przybłęd&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;rzy robią przymierze z kr&amp;oacute;lem pruskim nie tyle w przeświadczeniu, iż kr&amp;oacute;l pruski jest rzeczywiście przyjacielem Polski, ale dlatego, iż kr&amp;oacute;l pruski był masonem i że obowiązuje ich solidarność masońska. Fryderyk II, zwany Wielkim, był jak wiemy, jednym z najwyższych członk&amp;oacute;w zakonu Illuminat&amp;oacute;w; masoni całego świata byli do jego dyspozycji. Nic dziwnego, że masoni polscy byli r&amp;oacute;wnież do jego dyspozycji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Pr&amp;oacute;bowano operować argumentem, że po stronie zwolennik&amp;oacute;w Rosji znaleźli się r&amp;oacute;wnież masoni. Zjawisko to normalne. Masoneria dąży zawsze do rozszczepienia swoich sił, do rzucenia swoich ludzi na obie strony barykady. Jest jednak faktem dowiedzionym, że w chwili, kiedy rozstrzygnęły się losy narodu polskiego, to co było w narodzie polskim najlepszego sprzymierzyło się z kr&amp;oacute;lem pruskim. To Polskę musiało prostą drogą doprowadzić do katastrofy. Na szczęście nie ma tutaj analogii z dzisiejszymi czasami, gdyż Polska na 5 minut przed dwunastą zawr&amp;oacute;ciła z drogi, na kt&amp;oacute;rej doszłaby ponownie do katastrofy rozbioru.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Konstytucja 3-go Maja uczy nas jeszcze czegoś innego. W jaki spos&amp;oacute;b doszło do uchwalenia tej konstytucji? Rzeczy te są og&amp;oacute;lnie znane. Wszyscy już wiemy o tym, że Konstytucja 3-go Maja została uchwalona przez zaskoczenie. Konspiracja była ścisła, reżyseria była staranna. Obrano datę 3-go maja jako leżącą tuż po świętach Wielkiej Nocy i korzystając z tego, iż większość posł&amp;oacute;w była poza Warszawą, ucieknięto się do oszustwa, fabrykując z pełną świadomością ich nieprawdziwości depesze zagraniczne, mające wpływać na wahających się posł&amp;oacute;w i nakłonić niezdecydowanych do uchwalenia reform.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zaniedbano przeprowadzić głębszej agitacji w kraju, w szczeg&amp;oacute;lności zlekceważono wolę bardzo wyraźną narodu, wyrażoną w sejmikach, tam gdzie chodziło o kwestię dziedziczenia tronu. Bezpośrednio przed Konstytucją 3-go Maja zwr&amp;oacute;cono się do sejmik&amp;oacute;w z propozycją przyjęcia tronu dziedzicznego i wyboru następcy po Stanisławie Auguście za jego życia. Sejmiki odrzuciły dziedziczność tronu, lecz zgodziły się na wyb&amp;oacute;r vivente rege jego następcy. Był to niesłychany wyłom w polskiej tradycji konstytucyjnej, r&amp;oacute;wnie może wielkiej wagi, jak swego czasu rozciągnięcie konfederacji na wszystkie sejmy. Sejm Czteroletni, zamiast na tym poprzestać, uchwalił wbrew wyraźnej woli narodu tron dziedziczny.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Gdy się patrzy dziś na te posunięcia, na uchwałę o dziedziczności tronu wbrew woli sejmik&amp;oacute;w i wbrew woli dynastii saskiej, na uchwałę o 100.000 wojsku, co do kt&amp;oacute;rej było jasną rzeczą dla wszystkich polityk&amp;oacute;w, iż w &amp;oacute;wczesnych warunkach polskich zrealizować się nie da, gdy widzi się jak podstępnymi metodami narzucono narodowi te reformy, dochodzi się do wniosku, że przyw&amp;oacute;dcy Sejmu Czteroletniego albo działali niesłychanie lekkomyślnie, albo popychały nimi jakieś ręce, kt&amp;oacute;re ryzykując te wszystkie karkołomne posunięcia dążyły nie do naprawy Rzeczypospolitej, ale do jej ponownego rozbioru, do tej ostatecznej zguby.&lt;br&gt;&lt;br&gt;To, że ludzie mądrzy robili źle, że ludzie stateczni robili lekkomyślnie, bo przecież reżyseria Sejmu Czteroletniego, będąca w rękach ludzi mądrych, była niesłychanie lekkomyślna, budzi podejrzenie, iż działały tutaj siły, kt&amp;oacute;rym zależało na zgubie Rzeczypospolitej. I rzeczywiście zguba ta nadeszła rychlej niż się spodziewano. Polska zginęła. Ginąc zostawiła nam nauki, przestrogi.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Dziedzictwo historii&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jeżeli m&amp;oacute;wimy dziś otwarcie o tym, jak te rzeczy działy się na Sejmie Czteroletnim, jak powstała Konstytucja 3-go Maja, to m&amp;oacute;wimy o tym dlatego, by wykorzystać te nauki, aby nie popaść z powrotem w dawne błędy. Jest to rzecz bolesna, jest to rozdrapywanie ran, kt&amp;oacute;re wolelibyśmy widzieć zabliźnione, ale jest to zabieg konieczny.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Roman Dmowski w słynnym ustępie, zaczynającym się od sł&amp;oacute;w: &amp;bdquo;Jestem Polakiem&amp;quot;, wyjętym z książki pod tytułem: &amp;bdquo;Myśli nowoczesnego Polaka&amp;quot; &amp;ndash; pisał: &amp;bdquo;Jestem Polakiem &amp;ndash; to znaczy, że należę do narodu polskiego na całym jego obszarze i przez cały czas jego istnienia..., to znaczy, że czuję swą ścisłą łączność z całą Polską: z dzisiejszą..., z przeszłą &amp;ndash; z tą, kt&amp;oacute;ra przed tysiącleciem dźwignęła się dopiero..., i z tą, kt&amp;oacute;ra w połowie przebytej drogi dziejowej rozpościerała się szeroko..., i z tą, kt&amp;oacute;ra p&amp;oacute;źniej staczała się ku upadkowi, grzęzła w cywilizacyjnym zastoju, gotując sobie rozkład sił narodowych i zagładę państwa...&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wszystko, co polskie, jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, kt&amp;oacute;re spada na nar&amp;oacute;d za to, co jest w nim marne&amp;quot;. Jesteśmy dziedzicami i spadkobiercami nie tylko Grunwald&amp;oacute;w, nie tylko Kircholm&amp;oacute;w, Kłuszyn&amp;oacute;w, Chocim&amp;oacute;w, Wiedni&amp;oacute;w, ale jesteśmy r&amp;oacute;wnież spadkobiercami ponurych chwil upadku, chwil poniżenia. Nie możemy się od nich oddzielić. Jesteśmy ich spadkobiercami, ale jesteśmy spadkobiercami nie tylko hańby, ale i nauki, kt&amp;oacute;ra płynie z tych czas&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Czwarta przestroga&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nauka, kt&amp;oacute;ra płynie z Sejmu Czteroletniego jest następująca: Nar&amp;oacute;d nie może być oddany pod zależność ani obcych podszept&amp;oacute;w, ani rozkaz&amp;oacute;w, ani nie może być uzależniony od obcego ducha. &lt;strong&gt;Nar&amp;oacute;d musi wytyczyć swoją własną drogę i tylko po niej może dążyć do wielkości.&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ta nauka, choć może bolesna, jest nauką krzepiącą. Trzeba z tych przeżyć narodu polskiego umieć wyciągnąć należyte wnioski i odnieść z tego korzyści wielkie, korzyści szczeg&amp;oacute;lnie aktualne w dzisiejszej epoce.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Stoimy bowiem w przededniu wielkich wypadk&amp;oacute;w, w obliczu zawieruchy dziejowej, na początku wielkiego dramatu dziejowego, właśnie zaczynającego się rozgrywać, dramatu, o kt&amp;oacute;rym wiadomo, jak się zaczyna, ale nie wiadomo, jak się skończy. Nar&amp;oacute;d polski przypomina w tej chwili okręt miotany burzą wśr&amp;oacute;d mrok&amp;oacute;w, okręt, kt&amp;oacute;ry chcąc utrzymać właściwy kurs, musi mieć pewnych sternik&amp;oacute;w i niezawodną busolę. Busolą tą, kt&amp;oacute;ra nas przeprowadzi przez burze i zawieruchy dziejowe, może być tylko idea narodowa. (Oklaski).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Armia i idea narodowa&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jeżeli ludzie, kt&amp;oacute;rzy starali się uratować Polskę w epoce Sejmu Czteroletniego, doprowadzili ją do zguby i upadku, to dlatego, że nie potrafili zrealizować dw&amp;oacute;ch podstawowych rzeczy w życiu narodu: nie potrafili zorganizować armii i nie potrafili wytworzyć idei narodowej. My jesteśmy dziś w tym szczęśliwym położeniu, że mamy obie te rzeczy, kt&amp;oacute;rych brak było naszym przodkom. Mamy silną armię i mamy ideę narodową. (Oklaski).&lt;br&gt;&lt;br&gt;I dlatego w chwili, gdy zaczyna się dramat dziejowy, nar&amp;oacute;d polski mając armię i mając ideę narodową może być przekonany, że ten dramat nie zakończy się dla niego tragicznie, jak się zakończył tragicznie dramat 3-go Maja, ale dramat, kt&amp;oacute;ry zaczynamy przeżywać, zakończy się finałem zwycięskim! (Burzliwe oklaski).&amp;quot;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło/Источник: &amp;bdquo;Prosto z Mostu&amp;rdquo; nr 31(252)/1939, z dn. 30.07.1939 r.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c10796b43ca862d1636761d3f75a5b2" border="0" title="Doboszyński Adam Doboszyński Адам Дoбoшинский.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;Adam Doboszyński (1904-1949)&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; &amp;ndash; polityk narodowy, pisarz, członek Obozu Wielkiej Polski i Stronnictwa Narodowego, personalista, krytyk socjalizmu liberalnego i zwolennik zastąpienia kapitalizmu dystrybucjonizmem, skazany na śmierć i zabity strzałem w tył głowy w komunistycznym więzieniu w Warszawie.&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;Адам Дoбoшинский (1904-1949)&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; &amp;ndash; национал-демократ, писатель, член Лагеря Великой Польши и Национальной Партии, персоналиcт, критик либерального социализма и сторонник замены капитализма диcтрибуциoнизмoм, осужден на смерть и убит выстрелом в затылок в коммунистической тюрьме в Варшаве.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zob. także:/См. также:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Katolewica polskiego Oświecenia. Католевые польского Просвещения:&lt;/strong&gt; http://polski.blog.ru/120599139.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Bolszynstwo 3 Maja. Большинство 3 мая:&lt;/strong&gt; http://polski.blog.ru/118900579.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Zrehabilitować szlachecką Polskę. Реабилитировать шляхeтcкую Польшу:&lt;/strong&gt; http://polski.blog.ru/119744515.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Dylematy związane ze świętowaniem rocznicy Konstytucji 3 Maja&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł Władysława Obrzuta z &amp;bdquo;Nowego Przeglądu Wszechpolskiego&amp;rdquo; nr 5-6/2008. &lt;strong&gt;Дилеммы, связанные с празднованиeм годовщины Конституции 3 мая&lt;/strong&gt; - cтатья Владислава Oбжута c &amp;quot;Нового Oбзорa Всепольского&amp;quot; № 5-6/2008: http://www.npw.pl/pdf/npw.2008.5-6.pdf&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Jeszcze kilka uwag o konstytucji 3 maja&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł Andrzeja Turka z &amp;bdquo;Nowego Przeglądu Wszechpolskiego&amp;rdquo; nr 4-5-6/2011. &lt;strong&gt;Еще несколько замечаний о конституции 3 мая&lt;/strong&gt; &amp;ndash; cтатья Анджея Туркa c &amp;quot;Нового Oбзорa Всепольского&amp;quot; № 4-5-6/2011: http://piastpolski.pl/npw/2011/4-5-6.pdf&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Konstytucja 3 maja zgubiła Rzeczpospolitą&lt;/strong&gt; &amp;ndash; wywiad z prof. Andrzejem Chwalbą, historykiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego. &lt;strong&gt;Конституция 3 мая уничтожила Речь Посполитую&lt;/strong&gt; - интервью с проф. Андреeм Xвaльбoй, историкoм Ягеллонского университета: http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/historia/konstytucja-3-maja-zgubila-rzeczpospolita,1,3351402,wiadomosc.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Obraz Wiktora Wasniecowa, Jeźdźcy Apokalipsy (1887). Изображение Викторa Васнецовa, Воины Апокалипсиса (1887).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;Opr./Обр. &amp;ndash; GG.&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c128a0f15fe074fbca9e6ff8bc3a879" border="0" title="Dramat 3 maja odczyt Adama Doboszyńskiego Jan Styka Polonia Konstytucja 1791 Matka Boska krzyż Kościuszko Kordecki Pułaski Драма 3 мая чтение Адама Дoбoшинскoгo Ян Стыка Полония Конституция 1791 Богородица крест Костюшко Кoрдeцкий.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Doboszyński: powinniśmy wyciągnąć wnioski z dramatu 3 maja i porzucić szkodliwe mity.&lt;/strong&gt; Foto: Jan Styka, Polonia (1891) &amp;ndash; mitologiczna alegoria na stulecie konstytucji 3 maja.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Дoбoшинский: мы должны сделать выводы из драмы 3 мая и отказаться от вредных мифов.&lt;/strong&gt; Фото: Ян Стыка, Полония (1891) &amp;ndash; мифологическaя аллегория на столетие конституции 3 мая.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>католевые</category><category>гуго коллонтай</category><category>adam doboszyński</category><category>адам дoбoшинский</category><category>чарторыйские</category><category>czartoryscy</category><category>masoneria</category><category>katolewica</category><category>hugo kołłątaj</category><category>bar</category><category>игнатий потоцкий</category><category>ignacy potocki</category><category>konstytucja 3 maja</category><category>конституция 3 мая</category><category>масонство</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/148653123.html</guid><pubDate>Thu, 19 Apr 2012 15:20:08 GMT</pubDate><title>Co z tą Syrią? – Что с этoй Сирией?</title><link>http://polski.blog.ru/148653123.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;&amp;bdquo;Moskwa i tworzenie Nowego Światowego Systemu&lt;br&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;Imad&amp;nbsp; Fawzi Shueibi analizuje przyczyny i konsekwencje niedawnego stanowiska Rosji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c10d0586c9a03e0b7783da438071994" border="0" title="Syria mapa topograficzna Топографическая карта Сирии.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Mapa topograficzna Syrii.&lt;/strong&gt; Na obszarze ok. 3/5 całej powierzchni kraju panuje susza i wieje gorący suchy wiatr z pustyni. Żyzna nadbrzeżna r&amp;oacute;wnina położona jest w p&amp;oacute;łnocno-zachodniej części Syrii, na ziemiach alawit&amp;oacute;w &amp;ndash; tutaj skupia się praktycznie całe rolnictwo. &lt;strong&gt;Топографическая карта Сирии.&lt;/strong&gt; На территории ок. 3/5 всей площади страны царит засуха и дует горячий сухой ветер из пустыни. Плодородная прибрежная равнина расположена на северо-западе Сирии, на землях алавитoв, &amp;ndash; здесь сосредоточено практически все сельское хозяйство.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Pomoc, kt&amp;oacute;rą Moskwa okazuje Damaszkowi, to nie jest stanowisko pochodzące z czas&amp;oacute;w zimnej wojny, lecz wynik głębokiej analizy zmiany stosunku sił na świecie.&amp;nbsp; Dzisiejszy kryzys doprowadzi do powstania nowej międzynarodowej konfiguracji, kt&amp;oacute;ra będzie stopniowo ewoluowała od modelu jednobiegunowego, powstałego w wyniku rozpadu ZSRR, do systemu innego typu, kt&amp;oacute;ry jeszcze jest do ustalenia. Takie przemodelowanie prowadzi nieuchronnie do pogrążenia się świata w okres geopolitycznych wstrząs&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Niekt&amp;oacute;rzy, jak zwykle, stawiają na to, że Rosja zmieni sw&amp;oacute;j stosunek do Bliskiego Wschodu i powr&amp;oacute;ci do stanowiska, kt&amp;oacute;re zajęła w konflikcie libijskim i syryjskim. Jednakże bardziej szczeg&amp;oacute;łowa analiza rosyjskiego stanowiska obala tę hipotezę z następujących powod&amp;oacute;w:&lt;br&gt;&lt;br&gt;W dzisiejszych warunkach Rosja nie może się wycofać, wziąwszy pod uwagę ten fakt, że Moskwa widzi w obecnych wydarzeniach i w swojej konfrontacji z Zachodem &amp;ndash; USA i Europą &amp;ndash; możliwość bardziej jasnego określenia nowego światowego systemu, kt&amp;oacute;ry zastąpi porządek (jeśli to można nazwać &amp;quot;porządkiem&amp;quot;) panujący w stosunkach międzynarodowych po zimnej wojnie i rozpadzie ZSRR; był to porządek charakteryzujący się jednobiegunowością i dążący do wielobiegunowości po wojnie w Libanie w 2006 roku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Właśnie to pragnął podkreślić Włodzimierz Putin 14 stycznia 2012 roku, kiedy powiedział, że uczestniczymy w tworzeniu nowego porządku światowego, r&amp;oacute;żniącego się od tego, jaki powstał po rozpadzie ZSRR. Oznacza to, że Moskwa p&amp;oacute;jdzie do końca w swych staraniach, by zapobiec wszelkim pr&amp;oacute;bom zatrzymania tego procesu, nawet jeśli trzeba będzie p&amp;oacute;jść na konfrontację. Oświadczenie ministra spraw zagranicznych Rosji, że Zach&amp;oacute;d popełnia wielki błąd, jeżeli myśli, iż może uderzyć na Iran, po kt&amp;oacute;rym nastąpiło nowe oświadczenie Putina, że jeżeli Zach&amp;oacute;d spr&amp;oacute;buje zadziałać na arenie międzynarodowej w spos&amp;oacute;b jednostronny, to Moskwa nie będzie patrzeć na to bezczynnie, a nawet da mocną odpowiedź &amp;ndash; stanowi nic innego, jak ultimatum, kt&amp;oacute;re oznacza, że Moskwa nie zamierza się&amp;nbsp; targować, jak to było z Irakiem, lub zastygać w niezdecydowaniu, jak w przypadku Libii, i że dzisiaj&amp;nbsp; wszystko sprzyja utworzeniu nowego światowego porządku &amp;ndash; w chwili strategicznego wycofania wojsk USA z Iraku i w momencie, gdy prezydent Barack Obama zawiadamia o zmniejszeniu liczebności amerykańskich sił zbrojnych z 790 000 do 490 000 ludzi, a także o zmniejszeniu budżetu wojskowego do 450 miliard&amp;oacute;w dolar&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wszystko powyższe świadczy o niemożności jednoczesnego prowadzenia dw&amp;oacute;ch r&amp;oacute;żnych operacji wojskowych, a także oznajmia o początku konfrontacji z Chinami w Azji Południowo-Wschodniej (i zbrojeniu tego regionu). Pekin odpowiedział 7 stycznia 2012 roku, stwierdzając że &amp;quot;Waszyngton nie jest więcej w stanie przeszkodzić wzejść Chińskiemu Słońcu&amp;quot;. Waszyngton szykuje się, by powt&amp;oacute;rzyć sw&amp;oacute;j nierozumny postępek i stara się wejść w konfrontację z Chinami po tym, jak przegrał z Moskwą walkę na wielu frontach, takich jak wielka gra wok&amp;oacute;ł turkmeńskiego i irańskiego gazu, albo bitwa o wschodnie wybrzeża Morza Śr&amp;oacute;dziemnego (z chwilą ogłoszenia swojej nowej strategii Waszyngton odchodzi z tego regionu, biorąc przy tym na siebie zobowiązanie zagwarantowania stabilności i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie i twierdząc, że będzie monitorować zachodzące tu wydarzenia).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Putin napisał niedawno na temat swojej strategii: &amp;quot;świat przygotowuje się do wejścia w długą i bolesną strefę turbulencji&amp;quot; &amp;ndash; i należy odczytywać te słowa nie tylko jako zwykłe przedwyborcze deklaracje o zamierzeniach. Tak, Putin wyraźnie powiedział, że Rosja nie ściga złudnych cel&amp;oacute;w jednobiegunowego panowania na tle og&amp;oacute;lnej jego ruiny, i że nie może ona zagwarantować światowej stabilności w momencie, gdy pozostałe bieguny wpływu nie są jeszcze gotowe, by wsp&amp;oacute;lnie podjąć się tego zadania. Innymi słowy, jesteśmy na progu długiego okresu konfrontacji z systemem jednobiegunowym, kt&amp;oacute;ra będzie trwała dop&amp;oacute;ty, dop&amp;oacute;ki inne wpływowe mocarstwa nie umocnią nowego porządku na świecie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zazwyczaj Stany Zjednoczone rejterują, gdy nie mogą liczyć na szybki i pewny sukces. Amerykanie doskonale wiedzą, jak wali się ich ekonomia i jak bardzo spadły wpływy ich sił zbrojnych, zwłaszcza po tym, gdy straciły one sw&amp;oacute;j prestiż, wyplątując się z nieoczekiwanych wojen. Chociaż Putin rozumie, że czasu nie można cofnąć wstecz, to jednak wzywa stałych członk&amp;oacute;w Rady Bezpieczeństwa ONZ, a także Grupy Ośmiu i Grupy Dwudziestu do ukr&amp;oacute;cenia wszelkich pr&amp;oacute;b rozpalania napięć wzdłuż linii etnicznych lub społecznych podział&amp;oacute;w, bądź też podtrzymywania tych niszczycielskich sił, kt&amp;oacute;re mogą spowodować zagrożenie dla bezpieczeństwa światowego. Jest to wyraźny sygnał do wyrzeczenia się przez organy przyjmujące rozwiązania uwzględniania interes&amp;oacute;w tych grup religijnych lub ugrupowań zbrojnych, kt&amp;oacute;re nie są częścią systemu państw narodowych. Putin jasno określa te grupy jako obiektywnych sojusznik&amp;oacute;w tych państw, kt&amp;oacute;re zajmują się eksportem &amp;quot;demokracji&amp;quot; na drodze wojen i przymusu. Moskwa nie będzie szczędzić sił w walce z tymi trendami politycznymi i uzbrojonymi grupami. Premier Rosji kończy swoją myśl stwierdzeniem, że prawo międzynarodowe już więcej nie będzie usprawiedliwieniem, nawet jeśli początkowe intencje były dobre. Oznacza to, że Rosja już więcej nie przyjmie ze strony Francji, Wielkiej Brytanii i USA żadnych pr&amp;oacute;b zastępowania zasady suwerenności zasadą interwencji humanitarnych.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W rzeczywistości USA nie mogą całkowicie wyjść z regionu Bliskiego Wschodu. Amerykanie po prostu zajmują się dostosowaniem tej strefy do prowadzenia &amp;bdquo;wojny przez zaufane osoby&amp;quot;. I dzieje się to w momencie, gdy Putin przyznaje, iż wschodzące mocarstwa na razie nie są gotowe, by zająć swoje miejsce w nowym, nie-jednobiegunowym świecie. Takimi wschodzącymi mocarstwami są Chiny, Indie i państwa Szanghajskiej Organizacji Wsp&amp;oacute;łpracy jako całość. To zaś oznacza że:&lt;br&gt;&lt;br&gt;- Świat będzie odtąd mniej jednobiegunowy, niż był w okresie od 2006 do 2011 roku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;- Konflikty będą miały charakter globalny i będą towarzyszyć coraz bardziej niepokojącym dyskursom, tworzącym poczucie, że świat zmierza w kierunku przepaści i może być w nią wciągnięty.&lt;br&gt;&lt;br&gt;- Reguła, zgodnie z kt&amp;oacute;rą &amp;quot;supermocarstwa nie umierają w swoim ł&amp;oacute;żku&amp;quot; wymaga ostrożności w związku z ryzykiem pr&amp;oacute;b wyprzedzania wydarzeń; zwłaszcza, gdy supermocarstwo znajduje się poza gł&amp;oacute;wnym systemem, do kt&amp;oacute;rego jest przyzwyczajone od czas&amp;oacute;w drugiej wojny światowej, a sposoby jego działania oscylują pomiędzy wojną i zwiększaniem napięć w strefach wpływ&amp;oacute;w innych państw. Ponieważ wojna między supermocarstwami jest trudno wykonalna i raczej niemożliwa z powodu broni jądrowej, dlatego jej alternatywą staje się wzrost napięcia i/lub rozpętanie wojny przez zaufane osoby w celu samoutwierdzenia się na arenie międzynarodowej. Istnieje r&amp;oacute;wnież opcja zadowalającego wszystkich podziału stref wpływ&amp;oacute;w w nowym traktacie typu jałtańskiego. Dzisiaj nie może być o tym mowy, ale co będzie jutro? W polityce niczego nie można wykluczyć na zawsze. Istnieje zasada, zgodnie z kt&amp;oacute;rą można pokonać supermocarstwo, ale lepiej tego nie robić. Lepiej pozwolić mu uratować twarz i pozwolić nowym i starym supermocarstwom wsp&amp;oacute;łistnieć w jednym systemie. Właśnie tak stało się z Francją i Wielką Brytanią po II wojnie światowej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;- Najpoważniejsza obawa dotyczy walki o zmianę status quo, kt&amp;oacute;ra w swojej brutalności przewyższa starcia z czas&amp;oacute;w zimnej wojny (choć w dzisiejszych czasach r&amp;oacute;żni się stosowanymi metodami) &amp;ndash; i będzie ona utrzymywała się tak długo, dop&amp;oacute;ki państwa członkowskie SOW [Szanghajskiej Organizacji Wsp&amp;oacute;łpracy] nie zdołają stanąć mocno na swoich pozycjach. Oznacza to, że niespokojne czasy w strefach konflikt&amp;oacute;w (Korea-Iran-Syria) potrwają jeszcze przez długi czas. W języku wsp&amp;oacute;łczesnej polityki może to być traktowane jako drzwi otwarte dla efektu domina, a właściwie dla wszystkiego nieprzewidywalnego i bezprecedensowego, a także przejście od ograniczonych konfrontacji do bardziej nieprzemyślanych konflikt&amp;oacute;w, gdzie każdy z uczestnik&amp;oacute;w będzie stawiać na swojego konia wszystko, co posiada.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jest oczywiste, że kraje zaangażowane w tę walkę opowiedzą się za nowym podziałem wpływ&amp;oacute;w i ten przyszły międzynarodowy podział niekoniecznie będzie dla nich szkodliwy, ponieważ zaangażowały się w tę walkę. Nowy światowy podział odbywać się będzie kosztem innych państw, kt&amp;oacute;re znajdują się na peryferiach konflikt&amp;oacute;w lub będą wykorzystane jako instrumenty rozwiązywania konflikt&amp;oacute;w. Wśr&amp;oacute;d zasad konflikt&amp;oacute;w międzynarodowych jest jedna, zgodnie z kt&amp;oacute;rą udział uprawnia do podziału, i to do tej pory się potwierdzało, pod warunkiem, że uczestniczące kraje nie tracą swojej inicjatywnej zdolności, wolnej woli i zdolności do działania, a także hołdują zasadzie twardości, kt&amp;oacute;ra jest podstawową zasadą w zarządzaniu kryzysowymi okresami.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W rzeczywistości zarządzanie kryzysami stanie się wsp&amp;oacute;lnym zadaniem w najbliższym okresie, kt&amp;oacute;ry może trwać lata. Prawdziwe niebezpieczeństwo polega na tym, że jedne kryzysy zaczną być rozwiązywane przy pomocy innych kryzys&amp;oacute;w, w wyniku czego wschodnia część Morza Śr&amp;oacute;dziemnego i Południowo-Wschodnia Azja mogą stać się przewlekle niestabilnymi strefami.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Imad Fawzi Shueibi&amp;rdquo; &amp;ndash; prezes Centrum Dokumentacji i Studi&amp;oacute;w Strategicznych w Damaszku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tłum. Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło: http://rus.ruvr.ru/2012_03_20/68987210/ (20.03.2012)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Pierwodruk w języku angielskim: &lt;strong&gt;Moscow and the formation of The New World System&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;http://www.voltairenet.org/Moscow-and-the-formation-of-The (11.02.2012)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c1059042bb288ddc2b134de5d2afa20" border="0" title="Syria Prezydent Syrii Baszar Asad i prezydentem Miedwiediewem maj 2010 Президент Сирии Башар Асад с президентом Медведевым май 2010 г. kremlin.ru.jpeg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Pomoc, kt&amp;oacute;rą Moskwa okazuje Damaszkowi&lt;/strong&gt;, to nie jest stanowisko pochodzące z czas&amp;oacute;w zimnej wojny, lecz wynik głębokiej analizy zmiany stosunku sił na świecie. Prezydent Syrii Baszar Asad z prezydentem Miedwiediewem (maj 2010). &lt;strong&gt;Поддержка, которую Москва оказывает Дамаску&lt;/strong&gt;, - это не позиция, унаследованная со времен холодной войны, а результат глубокого анализа изменения соотношения сил в мире. Президент Сирии Башар Асад с президентом Медведевым (май 2010 г.). &lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;Фото: kremlin.ru&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Москва и образование Новой мировой системы&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Имад Фавзи Шуэйби анализирует причины и последствия недавней позиции России в Совете Безопасности ООН.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Поддержка, которую Москва оказывает Дамаску, - это не позиция, унаследованная со времен холодной войны, а результат глубокого анализа изменения соотношения сил в мире. Сегодняшний кризис приведет к образованию новой международной конфигурации, которая будет постепенно эволюционировать от однополярной модели, сложившейся в результате распада СССР, к другому типу системы, который еще предстоит определить. Такой переход неизбежно приведет к погружению мира в период геополитических потрясений.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Некоторые, как обычно, ставят на то, что Россия изменит свое отношение к Ближнему Востоку и вернется к позиции, которую она заняла по ливийскому и сирийскому конфликтам. Однако более тщательный анализ российской позиции опровергает эту гипотезу по следующим причинам:&lt;br&gt;&lt;br&gt;В современных условиях Россия не может вернуться назад, принимая во внимание тот факт, что Москва видит в сегодняшних событиях и в своей конфронтации с Западом &amp;ndash; США и Европой &amp;ndash; возможность более четкого определения новой мировой системы, которая придет на смену порядку (если его можно назвать &amp;laquo;порядком&amp;raquo;), преобладавшему в международных отношениях после холодной войны и распада СССР; это был порядок, характеризовавшийся однополярностью и стремящийся к многополярности после войны в Ливане в 2006 году.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Именно это хотел подчеркнуть Владимир Путин 14 января 2012 года, когда заявил, что мы присутствуем при образовании нового мирового порядка, отличного от того, который сложился после распада СССР. Это значит, что Москва пойдет до конца в своих усилиях предотвратить любые попытки остановить этот процесс, даже если придется идти на конфликт. Заявление министра иностранных дел России о том, что Запад совершает большую ошибку, если думает, что может нанести удар по Ирану, за которым последовало новое заявление Путина о том, что если Запад попытается действовать на международной арене в одностороннем порядке, Москва не будет бездействовать и даже даст мощный ответ, представляют собой не что иное, как ультиматум, означающий, что Москва не собирается торговаться, как это было с Ираком, или замереть в нерешительности, как в случае с Ливией, и что сегодня все способствует становлению нового мирового порядка, на фоне стратегического вывода войск США из Ирака, в момент, когда президент Барак Обама заявляет о сокращении численности американских вооруженных сил с 790 000 до 490 000 человек, а также о сокращении военного бюджета до 450 млрд. долларов.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Все вышеизложенное свидетельствует о неспособности одновременно проводить две разные военные операции, а также возвещает о начале конфронтации с Китаем в Юго-Восточной Азии (и вооружении этого региона). Пекин ответил 7 января 2012 года, заявив, что &amp;laquo;Вашигтон более неспособен помешать Китайскому Солнцу взойти&amp;raquo;. Вашингтон вновь собирается повторить свой безумный поступок, пытаясь вступить в конфронтацию с Китаем, после того как он проиграл Москве сражение на многочисленных фронтах, таких как большая игра вокруг туркменского и иранского газа или битва за восточные берега Средиземного моря (с объявлением своей новой стратегии Вашингтон уходит из этого региона, при этом взяв на себя обязательство гарантировать стабильность и безопасность на Ближнем Востоке, заявляя, что будет следить за событиями в нем).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Путин недавно написал по поводу своей стратегии: &amp;laquo;мир готовится войти в долгую и болезненную зону турбулентности&amp;raquo;, и необходимо учитывать эти слова не только как простые предвыборные заявления о намерениях. Так, он четко заявил, что Россия не преследует иллюзорных целей однополярного господства на фоне всеобщей разрухи и что она не сможет гарантировать мировой стабильности в тот момент, когда другие полюса влияния еще не готовы коллективно взять на себя эту задачу. Другими словами, мы находимся на пороге длительного периода конфронтации с однополярной системой, которая будет продолжаться до тех пор, пока другие влиятельные державы не укрепят новый мировой порядок.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Обычно США ретируются, когда не могут рассчитывать на быстрый и уверенный успех. Они прекрасно знают, как разрушается их экономика и насколько сократилось влияние их вооруженных сил, особенно после того как они растеряли свой престиж, развязывая несвоевременные войны. Путин, хотя он и понимает, что время нельзя повернуть вспять, приглашает постоянных членов Совета Безопасности ООН, а также Группы восьми и Группы двадцати пресечь любые попытки разжигания напряженности по этническому или социальному признаку либо поддержания деструктивных сил, которые могут угрожать мировой безопасности. Это четкое указание на отказ органами, принимающими решения, учитывать интересы религиозных течений или вооруженных группировок, которые не являются частью системы государств-наций. Путин четко определяет эти группировки как объективных союзников тех государств, которые занимаются экспортом &amp;laquo;демократии&amp;raquo; военным и принудительным путем. Москва не будет жалеть сил в борьбе с этими политическими тенденциями и вооруженными группировками. Премьер-министр России завершает свою мысль утверждением, что международное право более не является оправданием, даже если намерения изначально были благие. Это означает, что Россия более не приемлет никаких попыток со стороны Франции, Великобритании и США заменить принцип суверенитета принципом гуманитарного вмешательства.&lt;br&gt;&lt;br&gt;В действительности, США не могут полностью уйти из региона Ближнего Востока. Они просто занимаются переустройством этой зоны для ведения &amp;laquo;войны через доверенных лиц&amp;raquo;. И это происходит в тот момент, когда Путин допускает, что развивающиеся державы пока не готовы занять свою позицию в новом, неоднополярном мире. Такими развивающимися державами являются Китай, Индия и государства Шанхайской организации сотрудничества в целом. Это подразумевает следующее:&lt;br&gt;&lt;br&gt;- Мир отныне станет менее однополярным, чем он был в период с 2006 по 2011 годы.&lt;br&gt;&lt;br&gt;- Конфликты будут иметь мировой характер и сопровождаться все более тревожным дискурсом, создающим ощущение того, что мир движется к пропасти и может быть в нее затянут.&lt;br&gt;&lt;br&gt;- Правило, в соответствии с которым &amp;laquo;супердержавы не умирают в своей постели&amp;raquo; требует осторожности в связи с риском попыток опередить события; особенно когда супердержава находится вне основной системы, к которой она привыкла со времен Второй мировой войны, и варианты ее действий колеблются между войной и повышением напряженности в зонах влияния других держав. Поскольку война между супердержавами трудно осуществима и скорее невозможна из-за ядерного оружия, рост напряженности и/или развязывание войны через доверенных лиц становятся альтернативой конфликтам с целью самоутвердиться на международной арене. Есть также вариант удовлетворяющего всех распределения зон влияния по новому договору типа Ялтинского. Сегодня об этом не может быть и речи, но что будет завтра? В политике ничего нельзя исключать навсегда. Существует правило, в соответствии с которым можно победить супердержаву, однако лучше этого не делать. Лучше позволить ей спасти лицо и позволить новым и старым супердержавам сосуществовать в одной системе. Именно это произошло с Францией и Великобританией после Второй мировой войны.&lt;br&gt;&lt;br&gt;- Самая серьезная озабоченность касается борьбы за изменение статус-кво, которая по своей жестокости превосходит столкновения времен холодной войны (хотя сегодняшнее время отличается используемыми методами), и она будет продолжаться до тех пор, пока государства-члены ШОС не смогут твердо стоять на своих позициях. Это означает, что смутные времена в зонах конфликтов (Корея-Иран-Сирия) затянутся еще на долгое время. На языке современной политики это может рассматриваться как дверь, открытая для эффекта домино, а именно для всего непредсказуемого и беспрецедентного, а также переход от ограниченных противостояний к более необдуманным конфликтам, где каждый из участников будет ставить на кон все, что имеет.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Очевидно, что страны, вовлеченные в эту борьбу, выступят за новое распределение влияния, и это будущее международное распределение необязательно будет им в ущерб, поскольку они вовлечены в эту борьбу. Новый мировой передел будет осуществляться в ущерб другим странам, которые находятся на периферии конфликтов или будут задействованы в качестве инструментов конфликтов. Среди правил международных конфликтов существует одно, в соответствии с которым участие диктует распределение, и это до сих пор подтверждалось, при условии, что эти страны-участники не теряют своей инициативной способности, свободной воли и способности к действию, а также следуют принципу твердости, который является фундаментальным правилом в управлении кризисными периодами.&lt;br&gt;&lt;br&gt;В действительности управление кризисами станет общей задачей в ближайшем периоде, который, возможно, продлится годы. Настоящая опасность состоит в том, что кризисы начнут урегулировать посредством других кризисов, в результате чего Восточное Средиземноморье и Юго-Восточная Азия могут стать хронически нестабильными зонами.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Имад Фавзи Шуэйби &amp;ndash; президент Центра документации и стратегических исследований в Дамаске.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Источник: rus.ruvr.ru/2012_03_20/68987210/ (20.03.2012)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Первое издание на английском языке: &lt;strong&gt;Moscow and the formation of The New World System&lt;/strong&gt; voltairenet.org/Moscow-and-the-formation-of-The (11.02.2012)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c10531385fa033ad06a3a9f5fa0e57c" border="0" title="Syria Imad Fawzi Shueibi Сирия Имад Фавзи Шуэйби.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Dr Imad Fawzi Shueibi.&lt;br&gt;Д-р Имад Фавзи Шуэйби.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Zob. także/См. также:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Rosja i zmieniający się świat&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł programowy Włodzimierza Putina opublikowany 27.02.2012 r. w &amp;ldquo;Moskiewskich Wiadomościach&amp;rdquo;. &lt;strong&gt;Россия и меняющийся мир&lt;/strong&gt; &amp;ndash; авторская статья Владимира Путина опубликована 27.02.2012 г. в &amp;quot;Московских новостях&amp;quot;: http://www.putin2012.ru/events/314/event&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tekst po angielsku/По английскому: &lt;strong&gt;Vladimir V. Putin, Russia and the changing world&lt;/strong&gt; http://www.voltairenet.org/Russia-and-the-changing-world (29.02.2012)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Baza rosyjska w Syrii. Iran na drodze do Azji Centralnej&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego. &lt;strong&gt;Российская база в Сирии. Иран на пути в Центральную Азию&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья проф. Иво Киприанa Погоновского: http://www.pogonowski.com/?p=2651 (20.03.2012)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Opracowanie/Oбработка &amp;ndash; GG.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>imad fawzi shueibi</category><category>włodzimierz putin</category><category>имад фавзи шуэйби</category><category>kurdystan</category><category>azja</category><category>курдистан</category><category>башар асад</category><category>baszar asad</category><category>сирия</category><category>владимир путин</category><category>rosja</category><category>syria</category><category>новая мировая система</category><category>nowy światowy system</category><category>россия</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/148613091.html</guid><pubDate>Thu, 19 Apr 2012 00:40:17 GMT</pubDate><title>Norwid i panslawiści - Норвид и панслависты</title><link>http://polski.blog.ru/148613091.html</link><description>&lt;span style="color: #800000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Do publicyst&amp;oacute;w Moskwy&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;1&lt;br&gt;Wy -- głosicie Słowian potęgę,&lt;br&gt;O! Rosjanie -- już biorący w dłoń&lt;br&gt;Dziej&amp;oacute;w--ludzkich poważną księgę,&lt;br&gt;Jak tabuna grzywę... wy!... na koń!&lt;br&gt;&lt;br&gt;2&lt;br&gt;Wy -- śpiewacie, że słowiańską łzą&lt;br&gt;Wzgardził Lach dla Niemca... ależ wy?!&lt;br&gt;Z Petters-B&amp;uuml;rgiem holenderskim -- co?...&lt;br&gt;Lane z brązu, nie hirkańskie lwy!...&lt;br&gt;&lt;br&gt;3&lt;br&gt;Ile? czci -- wy -- i ludzkiej sprawy&lt;br&gt;Uczestniki, nie puszcz-tumany,&lt;br&gt;Tyle -- naszłe z mgieł Skandynawy,&lt;br&gt;Tyle; nie Ruś -- wy -- wy! -- Germany!&lt;br&gt;&lt;br&gt;4&lt;br&gt;Duża kolonia holenderska,&lt;br&gt;Kt&amp;oacute;rej się Oryginalność śni (!!),&lt;br&gt;Z dołu w meszty ubrana z perska;&lt;br&gt;Niemc&amp;oacute;w -- m&amp;oacute;zg, pot -- Słowian, misja -- krwi!&lt;br&gt;&lt;br&gt;5&lt;br&gt;Dzień zabłyśnie! gdy ostatni miecz&lt;br&gt;Pęknie -- -- walcząc z wami zajadle;&lt;br&gt;W stali jego, jako w zwierciadle,&lt;br&gt;Zobaczywszy się...&lt;br&gt;...runiecie wstecz.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Pisałem oktobra 1868, w Paryżu&lt;br&gt;&lt;br&gt;Cyprian Kamil Norwid&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Публицистам Москвы&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;1.&lt;br&gt;Глашатаи славянской силы,&lt;br&gt;о, русские! чьи властные ладони&lt;br&gt;уж книгу судеб наших охватили&lt;br&gt;что гривы табуна!.. по ко`ням!&lt;br&gt;&lt;br&gt;2.&lt;br&gt;Поёте, что славянская слеза&lt;br&gt;поляка немцу невдомёк... а вы?!&lt;br&gt;Ваш Питерс-бург, Голландии сезам?&lt;br&gt;Вы, бронзовые-- не Гиркана львы!..&lt;br&gt;&lt;br&gt;3.&lt;br&gt;Что? Вы--... во вселюдском упряге,&lt;br&gt;не пар с болотного лесного донца,&lt;br&gt;сколь вас... из мглы полуночи варягов&lt;br&gt;вас столько; вы не Русь! Тевтонцы!&lt;br&gt;&lt;br&gt;4.&lt;br&gt;Колония голландская большая,&lt;br&gt;которой Самородство снится (!!),&lt;br&gt;парчой Ирана роскошь сокрушает:&lt;br&gt;мозг немцев, пот славян-- чей крови литься?!&lt;br&gt;&lt;br&gt;5.&lt;br&gt;Настанет день! когда последний меч&lt;br&gt;сломается противника; вгляните&lt;br&gt;в его обломок-- в зеркала зените&lt;br&gt;себя узрите...&lt;br&gt;...чтобы жертвой лечь.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;октябрь 1868 года, Париж&lt;br&gt;&lt;br&gt;Циприан Камиль Норвид&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;перевод с польского Терджимана Кырымлы&lt;br&gt;http://www.poetryclub.com.ua/printpoem.php?id=250310&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;object width="640" height="360"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-vIhrCdpyFQ&amp;hl=pl_PL&amp;feature=player_embedded&amp;version=3"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-vIhrCdpyFQ&amp;hl=pl_PL&amp;feature=player_embedded&amp;version=3" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="640" height="360"&gt;&lt;/object&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Słowianie. Pieśń o wszystkich słowiańskich narodach.&lt;br&gt;Славяне. Пеcнь о всех словянских Народах.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>панславист</category><category>panslawista</category><category>moskwa</category><category>москвa</category><category>терджиман кырымлы</category><category>циприан камиль норвид</category><category>cyprian kamil norwid</category><category>панславизм</category><category>славяне</category><category>ruś</category><category>słowianie</category><category>panslawizm</category><category>русь</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/148236659.html</guid><pubDate>Thu, 12 Apr 2012 20:56:46 GMT</pubDate><title>PiS i SP – bracia syjamscy? – ПС и CП – сиамские близнецы?</title><link>http://polski.blog.ru/148236659.html</link><description>&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c0f16a080daf876c594251ada386d68" border="0" title="Białoruś Port lotniczy Mińsk Аэропорт &amp;bdquo;Минск&amp;rdquo;.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Port lotniczy &amp;bdquo;Mińsk&amp;rdquo;.&lt;/strong&gt; Być może należało wylądować w Mińsku albo Witebsku i katastrofy, ani kultu smoleńskiego by nie było. &lt;strong&gt;&lt;br&gt;Аэропорт &amp;bdquo;Минск&amp;rdquo;.&lt;/strong&gt; Может быть, нужно было приземлиться в Минске или Витебске, и катастрофы, ни смоленскoгo культа бы не было. &lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;Фото: ais.by&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&amp;quot;Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że miałem szczerą wolę przeżyć tegoroczną rocznicę katastrofy smoleńskiej w zupełnej ciszy i zadumie nad tą ogromną tragedią, bez jakichkolwiek dyskusji i polemik z wyznawcami kultu &amp;bdquo;smoleńskiego&amp;rdquo;. Trudno bowiem dopatrywać się czegokolwiek niewłaściwego i zdrożnego w samych, najbardziej nawet rozbudowanych jej obchodach, jeśli nie mają one określonych cel&amp;oacute;w ubocznych. Nie przeszkadza mi więc w niczym sam fakt masowego palenia świeczek na grobach, odprawiania nabożeństw w intencji ofiar katastrofy i ich rodzin, a nawet gromadzenia się tłum&amp;oacute;w na Krakowskim Przedmieściu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Naga a brutalna rzeczywistość wygląda jednak zupełnie inaczej: stopień politycznej instrumentalizacji tych obchod&amp;oacute;w dla cel&amp;oacute;w własnych organizator&amp;oacute;w oraz realizowana konsekwentnie przy okazji niezwykle zawzięta, a przy tym uderzająco toporna antyrosyjska indoktrynacja milion&amp;oacute;w szczerych Polak&amp;oacute;w, a, m&amp;oacute;wiąc dosadniej, usilne robienie im przysłowiowej &amp;bdquo;wody z m&amp;oacute;zgu&amp;rdquo;, sprawiają, że nie można pozostawić z czystym sumieniem tychże praktyk bez jakiejkolwiek reakcji. Bowiem Nar&amp;oacute;d może koniec końc&amp;oacute;w sam tą toporną indoktrynację instynktownie odrzucić, choćby tylko z samego przesytu, ale może też od niej, niestety, i do końca zgłupieć.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Piszę te słowa konkretnie w reakcji na niespotykane retoryczne figury wiceprezesa Solidarnej Polski, p. Jacka Kurskiego, kt&amp;oacute;re tenże wygłosił w trakcie swojej ostatniej wizyty w Radiu Zet. Już sam tytuł całego wywiadu &amp;bdquo;Rosjanie zemścili się za zatrzymanie ich czołg&amp;oacute;w&amp;rdquo; wprowadza nas doskonale w temat. Ot&amp;oacute;ż na pytanie p. redaktor M. Olejnik: &amp;bdquo;Czy pan wierzy, że był zamach, że Lech Kaczyński został zamordowany?, p. eurodeputowany rzecze tak: &amp;bdquo;Od pierwszego dnia wierzę w to, że Rosjanie z premedytacją dążyli do bardzo wysokiego uprawdopodobnienia, że do takiej katastrofy może dojść. Bezpośrednich dowod&amp;oacute;w na zamach nie ma, ale Rosjanie mieli oczywisty interes w tym, żeby się zemścić za wyswobodzenie Gruzji i zatrzymanie rosyjskich czołg&amp;oacute;w i wysłanie sygnału, że doktryna Breżniewa cały czas obowiązuje i kto podniesie rękę na interesy Rosji w dawnej sowieckiej strefie wpływ&amp;oacute;w, zostanie ukarany. Ten interes został zrealizowany&amp;rdquo; (p. Olejnik wyraźnie zagaja tu temat &amp;ndash; A.T.).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nawet bardzo pobieżna analiza tych trzech zdań prowadzi do bardzo ciekawych wniosk&amp;oacute;w. Dowiadujemy się więc z nich przede wszystkim, że te wspomniane rosyjskie knowania są dla p. Kurskiego przedmiotem nie tyle wiedzy, co wprost jakiejś mistycznej wiary. Jednak wiara ta, jak to zresztą często z mistykami bywa, jest obudowana bardzo lichymi dogmatami, a, m&amp;oacute;wiąc wprost, wcale takowych nie posiada. Czy bowiem można zakwalifikować np. jako dogmatyczne takie oto stwierdzenie: &amp;bdquo;(&amp;hellip;) Rosjanie z premedytacją dążyli do bardzo wysokiego uprawdopodobnienia, że do takiej katastrofy może dojść&amp;hellip;&amp;rdquo;? Przecież tego typu zarzut, to typowe &amp;bdquo;masło maślane&amp;rdquo;. Mieści się on w kategorii tych samych karkołomnych sofizmat&amp;oacute;w, kiepskiego zresztą gatunku, co niegdysiejsza wypowiedź jednego z bardzo uczonych profesor&amp;oacute;w-filozof&amp;oacute;w: &amp;bdquo;(&amp;hellip;) Chodzi o to, że wypadek niekoniecznie musiał być zamachem, ale w jakiejś mierze został sprowokowany&amp;hellip;&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Bardzo osobliwie brzmi r&amp;oacute;wnież stwierdzenie: &amp;bdquo;(&amp;hellip;) Bezpośrednich dowod&amp;oacute;w na zamach nie ma&amp;hellip;&amp;rdquo;. To oznacza, że dowody na ten &amp;bdquo;zamach&amp;rdquo; właściwie są, tyle że nie &amp;bdquo;bezpośrednie&amp;rdquo;. Jakie to dowody? Objaśnia to dokładnie dalsza cześć wywodu p. Kurskiego. Ano chodzi tu, o leżące wyłącznie w sferze przypuszczeń, rosyjskie motywacje i interesy. Powtarzając do znudzenia hipotezę (a właściwie już, w jego rozumieniu, niezbitą tezę) o rosyjskiej zemście, p. Kurski robi więc po raz kolejny z przyw&amp;oacute;dc&amp;oacute;w Rosji, a w domyśle gł&amp;oacute;wnie samego Putina, polityczne dziecko, nie potrafiące myśleć racjonalnymi kategoriami, i pochłonięte jedną tylko myślą &amp;ndash; jakby tu się jak najszybciej i najbrutalniej odegrać na największym swoim rywalu, kt&amp;oacute;ry w międzyczasie zdążył już zostać oczywistym politycznym bankrutem, tak w kraju, jak i na arenie międzynarodowej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Pierwszy raz dowiaduję się też, że śp. p. prezydent nie tylko &amp;bdquo;zatrzymał rosyjskie czołgi&amp;rdquo;, ale wręcz &amp;bdquo;wyzwolił Gruzję&amp;rdquo;. W tejże kategorii wyliczania jego zasług Kurski przelicytował nawet jego rodzonego brata z najgorętszymi jego zwolennikami. Wszelako chyba najbardziej tw&amp;oacute;rczym wynalazkiem jest jego spostrzeżenie, że doktryna Breżniewa nadal obowiązuje. Jak może obowiązywać, skoro odszedł od niej już Gorbaczow? Gdyby ona &amp;bdquo;cały czas&amp;rdquo; obowiązywała, to moglibyśmy sobie tylko pomarzyć o członkostwie w umiłowanej UE i NATO, zaś sam p. Kurski siedział by teraz pewnie w jakiejś podziemnej kryj&amp;oacute;wce i uprawiał antysowiecką (antyrosyjską) konspirację, zamiast dywagować spokojnie przy kawie z p. Moniką.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W kontekście przytoczonych wywod&amp;oacute;w całkowicie nielogicznie brzmi zresztą kolejna deklaracja p. eurodeputowanego, wygłoszona wkr&amp;oacute;tce po nich: &amp;bdquo;(&amp;hellip;) Solidarna Polska chce bardzo poważnie przyczynić się do przybliżenia się do prawdy w sprawie Smoleńska&amp;rdquo;. Jaki jest jednak sens dalszego poszukiwania czy też przybliżania się do tej prawdy, skoro autor tej deklaracji w zasadzie już ją zna? Czy nie lepiej powiedzieć wprost: &amp;bdquo;do znalezienia dowod&amp;oacute;w lepiej ilustrujących tą prawdę&amp;rdquo;? A jak, w kontekście tychże wywod&amp;oacute;w, zakwalifikować z punktu widzenia logiki jeszcze jedną jego wypowiedź: &amp;bdquo;(&amp;hellip;) Pani redaktor, w tej sprawie nic nie wiemy. W dwa lata po katastrofie my nic nie wiemy i nie wierzę, żebyśmy pod rządami tej władzy czegokolwiek się dowiedzieli&amp;hellip;&amp;rdquo; (ale, ma się w domyśle rozumieć, wszystko wyjdzie szybko dokładnie na jaw po dojściu do władzy SP (PiS-u)?!&lt;br&gt;&lt;br&gt;Gdyby p. Kurski został wychowany i obracał się na co dzień w kręgu cywilizacji łacińskiej, gdyby właściwa jej kategoria Prawdy miała dlań rzeczywistą wartość; gdyby podchodził do sprawy naprawdę uczciwie, to wyartykułowałby swoje pretensje wobec Rosji dużo prościej i konkretniej: np. oskarżam Was o to, że nie ścięliście brzozy rosnącej zbyt blisko lotniska, że nie chciało się Wam wymienić nawet spalonych żar&amp;oacute;wek przy pasie startowym, że nie pomyśleliście też, lekceważąc całkowicie wizytę prezydenta Polski, o wybudowaniu specjalnie na tą okoliczność konkretnej wieży kontroli lot&amp;oacute;w i nie sprowadziliście z Moskwy ILS-u; wreszcie, przechodząc do samego meritum, że perfidnie wznieciliście sztuczną mgłę, że celowo błędnie naprowadzaliście prezydencki samolot, że w decydującej chwili odpaliliście bombę pr&amp;oacute;żniową, ciśnieniową i nie wiadomo jeszcze jaką itd. To byłoby postawienie sprawy rzeczywiście godne twardego mężczyzny, w tym wypadku słynnego politycznego &amp;bdquo;bulteriera&amp;rdquo; z Gdańska. A tak dostajemy kolejny raz tylko następną porcję mętnych insynuacji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Piszę te słowa wcale nie jako zawołany rosyjski adwokat-wolontariusz. Piszę je przed wszystkim z powodu zatroskania o rozum polityczny moich rodak&amp;oacute;w, na kt&amp;oacute;ry wyznawcy &amp;bdquo;kultu smoleńskiego&amp;rdquo; robią bezustanne zamachy i pr&amp;oacute;bują całkowicie go wykoleić. Odnoszę się do odkryć p. Kurskiego także i dlatego, że pokazują one jak na dłoni, że Solidarna Polska to nie żadna nowa polityczna jakość na &amp;bdquo;prawicy&amp;rdquo; &amp;ndash; to kolejny klon i prosta mutacja PiS, r&amp;oacute;żniąca się od macierzystej rośliny tylko barwą rumieńca: jej posmak pozostaje ciągle ten sam. A więc: ta sama pryncypialna proamerykańskość i antyrosyjskość, ten sam &amp;bdquo;eurosceptycyzm&amp;rdquo;, a nawet &amp;bdquo;eurorealizm&amp;rdquo;, ten sam demagogiczno-populistyczny styl uprawiania polityki, zupełnie podobne psudopatriotyczne slogany i ta sama miałkość programowa, ta sama tendencja do instrumentalnego wykorzystywania uczuć religijnych dla własnych, bardzo przyziemnych interes&amp;oacute;w politycznych&amp;hellip; Pole rywalizacji sprowadza się jedynie do kwestii ambicjonalno-personalnych (wszak Ziobro nigdy nie stanie się dla Kaczyńskiego adoptowanym bratem-bliźniakiem), do licytowania się przed elektoratem &amp;bdquo;smoleńskim&amp;rdquo; w kwestii rozmiar&amp;oacute;w kultu osoby śp. prezydenta. Jedyną istotniejszą r&amp;oacute;żnicą jest tutaj bardziej rodzinne i &amp;bdquo;katolickie&amp;rdquo; opakowanie SP, wynikające zresztą z przyrodzonej niejako przewagi w tym zakresie jego lidera nad wodzem PiS. I to byłoby wszystko&amp;hellip;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Andrzej Turek&amp;quot;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło/Источник: http://piastpolski.pl/readarticle.php?article_id=77 (11.04.2012)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zob. także/См. также:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Katastrofa smoleńska&lt;/strong&gt; &amp;ndash; zbi&amp;oacute;r artykuł&amp;oacute;w pisanych z punktu widzenia polityki propolskiej.&amp;nbsp; &lt;strong&gt;Aвиакатастрофа в Смоленскe&lt;/strong&gt; &amp;ndash; сборник статей, написанных с точки зрения пропольской политики: http://piastpolski.pl/viewpage.php?page_id=13&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c0f91113ebbc879c1b3d28edd2f54a9" border="0" title="Białoruś Port lotniczy Witebsk Аэропорт &amp;bdquo;Витебск&amp;rdquo;.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Port lotniczy &amp;bdquo;Witebsk&amp;rdquo; &amp;ndash; 130 km, czyli dwie godziny od Katynia.&lt;/strong&gt; Specjalność: krajowe i międzynarodowe przewozy pasażerskie oraz transport towarowy.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Аэропорт &amp;bdquo;Витебск&amp;rdquo; &amp;ndash; 130 км, то есть два часа от Катыни.&lt;/strong&gt; Специальность: внутриреспубликанские и международные пассажирские и грузовые авиаперевозки. &lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;Фото: riamotor.ru, planes.ru&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c0fee99586543c270ecf12b0f1795be" border="0" title="Białoruś Port lotniczy &amp;bdquo;Witebsk&amp;rdquo; płyta lądowiska Аэропорт &amp;bdquo;Витебск&amp;rdquo; взлетно-посадочная полоса.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>solidarna polska sp</category><category>право и справедливость пс</category><category>солидарная польша cп</category><category>antyrosyjskość</category><category>kult smoleński</category><category>антирусскость</category><category>prawo i sprawiedliwość pis</category><category>lech kaczyński</category><category>анджей турeк</category><category>andrzej turek</category><category>piast polski</category><category>пяст польский</category><category>aвиакатастрофа в смоленскe</category><category>katastrofa smoleńska</category><category>лех качиньский</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/144529219.html</guid><pubDate>Mon, 05 Mar 2012 16:32:09 GMT</pubDate><title>Wschód Wschodu, zachód Zachodu – Восход Востокa, закат Запада</title><link>http://polski.blog.ru/144529219.html</link><description>&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c0acd0f06744c1e42cd531abdae815c" border="0" title="Eurazja Sekretarz generalny KC KPCh, przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej, Hu Jintao i prezydent Rosji, Włodzimierz Putin. Генеральный секретарь ЦК КПК, председатель КНР, Ху Цзиньтао и президент России, Владимир Путин..jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Sekretarz generalny KC KPCh, przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej, Hu Jintao i prezydent Rosji, Włodzimierz Putin.&lt;br&gt;Генеральный секретарь ЦК КПК, председатель КНР Ху Цзиньтао и президент России Владимир Путин.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;quot;Brzeziński uznał schyłek USA&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;W zeszłym tygodniu amerykański politolog, Zbigniew Brzeziński, wydał szereg sensacyjnych oświadczeń. Zdaniem autora książki &amp;quot;Wielka szachownica: prymat Ameryki i jego geostrategicznе imperatywy&amp;quot; (The Grand Chessboard: American Primacy and Its Geostrategic Imperatives), USA zbliżyły się obecnie do momentu, kiedy można będzie powiedzieć, iż &amp;quot;światowa przewaga Ameryki jest skończona&amp;quot;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Co ciekawe, Brzeziński uważał wcześniej USA za legalnego światowego hegemona i całkowicie odrzucał możliwość konkurowania jakiegokolwiek kraju z Waszyngtonem. A jednak globalny kryzys gospodarczy zmusił go do zmiany swych ocen. Teraz Brzeziński nie ma wątpliwości, że takim mocarstwem stały się już Chiny.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Według Brzezińskiego, USA nie mogą już dłużej panować samodzielnie, w charakterze jedynego supermocarstwa na świecie &amp;ndash; &amp;quot;świat jest znacznie bardziej zr&amp;oacute;żnicowany&amp;quot;. Amerykanie powinni zachować nadzieję i pr&amp;oacute;bować &amp;bdquo;dostosować się do tego nowego świata&amp;quot;. Muszą to zrobić po to, by przetrwać. &amp;quot;Jeśli chcemy konkurować w nowym świecie, to powinniśmy się ożywić. Musimy wykorzystać elastyczność i inteligencję w naszych stosunkach z Chinami&amp;quot; &amp;ndash; zauważa politolog.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jednym słowem, Amerykanie muszą być troszeczkę mądrzejsi, bardziej przebiegli i bardziej wydajni od Chińczyk&amp;oacute;w. I tylko w przypadku, gdy im się to uda, Waszyngton będzie w stanie uniknąć &amp;bdquo;kolizji między Ameryką i Chinami, nawet jeśli Chiny zaczną ograniczać globalne wpływy Amerykan&amp;oacute;w i &amp;ndash; być może &amp;ndash; w końcu ich przerosną&amp;quot;. W międzyczasie lepiej będzie dla Amerykan&amp;oacute;w uznać po prostu rosnącą potęgę Pekinu &amp;ndash; uważa Brzeziński.&lt;br&gt;&lt;br&gt;I z pewnością dlatego, żeby przygotować na to swoich rodak&amp;oacute;w, Brzeziński uspokaja &amp;quot;byłych władc&amp;oacute;w świata&amp;quot;, że w obecnych czasach to wszystko nie jest takie straszne: &amp;quot;jeżeli Amerykanie zechcą i będą gotowi na zmiany, to USA się nie rozpadną&amp;quot;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tłum. GG.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło: &amp;bdquo;Argumenty Tygodnia&amp;rdquo; nr 8 (300)/2012 (05.03.2012)&lt;br&gt;&lt;br&gt;http://www.argumenti.ru/world/n329/160700&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;quot;Бжезинский признал закат США&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;На прошлой неделе американский политолог Збигнев Бжезинский сделал ряд сенсационных признаний. По мнению автора книги &amp;laquo;Великая шахматная доска: господство Америки и её геостратегические императивы&amp;raquo;, сейчас США подошли к тому моменту, когда можно сказать, что &amp;laquo;мировое превосходство Америки закончено&amp;raquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Интересно: ранее Бжезинский считал США законным мировым гегемоном и полностью отрицал возможность какой-либо страны составить конкуренцию Вашингтону. Однако мировой экономический кризис заставил его поменять свои прогнозы. Теперь он не сомневается, что такой державой уже стал Китай.&lt;br&gt;&lt;br&gt;По словам Бжезинского, США больше не могут безраздельно властвовать в качестве единственной сверхдержавы на планете &amp;ndash; &amp;laquo;мир гораздо более разнообразен&amp;raquo;. Американцам же нужно надеяться и стремиться &amp;laquo;приспособиться к этому новому миру&amp;raquo;. Это необходимо сделать для того, чтобы выжить. &amp;laquo;Если мы хотим конкурировать в новом мире, то должны оживить себя. Мы должны использовать гибкость и интеллект в наших отношениях с Китаем&amp;raquo;,  &amp;ndash; утверждает политолог.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Словом, американцам надо стать немножечко умнее, хитрее и работоспособнее китайцев. И только в случае если у них это получится, Вашингтон сможет избежать &amp;laquo;столкновения между Америкой и Китаем, даже если Китай начнёт теснить американцев в глобальном влиянии, и возможно, в итоге превзойдёт их&amp;raquo;. Пока же американцам лучше просто признать растущую мощь Пекина, считает Бжезинский.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Видимо для того, чтобы подготовить к этому своих соотечественников, Бжезинский успокаивает &amp;laquo;бывших властелинов мира&amp;raquo; &amp;ndash; в настоящее время всё не так страшно: &amp;laquo;если американцы хотят и готовы к изменениям, США не распадутся&amp;raquo;.&amp;quot;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Источник: &amp;laquo;Аргументы Недели&amp;raquo; № 8 (300)/2012 (05.03.2012)&lt;br&gt;&lt;br&gt;http://www.argumenti.ru/world/n329/160700&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c0a23871052a76154a4046e72e47eeb" border="0" title="Eurazja Chiny Rosja Китай Россия - mały.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Oświadczenie redakcji Piastpolski.pl w związku z wyborem Władimira Putina na stanowisko prezydenta Rosji&lt;/strong&gt; (05.03.2012). &lt;strong&gt;Заявление редакции Piastpolski.pl в связи c выбором Владимира Путина на пост президента России&lt;/strong&gt; (05.03.2012): http://piastpolski.pl/news.php&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Wyrażamy głęboką radość w związku z wiadomością o ponownym wyborze, już w pierwszej turze wybor&amp;oacute;w prezydenckich, Władimira Władymirowicza Putina na urząd prezydenta Federacji Rosyjskiej. Widzimy w tym fakcie triumf suwerennej woli narodu rosyjskiego, kształtującego samodzielnie swoje życie narodowe i państwowe, wbrew ponawianym zakusom wrog&amp;oacute;w zewnętrznych i wewnętrznych rzeczywiście silnej i suwerennej Rosji. Jesteśmy też przekonani, że kolejna prezydencka kadencja Władimira Putina będzie czasem dalszego rozwoju Rosji i wzrostu jej znaczenia w świecie; czasem dalszej poprawy warunk&amp;oacute;w życia oraz realnego wzrostu praw i swob&amp;oacute;d obywatelskich og&amp;oacute;łu jej mieszkańc&amp;oacute;w, oraz przede wszystkim postępującej odnowy moralnej tego kraju w oparciu o tradycyjne wartości wypływające z chrześcijaństwa, a przy odrzuceniu fałszywych i tragicznych w skutkach, tak dla jednostek, jak i całych zbiorowości, wzorc&amp;oacute;w demoliberalnych. Wyrażamy r&amp;oacute;wnież przekonanie, że wyb&amp;oacute;r ten będzie dobrze służył sprawie zachowania pokoju na całym świecie (szczeg&amp;oacute;lnie zaś na Bliskim Wschodzie) i trwałemu utrwaleniu się jego wielobiegunowego kształtu, bez jednego pana i hegemona.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wyrażamy też w końcu głęboką nadzieję na kontynuację działań na rzecz dalszej poprawy stosunk&amp;oacute;w polsko-rosyjskich i autentycznego pojednania pomiędzy naszymi narodami, dalszego rozwoju konstruktywnej wsp&amp;oacute;łpracy we wszystkich dziedzinach życia, jak r&amp;oacute;wnież trwałego wyjaśnienia i rozwiązania dzielących nas nadal głębokich ran historycznych, ze zbrodnią katyńską na czele.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nowemu rosyjskiemu prezydentowi-elektowi składamy życzenia wszelkiej pomyślności na kolejnym etapie jego politycznej pracy dla dobra swojej Ojczyzny.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Redakcja Piastpolski.pl&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Oświadczenie redakcji konserwatyzm.pl przesłane ambasadzie Federacji Rosyjskiej&lt;/strong&gt; (04.03.2012). &lt;strong&gt;Заявление редакции konserwatyzm.pl отправленнoе посольству Российской Федерации&lt;/strong&gt; (04.03.2012): http://konserwatyzm.pl/artykul/3848/wladimir-putin-ponownie-prezydentem-tryumf-rosyjskiego-katec&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;W imieniu polskiej prawicy pragniemy złożyć panu Prezydentowi Władimirowi Putinowi szczere gratulacje z okazji ponownego wyboru na stanowisko Prezydenta Rosji. Gratulacje te składamy jako ideowi konserwatyści wybitnemu politykowi, realiście politycznemu i nadziei Rosji na lepszą przyszłość i uznanie na arenie międzynarodowej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jakkolwiek na hałaśliwej i zrewoltowanej duchowo polskiej tzw. prawicy nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale prezydent Rosji jest obecnie jedynym znaczącym politykiem, kt&amp;oacute;ry może powstrzymać ofensywę społeczno-politycznego demoliberalizmu, homopropagandy i sodomii. Skoro bronimy wartości Cywilizacji, to naszą sympatię będą budzić wszyscy ci politycy, kt&amp;oacute;rzy stanowią realną przeszkodę dla zgniłej demokratycznej kultury.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Mamy nadzieje, że nowa kadencja przyczyni się do wsp&amp;oacute;lnej pracy na rzecz poprawy i umocnienia stosunk&amp;oacute;w rosyjsko-polskich i rozwoju konstruktywnej, rzeczowej wsp&amp;oacute;łpracy w najr&amp;oacute;żniejszych sprawach w tym r&amp;oacute;wnież pozytywnego rozwiązania kwestii historycznych.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Odpowiada to niewątpliwie interesom naszych państw, a także wpisuje się w koncepcję (R. Dmowskiego) zapewnienia wzajemnego zrozumienia i poszanowania wzajemnych interes&amp;oacute;w w Europie i szczeg&amp;oacute;lnie w Europie Wschodniej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Panie Prezydencie, życzymy Panu sukces&amp;oacute;w i budowy nowoczesnej Rosji, gdzie tradycyjne wartości będą miały pierwszeństwo przed ideologicznymi ekstrawagancjami modnymi na Zachodzie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Redakcja Konserwatyzm.pl&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>chiny</category><category>pekin</category><category>zbigniew brzeziński</category><category>waszyngton</category><category>hu jintao</category><category>amerykanie</category><category>збигнев бжезинский</category><category>вашингтон</category><category>usa</category><category>американцы</category><category>сша</category><category>восток</category><category>пекин</category><category>запад</category><category>китай</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/144271379.html</guid><pubDate>Fri, 02 Mar 2012 23:18:02 GMT</pubDate><title>Włodzimierz Odnowiciel – Владимир Восстановитель</title><link>http://polski.blog.ru/144271379.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Cel prezydentury Putina: odnowienie chrześcijaństwa w Rosji i obrona chrześcijan na świecie.&lt;/strong&gt; Цель президентства Путина: восстановление христианства в России и защита христиан в мире.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c092441527cf262a6def368e1e09418" border="0" title="Rosja Włodzimierz Putin z przyw&amp;oacute;dcami religijnymi Rosji В.В. Путин с лидерами религиозных общин России.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Zapis ze spotkania Włodzimierza Putina z przyw&amp;oacute;dcami kościoł&amp;oacute;w i związk&amp;oacute;w wyznaniowych Rosji&lt;/strong&gt; [1].&lt;br&gt;Запись со встречи Владимира Путина с лидерами церквей и религиозных объединений&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;России&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;[1].&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;08 lutego 2012 roku odbyło się w Monastyrze Daniłowskim, oficjalnej rezydencji patriarszej, spotkanie szefa Rządu Federacji Rosyjskiej, W. W. Putina ze Świątobliwym Patriarchą Moskwy i Wszechrusi, Cyrylem, oraz zwierzchnikami tradycyjnych wsp&amp;oacute;lnot religijnych Rosji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Świątobliwy Patriarcha Cyryl&lt;/strong&gt;: Włodzimierzu Władymirowiczu, witamy w klasztorze Świętego Daniela! Cieszymy się, że odpowiedział Pan na naszą propozycję spotkania się z przedstawicielami organizacji religijnych i wyznań chrześcijańskich, aby przy tym porozmawiać o przyszłości naszego kraju, porozmawiać o wszystkim tym, co wydaje się być ważne dla ludzi wierzących. Chcielibyśmy przeprowadzić tą rozmowę z Panem jak z Premierem, ale przede wszystkim jak z kandydatem na urząd Prezydenta naszego kraju, i to z kandydatem, kt&amp;oacute;ry ma, oczywiście, największe szanse, by zamienić swoją kandydaturę na realne stanowisko. Dlatego rozmowa, kt&amp;oacute;rą chcielibyśmy dzisiaj z Panem przeprowadzić będzie przedmiotowa i umożliwi Panu wysłuchanie prawdziwych życzeń i sugestii przedstawicieli wsp&amp;oacute;lnot religijnych naszego kraju. Bardzo prosimy!&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;W. W. Putin&lt;/strong&gt;: Bardzo dziękuję, Wasza Świątobliwość, szanowni przedstawiciele kościoł&amp;oacute;w. Chcę podziękować przede wszystkim Patriarsze Cyrylowi za inicjatywę organizacji takiego spotkania. Z wieloma z tu obecnych znamy się wiele lat, utrzymujemy regularne kontakty. I w związku z tym chciałbym na początku naszej rozmowy powiedzieć, że nasz kraj &amp;ndash; przechodząc niełatwe, burzliwe procesy od czasu upadku Związku Radzieckiego &amp;ndash; nie m&amp;oacute;gł (jako kraj i jako każdy konkretny człowiek) opierać się moralnie na czymś innym, aniżeli na wartościach religijnych. Zar&amp;oacute;wno organizacje kościelne, Rosyjski Kości&amp;oacute;ł Prawosławny, tradycyjne wyznania, jak i wszystkie inne organizacje religijne odegrały wielką pozytywną rolę w odrodzeniu się naszego kraju i &amp;ndash; co najważniejsze &amp;ndash; w tym, że nasz lud, obywatele Federacji Rosyjskiej, otrzymali jakąś moralną, etyczną bazę, grunt pod nogi, co jest niezwykle ważne dla stabilności społeczeństwa, dla przyszłości państwa i dla każdego konkretnego człowieka.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wiadomo Wam, że w ostatnich latach państwo pr&amp;oacute;bowało zrobić wszystko, aby pom&amp;oacute;c organizacjom religijnym w odzyskaniu przez nie możliwości komunikowania się z ludźmi, zaspokojenia ich roszczeń, kt&amp;oacute;re nagromadziły się w ciągu wielu, wielu lat władzy radzieckiej. Jeśli w latach 2008-2011 przeznaczyliśmy 2,3 mld rubli na odzyskanie religijnych budynk&amp;oacute;w i budowli, będących federalną własnością i przekazanych organizacjom religijnym, to w ciągu najbliższych trzech lat &amp;ndash; w latach 2012-2014 &amp;ndash; będzie to już prawie 3,5 mld rubli. W tej chwili nawet nie podejmę się określić liczby tych budynk&amp;oacute;w i budowli, kt&amp;oacute;re zostały przekazane przez państwo organizacjom religijnym. Oczywiście, najwięcej z nich zostało przekazanych Rosyjskiemu Kościołowi Prawosławnemu, ale muszę powiedzieć, że i w czasach radzieckich największą ilość tych budynk&amp;oacute;w i budowli zabrano właśnie temuż Kościołowi. Lecz także inne związki wyznaniowe, inne organizacje religijne nie mogą, jak się wydaje, narzekać na to, w jaki spos&amp;oacute;b państwo się z nimi obchodzi. Na przykład wydaje mi się, że tak wielu meczet&amp;oacute;w muzułmanie nigdy jeszcze, w całej historii Rosji, nie posiadali, a jest to ilość idąca już w setki i tysiące nawet. To tak dla przykładu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W związku z tym chciałbym zająć Waszą uwagę, uważając za istotne om&amp;oacute;wienie kilku kwestii. Pierwsza z nich polega na tym, że, oczywiście, nasze państwo było, jest i &amp;ndash; mam nadzieję &amp;ndash; pozostanie (w każdym razie tak wygląda m&amp;oacute;j punkt widzenia) państwem świeckim. Państwo i Kości&amp;oacute;ł są rozdzielone, a lepiej powiedzieć &amp;ndash; bo zawsze tak to brzmiało i nadal tak brzmi: Kości&amp;oacute;ł jest oddzielony od państwa. Jeszcze od czas&amp;oacute;w radzieckich ten rozdział Kościoła od państwa, ta niezależność państwa od Kościoła i niezależność Kościoła od państwa, miały, moim zdaniem, dość prymitywną interpretację. Co więcej, w poprzednich dziesięcioleciach świeckość była rozumiana w ten spos&amp;oacute;b, że Kości&amp;oacute;ł i tradycyjne wyznania faktycznie były prawnie uciskane. Do takiego prymitywizmu nam w żadnym wypadku nie można dziś dopuścić. Jeśli m&amp;oacute;wimy o rozdziale Kościoła od państwa, to w obecnych warunkach powinniśmy m&amp;oacute;wić o innym rozumieniu tej świeckości, gdyż, moim zdaniem,&amp;nbsp; powinna ona polegać na tym, że pomiędzy państwem i organizacjami religijnymi powinny być ustanowione zupełnie inne relacje: system wsp&amp;oacute;łpracy, pomocy wzajemnej i technicznego wsparcia.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jest rzeczą jasną, że owa namiastka, kt&amp;oacute;ra była niedyś narzucana społeczeństwu w czasach sowieckich jako kodeks budowniczych komunizmu &amp;ndash; to tylko prymitywne wyrażanie tych wartości moralnych, kt&amp;oacute;re są sformułowane przez tradycyjne światowe religie. I to nam, oczywiście, nie wystarczy. Nam jest potrzebny zaangażowany, prosty, skuteczny, codzienny udział organizacji religijnych w życiu społeczeństwa i państwa. Wiem, że organizacje kościelne, organizacje religijne są do tego przygotowane i chcą takiej wsp&amp;oacute;łpracy z państwem. I, rzecz jasna, zadanie i obowiązek państwa polega dziś nie tylko na tym, żeby zwracać łupy zagrabione kiedyś organizacjom kościelnym przez państwo, ale i na tym, by tworzyć warunki do efektywnej wsp&amp;oacute;lnej pracy dla odrodzenia i wzmocnienia naszego kraju, oczywiście przede wszystkim w sferze moralno-duchowej, w dziele wychowania młodych ludzi, w udzielaniu pomocy tym ludziom, kt&amp;oacute;rzy tego wsparcia potrzebują.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W związku z tym chciałbym zwr&amp;oacute;cić uwagę na niekt&amp;oacute;re konkretne sprawy. Pozwolę sobie na nich się zatrzymać. Pierwsze, o czym my wszyscy m&amp;oacute;wimy z Wami, i to m&amp;oacute;wimy wiele, i wiele do tego jeszcze w ostatnim czasie robimy, choć być może za mało, ale jednak trend jest zupełnie oczywisty &amp;ndash; to problem związany z demografią. Nie można rozwiązać problem&amp;oacute;w demograficznych bez wsparcia rodziny. Jest to tradycyjny kierunek działalności organizacji religijnych &amp;ndash; wsparcie rodziny. W związku z tym uważam, że mamy sporo do zrobienia i zamierzam nastawić wszystkie struktury państwowe na jak najbardziej ścisłą wsp&amp;oacute;łpracę z organizacjami religijnymi w tym kierunku. W związku z tym nie mogę nie poprzeć propozycji Patriarchy Moskiewskiego i całej Rusi, Cyryla odnośnie organizacji centr&amp;oacute;w pomocy rodzinie w każdym powiecie i gminie. Co więcej, przejrzałem teraz media: Rosyjska Cerkiew Prawosławna zorganizowała w Moskwie Dom Matki. Takich struktur powinno być jak najwięcej. Jak już powiedziałem, myślę, że takie centra wspierania rodziny muszą pojawić się w każdym podmiocie, w każdej gminie i to z udziałem Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, innych naszych tradycyjnych wyznań, organizacji religijnych, a także społecznie zorientowanych organizacji pozarządowych. Władze wszystkich szczebli powinny zapewnić wsparcie w tworzeniu i działalności takich organizacji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c09994f4e685638e9b83c6785336008" border="0" title="Rosja kniaź Daniel Moskiewski князь Даниил Московский - Kopia.jpg" width="209" height="303" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c09af96e7fd4e24202a59ea041b444c" border="0" title="Rosja Klasztor Świętego Daniela Свято-Данилов монастырь - Kopia.jpg" width="463" height="302" alt=""&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Książę Daniel Aleksandrowicz Moskiewski&lt;/strong&gt; &amp;ndash; czwarty syn księcia Aleksandra Newskiego, pierwszy udzielny władca księstwa moskiewskiego i założyciel moskiewskiej linii Rurykowicz&amp;oacute;w, książąt i kr&amp;oacute;l&amp;oacute;w Rosji. &lt;strong&gt;Z prawej: klasztor Św. Daniela Słupnika&lt;/strong&gt; nad brzegiem rzeki Moskwy ufundowany w 1282 roku przez księcia Daniela Moskiewskiego.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Святой благоверный князь Даниил Александрович Московский&lt;/strong&gt; &amp;ndash; четвертый сын князя Александра Невского, первый удельный князь Московский, и родоначальник московской линии Рюриковичей: князей и царей России. &lt;strong&gt;Справа: монастырь Святого Даниила Столпника&lt;/strong&gt; основан на берегу Москвы-реки в 1282 году князем Даниилом Александровичем.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Drugi kierunek naszej partnerskiej wsp&amp;oacute;łpracy, to oświata, wychowanie i edukacja. Tu kryje się jeszcze cały szereg problem&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;re sztucznie wstrzymują zaangażowanie, aktywne uczestnictwo organizacji religijnych w sferze edukacyjnej. Wiadomo Wam, że po tych burzliwych i długich dyskusjach w latach 2009-2011, doszło u nas do zatwierdzenia kursu &amp;quot;Podstawy kultur religijnych i etyki świeckiej&amp;quot;. W tej pracy wzięło udział prawie 0,5 mln dzieci, uczni&amp;oacute;w, 20 tys. nauczycieli i 30 tys. szk&amp;oacute;ł. Nie słyszałem ani jednej poważnej negatywnej reakcji, w całym społeczeństwie praktyka ta przyjęta została pozytywnie i uzyskano bardzo dobre wyniki. Ważne jest, aby ten przedmiot nie zamienił się w przyszłości w czysto formalny program edukacyjny i dlatego, oczywiście, uczyć takich dyscyplin muszą ludzie dobrze wyszkoleni &amp;ndash; albo teologowie, albo kapłani. I w związku z tym tutaj także niezbędna będzie pomoc państwa, ja to świetnie rozumiem; przed Ministerstwem Edukacji będzie postawione odpowiednie zadanie: udzielić wszelkiej niezbędnej pomocy i technicznego wsparcia organizacjom religijnym pracującym na tym kierunku. Swoją drogą, r&amp;oacute;wnież samemu Ministerstwu Oświaty wypadnie wykonać szereg zbieżnych krok&amp;oacute;w, przede wszystkim, jak już powiedziałem, zabezpieczyć przygotowanie specjalist&amp;oacute;w przedmiotu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W związku z tym istnieje szereg konkretnych pomysł&amp;oacute;w i propozycji. Trzeba w końcu rozwiązać jeden podstawowy, systemowy problem: zr&amp;oacute;wnać uczelnie i szkoły tworzone przy udziale organizacji religijnych z państwowymi &amp;ndash; w sprawach najmu, a także w dostępie do środk&amp;oacute;w budżetowych, czy pod względem wynagrodzeń dla wykładowc&amp;oacute;w i nauczycieli, kt&amp;oacute;rzy nauczają przedmiot&amp;oacute;w mieszczących się w edukacyjnym standardzie. Tu nie powinno być żadnej dyskryminacji. Wykonujemy, bez przesady, bardzo ważne państwowe zadanie i powinniśmy to robić wsp&amp;oacute;lnie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Należy zwr&amp;oacute;cić uwagę na edukację przedszkolną, a dokładniej &amp;ndash; na wychowanie przedszkolne. Dążenie stowarzyszeń religijnych do otwierania nowych przedszkoli oraz do udzielania pomocy oświatowej i wsparcia istniejącym już instytucjom &amp;ndash; powinno być aktywnie wspierane na wszystkich szczeblach władzy, zar&amp;oacute;wno w gminach, jak i na szczeblu krajowym.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Trzeci ważny kierunek, to wsparcie rządu dla służby społecznej. Tym bardziej, że uczestniczenie stowarzyszeń kościelnych w cierpieniach niepełnosprawnych, starc&amp;oacute;w, osieroconych dzieci, ludzi znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, pozostających w miejscach pozbawienia wolności, wypływa ze szczerej motywacji duchownych, motywacji zakorzenionej w wartościach miłości bliźniego, miłosierdzia, dobroczynności, wsp&amp;oacute;lnych dla wszystkich tradycyjnych religii naszego kraju.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Uważam, że organizacje non-profit tworzone przy udziale Kościoła powinny mieć dostęp do konkurs&amp;oacute;w na realizację państwowych i komunalnych zadań na rzecz usług społecznych, i to powinny mieć taki dostęp na r&amp;oacute;wni z instytucjami budżetowymi. Szczerze m&amp;oacute;wiąc, myślę i o tym, że takie stowarzyszenia, tworzone przy wsparciu naszych tradycyjnych wyznań, działają często znacznie efektywniej. Poza tym, państwu wypada wspierać udział przedstawicieli tradycyjnych religii w pracach rad nadzorczych przedszkoli, internat&amp;oacute;w, dom&amp;oacute;w starc&amp;oacute;w, więzień i zakład&amp;oacute;w poprawczych. Trzeba dać kapłanom możliwość pojawienia się tam, gdzie są oczekiwani.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Proszę Was także o włączenie się do opracowania metod, kt&amp;oacute;re przyczynią się do adaptacji&amp;nbsp; społeczno-kulturowej obywateli przyjeżdżających do nas z innych państw. Rozumiemy i dobrze wiemy, że problem ten wydaje się dzisiaj ostry &amp;ndash; wypowiadałem się już na ten temat. Nam tutaj trzeba zaprowadzić porządek. Trzeba bronić interes&amp;oacute;w przyjezdnych, a także, oczywiście, zabezpieczyć interesy rdzennej, miejscowej ludności. Wszystko to można zrobić cywilizowanymi metodami i w związku z tym bardzo też liczę na Wasze wsparcie. Głos Kościoła, kościelnych autorytet&amp;oacute;w, mądrych nauczycieli i kaznodziej&amp;oacute;w, musi rozbrzmiewać pełną mocą. W tym także, rzecz jasna, na federalnych kanałach telewizyjnych. Mamy na niekt&amp;oacute;rych kanałach wydzielony czas, kt&amp;oacute;ry się udostępnia organizacjom religijnym, ale, jak dotąd, jest tego w zupełności za mało. Na razie oczywisty jest brak r&amp;oacute;wnowagi pomiędzy tym, co już wzbudza w ostatnim czasie ciągłe rozdrażnienie u ludzi i prawdziwymi wartościami. Prawdziwymi wartościami moralnymi. Państwo, oczywiście, powinno zapewnić i będzie do tego dążyć &amp;ndash; do zapewnienia odpowiedniego odzwierciedlenia w cyberprzestrzeni interes&amp;oacute;w tych obywateli, kt&amp;oacute;rzy wiążą sw&amp;oacute;j światopogląd z wartościami Prawosławia i innych naszych tradycyjnych wyznań.&lt;br&gt;&lt;br&gt;I jeszcze jeden priorytet, nadzwyczaj ważny i tradycyjny, ściśle m&amp;oacute;wiąc, dla naszych wyznań, przede wszystkim, oczywiście, dla Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego (a w dzisiejszych warunkach dla wszystkich tradycyjnych wyznań) &amp;ndash; to udział Kościoła w życiu Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Tradycja tego udziału i służby sięga swymi korzeniami głęboko w historię naszej Ojczyzny, jest jednym z potężnych źr&amp;oacute;deł patriotyzmu. Kości&amp;oacute;ł był zawsze z narodem, zwłaszcza w najtrudniejszych czasach. Chcę przypomnieć, że 22 czerwca 1941 roku, nie sięgam tu do dawniejszych dziej&amp;oacute;w, ale 22 czerwca 1941 roku, w dniu wybuchu Ii wojny światowej, po tych wszystkich represjach, prześladowaniach, znęcaniu się nad kapłanami, metropolita Sergiusz, strażnik patriarszego tronu, zwr&amp;oacute;cił się do narodu z wezwaniem do obrony Ojczyzny. Przypominam, że uczynił to wcześniej, niż Stalin. Dobrze pamiętamy z historii: na początku był zwrot: &amp;quot;obywatele i obywatelki&amp;quot;, a p&amp;oacute;źniej, gdy oceniono już poziom zagrożenia, Stalin zwr&amp;oacute;cił się zupełnie inaczej: &amp;quot;bracia i siostry&amp;quot;. Też nie przypadkowo. Uważam, że warto postawić na odpowiednim poziomie rozw&amp;oacute;j instytucji duchowieństwa wojskowego. Do rozwiązania tego zadania z powinny podejść z r&amp;oacute;wną powagą organizacje religijne i samo Ministerstwo Obrony. Nie tylko Ministerstwo Obrony, ale także, jak sądzę, znowu Ministerstwo Edukacji, a to dlatego, że i tutaj, tak samo jak dla pracy na uczelniach, w szkołach, potrzebni są dobrze przygotowani, wysokiej klasy specjaliści, przede wszystkim, oczywiście, teologowie. I trzeba pomyśleć o tym, aby ta dyscyplina &amp;ndash; teologia &amp;ndash; pojawiła się na r&amp;oacute;wni z innymi humanistycznymi dyscyplinami na naszych uczelniach. I to jest to, co chciałbym powiedzieć na początku. Drodzy przyjaciele, proszę.&lt;br&gt;(&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Hilarion&lt;/strong&gt; &amp;ndash; metropolita wołokołamski, przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Stosunk&amp;oacute;w Cerkiewnych Patriarchatu Moskiewskiego: (&amp;hellip;) Chciałbym jeszcze powiedzieć o tym temacie, kt&amp;oacute;ry już tu częściowo się pojawił &amp;ndash; o sytuacji na Bliskim Wschodzie i w innych krajach, tam, gdzie mieszka chrześcijańska mniejszość. I oto widzimy na przykładzie Iraku, Egiptu &amp;ndash; tych kraj&amp;oacute;w, gdzie przy pomocy zewnętrznej siły został obalony istniejący tam reżim &amp;ndash; że sytuacja chrześcijan w tych krajach dramatycznie i katastrofalnie się pogorszyła. Pod rządami Saddama Husajna w Iraku mieszkało 1,5 mln chrześcijan, a teraz zostało ich około 150 tys. W Egipcie słyszymy o atakach na chrześcijańskie świątynie, o pożarach, o podpaleniach. Jest taka statystyka, że co pięć minut jeden chrześcijanin na świecie umiera za wiarę i dotyczy to przede wszystkim kraj&amp;oacute;w Bliskiego Wschodu: to znowu Egipt, Irak, Pakistan, Afganistan, a teraz w Indiach powstaje trudna sytuacja. Zabijają chrześcijan, chrześcijańskie kobiety są gwałcone, chrześcijańskie świątynie płoną i trwa masowy exodus chrześcijan z tych teren&amp;oacute;w, na kt&amp;oacute;rych na przestrzeni wiek&amp;oacute;w wsp&amp;oacute;łistnieli oni pokojowo i zgodnie z muzułmanami i przedstawicielami innych religii. &lt;strong&gt;Chciałbym życzyć, aby w czasie Pańskiej&amp;nbsp; prezydentury jednym z kierunk&amp;oacute;w naszej rosyjskiej polityki zagranicznej była systematyczna obrona chrześcijan żyjących na tych ziemiach, gdzie są oni teraz prześladowani. Silna Rosja, to taka Rosja, kt&amp;oacute;ra broni chrześcijańskich mniejszości w tych krajach, w tym także domaga się gwarancji przestrzegania ich praw w zamian za poparcie polityczne albo pomoc ekonomiczną.&lt;/strong&gt; Dziękuję.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;W. W. Putin&lt;/strong&gt;: Dziękuję bardzo. &lt;strong&gt;Nie powątpiewajcie, że tak to będzie. Nie ma żadnych wątpliwości.&lt;/strong&gt; (...)&lt;br&gt;&lt;br&gt;[Głos zabrał także Polak z Ukrainy, absolwent Wyższego Seminarium Duchownego w Białymstoku &amp;ndash; &lt;strong&gt;ksiądz Igor Kowalewski&lt;/strong&gt;, sekretarz generalny Konferencji Katolickich Biskup&amp;oacute;w Rosji, członek Rady ds. wsp&amp;oacute;łpracy ze związkami religijnymi przy Prezydencie Federacji Rosyjskiej.]&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c09e512a2f2de3b76fc49bdb929f3d3" border="0" title="KK Ksiądz Igor Kowalewski sekretarz generalny KKBR Игорь Леонидович Ковалевский Генеральный секретарь Конференции католических епископов России.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;I.L. Kowalewski: (&amp;hellip;) Włodzimierzu Władymirowiczu, z pewnością Pan wie, że Federacja Rosyjska i Stolica Święta Watykanu mają wsp&amp;oacute;lne stanowisko w wielu istotnych społecznie kwestiach międzynarodowych (niekt&amp;oacute;re z nich były już tu poruszone), i to nawet r&amp;oacute;żniące się od stanowiska kraj&amp;oacute;w Europy Zachodniej lub USA. Stolica Święta ostro reagowała na niekt&amp;oacute;re rzeczy, na przykład związane z awanturą w Iraku. Dla nas bardzo ważne jest umocnienie autorytetu stowarzyszeń religijnych, a przede wszystkim tych związk&amp;oacute;w religijnych, kt&amp;oacute;re stanowią tutaj większość: Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego w pierwszej kolejności &amp;ndash; jako najbardziej nam bliskiego wyznania, pod względem nauczania wiary chrześcijańskiej, ducha, kultury, lecz i jako wyznania państwotw&amp;oacute;rczego, co dla nikogo tajemnicą nie jest, więc możemy o tym z czystym sumieniem m&amp;oacute;wić. (&amp;hellip;) My, oczywiście, też zdajemy sobie sprawę, że &amp;ndash; z jednej strony &amp;ndash; poruszamy się w kierunku reform demokratycznych, ale jeszcze starożytni filozofowie wspaniale przypominali i zdawali relacje o tym, że w demokracji istnieje takie bardzo poważne, realne zagrożenie, a mianowicie &amp;ndash; przekształcić się ona może w оchlokrację [rządy tłumu, motłochu]. Wśr&amp;oacute;d naszych parafian są ludzie r&amp;oacute;żnych przekonań politycznych, jednakże nikt nie jest zainteresowany tym, aby w naszym kraju zapanowała ochlokracja, czyli władza bieżących interes&amp;oacute;w tłumu, albowiem jest to droga do nikąd. Dla nas jest ważne, aby była prawdziwa demokracja, władza ludu (&amp;bdquo;demos&amp;rdquo;), narodu[3]. I tego z całego serca życzymy przyszłemu Prezydentowi Federacji Rosyjskiej, i Rządowi, i wszystkim władzom. Dziękuję.&lt;br&gt;&lt;br&gt;[Выступил также Поляк, урождённый на Украине, окончивший высшую католическую семинарию в Белостоке (Польша) &amp;ndash; &lt;strong&gt;ксёндз Игорь Леонидович Ковалевский&lt;/strong&gt;, генеральный секретарь Конференции католических епископов России, член Совета по взаимодействию с религиозными объединениями при Президенте Российской Федерации.]&lt;br&gt;&lt;br&gt;И.Л. Ковалевский: (&amp;hellip;) Владимир Владимирович, Вы наверняка знаете, что Российская Федерация и Святой Престол Ватикана имеют общую позицию по многим международным вопросам, социально значимым (некоторые из них здесь уже затрагивались), даже в отличие от стран Западной Европы или США. Святой Престол остро реагировал на некоторые вещи, связанные, например, с авантюрой в Ираке. Для нас очень важно укрепление авторитета религиозных объединений, прежде всего религиозных объединений, которые представляют здесь большинство: Русской Православной Церкви в первую очередь &amp;mdash; как наиболее близкой нам конфессии и по вероучению, и по духу, и по культуре, но и как государствообразующей конфессии, что ни для кого секретом не является, и мы это можем с чистой совестью говорить. (&amp;hellip;) Мы, конечно, тоже понимаем, что, с одной стороны, мы движемся в русле демократических преобразований, но ещё античные философы прекрасно напоминали и отдавали отчёт о том, что у демократии есть такое очень важное, серьёзное искушение, а именно &amp;mdash; превратиться в охлократию. Среди наших прихожан есть люди разных политических убеждений, однако никто не заинтересован в том, чтобы в нашей стране была охлократия, то есть власть сиюминутных интересов толпы, ибо это путь в никуда. Для нас важно, чтобы была истинная демократия, власть демоса, народа[3]. И это мы всей душой желаем и будущему Президенту РФ, и Правительству, и всем властям. Благодарю.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Opr. i tłumaczył/Oбр. и перeвoд &amp;ndash; Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;---------&lt;br&gt;&lt;br&gt;[1] &amp;ndash; Źr&amp;oacute;dło/Источник: Zapis spotkania premiera Rządu Federacji Rosyjskiej W. W. Putina ze Świątobliwym Patriarchą Cyrylem i przyw&amp;oacute;dcami tradycyjnych wsp&amp;oacute;lnot religijnych Rosji. Стенограмма встречи председателя Правительства РФ В.В. Путина со Святейшим Патриархом Кириллом и лидерами традиционных религиозных общин России:&lt;br&gt;http://www.patriarchia.ru/db/text/2005767.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;[2] &amp;ndash; Lista uczestnik&amp;oacute;w w oficjalnym komunikacie Wydziału Zewnętrznych Stosunk&amp;oacute;w Cerkiewnych Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Список участников в официальном сообщении Отделa внешних церковных связей Русской Православной Церкви:&lt;br&gt;- po rosyjsku/на русском языке: http://www.mospat.ru/ru/2012/02/09/news57962/&lt;br&gt;- po angielsku/на английском языке: http://www.mospat.ru/en/2012/02/09/news57962/&lt;br&gt;&lt;br&gt;[3] &amp;ndash; Dwuznaczność terminu &amp;quot;lud&amp;quot; występowała już w starożytnej Grecji, gdzie &amp;bdquo;demos&amp;rdquo; oznaczało zar&amp;oacute;wno og&amp;oacute;ł obywateli, jak i posp&amp;oacute;lstwo (klasy niższe). Demokracją nazywano formę ustroju, w kt&amp;oacute;rej obywatele mieli wpływ na władzę. Opierając się na dw&amp;oacute;ch znaczeniach &amp;bdquo;demosu&amp;rdquo;-ludu, Arystoteles wyr&amp;oacute;żnił dwie formy ustroju oparte na jego rządach: &lt;strong&gt;politeię (rządy sprawowane poprzez oligarchię) oraz jej zdegenerowaną formę: demokrację (rządy posp&amp;oacute;lstwa, w tym także bezpośrednie rządy tłumu, czyli ochlokracja)&lt;/strong&gt;. Podobna dwuznaczność występuje w łacińskim pojęciu &amp;bdquo;populus&amp;rdquo; i przeniknęła do język&amp;oacute;w nowożytnych. (Wikipedia).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Охлократия&lt;/strong&gt; (др.-греч. от &amp;bdquo;толпа&amp;rdquo; и &amp;bdquo;власть&amp;rdquo;, лат. ochlocratia) &amp;ndash; вырожденная форма демократии, основанная на меняющихся прихотях толпы, постоянно попадающей под влияние демагогов. Термин введён Аристотелем. Аристотель отметил &lt;strong&gt;две формы правления, основанные на верховенстве народа-демоса: полития (власть олигархии), и ее выродившaяся форма: демократия (власть простонародья, в том также непосредственная власть толпы, т.е. oхлократия)&lt;/strong&gt;. (Википедия).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zob. także/Cм. также:&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Profesor Anna Raźny, Czy Rosja będzie z nami bronić krzyża?&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł z miesięcznika &amp;bdquo;Aspekt Polski&amp;rdquo; nr 148/2010 (24.02.2010). &lt;strong&gt;Профессор Анна Разьны, Будет ли Россия защищать вместе с нами крест?&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья из журнала &amp;quot;Аспект Польский&amp;quot; №148/2010 (24.02.2010):&lt;br&gt;- po polsku/на польском языке: http://www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=2979&amp;amp;Itemid=30&lt;br&gt;- po rosyjsku/на русском языке: http://perevodika.ru/articles/11725.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #993300"&gt;&lt;em&gt;W Polsce wsp&amp;oacute;lną z rosyjskimi prawosławnymi obronę zwalczanego w Europie krzyża utrudniać będą nie tylko fanatyczni zwolennicy obecnego kształtu Unii Europejskiej oraz jej ustawy zasadniczej &amp;ndash; Traktatu Lizbońskiego &amp;ndash; ale r&amp;oacute;wnież silne lobby amerykańskie, kt&amp;oacute;re kreuje naszą politykę wobec Rosji. Politykę transatlantycką, antyrosyjską. Taki charakter będzie ona miała tak długo, jak długo będą się z nim zgadzali polscy katolicy. Stanęli bowiem przed następującą alternatywą: albo będą nadal godzić się na dyktat Brukseli i Waszyngtonu w sprawach religii, albo p&amp;oacute;jdą za Ojcem Świętym i głosem sumienia, kt&amp;oacute;re podpowiada wsp&amp;oacute;lną z Rosją obronę krzyża w Europie i świecie.&lt;/em&gt; (prof. Anna Raźny).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;В Польше совместную с русскими православными оборону креста будут затруднять не только фанатичные приверженцы нынешней структуры Европейского Союза и его основного закона - Лиссабонского договора, но также и сильное американское лобби, которое формирует нашу политику в отношении России. Политику трансатлантическую, антироссийскую. Такой характер она будет иметь так долго, как долго с ним будут соглашаться польские католики. Они оказались перед следующим выбором: либо они будут по-прежнему мириться с диктатом Брюсселя и Вашингтона в вопросах религии, или пойдут за Святым Отцом и за голосом совести, который подсказывает, что необходимо совместно с Россией защищать крест в Европе и в мире.&lt;/em&gt; (проф. Анна Разьны).&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c099812dc4326cc2e56cc593880f3bf" border="0" title="KK Arcybiskup Paolo Pezzi przewodniczący KKBR i patriarcha Cyryl Архиепископ Паоло Пецци Председатель Конференции католических епископов России и Патриарх Московский и всея Руси Кирилл.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Rosyjscy chrześcijanie chcą narodowej demokracji, a nie pogańskiej ochlokracji.&lt;/strong&gt; Foto: arcybiskup Paolo Pezzi, przewodniczący Konferencji Katolickich Biskup&amp;oacute;w Rosji i patriarcha Cyryl (01.02.2012).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Русские христиане хотят национальной демократии, а не языческой охлократии.&lt;/strong&gt; Фото: aрхиепископ Паоло Пецци, Председатель Конференции католических епископов России и Патриарх Московский и всея Руси Кирилл (01.02.2012).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #ff0000"&gt;&amp;quot;Gratulacje Konferencji Katolickich Biskup&amp;oacute;w Rosji dla W. W. Putina w związku z wyborem na urząd prezydenta Federacji Rosyjskiej&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jego Ekscelencja&lt;br&gt;Premier Rządu Federacji Rosyjskiej&lt;br&gt;W. W. PUTIN&lt;br&gt;&lt;br&gt;Szanowny Włodzimierzu Władymirowiczu!&lt;br&gt;&lt;br&gt;Katoliccy biskupi Rosji &amp;ndash; uczestnicy 35. posiedzenia plenarnego Konferencji Katolickich Biskup&amp;oacute;w Rosji, odbywającego się 6-7 marca br. w Moskwie &amp;ndash; gratulują Panu wyboru na urząd Prezydenta Federacji Rosyjskiej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Obywatele Federacji Rosyjskiej powierzyli Panu odpowiedzialne i szlachetne zadanie &amp;ndash; być Prezydentem kraju o ogromnym potencjale, troszczyć się o jego autorytet na arenie międzynarodowej, o dobro narodu, umacnianiać pok&amp;oacute;j, zgodę i sprawiedliwość społeczną, przyczyniać się do rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Będziemy się modlić, aby Pan godnie poradził sobie z powierzonymi Panu zadaniami i utwierdził zaufanie wyborc&amp;oacute;w. Jesteśmy zadowoleni ze stanu państwowo-kościelnych stosunk&amp;oacute;w w Federacji Rosyjskiej i mamy nadzieję, że w dalszym ciągu będą się one rozwijać stabilnie i dynamicznie. Zapewniamy Pana, że wsp&amp;oacute;lnota katolicka w Rosji jest gotowa do wniesienia wkładu, na miarę swych możliwości, w rozw&amp;oacute;j naszego społeczeństwa, we wzmacnianie w nim duchowo-moralnych wartości, w ustanowienie pokoju i zgody, w społeczną służbę, w walkę z patologiami społecznymi.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Życzymy Panu obfitości błogosławieństwa Bożego w niełatwej pracy na rzecz naszej strzeżonej przez Boga Ojczyzny.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W imieniu katolickich biskup&amp;oacute;w Rosji&lt;br&gt;&lt;br&gt;Arcybiskup Metropolita &lt;strong&gt;Paolo Pezzi&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;Ordynariusz Archidiecezji Matki Bożej w Moskwie&lt;br&gt;Przewodniczący Konferencji Katolickich Biskup&amp;oacute;w Rosji&lt;br&gt;&lt;br&gt;Moskwa, 6 marca 2012 r.&amp;quot;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tłum. Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło: http://www.cathmos.ru/content/ru/publication-2012-03-07-11-22-29.html (07.03.2012)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c0ae2d95ea4a10a9dbc9e3591f1f540" border="0" title="KK Arcybiskup Paolo Pezzi Архиепископ Митрополит Паоло Павел Пецци.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;quot;Поздравление конференции католических епископов России В. В. Путину в связи с избранием на пост президента Российской Федерации&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Его Высокопревосходительству&lt;br&gt;Председателю Правительства Российской Федерации&lt;br&gt;ПУТИНУ В.В.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Уважаемый Владимир Владимирович!&lt;br&gt;&lt;br&gt;Католические епископы России &amp;ndash; участники 35-го пленарного заседания Конференции католических епископов России, проходящего 6-7 марта с.г. в Москве, &amp;ndash; поздравляют Вас с избранием на пост Президента Российской Федерации.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Граждане Российской Федерации возложили на Вас ответственное и благородное задание &amp;ndash; быть Президентом страны с огромным потенциалом, заботиться о ее авторитете на международной арене, о благосостоянии народа, укреплять мир, согласие и социальную справедливость, способствовать развитию гражданского общества.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Будем молиться, чтобы Вы достойно справились с возложенными на Вас задачами и оправдали доверие избирателей. Мы удовлетворены состоянием государственно-церковных отношений в Российской Федерации и надеемся, что и в дальнейшем они будут развиваться стабильно и динамично. Заверяем Вас в том, что католическая община в России готова вносить свой посильный вклад в развитие нашего общества, укрепление в нем духовно-нравственных ценностей, в установление мира и согласия, в социальное служение, в борьбу с социальными пороками.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Желаем Вам обилия Божьего благословения в нелегком труде служения нашему Богохранимому Отечеству.&lt;br&gt;&lt;br&gt;От имени католических епископов России&lt;br&gt;&lt;br&gt;Архиепископ Митрополит &lt;strong&gt;Павел Пецци&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;Ординарий Архиепархии Божией Матери в Москве&lt;br&gt;Председатель Конференции католических епископов России&lt;br&gt;&lt;br&gt;Москва, 6 марта 2012 г.&amp;quot;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Источник: http://www.cathmos.ru/content/ru/publication-2012-03-07-11-22-29.html (07.03.2012)&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>христианe</category><category>chrześcijanie</category><category>cyryl</category><category>igor kowalewski</category><category>hilarion</category><category>игорь леонидович ковалевский</category><category>христианствo</category><category>даниил александрович московский</category><category>rosja</category><category>кирилл</category><category>chrześcijaństwo</category><category>włodzimierz putin odnowiciel</category><category>daniel aleksandrowicz moskiewski</category><category>владимир путин восстановитель</category><category>россия</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/142992547.html</guid><pubDate>Fri, 17 Feb 2012 00:06:10 GMT</pubDate><title>Personaliści przeciw Antychrystowi – Персоналисты против антихриста</title><link>http://polski.blog.ru/142992547.html</link><description>&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c075e9b3c65d1695ce2ae8d80b3f15c" border="0" title="Eurazja Astana Астана.jpg" alt=""&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Astana, to pierwsza stolica zbudowana w XXI wieku i pokazująca oblicze &amp;bdquo;Nowego Światowego Porządku&amp;rdquo;.&lt;/strong&gt; Oto centrum studi&amp;oacute;w religijnych i tolerancji religijnej, w kt&amp;oacute;rym nie ma symboli dotychczasowych religii, za wyjątkiem symboliki okultystycznej religii: kultu Słońca.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Астана, это первая столица, построенная в 21-м веке, и представляющая лицо &amp;bdquo;Нового Мирового Порядка&amp;rdquo;.&lt;/strong&gt; Это центр религиозного обучения и религиозной терпимости, в котором нет существующих религиозных символов, за исключением символики оккультной религии: солнечного культа.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;bdquo;Ideologia Rządu Światowego&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;Zło powinno przyjść na świat, ale biada tym, przez kt&amp;oacute;rych ono przyjdzie.&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;(&amp;hellip;) &amp;bdquo;Nowy Porządek Świata&amp;rdquo; jest symbolem eschatologicznego, mesjanistycznego projektu, znacznie przewyższającego w swym zakresie inne, historyczne formy światowych utopii &amp;ndash; takich jak wczesny ruch protestancki w Europie, arabski Kalifat czy komunistyczne plany światowej rewolucji. Możliwe, że tamte utopie pełniły funkcję preludi&amp;oacute;w do końcowej formy mondializmu, pr&amp;oacute;b testujących mechanizmy integracyjne, efektywność struktur kierowniczych, ideologiczne priorytety, taktyczne metody osiągania cel&amp;oacute;w etc.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Lecz na razie poprzestańmy na tym: wsp&amp;oacute;łczesny mondializm, przyswajając doświadczenia protestantyzmu, eschatologicznych herezji, komunistycznych rewolucji i geopolitycznych kataklizm&amp;oacute;w odległych wiek&amp;oacute;w, zaostrzył sw&amp;oacute;j końcowy wyraz, ostatecznie określając, co było pragmatyczne i przypadkowe w poprzednich formach, a co rzeczywiście tworzyło podstawową tendencję historii na drodze do Nowego Porządku Świata. Po całej serii niezdecydowanych gest&amp;oacute;w, dwuznaczności, pragmatycznych krok&amp;oacute;w i taktycznych zaciemnień, wsp&amp;oacute;łczesny mondializm ostatecznie sformułował swoje fundamentalne pryncypia odnośnie obecnej, przynaglającej sytuacji. Pryncypia te można podzielić na cztery poziomy:&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ekonomiczny &amp;ndash; ideologia Nowego Światowego Porządku zakłada kompletne i obowiązkowe rządy liberalnego, kapitalistycznego systemu rynkowego na całej planecie, bez względu na kulturowo i etnicznie odrębne rejony. Wszystkie ekonomiczno-społeczne systemy zawierające elementy &amp;bdquo;socjalizmu&amp;rdquo;, &amp;bdquo;społecznej lub narodowej sprawiedliwości&amp;rdquo;, &amp;bdquo;ochrony socjalnej&amp;rdquo; muszą być kompletnie zniszczone i zamienione w społeczności &amp;bdquo;całkowicie wolnego rynku&amp;rdquo;. Wszystkie poprzednie flirty mondializmu z modelami &amp;bdquo;socjalistycznymi&amp;rdquo; prowadzą do całkowitej klęski, a gospodarczy liberalizm staje się jedynym, dominującym systemem na planecie rządzonej przez Rząd Światowy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Geopolityczny &amp;ndash; ideologia Nowego Porządku Świata nakazuje bezwarunkowo preferować kraje należące do geograficznego i historycznego Zachodu, w przeciwieństwie do państw Wschodu. Nawet w przypadku nie całkiem zachodniego położenia jakiegoś kraju, będzie on zawsze faworyzowany w przeciwieństwie do swojego sąsiada położonego bardziej na wsch&amp;oacute;d. Poprzednie wprowadzone w życie programy geopolitycznego aliansu Zachodu ze Wschodem przeciwko Środkowi (na przykład kapitalistyczny Zach&amp;oacute;d razem z komunistyczną Rosją przeciwko narodowo-socjalistycznym Niemcom) nie są już używane przez wsp&amp;oacute;łczesny mondializm. Geopolityczny priorytet orientacji zachodniej staje się absolutny.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Etniczny &amp;ndash; ideologia Nowego Porządku Światowego robi wszystko, co w jej mocy, by zmieszać ludzi rasowo, narodowo, etnicznie i kulturowo, dając za przykład kosmopolityzm wielkich miast. Ruchy narodowe i separatystyczne, używane wcześniej przez mondialist&amp;oacute;w w ich walce z &amp;bdquo;większym nacjonalizmem&amp;rdquo; typu imperialnego, będą zdecydowanie tłumione, jako że nie będzie dla nich miejsca w tym Porządku. Na wszystkich poziomach, narodowościowa polityka Rządu Światowego będzie zorientowana na mieszanie wszystkiego w jeden, kosmopolityczny tygiel kulturowy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Religijny &amp;ndash; ideologia Nowego Porządku Świata przygotowuje do przyjścia na świat pewnej mistycznej figury, kt&amp;oacute;rej pojawienie się spowoduje ostrą zmianę religijno-ideologicznej sceny na planecie. Ideolodzy mondializmu są przekonani, że tym, co jest przez to rozumiane, jest przyjście na świat [Pomazańca] Moshiaha, Mesjasza, kt&amp;oacute;ry odsłoni ludzkości prawa nowej religii i uczyni wiele cud&amp;oacute;w. Era pragmatycznego używania przez mondialist&amp;oacute;w ateistycznych, racjonalistycznych i materialistycznych doktryn jest już skończona. Teraz proklamują nadejście epoki &amp;bdquo;nowej religijności&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Oto dokładny obraz wyłaniający się z analizy najnowszych rewelacji ideolog&amp;oacute;w Komisji Tr&amp;oacute;jstronnej, Klubu Bilderberg, American Council on Foreign Relations i innych autor&amp;oacute;w, intelektualnie służących międzynarodowemu mondializmowi na wiele r&amp;oacute;żnych sposob&amp;oacute;w &amp;ndash; poczynając od &amp;bdquo;neo-spirytualizmu&amp;rdquo;, a kończąc na konkretnych ekonomicznych i strukturalnych projektach politycznych technokrat&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ważne jest, aby pamiętać, że ideologia ta wymyka się podziałom na &amp;bdquo;prawą&amp;rdquo; i &amp;bdquo;lewą&amp;rdquo; stronę sceny politycznej. Co więcej, w jej ramach odbywa się zasadnicze i świadome nakładanie tych dw&amp;oacute;ch warstw, związane z polarnym modelem przedstawienia politycznych reali&amp;oacute;w. Nowy Światowy Porządek jest radykalnie i trwale &amp;bdquo;prawicowy&amp;rdquo; na płaszczyźnie ekonomicznej, ponieważ zakłada absolutny prymat wartości prywatnej, w pełni wolny rynek i triumf indywidualistycznego apetytu w sferze gospodarczej. Nowy Światowy Porządek jest także radykalnie i trwale &amp;bdquo;lewicowy&amp;rdquo; na froncie kulturalno-politycznym, gdyż ideologia kosmopolityzmu czy etyczny liberalizm tradycyjnie należą do kategorii politycznych priorytet&amp;oacute;w &amp;bdquo;lewicy&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ta kombinacja ekonomicznej &amp;ldquo;prawicy&amp;rdquo; z ideologiczną &amp;ldquo;lewicą&amp;rdquo; pełni funkcję koncepcyjnej osi dla wsp&amp;oacute;łczesnej strategii mondialistycznej, stanowiącej podstawę wizerunku nadchodzącej cywilizacji. Niejednoznaczność, o kt&amp;oacute;rej tu mowa, objawia się nawet, jeśli chodzi o sam termin &amp;bdquo;liberalizm&amp;rdquo;, oznaczający w ekonomii &amp;bdquo;całkowicie wolny rynek&amp;rdquo;, a na poziomie ideologicznym &amp;bdquo;łagodny permisywizm&amp;rdquo;. Można dzisiaj zasadnie stwierdzić, że Rząd Światowy nie oprze swojej dyktatury na modelu charakterystycznym dla &amp;bdquo;totalitarnych tyranii&amp;rdquo;, ale na zasadzie &amp;bdquo;liberalizmu&amp;rdquo;. To w tym właśnie aspekcie, eschatologiczna parodia o nazwie Nowy Światowy Porządek zostanie dopracowana i ukończona.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Po drugie, Zach&amp;oacute;d, stojący na czele geopolitycznej teorii Nowego Światowego Porządku jako p&amp;oacute;łkula, na kt&amp;oacute;rej zachodzi Słońce, Słońce historii, wciela się w rolę zar&amp;oacute;wno strategicznego jak i kulturowego modelu. W trakcie ostatniego etapu realizacji projekt&amp;oacute;w mondialistycznych, symbolika naturalna musi się całkowicie zgadzać z symboliką geopolityczną. Złożoność poprzedniego bloku geopolitycznego, manewry i polityczne sojusze, kt&amp;oacute;rych mondialiści używali wcześniej do osiągnięcia swoich cel&amp;oacute;w, ustępują teraz krystalicznie czystej logice geopolitycznej, kt&amp;oacute;rą nawet prostak jest w stanie zrozumieć.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Po trzecie, [Pomazaniec] Moshiah, kt&amp;oacute;rego przyjście ułatwić ma sieć rozległych, mondialistycznych instytucji jest niewątpliwie, z perspektywy r&amp;oacute;żnorakich tendencji religijnych prawosławia i islamu, związany z ponurą postacią Antychrysta. Jak wynika z logiki apokaliptycznego dramatu, ostatnie walki nie będą rozgrywać się pomiędzy sacrum a profanum, ani między religią a ateizmem, ale między Religią a pseudo-religią.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dlatego właśnie [Pomazaniec] Moshiah Światowego Rządu nie jest tylko &amp;bdquo;projektem kulturalnym&amp;rdquo;, nowym &amp;bdquo;społecznym mitem&amp;rdquo; czy &amp;bdquo;groteskową utopią&amp;rdquo;, ale czymś o wiele poważniejszym, realnym i strasznym. Ze wszech miar trafnym stwierdzeniem wydaje się być, że przeciwnicy mondializmu i wrogowie Nowego Światowego Porządku muszą zająć radykalnie negatywne stanowisko w stosunku do tej ideologii. Oznacza to, że konieczne jest przeciwdziałanie Światowemu Rządowi poprzez alternatywną ideologię, sformułowaną poprzez negowanie doktryny Nowego Światowego Porządku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ideologia radykalnie przeciwstawna mondializmowi objawia się na czterech poziomach:&lt;br&gt;&lt;br&gt;1. Ekonomicznym: priorytet sprawiedliwości społecznej, ochrony socjalnej i myśli wsp&amp;oacute;lnotowej, narodowy wsp&amp;oacute;łczynnik produkcji i dystrybucji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;2. Geopolitycznym: jasno określona, wschodnia orientacja geopolityczna i solidarność ze wschodnimi sektorami geopolitycznymi w przypadku konflikt&amp;oacute;w zbrojnych, terytorialnych etc.&lt;br&gt;&lt;br&gt;3. Etnicznym: wierność narodowym, etnicznym, rasowym tradycjom, ze szczeg&amp;oacute;lnym uwzględnieniem &amp;bdquo;wielkiego nacjonalizm&amp;rdquo; typu imperialnego, całkiem r&amp;oacute;żnego od mini-nacjonalizm&amp;oacute;w z tendencjami separatystycznymi.&lt;br&gt;&lt;br&gt;4. Religijnym: oddanie oryginalnym i tradycyjnym formom religijnym, kt&amp;oacute;re wyraźnie widzą &amp;bdquo;nową religijność&amp;rdquo; charakterystyczną dla Nowego Światowego Porządku, jako dzieło najbardziej złowrogiego gracza w eschatologicznym dramacie, Antychrysta (w języku arabskim: Dadżdżal).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Antymondialistyczny front ideologicznej wojny musi łączyć w sobie elementy &amp;bdquo;lewicowych&amp;rdquo; i &amp;bdquo;prawicowych&amp;rdquo; ideologii, jednakże musimy być &amp;bdquo;prawicowi&amp;rdquo; w kategoriach politycznych (innymi słowy &amp;bdquo;nacjonalistyczni&amp;rdquo;, &amp;bdquo;tradycjonalistyczni&amp;rdquo; itp.) oraz &amp;bdquo;lewicowi&amp;rdquo; w sferze ekonomicznej (innymi słowy, zwolennikami sprawiedliwości społecznej, &amp;bdquo;socjalizmu&amp;rdquo; etc.). W rzeczywistości jest to nie tylko dowolne połączenie program&amp;oacute;w politycznych, ale warunek konieczny na tym etapie walki. Geopolityczny priorytet Wschodu to wyzbycie się &amp;bdquo;antyazjatyckich&amp;rdquo; uprzedzeń, podtrzymywanych czasami zwłaszcza przez rosyjską prawicę pod wpływem złych i całkowicie zdezaktualizowanych przykład&amp;oacute;w prezentowanych przez europejską prawicę. Orientacja antyazjatycka to swoisty akt poparcia dla Nowego Światowego Porządku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;I wreszcie, &lt;strong&gt;przywiązanie do Kościoła i nauk jego ojc&amp;oacute;w jest koniecznym i najważniejszym elementem walki przeciw mondialistom&lt;/strong&gt;, ponieważ sens tejże walki leży w wyborze prawdziwego Boga, stanięciu po &amp;bdquo;właściwej stronie&amp;rdquo;. Nikt, za wyjątkiem Syna Bożego, nie będzie w stanie uratować nas od grzechu, pokusy i śmierci. Musimy stać się jego gospodarzami na Ziemi, Jego żołnierzami i misjonarzami. Rząd Światowy to ostatni bunt Otchłani przeciwko Bogu. Kr&amp;oacute;tka będzie chwila ich triumfu. Wieczna za to radość tych, kt&amp;oacute;rzy wstąpili w szeregi &amp;bdquo;ostatnich bojownik&amp;oacute;w o prawdę i wolność w Bogu&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Prawdziwy sędzia przybędzie niespodziewanie.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;[Źr&amp;oacute;dło: &amp;bdquo;Elementy&amp;rdquo; nr 2/2000: http://www.arcto.ru/modules.php?name=News&amp;amp;file=article&amp;amp;sid=409]&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tłum.: Portal Młodzieży Prawicowej Xportal.pl http://xportal.alk.pl/?p=2827&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c07fd718f38a0e5b6036274848b6809" border="0" title="Ilia Głazunow Chrystus i Antychryst 1999.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Ilia Głazunow, Chrystus i Antychryst (1999).&lt;br&gt;Илья Глазунов, Христос и антихрист (1999).&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;bdquo;Идеология Мирового Правительства&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;Извращение должно прийти в мир, но горе тем, через кого оно придет.&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;(&amp;hellip;) &amp;quot;Новый Мировой Порядок&amp;quot; представляет собой эсхатологический, мессианский проект, намного превосходящий по масштабам другие исторические формы планетарных утопий &amp;mdash; такие как движение ранних протестантов в Европе, карматский халифат или коммунистические планы Мировой Революции. Возможно, эти утопии служили как бы прелюдиями окончательной формы мондиализма, пробами, на примере которых проигрывались интеграционные механизмы, эффективность структур управления, идеологические приоритеты, тактические методы и т.д. Как бы то ни было, современный мондиализм, впитав в себя опыт и протестантизма, и эсхатологических ересей, и коммунистических революций, и геополитических катаклизмов долгих веков, отточил свои окончательные формулировки, выяснив до конца, что являлось прагматичным и случайным в предыдущих формах, а что действительно составляло основополагающую тенденцию истории на пути к &amp;quot;Новому Мировому Порядку&amp;quot;. После целой череды колебаний, двусмысленностей, прагматических ходов и тактических умолчаний современный мондиализм окончательно сформулировал свои фундаментальные принципы применительно к актуальной ситуации. Эти принципы можно распределить по 4-ем уровням.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Экономически: идеология &amp;quot;Нового Мирового Порядка&amp;quot; предполагает повсеместное и обязательное установление на всей планете, независимо от ее культурных и этнических регионов, либерально-капиталистической, рыночной системы. Все социально-экономические системы, имеющие в себе элементы &amp;quot;социализма&amp;quot;, &amp;quot;социальной или национальной справедливости&amp;quot;, &amp;quot;социальной защищенности&amp;quot; должны быть полностью разрушены и превращены в общества &amp;quot;абсолютно свободного рынка&amp;quot;. Все заигрывания мондиализма с &amp;quot;социалистическими&amp;quot; моделями, имевшие место в прошлом, в настоящий момент решительно прекращаются, и рыночный либерализм становится единственной экономической доминантой планеты, управляемой Мировым Правительством.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Геополитически: идеология &amp;quot;Нового Мирового Порядка&amp;quot; отдает безусловное предпочтение странам географического и исторического Запада по сравнению со странами Востока. Даже в случае относительно западного расположения той или иной страны ей всегда будет отдаваться предпочтение по сравнению с ее более восточным соседом. Ранее действовавшая схема геополитического союза Запада с Востоком против Центра (к примеру, капиталистический Запад вместе с коммунистической Россией против национал-социалистической Германии) современным мондиализмом более не применяется. Геополитический приоритет западной ориентации становится абсолютным.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Этнически: идеология &amp;quot;Нового Мирового Порядка&amp;quot; настаивает на предельном расовом, национальном, этническом и культурном смешении народов, отдавая абсолютное предпочтение космополитизму больших городов. Национальные и мелко-национальные движения, ранее использовавшиеся мондиалистами в борьбе против &amp;quot;большого национализма&amp;quot; имперского типа, будут решительно подавлены, и места для них в этом &amp;quot;Порядке&amp;quot; не останется. На всех уровнях национальная политика Мирового Правительства будет ориентироваться на смешение, космополитизм, melting pot и т.д.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Религиозно: идеология &amp;quot;Нового Мирового Порядка&amp;quot; подготовляет пришествие в мир определенного мистического персонажа, появление которого должно будет резко изменить религиозно-идеологическую картину на планете. Сами идеологи мондиализма убеждены, что речь идет о приходе в мир Машиаха, Мессии, который откроет человечеству законы новой религии и совершит множество чудес. Эпоха прагматического использования мондиалистами атеистических, рационалистических и материалистических доктрин завершена. Сейчас они провозглашают наступление эпохи &amp;quot;новой религиозности&amp;quot;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Именно такая картина получается из анализа последних откровений идеологов Трехсторонней комиссии, Бильдербергского клуба, американского Совета по Международным Связям и других авторов, интеллектуально обслуживающих международный мондиализм на самых различных уровнях &amp;mdash; начиная от &amp;quot;нео-спиритуалистического&amp;quot; и кончая конкретными экономическими и структурными разработками прагматиков-технократов.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Внимательное изучение этих 4 уровней идеологии Мирового Правительства &amp;mdash; дело многих серьезных исследований и разработок. Однако на нескольких аспектах нам бы хотелось остановиться сейчас.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Во-первых, важно отметить, что эта идеология не может быть квалифицированна ни как &amp;quot;правая&amp;quot;, ни как &amp;quot;левая&amp;quot;. Более того, в ней существует принципиальное и сознательное наложение друг на друга двух срезов, относящихся к полярным политическим реальностям. &amp;quot;Новый Мировой Порядок&amp;quot; является радикально и жестко &amp;quot;правым&amp;quot; на экономическoм уровне, т.е. он предполагает абсолютный примат частной собственности, полную свободу рынка и торжество индивидуалистических аппетитов в экономической сфере. Параллельно этому &amp;quot;Новый Мировой Порядок&amp;quot; является радикально и жестко &amp;quot;левым&amp;quot; в культурно-политическом плане, так как идеология космополитизма, смешения, нравственного либерализма традиционно принадлежит к разряду &amp;quot;левых&amp;quot; политических приоритетов. Это сочетание экономической &amp;quot;правизны&amp;quot; с идеологической &amp;quot;левизной&amp;quot; служит концептуальной осью современной мондиалистской стратегии, основой формулы грядущей цивилизации. Эта двусмысленность проявляется уже в самом термине &amp;quot;либерализм&amp;quot;, на экономическом уровне означающем &amp;quot;абсолютную свободу рынка&amp;quot;, а на идеологическом уровне &amp;mdash; &amp;quot;мягкую идеологию вседозволенности&amp;quot;. Сегодня можно с полным основанием утверждать, что Мировое Правительство будет основывать свою диктатуру не на какой-то хрестоматийной &amp;quot;тоталитарной тирании&amp;quot;, а на принципах &amp;quot;либерализма&amp;quot;. И показательно, что именно в таком случае страшная эсхатологическая пародия, которой, в сущности, и является &amp;quot;Новый Мировой Порядок&amp;quot;, будет совершенной и законченной.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Во-вторых, Запад, поставленный во главу угла геополитических теорий &amp;quot;Нового Мирового Порядка&amp;quot;, как сторона света, где заходит Солнце, Солнце Истории, выступает и как стратегический, и как культурный ориентир. В последней стадии реализации мондиалистских проектов природный символизм полностью и до конца должен совпасть с геополитическим символизмом, и сложность предшествующих геополитических переблокировок, маневров и политических альянсов, которые мондиалисты использовали раннее для достижения своих целей, сегодня уступает место предельной кристальной геополитической логике, понятной самому простому уму.&lt;br&gt;&lt;br&gt;В-третьих, Машиах, приход которого призваны обслуживать все изощренные и разветвленные мондиалистские институты, с точки зрения таких ортодоксальных религиозных традиций, как Православие и Ислам, однозначно и безо всяких сомнений ассоциируется сo зловещей фигурой Антихриста. Как и следует из самой логики апокалиптической драмы, в последнем противостоянии должны столкнуться между собой не Священное и профаническое, не Религия и атеизм, но Священное и антисвященное, Религия и псевдо-религия. Поэтому Машиах Мирового Правительства &amp;mdash; это не просто &amp;quot;культурный проект&amp;quot;, новый &amp;quot;социальный миф&amp;quot; или &amp;quot;утопический гротеск&amp;quot;, это &amp;mdash; нечто гораздо более серьезное, реальное и страшное.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Совершенно очевидно, что противники мондиализма и враги &amp;quot;Нового Мирового Порядка&amp;quot; должны занять в отношении этой идеологии радикально отрицательную позицию. Это означает, что нам необходимо противопоставить Мировому Правительству и его планам альтернативную идеологию, формулу которой легко получить исходя из отрицания доктрины &amp;quot;Нового Мирового Порядка&amp;quot;. Идеология, радикально противоположная мондиализму, может быть описана также на 4-ех уровнях.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Экономически: приоритет социальной справедливости, социальной защищенности и &amp;quot;общинного&amp;quot;, национального фактора в системе производства и распределения. Геополитически: однозначная ориентация на Восток и солидарность с наиболее восточными геополитическими секторами при решении территориальным конфликтов и т.д. Этнически: верность национальным, этническим и расовым традициям и особенностям народов и государств, с особым предпочтением &amp;quot;большого национализма&amp;quot; имперского типа перед &amp;quot;малым национализмом&amp;quot; с сепаратистским уклоном. Религиозно: преданность подлинным и традиционным религиозным формам, &amp;mdash; в первую очередь, Православному Христианству и Исламу, &amp;mdash; которые однозначно отождествляют &amp;quot;новую религиозность&amp;quot;, &amp;quot;Новый Мировой Порядок&amp;quot; и Машиаха с самым зловещим персонажем эсхатологической драмы &amp;mdash; с Антихристом (Дадджалом по-арабски).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Анти-мондиалистский фронт идеологической борьбы также должен сочетать в себе элементы &amp;quot;левой&amp;quot; и &amp;quot;правой&amp;quot; идеологий, но только мы должны быть &amp;quot;правыми&amp;quot; в политическом смысле (т.е. &amp;quot;националистами&amp;quot;, &amp;quot;традиционалистами&amp;quot; и т.д.) и &amp;quot;левыми&amp;quot; в экономическом смысле (т.е. сторонниками социальной справедливости, &amp;quot;социализма&amp;quot; и т.д.). Причем именно такое сочетание является не конвенциональной и произвольной политической программой, но совершенно необходимым требованием на данном этапе борьбы.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Геополитический приоритет Востока обязывает нас радикально отречься от всяких &amp;quot;анти-азиатских&amp;quot; предрассудков, свойственных подчас русским &amp;quot;правым&amp;quot; под воздействием дурного и совершенно неактуального сегодня примера европейских &amp;quot;правых&amp;quot;. &amp;quot;Анти-азиатскость&amp;quot; играет на руку только &amp;quot;Новому Мировому Порядку&amp;quot;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;И наконец, &lt;strong&gt;верность Церкви, верность учению Святых Отцов, верность Православию является необходимым и самым важным элементом анти-мондиалистской борьбы&lt;/strong&gt;, так как суть и смысл этой борьбы в выборе Истинного Бога, в выборе &amp;quot;одесной стороны&amp;quot;, &amp;quot;благой части&amp;quot;. И никто не сможет уберечь нас от прелести, от падения, от соблазна, от гибели на этом страшном пути, кроме Сына Божьего. Ведь мы должны стать Его ратью, Его воинством, Его служителями и Его посланцами.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Мировое Правительство &amp;mdash; это последнее восстание преисподней против Небес. Краток будет миг их торжества. Вечной будет радость тех, кто станет в ряды &amp;quot;последних борцов за Истину и Свободу в Боге&amp;quot;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Истинный же Судия приидет внезапно.&amp;quot;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Источник: &amp;quot;Элементы&amp;quot; №2/2000: http://www.arcto.ru/modules.php?name=News&amp;amp;file=article&amp;amp;sid=409&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c074efb24cdbb6a2da2e87c61183db8" border="0" title="Aleksander Dugin Александр Дугин vk.com.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;B&amp;oacute;j to będzie ostatni: zwolennicy personalizmu przeciwko liberalnemu Antychrystowi.&lt;/strong&gt; Foto: &lt;strong&gt;Aleksander Dugin&lt;/strong&gt;, redaktor naczelny pisma &amp;bdquo;Elementy&amp;rdquo; od 1991 roku.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Это бой наш последний: сторонники персонализма против либеральногo антихриста.&lt;/strong&gt; Фото: &lt;strong&gt;Александр Дугин&lt;/strong&gt;, главный редактор журнала &amp;bdquo;Элементы&amp;rdquo; c 1991 г&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Zob. także/См. также:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Dugin w sieci&lt;/strong&gt; (otwarta społeczność i 33 linki). &lt;strong&gt;Дугин в сети&lt;/strong&gt; (oткрытое сообщество и 33 ссылки): http://vk.com/agdugin&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>rząd światowy</category><category>sprawiedliwość społeczna</category><category>nowy porządek świata</category><category>pomazaniec</category><category>elementy</category><category>aleksander dugin</category><category>personalizm</category><category>персонализм</category><category>машиах</category><category>новый мировой порядок</category><category>александр дугин</category><category>мировое правительство</category><category>элементы</category><category>liberalizm</category><category>либерализм</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/139640019.html</guid><pubDate>Thu, 19 Jan 2012 16:40:08 GMT</pubDate><title>Bratobójcza katastrofa 1863 roku – Братоубийственная катастрофа 1863 года</title><link>http://polski.blog.ru/139640019.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Powstanie 1863 roku albo powstanie styczniowe&lt;/strong&gt; &amp;ndash; narodowowyzwoleńcze powstanie na terytorium Kr&amp;oacute;lestwa Polskiego oraz &amp;oacute;wczesnej Litwy, Białorusi i prawobrzeżnej Ukrainy, w kt&amp;oacute;rym uczestniczyła także pewna część Białorusin&amp;oacute;w i Litwin&amp;oacute;w. Rozpoczęło się 22 stycznia 1863 roku i trwało do p&amp;oacute;źnej jesieni 1864 roku.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Восстание 1863 года или Январское восстание&lt;/strong&gt; &amp;ndash; национально-освободительное восстание на территории Царства Польского, современных Литвы, Белоруссии и Правобережной Украины, в котором участвовала также некоторая часть белорусов и литовцев. Началось 22 января 1863 года и продолжалось до поздней осени 1864 года.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c03e53b19f603f3526fba874bd4d101" border="0" title="Polska Aleksander Sochaczewski (wł. Lejba Sonder), Pożegnanie z Europą, 1894 Александр Сохачевский (прав. Лейб Сондер), Прощание с Европой, 1894.JPG" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;Aleksander Sochaczewski (wł. Lejba Sonder, 1843-1923), Pożegnanie z Europą, 1894.&lt;br&gt;Александр Сохачевский (Лейб Сондер), Прощание с Европой, 1894.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;I. &amp;bdquo;Zaczęliście wielką głupotę&amp;hellip;&amp;rdquo;&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Generał Antoni Denikin o swoim ojcu, Iwanie Denikinie (1807-1885), majorze wydzielonego korpusu straży granicznej, urodzonym we wsi Orzech&amp;oacute;wka w guberni saratowskiej, w rodzinie feudalnych chłop&amp;oacute;w i wziętym w 1834 r. &amp;bdquo;w rekruty&amp;rdquo;:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;W 1863 roku zaczęło się polskie powstanie. Oddział, kt&amp;oacute;rym dowodził ojciec był rozlokowany na granicy z Prusami, w rejonie miasta Piotrk&amp;oacute;w Trybunalski. Z okolicznymi polskimi mieszkańcami ojciec był w dobrych stosunkach, często bywali u siebie. Niedługo przed powstaniem sytuacja w kraju stała się bardzo napięta. Krążyły wszelkiego typu plotki.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Posterunek graniczny otrzymał doniesienie, że w jednym z majątk&amp;oacute;w, z kt&amp;oacute;rego właścicielem ojciec był na przyjacielskiej stopie, odbywa się tajne posiedzenie zjazdu konspirator&amp;oacute;w. Ojciec wziął ze sobą pluton straży granicznej i rozmieścił go w ukryciu wok&amp;oacute;ł dworu z kr&amp;oacute;tkim nakazem:&lt;br&gt;&lt;br&gt;- Jeśli za p&amp;oacute;ł godziny nie wr&amp;oacute;cę, atakować dom!&lt;br&gt;&lt;br&gt;Znając rozkład pomieszczeń, wszedł prosto do salonu. Zobaczył tam wielu znajomych. Nastąpiło og&amp;oacute;lne zamieszanie&amp;hellip; Niekt&amp;oacute;rzy z nie znających ojca rzucili się, by go rozbroić, ale inni ich powstrzymali. Ojciec zwr&amp;oacute;cił się do zebranych:&lt;br&gt;&lt;br&gt;- Ja wiem, po co tu jesteście. Ale jestem żołnierzem, a nie donosicielem. Kiedy mi przyjdzie z wami walczyć, wtedy już nie szukajcie zmiłowania. A właśnie zaczęliście wielką głupotę. Nigdy nie dacie rady rosyjskiej potędze. Wygubicie tylko na pr&amp;oacute;żno mn&amp;oacute;stwo swoich ludzi. Zastan&amp;oacute;wcie się, p&amp;oacute;ki nie jest za p&amp;oacute;źno.&lt;br&gt;&lt;br&gt;I poszedł.&lt;br&gt;(&amp;hellip;)&lt;br&gt;Jak wiadomo, polskie powstanie zaczęło się 10 stycznia 1863 roku i zakończyło się w grudniu zupełną klęską. Jego skutkiem były konfiskaty mienia, wielkie zsyłki na Syberię i w og&amp;oacute;le zaprowadzenie w kraju bardziej surowych porządk&amp;oacute;w.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;W 1869 roku ojciec przeszedł na emeryturę w stopniu majora. A po dw&amp;oacute;ch latach ożenił się po raz drugi z Elżbietą Teodor&amp;oacute;wną Wrzesińską (moja matka). O zmarłej pierwszej żonie ojca w naszej rodzinie prawie się nie m&amp;oacute;wiło; zdaje się, że to małżeństwo było nieudane.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Moja mama, Polka, pochodziła z miasta Strzelno, zab&amp;oacute;r pruski, z rodziny zubożałych chłop&amp;oacute;w małorolnych. Los poprowadził ją do pogranicznego miasteczka Piotrk&amp;oacute;w, gdzie szyciem zdobywała dla siebie i dla swojego starego ojca środki do życia. I tam poznała się z ojcem.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło: Antoni Iwanowicz Denikin, Droga rosyjskiego oficera, Moskwa 1991, s. 11-15. (To wydanie w pełni odpowiada, włącznie ze słowem wstępnym, książce opublikowanej w 1953 roku w USA.): http://militera.lib.ru/memo/russian/denikin_ai/index.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c03b7ab1facb849401b5831a174eabb" border="0" title="Denikin Iwan Jefimowicz Denikin 1885 Иван Ефимович Деникин.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Major Iwan Denikin, ojciec gen. Antoniego Denikina (foto sprzed 1885 roku).&lt;br&gt;Майор Иван Ефимович Деникин, отец ген. А. И. Деникина (фото не позднее 1885 года).&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;I. &amp;bdquo;Вы начали большую глупость&amp;hellip;&amp;rdquo;&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Генерал Антон Иванович Деникин о своем отце: Иван Ефимович Деникин (1807-1885) &amp;ndash; майор Отдельного корпуса пограничной стражи, отец А. И. Деникина. Родился в 1807 году в деревне Ореховка Саратовской губернии, происходил из крепостных крестьян. В 1834 году был забран рекрутом в армию. В 1869 году Деникин с производством в майоры вышел в отставку и поселился под Варшавой. В 1871 году он женился на Елене Фёдоровне Вржесинской:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;В 1863 году началось польское восстание. Отряд, которым командовал отец, был расположен на прусской границе, в районе города Петрокова (уездного). С окрестными польскими помещиками отец был в добрых отношениях, часто бывали друг у друга. Задолго перед восстанием положение в крае стало весьма напряженным. Ползли всевозможные слухи.&lt;br&gt;&lt;br&gt;На кордон поступило сведение, что в одном из имений, с владельцем которого отец был в дружеских отношениях, происходит секретное заседание съезда заговорщиков... Отец взял с собой взвод пограничников и расположил его в укрытии возле господского дома, с кратким приказом:&lt;br&gt;&lt;br&gt;- Если через полчаса не вернусь, атаковать дом!&lt;br&gt;&lt;br&gt;Зная расположение комнат, прошел прямо в зал. Увидел там много знакомых. Общее смятение... Кое-кто из не знавших отца бросились было с целью обезоружить его, но другие удержали. Отец обратился к собравшимся:&lt;br&gt;&lt;br&gt;- Зачем вы тут - я знаю. Но я солдат, а не доносчик. Вот когда придется драться с вами, тогда уж не взыщите. А только затеяли вы глупое дело. Никогда вам не справиться с русскою силой. Погубите только зря много народу. Одумайтесь, пока есть время.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ушел.&lt;br&gt;(&amp;hellip;)&lt;br&gt;Как известно, польское восстание началось 10 января 1863 года и окончилось в декабре полным поражением. Следствием его были конфискация имуществ, многочисленные ссылки в Сибирь на поселение и вообще введение в крае более сурового режима.&lt;br&gt;&lt;br&gt;В 1869 году отец вышел в отставку, с чином майора. А через два года женился вторым браком на Елисавете Федоровне Вржесинской (моя мать). Об умершей первой жене отца в нашей семье почти не говорилось; кажется, брак был неудачный.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Мать моя - полька, происхождением из города Стрельно, прусской оккупации, из семьи обедневших мелких землевладельцев. Судьба занесла ее в пограничный городок Петроков, где она добывала для себя и для старика, своего отца, средства к жизни шитьем. Там и познакомилась с отцом.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Источник: Деникин Антон Иванович, Путь русского офицера, Москва 1991, s. 11-15. (Это издание полностью - включая вступительную статью - соответствует книге, вышедшей в США в 1953 году.): http://militera.lib.ru/memo/russian/denikin_ai/index.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c035e0835dda319c7d040f8e1671412" border="0" title="Polska Siemiatycze bitwa 1863 Битва за Семятичи.JPG" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Bitwa o Siemiatycze &amp;ndash; największa bitwa bratob&amp;oacute;jczej katastrofy 1863 roku.&lt;/strong&gt; Amunicję sprzedali Polakom Żydzi z Brześcia i Siemiatycz. W 1897 r. mieszkańcami Siemiatycz byli: żydzi &amp;ndash; 75 %, katolicy &amp;ndash; 15 %, prawosławni &amp;ndash; 10 % oraz nieliczni protestanci. Czy warto było się bić?&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Битва за Семятичи&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&amp;ndash;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;самая большая битва братоубийственной катастрофы 1863 года.&lt;/strong&gt; Боеприпасы продали поляком евреи c Бреста и Семятич. В 1897 году жителями Семятич были: евреи &amp;ndash; 75 %, католики &amp;ndash; 15 %, православные &amp;ndash; 10 % и несколько протестантов. Стоило ли бороться?&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;II. &amp;bdquo;Polski bunt 1863 roku oczami obserwatora&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ten fragment z dziennika &amp;quot;Litewskie Wiadomości Diecezjalne&amp;rdquo; Nr 11/1877 daje obraz polskiego buntu 1863 roku widzianego oczami wsp&amp;oacute;łczesnych. Do poskromienia tego buntu wydelegowany został stary bojowy generał, uczestnik Wojny Ojczyźnianej 1812 roku, były gubernator witebski, Michał Mikołajewicz Murawiow. &amp;quot;Jestem stary, lecz albo złożę swoje kości, albo dosięgnę aż do korzeni zła&amp;quot; &amp;ndash; powiedział Murawiow, a następnie szybko i skutecznie przywr&amp;oacute;cił porządek w P&amp;oacute;łnocno-Zachodnim Kraju. Wydaje się nam, że ten artykuł będzie interesujący dla naszych czytelnik&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;quot;&amp;hellip;kt&amp;oacute;rzy znaleźli wsp&amp;oacute;łczucie wśr&amp;oacute;d polskich właścicieli ziemskich w okolicach miasteczka Siemiatycze. Naśladując &amp;quot;warszawiak&amp;oacute;w&amp;quot;, zebrali się po południu w kościele, gdzie śpiewali og&amp;oacute;lnie znany hymn polityczny. Kiedy miejscowy proboszcz, ks. [Roch] Boguszewski, zobaczył w tym śpiewie nie tylko&amp;nbsp; antyrządowe działanie, ale r&amp;oacute;wnież naruszenie świętości świątyni, starał się za pomocą wszelkich możliwych środk&amp;oacute;w &amp;oacute;w śpiew powstrzymać, lecz w&amp;oacute;wczas śpiewanie pieśni rozpoczęło się wok&amp;oacute;ł przydrożnych krzyży&amp;nbsp; i w innych miejscach, a wysiłki księdza Boguszewskiego spotkały się z niechęcią, a nawet z pogardą ze strony okolicznych właścicieli ziemskich. Prawosławny ksiądz, I.[humen Roman] Liacewicz [Lacewicz], spotkał się w tym samym czasie z r&amp;oacute;żnego rodzaju obelgami i zar&amp;oacute;wno on, jak i członkowie jego rodziny starali się nie wychodzić z domu do miasteczka, by nie zostać podczas przypadkowych spotkań z młodzieżą wyśmianymi i obrzuconymi wyzwiskami. Nawet w swoim ubogim domku on nie m&amp;oacute;gł zaznać spokoju i raz po raz wysłuchiwał &amp;bdquo;kociej muzyki&amp;rdquo; urządzanej przez ubraną w konfederatki młodzież. Jednak wszystkie te nieporządki można było jeszcze wytrzymać, dop&amp;oacute;ki w miasteczku stacjonowało rosyjskie wojsko. Gdy jednak w 1862 roku wojsko stąd wyszło, Siemiatycze stały się punktem zbornym polskich &amp;quot;rewolucjonist&amp;oacute;w&amp;quot; i miejscem przygotowań do buntu. W tym czasie wyjechała stąd rodzina właścicielki, baronessy Fenszau [Fanshawe],&amp;nbsp; a następnie zarządca jej mienia, Dombrowski [Dąbrowski], oddał cały jej dw&amp;oacute;r do dyspozycji złoczyńc&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;rzy tam potajemnie czynili wszystkie przygotowania do buntu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Na początku stycznia 1863 r. do miasteczka zaczęli się schodzić nieznani ludzie i do 20 stycznia zebrało się ich do 9.000. W tym czasie przyjechali tutaj właściciel [Bronisław] Rylski i ktoś pod pseudonimem Zameczka [Władysław Cichorski ps. Zameczek], kt&amp;oacute;rzy z zarządcą Dombrowskim i nadzorcą podatkowym [Stanisławem] Sangenem [Songinem] przyjmowali&amp;nbsp; przychodzących ludzi, dawali im broń przygotowaną w pałacu, przydzielali ich do oddział&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;re wzięli pod swoją komendę i pozwolili im wybrać spośr&amp;oacute;d siebie bezpośrednich przełożonych. W ten spos&amp;oacute;b powstała horda buntownik&amp;oacute;w pod głośnym zawołaniem &amp;quot;wyzwolicieli ojczyzny&amp;quot;. Dla wykarmienia tego motłochu rozmieszczono go po dworach, w tym także do księdza skierowano ponad 30 os&amp;oacute;b, kt&amp;oacute;re rządziły się w jego domu, jak we własnym, zabrawszy sobie wszystkie klucze od&amp;nbsp; pomieszczeń magazynowych i stodoły. Owym ludziom powierzono zadanie czuwania nad kapłanem, by nie m&amp;oacute;gł on powiadomić władz rosyjskich, co się dzieje. Buntownicy nie zezwalali mu wychodzić z dworu, ani nawet z kimkolwiek cicho rozmawiać, grożąc mu za to śmiercią.&lt;br&gt;&lt;br&gt;25 stycznia ksiądz został wezwany na plebanię, gdzie zebrali się gł&amp;oacute;wni przyw&amp;oacute;dcy buntownik&amp;oacute;w - Rylski, Dombrowski i Sangen, i gdzie został doprowadzony pod eskortą czterech buntownik&amp;oacute;w o.[jciec] I.[humen] Liacewicz. Świadkowie zaczęli go oskarżać o to, że przekonywał w cerkwi swoich parafian, aby nie słuchali obietnic Polak&amp;oacute;w, nie przyłączali się do nich i pozostali lojalnymi poddanymi swego monarchy. Chłopi posłuchali księdza i prawie nikt z jego parafian nie dołączył dobrowolnie do tej bandy, a ci, kt&amp;oacute;rzy zostali do niej wzięci poniewoli, przy pierwszej nadarzającej się okazji uciekali do domu i ukrywali się przed Polakami. Ksiądz Liacewicz uzasadniał swoją postawę tym, że postąpił tak i będzie tak postępował ze względu na to, co dyktuje mu sumienie, na co Polacy grozili mu powieszeniem, a nawet wydali już taki rozkaz, ale interwencja księdza Boguszewskiego i jego wstawiennictwo za księdzem Liacewiczem, z kt&amp;oacute;rym mieszkał w zgodzie od ponad 20 lat, zostały wzięte pod uwagę. Kazano więc następnie księdzu Liacewiczowi, aby na drugi dzień odczytał w cerkwi polską odezwę do narodu, kt&amp;oacute;rą mu wsunięto w ręce i nie słuchając odpowiedzi odprowadzono go pod eskortą do domu.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Następnego dnia, Msza była sprawowana bardzo wcześnie, przed świtem, ale odezwy nie czytano. O godzinie dziesiątej rano znowu przyszli po księdza Liacewicza uzbrojeni ludzie i zaprowadzili go do pałacu, gdzie mieszkali przyw&amp;oacute;dcy buntownik&amp;oacute;w; ksiądz wiedział już, co go tam czeka &amp;ndash; on już od&amp;nbsp; rano przygotował się na wszystko, co mogło się zdarzyć i wychodząc z domu pożegnał się i&amp;nbsp; pobłogosławił rodzinę, nie spodziewając się już jej zobaczyć. Żona księdza Liacewicza rzuciła się do n&amp;oacute;g księdza Boguszewskiego i błagała go, by uratował jej męża. Ksiądz Boguszewski nie miał nadziei, że go powt&amp;oacute;rnie uratuje, ale obiecał poczynić wszelkie możliwe starania. Natychmiast udał się do pałacu i zastał tam księdza Liacewicza ze sznurem na szyi, skazanego na śmierć. Ksiądz Boguszewski z oburzeniem zaczął robić Polakom wyrzuty za ich czyny, za przemoc użytą wobec kapłana, kt&amp;oacute;rego znał od dawna jako uczciwego człowieka, i prosił ich, by się opamiętali, a widząc daremność swoich sł&amp;oacute;w, zdecydowanie oświadczył, że pozwoli na zabicie księdza Lacewicza jedynie po swoim trupie. A oni z początku spierali się z księdzem Boguszewskim, wskazując na winę księdza Liacewicza wobec władz polskich, polegającą na tym, że namawiał swoich parafian, by im nie pomagali, i że nie posłuchał ich rozkazu i nie przeczytał ich odezwy w cerkwi, ale potem zgodzili się zaczekać z egzekucją do następnego dnia, z tym zastrzeżeniem, że na drugi dzień ma być ogłoszona w cerkwi odezwa. I uwolnili księdza Liacewicza razem z księdzem Boguszewskim. W milczeniu powr&amp;oacute;cił on do domu wiedząc dobrze, że jest to tylko odroczenie kaźni, a nie wybawienie, ponieważ twardo postanowił nie wykonywać rozkaz&amp;oacute;w Polak&amp;oacute;w. Lecz Opatrzność go uratowała.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;O si&amp;oacute;dmej wieczorem zapanowała wśr&amp;oacute;d Polak&amp;oacute;w trwoga, rozległ się wystrzał armatni i pierwszy rosyjski pocisk przeleciał nad miasteczkiem. To rosyjski oddział pod dow&amp;oacute;dztwem generała-porucznika [Zacharego] Maniukina[-Nieustrujewa] zbliżył się do Siemiatycz. Buntownicy zgromadzili się na otoczonym kamiennym murem cmentarzu, grupując się naprzeciwko rosyjskich wojsk. Oddział gen. Maniukina&amp;nbsp; wysłał tyralierę, kt&amp;oacute;ra w ciemnościach natknęła się na cmentarz i rozpoczęła się walka wręcz. Tutaj zostało rannych kilku Rosjan i wielu Polak&amp;oacute;w stłoczonych na cmentarzu i stanowiących przez to dobry cel. W tym czasie drugi oddział Polak&amp;oacute;w wyszedł z miasteczka przeciwko Rosjanom, lecz ogień kartaczy zmusił ten tłum do ucieczki ze stratą połowy ludzi na drodze, zabitych i rannych. Panujące ciemności i nieznajomość okolicy przeszkodziły Rosjanom w zajęciu miasteczka jeszcze tego samego wieczora i podjęto decyzję o odłożeniu sprawy do rana. Uważając siebie za ocalonego, ksiądz Liacewicz nie wychodził w czasie całej bitwy ze swojego starego domku, kt&amp;oacute;ry drżał od wystrzał&amp;oacute;w i w rogu izby dziękował Bogu przed świętymi obrazami za swoje ocalenie i prosił go o pomoc dla rosyjskich wojsk.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wkr&amp;oacute;tce do domu księdza, położonego najbliżej pola walki, zaczęto przynosić rannych powstańc&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;rym udzielano pierwszej pomocy i zabierano ich dalej; po ilości rannych można było poznać, że - pomimo przechwałek Polak&amp;oacute;w, jakoby to oni przegnali Rosjan - sprawa kosztowała ich bardzo drogo. W czasie bitwy nadchodziła z Kr&amp;oacute;lestwa Polskiego inna banda buntownik&amp;oacute;w pod dow&amp;oacute;dztwem [Romana] Rogińskiego, kt&amp;oacute;ry usłyszawszy wystrzały przyjechał do miasteczka i dowiedziawszy się o wycofaniu się Rosjan poradził miejscowym dow&amp;oacute;dcom, by podjęli pościg, obiecując im pomoc swoich ludzi. Ale miejscowi buntownicy bali się ścigać Rosjan. Noc zeszła im na sporach na ten temat.&amp;nbsp; Rogiński, obrażony, że nie przyjmuje się jego rady, odjechał do swojej bandy i wraz z nią udał się w dalszą drogę do Puszczy Białowieskiej. W międzyczasie rosyjski oddział wycofał się do wsi Czartajewo, gdzie przenocował, a następnego dnia o świcie ponowił atak na miasteczko. Posuwając się trzema kolumnami z tyralierą strzelc&amp;oacute;w w przodzie, nasze wojska szybko weszły do miasteczka i pobiły buntownik&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;rzy się rozproszyli po domach, strzelając nadal do Rosjan z okien.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Na skutek tego Kozacy podpalili budynki i w&amp;oacute;wczas rozpoczęła się og&amp;oacute;lna ucieczka buntownik&amp;oacute;w przez miasteczko do pałacu, pod celnym ogniem artylerii. Postępując do przodu, nasz oddział doszedł&amp;nbsp; do pałacu i stwierdziwszy, że jest silnie broniony, obłożył go ogniem artylerii. Aleksandrowicz, dzielny junkier 1. batalionu strzelc&amp;oacute;w zdołał podpalić słomę leżącą koło pałacu i stanął on w płomieniach. Wtedy nastąpiła og&amp;oacute;lna ucieczka buntownik&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;rych - według ich własnych sł&amp;oacute;w - prawie ośmuset zabito i raniono. Zginęło przy tym trzech Rosjan, a kilku raniono. Podczas walki jeden z pocisk&amp;oacute;w trafił w dom księdza, burząc trzy ściany i zatrzymując się w piecu. Pocisk przeleciał pięć&amp;nbsp; krok&amp;oacute;w od księdza. Bitwa trwała około dw&amp;oacute;ch godzin &amp;ndash; ogień z płonących dom&amp;oacute;w rozprzestrzenił się po całym miasteczku i zamieniło się ono w morze ognia. Pałac także został spalony. Tu i tam ulicami przemykali się ukradkiem buntownicy, a w pogoni za nimi biegali żołnierze. W wielkiej ilości zalegały na ulicach trupy buntownik&amp;oacute;w, a także ciała rannych. W czasie tych wydarzeń zginęło jednak bardzo niewielu mieszkańc&amp;oacute;w miasteczka.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wykonawszy swoje zadanie, wojska rosyjskie przeszły z Siemiatycz do Czartajewa, gdzie też nocowały. Generał Maniukin wezwał księdza Liacewicza i poprosił, aby opowiedział on wszystko, co działo się w miasteczku do przybycia wojsk, a księdzu Boguszewskiemu podziękował za ocalenie księdza prawosławnego. Chłopi z parafii siemiatyckiej łapali zbiegłych buntownik&amp;oacute;w i przekazywali ich rosyjskiemu oddziałowi. Jednakże bunt nie zakończył się z chwilą rozbicia tej bandy, a Rosjanie żyjący w miasteczku, a zwłaszcza ksiądz Liacewicz, jeszcze nie raz byli wystraszeni niespodziewanym przybyciem Polak&amp;oacute;w w czasie nieobecności naszych wojsk. Pod koniec lata na polecenie przełożonych została wystawiona straż, złożona z chłop&amp;oacute;w z okolicznych wsi i uzbrojona w broń zabraną Polakom, a pozostająca pod dow&amp;oacute;dztwem podoficera. Pomagała ona wojsku nie jeden raz w dziele uspokajania&amp;nbsp; Polak&amp;oacute;w. Niekt&amp;oacute;rzy ze strażnik&amp;oacute;w zostali nawet nagrodzeni za gorliwość medalami ze wstęgą św. Jerzego. Tak minął dla miasteczka i okolicznych mieszkańc&amp;oacute;w 1863 rok, pozostając na stałe w ludzkiej pamięci.&lt;br&gt;(Wydrukowano w skr&amp;oacute;cie)&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło: http://www.vitebsk.orthodoxy.ru/index.php/smi/art/poll1863.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c0344ea1abd6d8a529a1e6c090c2e02" border="0" title="Polska Władysław Cichorski ps. Zameczek Владислав Цихoрcкий пс. Замечeк (Малый замок).JPG" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c032845878cdba82b154fafa2ed37bb" border="0" title="Polska Roman Rogiński Роман Рогинский.PNG" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Pułkownik Władysław Cichorski ps. Zameczek. Z prawej: Roman Rogiński&lt;/strong&gt; (1840-1915), w czasie powstania komisarz wojew&amp;oacute;dztwa podlaskiego. Pod miasteczkiem Siemiatycze zebrał się w 1863 r. oddział Rogińskiego i Cichorskiego, liczący do 5 tys. ludzi. Po walce stoczonej 6-7 lutego (25-26 stycznia starego stylu) z oddziałem generała-porucznika Zacharego Maniukina-Nieustrujewa (siedem rot piechoty, jedna sotnia kawalerii, cztery działa) powstańcy uciekli.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Полковник Владислав Цихoрcкий псeвд. Замечeк (Малый замок). Справа: Роман Рогинский&lt;/strong&gt; (1840-1915), во время восстания комиссар Подляского воeводcтвa. У местечка Семятичи собрался в 1863 г. отряд Рогинского и Цихoрcкoгo численностью до 5 тысяч. После боёв 6-7 февраля (25-26 января по старому стилю) с отрядом генерал-лейтенанта Захарa Степановичa Манюкинa-Неуструевa (7 рот, 1 сотня, 4 орудия) повстанцы ушли.&lt;br&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;II. &amp;bdquo;Польский мятеж 1863 года глазами современника&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Этот отрывок из журнала &amp;laquo;Литовские епархиальные ведомости&amp;raquo; № 11/1877 дает картину польского мятежа 1863 года глазами современника. На усмирение бунта был направлен старый боевой генерал, участник Отечественной войны 1812 года, бывший витебский губернатор Михаил Николаевич Муравьев. &amp;laquo;Я стар, но или лягу костьми своими, или дойду до самого корня зла&amp;raquo; - сказал он, после чего быстро и эффективно навел порядок в Северо-Западном крае. Думается, что эта статья будет интересна и нашему читателю.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;laquo;, которые нашли сочувствие среди польских помещиков в окрестности местечка Семятич. Подражая &amp;laquo;варшавякам&amp;raquo;, они собирались в костеле после обедни, где пели общеизвестный политический гимн. Когда же местный настоятель костела, ксендз [Рох] Богушевский, видя в этом пении не только антиправительственное действие, но и нарушение святости храма, старался всеми возможными средствами прекратить его, тогда пение гимнов началось около дорожных крестов и в других местах; ксендз же Богушевский за свои действия приобрел нерасположение и даже презрение у местных помещиков. Православный священник И. [Роман] Ляцевич в это время подвергался всевозможным оскорблениям: ни он, ни члены его семейства не могли выйти в местечко, чтобы при встрече с молодежью не быть осмеянными и обруганными. Даже в своем убогом домишке он не мог быть спокойным, и не раз выслушивал от молодежи, одетой в конфедератки, &amp;laquo;кошачью музыку&amp;raquo;. Но все эти беспорядки были еще сдержанными, пока в местечке квартировали русские войска. Когда же в 1862 г. войска вышли, Семятичи сделались сборным пунктом польских &amp;laquo;революционеров&amp;raquo; и местом приготовления к мятежу. К этому времени уехало оттуда семейство владетельницы баронессы Феншау [Fanshawe], после чего управляющий имением Домбровский предоставил весь двор помещика в распоряжение злоумышленников, где секретно делались все приготовления к мятежу.&lt;br&gt;&lt;br&gt;В первых числах января 1863 г. в местечко начали сходиться неизвестные люди, и к 20 числу их собралось до 9.000. Приехали к этому времени сюда помещик [Бронислав] Рыльский и некто под псевдонимом Замечка [Владислав Цихoрcкий пс. Замечeк], которые с управляющим Домбровским и акцизным надзирателем [Станиславом] Сангеном [Сoнгином], принимали приходящих людей, давали им вооружение, заготовленное во дворце, распределяли их на отряды, командование которыми взяли на себя, и дозволили им выбрать из среды себе ближайших начальников. Так образовалось полчище мятежников под громким названием &amp;laquo;освободителей отечества&amp;raquo;. Для пропитания этот сброд был размещен по дворам - в том числе к священнику было назначено более 30 человек, которые хозяйничали в его доме как в своем, забрав к себе все ключи от кладовых и амбаров. Этим же людям было поручено наблюдать над священником, чтобы он не мог дать знать о происходившем русскому правительству. Мятежники не допускали его выходить со своего двора, и даже говорить с кем-нибудь тихо, угрожая смертью.&lt;br&gt;&lt;br&gt;25 января священник был позван в дом ксендза, куда собрались главные начальники мятежников - Рыльский, Домбровский и Санген [Сoнгин], и куда был приведен о. И. Ляцевич под конвоем четырех мятежников. Свидетели стали обвинять eго в том, что в церкви он уговаривает своих прихожан не слушать обещаний поляков, не присоединяться к ним и оставаться верноподданными своему государю. Крестьяне слушали священника, и из прихожан почти никто добровольно не пошел в шайку; а те, которые были взяты насильно, при первом удобном случае, бежали домой и скрывались от поляков. Священник оправдывался тем, что он поступал и будет поступать так по долгу совести; поляки грозили ему повешением и даже отдали приказ об этом, но вмешательство ксендза Богушевского и его заступничество за священника, с которым он мирно жил более 20 лет, были приняты во внимание. После того приказано священнику на другой день прочитать в церкви польское воззвание к народу, которое ему всунули в руки и, не слушая ответа, препроводили под конвоем домой.&lt;br&gt;&lt;br&gt;На другой день обедня была отслужена очень рано до рассвета, но воззвание не читано. В 10 часов утра за священником снова пришли вооруженные люди и повели его во дворец, где жили начальники мятежников; священник знал, что его ожидает там &amp;ndash; он уже с утра приготовился ко всему, могущему случиться и, выходя из дома, простился и благословил семейство, не думая уже видеть его. Жена священника бросилась к ксендзу и умоляла его спасти мужа. Ксендз Богушевский не надеялся вторично спасти его, но обещал употребить все старание об этом. Он немедленно поехал во дворец и застал священника Ляцевича с веревкою на шее, приговоренного к смерти. Ксендз с жаром начал упрекать поляков за их действия, за насилие над священником, которого он знает давно как честного человека, просил их одуматься и, видя бесполезность своих слов, решительно объявил, что не даст убить священника, пока он сам жив. Те сначала спорили с ксендзом, указывая на вину священника перед польским правительством - в том, он уговаривал своих прихожан не помогать ему и что сам ослушался их приказания, не прочитав воззвания в церкви; но потом согласились подождать до следующего дня - с условием, чтобы на другой день воззвание было провозглашено в церкви. Священника отпустили вместе с ксендзом. Молча отправился он домой, зная, что это только отсрочка казни, а не спасение, так как он твердо решил не исполнять приказаний поляков. Но провидение спасло его.&lt;br&gt;&lt;br&gt;В 7 часов вечера послышалась между поляками тревога, раздался пушечный выстрел, и первое русское ядро пронеслось над местечком. Это русский отряд под начальством генерал-лейтенанта [Захарa Степановичa] Манюкинa[-Неуструевa] подошел к Семятичам. Мятежники собрались на кладбище, которое окружено было каменного стеною, особенно со стороны расположения русских войск. Из отряда была выслана цепь, которая впотьмах наткнулась на кладбище и началась рукопашная схватка. Здесь было ранено несколько русских и много поляков, столпившихся на кладбище и от этого бывших верной мишенью. В это время другой отряд поляков вышел из местечка против русских, но картечные выстрелы заставили эту толпу бежать с потерею на пути половины людей убитыми и ранеными. Темнота и незнание местности мешали русским взять местечко в этот же вечер, и было решено отложить дело до утра. Во все время сражения священник, считая себя уже спасенным, не выходил из своего ветхого домика, который дрожал от выстрелов, и в углу перед образами благодарил Бога за свое спасение и просил у него помощи русским войскам.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Вскоре в священнический дом, самый близкий от места сражения, стали приносить раненых мятежников, которым делали первоначальную перевязку и уносили дальше; по числу раненых можно было заключить, что, несмотря нa хвастовство поляков, будто они прогнали русских, это дело им обошлось очень дорого. Во время боя приходила из Царства Польского другая шайка мятежников под командой [Романa] Рогинского, который, услыхав выстрелы, приехал в местечко и, узнав об отступлении русских, советовал местным начальникам преследовать русских, обещая помочь своими людьми. Но местные мятежники боялись преследовать их. Пока шел об этом спор, прошла ночь. Рогинский, обидевшись, что не принят его совет, уехал к своей шайке и с ней продолжал путь к Беловежской пуще. Между тем, русский отряд отступил до д. Чартаево, переночевал там и на другой день с рассветом снова начал наступление на местечко. Тремя колоннами, имея впереди цепь стрелков, наши войска быстро вошли в него и сбили мятежников, которые рассыпались по домам, продолжая стрелять в русских из окон.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Вследствие этого казаки зажгли строения, и тогда началось общее бегство мятежников через местечко во дворец, под удачными выстрелами артиллерии. Подвигаясь вперед, наш отряд дошел до дворца и, найдя его сильно защищенным, открыл по дворцу артиллерийский огонь. Храбрый юнкер 1-го стрелкового батальона Александрович успел зажечь солому, валявшуюся около дворца, и тот запылал. Тогда последовало общее бегство мятежников, которых, по их же словам, было убито и ранено до 800 человек. Русских убито было три человека и несколько ранено. Во время боя одно ядро попало в дом священника, пробило три стены и осталось в печи. Ядро пролетело в шагах пяти от священника. Бой длился около двух часов - от горящих домов огонь распространился по всему местечку, и оно представляло собой огненное море. Дворец тоже пылал. По улицам там и сям украдкой шныряли мятежники, а за ними вдогонку бежали солдаты. Во множестве валялись трупы мятежников, а равно и раненые. Жителей местечка в то время очень мало погибло.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Войска, окончив свое дело, выступили из Семятич в Чартаево, где и ночевали. Генерал Манюкин призвал к себе священника и просил рассказать все, что было в местечке до прибытия войск, а ксендза Богушевского благодарил за спасение православного священника. Крестьяне Семятичского прихода ловили разбежавшихся мятежников и передавали их в отряд. Но с разбитием этой шайки мятеж не прекратился, и pyсские, живущие в местечке, в особенности священник, не раз еще были напуганы неожиданным приездом поляков во время отсутствия наших войск. По распоряжению начальства в конце лета, из крестьян окрестных деревень была составлена стража, вооруженная отнятым у поляков оружием и состоявшая под командой унтер-офицера; она не раз помогала войскам в деле усмирения поляков. Некоторые из ратников были даже награждены за усердие медалями на георгиевской ленте. Так прошел для местечка и окрестных жителей 1863 год, оставшийся надолго в памяти народа&amp;raquo;.&lt;br&gt;(Печатается в сокращении)&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Источник: http://www.vitebsk.orthodoxy.ru/index.php/smi/art/poll1863.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c03220a62458c0668eaea4ed3137863" border="0" title="KK Cerkiew pw. św. Piotra i Pawła Siemiatycze 1865 Храм святых Петра и Павла в Семятичи.jpg" alt=""&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Cerkiew pw. św. Apostoł&amp;oacute;w Piotra i Pawła w Siemiatyczach, zbudowana w 1865 r. na miejscu drewnianych zabudowań cerkiewnych księdza Lacewicza.&lt;br&gt;Храм святых Петра и Павла в Семятичах построен в 1865 году на месте деревянной церкви священникa Ляцевича.&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;III. Roman Dmowski potępił kult antyrosyjskich powstań. Роман Дмовский осудил культ анти-русских&amp;nbsp; восстаний:&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #993300"&gt;&amp;hellip;m&amp;oacute;wię szczerze, z wyraźnym celem wpojenia w Czytelnika przekonania mego, że działania porozbiorowe w Polsce, sprzeniewierzające się pod obcymi wpływami owym niezmiennym, wiekowym nakazom polityki polskiej wynikającym z położenia kraju, gubiły Polskę i sprowadzały sprawę polską na coraz niższy poziom, że jeżeliśmy w końcu weszli na właściwą drogę, to dlatego, że znaleźliśmy w sobie siłę do przeciwstawienia się całej porozbiorowej przeszłości politycznej, żeśmy czerpali natchnienie z czas&amp;oacute;w odległych, kiedyśmy mieli państwo wielkie i wielką politykę polską.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wpojenie tego przekonania w rodak&amp;oacute;w uważam za jedną z rzeczy najważniejszych zar&amp;oacute;wno dla polityki polskiej, jak i dla sprawy wychowania młodych pokoleń. Jest to tym ważniejsze, że dziś w dalszym ciągu trwa u nas zorganizowana praca rozdmuchująca, w młodych zwłaszcza pokoleniach, kult powstań i tkwiącej w nich bezmyślności politycznej, starająca się uwięzić myśl polską w tym bolesnym naszych dziej&amp;oacute;w okresie, w kt&amp;oacute;rym Polska była w niejednym znaczeniu &amp;bdquo;służebnicą cudzą&amp;rdquo;, i w kt&amp;oacute;rym nie ma nic, co by mogło wykarmić tw&amp;oacute;rczą myśl państwową.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style="color: #993300"&gt;(Roman Dmowski, przedmowa do I wydania &amp;bdquo;Polityki polskiej i odbudowania państwa&amp;rdquo;, 1925 r.)&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;IV. Kości&amp;oacute;ł nie popierał pomysłu powstania. Церковь не поддерживала идею восстания.&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;W dniach 12-13 maja (2008 r.) miała miejsce w Wilnie interesująca konferencja historyczna na temat &amp;bdquo;&lt;strong&gt;Duchowieństwo wobec Powstania Styczniowego na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narod&amp;oacute;w&lt;/strong&gt;&amp;rdquo;. Niestety, wydarzenie to nie zostało specjalnie odnotowane w mediach, chociaż zasługuje na szersze nagłośnienie. W organizację tego przedsięwzięcia wiele starań włożyła dr hab. Aldona Prasmantaite, kt&amp;oacute;rą poprosiliśmy, by szerzej opowiedziała o konferencji. (...)&lt;br&gt;&lt;br&gt;C 12 пo 13 мая (2008 г.) в Вильнюсе проходилa интересная историческая конференция на тему &amp;bdquo;&lt;strong&gt;Отношение духовенствa к Январско&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;м&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;у&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;восстанию нa землях бывшeй Речи Посполитой Обоих Народов&lt;/strong&gt;&amp;rdquo;. К сожалению, это событие не было специально отмечeнo в СМИ, хотя онo заслуживает более широкой огласки. В oрганизацию этого проекта много усилий вложилa Алдонa Прacмaнтaйтe, доктор исторических наук, которyю мы пoпросили более пoдробно рассказать o конференции. (...)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c030d3732d5046d56b2591e6142c7e0" border="0" title="KK Duchowieństwo i powstanie 1863 red. Aldona Prasmantaite Духовенство и Восстание 1863 ред. Алдонa Прacмaнтaйтe.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c0339fbd69ec96ee7daa041856490d4" border="0" title="KK Eugeniusz Niebelski Duchowieństwo lubelskie i podlaskie w powstaniu 1863 Евгений Нeбeлcкий Духовенство люблинское и подляское в восстании 1863.gif" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c0386515f05b3a39c521edc25e37bdc" border="0" title="KK Eugeniusz Niebelski Nieprzejednani wrogowie Rosji Duchowieństwo lubelskie i podlaskie w powstaniu 1863 Евгений Нeбeлcкий Непримиримые враги России Духовенство люблинское и подляское в восстании 1863.gif" alt=""&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Od lewej: &lt;strong&gt;Duchowieństwo i powstanie 1863 r. na dawnych ziemiach Rzeczypospolitej Obojga Narod&amp;oacute;w&lt;/strong&gt;, zbi&amp;oacute;r artykuł&amp;oacute;w pod red. Aldony Prasmantaite, Wilno 2009. Dwa wydania książki prof. Eugeniusza Niebelskiego: Duchowieństwo lubelskie i podlaskie w powstaniu 1863 roku i na zesłaniu w Rosji, Lublin 2002; Nieprzejednani wrogowie Rosji. Duchowieństwo lubelskie i podlaskie w powstaniu 1863 roku i na zesłaniu, Lublin 2008.&lt;br&gt;Слева направо: &lt;strong&gt;Духовенство и Восстание 1863 г. нa бывших землях Речи Посполитой Обоих Народов&lt;/strong&gt;, сборник статей под редакцией Алдоны Прacмaнтaйтe, Вильно 2009. Два издания книги проф. Евгения Нeбeлcкoгo: Духовенство люблинское и подляское в восстании 1863 года и в ссылке в России, Люблин 2002; Непримиримые враги России. Духовенство люблинское и подляское в восстании 1863 года и в ссылке, Люблин 2008.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Bardzo cieszymy się, że ze strony organizatorskiej konferencji była obecna taka instytucja jak KUL. Ma ona dawne tradycje badania temat&amp;oacute;w kościelnych i konkretnie tego tematu. Prof. Eugeniusz Niebelski jest autorem książki, wydanej parę lat temu pt. &amp;bdquo;Duchowieństwo lubelskie i podlaskie w powstaniu 1863 r. i na zesłaniu w Rosji&amp;rdquo; [Lublin 2002]. Jej autor przedstawia nowe podejście do traktowania roli Kościoła i duchowieństwa w powstaniu. &lt;strong&gt;W historiografii dominuje bowiem taki pogląd, że rola Kościoła i duchowieństwa była ogromna, że księża byli zdecydowanie za powstaniem i masowo go popierali. Jednak badania dra hab. E. Niebelskiego, oparte na materiałach diecezji lubelskiej pokazują, że to jest pewnym mitem historycznym. Że nie można tak uog&amp;oacute;lniać i twierdzić, że wszyscy duchowni popierali powstanie. Było r&amp;oacute;żnie.&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Kiedy zaczęliśmy patrzeć pod tym kątem na historię diecezji żmudzkiej i wileńskiej, okazało się, że nie można tak uog&amp;oacute;lniać i m&amp;oacute;wić, że było to masowe poparcie. W historiografii funkcjonuje interpretacja, że hierarchia Kościoła była przeciw powstaniu, a niższe duchowieństwo &amp;ndash; za. Jeżeli m&amp;oacute;wić o Litwie, to przez długi czas funkcjonował w historiografii taki pogląd, że biskup M. Wołonczewski (Motejus Valancius) był przeciwny powstaniu. W 1999 r. została wydana obszerna monografia prof. Merkysa o biskupie żmudzkim, gdzie profesor w oparciu o materiały archiwalne udowodnił, że jednak bp Wołonczewski nie był przeciwnikiem Powstania Styczniowego. Że on był wielkim dyplomatą i potrafił bronić księży, dokładnie znał sytuację w diecezji, a jako że niekt&amp;oacute;rzy księża angażowali się w powstanie, bronił ich. Chociaż nie wydał on takiego polecenia, żeby wszyscy szli do powstania, ale zaliczyć go do przeciwnik&amp;oacute;w nie da się. Ta teza została obalona.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Istnieje pewien paradoks, że na Litwie, tak jak i w Kr&amp;oacute;lestwie Polskim, biskupi, kt&amp;oacute;rzy nie angażowali się w dzieło powstania akurat zostali skazani i ucierpieli z tego powodu. Np. bp Krasiński, kt&amp;oacute;ry został ukarany zesłaniem w pierwszej poł. 1863 r., choć aktywnie tego powstania nie popierał. Wystarczyło, że nie wydał odpowiedniego polecenia, na kt&amp;oacute;rym zależało generał-gubernatorowi Murawiowowi, że potępia powstanie. Bp Krasiński stanowczo nie odm&amp;oacute;wił, ale przeciągał z tym, starając się wygrać na czasie. Został skazany, w wyniku czego w diecezji wileńskiej powstała taka sytuacja, że przez parę dziesięcioleci diecezja w zasadzie nie miała biskupa. Biskup Wołonczewski natomiast pozostał, chociaż rezydencja została przeniesiona do Kowna.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Na Litwie sytuacja była podobna jak i w Polsce: nie wszyscy duchowni parafialni popierali powstanie&lt;/strong&gt;, ale to nie znaczy, że nie zapłacili za to. W historiografii funkcjonują takie dane, że prawie 25 proc. duchowieństwa zostało ukarane, a jeżeli tak, to logicznie, że popierali powstanie. Te kary były r&amp;oacute;żne: zesłania na Syberię, grzywny, sekwestr majątku itd. Tak duża liczba skazanych nasuwa wniosek, że księża masowo popierali powstanie. Już teraz można powiedzieć, że wielu z nich skazano za to, że przeczytali Manifest Powstańczy, co potwierdzało (by), że opowiedzieli się za sprawą powstania. Okazało się (jednak), że pewna część tych księży była przez powstańc&amp;oacute;w zmuszona do jego przeczytania. Że organizacje powstańcze wykorzystały sieć parafialną jako trybunę dla przekazania swoich dokument&amp;oacute;w: ambona była w połowie XIX w. środkiem komunikacji, zaś autorytet proboszcza, księdza był ogromny. Jeżeli to zostało ogłoszone z ambony &amp;ndash; to była rzecz święta. Dzięki ambonie powstańcy mieli poparcie u ludzi, liczyli na nie i go mieli. Ale czasem było i tak, że &lt;strong&gt;księża bywali zmuszeni do tego pod groźbą kary śmierci&lt;/strong&gt;, przynajmniej tak pisali oni do biskupa: &amp;bdquo;Powstańcy podczas Mszy byli w kościele i nie mogłem nie przeczytać&amp;rdquo;. Niekt&amp;oacute;rzy z nich podczas następnych nabożeństw już namawiali odwrotnie. Lecz ten, kto przeczytał manifest, już znalazł się w rejestrze i był karany za to: w Wilnie na śmierć skazano księży Ziemackiego i Iszorę.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;To nie znaczy, że księża sami nie angażowali się w powstanie, ale takich było niewielu&lt;/strong&gt;, jak w przypadku ks. Antoniego Mackiewicza. Pytanie - czy to nie było przeciw powołaniu księdza - to już inna rzecz. Ale on sam nawoływał ludzi, przewodził nimi, a kiedy oddział bywał rozproszony, szedł do rodzinnej parafii i znowu wracał z ludźmi. On miał ogromny autorytet jako człowiek z charyzmą, tak jak w Kr&amp;oacute;lestwie Polskim ks. Brz&amp;oacute;ska. Ale takich było niewielu. Jednak tych, kt&amp;oacute;rzy zapłacili za to życiem było więcej. Niekt&amp;oacute;rzy z księży prowadzili zamierzoną na szeroką skalę działalność duszpasterską. Faktem jest, że wielu księży z diecezji wileńskiej i żmudzkiej zapłaciło za to wysoką cenę. Dlatego można powiedzieć, że nie da się negować roli duchowieństwa i roli Kościoła w Powstaniu Styczniowym. Ta rola była ogromna. (&amp;hellip;)&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło: &lt;strong&gt;Niedostrzeżona inicjatywa &amp;ndash; rozmowa z dr hab. Aldoną Prasmantaite z Instytutu Historii Litwy&lt;/strong&gt;, &amp;bdquo;Tygodnik Wileńszczyzny&amp;rdquo; nr 25/2008, wyd. internetowe nr 406. Источник: &lt;strong&gt;Незамеченная инициатива &amp;ndash; интервью c докторoм исторических наук из Института истории Литвы, Алдонoй Прacмaнтaйтe&lt;/strong&gt;, &amp;quot;Еженедельник Виленщины&amp;quot; № 25/2008, Интернет-издание № 406: http://www.tygodnik.lt/200825/aktualia1.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; Opr. i tłum./Oбр. и пер. &amp;ndash; Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zob. także/Cм. также:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Bitwa siemiatycka - 6-7.II.1863&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł Franciszka Malczewskiego. &lt;strong&gt;Битва за Семятичи - 6-7.II.1863&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья Франтишкa Мальчевскoгo:&lt;br&gt;http://siemiatycze.com/histor1863.html &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Hekatomba powstania styczniowego &amp;ndash; kto o niej pamięta, kto o niej wie!&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł Jana Matusiewicza (22.01.2012). &lt;strong&gt;Гекатомба январского восстания &amp;ndash; кто помнит о ней, кто знает об этом!&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья Янa Мaтуceвичa (22.01.2012):&lt;br&gt;http://piastpolski.pl/readarticle.php?article_id=67 &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Tragizm polskich zryw&amp;oacute;w&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł Bogdana Bosco (2008). &lt;strong&gt;Трагедия польских восстаний&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья Богданa Боcкo (2008):&lt;br&gt;http://archiwum.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/641/&lt;br&gt;&lt;br&gt;Autor ten pisze: &amp;bdquo;Można zaryzykować twierdzenie, że &lt;strong&gt;większość społeczeństwa polskiego owego okresu była wybuchowi powstania przeciwna&lt;/strong&gt;, było ono bowiem szaleństwem ze względu na dysproporcje sił i zupełnie złudne nadzieje na interwencję państw zachodnich: Wielkiej Brytanii i Francji. Jeszcze w styczniu 1863 r. środowiska studenckie Warszawy, a gł&amp;oacute;wnie studenci Szkoły Gł&amp;oacute;wnej i Akademii Medycznej, prawie jednomyślnie opowiedziały się przeciwko powstaniu. &lt;strong&gt;Przeciwny podejmowania w owym czasie walki zbrojnej był &amp;oacute;wczesny arcybiskup warszawski bł. Zygmunt Szczęsny Feliński&lt;/strong&gt;, kt&amp;oacute;ry pisał po latach: &amp;bdquo;Chciałbym jasno zarysować stanowisko moje w wielkim narodowym dramacie, kt&amp;oacute;rego stałem się uczestnikiem, zawczasu ostrzegając, że do ostatecznego celu, kt&amp;oacute;rym jest niepodległość kraju, nie r&amp;oacute;żniłem się wcale od innych patriot&amp;oacute;w, żądając tegoż, co i oni żądali, tylko że do celu tego innymi drogami zmierzać pragnąłem i z tego powodu w zupełnym znalazłem się odosobnieniu [...]. Nie rozpaczliwe, nieprzygotowane zrywy zbrojne, powodujące potem jeszcze większy ucisk i demoralizację słabych jednostek, ale praca nad dźwiganiem sił i zasob&amp;oacute;w narodowych opartych na nauce Chrystusa, mogą być rękojmią tego, że nie utracimy naszej indywidualności i nie zostaniemy wchłonięci przez ościenne państwa&amp;rdquo;. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Powstanie styczniowe, podobnie jak listopadowe, zostało potępione przez Stolicę Apostolską.&lt;/strong&gt;&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c0418438cacba002ee3febdec8e6896" border="0" title="KK Pius IX Пий IX.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c04a80c5ee1c71b389d602b22d6f1b1" border="0" title="KK Zygmunt Szczęsny Feliński Зигмунт Щенсный Фелинский.jpg" alt=""&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Przeciwnicy powstania: błogosławiony Pius IX &amp;ndash; &amp;bdquo;pogromca liberalizmu&amp;rdquo; i święty Zygmunt Szczęsny Feliński, arcybiskup warszawski.&lt;br&gt;Противники восстания: блаженный Пий IX &amp;ndash; &amp;bdquo;укротитель либерализма&amp;rdquo; и святой Зигмунт Щенсный Фелинский, католический архиепископ Варшавы.&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #993300"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&amp;hellip;patriotyzm zasadzający się na gotowości porwania się na pierwsze zawołanie do oręża, by walczyć o niepodległość Ojczyzny, jest jałowy, a czasem nawet szkodliwy.&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; (abp Zygmunt Szczęsny Feliński).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;...патриотизм, заключающийся в готовности по первому призыву cхватиться за оружие, чтобы бороться за независимость Отечества, является стерильным, а временами даже вредным.&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; (Архиепископ Зигмунт Щенсный Фелинский).&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>litewskie wiadomości diecezjalne</category><category>захар манюкин-неуструев</category><category>литовские епархиальные ведомости</category><category>siemiatycze</category><category>roman rogiński</category><category>семятичи</category><category>zachary maniukin-nieustrujew</category><category>иван ефимович деникин</category><category>powstanie styczniowe</category><category>восстание 1863 года</category><category>январское восстание</category><category>polski bunt</category><category>iwan denikin</category><category>польский мятеж</category><category>powstanie 1863 roku</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/138199411.html</guid><pubDate>Sat, 31 Dec 2011 18:37:44 GMT</pubDate><title>Ocali nas BRICS? – Спасет ли нас БРИКС?</title><link>http://polski.blog.ru/138199411.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Życzymy Polsce, Słowiańszczyźnie i narodom BRICS dużo sukces&amp;oacute;w w Nowym Roku 2012.&lt;/strong&gt; Желаем в Новом 2012 году больших успехов для Польши, Славянщизны и народов БРИКС.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b34f4c1ea0e0dffafc312e15adb2ae4" border="0" title="BRICS mapa 800px- БРИКС.png" alt=""&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Państwa BRICS: Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA.&lt;br&gt;Страны БРИКС: Бразилия, Россия, Индия, Китай и ЮАР.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;Światowa gospodarka i geopolityka znalazły się na historycznym rozdrożu w związku z faktem, że jeszcze w ciągu obecnej dekady grupa BRIC (Brazylia, Rosja, Indie i Chiny) prześcignie Stany Zjednoczone pod względem całkowitego PKB. Taki wniosek został zawarty w analitycznym sprawozdaniu &lt;strong&gt;Jima O&amp;rsquo;Neilla&lt;/strong&gt;, szefa rady dyrektor&amp;oacute;w &amp;bdquo;Goldman Sachs Asset Management&amp;rdquo;, zawartym w jego nowej książce, zatytułowanej &amp;bdquo;Mapa wzrostu&amp;rdquo;, kt&amp;oacute;ra ukazała się drukiem z okazji 10. rocznicy wynalezienia przezeń określenia BRIC &amp;ndash; Brazylia, Rosja, Indie, Chiny &amp;ndash; dla nazwania tej grupy szybko rozwijających się kraj&amp;oacute;w. W lutym 2011 roku, po przystąpieniu do grupy BRIC Republiki Południowej Afryki (South Africa), skr&amp;oacute;t ten uzyskał nowy kształt &amp;ndash; BRICS.&amp;nbsp; Według tego eksperta, &amp;bdquo;wysokie tempo rozwoju grupy BRIC przekracza wszelkie oczekiwania&amp;rdquo; i kraje te powinny być postrzegane jako zapewniające wzrost gospodarczy na świecie. Przed rokiem 2030 Rosja zdoła wyprzedzić pod względem wielkości produktu krajowego brutto Francję, Wielką Brytanię oraz Niemcy. Rosja nie potrzebuje przy tym imponującego tempa wzrostu, wystarczy, że po prostu będzie unikała kryzys&amp;oacute;w gospodarczych &amp;ndash; twierdzi O&amp;rsquo;Neill. Zdaniem analityka, rozbudowa własnego potencjału przez Rosję może spowodować po jakimś czasie, że aktualna stanie się kwestia jej przystąpienia do Unii Europejskiej. (według polish.ruvr.ru, 20.11.2011 i 28.11.2011). &lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;Z ostatniej chwili:&lt;/strong&gt; &amp;quot;31.12.2011, Nowy Jork (Media/PAP) - W piątkowym (30.12) tekście zatytułowanym &amp;quot;&lt;strong&gt;Fantastyczna czw&amp;oacute;rka globalnej gospodarki&lt;/strong&gt;&amp;quot; (magazyn) &amp;quot;Forbes&amp;quot; pisze, że bez kraj&amp;oacute;w BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny) światowy wzrost gospodarczy spadłby poniżej 4 proc. (...) &lt;strong&gt;BRICS to &amp;quot;najzdrowsze gospodarki świata&lt;/strong&gt;. Bez nich globalny wzrost nie utrzymałby się na takim poziomie, na jakim jest dzisiaj&amp;quot; - pisze amerykański dwutygodnik. (...) &amp;quot;W najbardziej optymistycznym scenariuszu prognozowałem, że (BRICS) mogą wzrosnąć z poziomu, w kt&amp;oacute;rym stanowiły (wsp&amp;oacute;lnie) 8 proc. globalnego PKB do 14 proc. obecnie&amp;quot;. W rzeczywistości ich udział w światowym PKB &amp;quot;jest teraz bliższy 20 proc.&amp;quot; - przyznał (Jim) O'Neill.&amp;quot; (źr&amp;oacute;dło: http://polonia.pap.net.pl/2011/12/20111231062027.html).&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b34036bbb3e99de4c54e3203b225e0d" border="0" title="BRICS Jim O'Neill Chairman of Goldman Sachs Asset Management БРИКС Джим О'Нил.png" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b34422b07fada590c79c6f2a5154101" border="0" title="BRICS logo БРИКС - Kopia.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Jim O&amp;rsquo;Neill z &amp;bdquo;Goldman Sachs&amp;rdquo; patrzy na BRICS.&amp;nbsp; Джим О'Нил c &amp;bdquo;Голдман Сакс&amp;rdquo; смотрит на БРИКС.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Taki rozw&amp;oacute;j sytuacji już od dawna nie jest tajemnicą i powoduje nerwowe reakcje dotychczasowego światowego hegemona, czyli Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych. &amp;bdquo;Kryzys finansowy spowodował, że &lt;strong&gt;przejęcie światowego przyw&amp;oacute;dztwa przez inne państwo lub grupę państw to jedynie kwestia czasu&lt;/strong&gt;.&amp;rdquo; &amp;ndash; pisał już w czerwcu na portalu finansowym &amp;bdquo;Gazety Bankowej&amp;rdquo; Piotr Gołdanowski &amp;ndash; &amp;bdquo;Coraz większa grupa ekspert&amp;oacute;w skłania się dziś ku temu, iż podstawowym czynnikiem, kt&amp;oacute;ry ukształtuje podziały w przyszłym porządku światowym, nie będzie, jak wcześniej przewidywano, organizacja społeczeństwa ani przynależność cywilizacyjna, lecz model gospodarczo-państwowy zaproponowany przez potęgę gospodarczą, kt&amp;oacute;rej uda się zdetronizować obecnego lidera &amp;ndash; Stany Zjednoczone. Dziś wszystko wskazuje na to, że będą to Chiny ze swym modelem, będącym połączeniem kapitalizmu z silną władzą autorytarną. Według najnowszych prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Chiny staną się największą gospodarką świata już w 2016 r. Eksperci przewidują, że PKB ChRL zwiększy się w latach 2011&amp;ndash;2016 odpowiednio z 11,2 do 19 bln dol. W tym samym okresie PKB Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych wzrośnie z 15,2 do 18,8 bln dol.&amp;rdquo; (gb.pl, 05.06.2011). Pogląd ten podzielają r&amp;oacute;wnież, jak donosi &amp;bdquo;Głos Rosji&amp;rdquo;, wojskowe władze amerykańskie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;strong&gt;&amp;quot;BRICS zagrożeniem dla USA?&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Kraje członkowskie grupy BRICS stanowią wyzwanie dla bezpieczeństwa narodowego Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych. Brazylia, Rosja, Indie i Chiny znalazły się na jednej liście zagrożeń obok terroryzmu, atak&amp;oacute;w cybernetycznych, program&amp;oacute;w jądrowych Iranu i Korei P&amp;oacute;łnocnej. Podając tę listę, nowy szef Pentagonu Leon Panetta stwierdził, że w ciągu najbliższego dziesięciolecia &amp;bdquo;obowiązkiem Waszyngtonu będzie zapewnienie obrony naszemu globowi przed ewentualnymi pr&amp;oacute;bami ze strony tych kraj&amp;oacute;w podważenia stabilności na świecie&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Najciekawsze jest to, że w amerykańskim planie rozwoju, zatwierdzonym w 2010 roku, Rosji i Chin nie traktowano w charakterze źr&amp;oacute;dła zagrożenia. Jednak w końcu sierpnia 2011 r. Pentagon ostrzegł Kongres w swym raporcie , że Chiny już za 9 lat zdołają zr&amp;oacute;wnać się ze Stanami Zjednoczonymi pod względem wyposażenia swej armii. W amerykańskim resorcie obrony panuje przekonanie, że skala inwestycji Chin w krajowy przemysł zbrojeniowy &amp;bdquo;pozwoli mu na uzyskanie możliwości militarnych stwarzających zagrożenie dla r&amp;oacute;wnowagi wojskowej w regionie&amp;rdquo;. Co się zaś tyczy Rosji, to Pentagon nie musiał specjalnie zagłębiać się w szczeg&amp;oacute;łach, gdyż jest to jedyny kraj na świecie, dysponujący strategicznym potencjałem nuklearnym dającym się por&amp;oacute;wnać pod względem potęgi do amerykańskiego.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dodajmy, że jeśli ufać najnowszym rankingom zastrzyk&amp;oacute;w finansowych w przemysł zbrojeniowy, to pierwsze miejsce na świecie nadal stabilnie utrzymują Stany Zjednoczone. Wydatki Pentagonu w minionym roku wynosiły 40 procent sumarycznych nakład&amp;oacute;w na te cele wszystkich pozostałych kraj&amp;oacute;w razem wziętych. Rosja zajmuje drugą pozycję, dalej idą Chiny. Jednak dla inwestowania środk&amp;oacute;w w nowe zbrojenia, trzeba te środki skądś wziąć. Dlatego zaniepokojenie amerykańskich analityk&amp;oacute;w spowodowane zostało przez wzrost nie tylko potencjału militarnego, lecz r&amp;oacute;wnież gospodarczego kraj&amp;oacute;w członkowskich grupy BRIC &amp;ndash; od niedawna też nazywanej BRICS, gdyż dołączyła do niej Afryka Południowa. Przecież jeszcze w szczytowym okresie światowego kryzysu finansowego eksperci zaczęli m&amp;oacute;wić o burzliwym rozwoju gospodarek w państwach członkowskich nowego bloku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b34d893dd385299f172ba70a3f07c33" border="0" title="BRIC leaders 2008 БРИКС.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Pierwszy szczyt BRIC (Jekaterynburg, 16.06.2009):&lt;/strong&gt; szefowie państw-założycieli BRIC zebrali się w Rosji: premier Manmohan Singh (Indie), prezydent Dymitr Miedwiediew (Rosja), sekretarz generalny KC KPCh, przewodniczący ChRL &amp;ndash; Hu Jintao (Chiny) i prezydent Luiz Inacio Lula da Silva (Brazylia).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Первый саммит БРИК (Екатеринбург, 16.06.2009):&lt;/strong&gt; главы государств-учредителей организации БРИК встретились в России: премьер-министр Манмохан Сингх (Индия), президент Дмитрий Медведев (Россия), генеральный секретарь ЦК КПК, председатель КНР &amp;ndash; Ху Цзиньтао (Китай) и президент Луис Инасиу Лула да Силва (Бразилия).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;br&gt;Najnowszy raport i wypowiedzi szefa Pentagonu można byłoby potraktować jako kolejne wystąpienie waszyngtońskiej &amp;bdquo;frakcji jastrzębi&amp;rdquo;. Tym bardziej, że już od kilku lat dyplomacja Ameryki i Rosji obraca się wok&amp;oacute;ł modnego sł&amp;oacute;wka &amp;bdquo;resetowanie&amp;rdquo;, ale w swych stosunkach kraje zaczęły stopniowo rezygnować z rutynowej niegdyś retoryki z czas&amp;oacute;w &amp;bdquo;zimnej wojny&amp;rdquo;. Niestety, Panetta nie jest osamotniony w swych przekonaniach. Nieco wcześniej sekretarz stanu USA, Hilaria Clinton, złożyła oświadczenie, z kt&amp;oacute;rego niedwuznacznie wynika, że Waszyngton nie zrezygnował bynajmniej ze swej idei amerykańskiej hegemonii nad światem. Według Hilarii Clinton, Stany Zjednoczone są liderem we wszystkim, Ameryka prowadzi za sobą resztę świata. &amp;quot;Właśnie na skutek takiego stanowiska Waszyngton ciągle upatruje zagrożenie tam, gdzie go nie ma&amp;quot; &amp;ndash; podkreślił w wywiadzie dla radia &amp;bdquo;Głos Rosji&amp;rdquo; dyrektor Centrum Badań Społeczno-Politycznych Władimir Jewsiejew: &amp;quot;Bardzo smutne jest to, że Stany Zjednoczone Ameryki nadal traktują stabilność jako świat wielobiegunowy, w kt&amp;oacute;rym one dominują. Jeśli będą zajmować takie właśnie stanowisko, to ciągle będą one miały jakieś urojone zagrożenia NATO, jak na przykład ze strony Indii. Mamy do czynienia z olbrzymim mn&amp;oacute;stwem zagrożeń, z kt&amp;oacute;rymi trzeba sobie radzić, należy to robić razem&amp;quot;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;quot;Obecnie politycy w Waszyngtonie koniecznie muszą spojrzeć w twarz rzeczywistości: &lt;strong&gt;świat wkroczył w nową epokę, kt&amp;oacute;rą już nazwano &amp;bdquo;poamerykańską&amp;rdquo;&lt;/strong&gt; &amp;ndash; podkreśla szef Centrum Badań Wschodnich Akademii Dyplomatycznej MSW Federacji Rosyjskiej, Andriej Wołodin: &amp;quot;W tym świecie Stany Zjednoczone będą odgrywać znacznie skromniejszą rolę, niż dotychczas. Dla Amerykan&amp;oacute;w nie jest to sprawa życia i śmierci, jednak problem jest nader istotny. Ttracą oni bowiem wyjątkowe prawo do ustalania własnych reguł gry w dziedzinie finansowej oraz wojskowo-politycznej. Już nie tylko Rosja, lecz r&amp;oacute;wnież niekt&amp;oacute;re kraje Europy znajdują się w coraz mniejszym stopniu pod kontrolą Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych&amp;quot;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jest oczywiste, że publiczne wypowiedzi amerykańskcih polityk&amp;oacute;w r&amp;oacute;żnej rangi należy obecnie widzieć poprzez pryzmat zbliżających się wybor&amp;oacute;w prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Aktualny prezydent Barack Obama ma wielu przeciwnik&amp;oacute;w. Rywale nie lekceważą żadnej sposobności dla zaprezentowania własnego programu. Za czas&amp;oacute;w imperium brytyjskiego zdobywcy nowych kolonii działali pod hasłem &amp;bdquo;Misja cywilizacyjna białego człowieka&amp;rdquo;. Nieco p&amp;oacute;źniej wychodźcy z Wielkiej Brytanii pogłębili i rozszerzyli tę koncepcję w Stanach Zjednoczonych, nadając jej miano &amp;bdquo;demokratyzacji&amp;rdquo;. Okazało się jednak, że cywilizacji na świecie jest wiele i jeśli tylko im nie przeszkadzać, to potrafią świetnie się nawzajem uzupełniać.&amp;quot;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło: http://polish.ruvr.ru/2011/09/12/56056291.html (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;12.09.2011).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b341b02d1968f0d7dbc0b302f5eaf5b" border="0" title="BRIC Dilma Rousseff Rusew 2011 БРИКС.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Drugi szczyt BRIC (Brasilia, 15-16.04.2010):&lt;/strong&gt; przyw&amp;oacute;dcy kraj&amp;oacute;w BRIC zebrali się w stolicy Brazylii. Foto: &lt;strong&gt;Dilma Rousseff (bułg. Rusew)&lt;/strong&gt;, prezydent Brazylii od 1 stycznia 2011 r., od czerwca 2005 roku szefowa gabinetu prezydenta Lula da Silvy. &lt;strong&gt;Второй саммит БРИК (Бразилиа, 15-16.04.2010):&lt;/strong&gt; лидеры стран БРИК собрались в столице Бразилии. Фото: &lt;strong&gt;Дилма Русеф (болг. Русев)&lt;/strong&gt;, президент Бразили c 1 января 2011 г., с июня 2005 года возглавила Администрацию президента Лулы да Силва.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;quot;БРИКС - угроза США?&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Страны БРИК представляют вызов национальной безопасности США. Бразилия, Россия, Индия и Китай оказались в одном списке угроз вместе с терроризмом, кибератаками, ядерными программами Ирана и Северной Кореи. Этот перечень озвучил новый глава Пентагона. По словам Леона Панетты, в ближайшее десятилетие Вашингтон обязан защитить планету от попыток этих стран &amp;bdquo;подорвать стабильность в мире&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Интересно, что в американском плане развития, утвержденном в прошлом году, Россия и Китай не воспринимались в качестве источников угрозы. Однако в конце августа этого года в своем докладе Пентагон предупредил конгресс, что Китай уже через 9 лет сможет догнать США по уровню оснащенности своей армии. В американском военном ведомстве уверены, что размах инвестиций Китая в свой ВПК позволит ему получить военные возможности, &amp;bdquo;угрожающие дестабилизацией военного баланса в регионе&amp;rdquo;. Что же касается России, то здесь Пентагону особо вдаваться в подробности не пришлось: это единственная в мире страна, обладающая стратегическим ядерным потенциалом, сопоставимым по мощи с американским.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Кстати, если верить последним рейтингам по вливаниям в ВПК, то первое место в мире стабильно удерживают США. Расходы Пентагона в прошлом году составили 40 процентов от совокупных затрат на эту статью всех остальных стран. Россия занимает вторую позицию, за ней идет Китай. Однако чтобы инвестировать в новые вооружения, надо где-то брать эти финансы. Так что беспокойство американских аналитиков вызвано возрастанием не только военной, но и экономической мощи стран БРИК (с недавнего времени &amp;ndash; БРИКС, с примкнувшей Южной Африкой). Ведь еще в разгар мирового финансового кризиса эксперты заговорили о бурном развитии экономик в государствах нового блока.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b34188363f8757ad2ee3c95846494dc" border="0" title="BRICS leaders 2011 БРИКС.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Trzeci szczyt BRICS (Sanya, 13-14.04.2011):&lt;/strong&gt; premier Manmohan Singh, prezydent Dymitr Miedwiediew, przewodniczący Hu Jintao, prezydent Dilma Rousseff (bułg. Rusew) i prezydent Jakub Zuma (RPA) spotkali się w Chinach. &lt;strong&gt;Третий саммит БРИКС (Санья, 13-14.04.2011:&lt;/strong&gt; премьер-министр Манмохан Сингх , президент Дмитрий Медведев, председатель Ху Цзиньтао, президент Дилма Русеф (болг. Русев) и президент Джейкоб Зумa (ЮАР) встретились в Китае.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;br&gt;Последний доклад и высказывания шефа Пентагона можно было бы воспринять просто как очередное выступление вашингтонской &amp;bdquo;фракции ястребов&amp;rdquo;. Тем более что уже несколько лет дипломатия Америки и России строится вокруг модного слова &amp;bdquo;перезагрузка&amp;rdquo;, и в своих отношениях страны стали отходить от привычной некогда терминологии &amp;bdquo;холодной войны&amp;rdquo;. Однако, к сожалению, Панетта в своих убеждениях не одинок. Немногим ранее госсекретарь США сделала заявление, из которого ясно: Вашингтон не отказался от идеи американской гегемонии в мире. По словам Хиллари Клинтон, США &amp;ndash; лидер во всем&amp;nbsp; и Америка ведет за собой остальных. Именно из-за такой позиции Вашингтон периодически видит угрозу там, где ее нет, отметил в интервью &amp;bdquo;Голосу России&amp;rdquo; директор Центра общественно-политических исследований Владимир Евсеев: &amp;bdquo;Очень удручает то, что Соединенные Штаты Америки по-прежнему воспринимают стабильность как однополярный мир, в котором они доминируют. Если подходить с таких позиций, у них всегда будут появляться выдуманные угрозы, как, например, со стороны Индии. У нас существует огромное количество реальных угроз, на которые надо отвечать, и отвечать нужно вместе&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Сейчас политикам в Вашингтоне необходимо взглянуть в лицо реальности: &lt;strong&gt;мир вступил в новую эпоху, которую уже назвали &amp;bdquo;постамериканской&amp;rdquo;&lt;/strong&gt;, подчеркивает руководитель Центра восточных исследований дипломатической академии МИД Андрей Володин: &amp;bdquo;В этом мире США будут играть&amp;nbsp; существенно меньшую роль, чем&amp;nbsp; они играли прежде. Для американцев это если не проблема жизни и смерти, то задача весьма существенная. Они лишаются исключительного права устанавливать&amp;nbsp; правила игры в финансовой и военно-политической сферах. Уже не только Россия, но и некоторые&amp;nbsp; европейские страны становятся все менее&amp;nbsp; подконтрольны Соединенным Штатам&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Понятно, что публичные высказывания американских политиков разного ранга сегодня следует рассматривать через призму скорых президентских выборов в США. Противников у нынешнего хозяина Белого дома, Барака Обамы, более чем достаточно. И соперники не пренебрегают любой возможностью озвучить свою программу. Во времена Британской империи у завоевателей новых колоний был лозунг: &amp;bdquo;цивилизаторская миссия белого человека&amp;rdquo;. Позже в США выходцы с туманного Альбиона эту идею углубили и расширили, переименовав в &amp;bdquo;демократизацию&amp;rdquo;. Вот только оказалось, что цивилизаций в мире множество и они &amp;ndash; если им не мешать &amp;ndash; прекрасно друг друга дополняют.&amp;quot;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Источник: http://rus.ruvr.ru/2011/09/12/56034789.html (&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;12.09.2011)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Komentarz&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jak się wydaje, sylwestrowa konstatacja Jima O&amp;rsquo;Neilla na temat rosnącej w szybkim tempie potęgi państw BRICS nie była wcale zaskoczeniem dla ekspert&amp;oacute;w, lecz raczej dla tych szerokich kręg&amp;oacute;w społecznych na Zachodzie, kt&amp;oacute;re przekonane były od dawien dawna o wyższości Zachodu nad Wschodem i nie dopuszczały do siebie myśli, że poziom produkcji i konsumpcji w naczyniach połączonych tworzących światową gospodarkę musi się kiedyś zacząć wyr&amp;oacute;wnywać. Można nawet przypuszczać, że państwa Zachodu, ze Stanami Zjednoczonymi na czele, nie zaatakowały ostatnio rosyjskiego systemu politycznego ze względu na jego niedemokratyczność, albo szkodliwość dla mieszkańc&amp;oacute;w Rosji (w kt&amp;oacute;rej zresztą Żydom żyje się dobrze), lecz raczej z tego powodu, że władze Federacji Rosyjskiej suwerennie kontrolują swoją gospodarkę i swoje bogactwa naturalne, a przede wszystkim są siłą napędową organizacji BRICS, kt&amp;oacute;ra grupuje &amp;quot;czarne konie&amp;quot; światowej ekonomii, będące w stanie zdetronizować gospodarcze potęgi soc-liberalnego Zachodu, i to już w bieżącej dekadzie. Drugim powodem jest zapewne budowa Unii Euroazjatyckiej, kt&amp;oacute;ra osiągnęła z początkiem 2012 roku postać Wsp&amp;oacute;lnej Przestrzeni Gospodarczej, a za kilka lat stanie się Euroazjatycką Unią Gospodarczą, po czym, być może, już jako Unia Euroazjatycka połączy się z Unią Europejską (jeśli ta przetrwa), czyli de facto ją wchłonie. Obserwujemy więc proces zmierzający z jednej strony do złamania hegemonii USA (i ich najbliższego sojusznika - Anglii), czyli do stworzenia nowego międzynarodowego ładu, a z drugiej strony &amp;ndash; do op&amp;oacute;źnienia tego za wszelką cenę.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Co z tego wyniknie &amp;ndash; zobaczymy. Wprawdzie Henryk de Turenne, marszałek Ludwika XIV mawiał, że &amp;bdquo;B&amp;oacute;g jest zawsze po stronie silniejszych batalion&amp;oacute;w&amp;rdquo;, co dawałoby szansę Ameryce, ale z kolei Gian Giacomo Trivulzio, marszałek Ludwika XII twierdził stanowczo, że &amp;bdquo;do prowadzenia wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze&amp;rdquo;. A te, niestety, mają dzisiaj tylko państwa BRICS.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;Opr. GG.&amp;nbsp; &lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;&lt;em&gt;Foto: Głos Rosji, Wikipedia.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zob. także/Cм. также:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;BRICS - 5 potęg &amp;ndash; artykuł Tomasza Skowronka&lt;/strong&gt; (29.10.2011). &lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;БРИКС&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; - 5 сил &amp;ndash; статья Томаса Сковрoнка&lt;/strong&gt; (29.10.2011):&lt;br&gt;http://www.geopolityka.org/index.php/analizy/1133-brics-5-poteg&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c0109753533f265b1ebe43088c4bbcc" border="0" title="BRICS flagi.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;BRICS - pięć państw, kt&amp;oacute;re wstrząsnęły światem.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span class="long_text"&gt;&lt;span class="hps alt-edited"&gt;БРИКС&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;- пять стран, которые потрясли мир.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; &lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>brics</category><category>bric</category><category>брикс</category><category>brazylia</category><category>rpa</category><category>chiny</category><category>rosja</category><category>брик</category><category>usa</category><category>россия</category><category>индия</category><category>indie</category><category>юар</category><category>бразилия</category><category>китай</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/137099603.html</guid><pubDate>Mon, 19 Dec 2011 00:22:53 GMT</pubDate><title>Konstytucja, katolewica, masoneria – Конституция, католевые, масонство</title><link>http://polski.blog.ru/137099603.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Te publikacje warto przeczytać.&lt;/strong&gt; Z dużym op&amp;oacute;źnieniem ukazał się kwietniowo-czerwcowy numer zasłużonego pisma ludowo-narodowego &amp;bdquo;Nowy Przegląd Wszechpolski&amp;rdquo;, zawierający blok artykuł&amp;oacute;w związanych z tegoroczną &lt;strong&gt;220. rocznicą przeforsowania konstytucji 3 maja&lt;/strong&gt; przez katolewicę ks. Kołłątaja i masonerię Ignacego Potockiego na Sejmie Czteroletnim.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Эти публикации стоит прочитать.&lt;/strong&gt; В апрельcко-июньском номере заслуженного национального журнала &amp;bdquo;Новый Oбзор Всепольский&amp;rdquo; опубликовано несколько статей, связанных с &lt;strong&gt;220-годовщинoй&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;к&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;онституции 3 мая&lt;/strong&gt;, введенной католевыми ксёндзa Гуго Коллонтая и масонaми Игнатия Потоцкого во время Четырёхлетнeго Сеймa. &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c11c50bf49f10e61adda51cf1c24926" border="0" title="Nowy Przegląd Wszechpolski nr 4-5-6 2011 Новый Oбзор Всепольский № 4-5-6 2011.jpg" alt=""&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;&amp;bdquo;Nowy Przegląd Wszechpolski&amp;rdquo; nr 4-5-6/2011. &amp;bdquo;Новый Oбзор Всепольский&amp;rdquo; № 4-5-6/2011:&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 10pt; color: #000000"&gt;http://piastpolski.pl/npw/2011/4-5-6.pdf&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;W otwierającym rocznicowy blok artykule Grzegorza Grabowskiego pt. &amp;bdquo;&lt;strong&gt;Katolewica polskiego Oświecenia&lt;/strong&gt;&amp;rdquo;, czytamy między innymi:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Jednym z najciekawszych moment&amp;oacute;w w dziejach Rzeczypospolitej był okres sejmu czteroletniego (1788-1792), zakończony tragedią drugiego rozbioru i zepchnięciem Polski na drogę beznadziejnych zryw&amp;oacute;w zbrojnych, podejmowanych w obronie kadłubowych namiastek dawnego państwa polskiego i prawa do własnej suwerenności. Były one skazane z g&amp;oacute;ry na porażkę, podobnie jak działania konfederat&amp;oacute;w barskich i wysiłki animator&amp;oacute;w stanisławowskiego &amp;bdquo;oświecenia&amp;rdquo;. Ci ostatni postawili sobie jako cel dostosowanie &amp;oacute;wczesnego społeczeństwa polskiego do &amp;ndash; jakbyśmy dziś powiedzieli &amp;ndash; standard&amp;oacute;w europejskich, co w ich mniemaniu miało uratować Rzeczpospolitą od upadku. Niestety, okazało się to zwykłą iluzją.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Pogląd, że Polska musi dostosować się do Europy wypływał z przeświadczenia katolickich &amp;bdquo;oświeceniowc&amp;oacute;w&amp;rdquo; w rodzaju Kołłątaja, iż słabość państwa polskiego wynikała jakoby z przyczyn immanentnych, przede wszystkim z powodu archaicznej struktury państwa i społeczeństwa, i że z chwilą dokonania odpowiednich zmian politycznych i społecznych, zgodnych z zasadami europejskiego &amp;bdquo;postępu&amp;rdquo;, państwo polskie nie tylko wzmocni się na tyle, by przeżyć w nieprzyjaznym dla siebie otoczeniu ale, co najważniejsze, przestanie się od tego otoczenia tak bardzo r&amp;oacute;żnić i tym samym stanie się dla &amp;bdquo;oświeconej&amp;rdquo; Europy akceptowalne. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;W rzeczywistości tzw. Oświecenie było rewolucyjną konsekwencją szerzącego się ruchu masońskiego, kt&amp;oacute;ry, dążąc do radykalnej zmiany obyczaj&amp;oacute;w i nawyk&amp;oacute;w, do zupełnego przekształcenia ducha, starał się wytworzyć nową, kosmopolityczną, prorewolucyjną warstwę przyw&amp;oacute;dczą, zdolną skutecznie konkurować z Kościołem polskim i tradycjonalistycznym szlacheckim nurtem niepodległościowym. Po wstąpieniu na tron Stanisława Poniatowskiego, mandatariusza obcych mocarstw &amp;ndash; co spotkało się w środowisku mason&amp;oacute;w europejskich z niesłychanym aplauzem &amp;ndash; ruch wolnomularski nabrał wigoru i zaczął gwałtownie się rozszerzać, uzyskując coraz większy wpływ na życie polityczne. Do l&amp;oacute;ż zaczęli wstępować mieszczanie, szlachta, a nawet księża. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;W chwili rozpoczęcia obrad sejmu czteroletniego masoneria osiągnęła w Polsce szczyt rozwoju organizacyjnego i wpływu na państwo. Co najmniej 26 wychowank&amp;oacute;w Szkoły Rycerskiej było masonami, podobnie co najmniej 5 spośr&amp;oacute;d 19 członk&amp;oacute;w Komisji Edukacji Narodowej wybranych do końca 1788 roku, a także kilku członk&amp;oacute;w Komitetu Literackiego, zajmującego się w&amp;oacute;wczas podręcznikami. Do l&amp;oacute;ż należeli zar&amp;oacute;wno zwolennicy, jak i przeciwnicy Stanisława Augusta i uosabianej przez niego orientacji prorosyjskiej. Z chwilą wymuszonego przez opozycję przejścia kr&amp;oacute;la na stronę orientacji propruskiej, masoneria polska stała się, w zasadzie, prozachodnim monolitem. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Katolewica (duchowni pokroju Kołłątaja) i masoneria usiłowały od początku opanować sejmowe przedstawicielstwo narodu szlacheckiego, a gdy nie w pełni się to udało &amp;ndash; doprowadziły w maju 1791 roku do zmiany ustroju Rzeczypospolitej drogą zamachu stanu (pogwałcenie regulaminu Sejmu, zastraszenie opozycji przez wojsko i tłum, zlekceważenie zgłoszonych na sali obrad i wniesionych do sądu protest&amp;oacute;w, narzucenie społeczeństwu fałszywej alternatywy w stylu: &amp;bdquo;albo Unia, albo Białoruś&amp;rdquo; - konstytucja, albo zguba państwa - oraz propagandowe zr&amp;oacute;wnanie obrony ustroju stanowego ze zdradą Rzeczypospolitej).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ustawa Rządowa z 1791 roku stanowiła &amp;bdquo;pierwszy większy wyłom w feudalnym ustroju państwa&amp;rdquo; (Leśnodorski); &amp;bdquo;była oczywiście konstytucją wciąż jeszcze stanową. Ale jednocześnie jej postanowienia wyrażały dążność do stopniowego zniesienia stanowości&amp;rdquo; (Chojnowski). Oceny te nabierają nabierają szczeg&amp;oacute;lnego znaczenia właśnie dzisiaj, kiedy pojawiają się głosy (prof. H. Kiereś), że tylko powr&amp;oacute;t do personalizmu może być alternatywą dla szerzącego się socjalizmu i pojawia się postulat odbudowy społeczeństwa stanowego jako jedynej formy życia społecznego zgodnej z zasadami cywilizacji łacińskiej: &amp;bdquo;Europa musi odrzucić socjalizm, musi się zjednoczyć przez powr&amp;oacute;t do własnych korzeni, a to pociąga za sobą konieczność powrotu do państwa stanowego&amp;rdquo; (H. Kiereś, Utopie&amp;ndash;ideologie&amp;ndash;socjalizmy, &amp;bdquo;Cywilizacja&amp;rdquo; nr 19/2006).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zgadzając się w pełni z tym postulatem, uznać musimy, że rozpoczęcie demontażu ustroju stanowego przez tw&amp;oacute;rc&amp;oacute;w konstytucji 3 maja zapoczątkowało w Polsce odwr&amp;oacute;t od cywilizacji łacińskiej i marsz w kierunku upragnionego przez oświeceniowc&amp;oacute;w &amp;bdquo;społeczeństwa idealnego&amp;rdquo;, w kt&amp;oacute;rym r&amp;oacute;żnice między stanami, wyznaniami i narodowościami miały ulec ostatecznemu zatarciu. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Demokracja masońska od początku polegała na tajnym knowaniu, spisku politycznym, ogłupiającej presji propagandowej, kamuflowaniu prawdziwych intencji i na terrorze militarnym. I służyło to, w ostatecznym efekcie, nie dobru Rzeczypospolitej, kt&amp;oacute;ra mimo uchwalenia Konstytucji i tak została przez &amp;bdquo;najświatlejsze w Europie narody&amp;rdquo; zlikwidowana, lecz realizacji masońskiej wizji zastąpienia cywilizacji łacińskiej przez nową cywilizację opartą na utopijnych, chorych ideałach zachodniego &amp;bdquo;oświecenia&amp;rdquo;. Przez tą &amp;bdquo;cywilizację śmierci&amp;rdquo;, w kt&amp;oacute;rej tkwimy i z kt&amp;oacute;rą walczymy po dziś dzień.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;bdquo;Katolewica polskiego Oświecenia&amp;rdquo; &amp;ndash; zob. ilustrowaną wersję tego artykułu.&lt;/strong&gt; &amp;bdquo;Католевые польского Просвещения&amp;rdquo; &amp;ndash; cмотрите иллюстрированный вариант этой статьи:&amp;nbsp; http://polski.blog.ru/120599139.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b32eab1253d70ee5081df7ae76171d5" border="0" title="Masoneria Odznaka loży Świątynia Izys 1780, Warszawa.jpg" alt=""&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Odznaka loży &amp;bdquo;Świątynia Izys&amp;rdquo;&lt;/strong&gt; (1780, Warszawa).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Oтличие ложи &amp;quot;Храм Исиды&amp;quot;&lt;/strong&gt; (1780, Варшава).&lt;br&gt;&lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;Foto/Фото: artinfo.pl&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;W kolejnym artykule (jest to wersja skr&amp;oacute;cona) p. Władysław Obrzut zajmuje się &amp;bdquo;&lt;strong&gt;Dylematami&amp;nbsp; związanymi ze świętowaniem rocznicy konstytucji 3 maja&lt;/strong&gt;&amp;rdquo;, pisząc wprost:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Jeśli będziemy oceniać konstytucję 3 maja samą w sobie, jako pojedynczy fakt historyczny, w oderwaniu od szerszych proces&amp;oacute;w historycznych, to ta ocena musi zawsze wypaść niezmiernie pozytywnie; będzie ona wyłącznie powodem do zachwytu i narodowej dumy. Powstaje jednak pytanie, czy takie podchodzenie do zagadnienia jest najbardziej właściwe i słuszne? Ot&amp;oacute;ż, wydaje się, że nie do końca. Chcąc mianowicie wyciągnąć z danego wydarzenia historycznego rzeczowe wnioski i nauki, należy patrzeć na nie w szerszym kontekście i starać się dowiedzieć jak najwięcej o jego kulisach i całej epoce, w jakiej ono się działo, a nie zadowalać się krążącymi wokoło obiegowymi opiniami. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Prusy były więc nieubłaganym, śmiertelnym wrogiem Polski. Oczywiście, Rosja była r&amp;oacute;wnież wrogiem Polski, ale była nim na inny spos&amp;oacute;b. Nie potrzebowała aż tak bardzo polskiej czy litewskiej ziemi, bo miała dosyć swojej. Co prawda, rościła pewne pretensje do niekt&amp;oacute;rych ziem zamieszkanych przez ludność ruską, wyznającą prawosławie, jednak w omawianym czasie ta tendencja w rosyjskiej polityce zagranicznej wyraźnie słabła. Dominującą bowiem tendencją w polityce rosyjskiej wobec Polski, i to już od czas&amp;oacute;w Piotra Wielkiego, było uczynienie z niej rosyjskiego satelity, tj. zachowanie Polski w dotychczasowych granicach jako państwa zależnego, jako wasala, i nie dzielenie się wpływami w niej z nikim. Taką też politykę względem Polski Rosja zasadniczo prowadziła przez długie dziesięciolecia. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Przyw&amp;oacute;dcy stronnictwa ,,patriotycznego&amp;rdquo; nie potrafili widać wyciągnąć z tego wszystkiego właściwej lekcji. Wprost przeciwnie, wydawało się im, że związek z tymi samymi Prusami będzie najlepszą gwarancją polskiej niepodległości. Swoją drogą, trudno jednak zrozumieć, skąd znalazło się w &amp;oacute;wczesnej Polsce tyle sympatii i zaufania właśnie dla Prus. Ot&amp;oacute;ż, wpłynęło na to wiele czynnik&amp;oacute;w. Prusy miały swoich stronnik&amp;oacute;w w Polsce już w siedemnastym wieku. Już wtedy pruskie złoto potrafiło skusić niejednego polskiego magnata. Natomiast pod rządami saskimi wykształciło się już całe propruskie stronnictwo na czele z potężnym rodem Potockich. (&amp;hellip;) W znacznym stopniu dopomogło mu do tego to, że było ono bardzo mocno wspierane przez masonerię. Jak się bowiem okazuje, gł&amp;oacute;wni przyw&amp;oacute;dcy stronnictwa &amp;bdquo;patriotycznego&amp;rdquo; i duża część jego członk&amp;oacute;w należała do tej tajemnej organizacji. Mało tego, należała do masonerii prawie cała elita polityczna i kulturalna czas&amp;oacute;w stanisławowskich. Wiadomo o tym z badań kilku bardzo poważnych historyk&amp;oacute;w, przeprowadzonych w końcu dziewiętnastego wieku w oparciu m.in. o zachowane archiwa masońskie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Badania te wykazały, że wpływ masonerii roztaczał się bardzo szeroko nie tylko na &amp;oacute;wczesną polską magnaterię, ale także na dw&amp;oacute;r kr&amp;oacute;lewski, część zamożnej szlachty, a nawet niekt&amp;oacute;rych, co prawda nielicznych, ale bardzo wpływowych duchownych. Kto wie, czy to właśnie nie więzy masońskie były tym czynnikiem, kt&amp;oacute;ry w ostatecznym rozrachunku pozwolił &amp;bdquo;patriotom&amp;rdquo; uzyskać przewagę w Sejmie. Prusy były bowiem w owym czasie jednym z największych światowych centr&amp;oacute;w masonerii. Co więcej, istniejące w&amp;oacute;wczas polskie loże masońskie były blisko powiązane z pruskimi i poddane ich zwierzchnikom. To właśnie tu tkwiła prawdopodobnie zasadnicza przyczyna tak silnej fascynacji i takiego zapatrzenia się stronnictwa &amp;bdquo;patriotycznego w Prusy. Jak wielkie rozmiary osiągnęła ta fascynacja może najlepiej świadczyć fakt, że wodzowie stronnictwa &amp;bdquo;patriotycznego&amp;rdquo; po prostu pozwalali komenderować sobą pruskim dyplomatom, i z reguły to tylko było uchwalane w Sejmie, co najpierw uzgodniono na tajnych spotkaniach z posłem pruskim w Warszawie. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Powszechna polska opinia to właśnie na Targowicę zrzuca niemal wyłączną winę za doprowadzenie Polski do zguby. Nie usprawiedliwiając jednak w niczym targowiczan, trzeba zdać sobie sprawę z tego, że gdyby nawet ich nie było, to Rosja na dłuższą metę tak czy owak nie pogodziłaby się ze związkiem polsko-pruskim, a tym samym z utratą dotychczasowych swoich wpływ&amp;oacute;w w Polsce i zapewne znalazłaby wcześniej czy p&amp;oacute;źniej jakiś inny pretekst czy spos&amp;oacute;b, by się z Polską rozprawić. Byłoby to bardzo łatwe do przeprowadzenia właśnie z tego podstawowego powodu, że Prusy ani przez moment nie zamierzały Polski bronić, ale zamierzały postąpić wprost przeciwnie. Wniosek z tego wszystkiego może być tylko taki, że konstytucja 3 maja, przy całej jej doniosłości i wewnętrznej wartości, nie mogła utrzymać się dłużej właśnie z powodu całkowicie błędnej polityki zagranicznej sejmu czteroletniego. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Patrioci&amp;rdquo; swoją samob&amp;oacute;jczą propruską polityką poprowadzili Polskę do katastrofy. Oddajmy tu raz jeszcze głos Jędrzejowi Giertychowi, kt&amp;oacute;ry tak oto opisuje przypuszczalne, utajone motywy uchwalenia konstytucji 3 maja: ,,Myślę, że nie popełnię błędu, wyrażając przekonanie, że masoneria w sejmie czteroletnim wcale nie stawiała sobie za gł&amp;oacute;wne zadanie dokonania reform i w tym celu uchwalenia konstytucji 3 maja. To był tylko pretekst, środek do zdobycia sobie licznego zastępu stronnik&amp;oacute;w. Jej istotnym, gł&amp;oacute;wnym celem było utrzymanie Polski w systemie polityki pruskiej i por&amp;oacute;żnienie jej z Rosją. Nie wiem, nie śmiem tego twierdzić w spos&amp;oacute;b stanowczy ale podejrzewam, że na szczytach obozu masońskiego byli ludzie &amp;ndash; niekoniecznie rodowici Polacy &amp;ndash; kt&amp;oacute;rzy dobrze wiedzieli, do czego w istocie zmierzają: do rozbioru i unicestwienia Polski&amp;rdquo; (Tysiąc lat historii polskiego Narodu).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Czytając te słowa, otrzymałem nareszcie logiczną i przekonywującą odpowiedź na nachodzące mnie już od wielu lat myśli, dlaczego to rządzący dziś Polską fanatyczni zwolennicy Unii Europejskiej, a więc zadeklarowani przeciwnicy państwa narodowego, tak ochoczo obchodzą święto, upamiętniające przecież oficjalnie walkę o ocalenie bytu państwowego Pierwszej Rzeczypospolitej. Prawdopodobnie chodzi tu o zachowanie wszystkich możliwych, zewnętrznych pozor&amp;oacute;w wobec Polak&amp;oacute;w, że państwo nasze, pomimo wcielenia do Unii, dalej realnie istnieje i jest rzekomo suwerenne. Ponadto niewykluczone, że te huczne obchody nawiązują w jakiejś mierze i do wspomnianych powyżej przypuszczalnych, utajonych motyw&amp;oacute;w uchwalenia konstytucji. W końcu orientacja geopolityczna jej tw&amp;oacute;rc&amp;oacute;w jest przecież, og&amp;oacute;lnie biorąc, zbieżna z orientacją sił rządzących obecnie naszym krajem.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;bdquo;Dylematy związane ze świętowaniem rocznicy konstytucji 3 maja&amp;rdquo; &amp;ndash; zob. pełną wersję tego artykułu.&lt;/strong&gt; &amp;bdquo;Дилеммы, связанные с празднованиeм годовщины Конституции 3 мая&amp;rdquo; &amp;ndash; смотрите полную версию этой статьи: http://www.npw.pl/pdf/npw.2008.5-6.pdf&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b3280bd71b2e97e61d7c766f793a803" border="0" title="Niemcy Fryderyk II Hohenzollern Фридрих II Гогенцоллерн.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b32ead8d05a8f2b326beeb7a629d876" border="0" title="Niemcy Fryderyk Wilhelm II Фридрих Вильгельм II.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Fryderyk II Hohenzollern&lt;/strong&gt;, kr&amp;oacute;l Prus w latach 1740-1786 oraz&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Fryderyk Wilhelm II&lt;/strong&gt;, kr&amp;oacute;l Prus w latach 1786-1797&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Фридрих II Гогенцоллерн&lt;/strong&gt;, король Пруссии в 1740-1786 годах&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;и&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Фридрих Вильгельм II&lt;/strong&gt;, король Пруссии в 1786-1797 годах&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;W tekście podsumowującym, &amp;bdquo;&lt;strong&gt;Jeszcze kilka uwag o konstytucji 3 maja&lt;/strong&gt;&amp;rdquo; przedstawia redaktor naczelny &amp;bdquo;Nowego Przeglądu Wszechpolskiego&amp;rdquo;, Andrzej Turek:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Jednak i konstytucja 3 maja, i całe odrodzenie stanisławowskie posiada jeszcze wiele innych, bardzo istotnych aspekt&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;re są jakoś powszechnie, zwłaszcza przez tzw. polską oficjalną naukę historyczną albo nie doceniane i kompletnie bagatelizowane, albo też ukazywane w krzywym zwierciadle. W pierwszym rzędzie &amp;ndash; aspekt ideologiczny. I właśnie kompleksowe odniesienie się do tej kwestii, ukazanie konstytucji 3 maja z tej właśnie perspektywy jest szczeg&amp;oacute;lnym walorem artykułu p. Grabowskiego. Na &amp;oacute;w aspekt ideologiczny &amp;ndash; a m&amp;oacute;wiąc ściślej, oświeceniowo-masoński konstytucji &amp;ndash; zwracano zresztą uwagę już od dawna, ale głosy te zostały przez tzw. poprawność polityczną prawie całkowicie zagłuszone. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Cała, niezmiernie wpływowa sfera &amp;bdquo;oświeceniowa&amp;rdquo; w Europie była zaciekle i niezmiernie konsekwentnie wroga Polsce. Faktycznym powodem zaś tej wrogości wcale nie był jej specyficzny, czy też, jak niekt&amp;oacute;rzy twierdzą, anarchiczny ustr&amp;oacute;j, z liberum veto na czele, ani nawet jej wewnętrzny rozstr&amp;oacute;j &amp;ndash; to były tylko preteksty do wyrażania i okazywania tej wrogości, wspomniane ośrodki były tak naprawdę zadowolone z tych wszystkich słabości i niedomagań Rzeczypospolitej. Rzeczywistym powodem tej wrogości, a nawet nienawiści, a w końcu zamordowania polskiego państwa na drodze rozbior&amp;oacute;w była jego katolickość. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;To tylko &amp;oacute;w aspekt masoński pozwala nam logicznie zrozumieć, jak mogło w og&amp;oacute;le dojść do zawiązania przymierza z Prusami i uchwalenia konstytucji w oparciu o to śmiertelnie niebezpieczne dla polski państwo &amp;ndash; inaczej tego tak wielkiego zaślepienia i politycznej głupoty nie dałoby się w żaden spos&amp;oacute;b rozumowo wytłumaczyć. Istotę tego ogromnego niebezpieczeństwa grożącego Polsce ze strony Prus oddaje znowuż dosadnie i wyczerpująco kolejne spostrzeżenie J. Giertycha: &amp;bdquo;W sensie już nie tylko ideologicznym, ale czysto politycznym, gł&amp;oacute;wnym wrogiem polski był Fryderyk Wielki (w&amp;oacute;dz całej &amp;oacute;wczesnej masonerii światowej) i były Prusy. Ale Prusy były wrogiem Polski nie tylko z przyczyn geograficznych. Były sztandarową siłą tych prąd&amp;oacute;w ideologicznych, kt&amp;oacute;re były wrogie Polsce z zasady&amp;rdquo;. Tym to sposobem, rozważając ideologiczny podkład i otoczkę konstytucji 3 maja, wkraczamy też zarazem na grunt geopolityki. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jedno wydaje się być całkiem pewne &amp;ndash; gdyby nie tak daleko posunięta masonizacja &amp;oacute;wczesnego polskiego życia politycznego, i w og&amp;oacute;le publicznego, i wszystkie jej destrukcyjne konsekwencje, polityka polska uniknęłaby według wszelkiego prawdopodobieństwa tak wprost potwornego błędu politycznego, jakim było szukanie oparcia w Prusach, a w konsekwencji państwo nasze nie tylko uniknęłoby zapewne II i III rozbioru, ale z czasem miałoby nawet szanse się podnieść. (&amp;hellip;) Stanisław August Poniatowski prowadził zaś przez prawie całe swoje panowanie, z chwilowymi tylko odchyleniami, kt&amp;oacute;re jednak w ostatecznym rezultacie jego politykę zwichnęły, przekreśliły i przesądziły o jej ostatecznym fiasku, politykę jednoznacznie prorosyjską. Nie mogło zresztą być inaczej, skoro to właśnie Rosja, a ściślej jej władczyni, caryca Katarzyna Wielka, wsadziła go na polsko-litewski tron (choć niemały wkład w to mieli r&amp;oacute;wnież Czartoryscy &amp;ndash; jego wujowie). I trzeba tu powiedzieć jasno i otwarcie &amp;ndash; była to w &amp;oacute;wczesnych warunkach polityka w swych og&amp;oacute;lnych zarysach słuszna, a przynajmniej jedyna możliwa, mimo że łączyła się ona z godzeniem się na pozostawanie Polski w roli rosyjskiego protektoratu, i nawet z szeregiem osobistych upokorzeń dla samego Poniatowskiego ze strony rosyjskich czynnik&amp;oacute;w rządzących.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nie podobało się to bardzo wielu &amp;oacute;wczesnym Polakom, jeszcze bardziej nie podoba się wsp&amp;oacute;łczesnym, ale zejście z tego kierunku &amp;ndash; to była prosta droga do rozbior&amp;oacute;w: Prusy tylko tego właśnie wyczekiwały. I, właśnie dzięki masońskim intrygom i manipulacjom, w końcu się doczekały. Rozbiory były w ostatecznym rozrachunku, niezależnie od ich wszystkich kompleksowych, sięgających kilka wiek&amp;oacute;w wstecz przyczyn, efektem bezmyślnego oddania się polskiej elity politycznej, a w szczeg&amp;oacute;lności stronnictwa &amp;bdquo;patriotycznego&amp;rdquo; na ich służbę, zaprzężenia się przez nią do rydwanu ich nieugięcie konsekwentnej, a niesłychanie zręcznej, przebiegłej i nie krępującej się najmniejszymi skrupułami moralnymi polityki. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;Znakomita większość polskich historyk&amp;oacute;w przechodzi jednak nad tymi wszystkimi faktami do porządku dziennego; dominuje wyraźnie tendencja do szukania wszelakich argument&amp;oacute;w, często nawet zupełnie sztucznych, mających służyć obronie, a nawet apoteozie wielkiego dzieła konstytucji. (&amp;hellip;) Warto, przynajmniej od czasu do czasu, spojrzeć krytycznie na ojczystą historię, choćby kosztowało to wiele trudu i choćby było to nawet nieprzyjemne, chociażby po to, by nie ulegać r&amp;oacute;żnym pseudopatriotycznym manipulacjom, kt&amp;oacute;re grożą nam aż do dnia dzisiejszego.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Opr. GG.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zob. także/См. также:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Dramat 3 maja&lt;/strong&gt; &amp;ndash; odczyt Adama Doboszyńskiego (24.05.1939). &lt;strong&gt;Драма 3 мая&lt;/strong&gt; &amp;ndash; чтение Адама Дoбoшинскoгo (24.05.1939): http://polski.blog.ru/148859491.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Bolszynstwo 3 Maja - Большинство 3 мая&lt;/strong&gt;: http://polski.blog.ru/118900579.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Konstytucja 3 maja zgubiła Rzeczpospolitą&lt;/strong&gt; &amp;ndash; wywiad z prof. Andrzejem Chwalbą, historykiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego. &lt;strong&gt;Конституция 3 мая уничтожила Речь Посполитую&lt;/strong&gt; - интервью с проф. Андреeм Xвaльбoй, историкoм Ягеллонского университета: http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/historia/konstytucja-3-maja-zgubila-rzeczpospolita,1,3351402,wiadomosc.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Zrehabilitować szlachecką Polskę - Реабилитировать шляхeтcкую Польшу&lt;/strong&gt;: http://polski.blog.ru/119744515.html&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>гуго коллонтай</category><category>oświecenie</category><category>просвещениe</category><category>католевые</category><category>nowy przegląd wszechpolski</category><category>новый oбзор всепольский</category><category>masoneria</category><category>katolewica</category><category>игнатий потоцкий</category><category>hugo kołłątaj</category><category>конституция 3 мая</category><category>konstytucja 3 maja</category><category>stanisław august poniatowski</category><category>станислав август понятовский</category><category>масонство</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/134384403.html</guid><pubDate>Tue, 29 Nov 2011 13:53:24 GMT</pubDate><title>Będą słowiańskie Legiony? - Будут ли славянские легионы?</title><link>http://polski.blog.ru/134384403.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Kosowscy Serbowie i uchodźcy serbscy z teren&amp;oacute;w byłej Jugosławii zwr&amp;oacute;cili się do Rosji z oficjalną prośbą o przyznanie im rosyjskiego obywatelstwa i prawa stałego pobytu. Dymitr Rogozin przedstawił w Dumie projekt przyjęcia i osiedlenia 20 tys. Serb&amp;oacute;w, a także projekt utworzenia narodowych Batalion&amp;oacute;w Słowiańskich, złożonych z Serb&amp;oacute;w i ochotnik&amp;oacute;w przybyłych z innych kraj&amp;oacute;w słowiańskich.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b30ec7bb8db865c3c209fb6efb9956b" border="0" title="Słowiańszczyzna Serbia Russia help Rosjo, pom&amp;oacute;ż! Россия, помоги!.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Rosjo, pom&amp;oacute;ż! Россия, помоги!&lt;br&gt;Wstrząsający wideoklip: Lena Katina &amp;quot;Jugosławia&amp;quot; (1999).&lt;br&gt;Шокирующее видео Лены Катиной &amp;bdquo;Югославия&amp;rdquo; (1999):&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;http://video.mail.ru/bk/sav-info/TATU/808.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;Kosowo jest krainą leżącą na południu Serbii, ma niespełna 11 tys. km2 powierzchni i ponad 1,8 mln mieszkańc&amp;oacute;w, w tym ok. 100 tys. mieszkańc&amp;oacute;w narodowości serbskiej. W roku 1999, w wyniku brutalnej agresji Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych i innych państw NATO na Serbię (przypominającej 11-tygodniowymi bombardowaniami niedawną agresję NATO na Libię) &amp;ndash; państwo serbskie zostało zmuszone do wycofania swoich wojsk z terytorium Kosowa, gdzie Amerykanie zainstalowali siły lądowe NATO i zbudowali sw&amp;oacute;j protektorat administrowany pod flagą ONZ i przekształcony w 2008 r. w tzw. Republikę Kosowa, kt&amp;oacute;rej nie uznało wiele kraj&amp;oacute;w, m.in. Rosja, Chiny, Serbia, Hiszpania, Rumunia i Grecja.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Od chwili zajęcia Kosowa przez NATO trwa tam dramat ludności słowiańskiej: wypędzono z tej historycznej kolebki państwa serbskiego setki tysięcy Serb&amp;oacute;w i zniszczono nie tylko wiele serbskich wsi, ale także setki prawosławnych kościoł&amp;oacute;w i pomnik&amp;oacute;w serbskiej kultury, łącznie ze średniowiecznymi bezcennymi zabytkami uznanymi przez UNESCO za światowe dziedzictwo kultury. Odpowiedzialność za politykę antysłowiańską w Kosowie spada na formalnego zarządcę protektoratu (Tymczasowa Misja Administracyjna Narod&amp;oacute;w Zjednoczonych w Kosowie &amp;ndash; United Nations Interim Administration Mission in Kosovo, UNMIK) i władze tzw. Republiki Kosowa, jak r&amp;oacute;wnież na dow&amp;oacute;dztwo NATO, kt&amp;oacute;remu podlegają odpowiedzialne za utrzymanie tam bezpieczeństwa tzw. siły KFOR.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Przyszłość Kosowa jest niepewna: w jednomyślnie przyjętej nowej konstytucji Serbii jest ono wprawdzie określone jako integralna część tego państwa, ale obecnie pojawiają się wśr&amp;oacute;d czołowych polityk&amp;oacute;w serbskich głosy, kt&amp;oacute;re dopuszczają możliwość podziału tej ziemi, zaś wśr&amp;oacute;d kosowskich polityk&amp;oacute;w albańskich stało się widoczne dążenie do przyłączenia Kosowa do Albanii. W obu tych przypadkach oznacza to trwałe pogwałcenie suwerenności terytorialnej państwa serbskiego, oderwanie serbskiego Gniezna od pozostałego terytorium Wielkiej Serbii i oddanie go w ręce popieranych przez Stany Zjednoczone wyznawc&amp;oacute;w islamu. Ci ostatni, rozzuchwaleni dotychczasową bezkarnością, nasilają wobec pozostałej jeszcze w Kosowie ludności słowiańskiej kampanię szykan i terroru. Jej celem jest zniechęcenie Serb&amp;oacute;w do dalszej obrony swego stanu posiadania i skłonienie mniejszości serbskiej do wyjazdu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W połowie listopada 2011 roku miały miejsce w Kosowskiej Mitrowicy masowe protesty przeciwko mordom na Serbach dokonywanym każdego miesiąca w Kosowie przy biernej postawie nie tylko administracji ONZ i sił KFOR, ale i prezydenta Tadicia i jego rządu, spoglądających już bardziej w stronę Brukseli, aniżeli w kierunku pozostających na straconych pozycjach kosowskich rodak&amp;oacute;w. Doszło już nawet do paradoksalnej sytuacji, że najpopularniejszym wśr&amp;oacute;d Serb&amp;oacute;w belgradzkim politykiem stał się&amp;hellip; poseł Rosji w stolicy Serbii, Aleksander Konuzin, demonstracyjnie uczestniczący w zgromadzeniach serbskiej opozycji patriotycznej. Zrozumiawszy, że nie mogą liczyć ani na międzynarodową sprawiedliwość, ani na pomoc swego prounijnego rządu, kosowscy Serbowie i uchodźcy serbscy z teren&amp;oacute;w całej byłej Jugosławii zwr&amp;oacute;cili się w końcu do prezydenta i rządu Rosji oraz do patriarchy Moskwy i Wszechrusi, Cyryla, do Dumy Państwowej i do narodu rosyjskiego z oficjalną prośbą o przyznanie im rosyjskiego obywatelstwa i prawa osiedlenia.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b30a30c9e69bc03f4b56c25decdb73c" border="0" title="Rosja Dymitr Rogozin.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Dymitr Rogozin, przedstawiciel Rosji przy NATO.&lt;br&gt;Дмитрий Рогозин, постпред России при НАТО. &lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;Dymitr Rogozin, stały przedstawiciel Rosji przy NATO zalecił poważne potraktowanie prośby 20 tysięcy Serb&amp;oacute;w, przedstawionej Rosjanom przez koordynujące zbi&amp;oacute;rkę podpis&amp;oacute;w Stowarzyszenie &amp;bdquo;Stara Serbia&amp;rdquo;. Według Rogozina, możliwe jest przetransportowanie chętnych do Rosji, a następnie ich osiedlenie na Syberii, czy na Uralu, gdzie jest dużo wolnej ziemi. &amp;bdquo;Dzisiaj Rosja stała się ostatnią nadzieją dla ludzi, kt&amp;oacute;rych zamknięto w kosowsko-albańskim więzieniu&amp;hellip; Mamy tyle opuszczonych wsi i miast, tak wiele teren&amp;oacute;w do zagospodarowania. Czy nie moglibyśmy sobie pozwolić na przyjęcie 20 tysięcy ludzi, przyznanie im obywatelstwa i włączenie ich do programu nie migracji, lecz właściwie repatriacji, na spojrzenie na kosowskich Serb&amp;oacute;w, jak na naszych braci i przywr&amp;oacute;cenie ich do nas?&amp;rdquo; &amp;ndash; powiedział Rogozin podczas listopadowych obrad Dumy poświęconych projektowi Unii Euroazjatyckiej. Na tymże posiedzeniu Rogozin zaproponował sformowanie &amp;ndash; w pierwszej kolejności spośr&amp;oacute;d przybyłych do Rosji Serb&amp;oacute;w &amp;ndash; narodowych Batalion&amp;oacute;w Słowiańskich, w kt&amp;oacute;rych mogliby także służyć w przyszłości ochotnicy przybyli z innych kraj&amp;oacute;w słowiańskich. &amp;bdquo;Dlaczego nie mielibyśmy utworzyć Batalion&amp;oacute;w Słowiańskich złożonych z Serb&amp;oacute;w, Bułgar&amp;oacute;w i przedstawicieli innych narod&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;rzy zechcą służyć w składzie Sił Zbrojnych Rosji?&amp;rdquo; &amp;ndash; pytał Rogozin, zapewniając, że projekt ten był skonsultowany z ministrem obrony, Anatolem Serdiukowem.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b3001bb09cb1ce46064174f6d814e95" border="0" title="Słowiańszczyzna Serbia serbski żołnierz - Kopia.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&amp;bdquo;Z wiarą w Boga&amp;rdquo; - żołnierz serbski i jego sztandar bojowy.&lt;br&gt;&amp;bdquo;С верой в Бога&amp;rdquo; - Сербский солдат и его боевой флаг.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;Nieprzyjazna temu pomysłowi liberalna &amp;bdquo;Niezawisimaja Gazeta&amp;rdquo;, skrytykowała go od razu, pisząc że nawet we francuskiej Legii Cudzoziemskiej nie tworzy się oddział&amp;oacute;w według kryteri&amp;oacute;w etnicznych i oceniając, że idea Batalion&amp;oacute;w Słowiańskich, to &amp;bdquo;kość&amp;rdquo;, kt&amp;oacute;rą przed wyborami władze rzucają nacjonalistom. Ci jednak, jak pisze rosyjska prasa, przyjęli idee Rogozina pozytywnie, a przychylne opinie w tej sprawie zaczynają dobiegać nie tylko z Rosji. Igor Markow, lider wszechukraińskiej partii &amp;bdquo;Rodina&amp;rdquo; (&amp;bdquo;Ojczyzna&amp;rdquo;) i radny Rady Miasta Odessa, powiedział w wywiadzie dla &amp;bdquo;Polemiki&amp;rdquo;, że na Ukrainie, a w szczeg&amp;oacute;lności w Odessie byłoby wielu chętnych do służby w Batalionach Słowiańskich, gdyż mogą one się przyczynić do zjednoczenia Słowian. Polityk ten stwierdził r&amp;oacute;wnież, że Ukraina powinna razem z Rosją włączyć się aktywnie do akcji niesienia pomocy dla kosowskich Serb&amp;oacute;w, biorąc najwyraźniej pod uwagę fakt, że według włoskiej agencji Adnkronos nawet więcej niż 100 tys. obywateli b. Jugosławii może zechcieć wyjechać wkr&amp;oacute;tce do Rosji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Inni komentatorzy podkreślają z kolei, że przyjęcie zachodnich uciekinier&amp;oacute;w w granice Rosji byłoby najlepszym dowodem, że wolność i nadzieja na lepsze jutro nie czekają już na Europejczyk&amp;oacute;w na nabrzeżu za Statuą Wolności, lecz &amp;ndash; biorąc pod uwagę unię Białorusi, Kazachstanu i Rosji &amp;ndash; zupełnie niedaleko, na wschodnim brzegu Bugu. Rosjanie mają przy tym nadzieję, że udzielając azylu braciom-Słowianom i dając im możliwość normalnego życia i pracy na swych bezkresnych obszarach, otworzą zarazem nowy rozdział w swej historii, por&amp;oacute;wnywalny z zagospodarowaniem amerykańskiego Dzikiego Zachodu. Warto chyba ten proces uważnie obserwować.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dła/Источники: Росбалт.ру, Файл-РФ, Независимая газета, Полемика.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b30c3f1d70e8a22990c841aaeeb546f" border="0" title="Słowiańszczyzna Serbia Rosjanie i Serbowie - bracia na wieki Русские и сербы - братья навек.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&amp;bdquo;Rosjanie i Serbowie &amp;ndash; bracia na wieki&amp;rdquo;. &amp;bdquo;Русские и сербы - братья на век&amp;rdquo;.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>serbowie</category><category>славянские батальоны</category><category>kosowo</category><category>косовo</category><category>dymitr rogozin</category><category>jugosławia</category><category>słowiańskie bataliony</category><category>славянские легионы</category><category>сербы</category><category>югославия</category><category>rosja</category><category>serbia</category><category>słowiańskie legiony</category><category>дмитрий рогозин</category><category>сербия</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/131924307.html</guid><pubDate>Mon, 07 Nov 2011 16:16:14 GMT</pubDate><title>Pierwszy wódz II Rzeczypospolitej – Первый вождь II Речи Посполитoй</title><link>http://polski.blog.ru/131924307.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Odradzająca się w 1918 roku Polska miała trzech Naczelnych Wodz&amp;oacute;w: generała J&amp;oacute;zefa Dowbor-Muśnickiego &amp;ndash; od 4 lutego naczelnego dow&amp;oacute;dcę Polskich Sił Zbrojnych w Rosji; generała Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego &amp;ndash;&amp;nbsp; od 28 października szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i brygadiera J&amp;oacute;zefa Piłsudskiego &amp;ndash; od 11 listopada naczelnego dow&amp;oacute;dcę Wojska Polskiego, a od 29 listopada &amp;ndash; z własnego nadania &amp;ndash; także Tymczasowego Naczelnika Państwa.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2da8856105b8f994f4bc88bba20300" border="0" title="Dowbor Gen. J&amp;oacute;zef Dowbor-Muśnicki Ген. Иосиф Романович Довбор-Мусницкий.jpg" alt=""&gt; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2dc1fe157a25bcabf7cff42222dc66" border="0" title="Dowbor Odznaka I Korpusu PSZ W Rosji Памятный крест 1-го корпуса гeн. Довбор-Мусницкого.gif" alt=""&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;Pierwszym wodzem Drugiej Rzeczypospolitej był generał J&amp;oacute;zef Dowbor-Muśnicki&lt;/strong&gt; herbu Przyjaciel. Po prawej: Krzyż I Korpusu, odznaka pamiątkowa wydawana żołnierzom wojska polskiego w Rosji. &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Первым вождeм Второй Речи Посполитой был генерал Иосиф Романович Довбор-Мусницкий&lt;/strong&gt; герба Прыяцель. Справа: Крест I Польского корпуса, мемориальная эмблема, выдавaeмая солдатaм войскa польского в России.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;W roku 2012 obchodzić będziemy 95 rocznicę utworzenia Polskich Sił Zbrojnych w Rosji w czasie I wojny światowej, a także 145 rocznicę urodzin i 75 rocznicę śmierci ich wsp&amp;oacute;łtw&amp;oacute;rcy i naczelnego dow&amp;oacute;dcy, generała J&amp;oacute;zefa Dowbor-Muśnickiego. Dla Polak&amp;oacute;w jest on nie tylko symbolem jedynego udanego powstania w naszych dziejach &amp;ndash; Powstania Wielkopolskiego, ale także symbolem wielkiej i realnej, lecz, niestety, niewykorzystanej do końca szansy na odbudowę katolickiej Polski w oparciu o sojusz wojskowy z Rosją.&lt;br&gt;&lt;br&gt;J&amp;oacute;zef Dowbor-Muśnicki (1867-1937) był potomkiem starego litewskiego rodu Dowbor&amp;oacute;w, herbu Przyjaciel, osiadłego w XVIII wieku nieopodal Sandomierza (majątek Garb&amp;oacute;w, parafia G&amp;oacute;ry Wysokie). Po okresie nauki w radomskim gimnazjum, ukończył on kilka rosyjskich szk&amp;oacute;ł wojskowych, sposobiąc się do kariery w armii carskiej. Nieprzyjaciołom Polski ambitni Polacy-katolicy nie podobali się nigdy, toteż by dostać się do elitarnej Akademii Wojskowej, po ukończeniu kt&amp;oacute;rej został mianowany kapitanem sztabu generalnego, Dowbor-Muśnicki musiał oświadczyć, że nie jest katolikiem, lecz kalwinem. Drzwi do kariery stanęły otworem.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Do roku 1917 Dowbor-Muśnicki pełnił odpowiedzialne funkcje w armii carskiej: uczestniczył w wojnie rosyjsko-japońskiej, wsp&amp;oacute;łtworzył okręg wojskowy w Irkucku, był szefem sztabu na szczeblu dywizji i armii, dowodził pułkiem, dywizją i korpusem. Odni&amp;oacute;sł poważne sukcesy na froncie przeciwniemieckim podczas I wojny światowej i w sierpniu 1915 r. został mianowany generałem-majorem, a w styczniu 1917 r. &amp;ndash; generałem-lejtnantem. Za kampanię japońską dostał sześć rosyjskich order&amp;oacute;w, a za udział w wojnie światowej &amp;ndash; najwyższe odznaczenia rosyjskie, angielski Order Łaźni i chiński Order Smoka. A jednak &amp;ndash; wbrew pozorom &amp;ndash; Dowbor-Muśnicki nie był wcale wiernopoddańczym sługą rosyjskiego imperium. Ten najwybitniejszy oficer polski w rosyjskim wojsku okazał się być kimś zgoła innym: prawym Polakiem, patriotą, żolnierzem jednej Ojczyzny.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Po rewolucji lutowej 1917 roku, kt&amp;oacute;ra zmiotła rządy dynastii Romanowych, zaczęła się w Rosji praca żywioł&amp;oacute;w narodowych na rzecz stworzenia poważnej polskiej Siły Zbrojnej, kt&amp;oacute;ra mogła by wykorzystać dla potrzeb przyszłego państwa polskiego jak największą liczbę spośr&amp;oacute;d około 20 tysięcy oficer&amp;oacute;w i 700 tysięcy szeregowych służących w&amp;oacute;wczas w armii rosyjskiej i określanych przez urzędowe źr&amp;oacute;dła jako katolicy. Było rzeczą oczywistą, że zdecydowaną większość wśr&amp;oacute;d tych katolik&amp;oacute;w stanowili właśnie Polacy. Ponadto w grę wchodziła stutysięczna rzesza Polak&amp;oacute;w przetrzymywanych w rosyjskich obozach jenieckich, zaś rezerwy rosyjskiej Polonii, obliczanej na trzy miliony gł&amp;oacute;w, r&amp;oacute;wnież nie zostały jeszcze wyczerpane.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Było więc na Wschodzie dosyć materiału ludzkiego na&amp;nbsp; utworzenie nawet dużej armii, kt&amp;oacute;ra mogła stać się ważną kartą przetargową polityki PROPOLSKIEJ, gdyby tylko stanęła w ostatniej fazie wojny w szeregach koalicji antyniemieckiej, wsp&amp;oacute;lnie z wojskami demokratycznej Rosji. Obsadziwszy sw&amp;oacute;j odcinek frontu, armia taka mogła stworzyć w odpowiednim momencie korzystne dla Polski fakty dokonane, i to niezależnie od woli rewolucyjnych władz rosyjskich, ententy czy państw centralnych. Polskie marzenia o p&amp;oacute;łmilionowej armii w Rosji &amp;ndash; to były w istocie całkiem realne plany powołania tam regularnego, dobrze uzbrojonego i wyszkolonego Wojska Polskiego, noszącego &amp;ndash; p&amp;oacute;ki co &amp;ndash; swe Orzełki w ukryciu. Tak, jak Krzyżyki, na piersiach.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2da563be4ed11c6770abfa93c670e6" border="0" title="Dowbor Gen. Konstanty Dowbor-Muśnicki Ген. Константин Романович Довбор-Мусницкий.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2dbcdadd5284062f44da31bdbef755" border="0" title="Dowbor Gen. Tadeusz Jastrzębski Ген. Тадеуш Ястржембский.JPG" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2d6df039fd9c7e153a1fec02a36468" border="0" title="Dowbor Władysław Raczkiewicz Владислав Рачкевич.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;W środku: pułkownik artylerii Armii Imperium Rosyjskiego i dow&amp;oacute;dca 2 Brygady Artylerii w I Korpusie Polskim, Tadeusz Jastrzębski&lt;/strong&gt; (p&amp;oacute;źniejszy generał WP, usunięty za antysanacyjne poglądy, a od 24 lipca 1944 r. komendant gł&amp;oacute;wny Narodowych Sił Zbrojnych) jako pierwszy utworzył Związek Wojskowych-Polak&amp;oacute;w Piotrogrodzkiego Okręgu Wojskowego (24.03. 1917). P&amp;oacute;źniej powstały organizacje ZWP Okręg&amp;oacute;w: Moskiewskiego, Kijowskiego, Zachodniego i P&amp;oacute;łnocnego. &lt;strong&gt;Z lewej: gen. lejtnant Konstanty Dowbor-Muśnicki&lt;/strong&gt; &amp;ndash; starszy brat J&amp;oacute;zefa, absolwent Akademii Wojskowo Prawniczej i Akademii Sztabu Generalnego w Petersburgu, a po rewolucji lutowej działacz Związku Wojskowych-Polak&amp;oacute;w i członek Naczelnego Polskiego Komitetu Wojskowego (Naczpol), wsp&amp;oacute;łorganizator I Korpusu Polskiego. &lt;strong&gt;Z prawej: Władysław Raczkiewicz&lt;/strong&gt; (p&amp;oacute;źniejszy prezydent Rzeczypospolitej na Uchodźstwie), szef organu wykonawczego ZWP &amp;ndash; Naczpolu oraz Rady Naczelnej Polskiej Siły Zbrojnej.&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;В середине: полковник артиллерии армии Российской империи и командир 2-й бригады артиллерии I Польского корпуса, Тадеуш Ястржембский&lt;/strong&gt; (впоследствии генерал Войскa польского, и с 24 июля 1944 года, Главнокомандующий Национальных вооруженных сил &amp;ndash; пол. NSZ) как первый сформировaл Союз военных поляков (пол. ZWP) Петроградского военного округа (24.03.1917). &lt;strong&gt;Слева направо: генерал-лейтенант Константин Романович Довбор-Мусницкий&lt;/strong&gt; &amp;ndash; старший брат Иосифа, выпускник Александровской военно-юридич. академии&amp;nbsp; и академии Генерального штаба в Санкт-Петербурге, а после Февральской революции активист ZWP и члeн Верховного Польского Военного Комитетa (пол. Нaчпoл), организатор I Польского корпуса. &lt;strong&gt;Справа: Владислав Рачкевич&lt;/strong&gt; (во время Второй мировой президент Речи Посполитой в изгнании), глава Нaчпoлa, а затем Верховного Совета Польских вооруженных сил в России.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;A jednak wok&amp;oacute;ł tej śmiałej i &amp;ndash; jak można się było spodziewać &amp;ndash; niepodważalnej idei rozgorzała z miejsca polityczna walka, kt&amp;oacute;ra, jak podaje Mieczysław Wrzosek, &amp;bdquo;doprowadziła do podziału na dwa zasadnicze obozy. W jednym zgrupowali się gorliwi zwolennicy tworzenia polskich sił zbrojnych w Rosji, w drugim zaś zagorzali przeciwnicy tego zamierzenia. Ob&amp;oacute;z rzecznik&amp;oacute;w idei polskiego wojska w Rosji miał w środowisku związk&amp;oacute;w wojskowych (tworzonych przez Polak&amp;oacute;w w rewolucyjnej Rosji &amp;ndash; przyp. GG) pozycję zdecydowanie silniejszą i był inspirowany przez SDN (Stronnictwo Demokratyczno-Narodowe, czyli Narodową Demokrację zaboru rosyjskiego &amp;ndash; przyp. GG) oraz Stronnictwo Polityki Realnej. (&amp;hellip;) Ob&amp;oacute;z przeciwnik&amp;oacute;w tworzenia wojska swoją siłę opierał natomiast nie tyle na liczebności swoich szereg&amp;oacute;w, co na poparciu ugrupowań politycznych. (&amp;hellip;) Polskie ugrupowania rewolucyjne, SDKPiL oraz PPS-Lewica, wspomagane przez Zjednoczenie Socjalistyczne Polskie powodowały się (tu) względami natury doktrynalnej.&amp;rdquo; (M. Wrzosek, Polski czyn zbrojny podczas pierwszej wojny światowej 1914-1918, Warszawa 1990).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Na konferencji działaczy polskich z Europy i Ameryki w Sztokholmie (maj 1917), zdecydowanie przeciwstawili się koncepcji wojska polskiego na Wschodzie politycy związani z państwami centralnymi, między innymi Włodzimierz Kunowski, członek powołanej przez Niemc&amp;oacute;w Tymczasowej Rady Stanu, a zarazem zaufany wsp&amp;oacute;łpracownik J&amp;oacute;zefa Piłsudskiego, kt&amp;oacute;ry r&amp;oacute;wnież w tej Radzie w&amp;oacute;wczas zasiadał. Socjaliści-piłsudczycy liczyli na objęcie pełnej władzy w obiecywanej Polakom przez państwa centralne Polsce kadłubowej i chcieli wtedy nadal tworzyć poważne struktury militarne po niemiecko-austriackiej stronie frontu i &amp;ndash; rzecz jasna &amp;ndash; pod swoją własną kontrolą. Nie wiadomo natomiast, czy tylko takie (lub podobne) względy powodowały działaniami polskiej masonerii, kt&amp;oacute;rej przedstawiciele odgrywali istotną rolę w torpedowaniu akcji tworzenia wojska narodowego.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Mowa tutaj, na przykład, o generale Aleksandrze Babiańskim[1], wydawcy &amp;bdquo;Dziennika Piotrogrodzkiego&amp;rdquo;, p&amp;oacute;źniejszym członku Rady Naczelnej Stronnictwa Demokratycznego i członku Komitetu Pamięci Gabriela Narutowicza. Mowa też o Hipolicie Gliwicu, członku petersburskiej loży &amp;bdquo;Biały Orzeł&amp;rdquo; i aktywnym działaczu polityczno-gospodarczym II RP (m.in. marszałek senatu); o Bronisławie Siwiku, członku Centralnego Komitetu PPS-Frakcja Rewolucyjna w Rosji i członku loży &amp;bdquo;Wolność Przywr&amp;oacute;cona&amp;rdquo;, a także o Franciszku Skąpskim, rosyjskim przedsiębiorcy i zarazem komendancie POW na Rosję (p&amp;oacute;źniejszy członek &amp;bdquo;Wielkiej Loży Narodowej&amp;rdquo; w Warszawie i członek&amp;hellip; Kuratorium Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie). Wszyscy oni byli uczestnikami wspomnianej konferencji sztokholmskiej, a także realizatorami jej antynarodowych uchwał na gruncie rosyjskim.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nie zważając na veto ze Sztokholmu, zwolennicy orientacji katolicko-narodowej (konserwatyści, narodowcy, prawicowi niepodległościowcy) podjęli na Og&amp;oacute;lnym Zjeździe Wojskowych-Polak&amp;oacute;w w Piotrogrodzie (czerwiec 1917) decyzję o utworzeniu Polskiej Siły Zbrojnej oraz powołali do jej wykonania Naczelny Polski Komitet Wojskowy (Naczpol) z p&amp;oacute;źniejszym prezydentem RP, a &amp;oacute;wczesnym chorążym Władysławem Raczkiewiczem na czele. Początkowo starania Naczpolu były skutecznie blokowane przez czołowego polskiego masona w Rosji, Aleksandra Lednickiego (właściciel znanej kancelarii adwokackiej i prezes Zjednoczonego Banku w Moskwie, członek loży &amp;bdquo;Wielki Wsch&amp;oacute;d Lud&amp;oacute;w Rosji&amp;rdquo;). Prawdopodobnie za jego to sprawą &amp;oacute;wczesny rosyjski minister wojny (a zarazem wysoko postawiony mason), Aleksander Adler-Kiereński, zignorował zupełnie postulaty Naczpolu w kwestii tworzenia armii polskiej. Było to w końcu czerwca, w przeddzień letniej ofensywy rosyjskiej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2ddac811b4ea09e7a80620822b4ca4" border="0" title="Dowbor Gen. Ławr Korniłow Ген. Лавр Георгиевич Корнилов.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2d2a486be55510411e73e03796c429" border="0" title="Dowbor Gen. Dymitr Szczerbaczew 1910 Ген. Дмитрий Григорьевич Щербачёв.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Już w 1916 roku Rosja uznała prawo Polski do powrotu na mapę Europy.&lt;/strong&gt; W rozkazie z 25 grudnia car Mikołaj II zapowiedział utworzenie &amp;quot;Polski wolnej, złożonej z wszystkich trzech części, dotąd rozdzielonych, z własnymi izbami ustawodawczymi i wojskiem&amp;quot;. Po wybuchu rewolucji demokratycznej Piotrogrodzka Rada Delegat&amp;oacute;w Robotniczych i Żołnierskich ogłosiła 14.03.1917 r., że &amp;quot;Polska ma prawo do całkowitej niepodległości pod względem państwowo-międzynarodowym&amp;quot;, a w trzy dni p&amp;oacute;źniej Rząd Tymczasowy stwierdził w oficjalnej nocie, że uznaje &amp;quot;prawo braterskiego narodu polskiego (do) stanowienia o swym losie z własnej woli&amp;quot;. Foto: Rosyjscy patrioci-antykomuniści pomagali Polakom formować Korpusy Polskie &amp;ndash; &lt;strong&gt;gen. Ławr Korniłow&lt;/strong&gt;, gł&amp;oacute;wnodowodzący wojskami rosyjskimi w roku 1917 &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;(Polacy nazywali go &amp;bdquo;mężem, kt&amp;oacute;remu zaufało wszystko to, co jest rycerskie i uczciwe w Rosji&amp;rdquo;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; oraz &lt;strong&gt;gen. Dymitr Szczerbaczew&lt;/strong&gt;, dowodzący wojskami Frontu Rumuńskiego w l. 1917-1918.&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Уже в 1916 году Россия признала Польшe право на возвращение на карту Европы.&lt;/strong&gt; В своем приказе от 25 декабря, царь Николай II объявил о создании &amp;bdquo;свободной Польши, состоящeй из трех частей, до сих пор разделеных, со своими собственными законодательными палатами и армиeй&amp;quot;. Петроградский Совет рабочих и солдатских объявил 14.03.1917, что &amp;bdquo;Польша имеет право на полную независимость&amp;rdquo; и через три дня, Временное правительство в официальной ноте заявилo, что оно признает &amp;bdquo;право братского польского народа нa принятиe решения о своей судьбе по собственной воле.&amp;quot; Фото: русские патриоты-антикоммунисты помогали полякам организовать польскиe корпусы &amp;ndash; &lt;strong&gt;ген. Лавр Георгиевич Корнилов&lt;/strong&gt;, Верховный Главнокомандующий русской армии в 1917 году (поляки его называли &amp;bdquo;мужeм, которому доверяет все, что есть рыцарского и честного в России&amp;rdquo;) и &lt;strong&gt;ген. Дмитрий Григорьевич Щербачёв&lt;/strong&gt;, командующий войсками Румынского фронта в 1917-1918 гг.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Jednakże po jej załamaniu się Adler-Kiereński musiał zmienić zdanie i dnia 8 sierpnia 1917 roku generał Ławr Korniłow mianował zarekomendowanego mu przez Naczpol J&amp;oacute;zefa Dowbor-Muśnickiego dow&amp;oacute;dcą I Korpusu Polskiego w Rosji. Zgodnie z uchwałą piotrogrodzkiego Zjazdu Wojskowych-Polak&amp;oacute;w, oddziały Korpusu miały za zadanie podjąć walkę z Niemcami i Austriakami &amp;bdquo;w obronie wsp&amp;oacute;lnych całemu narodowi haseł Niepodległości i zjednoczenia&amp;rdquo;, a wobec problem&amp;oacute;w wewnętrznych Rosji miały zachować postawę neutralną. Korpus podlegał operacyjnie dow&amp;oacute;dztwu rosyjskiemu, posiadał prawo do komendy wewnętrznej w języku polskim, lecz budowa jego została, niestety, oparta na zaciągu ochotniczym, co znakomicie utrudniło i spowolniło proces formowania poszczeg&amp;oacute;lnych jednostek. I Korpus Polski miał być w istocie wyższym związkiem taktycznym (etatowo: 67 tys. ludzi &amp;ndash; wobec 48 tys. w typowym korpusie rosyjskim) i w skład jego miały wchodzić trzy dywizje piechoty, pułk kawalerii, trzy brygady artylerii, dywizjon moździerzy, dywizjon artylerii ciężkiej, pułk saper&amp;oacute;w, oddziały balonowe i lotnicze oraz formacje zapasowe i tyłowe. Jednostki te powstawać miały na rozległym obszarze pomiędzy Bobrujskiem a Rżewem, zaś sztab Korpusu ulokowano pierwotnie w Mińsku, a p&amp;oacute;źniej w twierdzy Bobrujskiej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zadanie gen. Dowbor-Muśnickiego było bardzo trudne: działając w nader niesprzyjających warunkach, starał się zbudować w jak najkr&amp;oacute;tszym czasie możliwie jak największą jednostkę operacyjną wojska polskiego, nadać jej patriotyczny, narodowy charakter i utrzymać jej organizacyjną i polityczną odrębność. Musiał przy tym przezwyciężać ograniczenia narzucane mu przez rosyjskie czynniki polityczno-wojskowe, obiektywne trudności czasu wojny, rewolucyjny zamęt na tyłach, zatargi polityczne między Polakami w Rosji, a także narastającą niechęć do kontynuowania wojny, kt&amp;oacute;ra była obecna wśr&amp;oacute;d mas żołnierskich i &amp;ndash; niezależnie od wyznania czy narodowości &amp;ndash; przeradzała się pod wpływem rewolucyjnej propagandy w pospolitą anarchię. W zrewoltowanych oddziałach rosyjskich zaprowadzano w&amp;oacute;wczas powszechnie tzw. demokratyzację, polegającą m.in. na odbieraniu oficerom broni i obieraniu dow&amp;oacute;dc&amp;oacute;w przez podkomendnych. Temu zjawisku, dzięki uważnej selekcji kadr i zastosowaniu tzw. dyscypliny francuskiej, zdołano się skutecznie przeciwstawić, chociaż elementy wywrotowe (agitatorzy SDKPiL i PPS-Lewicy) czyniły niemałe wysiłki w celu rozbicia spoistości Korpusu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Niezależnie od tego, akcję paraliżowania polskich wysiłk&amp;oacute;w mobilizacyjnych prowadził nadal Lednicki i wymienieni już działacze &amp;bdquo;sztokholmscy&amp;rdquo;, powiązani z rosyjskimi i polskimi lożami masońskimi oraz strukturami PPS i POW w Rosji. Ich celem było niedopuszczenie do powstania liczącej się siły militarnej o charakterze katolicko-narodowym, mogącej na dodatek oddać się pod rozkazy nowego ośrodka polityki PROPOLSKIEJ, tj. powstałego w sierpniu 1917 r. Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu. Jego przyw&amp;oacute;dca, a zarazem przyw&amp;oacute;dca zorientowanej od początku wojny przeciwko Niemcom&amp;nbsp; Narodowej Demokracji, Roman Dmowski, rozesłał latem 1917 r. memoriał pt. &amp;bdquo;Problemy Centralnej i Wschodniej Europy&amp;rdquo;, w kt&amp;oacute;rym uzasadniał rządom ententy postulat odbudowy Polski mocarstwowej, z dostępem do morza pomiędzy ujściami Wisły i Niemna. W przekonaniu żywioł&amp;oacute;w katolicko-narodowych armia polska na Wschodzie służyć miała temu drugiemu rozwiązaniu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tymczasem, po październikowym przewrocie Trockiego, a zwłaszcza po nawiązaniu przez bolszewik&amp;oacute;w pokojowych rozm&amp;oacute;w z Niemcami, polskie wysiłki militarne stały się dla jednych i drugich zbyteczne. Po niemieckiej stronie Piłsudski był już (od 22 lipca) wraz z częścią swych Legion&amp;oacute;w odosobniony, a rozbudowa siły militarnej w oparciu o Niemc&amp;oacute;w przestała być dla piłsudczyk&amp;oacute;w aktualna. Z drugiej zaś strony frontu, bolszewicy i wsp&amp;oacute;łdziałający z nimi działacze lewicowi bezskutecznie starali się zanarchizować i zniszczyć I Korpus Polski, liczący w listopadzie 1917 r. ok. 15 tys., a w grudniu ok. 22 tys. żołnierzy. Gdy stara armia rosyjska zaczęła się błyskawicznie rozpadać, odpowiedzią Polak&amp;oacute;w na rewolucyjny terror było tworzenie kolejnych Korpus&amp;oacute;w Polskich (II i III &amp;ndash; od 4 grudnia) i podjęcie lokalnych działań zbrojnych, przede wszystkim w obronie miejscowej ludności polskiej i polskiego stanu posiadania na Wschodzie. Zamiast maleć &amp;ndash; Polskie Siły Zbrojne w Rosji nieustannie rosły. Więdły natomiast i zanikały rosyjskie struktury piłsudczykowskiej lewicy niepodległościowej (POW).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2d4cc1a0cac96549136ef79890820f" border="0" title="Dowbor Nieuport 11 c1 francuski myśliwiec Ньюпор 11 с1 французский истребитель.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Nieuport 11 c1 &amp;ndash; francuski myśliwiec stał się pierwszą maszyną formującego się Polskiego Oddziału Awiacyjnego&lt;/strong&gt; przy I Korpusie Polskim w Mińsku. Pilotował go dow&amp;oacute;dca tej jednostki &lt;strong&gt;kapitan Zygmunt Studziński&lt;/strong&gt;. W grudniu 1917 roku, mimo niesprzyjającej pogody, samolot dokonał 150-kilometrowego przelotu z Mińska do Bobrujska. Po zdobyciu większej ilości samolot&amp;oacute;w powstała w Bobrujsku Polska Baza Lotnicza pod dow&amp;oacute;dztwem syna oficera gwardii carskiej, &lt;strong&gt;ppłk. pil. Piotra Abakanowicza&lt;/strong&gt; herbu Awdaniec, p&amp;oacute;źniejszego szefa sztabu Narodowych Sił Zbrojnych.&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Ньюпор 11 с1 &amp;ndash; французский истребитель стал первым самолетом формирующегося Польского Авиационного Отдела&lt;/strong&gt; при 1-м Польском корпусе в Минске. Самолет принадлежал командиру подразделения &lt;strong&gt;капитану Зигмунду Студзинскому&lt;/strong&gt;. В декабре 1917 года несмотря на очень плохие условия самолет совершил 150-км перелет Минск-Бобруйск. После того, как поляки дoбыли больше самолетов, основана былa в Бобруйске Польская авиабаза под командованием сына офицера Царскoй гвардии, &lt;strong&gt;подполковника пил. Петра Абакановичa&lt;/strong&gt; (герб Aвдaнeц), во время Второй мировой начальника штаба Национальных вооруженных сил (пол. NSZ).&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Taki rozw&amp;oacute;j sytuacji zmusił świeżo zreorganizowaną centralę POW (czyli tzw. Konwent) do zmiany polityki wobec formacji polskich w Rosji. W grudniu 1917 roku szefem Komendy Gł&amp;oacute;wnej POW został Edward Rydz ps. Śmigły (&amp;bdquo;Wielka Loża Narodowa&amp;rdquo;), członek wspomnianego Konwentu, w skład kt&amp;oacute;rego wchodzili r&amp;oacute;wnież między innymi: Bogusław Miedziński (PPS-FR, loża &amp;bdquo;Łukasiński&amp;rdquo;), Medard Downarowicz (PPS-FR, loża &amp;bdquo;Machnicki&amp;rdquo;), Juliusz Poniatowski (PSL-Wyzwolenie) i Andrzej Strug vel Tadeusz Gałecki (PPS-FR, loża &amp;bdquo;GO&amp;rdquo; i &amp;bdquo;Wielka Loża Narodowa&amp;rdquo;, mason 33 stopnia). Podwładnymi Rydza-Śmigłego w Komendzie Gł&amp;oacute;wnej POW byli między innymi: Wacław Stachiewicz (szef sztabu KG POW, loża &amp;bdquo;Tomasz Zan&amp;rdquo;) oraz Bolesław Wieniawa-Długoszowski (od 1918 r.&amp;nbsp; członek komendy POW na Rosję, loża &amp;bdquo;Łukasiński&amp;rdquo;). Tak dobrane kierownictwo krajowe POW postanowiło wkr&amp;oacute;tce poprzeć rozbudowę formacji polskich na Wschodzie, stworzyć pozory wsp&amp;oacute;łpracy z Naczpolem i organizacjami jednoczącymi Polak&amp;oacute;w w Rosji, a de facto &amp;ndash; przejąć kontrolę nad tamtejszymi strukturami politycznymi i militarnymi w celu wykorzystania ich dla realizacji własnych plan&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ograniczając relację do dziej&amp;oacute;w I Korpusu, należy tutaj wspomnieć, że pod koniec 1917 roku uaktywniła się w nim pewna grupa oficer&amp;oacute;w (&amp;bdquo;Związek Broni&amp;rdquo;), do kt&amp;oacute;rej przynależeli m.in.: rotmistrz Ignacy Matuszewski &amp;ndash; gorliwy przeciwnik tworzenia armii polskiej na czerwcowym Zjeździe Wojskowych-Polak&amp;oacute;w (p&amp;oacute;źniejszy szef wywiadu Wojska Polskiego, minister skarbu II RP i członek tzw. sanacyjnej grupy pułkownik&amp;oacute;w); porucznik Henryk Bagiński (pierwszy komendant Polskich Drużyn Strzeleckich, p&amp;oacute;źniejszy pułkownik dyplomowany Wojska Polskiego, pierwszy szef sztabu Komendy Gł&amp;oacute;wnej ZWZ-AK), a także, starszy od nich o 10 lat, dr Stefan Hubicki (członek PPS-Proletariat i POW, p&amp;oacute;źniejszy generał Wojska Polskiego i komendant Oficerskiej Szkoły Sanitarnej, trzykrotny minister pracy i opieki społecznej, mason 33 stopnia). Grupa ta zajęła się szykowaniem gruntu dla nowej &amp;bdquo;polityki wschodniej&amp;rdquo; lewicy niepodległościowej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Już bowiem w lutym 1918 roku Konwent wysłał do akcji ekipę nowych emisariuszy, kt&amp;oacute;rzy otrzymali zadanie &amp;bdquo;opanowania formacji organizowanych dotychczas w Rosji&amp;rdquo; i &amp;bdquo;przekształcenia (ich) w siłę zbrojną obozu piłsudczyk&amp;oacute;w&amp;rdquo; (Wrzosek). W akcji tej czołową rolę odgrywali: Przemysław Barthel de Weydenthal, Tadeusz Hoł&amp;oacute;wko, Bogusław Miedziński (nowy komendant POW na Rosję), Leopold Lis-Kula i Tadeusz Schaetzel. Po om&amp;oacute;wieniu zastanej sytuacji na naradzie w Kijowie (15 marca), Barthel de Weydenthal pojechał opanowywać korpusy na południu Rosji, a słynny Lis-Kula udał się do Bobrujska, gdzie nawiązał kontakt z grupą rotmistrza Matuszewskiego. Skutki tego ujawniły się już niebawem.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nieco wcześniej, bo w styczniu 1918 roku, bolszewicy podjęli pr&amp;oacute;bę rozbrojenia I Korpusu, liczącego już prawie 29 tys. oficer&amp;oacute;w i żołnierzy. W odpowiedzi na to gen. Dowbor-Muśnicki wypowiedział Sowietom otwartą wojnę, poprzedzoną zresztą stosownym ultimatum. W trakcie kilkutygodniowych walk siły polskie stopniały do kilku tysięcy ludzi i w praktyce Korpus ocalał dzięki generalnej ofensywie państw centralnych na froncie wschodnim (19 luty) oraz dzięki podpisaniu porozumienia z dow&amp;oacute;dztwem niemieckim (26 luty), gwarantującego oddziałom polskim formalną neutralność na obszarze sześciu powiat&amp;oacute;w w rejonie Mohylew-Słuck-Żłobin. Mimo rozciągnięcia nad Korpusem ścisłej kontroli niemieckiej, porozumienie ze sztabem Ober-Ostu było jedynym rozsądnym wyjściem z zaistniałej sytuacji, zaś opozycyjna grupa Matuszewskiego mogła przeciwstawić temu posunięciu jedynie utopijny i kompromitujący jej członk&amp;oacute;w pomysł przedarcia się przez szyki niemieckie i wzniecenia na ziemiach polskich powstania zbrojnego. Na szczęście, żołnierze polscy pomysłu tego wcale nie poparli.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2d65c3c775224b76e718243c5058d1" border="0" title="Dowbor Gen. Sylwester Stankiewicz Ген. Сильвестр Львович Станкевич.jpg" alt=""&gt; &amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2db7243ae2800c6509553402765bbe" border="0" title="Dowbor Gen. Eugeniusz de Henning Michaelis Ген. Эугениуш де Хеннинг-Михаэлис Евгений Михелис-де- Генниг - Kopia.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Gen. Sylwester Stankiewicz&lt;/strong&gt;, ze szlachty wołyńskiej &amp;ndash; absolwent Kijowskiej Szkoły Junkr&amp;oacute;w, 10 stycznia 1918 roku gen. Szczerbaczew, na wniosek Komitetu Wykonawczego ZWP Frontu Rumuńskiego, wyznaczył go na stanowisko dow&amp;oacute;dcy II Korpusu Polskiego. &lt;strong&gt;Z prawej: gen. Eugeniusz de Henning Michaelis&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&amp;ndash; absolwent Warszawskiej Szkoły Junkr&amp;oacute;w,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;organizator i dow&amp;oacute;dca III Korpusu Polskiego, Naczelny Inspektor PSZ na Ukrainie.&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Генерал-лейтенант Сильвестр Львович Станкевич&lt;/strong&gt; &amp;ndash; происходил из дворян-однодворцев Волынской губернии, окончил Киевское пехотное юнкерское училище, 10 января 1918, ген. Щербачёв, по просьбе Исполнительного комитета ZWP Румынского фронта, назначил его командующим II Польского корпусa. &lt;strong&gt;Справа: генерал Эугениуш де Хеннинг-Михаэлис&lt;/strong&gt; (в русской армии известeн как Евгений Михелис-де-Генниг) &amp;ndash; выпускник Варшавской школы юнкеров, организатор и командир III Польского корпуса, главный инспектор Польских вооруженных сил в Украине.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Działania gen. Dowbor-Muśnickiego miały już zresztą zupełnie inną podstawę, bowiem politycy katolicko-narodowi w Rosji (p&amp;oacute;źniejszy prezes SN, Joachim Bartoszewicz, a także Stanisław Grabski i Jerzy Zdziechowski) doprowadzili w końcu stycznia 1918 r. do przekształcenia Naczpolu w Radę Naczelną Polskiej Siły Zbrojnej (z chorążym Raczkiewiczem jako prezesem). Występując w charakterze najwyższej polskiej władzy wojskowej na Wschodzie, Rada Naczelna PSZ mianowała gen. Dowbor-Muśnickiego naczelnym dow&amp;oacute;dcą Polskich Sił Zbrojnych w Rosji, kt&amp;oacute;remu podporządkował się także formalnie generał Eugeniusz de Henning Michaelis, rezydujący w Kijowie Naczelny Inspektor PSZ na Ukrainie (II i III Korpus), a zarazem członek wspomnianej Rady Naczelnej PSZ. Nominacja z dnia 4 lutego upoważniała zatem Dowbor-Muśnickiego do podjęcia działań w interesie już nie tylko I Korpusu, ale i całego Wojska Polskiego w Rosji. Mając na uwadze realną sytuację polityczno-militarną (faktyczna kapitulacja Rosji przed Niemcami), Naczelny W&amp;oacute;dz skierował do Warszawy mieszaną delegację Rady Naczelnej PSZ i dow&amp;oacute;dztwa I Korpusu, kt&amp;oacute;ra w dniu 4 marca 1918 roku przekazała władzę zwierzchnią nad Polskimi Siłami Zbrojnymi w Rosji członkom Rady Regencyjnej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Rada Regencyjna objęła to zwierzchnictwo, zatwierdziła porozumienie wojskowe z Niemcami, ustanowiła prezesa Raczkiewicza swym nieoficjalnym pełnomocnikiem w Rosji i nakazała skupienie się wszystkich polskich oddział&amp;oacute;w pod dow&amp;oacute;dztwem gen. Dowbor-Muśnickiego. Naczelny W&amp;oacute;dz i żołnierze wszystkich formacji I Korpusu złożyli w połowie marca uroczystą przysięgę na wierność Ojczyźnie oraz Radzie Regencyjnej &amp;bdquo;jako naczelnej władzy Państwa Polskiego&amp;rdquo;. Owo symboliczne, na razie, wskrzeszenie Rzeczypospolitej miało miejsce w chwili, gdy stara imperialna Rosja była już trupem szarpanym na strzępy przez bolszewik&amp;oacute;w, Ukraińc&amp;oacute;w i elementy białogwardyjskie, natomiast triumfujące Niemcy zwr&amp;oacute;ciły całą swoją potęgę na Zach&amp;oacute;d i szykowały się do zadania ostatecznego ciosu wojskom ententy (ofensywa 21 marca). Właśnie w&amp;oacute;wczas Polska jęła powstawać z grobu po przeszło wiekowej niewoli, budując wysiłkiem działaczy katolicko-narodowych, wysiłkiem prawicy niepodległościowej, zaczątek Wojska Polskiego (PSZ w Rosji), władzy cywilnej (RR) i reprezentację przyszłego państwa na forum międzynarodowym (KNP w Paryżu).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Towarzyszyło temu r&amp;oacute;wnież inne, nie mniej symboliczne wydarzenie. Oto bowiem, na wieść o bezprawnym przekazaniu przez Niemc&amp;oacute;w Chełmszczyzny i części Podlasia na rzecz proklamowanej 22 stycznia 1918 r. Ukraińskiej Republiki Ludowej, zbuntowała się II Brygada byłych Legion&amp;oacute;w, wojująca jeszcze dotąd po stronie państw centralnych. Żołnierze płk. J&amp;oacute;zefa Hallera (p&amp;oacute;źniejszego pierwszego polskiego dow&amp;oacute;dcy Armii Polskiej we Francji) rozbili 15 lutego 53. pułk piechoty austriackiej (a właściwie: chorwackiej) w starciu pod Rarańczą, po czym przekroczyli linię frontu i w kilkanaście dni p&amp;oacute;źniej połączyli się z II Korpusem PSZ generała Sylwestra Stankiewicza. Tym samym Legiony Piłsudskiego ostatecznie przestały istnieć, a ostatnia jego Brygada znalazła się pod nominalnym dow&amp;oacute;dztwem gen. Dowbor-Muśnickiego.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jednakże do faktycznego przejęcia przezeń dowodzenia nad całością sił polskich w Rosji dojść już nie mogło, a to wskutek zdecydowanego przeciwdziałania zar&amp;oacute;wno lewicy, jak i czynnik&amp;oacute;w decyzyjnych państw centralnych. Zbrojne manifestowanie niezależności i stworzenie przez Dowbor-Muśnickiego aktywnego ośrodka polskości, deklarującego podległość wyłącznie odradzającemu się Państwu Polskiemu oraz szkolącego oficer&amp;oacute;w i żołnierzy na &amp;bdquo;uświadomionych obywateli kraju&amp;rdquo;, mogących w każdej chwili przystąpić do decydującej walki o pełną Niepodległość swej Ojczyzny &amp;ndash; postrzegane było jako realne zagrożenie dla niemieckiej polityki wschodniej. Toteż w maju 1918 r. Niemcy &amp;ndash; będący, jak się zdawało, o włos od zwycięstwa na Zachodzie &amp;ndash; przystąpili do likwidacji Korpus&amp;oacute;w Polskich, rozrastających się mimo wszelkich przeciwności na Wschodzie. W dniu 21 maja dow&amp;oacute;dztwo niemieckie zażądało od Polak&amp;oacute;w natychmiastowej zgody na rozbrojenie i demobilizację I Korpusu i poparło swoje ultimatum groźbą całkowitego zniszczenia ponad 23-tysięcznej formacji polskiej. Generał Dowbor-Muśnicki, zważając na bezcelowość stawiania oporu i perspektywę przewiezienia wszystkich żołnierzy do kraju, gdzie wkr&amp;oacute;tce mogli się sprawie polskiej bardzo przydać &amp;ndash; ultimatum to przyjął.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Decyzja powyższa nie spodobała się grupie Matuszewskiego i Lisa-Kuli, kt&amp;oacute;rzy pod wodzą przybyłego specjalnie płk. Barthela de Weydenthala dokonali nocą z 21 na 22 maja przewrotu sztabowego w Bobrujsku, aresztowali gen. Dowbor-Muśnickiego i wydali oddziałom Korpusu rozkaz przystąpienia do samob&amp;oacute;jczej walki z Niemcami. Zamachowcy świetnie zdawali sobie sprawę, że popychają swoich rodak&amp;oacute;w na bezsensowną rzeź &amp;ndash; wszak stawianie oporu Niemcom 11 maja pod Kaniowem przez płk. Hallera skończyło się zdziesiątkowaniem i zagładą II Korpusu &amp;ndash; a ich rzeczywistym celem było głośne zamanifestowanie faktu podjęcia akcji antyniemieckiej przez lewicę niepodległościową, kt&amp;oacute;ra wiązała do niedawna swe widoki na przyszłość właśnie z państwami centralnymi i nie miała czym się wykazać wobec przyw&amp;oacute;dc&amp;oacute;w ententy. Ruchawka bobrujska stanowiła więc w istocie jeden z element&amp;oacute;w nowej &amp;bdquo;polityki wschodniej&amp;rdquo; żywioł&amp;oacute;w socjalistyczno-masońskich, a zarazem była fragmentem planu wyprzedzenia orientacji katolicko-narodowej w otwartym już wyścigu do objęcia władzy nad odradzającą się Polską.&lt;br&gt;&lt;br&gt;A jednak i tym razem konspiratorzy skompromitowali się doszczętnie, gdyż wojsko polskie zignorowało zupełnie ich rozkazy i pozostało wierne swemu prawowitemu dow&amp;oacute;dcy. Jeden z zamachowc&amp;oacute;w, porucznik Gielniewski, popełnił od razu samob&amp;oacute;jstwo, a inni (za wyjątkiem Melchiora Wańkowicza) po prostu uciekli: &amp;bdquo;Epilog tej całej awantury, czyli &amp;quot;zamachu&amp;quot; na mnie, był smutny &amp;ndash; pisał we wspomnieniach Dowbor-Muśnicki &amp;ndash;&amp;nbsp; ale i niemniej komiczny. Gł&amp;oacute;wni wykonawcy &amp;quot;zamachu&amp;quot;, jak Lis, Matuszewski, Bartha, Hubiccy i inni, sądząc, że życiem Gielniewskiego opłacili za inscenizowaną awanturę, uciekli, a część ich nawet tak się śpieszyła, że użyła do tego aż aeroplanu. Niemcy ich nie ścigali.&amp;rdquo; Generał zastanawiał się &amp;bdquo;na czym polegały przypuszczenia (zamachowc&amp;oacute;w), że wojsko usłucha rozkaz&amp;oacute;w obcych mu ludzi? Chyba tylko na prestige&amp;rsquo;u imienia komendanta Piłsudskiego. Ale w Korpusie nikt go nie znał i nawet mało kto o nim słyszał&amp;hellip;&amp;rdquo; (&amp;bdquo;Wspomnienia&amp;rdquo;, Wyd. Bellona, s. 199 i 200).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Po tym incydencie demobilizacja potoczyła się bez większych problem&amp;oacute;w, według ustalonego przez Niemc&amp;oacute;w harmonogramu. Ostatni transport Polak&amp;oacute;w odjechał z Bobrujska w pierwszej dekadzie lipca, a sam Naczelny W&amp;oacute;dz r&amp;oacute;wnież znalazł się w kraju i zamieszkał w Staszowie. Nie był to wszakże koniec jego aktywności &amp;ndash; wprawdzie w pierwszych dniach Niepodległości generał Dowbor-Muśnicki nie otrzymał od Piłsudskiego przydziału i został odsunięty od ośrodk&amp;oacute;w decyzyjnych, ale już w styczniu 1919 r. Wielkopolanie postawili go na stanowisku naczelnego dow&amp;oacute;dcy Polskich Sił Zbrojnych w byłym zaborze pruskim. Gen. Dowbor-Muśnicki nie tylko wyzwolił od Niemc&amp;oacute;w całą Wielkopolskę, ale także udzielił liczącej się pomocy bohaterskim obrońcom Lwowa. Jesienią 1920 r. zakończył służbę czynną i został przeniesiony w stan spoczynku w stopniu generała broni. Do końca życia mieszkał w Batorowie pod Poznaniem, gdzie zmarł w 1937 roku. Spoczął na cmentarzu parafialnym w pobliskim Lusowie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2d66bab693688d487e4f32248d7eea" border="0" title="Dowbor Twierdza Bobrujsk kopiec na cmentarzu polskich żołnierzy 1918 Бобруйская крепость, курган на кладбище польских солдат.jpg" width="595" height="389" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Twierdza Bobrujsk, kopiec na cmentarzu 2000 polskich żołnierzy usypany przed ewakuacją&amp;nbsp; rozbrojonego I Korpusu Polskiego nad Wisłę.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="font-size: 10pt; font-family: georgia,palatino; color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Czy ktoś o tym miejscu pamięta?&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Бобруйская крепость, курган на кладбище 2000 польских солдат&lt;/strong&gt;, который был наcыпан до эвакуации разоруженого I Польского корпуса в центральную Польшу. Кто-нибудь помнит об этом месте?&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;J&amp;oacute;zefowi Dowbor-Muśnickiemu z pewnością należy się miano pierwszego Wodza II Rzeczypospolitej, bowiem kierował on tworzeniem podstaw państwowości polskiej na ziemiach polskich na długo przed objęciem zwierzchnictwa nad wojskiem przez Rozwadowskiego i Piłsudskiego &amp;ndash; nominat&amp;oacute;w powołanej przez Niemc&amp;oacute;w Rady Regencyjnej, kt&amp;oacute;ra zresztą wyb&amp;oacute;r Dowbor-Muśnickiego na Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych także zaaprobowała. Inicjatywa polityczno-militarna firmowana przez Dowbor-Muśnickiego miała autentycznie polski charakter i zmierzała w kierunku zmobilizowania wielkiej, patriotycznej, niezależnej od obcych dyrektyw siły, kt&amp;oacute;ra z powodzeniem mogła stać się gł&amp;oacute;wnym narzędziem walki ze słabnącymi zaborcami i rozmaitymi innymi przeciwnikami Polski mocarstwowej i zarazem katolickiej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;I nie było winą Generała, że inicjatywa ta napotkała od samego początku na tak wielkie, ograniczające ją niesłychanie trudności, że wielusettysięczne rzesze żołnierzy polskich nie zostały jednak zorganizowane pod polską komendą i nie przejęły w swe ręce tych ogromnych zasob&amp;oacute;w broni i porzuconego sprzętu, jakie pozostawiła po sobie rozpadająca się armia rosyjska, i że w efekcie zmarnowana została znakomita sposobność podyktowania warunk&amp;oacute;w naszej Niepodległości przez zorganizowaną zawczasu Siłę Zbrojną polskiego narodu. Zaważyły tu r&amp;oacute;żne okoliczności, także te niezależne od Polak&amp;oacute;w, ale istotna odpowiedzialność za zniweczenie pr&amp;oacute;by odbudowy Polski w oparciu o gotowe struktury militarne na Wschodzie &amp;ndash; spada właśnie na lewicę rewolucyjną i niepodległościową. Kto wie, może to za sprawą intryg Polak&amp;oacute;w-mason&amp;oacute;w i Polak&amp;oacute;w-komisarzy musiała Polska broczyć krwią jeszcze przez dwa długie lata po zakończeniu wielkiej wojny?&lt;br&gt;&lt;br&gt;Chociaż historia dziwnie zwleka z ostatecznym sprawiedliwym osądem tamtych brzemiennych w skutki wydarzeń, chociaż każe nam się wciąż widzieć jedynego Wskrzesiciela-Wodza Ojczyzny w Piłsudskim &amp;ndash; to jednak dla nas, Polak&amp;oacute;w, pierwszym budowniczym zbrojnej Niepodległości był i jest nie kto inny, tylko generał Dowbor-Muśnicki i jego sławni żołnierze. Zostaną oni na zawsze w pamięci potomnych i pozostanie też z nami ich symbol: Orzeł polski przytwierdzony do Krzyża.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2d9bf28ff1178a4b8de6ebf6847f26" border="0" title="Polska Orzeł Biały 1918 Польша Белый Орел.jpg" width="159" height="192" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2d9d82bef67bf32ae07eaa0cbe94b9" border="0" title="Dowbor Gen. J&amp;oacute;zef Dowbor-Muśnicki przed 1920 r. Ген. Иосиф Романович Довбор-Мусницкий.jpg" width="154" height="188" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Pieśń armii generała Dowbor-Muśnickiego&lt;/strong&gt; (1917)&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #993300"&gt;Niesiemy wolność na bagnetach!&lt;br&gt;Niech żyje cały polski lud!&lt;br&gt;Kto chce, niech trawi czas w Sowietach,&lt;br&gt;My wierzym w święty Polski cud!&lt;br&gt;&lt;br&gt;W tysiącu bitew za ich sprawę&lt;br&gt;Leliśmy pr&amp;oacute;żno polską krew.&lt;br&gt;&amp;bdquo;Za Poznań, Krak&amp;oacute;w i Warszawę&amp;rdquo;,&lt;br&gt;To nasz jedyny dzisiaj śpiew!&lt;br&gt;&lt;br&gt;Od źr&amp;oacute;deł Niemna po szlak morza,&lt;br&gt;Po Odry brzegi, szczyty Tatr&lt;br&gt;I hen, po stepy Zaporoża,&lt;br&gt;Niech wieść na skrzydłach niesie wiatr!&lt;br&gt;&lt;br&gt;Do braci naszych, co w Alp śniegu,&lt;br&gt;Na polach Francji obcą straż&lt;br&gt;W niewolnym pełnią dziś szeregu,&lt;br&gt;Leć z wieścią, szczęsny Orle nasz.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nieś ty im, Orle, pieśń żołnierza,&lt;br&gt;Zwątpienie z piersi wyżeń, zduś.&lt;br&gt;O zmartwychwstaniu m&amp;oacute;w Przymierza,&lt;br&gt;Głoś: żyje Polska, Litwa, Ruś!&lt;br&gt;&lt;br&gt;I tam za sine oceany,&lt;br&gt;Gdzie Waszyngtona wdzięczny kraj &amp;ndash;&lt;br&gt;Rodakom zanieś z serc wyrwany&lt;br&gt;Okrzyk: &amp;bdquo;Szczęść Boże! Boże daj!&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Hej, generale, skiń żelazem!&lt;br&gt;Armaty lśnią, bagnety skrzą.&lt;br&gt;Pod częstochowskim my obrazem,&lt;br&gt;Rotę przysięgi skropim łzą!&lt;br&gt;&lt;br&gt;Niesiemy wolność na bagnetach!&lt;br&gt;Niech żyje cały polski lud!&lt;br&gt;Kto chce, niech trawi czas w Sowietach,&lt;br&gt;My wierzym w święty Polski cud!&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;* * *&lt;br&gt;&lt;br&gt;[1] - Nazwiska mason&amp;oacute;w za: L. Hass, Masoneria polska XX wieku, Warszawa 1996. Występuje częstokroć zjawisko p&amp;oacute;źniejszego datowania przynależności do loży, np. Babiański przynależał do &amp;bdquo;loży Więckowskiego&amp;rdquo; (&amp;bdquo;zał. w 2 poł. 1918 bądź w początkach 1919&amp;rdquo;) w latach 1919-1920, co kazałoby mniemać, że w Sztokholmie (maj 1917) nie występował jeszcze jako mason. Tymczasem:&lt;br&gt;a/ w nocie biograficznej Babiańskiego jest informacja: &amp;bdquo;1915-17 czł. Zrz.(eszenia) Niep.(odległościowego)&amp;rdquo;, a na str. 47 czytamy: &amp;bdquo;A. Więckowski i przynajmniej niekt&amp;oacute;rzy członkowie piotrogrodzkiej loży  &gt;Biały Orzeł&lt;  , jak H. Gliwic, utworzyli w 1915 r. wesp&amp;oacute;ł z kilku innymi polskimi działaczami niepodległościowymi w Rosji tajne Zrzeszenie Niepodległościowe. Wsp&amp;oacute;łpracowało ściśle ze specjalnie w tym celu powołanym do życia z inicjatywy Wielkiego Wschodu Lud&amp;oacute;w Rosji, r&amp;oacute;wnież tajnym, K&amp;oacute;łkiem Przyjaci&amp;oacute;ł Niepodległości Polski.&amp;rdquo;&lt;br&gt;b/ podawane przez Hassa daty przystąpienia do masonerii niekoniecznie muszą być ścisłe, o czym świadczy jego uwaga na str. 41: &amp;bdquo;Ludzie ci przeważnie od lat już znali się ze sobą i w r&amp;oacute;żnych konfiguracjach personalnych wsp&amp;oacute;łdziałali w rozmaitych akcjach i stowarzyszeniach legalnych, p&amp;oacute;łlegalnych bądź nielegalnych.&amp;rdquo;, a także informacja ze str. 53, że Więckowski założył w wyzwolonej Warszawie swą lożę z pomocą &amp;bdquo;swoich bliskich znajomych, jak carski generał w stanie spoczynku, prawnik Aleksander Babiański&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zob. takż&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;e&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;/См. также:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;J&amp;oacute;zef Dowbor-Muśnicki, Wspomnienia&lt;/strong&gt;, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2003, 2008. (&amp;bdquo;Ekipa rządowa związana z marszałkiem Piłsudskim starała się zdezawuować dokonania generała. On sam złożył dymisję i usunął się do swojego majątku. Pod koniec życia postanowił jednak przedstawić sw&amp;oacute;j ogląd minionego czasu.&amp;rdquo; - od Wydawcy). &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;Иосиф Романович Довбор-Мусницкий, Воспоминания:&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br&gt;http://books.google.pl/books?id=ipSI5JqpZW0C&amp;amp;printsec=frontcover&amp;amp;hl=pl&amp;amp;source=gbs_ge_summary_r&amp;amp;cad=0#v=onepage&amp;amp;q&amp;amp;f=false&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Fotogaleria: Korpusy Polskie w Rosji&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;. Фотогалерея: Польскиe корпусы в России:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; http://dzieje.pl/galeria/11-listopada-1918-zdjecia-cz-10&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Od październikowego orędzia do 11 listopada &amp;ndash; budowa zręb&amp;oacute;w Niepodległej przez Radę Regencyjną i polskie najwyższe władze wojskowe jesienią 1918 r.&lt;/strong&gt; &amp;ndash; Wykład dra Mariusza Patelskiego, autora najlepszej biografii drugiego Naczelnego Wodza, zatytułowanej &amp;quot;Generał broni Tadeusz Jordan Rozwadowski żołnierz i dyplomata&amp;quot;. &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;Восстановлениe Независимой Речи Посполитой Регентским советoм и польскими высшими военными властями осенью 1918 года.&lt;/strong&gt; &amp;ndash; Лекция доктора Мариуша Пaтeльскoгo:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br&gt;http://opole.kik.opoka.org.pl/rocznica_niepodleglosci.htm&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>i korpus polski</category><category>11 listopada</category><category>bobrujsk</category><category>польское войско</category><category>i полcкий корпус</category><category>речь посполита</category><category>иосиф довбор-мусницкий</category><category>józef dowbor-muśnicki</category><category>11 ноября</category><category>polska</category><category>польшa</category><category>niepodległość</category><category>wojsko polskie</category><category>rzeczpospolita</category><category>бобруйск</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/130174611.html</guid><pubDate>Thu, 20 Oct 2011 18:45:11 GMT</pubDate><title>Obronić zachodnie granice - Защитить западные границы</title><link>http://polski.blog.ru/130174611.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Żołnierze polscy idący ramię w ramię z Armią Czerwoną na Berlin realizowali pragnienie wszystkich Polak&amp;oacute;w, by zakończyć II wojnę światową zwycięstwem nad naszym odwiecznym wrogiem &amp;ndash; Niemcami i zabezpieczyć narodowi polskiemu taką granicę i takie warunki pokoju, kt&amp;oacute;re nie pozwoliłyby już nigdy żywiołowi germańskiemu zapanować nad słowiańską i katolicką Polską.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2ad8adc6556477794af97224d38284" border="0" title="Wbijanie słup&amp;oacute;w granicznych na Odrze 1945 Вбивaние пограничных столбoв на реке Одрe.jpg" width="556" height="402" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Nasz cel: obronić zachodnie granice. Foto: Wbijanie słup&amp;oacute;w granicznych na Odrze&lt;/strong&gt; - 27 lutego 1945 roku żołnierze 6 Samodzielnego Batalionu Mostowo Pontonowego 1 Armii Wojska Polskiego jako pierwsi ustawili drewniany słup z tabliczką z orzełkiem i napisem &amp;bdquo;Polska&amp;rdquo; w Czelinie (niem. Zellin) koło Mieszkowic, powiat gryfiński, woj. zachodniopomorskie. Tym samym oznaczyli nową granicę Polski z Niemcami.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Наша цель: защитить западные границы. Фото: Вбивaние пограничных столбoв на реке Одрe&lt;/strong&gt; - 27 февраля 1945 года, солдаты 6-го отдельного понтонно-мостового батальона 1-й армии Войска Польского были первыми, которые поставили деревянный столб сo знаком орла и надписью &amp;quot;Польша&amp;quot; в Челине (немецкий Zellin), район городa Мешковице, Грыфинский повят, Западно-Поморское воеводство. Таким образом они отметили новую границу между Польшeй и Германиeй.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;I.&lt;br&gt;W najnowszym swym artykule pt. &amp;bdquo;Pamięć o żołnierzach ze wschodu&amp;rdquo;[1] Adam Śmiech pisze: &amp;bdquo;13.10.11 r. minęła 68 rocznica zakończenia bitwy pod Lenino. 1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki pod dow&amp;oacute;dztwem gen. Zygmunta Berlinga, stoczyła w istocie przegrany, krwawy b&amp;oacute;j z Niemcami, dysponując nieprzygotowanym do walki, na takim froncie jakim był front wschodni w 1943 r., żołnierzem. Dywizja została zmasakrowana, a polska krew obficie zrosiła pole bitwy. Zginęło 510 żołnierzy, 776 dostało się do niewoli lub zostało uznanych za zaginionych, a 1776 zostało rannych. Stanowiło to 25% stanu dywizji. A jednak nie znalazłem, ani wczoraj, ani 12 października (rozpoczęcie bitwy i dawne, PRL-owskie święto żołnierza polskiego) żadnych informacji o upamiętnieniu Polak&amp;oacute;w poległych i walczących pod Lenino.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dziś o tym się nie m&amp;oacute;wi. Nie tylko o Lenino, ale i o przycz&amp;oacute;łku magnuszewskim, o straszliwych walkach w powstaniu warszawskim, o zbrodni w Podgajach, o Wale Pomorskim, o wielkiej bitwie o Kołobrzeg, o zdobyciu Gdańska, o forsowaniu Odry, o Budziszynie, wreszcie o Berlinie i polskiej fladze nad Tiergarten.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dlaczego tak się dzieje? Ot&amp;oacute;ż, &lt;strong&gt;mamy do czynienia z ohydną zemstą polityczną na niczemu nie winnych żołnierzach 1 i 2 Armii WP idących ze wschodu.&lt;/strong&gt; (&amp;hellip;) A przecież byli to, zwłaszcza do czasu wejścia wojska na teren tzw. Polski lubelskiej, w przeważającej większości Kresowiacy i Sybiracy, często będący jednymi jak i drugimi jednocześnie. Ludzie ci nie zdążyli do armii Andersa nie z własnej winy. (&amp;hellip;) Walczyli dzielnie, tysiące spośr&amp;oacute;d nich oddało życie za Polskę, nie za komunizm, czy partię. (&amp;hellip;) W spos&amp;oacute;b karygodny zaprzestano m&amp;oacute;wić o tym polskim wkładzie w pokonanie hitlerowskich Niemiec, o ciężkich walkach toczonych przez polskich żołnierzy na dawnych piastowskich i słowiańskich ziemiach, kt&amp;oacute;re w dużej części przypadły powojennej Polsce. Ten aspekt jest dzisiaj przedstawiany jako wstydliwy relikt minionej epoki. Zupełnie niesłusznie.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2a3654db035355cfafe93da709569c" border="0" title="Most na Odrze, marzec 1945 Мост на реке Одре, март 1945 - Kopia.jpeg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Most na Odrze, marzec 1945. Мост на реке Одре, март 1945.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;II.&lt;br&gt;To kolejny, po &amp;bdquo;Apoteozie zbrodni&amp;rdquo;, trafiający w sedno tekst redaktora Śmiecha. Zgadzając się z zaprezentowaną przez niego oceną Wojska Polskiego idącego do Polski ze wschodu, podkreślić musimy dwie rzeczy. Najpierw tą, że &lt;strong&gt;po stronie nie-polskiej&lt;/strong&gt; widać nie od dzisiaj znaczny wysiłek propagandowy idący w kierunku zdezawuowania wysiłku zbrojnego Polak&amp;oacute;w na szlaku walk od Lenino do samego Berlina i w kierunku ukazania jego rzekomej daremności, jeżeli już nie bezsensu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Przykładem tego mogą być ubiegłoroczne kontrowersyjne publikacje na łamach polskojęzycznego pisma &amp;bdquo;Focus Historia&amp;rdquo;, wydawanego w Warszawie przez niezbyt swojsko nazywające się wydawnictwo &amp;bdquo;Gruner+Jahr Polska Sp. z o.o. &amp;amp; Co.&amp;rdquo;, kt&amp;oacute;rego czasopisma czyta podobno aż &amp;bdquo;11 milion&amp;oacute;w Polak&amp;oacute;w&amp;rdquo;. W artykułach: &amp;bdquo;Orzeł nad Berlinem&amp;rdquo;[2] i &amp;bdquo;Flaga jak bomba&amp;rdquo;[3] zawarta została propagandowa sugestia, jakoby żołnierze Wojska Polskiego uczestniczący w szturmie Berlina traktowani byli nie jak wojenni sojusznicy, lecz gorzej niż zwykłe &amp;bdquo;mięso armatnie&amp;rdquo;. Dowodem na to miało być &amp;ndash; według &amp;bdquo;Focusa&amp;rdquo; &amp;ndash; uniemożliwianie nam wieszania flag biało-czerwonych w zdobytym Berlinie, zdzieranie ich przez żołnierzy sowieckich po wymianie ognia z Polakami, a nawet rozstrzeliwanie zatrzymanych w tych starciach żołnierzy polskich.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Na czym oparte zostały te oskarżenia, kt&amp;oacute;re wywołały w internecie prawdziwą falę antyrosyjskich komentarzy i posądzeń o celowe pomniejszanie polskiego wkładu w zwycięstwo? &amp;ndash; Na dw&amp;oacute;ch relacjach pochodzących, niestety, &amp;bdquo;z trzeciej ręki&amp;rdquo; (&amp;bdquo;Flaga jak bomba&amp;rdquo;):&lt;br&gt;1. &amp;bdquo;Mariusz Skotnicki, kustosz Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, tak m&amp;oacute;wi o incydencie w Reichstagu: &amp;bdquo;Wspominał kiedyś o tym w telewizji prof. Paweł Wieczorkiewicz. Krąży taka informacja, ale nie jestem w stanie jej potwierdzić. Traktuję to raczej w kategoriach takiej p&amp;oacute;łlegendy. Ale może coś w tym wszystkim było?&amp;rdquo;... Prof. Wieczorkiewicz zmarł w 2009 r. Swoich źr&amp;oacute;deł więc już nie ujawni.&amp;rdquo;&lt;br&gt;2. &amp;bdquo;Na forum portalu Odkrywca.pl znajduję wypowiedź krewnego pewnego weterana z 1. Dywizji Piechoty, kt&amp;oacute;ry był ponoć świadkiem tego, co się stało w Berlinie. Z jego opowieści wynika, że po tym, jak Polacy dostali się na dach Reichstagu, część z nich została zaatakowana przez nadbiegających Rosjan. Wywiązała się kr&amp;oacute;tka i zażarta strzelanina, ale czerwonoarmist&amp;oacute;w było więcej. Polak&amp;oacute;w, biorących udział w walce, zatrzymano i rozbrojono. Ci, kt&amp;oacute;rzy się tylko przypatrywali zajściu, zostali odesłani na tyły z dodatkową porcją jedzenia oraz w&amp;oacute;dki. Musieli jednak przysiąc pod groźbą śmierci, że zachowają skandaliczne i tragiczne wydarzenie w sekrecie. Co stało się z innymi zatrzymanymi? Podobno zostali rozstrzelani. A przynajmniej strzały słyszeli zobowiązani do milczenia świadkowie, odchodzący z okolicy Reichstagu pod uzbrojoną eskortą...&lt;br&gt;Żołnierzem, kt&amp;oacute;ry miał to opowiedzieć, był śp. Mieczysław Kossakowski ze Złotorii pod Tykocinem. Zwiadowca 1DP, kt&amp;oacute;ry przeszedł szlak od Lenino do Berlina. Słuchaczem &amp;ndash; jego krewny Wojciech Fabin, funkcjonariusz policji i pasjonat historii z Łomży. &amp;bdquo;Jeszcze raz potwierdzam w całości to, co napisałem&amp;rdquo; &amp;ndash; m&amp;oacute;wi &amp;bdquo;Focusowi Historia&amp;rdquo; Fabin. (&amp;hellip;) Wciąż mamy więc jednego człowieka i jedną opowieść (bardzo dramatyczną), przekazaną kolejnemu pokoleniu. Żadnych więcej dowod&amp;oacute;w i relacji...&amp;rdquo; &amp;ndash; przyznaje autor rewelacji &amp;bdquo;Focusa&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Rosjanie odpowiedzieli na to w licznych publikacjach zdziwieniem, oburzeniem i jednoznaczną sugestią, że Polacy nie byliby zdolni do wymyślenia tak zuchwałej w swej kłamliwości antyrosyjskiej akcji propagandowej. W komentarzu &amp;bdquo;Jak &lt;em&gt;rozstrzeliwali&lt;/em&gt; Polak&amp;oacute;w za flagę nad Reichstagiem&amp;rdquo;[4] Maksym Kupinow pisał ironicznie, lecz słusznie: &amp;bdquo;Jest rzeczą jasną, że atmosfera masowej histerii związanej z katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem stworzyła nową wersję znanego &amp;quot;Katynia&amp;quot;. Tym razem wydarzył się on w&amp;hellip; Berlinie w 1945 roku. Rozumie się samo przez się, że flagę nad Reichstagiem wciągnęli nie żołnierze sowieccy, lecz polscy. Za co, oczywiście, ich skrzywdzono. (&amp;hellip;) Przychodzi od razu na myśl anegdota z czas&amp;oacute;w sowieckich: &amp;bdquo;Wojsko Polskie Berlin brało, a sowieckie pomagało.&amp;rdquo; (&amp;hellip;) Polak&amp;oacute;w można za wiele rzeczy obwiniać, podarkiem dla ludzkości trudno ich nazywać, ale taka propagandowa podłość (&amp;hellip;) nie może pochodzić z ich narodowego repertuaru.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2a661e6a3d341e240ba46b57fc5733" border="0" title="Walki o Reichstag 30.04-02.05.1945 Бои за Рейхстаг - Kopia.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Plan szturmu Reichstagu 30.04-02.05.1945. Карта штурма Рейхстага 30.04-02.05.1945.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Wikipedia.pl/ru: &amp;bdquo;Polacy wkroczyli do walki o Berlin 30 kwietnia rano i od razu weszli do boju o centralny, najsilniej umocniony rejon obrony, m.in. w zachodniej części Tiergarten, skąd przebijali się do Reichstagu, walcząc r&amp;oacute;wnież w rejonie Politechniki i przy Bramie Brandenburskiej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Pierwszy atak w kierunku Reichstagu, rozpoczął się 30 kwietnia o godz. 11:30, następny wyruszył p&amp;oacute;łtorej godziny p&amp;oacute;źniej. Obydwa ataki załamały się pod ogniem niemieckiej obrony wspieranej przez ZOO Flakt&amp;uuml;rm. O godz. 14:25 dowodzący 150. DP generał-major W. M. Szatiłow zameldował, że widział czerwoną flagę nad schodami Reichstagu, ale kiedy wkr&amp;oacute;tce dotarł do niego tłum korespondent&amp;oacute;w wojennych, okazało się, że wojska radzieckie tkwią wciąż w połowie K&amp;ouml;nigsplatz.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Podrażniona duma radzieckiego generała doprowadziła do wydania przez niego rozkazu zawieszenia na gmachu Reichstagu czerwonej flagi za wszelką cenę. Atak ponowiony o godz. 18:00, wsparty przez czołgi i artylerię, doprowadził do wdarcia się żołnierzy Armii Czerwonej na schody niemieckiego parlamentu. O godz. 21:45 pododdziały 150. DP oraz 171. DP dowodzonej przez płk A. I. Niegodę zajęły pierwsze piętro budynku Reichstagu. O godz. 22:50 zawisła na nim flaga z sierpem i młotem. Wczesnym rankiem 1 maja nad Reichstagiem został podniesiony szturmowy sztandar 150. DP, jednakże b&amp;oacute;j о Reichstag przedłużył się jeszcze о cały dzień i dopiero w nocy 2 maja załoga Reichstagu skapitulowała.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W dniu 2 maja 1945 roku ok. godz. 6 rano, podczas rajdu przez park Tiergarten dokonanego przez 2. batalion, część 1. batalionu 3. pułku piechoty i batalion czołg&amp;oacute;w 66. Brygady Pancernej, żołnierze 7. baterii 3. dywizjonu 1. pułku artylerii lekkiej z 1. Dywizji Kościuszkowskiej, zatknęli na środku trzeciej kondygnacji Siegess&amp;auml;ule (pruskiej kolumnie zwycięstwa) w parku Tiergarten biało-czerwony sztandar. Drugą flagę na balustradzie drugiej kondygnacji, na polecenie por. Piotra Potapskiego, powiesili żołnierze z 8. baterii 3. dywizjonu. Trzecią flagę powiesiło pięciu polskich żołnierzy z 1. Dywizji Piechoty (byli to ppor. Mikołaj Troicki, plut. Kazimierz Otap, kpr. Antoni Jabłoński oraz kanonierzy Aleksander Karpowicz i Eugeniusz Mierzejewski). Po kapitulacji, na Kolumnie Zwycięstwa i na Bramie Brandenburskiej zawisły biało-czerwone flagi. Tuż obok czerwone sztandary wieszali żołnierze radzieccy. Hitlerowskie Niemcy były pokonane.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2a16885e624f17537aa8131bde6270" border="0" title="Berlin flagi na Bramie Brandenburskiej, maj 1945 Берлин флаги на Бранденбургских воротaх, май 1945.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Berlin, flagi na Bramie Brandenburskiej, maj 1945.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;Stojąca na g&amp;oacute;rze kwadryga powożona przez uskrzydloną boginię Nike została podczas bitwy o Berlin kilkakrotnie ostrzelana przez Niemc&amp;oacute;w, chcących strącić zawieszoną na niej czerwoną flagę, wskutek czego uległa zniszczeniu, a jedyną częścią jaka pozostała w całości była głowa jednego z koni. Podobnie działo się z flagami sowieckimi&amp;nbsp; wywieszanymi przez Rosjan przed kapitulacją Berlina na budynku Reichstagu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Берлин, флаги на Бранденбургских воротaх, май 1945.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Во время штурма Берлина стоящaя наверху квадригa крылатой богини Ники была полностью разрушена, когда немцы пытались уничтожить висящий на ней красный флаг Победы. То же самое относится к советским флагам, которые перед капитуляцией Берлина русские вешали на здании Рейхстага.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;III.&lt;br&gt;Natomiast &lt;strong&gt;po stronie polskiej&lt;/strong&gt; istnieje ciągle wyraźna bariera psychologiczna: &amp;bdquo;berlingowcy&amp;rdquo; to ci, kt&amp;oacute;rzy służyli Stalinowi, pomagali mu zniewalać nasz kraj, instalować komunistyczne rządy, odbierać przedwrześniowym elitom polityczne i gospodarcze znaczenie, zastępować je żydowskimi &amp;bdquo;intelektualistami&amp;rdquo; w rodzaju Szymborskiej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jest w tym pewna racja, albowiem, istotnie, rządy komunistyczne nie były rządami suwerennymi i &amp;ndash; przynajmniej od upadku Gomułki do 1956 roku &amp;ndash; rządami polskimi, a porozumienie ze Stalinem, kt&amp;oacute;ry wiosną i latem 1939 r. sprowokował Hitlera do rzucenia się &amp;bdquo;z motyką na słońce&amp;rdquo; i eksterminował polskich oficer&amp;oacute;w &amp;ndash; było chyba niemożliwe.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jednakże rację ma i red. Śmiech m&amp;oacute;wiąc, że nie ma tego złego, kt&amp;oacute;re by na dobre nie wyszło. Powr&amp;oacute;t nad Odrę i Nysę Łużycką i nad całe nasze dzisiejsze wybrzeże Bałtyku &amp;ndash; warty był z całą pewnością ofiar żołnierzy komunistycznego Wojska Polskiego, Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie i niezliczonych ofiar lat niemiecko-sowieckiej okupacji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Żołnierze polscy idący ramię w ramię z Armią Czerwoną na Berlin realizowali w istocie &amp;ndash; niezależnie od politycznych cel&amp;oacute;w Wschodu i Zachodu &amp;ndash; pragnienie wszystkich Polak&amp;oacute;w, a zwłaszcza bohater&amp;oacute;w Lenino, Monte Cassino i Warszawy, by zakończyć II wojnę światową zwycięstwem nad naszym odwiecznym wrogiem &amp;ndash; Niemcami i zabezpieczyć narodowi polskiemu taką granicę i takie warunki pokoju, kt&amp;oacute;re nie pozwoliłyby już nigdy żywiołowi germańskiemu zapanować nad słowiańską i katolicką Polską.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Szanujmy ten wysiłek i tą krew przelaną naszych przodk&amp;oacute;w na drodze do Berlina. Komunizm już przeminął i &amp;ndash; da B&amp;oacute;g &amp;ndash; przeminą też dzisiejsze zależności. A granicę na Odrze i Nysie wciąż mamy i musimy ją dzisiaj już &amp;bdquo;tylko&amp;rdquo; obronić.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2a622724e451b8a0d206a1c58e2209" border="0" title="Berlin 1945 Wojsko Polskie przy Bramie Brandenburskiej maj 1945.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Żołnierze polscy przy Bramie Brandenburskiej. Berlin, maj 1945 roku.&lt;br&gt;Польские воины у Бранденбургских ворот. Берлин, май 1945 года.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;[1] &amp;ndash; Pamięć o żołnierzach ze wschodu&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł Adama Śmiecha (14.10.2011).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Память о воинах с востока&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья Адама Смехa (14.10.2011):&lt;br&gt;http://www.jednodniowka.pl/news.php?readmore=380&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;[2] &amp;ndash; Orzeł nad Berlinem&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł z &amp;bdquo;Focus Historia&amp;rdquo; nr 5/2010.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Орел над Берлином&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья из &amp;bdquo;Фокус История&amp;quot; № 5/2010:&lt;br&gt;http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/orzel-nad-berlinem/&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;[3] &amp;ndash; Flaga jak bomba&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł z &amp;bdquo;Focus Historia&amp;rdquo; nr 10/2010.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Флаг, как бомба&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья из &amp;quot;Фокус История&amp;rdquo; № 10/2010:&lt;br&gt;http://www.focus.pl/historia/artykuly/zobacz/publikacje/flaga-jak-bomba/&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;[4] &amp;ndash; Jak &amp;bdquo;rozstrzeliwali&amp;rdquo; Polak&amp;oacute;w za flagę nad Reichstagiem&lt;/strong&gt; &amp;ndash; komentarz Maksyma Kupinowa w Segodnia.ru (01.08.2011).&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Как поляков за флаг над Рейхстагом &amp;bdquo;расстреливали&amp;rdquo;&lt;/strong&gt; &amp;ndash; комментарий Максимa Купиновa в Сегодня.ру (01.08.2011):&lt;br&gt;http://segodnia.ru/index.php?spos=1&amp;amp;spor=1&amp;amp;rst=0&amp;amp;srch=%CA%E0%EA+%AB%C2%EE%E9%F1%EA%EE+%CF%EE%EB%FC%F1%EA%EE+%C1%E5%F0%EB%E8%ED+%E1%F0%E0%EB%EE&amp;amp;srchtp=0&amp;amp;pgid=2&amp;amp;cldday=&amp;amp;srv=segodnia.ru&amp;amp;partid=56&amp;amp;newsid=14458&amp;amp;snewsid=0&amp;amp;gallery_id=0&amp;amp;imgnum=1&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2a006e0e8a745b6e5dbec53d474777" border="0" title="Berlin 1945 Sowiecka grupa szturmowa zbliża się do Reichstagu Советская штурмовая группа движется к Рейхстагу - Kopia.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Sowiecka grupa szturmowa zmierza do Reichstagu.&lt;br&gt;Советская штурмовая группа движется к Рейхстагу.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Очевидно, атмосфера массового психоза, связанного с авиакатастрофой под Смоленском, породила новую версию пресловутой &amp;laquo;Катыни&amp;raquo;. На сей раз произошла она&amp;hellip; в Берлине в 1945 году. Само собой разумеется, что флаг над Рейхстагом водрузили не советские солдаты, а польские. За что и пострадали, конечно.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Со ссылкой на польское издание Focus недавно появился в блогосфере следующий потрясающий текст: &amp;laquo;Наши солдаты были скошены очередью [русского] то ли максима, то ли ручного пулемета после водружения польского флага на крыше рейхстага. Мой дядя Мечислав Коссаковски из Тыкоцина прошел весь путь от Ленино до Берлина в разведке одного (не помню сейчас, которого) из дивизии 1DP ( так в тексте - автор). Три раза он бежал из плена во время выполнения боевых задач, несколько раз ранен, но это неважно. Еще во времена &amp;laquo;коммуны&amp;raquo; как большую семейную тайну он рассказал, как он стал непосредственным свидетелем, как наши парни впервые вбежали на крышу [Рейхстага] и водрузили польский флаг, и через секунду некоторые из них были расстреляны подбежавшими русскими. На площади перед воротами началась короткая, но очень ожесточенная перестрелка между польскими и русскими солдатами. Но русских было слишком много, и наши были вынуждены прекратить стрельбу. Польские части, которые участвовали в перестрелке, были задержаны и разоружены, а тех, кто не принимал активное участие в столь важном для нас, поляков, моменте, но были там, они получили несколько порций жрачки и самогона с приказом отправиться в тыл, предупредив держать это в тайне под страхом смертной казни. Уже покидая площадь перед Рейхстагом, они вроде бы слышали, как русские расстреливают разоруженные польские части, что первыми водрузили флаг над Рейхстагом, но они ничего не могли сделать, так как были под вооруженным конвоем. Дядя очень переживал это, рассказывая. Это я услышал, как семейную тайну, которая передается потомству&amp;raquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Сразу вспоминается анекдот советской эпохи: &amp;laquo;Войско Польско Берлин брало, а Советско помогало&amp;raquo;. Можно, конечно, поразмыслить над тем, с каких пор в Красной Армии стали самогон выдавать, или над тем, почему участия поляков в штурме Рейхстага до сих пор никто не замечал. Но самое забавное не в этом.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Очевидно, распространители этой залипухи просто не подумали о том, какой омерзительной субстанцией выглядят в этом описании польские солдаты и офицеры. У них на глазах их боевые товарищи, водрузившие якобы флаг на Рейхстаге, бьются со злостными москалями, а они своим на помощь не приходят &amp;ndash; &amp;laquo;русских было слишком много&amp;raquo;. Потрясающая причина. Суворовский тезис - &amp;laquo;сам погибай, товарища выручай&amp;raquo;, только наизнанку.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Более того, они слышат, как расстреливают их героических соплеменников, но ведь поляки &amp;laquo;получили несколько порций жрачки и самогона с приказом отправиться в тыл, предупредив держать это в тайне под страхом смертной казни&amp;raquo;. И отправились себе в тыл, и помалкивали, подкупленные всего лишь жрачкой и самогоном, Иуды дешевые. Христопродавец хоть 30 сребреников - солидную в свое время сумму за предательство получил. А эти&amp;hellip;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Если, конечно, допустить, что воспоминания дяди Мечислава - не бред сивой кобылы, вызванный употреблением этого самогона. Поляков за очень многое можно упрекнуть, подарком человечеству их никак не назовешь, но такая массовая жрачко&amp;ndash;самогонная подлость по отношению к своим сослуживцам как&amp;ndash;то мало на них похожа. Это не из их национального репертуара.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Наверное, &amp;laquo;дядя Мечислав Коссаковски из Тыкоцина&amp;raquo; и его племянничек впопыхах просто не сообразили, какой унизительный для поляков пасквиль они состряпали.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;Максим Купинов&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2ab6cff57420b53978e8526d33ec6c" border="0" title="Berlin 1945 Reichstag po walce Вид на Рейхстаг после боев - Kopia.jpeg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Reichstag po walce. Вид на Рейхстаг после боев.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>reichstag</category><category>ленино</category><category>brama brandenburska</category><category>бранденбургские ворота</category><category>sztandar</category><category>flaga</category><category>lenino</category><category>войско польское</category><category>флаг</category><category>берлин</category><category>рейхстаг</category><category>adam śmiech</category><category>wojsko polskie</category><category>адам смех</category><category>berlin</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/128631027.html</guid><pubDate>Sun, 02 Oct 2011 19:29:11 GMT</pubDate><title>Rosja z Bogiem - Россия с Богом</title><link>http://polski.blog.ru/128631027.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b27faaad0b99d1a42309351dbf2ce18" border="0" title="Miedwiediew i Putin w cerkwi Медведев и Путин в церкви.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2781fc2c7e534b6426eb0ce0d666ce" border="0" title="Cyryl Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Патриарх Московский и всея Руси Кирилл.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Prezydent Miedwiediew i premier Putin w cerkwi prawosławnej. Po prawej: Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl.&lt;br&gt;Президент Медведев и премьер Путин в православной церкви. Справа: Патриарх Московский и всея Руси Кирилл.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;INTERFAX, Moskwa, 7 września 2011: &lt;strong&gt;&lt;br&gt;W pobliżu plac&amp;oacute;w bud&amp;oacute;w 200 świątyń w Moskwie będą funkcjonować tymczasowe cerkwie.&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tymczasowe świątynie z element&amp;oacute;w prefabrykowanych planuje się postawić w szeregu miejsc Moskwy, w kt&amp;oacute;rej będzie zbudowanych 200 nowych cerkwi prawosławnych.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;quot;Ustaliliśmy z patriarchą, że będziemy budować &lt;em&gt;jednodniowe&lt;/em&gt; świątynie w ramach &lt;em&gt;Projektu 200&lt;/em&gt; jako świątynie &lt;em&gt;pierwszych liturgii&lt;/em&gt;, a po zakończeniu budowy i po konsekracji wielkich kamiennych świątyń &lt;em&gt;odjadą&lt;/em&gt; one do innych dzielnic, albo też przewiezione zostaną do innych wojew&amp;oacute;dztw Rosji&amp;quot; &amp;ndash; powiedział w środę korespondentowi Interfax-Religia Andrzej Pokłoński, szef zarządu Rosyjskiego Klubu Prawosławnych Mecenas&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;ry realizuje w regionach kraju projekt budowy tzw. jednodniowych świątyń z element&amp;oacute;w prefabrykowanych.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Według niego, takie cerkwie zaczną być budowane w Moskwie od listopada 2011 roku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tradycja budowy świątyń w jeden dzień narodziła się w Rosji w XVI wieku. Właśnie dlatego takie świątynie nazywały się &amp;quot;jednodniowymi&amp;quot; - dosłownie &amp;quot;stawianymi w jeden dzień&amp;quot;: najpierw przygotowuje się i montuje drewniane moduły przyszłej świątyni, a następnie organizuje się ich dostawę na plac budowy, gdzie dokonuje się montażu cerkwi.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jak już informowaliśmy, 21 września (2011), w święto Narodzenia Bogurodzicy, drewniane jednodniowe świątynie zbudowane będą w siedmiu rosyjskich miastach: w Twerze, Kaliningradzie, Ufie, Soczi, Jekaterynburgu, Irkucku i Jużno-Sachalińsku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Miasta te połączy w czasie budowy transmisja na żywo. Planuje się, że udział w akcji wezmą gwiazdy rosyjskiej estrady i telewizji: Oleg Gazmanow, Michał Leontiew, Oksana Fiedorowa, Abraham Russo, Andrzej Małachow, Grzegorz Gładkow i inni.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Pierwszą cerkiew w ramach tego projektu wzniesiono w 2008 roku w Kemerowie, a podobne świątynie były w&amp;oacute;wczas zbudowane w Moskwie, Kijowie i Mińsku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Za: interfax-religion.ru&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tłum./Пер. Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b275791c760a148319c0c6216a69c69" border="0" title="Rosja budowa cerkwi 1 Россия строительство церкви.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Rosja, budowa drewnianej cerkwi. Россия, строительство деревянной церкви.&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2754195ffa78e7ee317cf4e6d5126d" border="0" title="Rosja budowa cerkwi 2 Россия строительство церкви.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;Москва. 7 сентября 2011. ИНТЕРФАКС:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;strong&gt;Близ строительства 200 храмов в Москве будут действовать временные церкви&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Временные быстровозводимые храмы планируется установить в ряде мест Москвы, где будут строиться 200 новых православных церквей.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;quot;С патриархией мы согласовали, что будем строить обыденные храмы в рамках &amp;quot;Программы-200&amp;quot; как храмы &amp;quot;первых литургий&amp;quot;, которые после строительства и освящения больших каменных храмов &amp;quot;уедут&amp;quot; в другие микрорайоны вплоть до &amp;quot;переброски&amp;quot; в другие области России&amp;quot;, - рассказал корреспонденту &amp;quot;Интерфакс-Религия&amp;quot; в среду глава правления Российского клуба православных меценатов Андрей Поклонский, который реализует проект строительства в регионах страны т.н. обыденных быстровозводимых храмов.&lt;br&gt;&lt;br&gt;По его словам, такие церкви в Москве начнут возводить с ноября 2011 года.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Традиция сооружения храмов за один день возникла в России в XVI веке. Именно поэтому такие храмы назывались &amp;quot;обыденными&amp;quot; - буквально &amp;quot;об один день&amp;quot;: сначала изготавливаются и собираются деревянные модули будущего храма, затем организуется их доставка к месту возведения, где и производится монтаж церкви.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Как сообщалось, 21 сентября, в праздник Рождества Богородицы, деревянные обыденные храмы построят в семи российских городах - в Твери, Калининграде, Уфе, Сочи, Екатеринбурге, Иркутске и Южно-Сахалинске.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Эти города на время строительства свяжет онлайн-трансляция. Планируется, что участие в акции примут звезды российской эстрады и ТВ - Олег Газманов, Михаил Леонтьев, Оксана Федорова, Авраам Руссо, Андрей Малахов, Григорий Гладков и другие.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Первую церковь в рамках проекта возвели в 2008 году в Кемерово, в тот же год подобные храмы были построены в Москве, Киеве и Минске.&lt;br&gt;&lt;br&gt;http://www.interfax-religion.ru/?act=news&amp;amp;div=42119&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zob. także/См. также:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b275a92d8f88d78971243b457277bd5" border="0" title="Rosja RKPM Россия РКПМ.gif" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;Tylko odrodziwszy Wiarę w sercach można uczynić nasz kraj silnym i kwitnącym.&lt;/strong&gt; Apel przewodniczącego Rosyjskiego Klubu Prawosławnych Mecenas&amp;oacute;w (RKPM), Andrzeja Pokłońskiego.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Cделать сильной и процветающей нашу страну можно, только возродив Веру в сердцах.&lt;/strong&gt; Обращение председателя Российскoгo Клубa Православных Меценатов (РКПМ), Андрея Поклонского: http://7hramov.ru/content/view/90/&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Międzynarodowy projekt &amp;bdquo;Siedem świątyń w siedmiu miastach w jeden dzień&amp;rdquo;.&lt;br&gt;Международный проект &amp;bdquo;Cемь храмов в семи городах за один день&amp;rdquo;&lt;/strong&gt;: http://rkpm.ru/content/view/613/120/&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Fotogaleria projektu. Фотогалерея проекта&lt;/strong&gt;: http://rkpm.ru/index.php?option=content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=1132&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b278cbb83bdd5314d286d11c5762871" border="0" title="Rosja nowa cerkiew Россия новая церковь.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Rosja, nowa cerkiew. Россия, новая церковь.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; &lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>rosyjski klub prawosławnych mecenasów</category><category>верa</category><category>российский клуб православных меценатов</category><category>andrzej pokłoński</category><category>jednodniowa świątynia</category><category>андрей поклонский</category><category>wiara</category><category>cerkiew</category><category>церковь</category><category>россия</category><category>православие</category><category>rosja</category><category>bóg</category><category>prawosławie</category><category>бог</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/126388051.html</guid><pubDate>Fri, 09 Sep 2011 17:14:45 GMT</pubDate><title>Słowiańszczyzna i Rosja – Славянщизна и Россия</title><link>http://polski.blog.ru/126388051.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Słowiańszczyzna&lt;/strong&gt; &amp;ndash; żywioł słowiański, rodzina słowiańska, krąg wszystkiego, co słowiańskie: ziem, państw, narod&amp;oacute;w i ich kultury.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Славянщизна&lt;/strong&gt; &amp;ndash; славянщина, славянский элемент, славянская семья, совокупность всего славянского, славянские народы, земли, страны и культурa.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b24a6383743680d408f546cde7755af" border="0" title="Słowiańszczyzna Славянщизна.jpg" alt=""&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;Jest wiele pięknych miejsc na świecie, ale &lt;strong&gt;najpiękniejsza jest Słowiańszczyzna&lt;/strong&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;Есть много красивых мест в мире, но &lt;strong&gt;самой красивой является Славянщизна&lt;/strong&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;&lt;br&gt;Фото: foto.mail.ru&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;Wrzesień&amp;hellip;&lt;br&gt;Pochylając się nad smutną narodową przeszłością, z niepokojem spoglądamy na naszą teraźniejszość i na dosyć mgliście rysującą się przyszłość. Zastanawiamy się, co czeka Polskę i co czeka świat w nieodległym czasie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;A świat, w kt&amp;oacute;rym żyjemy zmienia się bardzo szybko. Weszliśmy w nową epokę, kt&amp;oacute;rą zdążono już nazwać &amp;bdquo;epoką poamerykańską&amp;rdquo;. Wbrew obawom wielu ludzi, może to być duża zmiana na lepsze. Możemy, oczywiście, tej zmiany się lękać, możemy straszyć się nawet Rosjanami, Chińczykami i muzułmanami, ale będzie to już tylko przebijanie dna. Epoka poamerykańska stała się faktem i Polska powinna na tej zmianie także skorzystać. Nie możemy wlec się w ogonie przemian. Za Ameryką.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Byliśmy jako żołnierze często pierwsi w boju, występując bardzo często jako obrońcy straconej sprawy: przegranych powstań, bitew i kampanii. Krew naszą spijały maki na wielu polach bitewnych Europy i świata, lecz kto inny konsumował owoce naszych klęsk i zwycięstw.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W 1989 roku miało być inaczej. Miała odrodzić się wolna Polska. Miał powstać z kolan wolny nar&amp;oacute;d. W sojuszu z Zachodem.&lt;br&gt;Jakże bolesna iluzja!&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dlatego dzisiaj nie wyglądajmy już wskaz&amp;oacute;wek, natchnienia i wsparcia od &amp;bdquo;zachodnich demokracji&amp;rdquo;. &amp;ndash; &amp;bdquo;Po owocach ich, poznacie ich.&amp;rdquo; &amp;ndash; Poznaliśmy zbyt dobrze.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dzisiaj trzeba nam wejść w epokę poamerykańską ze szczerym postanowieniem porzucenia prozachodnich mrzonek i antyrosyjskich uprzedzeń, z pragnieniem dokonania zasadniczej zmiany w naszym myśleniu i naszych sercach. To nieprawda, że jedynym ratunkiem dla Polski jest kontynuacja polityki proamerykańskiej (proatlantyckiej) i tworzenie z naszego kraju, z naszych ciał jakiejś bariery, zapory pomiędzy Niemcami i Rosją. Byłaby to polityka błędna.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W epoce poamerykańskiej należy postawić na wsp&amp;oacute;łpracę z całym światem, a więc także z potężniejącymi państwami BRICS, z krajami muzułmańskimi (jak to chcą robić nawet Węgrzy), z czarną Afryką, o kt&amp;oacute;rą rywalizują zaciekle Amerykanie i Chińczycy, a Polacy mają tam wśr&amp;oacute;d miejscowych elit wielu katolickich wychowank&amp;oacute;w polskich misji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ale przede wszystkim postawić należy na budowę bloku polsko-słowiańskiego, na wskrzeszenie idei Słowiańszczyzny. Jesteśmy Słowianami i zajmujemy olbrzymie obszary Europy, posiadamy żyzne ziemie, morza, drogi handlowe i wielkie bogactwa naturalne, a narody słowiańskie nie ustępują w niczym pozostałym narodom świata. Ale żyjemy stosunkowo biednie i boimy się o jutro, bo jesteśmy podzieleni. Podzieleni tak samo, jak od tysiąca lat podzielone jest chrześcijaństwo.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Musimy się porozumieć i zjednoczyć. Musimy zbudować Słowiańszczyznę jako porozumienie ponad podziałami cywilizacyjnymi i ponad narzucanymi nam zzewnątrz podziałami politycznymi. Musimy oprzeć to porozumienie Słowian na jednej wsp&amp;oacute;lnej zasadzie akceptacji personalizmu jako filozoficznej wykładni człowieka. Ma ona tą zaletę, że stawia na pierwszym miejscu zadanie dbałości o dobro i godność każdego człowieka &amp;ndash; co powinno być celem dobrej władzy &amp;ndash; a przy tym nie generuje&amp;nbsp; podział&amp;oacute;w religijnych, skoro &amp;bdquo;nie trzeba być chrześcijaninem, aby dostrzec i zaakceptować personalizm&amp;rdquo; (prof. H. Kiereś).&lt;br&gt;&lt;br&gt;P&amp;oacute;jść nam trzeba jednak pod znakiem Krzyża. Z pełną świadomością, że &amp;bdquo;W Polsce wsp&amp;oacute;lną z rosyjskimi prawosławnymi obronę zwalczanego w Europie krzyża utrudniać będą nie tylko fanatyczni zwolennicy obecnego kształtu Unii Europejskiej oraz jej ustawy zasadniczej &amp;ndash; Traktatu Lizbońskiego &amp;ndash; ale r&amp;oacute;wnież silne lobby amerykańskie, kt&amp;oacute;re kreuje naszą politykę wobec Rosji. Politykę transatlantycką, antyrosyjską. Taki charakter będzie ona miała tak długo, jak długo będą się z nią&amp;nbsp; zgadzali polscy katolicy. Stanęli oni bowiem przed następującą alternatywą: albo będą nadal godzić się na dyktat Brukseli i Waszyngtonu w sprawach religii, albo p&amp;oacute;jdą za Ojcem Świętym i głosem sumienia, kt&amp;oacute;re podpowiada wsp&amp;oacute;lną z Rosją obronę krzyża w Europie i świecie.&amp;rdquo; (prof. A. Raźny).&lt;br&gt;&lt;br&gt;W &amp;bdquo;Polityce polskiej i odbudowaniu państwa&amp;rdquo; (1923-24) Roman Dmowski pisał tak: &amp;bdquo;Z chwilą, gdy polityka narodu wie, gdzie leży gł&amp;oacute;wne niebezpieczeństwo, ma już wytkniętą drogę do szukania sojusz&amp;oacute;w. (&amp;hellip;) Istotą naszej polityki względem Rosji nie były kombinacje z jakimikolwiek czynnikami przemijającymi - widzieliśmy konieczność porozumienia z tym, co jest trwałe w Rosji, z narodem rosyjskim, zrozumieliśmy znaczenie tego porozumienia i dla nas, i dla Rosji. (&amp;hellip;) Wejście na r&amp;oacute;wną drogę z Rosją przyszłości to praca wymagająca wielkiego wysiłku myśli i energii. Jest to najtrudniejsze z zadań naszej polityki, nie tylko ze względu na przeszłość, ale także i dlatego, że wobec jego wagi dla naszej przyszłości, najwięcej tu napotykamy przeszk&amp;oacute;d ze strony obcych, wrogich wpływ&amp;oacute;w zar&amp;oacute;wno u nas, jak w Rosji.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Pamiętając o tym, nie możemy dziś układać się przeciwko Rosjanom z jakimikolwiek nowymi &amp;quot;bolszewikami&amp;quot;, kt&amp;oacute;rzy chcieliby opanowywać Rosję. Nie tylko dlatego, że działać to może w dwie strony, ale przede wszystkim dlatego, że nasz stosunek do narodu rosyjskiego powinien być wreszcie oparty &amp;ndash; w naszym własnym interesie &amp;ndash; na ewangelicznym: kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Od tego zależy nasza przyszłość. I przyszłość Słowiańszczyzny.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dlatego dzisiaj polityka PROPOLSKA, to polityka uwzględniająca aspiracje Polak&amp;oacute;w i innych Słowian, wskazania Dmowskiego, żałosne doświadczenia opierania się na Zachodzie i palącą potrzebę ułożenia się z sąsiadami w taki spos&amp;oacute;b, by żaden Paderewski nie musiał już żebrać w Waszyngtonie o pomoc.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b25aaea6a06c05f8ac807db5d04bbe9" border="0" title="Słowianie Славяне.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Dawni Słowianie. Древние Славяне.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;Poniżej nieśmiertelne wiersze rosyjskiego poety i słowianofila Fiodora Iwanowicza Tiutczewa (1803-1873).&lt;br&gt;Ниже бессмертные стихи русского поэта и славянофилa, Фёдорa Ивановичa Тютчевa (1803-1873).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #800000"&gt;&lt;strong&gt;Słowiańszczyzna&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;(ros. &amp;bdquo;Od Rosjanina po przeczytaniu urywk&amp;oacute;w z prelekcji Pana Mickiewicza&amp;rdquo;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #800000"&gt;Niech B&amp;oacute;g w niebiosach błogosławi&lt;br&gt;Twoje dobre początki &amp;ndash;&lt;br&gt;Mężu niewątpliwego powołania,&lt;br&gt;Mężu godzącej nas miłości...&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nie na darmo szaty znoszone&lt;br&gt;Tyś ochoczo z ramion swych zrzucił.&lt;br&gt;B&amp;oacute;g zwyciężył &amp;ndash; oczy przejrzały.&lt;br&gt;Byłeś poetą &amp;ndash; a stałeś się prorokiem.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Czujemy zbliżenie Światła &amp;ndash;&lt;br&gt;To natchnione twoje Strofy,&lt;br&gt;Jak zwiastuny Nowego Testamentu,&lt;br&gt;Okrążyły cały Słowiański świat...&lt;br&gt;&lt;br&gt;Czujemy światło &amp;ndash; i niedaleka ta chwila &amp;ndash;&lt;br&gt;Ostatni zburzony jest mur &amp;ndash;&lt;br&gt;Przebudź się, rozproszone plemię&lt;br&gt;I&amp;nbsp; złącz się w jeden Nar&amp;oacute;d &amp;ndash;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Przebudź się &amp;ndash; nie Polsko, nie Rosjo &amp;ndash;&lt;br&gt;Przebudź się, Słowiańska Rodzino! &amp;ndash;&lt;br&gt;I otrząsnąwszy się ze snu, po raz pierwszy &amp;ndash;&lt;br&gt;Wym&amp;oacute;w słowo: To Ja!&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ty, kt&amp;oacute;ry cudownie umiałeś&lt;br&gt;Wrogość uleczyć w sobie &amp;ndash;&lt;br&gt;Tak oto na duszę rozjaśnioną&lt;br&gt;Spływa łaska Boga!..&lt;br&gt;&lt;br&gt;1842&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tłum./Пер. Grzegorz Grabowski&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;Wiersz ten był przesłany na ręce Adama Mickiewicza i &amp;ndash; jak pisze jego wydawca, Jan Orłowski &amp;ndash; &amp;quot;wyrażał charakterystyczną ewolucję pogląd&amp;oacute;w Tiutczewa na &amp;quot;kwestię polską&amp;quot; i przyszłość Słowiańszczyzny. Świadczył też o czasowym odejściu Tiutczewa od pozycji rusocentryzmu i wielkomocarstwowego szowinizmu&amp;quot;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #800000"&gt;&lt;strong&gt;От Русского, по прочтении отрывков из лекций г-на Мискиевича (!)&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;(пол. &amp;bdquo;Славянщизна&amp;rdquo;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #800000"&gt;Небесный царь благослови&lt;br&gt;Твои благие начинанья &amp;mdash;&lt;br&gt;Муж несомненного призванья,&lt;br&gt;Муж примиряющей любви&amp;hellip;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Недаром ветхие одежды&lt;br&gt;Ты бодро с плеч своих совл&amp;euml;к.&lt;br&gt;Бог победил &amp;mdash; прозрели вежды.&lt;br&gt;Ты был поэт &amp;mdash; ты стал пророк.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Мы чуем приближенье Света &amp;mdash;&lt;br&gt;И вдохновенный твой Глагол,&lt;br&gt;Как вестник Нового Завета,&lt;br&gt;Весь мир Славянский обошел&amp;hellip;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Мы чуем свет &amp;mdash; уж близко время &amp;mdash;&lt;br&gt;Последний сокрушен оплот &amp;mdash;&lt;br&gt;Воспрянь, разрозненное племя,&lt;br&gt;Совокупись в один Народ &amp;mdash;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Воспрянь &amp;mdash; не Польша, не Россия &amp;mdash;&lt;br&gt;Воспрянь, Славянская Семья! &amp;mdash;&lt;br&gt;И опряхнувши сон, впервые &amp;mdash;&lt;br&gt;Промолви слово: Это Я!&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ты ж, сверхъестественно умевший&lt;br&gt;В себе вражду уврачевать &amp;mdash;&lt;br&gt;Да над душою просветлевшей&lt;br&gt;Почиет Божья благодать!..&lt;br&gt;&lt;br&gt;1842&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Это стихотворение было направлено Адаму Мицкевичу, &amp;ndash; и как пишет его издатель Ян Орловский &amp;ndash; &amp;bdquo;выражалo характерную эволюцию мнения Тютчева по &amp;bdquo;польскому вопросу&amp;rdquo; и будущему Славянщизны. Также свидетельствовалo о временном отклонении Тютчева от позиции русоцентризмa и великодержавного шовинизма&amp;quot;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło/Источник: Jan Orłowski, &amp;quot;Nieznany wiersz Tiutczewa do Mickiewicza&amp;quot;, &amp;quot;Slavia Orientalis&amp;quot;, т. XLII, nr. 1, 1993, с. 71-73. Za/Из: ru.wikisource.org&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b24711b5b354ea5b9135c391d77b2f0" border="0" title="Flaga Słowiańszczyzny Флаг Славянщизны.png" alt=""&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Flaga Słowiańszczyzny&lt;/strong&gt;, zatwierdzona na zjeździe pansłowianskim w Pradze w 1848 r.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Флаг Славянщизны&lt;/strong&gt;, утверждённый на панславянском съезде в Праге в 1848 г.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #800000"&gt;&lt;strong&gt;Rosja&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;(ros. &amp;bdquo;Umysłem Rosji nie zrozumiesz&amp;rdquo;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #800000"&gt;Umysłem Rosji nie zrozumiesz,&lt;br&gt;Og&amp;oacute;lną miarą nie pomierzysz:&lt;br&gt;Ona ma osobliwą postać &amp;ndash;&lt;br&gt;Bo w Rosję można tylko wierzyć.&lt;br&gt;&lt;br&gt;1866&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tłum./Пер. Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #800000"&gt;&lt;strong&gt;***&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;(&amp;bdquo;Умом Россию не понять&amp;rdquo;, пол. &amp;bdquo;Россия&amp;rdquo;)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #800000"&gt;Умом Россию не понять,&lt;br&gt;Аршином общим не измерить:&lt;br&gt;У ней особенная стать &amp;mdash;&lt;br&gt;В Россию можно только верить.&lt;br&gt;&lt;br&gt;1866&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;To jedna z ważnych charakterystyk państwa rosyjskiego i mentalności Rosjan, podkreślająca pewną&amp;nbsp;&amp;nbsp; irracjonalność ich zachowań. Składnik literackiego obrazu &amp;quot;tajemniczej duszy rosyjskiej&amp;quot;, mającego romantyczny charakter.&lt;br&gt;Это одна из важных характеристик российского государства и менталитета русских, акцентирующая определённую иррациональность поведения. Элемент литературного образа &amp;bdquo;загадочной русской души&amp;rdquo;, носящего романтический характер.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Źr&amp;oacute;dło/Источник: ru.wikisource.org&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b24d5eab94249c00d4aafd4f9a722c6" border="0" title="Fiodor Iwanowicz Tiutczew Фёдор Иванович Тютчев.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Fiodor Tiutczew, rosyjski nacjonalista, panslawista i kotrrewolucjonista&lt;/strong&gt;, fotografia z ok. 1860 r. W ministerstwie spraw zagranicznych cesarza Rosji i b. kr&amp;oacute;la Polski, Mikołaja I Romanowa, zajmował od 1848 r. stanowisko starszego cenzora i nie pozwolił na rozpowszechnianie w Rosji manifestu komunistycznego (&amp;bdquo;Das Manifest der Kommunistischen Partei&amp;ldquo; Marksa i Engelsa) w języku rosyjskim, stwierdzając kr&amp;oacute;tko: &amp;bdquo;komu potrzeba, ten przeczyta i po niemiecku&amp;ldquo;. Tiutczew był autorem myśli politycznej (w artykule &amp;quot;Rosja i rewolucja&amp;quot;), że w &amp;quot;świecie wsp&amp;oacute;łczesnym&amp;quot; istnieją tylko dwie siły: rewolucyjna Europa i konserwatywna Rosja. W tymże artykule przedstawiona została idea stworzenia prawosławno-słowiańskiego sojuszu państw pod egidą Rosji.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Ф. И. Тютчев, русский националист, панславист и контрреволюционер&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: georgia,palatino; color: #000000"&gt;,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 10pt; font-family: georgia,palatino; color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span class="short_text"&gt;&lt;span&gt;фотография из&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;ок. 1860 г. В министерствe иностранных дел императорa Всероссийскoго и бывшего польского короля, Николая I Павловичa, с 1848 года занимал должность старшего цензора. Будучи им он не разрешил распространять в России манифест коммунистической партии (&amp;bdquo;Das Manifest der Kommunistischen Partei&amp;ldquo; Маркса и Энгельса) на русском языке, заявляя что &amp;bdquo;кому надо, прочтут и на немецком&amp;rdquo;. Тютчев был автором политической мысли (в статье &amp;quot;Россия и революция&amp;quot;), что в &amp;quot;современном мире&amp;quot; существуют только две силы: революционная Европа и консервативная Россия. Тут же излагалась и идея создания союза славянско-православных государств под эгидой России.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;&lt;strong&gt;Panslawizm&lt;/strong&gt; &amp;ndash; nurt ideowy i koncepcja polityczna, szczeg&amp;oacute;lnie popularny w rosyjskich kręgach inteligenckich i częściowo politycznych za panowania Aleksandra II (1855-1881). Identyfikował on słowiańskość z rosyjskością i sprowadzał się do postulatu dominacji politycznej i kulturalnej Rosji wśr&amp;oacute;d narod&amp;oacute;w słowiańskich, a w skrajnych wersjach do projekt&amp;oacute;w utworzenia wielkiego pansłowiańskiego imperium, kt&amp;oacute;re miało stanowić realizację idei tzw. trzeciego Rzymu.&amp;rdquo; (T. Wituch).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Roman Dmowski&lt;/strong&gt;: &amp;bdquo;W roku 1907 zabrałem się do napisania książki, przeznaczonej przede wszystkim dla czytelnika rosyjskiego i francuskiego&amp;hellip; [mowa o książce &amp;bdquo;Niemcy, Rosja i kwestia polska&amp;rdquo;, kt&amp;oacute;ra ukazała się w 1908 r. we Lwowie, a w roku następnym jej przekłady wyszły w Petersburgu i Paryżu]. Panslawizm, tak energicznie swego czasu propagowany przez Rosję, należał już właściwie do przeszłości. Zadała mu cios ewolucja narodowa lud&amp;oacute;w słowiańskich. Rosnące szybko poczucie samoistności narodowej tych lud&amp;oacute;w sprowadziło do absurdu idee &amp;bdquo;zlania strumieni słowiańskich w morzu rosyjskim&amp;quot; [określenie Puszkina z wiersza pt. &amp;bdquo;Oszczercom Rosji&amp;rdquo;]. &lt;strong&gt;Solidarność słowiańska mogła się już oprzeć tylko na uznaniu samoistności każdego z narod&amp;oacute;w słowiańskich, na jej poszanowaniu przez innych Słowian i na wsp&amp;oacute;łdziałaniu tych narod&amp;oacute;w zar&amp;oacute;wno w ich rozwoju cywilizacyjnym, jak w obronie przeciw wsp&amp;oacute;lnym wrogom.&lt;/strong&gt; Zrozumienie tego sprawiło, że słowianofilstwo w samej Rosji szybko zanikało, że Rosja dla Słowian znacznie ochłodła i przestała podsycać propagandę słowianofilską.&lt;br&gt;(&amp;hellip;)&lt;br&gt;Dawny panslawizm, kt&amp;oacute;ry patrzył na Słowian jako na potencjalnych Rosjan, m&amp;oacute;gł ogłaszać nas za zdrajc&amp;oacute;w Słowiańszczyzny, bo jako nar&amp;oacute;d z bogatą przeszłością dziejową, z opartą na niej wybitną indywidualnością narodową i odrębnym a bogatym życiem duchowym, związany przez swą religię i cywilizację ze światem łacińskim, a nie bizantyńskim &amp;ndash; najmniej ze wszystkich Słowian mieliśmy kwalifikacji do tego, żeby się stać Rosjanami. Wszelkie też wysiłki zwr&amp;oacute;cone ku zrobieniu z nas Rosjan były beznadziejne. W nowym położeniu, kiedy rozw&amp;oacute;j narodowy Słowian zachodnich i południowych zrobił ogromne postępy, kiedy Czesi, Serbowie, Bułgarzy poczuli się odrębnymi, samoistnymi narodami i ta samoistność stała się im drogą, kiedy solidarność słowiańska mogła się tylko na uznaniu tej samoistności każdego z narod&amp;oacute;w oprzeć &amp;ndash; zarzut zdrady sprawy słowiańskiej można było zwr&amp;oacute;cić tylko do Rosji, kt&amp;oacute;ra wesp&amp;oacute;ł z Niemcami pracowała nad zniszczeniem bytu wielkiego narodu słowiańskiego, Polski.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Podniesienie tedy na nowo idei słowiańskiej, niedogodne dla Rosji z jej przeciwpolską polityką, dla Polski przedstawiało ogromne korzyści. O ile by się dało postawić sprawę szczerze, uczciwie w świadomości lud&amp;oacute;w słowiańskich, a to przy należytej pracy z naszej strony było możliwe, &lt;strong&gt;przed Rosją stawała alternatywa:&lt;/strong&gt; albo zerwać wsp&amp;oacute;łpracę z Niemcami przeciwko Polsce, zmienić swą politykę polską, albo wyrzec się poważniejszego wpływu na Słowian zachodnich i południowych.&lt;br&gt;(&amp;hellip;)&lt;br&gt;Przez ogłoszenie książki &amp;bdquo;Niemcy, Rosja i kwestia polska&amp;rdquo; oraz przez akcję na terenie słowiańskim wykroczyliśmy poza ramy polityki miejscowej, dzielnicowej, wystąpiliśmy jako jeden, niepodzielny nar&amp;oacute;d z jedną, obejmującą całość Polski polityką i jako tacy stanęliśmy niedwuznacznie w obozie przeciwniemieckim. Pomimo skromnego zakresu tej akcji &amp;ndash; bo na szerszy środki nasze nam nie dozwalały &amp;ndash; był to krok wielkiej doniosłości.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;(R. Dmowski, Polityka polska i odbudowanie państwa, t. 1, Warszawa 1989, s .139-140.)&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c139054da416580d58e86bf0b6f76c3" border="0" title="Polska Dmowski poseł Roman Dmowski &amp;ndash; trzecia Duma Państwowa Imperium Rosyjskiego 1910 Депутат Роман Дмовский &amp;ndash; 3-й созыв Государственной Думы Российской империи 1910.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Poseł Roman Dmowski&lt;/strong&gt; &amp;ndash; trzecia Duma Państwowa Imperium Rosyjskiego (1910).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Депутат Роман Дмовский&lt;/strong&gt; &amp;ndash; 3-й созыв Государственной Думы Российской империи (1910).&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zob. także/Cм. также:&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Czas na geopolityczne zmiany&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł prof. Anny Raźny z biuletynu katolickiego ruchu społeczno-politycznego &amp;bdquo;Błękitna Polska&amp;rdquo; (28.04.2012). &lt;strong&gt;Время на геополитические изменения&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья проф. Анны Разьны из бюллетеня католического социально-политического движения &amp;bdquo;Голубая Польша&amp;rdquo; (28.04.2012): http://polski.blog.ru/149984355.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;O politykę propolską&lt;/strong&gt; (25.06.2011). &lt;strong&gt;O пропольской политикe&lt;/strong&gt; (25.06.2011): http://polski.blog.ru/121578435.html&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>фёдор иванович тютчев</category><category>fiodor iwanowicz tiutczew</category><category>adam mickiewicz</category><category>адам мицкевич</category><category>ян орловский</category><category>jan orłowski</category><category>panslawizm</category><category>славянщина</category><category>polska</category><category>польша</category><category>rosja</category><category>панславизм</category><category>славянщизна</category><category>słowiańszczyzna</category><category>россия</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/124729955.html</guid><pubDate>Fri, 12 Aug 2011 15:42:06 GMT</pubDate><title>Dwa „cudy nad Wisłą” - Два „чуда над Вислой</title><link>http://polski.blog.ru/124729955.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Drugi &amp;bdquo;cud nad Wisłą&amp;rdquo; polegał właśnie na tym, że Polska wywalczyła swoją suwerenność terytorialną bez utraty suwerenności gospodarczej, a co za tym idzie &amp;ndash; bez utraty niezależności politycznej.&lt;/strong&gt; Второе &amp;bdquo;чудо над Вислой&amp;rdquo; состоялo именно в том, что Польша выиграла свой территориальный суверенитет без потери экономического суверенитета, а следовательно &amp;ndash; без потери политической независимости.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b20a653b5520eaa631879ec3582455e" border="0" title="Gen. Tadeusz Jordan-Rozwadowski Ген. Тадеуш Иордан-Розвадовский.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b20b5b8b22631700bc83dc0e24cc6f9" border="0" title="Lejba Dawidowicz Bronstein ps. Lew Trocki Лейба Давидович Бронштейн псевд. Лев Троцкий.gif" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Gen. Tadeusz Jordan-Rozwadowski herbu Trąby&lt;/strong&gt; &amp;ndash; faktyczny naczelny w&amp;oacute;dz Wojska Polskiego w bitwie warszawskiej 1920 r., szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego do kwietnia 1921 r. &lt;strong&gt;Генерал-майор Тадеуш Иордан-Розвадовский герба Трубы&lt;/strong&gt; &amp;ndash; настоящий Главнокомандующий Войска Польского в битве под Варшавой 1920 г., начальник Генерального штаба Войска Польского дo апреля 1921 г. &lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Lejba Dawidowicz Bronstein ps. Lew Trocki&lt;/strong&gt; - gł&amp;oacute;wny organizator Armii Czerwonej, komisarz ds. wojny i marynarki wojennej, szef Rewolucyjnej Rady Wojennej RFSRR, naczelny w&amp;oacute;dz wojsk bolszewickich w 1920 r. &lt;strong&gt;Лейба Давидович Бронштейн псевд. Лев Троцкий&lt;/strong&gt; - главный организатор Красной Армии, комиссар по освещению войны и флота, глава Реввоенсовета РСФСР, главный командир большевистских сил в 1920 г.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Wyzwalanie się Polski spod rozbiorowej niewoli zaczęło się w październiku 1918 roku i trwało ponad dwa lata. R&amp;oacute;wnolegle do walk zbrojnych i zabieg&amp;oacute;w dyplomatycznych miały miejsce działania zmierzające do odbudowy ziem polskich ze zniszczeń wojennych i zapewnienia normalnego funkcjonowania kraju. Podstawowym problemem była likwidacja strat jakie zastano w przemyśle, rolnictwie i infrastrukturze. Zniszczona była połowa most&amp;oacute;w, 2/3 stacji kolejowych i 1,9 mln budynk&amp;oacute;w, gł&amp;oacute;wnie na wsi, a straty w przemyśle były ogromne: na terenach byłego Kr&amp;oacute;lestwa Polskiego tylko 14 % robotnik&amp;oacute;w zatrudnionych przed wojną mogło podjąć na nowo pracę w 1918 roku. W roku następnym produkcja wyrob&amp;oacute;w przemysłowych sięgała zaledwie poziomu kilkunastu-kilkudziesięciu procent produkcji z roku 1913 (ropa naftowa &amp;ndash; 78 %, węgiel &amp;ndash; 66 %, lecz stal, sur&amp;oacute;wka żelaza &amp;ndash; tylko 3-3,5 %).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Produkcja była więc katastrofalnie niska, brakowało węgla i wielu surowc&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;rych na dodatek nie można było dostarczyć w odpowiednich ilościach do ocalałych i odbudowywanych fabryk, gdyż Polska została ograbiona z lokomotyw, wagon&amp;oacute;w, urządzeń kolejowych i most&amp;oacute;w. Sytuację pogarszał fakt, że kontrahenci zagraniczni bojkotowali wsp&amp;oacute;łpracę z Polakami w obawie przed tzw. sezonowością państwa polskiego i trudnościami płatniczymi naszego kraju. Utrudnienia w wymianie gospodarczej wynikały też z faktu zerwania się więzi poszczeg&amp;oacute;lnych dzielnic rozbiorowych z organizmami finansowo-gospodarczymi byłych państw zaborczych. Pierwsza pomoc finansowa dla rządu w Warszawie napłynęła od Polak&amp;oacute;w zamieszkałych w USA i Kanadzie, jednak odrodzona Polska dosyć szybko zrozumiała, że na realne wsparcie tzw. demokracji zachodnich nie powinna zbytnio liczyć.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wyraźnym sygnałem ostrzegawczym było zakwestionowanie przynależności Gdańska i G&amp;oacute;rnego Śląska do naszego państwa, co na konferencji pokojowej w Paryżu uczynił premier Wielkiej Brytanii, Lloyd George, poparty w tym dyskretnie, lecz stanowczo przez delegację amerykańską. Tworząc Wolne Miasto Gdańsk i wymuszając plebiscyt na Śląsku, anglo-amerykańska finansjera sterująca zza kulis przebiegiem konferencji paryskiej, przymknęła Polsce jej jedyne &amp;bdquo;okno&amp;rdquo; na świat i doprowadziła do pozbawienia nas większości G&amp;oacute;rnego Śląska ze znajdującym się tam przemysłem (Niemcom przypadło 50 % śląskich hut i 24 % kopalń). Politycy zachodni stanęli też po stronie Czechosłowacji, kt&amp;oacute;ra w styczniu 1919 r. złamała obowiązującą umowę graniczną i zajęła zbrojnie większość innego polskiego obszaru przemysłowego, tj. Śląska Cieszyńskiego. Te same ośrodki dyspozycyjne przeciwstawiały się r&amp;oacute;wnież odzyskiwaniu przez Polskę jej ziem wschodnich, w tym zwłaszcza roponośnych obszar&amp;oacute;w byłej Galicji i wysunęły kuriozalny projekt tzw. linii Curzona (grudzień 1919), kt&amp;oacute;rą usiłowały przekształcić latem 1920 r. w granicę polsko-bolszewicką. Pomysł ten umarł, na szczęście, śmiercią naturalną po zwycięstwie polskim pod Warszawą.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wszystkie te poczynania mocarstw zachodnich godziły w żywotne interesy Polski i utrudniały odbudowanie naszego państwa w sprawiedliwych granicach. Ciężka sytuacja militarna i konieczność rozbudowy Wojska Polskiego wraz z zapleczem zbrojeniowo-zaopatrzeniowym sprawiły jednak, że szukano pomocy gdzie tylko się dało i rozważano nawet pomysły daleko idących koncesji gospodarczych dla państw i podmiot&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;re zechciałyby realnie wspom&amp;oacute;c Rzeczpospolitą w jej walce o Niepodległość. Przede wszystkim chodziło tutaj o pomoc finansową niezbędną dla kontynuowania działań zbrojnych i przywr&amp;oacute;cenia mocy produkcyjnych przemysłu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Gorącym zwolennikiem otwarcia Polski dla kapitał&amp;oacute;w amerykańskich był Ignacy Paderewski. W lipcu 1919 roku wyraził on zgodę na przyjazd misji Henry&amp;rsquo;ego Morgenthau, kt&amp;oacute;ry miał zbadać sytuację Żyd&amp;oacute;w polskich, ale chciał r&amp;oacute;wnież przeforsować projekt międzynarodowego Towarzystwa Akcyjnego dla eksploatacji naszych zasob&amp;oacute;w surowcowych. Paderewski nie zdołał przekonać swego rządu do wyrażenia zgody na &amp;oacute;w pomysł, kt&amp;oacute;ry &amp;bdquo;prowadził&amp;nbsp; do kontroli przez kapitał amerykański całej gospodarki narodowej Polski&amp;rdquo;. Inspirator &amp;bdquo;misji&amp;rdquo; Morgenthaua, p&amp;oacute;źniejszy prezydent USA Herbert Hoover, przedstawił więc w sierpniu 1919 r. nową propozycję, przewidującą &amp;bdquo;reorganizację zarządzania gospodarką narodową&amp;rdquo;, m.in. poprzez powołanie Rady Ekonomicznej z udziałem amerykańskich doradc&amp;oacute;w i ekspert&amp;oacute;w. Paderewski &amp;bdquo;z zadowoleniem przyjął ofertę Hoovera&amp;rdquo;, ale posłowie Sejmu Ustawodawczego dostrzegli w niej &amp;bdquo;niebezpieczne ograniczenie suwerenności gospodarczej Polski&amp;rdquo;, na co nie było jeszcze w&amp;oacute;wczas społecznego i politycznego przyzwolenia.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Rząd polski przyjmował tymczasem Hoovera z niezwykłymi honorami: na Placu Saskim witali go najwyżsi dostojnicy państwowi, z Piłsudskim włącznie, zgotowano mu owację dziesiątk&amp;oacute;w tysięcy warszawiak&amp;oacute;w i paradę 32 000 dzieci na Polu Mokotowskim. W zamian za to amerykański gość wychwalał publicznie sw&amp;oacute;j liberalny system i raczył nazwać Paderewskiego oraz Piłsudskiego mianem &amp;bdquo;wybitnych męż&amp;oacute;w stanu prowadzących Polskę drogą liberalizmu&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b2039117e337fa0e6d04efd999cb516" border="0" title="Herbert Hoover (stoi z lewej) i Woodrow Wilson w Paryżu 1919 Герберт Гувер (стоит слева) и Вудро Вильсон в Париже 1919.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;Mieli szansę ocalić Polskę i świat&lt;/strong&gt; przed bolszewizmem i II wojną światową. &lt;strong&gt;Hoover&lt;/strong&gt; (stoi z lewej) i &lt;strong&gt;Wilson&lt;/strong&gt; (w środku) w czasie paryskiej konferencji pokojowej (1919).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;У них был шанс спасти Польшу и мир&lt;/strong&gt; от большевизма и не допустить Второй мировой войны. &lt;strong&gt;Гувер&lt;/strong&gt; (стоит слева) и &lt;strong&gt;Вильсон&lt;/strong&gt; (в центре) во время Парижской мирной конференции (1919).&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;Foto: zamek-krolewski.com.pl&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;W rzeczywistości Polska szła wtedy drogą obrony swego narodowego interesu: gdy Hoover bawił w Warszawie, p&amp;oacute;łmilionowa Armia Polska toczyła b&amp;oacute;j o granice, docierając na wschodzie do Bobrujska nad Berezyną i zawierając antybolszewicki układ rozejmowy z Ukraińcami Petlury. Środki na prowadzenie tej wojny pochodziły z ofiarności społeczeństwa, z eksportu towar&amp;oacute;w (dzięki gromadzeniu obcych walut w Centrali Dewiz), a także z zachodnich kredyt&amp;oacute;w i pożyczek, polegających w 90 procentach na zwykłym upłynnianiu zbędnych już zapas&amp;oacute;w wojennych.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Gdy Polacy zaczęli się zbliżać do przedrozbiorowej granicy z Rosją, i gdy jednocześnie odrzucili amerykańskie propozycje &amp;bdquo;eksploatacji&amp;rdquo; i &amp;bdquo;reorganizacji&amp;rdquo; swej gospodarki &amp;ndash; w&amp;oacute;wczas pojawiły się nieoczekiwane trudności. W połowie września 1919 r. Paderewski bezskutecznie zabiegał o uzgodnienie z aliantami jakiejś wsp&amp;oacute;lnej polityki wobec Rosji, a 24 października rząd brytyjski odm&amp;oacute;wił nam dalszej pomocy w prowadzeniu wojny. W kilka dni p&amp;oacute;źniej (3 listopada) Ignacy Boerner powiadomił&amp;nbsp; bolszewik&amp;oacute;w, że Piłsudski wstrzymuje działania zbrojne na całym froncie...&lt;br&gt;&lt;br&gt;Chrześcijańska Rosja przegrała &amp;ndash; leninizm został uratowany. Odetchnął z ulgą także marszałek von Hindenburg, kt&amp;oacute;ry w tym samym 1919 roku wieścił proroczo: &amp;bdquo;Nie byłoby dla nas niebezpieczeństwa cięższego niż istnienie Polski, gdyby ona istotnie miała się utrzymać jako państwo niepodległe. Ale nie ulegamy temu niepokojowi...&amp;rdquo;. Dalszy rozw&amp;oacute;j wypadk&amp;oacute;w zdawał się potwierdzać jego tok myślenia.&lt;br&gt;&amp;nbsp;&lt;br&gt;Oto w dniu 16 stycznia 1920 r., po atakach bolszewickich na Kij&amp;oacute;w i Dyneburg, państwa Ententy podejmują decyzję, by nie udzielać Polsce realnej pomocy wojskowej. Pod koniec lutego Lenin nakazuje koncentrację wszystkich możliwych sił do walki z Polską, a 10 marca komendant Armii Czerwonej, Siergiej Kamieniew, zatwierdza plan uderzenia na zach&amp;oacute;d. Dnia 25 kwietnia rozpoczyna się polskie uderzenie wyprzedzające w kierunku Kijowa; 30 czerwca kończą się nam wszystkie kredyty wojenne; 10 lipca Grabski podpisuje w Spa narzucone mu, upokarzające i niesprawiedliwe warunki, pod kt&amp;oacute;rymi państwa zachodnie zgadzają się na kiwnięcie palcem w obronie Polski; 17 lipca rząd Lenina odrzuca angielską propozycję zawarcia rozejmu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jak wiadomo, bolszewicy ponieśli druzgocącą klęskę. W bitwie o Warszawę zdarzył&amp;nbsp; się cud i linia działań wojennych odsunięta została daleko na wsch&amp;oacute;d. W rzeczywistości zdarzyły się w&amp;oacute;wczas aż dwa brzemienne w skutki wydarzenia. Ot&amp;oacute;ż w latach 1918-1920 państwo polskie uzyskało kredyty i pożyczki na łączną sumę 272 mln dolar&amp;oacute;w, z czego 59,6 % uzyskano w roku 1919, a na cały rok 1920 przypadło 30,9 % tej sumy. Tuż przed lipcową ofensywą Tuchaczewskiego strumyczek kredyt&amp;oacute;w zagranicznych wysechł zupełnie. Transporty z bronią i amunicją zakupioną z wcześniejszych transzy kredytowych były blokowane w portach angielskich, w Gdańsku i na szlakach kolejowych Czechosłowacji.&lt;br&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;br&gt;Było to skutkiem zar&amp;oacute;wno sabotażu organizowanego przez komunist&amp;oacute;w, jak i solidarnego oczekiwania państw zachodnich i Niemiec, że Polska wojnę z bolszewikami przegra i przestanie odgrywać samodzielną rolę w polityce europejskiej. Polska miała się ostać jedynie jako państewko kadłubowe &amp;ndash; bez Wilna, bez Kres&amp;oacute;w Wschodnich, bez Cieszyna, bez jurysdykcji nad Gdańskiem, a może i bez Poznania, kt&amp;oacute;rego von Ludendorf domagał się za odparcie najazdu bolszewik&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Po ustąpieniu Paderewskiego (listopad 1919), ministrem polskiego skarbu został Władysław Grabski. Miał on realistyczne podejście do kwestii finansowania wojny i odradzającej się gospodarki. O kredycie zagranicznym powiadał&amp;nbsp; w Sejmie: &amp;bdquo;Starać się o niego musimy, ale liczyć nań nie wolno (...) nie możemy występować ciągle wobec zagranicy jako ci, kt&amp;oacute;rzy nie znajdują ratunku we własnych siłach.&amp;rdquo; (27.02.1920). Grabski uważał, że ciężar walki o niezależny byt musi i może udźwignąć całe polskie społeczeństwo. Gdy mu tej wiary na moment zabrakło, gdy ugiął się i podpisał w Spa podsunięty mu, kapitulancki dokument, było to dla niego tak wielką osobistą klęską, że jeszcze po latach narzekał poniewczasie: &amp;bdquo;Jak powinienem postąpić, gdybym wierzył w siłę ofiarną i tężyznę naszego narodu? Tej wiary mi brakowało...&amp;rdquo;. Grabski, podobnie jak Piłsudski, Szeptycki i wielu innych, przytłoczony był klęskami militarnymi na froncie, widział też pustki w skarbie i prawdziwe, antypolskie oblicze tzw. zachodnich demokracji.&lt;br&gt;&amp;nbsp;&lt;br&gt;Na odparcie agresji bolszewickiej metodą uderzenia wyprzedzającego potrzebne były (i to natychmiast) ogromne pieniądze. Państwa Ententy, jak już była mowa, postanowiły tych środk&amp;oacute;w nam nie dać. W tej sytuacji rząd polski podjął w kwietniu 1920 r. specjalną uchwałę, kt&amp;oacute;rej celem było pozyskanie zagranicznych lokat dewizowych, mających umożliwić r&amp;oacute;wnież kontynuację zwycięskiej dotąd wojny. Według oceny naszego MSZ, &amp;bdquo;Decyzja powzięta przez KERM stanowiła &lt;strong&gt;wyłom w dotychczasowych zasadach postępowania w stosunku do kapitał&amp;oacute;w obcych&lt;/strong&gt;. Wiadomość o (tej) decyzji (tj. o ułatwieniach dla lokat kapitału &amp;ndash; przyp. GG), zakomunikowana ustnie poselstwu angielskiemu, francuskiemu i amerykańskiemu, wywołała jak najlepsze wrażenie.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Odpowiedzią Zachodu nie była jednak got&amp;oacute;wka, lecz stwierdzenie pełnomocnika rządu USA, protestanta Hoovera, kt&amp;oacute;ry 28 kwietnia powiedział wprost: &amp;bdquo;Najpierwszą rzeczą jest zawarcie pokoju z&amp;nbsp; bolszewikami. Z wojny tej Polska żadnej korzyści nie ma, wyczerpuje ona kraj, a &lt;strong&gt;nie ma sensu, żeby się Polacy bili za zbawienie Europy, przecież nikt im za to nie podziękuje. P&amp;oacute;ki nie będzie pokoju z bolszewikami, wszelkie kredyty dla Polski (...) będą niezmiernie utrudnione.&lt;/strong&gt;&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wobec takiego &lt;em&gt;dictum&lt;/em&gt;, prawdziwie syzyfową pracą były starania Grabskiego o kredyty we Francji, USA, Belgii i Holandii. Nie pomogła w tych zabiegach nawet kolejna uchwała KERM-u (24.07.1920), upoważniająca ministra skarbu do udzielania potencjalnym pożyczkodawcom &amp;bdquo;każdej koncesji, jakiej tylko by zażądali&amp;rdquo;. Na nic się też zdały wysiłki polskich posł&amp;oacute;w w stolicach liberalnych mocarstw. Gdy &lt;em&gt;Armia spod Czerwonego Sztandaru&lt;/em&gt; wykonywała pod Warszawą swe &amp;bdquo;zadanie dokonania światowej Rewolucji Proletariackiej, stworzenia światowej Republiki Radzieckiej&amp;rdquo; (Lenin) &amp;ndash; w tym samym czasie Niemcy ogłosiły zakaz dostaw dla Polski przez swoje terytorium (25 lipca), a Kazimierz Lubomirski, poseł RP w Waszyngtonie, ukazywał całą prawdę w depeszach do naszego MSZ: &lt;strong&gt;27 lipca&lt;/strong&gt;: &amp;bdquo;...decyzja Departamentu Stanu o udzieleniu nam kredyt&amp;oacute;w ze stok&amp;oacute;w wojskowych (...) życzliwie przyjęta przez Departament Wojny, spotkała się ze sprzeciwem Departamentu Skarbu (...) Stąd sprawa odkładana codziennie. Robimy najdalej idące zabiegi, starając się wyjednać deklarację zasadniczą prezydenta Wilsona. Ten się waha.&amp;rdquo;; &lt;strong&gt;2 sierpnia&lt;/strong&gt;: &amp;bdquo;Departament jawnie oponuje, rząd gra na zwłokę i postępuje wobec nas nieszczerze. &lt;strong&gt;Nie można mieć żadnych nadziei na efektywną pomoc Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych&lt;/strong&gt;.&amp;rdquo;; &lt;strong&gt;11 sierpnia 1920&lt;/strong&gt;: &amp;bdquo;Ponawiam oświadczenie, że wobec wewnętrznych stosunk&amp;oacute;w &lt;strong&gt;absolutnie nie można liczyć na żadną pomoc rządu (USA), ani żywnościową, ani finansową, a tym mniej wojskową.&lt;/strong&gt;&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b20f7b503afba2cbe1970a484dae69b" border="0" title="Pomnik Wdzięczności Ameryce 1922 Памятник Благодарности Америке.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;Odsłonięcie Pomnika Wdzięczności Ameryce (1922)&lt;/strong&gt; na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Pomnik dłuta Ksawerego Dunikowskiego został rozebrany w latach 30. decyzją władz miejskich stolicy.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Открытие памятника Благодарности Америке (1922)&lt;/strong&gt; на улице Краковское предместье в Варшаве. Памятник долота Ксаверия Дуниковскoгo был снесен в 30-х годах пo решению городских властей.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Fakt, że w tych warunkach Polska obroniła swą niepodległość jest najlepszym dowodem na cudowny charakter Bitwy Warszawskiej i potwierdzeniem prawdy, że zbawić nas może tylko Jezus Chrystus. Drugi &amp;bdquo;cud nad Wisłą&amp;rdquo; polegał właśnie na tym, że Polska wywalczyła swoją suwerenność terytorialną bez utraty suwerenności gospodarczej, a co za tym idzie &amp;ndash; bez utraty niezależności politycznej. Polska zmartwychpowstała, utrzymała się przy życiu, udaremniła światową rewolucję, zjednoczyła się wewnętrznie, odbudowała zniszczoną gospodarkę, a wkr&amp;oacute;tce &amp;ndash; dzięki suwerennej polityce sejmu i rządu &amp;ndash; awansowała do grona państw o mocnej walucie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nie ucieszyło to bynajmniej państw Ententy, a zwłaszcza Anglii i Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych. Weimarskie Niemcy kipiały wprost z wściekłości. Joseph Wirth, kanclerz Niemiec w latach 1921-1922 i wsp&amp;oacute;łtw&amp;oacute;rca traktatu niemiecko-bolszewickiego z Rapallo, powiedział w 1922 roku wprost: &amp;bdquo;...jedno oświadczam jasno i bez ogr&amp;oacute;dek: Polskę trzeba wykończyć. Polityka moja zmierza do tego celu (...) Nie zawrę żadnych układ&amp;oacute;w, kt&amp;oacute;re mogłyby Polskę wzmocnić&amp;rdquo;. Jedynym punktem oparcia była dla nas Francja, kt&amp;oacute;ra prowadziła politykę osłabiania Niemiec, a w krytycznym momencie wojny z bolszewikami dała nam moralne wsparcie w postaci generała Weyganda. Jak stwierdził jednak Grabski (&amp;bdquo;Idea Polski&amp;rdquo;), &amp;bdquo;Nasz sojusz z Francją (...), był do maja 1926 roku długim pasmem upokorzeń. Francja patrzyła na nas gorzej niż na ubogiego krewnego, prawie jak na przybłędę (...) Pomoc dano nam &amp;ndash; jakby z łaski &amp;ndash; nie tak jak przystało na sojusznik&amp;oacute;w, pomoc stosunkowo nikłą (...) Przekonałem się, że obchodzą ich tylko ich własne sprawy.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Już we wrześniu 1920 roku, po samodzielnym zwycięstwie Polski nad bolszewikami, pojawił się &amp;bdquo;Projekt odbudowy Polski przy pomocy amerykańskiej&amp;rdquo;, firmowany nazwiskiem Stanisława Arcta. W p&amp;oacute;źniejszym okresie Grabski odrzucił &amp;oacute;w projekt bez większego wahania. Wiedział już dobrze, że powojenna polityka amerykańska zmierzała do restauracji potęgi gospodarczej Niemiec, do dezintegracji pokojowego Traktatu Wersalskiego (m.in. poprzez strategiczne partnerstwo z Niemcami) i do stworzenia &amp;bdquo;międzynarodowej struktury gospodarczej, w kt&amp;oacute;rej amerykański kapitał i handel odgrywałby pierwszorzędną rolę.&amp;rdquo; (P. Wandycz).&lt;br&gt;&lt;br&gt;W latach 1918-1928 zadłużenie Europy wobec Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych wzrosło z &lt;strong&gt;3 miliard&amp;oacute;w&lt;/strong&gt; do &lt;strong&gt;21 miliard&amp;oacute;w&lt;/strong&gt; dolar&amp;oacute;w. Znaczną część tych dług&amp;oacute;w stanowiły amerykańskie inwestycje w Niemczech. Dla por&amp;oacute;wnania: rządy polskie uzyskały w l. 1921-1923 pomoc kredytową Zachodu na łączną kwotę &lt;strong&gt;zaledwie 14,9&lt;/strong&gt; mln dolar&amp;oacute;w. Nie powinno to nas dziwić, bo po zab&amp;oacute;jstwie Narutowicza prezydentem Rzeczypospolitej został Stanisław Wojciechowski, kt&amp;oacute;ry odwiedzając w 1922 roku Gdynię rzucił hasło: &amp;bdquo;&lt;strong&gt;Trzeba, ażeby Polacy sobą rządzili, a nie żeby ktoś nimi rządził&lt;/strong&gt;.&amp;rdquo; W lutym 1924 roku sytuacja była już tak jasna, że marszałek senatu, Wojciech Trąmpczyński, ocenił publicznie (w przem&amp;oacute;wieniu poświęconym zmarłemu Wilsonowi), iż &lt;strong&gt;Ameryka uległa &amp;bdquo;intrygantom, kt&amp;oacute;rzy nie chcieli pod żadnym warunkiem dopuścić do utworzenia silnej Polski&lt;/strong&gt;&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Stało się to jeszcze lepiej widoczne, gdy w roku następnym Niemcy rozpoczęły wojnę celną z Polską, wstrzymały import polskiego węgla i zażądały rewizji polskiej granicy zachodniej w celu &amp;bdquo;oderwania od Polski niemieckich prowincji na wschodzie&amp;rdquo; (Streseman). Rząd Grabskiego objęty został w tym czasie międzynarodową blokadą kredytową, koordynowaną przez Bank Anglii i amerykański Federal Reserve Bank. Celem tego embarga było nie tylko obalenie premiera Grabskiego, kt&amp;oacute;ry ośmielił się dokonać reformy walutowej i gospodarczej własnymi (!) siłami, ale przede wszystkim &lt;strong&gt;zmuszenie Polak&amp;oacute;w do poddania swej gospodarki pod nadz&amp;oacute;r międzynarodowych instytucji finansowych&lt;/strong&gt;. Cel ten osiągnięto dopiero po zamachu majowym.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W kwietniu 1927 roku przedstawiciele &amp;bdquo;wielkiej czw&amp;oacute;rki&amp;rdquo; (czyli federalnego banku USA, Banku Anglii, Banku Francji i... Reichsbanku) zatwierdzili na konferencji w Calais warunki tzw. planu stabilizacyjnego dla Polski i zobowiązali się zapewnić wsp&amp;oacute;lnie kredyty asekuracyjne dla Banku Polskiego. W Radzie Nadzorczej niezależnego dotąd od obcych Banku Polskiego zasiadł przedstawiciel amerykańskiej finansjery, Charles Dewey, były wiceminister skarbu w Waszyngtonie. Zgodę na to rozwiązanie wym&amp;oacute;gł na Piłsudskim pomajowy wielokrotny premier, a zarazem wybitny mason, Kazimierz Bartel, a w negocjacjach z rządem polskim, kt&amp;oacute;re do tego doprowadziły, uczestniczyły tak szczeg&amp;oacute;lne postaci, jak John Foster Dulles (p&amp;oacute;źniejszy sekretarz stanu USA, rzecznik &amp;bdquo;zimnej wojny&amp;rdquo; i wsp&amp;oacute;łtw&amp;oacute;rca NATO; brat Allana, szefa CIA), czy Jean Monnet &amp;ndash; szara eminencja integracji europejskiej, pierwszy dyrektor Europejskiej Wsp&amp;oacute;lnoty Węgla i Stali i członek tzw. Klubu Trzystu, kt&amp;oacute;ry ponoć &amp;bdquo;zdalnie zarządza największymi bankami świata&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Herbert Hoover, rzekomy przyjaciel Polak&amp;oacute;w i propagator liberalnej &amp;bdquo;reorganizacji&amp;rdquo; naszej gospodarki, realizował w latach 1921-1929 proniemiecką politykę USA na stanowisku szefa Departamentu Handlu, a kiedy został wybrany prezydentem (1929), w&amp;oacute;wczas pozwolił swemu sekretarzowi stanu, Henry&amp;rsquo;emu Stimsonowi, na odwiedzanie &amp;bdquo;gł&amp;oacute;wnych zachodnich stolic Europy, gdzie pr&amp;oacute;bował (on) pozyskać zwolennik&amp;oacute;w dla koncepcji &lt;strong&gt;oderwania od Polski Pomorza i przekazania go Niemcom&lt;/strong&gt;.&amp;rdquo;&amp;nbsp; W tej akcji na rzecz rewizji granic w rejonie Gdańska i G&amp;oacute;rnego Śląska uczestniczyły też &amp;bdquo;wpływowe dzienniki amerykańskie, a także niekt&amp;oacute;rzy politycy amerykańscy z senatorem Williamem Borahem na czele&amp;rdquo;. Doszło w końcu do tego, że &amp;bdquo;Piłsudski polecił ambasadorowi w Waszyngtonie oświadczyć Hooverowi, że Polska będzie bronić granic do ostatniego żołnierza&amp;rdquo;. &lt;strong&gt;Deklaracja ta &amp;bdquo;została przyjęta przez rząd amerykański z dużym niezadowoleniem&lt;/strong&gt;&amp;rdquo; (P. Wandycz).&lt;br&gt;&lt;br&gt;* * *&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nasuwa się w tym miejscu pytanie: jak potoczyła by się historia nie tylko Polski, ale i świata, gdyby państwa zwycięskiej Ententy solidarnie poparły katolicką Rzeczpospolitą w jej krwawych zmaganiach i postawiły na jej swobodny, suwerenny rozw&amp;oacute;j? Czy ostałby się komunizm w Rosji? Czy hydra niemiecka podniosła by zn&amp;oacute;w głowę? Czy doszło by do II wojny światowej?&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dziś możemy tylko przypuszczać, że nie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b20dd548b34daf7d2d91c521bcb2360" border="0" title="Herbert Hoover przed cokołem Pomnika Wdzięczności Ameryce w Warszawie 1946 Герберт Гувер перед цоколем памятника Благодарности Америке в Варшаве 1946.jpg" alt=""&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Rok 1946: Herbert Hoover&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;wśr&amp;oacute;d ruin Warszawy&lt;/strong&gt;,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;przed cokołem rozebranego przed II wojną Pomnika Wdzięczności Ameryce.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Год 1946: Герберт Гувер&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;среди руин Варшавы&lt;/strong&gt;,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;перед цоколем снесеннoгo перед Второй мировой памятника Благодарности Америке. &lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;Foto: zamek-krolewski.com.pl&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;Zob. także:/См. также:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Radny PiS walczy o wdzięczność Ameryce&lt;/strong&gt; - artykuł Małgorzaty Zubik z &amp;quot;Gazety Wyborczej Stołecznej&amp;quot; (24.02.2008).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Советник Право и справедливость борется за благодарность Америкe&lt;/strong&gt; &amp;ndash; cтатья Маргареты Зубик, &amp;quot;Gazeta Wyborcza Stołeczna&amp;quot; (24.02.2008): http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,86767,4958864.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Na Krakowskim może się pojawić nowy pomnik&lt;/strong&gt; - artykuł Jakuba Chełmińskiego (12.03.2008).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;На улице Краковское предместье может быть размещен новый памятник&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья Яковa Хелминьскoгo (12.03.2008): http://www.pis.org.pl/article.php?id=11907&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #993300"&gt;&amp;bdquo;&lt;em&gt;Zasługi Herberta Hoovera, kt&amp;oacute;ry był zaangażowany w niesienie pomocy naszemu krajowi, są nieocenione, a sam pomnik bardzo pasowałby do Krakowskiego Przedmieścia&lt;/em&gt; (&amp;hellip;) &lt;em&gt;Nikt nie może zakwestionować zasług Hoovera dla naszego kraju&amp;hellip;&lt;/em&gt;&amp;rdquo;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;(sic!)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b20a435bdf4cef26dfed7834cba8868" border="0" title="Piłsudski Ratti Hoover Warszawa sierpień 1919 Пилсудский Ратти Гувер Варшава август 1919.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;strong&gt;&amp;bdquo;Nie ma sensu, żeby się Polacy bili za zbawienie Europy, przecież nikt im za to nie podziękuje.&amp;rdquo;&lt;/strong&gt; &amp;ndash; tłumaczył obrońcom młodego państwa polskiego Hoover. Foto: Piłsudski, nuncjusz Ratti (p&amp;oacute;źn. papież Pius XI) i Hoover (p&amp;oacute;źn. prezydent USA) w czasie mszy na Placu Saskim w Warszawie (15.08.1919).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;quot;Нет смысла в том, чтобы Поляки боролись за спасение Европы, никто не будет благодарeн им за это.&amp;quot;&lt;/strong&gt; &amp;ndash; объяснял защитникам молодого польского государства Гувер. Фото: Пилсудский, нунций Ратти (позднее Папа римский Пий XI) и Гувер (позднее президент США) во время мессы на Саксонской площади в Варшаве (15.08.1919).&lt;/span&gt;&lt;/em&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Kto sponsorował rewolucję marcową i bolszewicką w Rosji&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł z biuletynu &amp;bdquo;Polskiego Ruchu Patriotycznego&amp;rdquo; nr 267 (15.06.2011).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Кто спонсировал мартовскую и большевистскую революцию в России&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья в бюллетене &amp;quot;Польского патриотического движения&amp;quot; № 267 (15.06.2011): http://www.wicipolskie.org/prp/PRP_267.pdf&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>вудро вильсон</category><category>woodrow wilson</category><category>władysław grabski</category><category>владислав грабский</category><category>памятник благодарности америке</category><category>pomnik wdzięczności ameryce</category><category>герберт гувер</category><category>herbert hoover</category><category>чудо над вислой</category><category>cud nad wisłą</category><category>bitwa warszawska</category><category>варшавская битва</category><category>советско-польская война</category><category>wojna polsko-bolszewicka</category><category>1920</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/124163411.html</guid><pubDate>Tue, 02 Aug 2011 23:04:08 GMT</pubDate><title>Apoteoza zbrodni - Апофеоз преступления</title><link>http://polski.blog.ru/124163411.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;em&gt;Święty kucharz od Hipciego&lt;br&gt;Wszyscy święci, hej, do stołu!&lt;br&gt;W niebie uczta: polskie flaczki&lt;br&gt;wprost z rynsztok&amp;oacute;w&lt;br&gt;Kilińskiego!&lt;br&gt;Salceson&amp;oacute;w misa pełna,&lt;br&gt;Świeże, chrupkie&lt;br&gt;Pachną trupkiem:&lt;br&gt;To z Przedmurza!&lt;br&gt;Do god&amp;oacute;w, święci, do god&amp;oacute;w,&lt;br&gt;Przegryźcie Chrystusem&lt;br&gt;Narod&amp;oacute;w!&lt;/em&gt; &lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;(Tadeusz Gajcy; wiersz znaleziony przy poecie po śmierci 16.VIII.44)&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b1fbe443b7bbd36197f673aa2aa9e97" border="0" title="Człowiek spalony żywcem na ulicy Jasnej Человек заживо сожжен на улице Ясной.jpg" alt=""&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Powstanie Warszawskie. Człowiek spalony żywcem na ulicy Jasnej, połowa sierpnia 1944.&lt;br&gt;Варшавское восстание. Человек заживо сожжен на улице Ясной, середина августа 1944.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;67 lat temu wybuchło powstanie warszawskie. Ktoś powie - skąd i dlaczego taki tytuł? Czyżby ktoś ośmielił się wychwalać rzeźnik&amp;oacute;w Dirlewangera czy Kamińskiego? Oczywiście, że nie. Są za to całe zastępy tych, począwszy od Prezydenta RP, poprzez partyjnych szef&amp;oacute;w, władze samorządowe, a skończywszy na rozmaitych historykach i publicystach, kt&amp;oacute;rzy rokrocznie dokonują apoteozy zbrodni na Polsce i Polakach jakim było to powstanie, stawiając nadto na piedestał tych, kt&amp;oacute;rzy do tej zbrodni doprowadzili i są za nią odpowiedzialni. Społeczeństwo polskie karmione jest jak zwykle dużą dawką kompletnie absurdalnych stwierdzeń, kt&amp;oacute;re zasadność tego katastrofalnego błędu polskiej polityki mają potwierdzać.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Podczas niedzielnych uroczystości oficjalnych w Warszawie można było usłyszeć m.in., że dzięki powstaniu m&amp;oacute;wimy po polsku, że udowodniliśmy nim światu, że patrioci gotowi są oddać życie za sprawę, że powstanie to praprzyczyna powstania Solidarności itd. Wcześniej, w tygodniu, słuchacz Radia Maryja, bez komentarza ze strony gospodarzy audycji, stwierdził, że dobrze się stało, że warszawiacy mogli zginąć z bronią w ręku, bo inaczej zostaliby spacyfikowani i wywiezieni przez Sowiet&amp;oacute;w. Doprawdy ręce opadają&amp;hellip; Nie spos&amp;oacute;b stwierdzić, w jaki spos&amp;oacute;b warszawska hekatomba wpłynęła na zdolność posługiwania się językiem polskim w, dajmy na to, Krakowie i Poznaniu, kt&amp;oacute;re zresztą także, razem z szeregiem innych polskich miast, nie zostały, choć nie wybuchły w nich powstania, spacyfikowane przez Sowiet&amp;oacute;w a ludność ich nie została wywieziona. Oczywiście, pewną część mieszkańc&amp;oacute;w tych miast poddano represjom stalinowskim, ale raz, trwały one przez lata, dwa, nie dotknęły ani całej ludności tych miast, ani nie zakończyły się śmiercią 200 tysięcy ludzi. Nadto, żeby oświecić słuchacza RM, cywilne ofiary broni w ręku nie miały, nie mieli jej też w dużym procencie, żołnierze. A co z dawaniem dowod&amp;oacute;w światu? Nic. Ani nie mieliśmy żadnego obowiązku, żeby dokonywać ofiary całopalnej na globalny pokaz, ani też świat od nas żadnej ofiary nie oczekiwał i w og&amp;oacute;le nic go to nie obchodziło.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Czym było więc w istocie powstanie warszawskie? Było zbrodnią dokonaną na narodzie polskim przez beznadziejnych polityk&amp;oacute;w i wojskowych, wyznających destrukcyjną ideologię powstańczą wyrażającą się słowami &amp;quot;tryumf albo zgon&amp;quot;, &amp;quot;wszystko albo nic&amp;quot;. Było tej ideologii ostatecznym i najkrwawszym w historii wyrazem. Było też oddaniem Stolicy, Jej ludności, Jej wielosetletniego dorobku materialnego, na pastwę rozpasanych teutońskich zbrodniarzy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Z punktu widzenia politycznego, było najczystszej wody szaleństwem, poddającym w wątpliwość zdolność Polski i Polak&amp;oacute;w do posiadania, i utrzymania własnego państwa. Jak dalece tkwiła w nas idea powstańcza, świadczy fakt, że powstanie warszawskie poparły r&amp;oacute;żne siły polityczne, nie tylko klasyczni jej wyznawcy - piłsudczycy. Co więcej, wybitny przedstawiciel piłsudczyzny, &amp;oacute;wczesny Naczelny W&amp;oacute;dz, gen. K. Sosnkowski, był powstaniu zdecydowanie przeciwny. Powstańcza konspiracja w strukturach wojskowo-cywilnych rządu londyńskiego i na to znalazła spos&amp;oacute;b, przetrzymując właściwą depeszę NW.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nie można wyobrazić sobie gorszej kalkulacji politycznej i wojskowej od tej, jaka kierowała sprawcami powstania. Powstanie miało być politycznym zwycięstwem nad Stalinem, co nie przeszkodziło autorom tej &amp;quot;myśli&amp;quot; oczekiwać od tegoż Stalina pomocy w pokonaniu Niemc&amp;oacute;w! Nie jest dobrze, kiedy politycy decydujący o losach narodu traktują wrog&amp;oacute;w, naiwnie i lekkomyślnie, jak idiot&amp;oacute;w. Chyba dla makabrycznego &amp;quot;żartu&amp;quot; nie poinformowano też o powstaniu, tracących do nas gwałtownie cierpliwość już długo przed jego wybuchem, sojusznik&amp;oacute;w. Powstanie warszawskie było ostatecznym ciosem dla polityki rządu londyńskiego, pozbawiło go ostatnich atut&amp;oacute;w w tragicznej konfrontacji ze Stalinem i w beznadziejnych pr&amp;oacute;bach utrzymania dlań sympatii Anglosas&amp;oacute;w. Skutkiem, na gruncie londyńskim, była dymisja Mikołajczyka i powołanie ostatniego wojennego rządu na emigracji z Arciszewskim jako premierem. Rząd ten na początku miał rację i czysto już formalne uznanie mocarstw zachodnich. Wkr&amp;oacute;tce została mu tylko racja... To naturalnie imponuje zwolennikom i wyznawcom hasła &amp;quot;wszystko albo nic&amp;quot;, ale nie niosło (i nie niesie) w og&amp;oacute;le, żadnej wartości pozytywnej dla narodu, kt&amp;oacute;ry pozostał w Polsce, i kt&amp;oacute;rego o racje, legalistyczne mrzonki i wzniosłe hasła, nie pytano. Wojskowo, powstanie było zbrodnią dokonaną przez dow&amp;oacute;dc&amp;oacute;w na własnych żołnierzach. Rzucono kwiat polskiej młodzieży w b&amp;oacute;j bez broni, kt&amp;oacute;rą słowami jednego z odpowiedzialnych za wybuch powstania, &amp;quot;zdobywa się na przeciwniku&amp;quot;. I tacy ludzie otrzymywali p&amp;oacute;źniej w Londynie, wbrew idei tego odznaczenia, Virtuti Militari...&lt;br&gt;&lt;br&gt;W kręgach decyzyjnych, wśr&amp;oacute;d koryfeuszy londyńskiej polityki polskiej zwyciężyła XIX-wieczna tradycja krwawej ofiary, zwielokrotniona w swym tragizmie poprzez warunki II wojny światowej - zdziczenie obyczaj&amp;oacute;w wojennych i postęp technologiczny. Jedną z wielu przyczyn takiego stanu rzeczy była także porażająca słabość Ruchu Narodowego, kt&amp;oacute;remu zabrakło politycznej dojrzałości i przyw&amp;oacute;dztwa po śmierci Dmowskiego. Wyznacznikami tej słabości były bierność i sojusz z piłsudczykami o podłożu rusofobicznym. Jakże inaczej było w 1914 r., kiedy to jedyny raz, dzięki Dmowskiemu i Narodowym Demokratom, uratowano Polskę od klęskowego powstania, do kt&amp;oacute;rego dążył Piłsudski. Szczęściem w tym nieszczęściu było, że nar&amp;oacute;d sam, bez udziału przyw&amp;oacute;dc&amp;oacute;w, zrozumiał jak wielkie zło przyniosło powstanie. Nikomu nie udało się wywołać powstania w Polsce po 1944 r., choć wielu tego pragnęło. Stąd dzisiaj, zawiedzeni w swych nadziejach i wściekli na rozsądek Polak&amp;oacute;w, wyznawcy ideologii powstańczej wymyślają sobie r&amp;oacute;żne ersatze, typu powstanie czerwcowe 1956, czy powstanie grudniowe 1970. Nigdy nie rozumiałem tych ludzi, ale obserwacja ich zachowań wskazuje na to, że już samo użycie terminu &amp;quot;powstanie&amp;quot; wywołuje u nich nienaturalne podniecenie i sztubacką satysfakcję...&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dzisiaj zn&amp;oacute;w sączy się powstańczy jad (ot, taka sobie wiadomość z 31.07 - Kilkuset szczecinian śpiewało na jednych z plac&amp;oacute;w w centrum miasta pieśni patriotyczne - legionowe i powstańcze). Wszystkie oficjalne media przemawiają jednym głosem, kt&amp;oacute;ry stanowi konglomerat naiwnych stwierdzeń i bezwzględnie budowanego mitu. Apoteoza powstania stała się r&amp;oacute;wnież wyznacznikiem prawicowości, na r&amp;oacute;wni z uwielbieniem dla Piłsudskiego i nienawiścią do Rosji. Naturalnie, przoduje w tym Prawo i Sprawiedliwość. Kiedy minister Radosław Sikorski na blogu użył w stosunku do powstania warszawskiego sł&amp;oacute;w &amp;quot;narodowa katastrofa&amp;quot;, powstańczycy (taki neologizm) z PiS zawyli. Najpierw radni warszawscy, p&amp;oacute;źniej sam rzecznik PiS, Adam Hofman. Radni stwierdzili, że &amp;quot;Podważanie sensu heroicznego zrywu Powstańc&amp;oacute;w Warszawskich, atak na ich dow&amp;oacute;dc&amp;oacute;w, przywołuje w pamięci praktyki władz komunistycznych, kt&amp;oacute;re nie powinny mieć miejsca w Wolnej i Niepodległej Rzeczypospolitej&amp;quot;, zaś Hofman, że &amp;quot;mentalność ministra Sikorskiego jest mentalnością ministra z PZPR&amp;quot;, i że &amp;quot;pasuje dokładnie do systemu, kt&amp;oacute;ry nazywał się komunizm&amp;quot;. Pomijając absurdalną treść merytoryczną tych wypowiedzi, należy zwr&amp;oacute;cić uwagę na dwa ich aspekty. Pierwszy &amp;ndash; w postaci trwającego procesu sprowadzania prawicy w Polsce do towarzystwa niepoczytalnych romantyk&amp;oacute;w. Drugi &amp;ndash; na zakamuflowaną chęć wprowadzenia cenzury historycznej odnośnie powstania warszawskiego, na wz&amp;oacute;r niesławnej pamięci ustawy o ochronie czci marszałka Piłsudskiego sprzed wojny i celowe obrażanie krytyk&amp;oacute;w powstania por&amp;oacute;wnaniami do komunist&amp;oacute;w (mała uwaga &amp;ndash; co do zasady, nie jest ważne KTO m&amp;oacute;wi, ale CO m&amp;oacute;wi &amp;ndash; nie przekreślam z g&amp;oacute;ry historyk&amp;oacute;w z PZPR, tak jak i historyk&amp;oacute;w piłsudczykowskich; to dopiero treść decyduje o ocenie) itp. Heroizmu walczących i ofiar nikt nie kwestionuje. &lt;strong&gt;Chodzi o to, żeby ten heroizm nie był tarczą dla politycznej głupoty i nieodpowiedzialności.&lt;/strong&gt; Dla politykier&amp;oacute;w żywiących się cudzym nieszczęściem. Jak ulał pasuje do tej sytuacji anegdota o dyskusji między emigrantami w Paryżu, kiedy Mickiewicz zarzucił wojskowym, że nie broniono do końca Warszawy &amp;quot;choćby miały z niej pozostać tylko gruzy i zgliszcza&amp;quot;. Odpowiedziano mu: &amp;quot;po to byś Pan, Panie Mickiewicz m&amp;oacute;gł siąść na zgliszczach i opiewać ruiny&amp;quot;. Ot&amp;oacute;ż, to! Dzisiejsza prawica polska odwołująca się do tradycji powstańczej, karmi się opiewaniem klęsk, ich rozpamiętywaniem żyje. Mieliśmy tego najjaskrawszy przykład w postaci &amp;quot;zbrodni smoleńskiej&amp;quot;. Jej &amp;quot;program&amp;quot; to połączenie negacji z kultem katastrof narodowych. Brak programu pozytywnego, brak myśli o wychowaniu narodu w &amp;quot;kulcie&amp;quot; politycznego racjonalizmu i realizmu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Taka prawica może pełnić rolę wyłącznie destrukcyjną. Jej politycznej wizji, obejmującej także narodowe dzieje, należy się zdecydowanie przeciwstawić. Stąd m.in. taki a nie inny wyb&amp;oacute;r wiersza stanowiącego motto powyższego tekstu. Ten &amp;quot;pośmiertny&amp;quot; utw&amp;oacute;r poległego w powstaniu Tadeusza Gajcego poraża swoją agresywną wymową, jest wręcz obrazoburczy, uderza w &amp;quot;uświęcone&amp;quot; hasła polskiej tradycji, nie tylko przecież romantycznej, nadto, kpi z sił niebieskich, do kt&amp;oacute;rych przywiązanie jest r&amp;oacute;wnież dla wielu, wyznacznikiem polskiej tożsamości... A jednak - miast nerwowych tik&amp;oacute;w i odruchowego łapania za nieistniejąca szabelkę, miast zakaz&amp;oacute;w i świętego oburzenia, usiądźmy raczej do poważnej dyskusji nad naszą historią, żeby zminimalizować ryzyko błęd&amp;oacute;w w przyszłości. Czy można, wbrew nadziei, uwierzyć że tak się stanie?&lt;br&gt;&lt;br&gt;Adam Śmiech&lt;br&gt;&lt;br&gt;Redaktor Narodowego Magazynu Internetowego&lt;br&gt;&lt;strong&gt;jednodniowka.pl&lt;/strong&gt;&amp;nbsp; http://jednodniowka.pl/news.php?readmore=370&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b1f3fc3c6d1d877f0e0eae0e09c54f6" border="0" title="Mogiła powstańca warszawskiego Могила повстанца в Варшаве.jpg" alt=""&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Mogiła powstańca warszawskiego.&lt;br&gt;Могила повстанца в Варшаве.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Szczerze dziękując Panu Redaktorowi Adamowi Śmiechowi za udostępnienie powyższego tekstu, kt&amp;oacute;ry powinien być jak najszerzej rozkolportowany jako stanowisko &lt;strong&gt;propolskie&lt;/strong&gt; wobec historii i wsp&amp;oacute;łczesności &amp;ndash; tym cenniejsze, że sformułowane przez przedstawiciela młodego pokolenia polskiej myśli politycznej, należałoby jeszcze podkreślić, że:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;1.&lt;/strong&gt; Formułowane są obecnie i podawane szeroko naszej młodzieży katolickiej myśli zupełnie przeciwstawne wnioskom płynącym z &amp;quot;Apoteozy zbrodni&amp;quot;. Przykładowo: portal wicipolskie.org przedrukował dziś tekst Adama Kowalika z portalu piotrskarga.pl, uchodzącego za portal polski i katolicki, zatytułowany &amp;quot;W rocznicę Powstania Warszawskiego&amp;quot;. W tekście tym patrzymy na fotografię samotnej powstańczej mogiły z krzyżem w hełmie na tle morza ruin i czytamy:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;quot;Oczywiście, można zarzucać oficerom podejmującym decyzję o powstaniu, że zrobili to w nieodpowiedniej chwili, o nieodpowiedniej porze, nawet na nieodpowiednim terenie. Można zbić argument o nieuniknioności wybuchu powstania, do kt&amp;oacute;rego mieli doprowadzić spragnieni walki szeregowi żołnierze Armii Krajowej, wskazując na karność tych ludzi, wykazaną choćby przed Akcją pod Arsenałem, kiedy Zośka zwinął gotowe do walki oddziały tylko dlatego, że nie dotarł rozkaz zezwalający na nią.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Można wskazywać na dobra kultury zniszczone bezpowrotnie w wyniku barbarzyństwa Niemc&amp;oacute;w. &lt;strong&gt;Ale jaki to ma sens?&lt;/strong&gt; Czy wr&amp;oacute;ci komuś życie? Czy dzięki samokrytyce w cudowny spos&amp;oacute;b na p&amp;oacute;łkach bibliotek i archiw&amp;oacute;w warszawskich pojawią się bezcenne rękopisy i dokumenty historyczne? Czy w miejsce bierutowskiej czy gom&amp;oacute;łkowskiej architektury wyrosną na nowo zabytkowe gmachy?&lt;br&gt;&lt;br&gt;Oczywiście historycy, politolodzy niech rozdzielają włos na czworo, niech dochodzą prawdy, politycy niech uczą się na błędach przodk&amp;oacute;w, &lt;strong&gt;ale całe społeczeństwo polskie niech robi co innego&lt;/strong&gt;, niech kontynuuje budowę duchowego gmachu. Niech dba o dziedzictwo, kt&amp;oacute;re zostawili nam chłopcy i dziewczęta w biało-czerwonych opaskach na przedramieniu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Są szczęśliwe narody, kt&amp;oacute;re mogą z dumą oprowadzać obcokrajowc&amp;oacute;w i pokazywać liczne zabytki kultury i sztuki. Mogą chwalić się licznymi bibliotekami, pełnymi opasłych tom&amp;oacute;w. Niestety położenie geograficzne Polski i okoliczności dziejowe spowodowały, że &lt;strong&gt;Polak gdzie indziej lokował cały sw&amp;oacute;j wysiłek&lt;/strong&gt;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Duma Polak&amp;oacute;w mieści się nie w materialnych dobrach, lecz w kształtowaniu kolejnych pokoleń na wiernych syn&amp;oacute;w Kościoła i Ojczyzny, kt&amp;oacute;rzy w razie potrzeby nie zawahają się podjąć trudu w obronie ideał&amp;oacute;w.&amp;quot;&lt;br&gt;Za: http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=4973&amp;amp;Itemid=56&lt;br&gt;&lt;br&gt;Trudno to nawet komentować, to chyba jakiś rodzaj nihilizmu egzystencjalnego, niewiary w to, że państwo, religia i materia są dla ludzi, a ludzie nie są zwierzętami do składania na ołtarzach ofiarnych.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;2.&lt;/strong&gt; Kto powyższe propaguje? Zar&amp;oacute;wno wicipolskie.org, jak i piotrskarga.pl zaliczyć chyba można do medi&amp;oacute;w sympatyzujących, czy reprezentujących opcję proamerykańską (&amp;quot;proatlantycką&amp;quot;). Podobnie jak m.in. Radio Maryja, Nasz Dziennik i rozmaite organy &amp;quot;smoleńskie&amp;quot;, media tej opcji podtrzymują wizję historii, w kt&amp;oacute;rej &amp;quot;polski Duch&amp;quot; (patriotyczny i katolicki, rzecz jasna) zwycięsko wznosi się nad oceanami spalonych ruin i stosami okrwawionych trup&amp;oacute;w, co ma być dla następnych pokoleń słusznym powodem do dumy ze złożonej dla Polski ofiary i ewentualnym wzorem do naśladowania.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;3.&lt;/strong&gt; Dlaczego się powyższe propaguje? &amp;ndash; Bo Powstanie Warszawskie (i szereg innych), to walka z Rosją, naszym odwiecznym i podstępnym wrogiem, z kt&amp;oacute;rym nie można, nie da się i nie wolno w żadnym wypadku się dogadywać, chyba że Rosjanie zgodzą się zmienić sw&amp;oacute;j kraj, nar&amp;oacute;d, rząd, ordynację, preferencje wyznaniowe, system obrony, politykę zagraniczną i zrobią parę innych istotnych ustępstw oraz zadośćuczynień, a w&amp;oacute;wczas rozważymy możliwość porozumienia się z nimi. Na naszych warunkach.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;4.&lt;/strong&gt; Czym powyższe może skutkować? &amp;ndash; Opr&amp;oacute;cz zwodzenia na manowce myśli politycznej (czy raczej nie-myślenia), zwolennicy &amp;quot;apoteozy zbrodni&amp;quot; wpychają kolejne pokolenia Polak&amp;oacute;w w psychologiczne objęcia Zachodu jako dobrego wujka, kt&amp;oacute;ry zawsze pomoże polskiemu Czerwonemu Kapturkowi w zmaganiach ze strasznym rosyjskim Wilkiem. A to przecież nieprawda. Można śmiało się spodziewać, że Zach&amp;oacute;d zachce nas tylko po raz kolejny cynicznie wykorzystać do własnych strategicznych rozgrywek. Jednocześnie można przypuszczać, że żaden rząd rosyjski nie zechce wiązać jakichkolwiek politycznych nadziei z tą częścią narodu polskiego, kt&amp;oacute;ra jest wprawdzie polska i katolicka, ale jednocześnie jest jakby naznaczona piętnem antyrosyjskości i dotknięta obsesją insurekcyjną. W tej sytuacji Rosja być może nie ma innego wyjścia, jak tylko zbierać, co się da do siebie (jak niegdyś Księstwo Moskiewskie zbierało ziemie ruskie) - na przykład Białoruś, pozostawiając Polskę na uwięzi UE, w objęciach Niemiec. Czyż można w og&amp;oacute;le marzyć o wspieraniu przez Rosję suwerennej Polski, jeśli państwem tym mieliby rządzić zwolennicy antyrosyjskich powstań i wypraw moskiewsko-kijowskich, opanowani na dodatek myślą o stworzeniu z państw leżących między Rosją i Niemcami jakiegoś nowego &amp;bdquo;sanitarnego kordonu&amp;rdquo;?&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;5.&lt;/strong&gt; W tej sytuacji dojście do głosu opcji propolskiej, antyinsurekcyjnej, kt&amp;oacute;rej przedstawicielem jest niewątpliwie red. Śmiech, to jedyna szansa na ocalenie suwerennej tożsamości małych i średnich państw słowiańskich, gdyż do tego niezbędna będzie, jak się wydaje, rosyjska akceptacja koncepcji wsp&amp;oacute;łpracy słowiańskiej i praktyczna pomoc Rosji.&lt;br&gt;&lt;br&gt;GG.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>миколайчик</category><category>mikołajczyk</category><category>tadeusz gajcy</category><category>тадеуш гайцы</category><category>радослав сикорский</category><category>radosław sikorski</category><category>соснковский</category><category>sosnkowski</category><category>polityka propolska</category><category>stalin</category><category>powstanie warszawskie</category><category>варшавское восстание</category><category>адам смех</category><category>adam śmiech</category><category>сталин</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/124054995.html</guid><pubDate>Sun, 31 Jul 2011 21:58:04 GMT</pubDate><title>Powstanie Warszawskie: narodowa tragedia Polaków - Варшавское восстание: национальная трагедия</title><link>http://polski.blog.ru/124054995.html</link><description>&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; color: #ff0000"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;Strona przeciwnik&amp;oacute;w kultu sprawc&amp;oacute;w Powstania Warszawskiego:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="font-size: 12pt; color: #000000"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;http://powstanie.pl/&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b1ead770d25ed0c6974cf8da7a08af7" border="0" title="Powstanie Warszawskie 1944 Варшавское восстание 1944.jpeg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;Powstańcy warszawscy odziani w mundury niemieckie toczą b&amp;oacute;j uliczny. Sierpień 1944.&lt;br&gt;Варшавские повстанцы, одетые в немецкую форму, в уличном бою. Aвгуст 1944.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #ff0000"&gt;Страница противников культа виновных в совершении Варшавского восстания:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;http://powstanie.pl/&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b1eafbd4f50a597fe4fee7ee9de5560" border="0" title="Pantery lejtnanta Sotnikowa na Pradze, sierpień 1944 Рота трофейных немецких танков Pz.Kpfw. V Пантера.jpeg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Oddział gwardii porucznika Sotnikowa na zdobycznych niemieckich czołgach Pz.Kpfw. V &amp;bdquo;Pantera&amp;rdquo; na wsch&amp;oacute;d od warszawskiej Pragi &amp;ndash; sierpień 1944.&lt;br&gt;Рота трофейных немецких танков Pz.Kpfw. V &amp;bdquo;Пантера&amp;rdquo; гвардии лейтенанта Сотникова восточнее Праги, пригорода Варшавы - август 1944. &lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;Zob./C&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;м.:&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;strong&gt;Książka &amp;bdquo;Kulisy katastrofy Powstania Warszawskiego 1944.&lt;/strong&gt; Wybrane publikacje i dokumenty.&amp;rdquo;.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Книга &amp;quot;За кулисами катастрофы Варшавского восстания 1944 года.&lt;/strong&gt; Избранные публикации и документы.&amp;quot;: http://powstanie.pl/pobierz.php&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>powstanie warszawskie</category><category>варшавское восстание</category><category>warszawa</category><category>прагa</category><category>praga</category><category>варшава</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/123498051.html</guid><pubDate>Wed, 20 Jul 2011 18:14:45 GMT</pubDate><title>Skąd pomysł tej krucjaty? - Откуда идея этого крестового похода?</title><link>http://polski.blog.ru/123498051.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Czy p&amp;oacute;jdziemy w ślady Węgier?&amp;rdquo; &amp;ndash; pytają nagł&amp;oacute;wki internetowych portali &amp;ndash; &amp;bdquo;ojciec Tadeusz Rydzyk wezwał nar&amp;oacute;d do Krucjaty R&amp;oacute;żańcowej&amp;rdquo;. Zaaferowani katolicy przekazują sobie, że przed wyborami 2010 roku &amp;bdquo;Dwa miliony Węgr&amp;oacute;w przystąpiło do krucjaty r&amp;oacute;żańcowej w intencji ojczyzny. Cud nie dał na siebie długo czekać. Jego skutki od roku z zazdrością podziwiamy. Parlament Węgier przyjął nową konstytucję, kt&amp;oacute;ra uznaje rolę chrześcijaństwa za &lt;em&gt;kluczową dla podtrzymania narodu&lt;/em&gt;, a jej preambuła zaczyna się od sł&amp;oacute;w modlitwy: &lt;em&gt;Boże, pobłogosław Węgr&amp;oacute;w!&lt;/em&gt;&amp;rdquo; Dlatego i u nas zawiązała się w oczekiwaniu podobnego cudu &amp;bdquo;nowa Krucjata R&amp;oacute;żańcowa w intencji Ojczyzny&amp;rdquo; pod szczytnym hasłem &amp;bdquo;Maryjo Kr&amp;oacute;lowo Polski pom&amp;oacute;ż tej ziemi!&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b1d5e2e7dccd35bff69fa1febe3d11e" border="0" title="Skąd pomysł tej krucjaty Откуда идея этого крестового похода.JPG" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;Matko Boża, nie opuszczaj Polak&amp;oacute;w i innych Słowian.&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Матерь Божия, не оставляй Поляков и других славян.&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Modlić się za Ojczyznę, to rzecz chwalebna i w zasadzie codzienny obowiązek dobrego Polaka. Skąd jednak pomysł przedwyborczej krucjaty z powołaniem się na przykład Węgier? Węgrami rządzi Fidesz premiera Orbana (kalwin) - obecnie ma 27 % poparcia w sondażach, czyli mniej więcej,&amp;nbsp; jak w Polsce PiS. Fidesz nie chciał i nie chce stworzyć wsp&amp;oacute;lnej koalicji z trzecią węgierską siłą polityczną - partią narodową Jobbik (w ostatnich wyborach dostała 16,67 % głos&amp;oacute;w i ma w węgierskim sejmie 47 posł&amp;oacute;w), czyli Fidesz zachowuje się mniej więcej, jak PiS wobec LPR-u w poprzednim polskim sejmie. Ideologia polityczna partii Jobbik, to narodowy konserwatyzm, nacjonalizm, antyglobalizm i eurosceptycyzm. Jobbik jest uczestnikiem Europejskiego Przymierza Ruch&amp;oacute;w Narodowych (The Alliance of European National Movements, AENM). Strona internetowa: www.jobbik.hu - a w języku angielskim: www.jobbik.com&lt;br&gt;&lt;br&gt;Fidesz może ignorować Jobbik (Ruch na rzecz Lepszych Węgier) i hamować jego działalność, ponieważ blok Fidesz (Węgierska Partia Obywatelska) i KDNP (Chrześcijańsko-Demokratyczna Partia Ludowa) dostał aż 263 miejsca w węgierskim sejmie i posiada samodzielnie większość konstytucyjną. Tak duże zwycięstwo Fidesz było możliwe m.in. dzięki zaangażowaniu przedstawicieli Kościoła katolickiego w jego kampanię (węgierska &amp;quot;krucjata r&amp;oacute;żańcowa&amp;quot;). Wydaje się, że ten pomysł m&amp;oacute;głby być w Polsce skopiowany na rzecz zwycięstwa PiS-u, zaś aktualny brak polskiego odpowiednika partii Jobbik bardzo temu sprzyja.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dlaczego Fidesz nie chce wsp&amp;oacute;łrządzić z narodowcami węgierskimi? Może pr&amp;oacute;bą wytłumaczenia&amp;nbsp; będzie fakt, że Fidesz (wraz z KDNP) jest uczestnikiem Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim, a w barwach EPL występują razem takie osobistości, jak:&lt;br&gt;premier Węgier Wiktor Orban (Fidesz)&lt;br&gt;prezydent Węgier Pal Schmitt (Fidesz)&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;premier Donald Tusk (UW, PO)&lt;br&gt;prezydent Bronisław Komorowski (UW, PO)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;przewodniczący KSZ PE Jacek Saryusz-Wolski (PO)&lt;br&gt;przewodniczący PE Jerzy Buzek (AWS, PO)&lt;br&gt;komisarz KE Janusz Lewandowski (UW, PO).&lt;br&gt;Mądremu dość, jak m&amp;oacute;wi o. Dyrektor, tylko dlaczego polscy katolicy mają robić krucjatę r&amp;oacute;żańcową, &amp;quot;żeby było jak na Węgrzech&amp;quot;???&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zapytany rok temu o perspektywy wsp&amp;oacute;łpracy Fideszu z Jobbikiem, były ambasador Węgier w Polsce, Akos Engelmayer (uczestnik węgierskiej rewolucji 1956 roku i członek NSZZ Solidarność), odpowiedział tak: &amp;bdquo;Kiedy powstała ta partia [Jobbik] byłem nawet skłonny oddać sw&amp;oacute;j na nich sw&amp;oacute;j głos. Ale potem poszła w stronę skrajności. Dla mnie jest zastanawiające, że Gyurcsany, lider postkomunist&amp;oacute;w, jako premier przekazał na rzecz fundacji tej partii 25 milion&amp;oacute;w forint&amp;oacute;w. Podejrzewam, że finansują ją r&amp;oacute;wnież Rosjanie. Z ramienia tej partii europoseł pani Krisztina Morvai, prawnik, kt&amp;oacute;ra po zajściach z 23 października 2006 roku zaczęła prowadzić śledztwo, sprawdzała dlaczego strzelano do ludzi biorących udział w obchodach 50 rocznicy Węgierskiego Października, a zatem wydała się bardzo sensowna i sympatyczna. Tymczasem w wywiadzie dla &amp;bdquo;GW&amp;rdquo; z 9 kwietnia tego [2010] roku wyraźnie m&amp;oacute;wi &lt;strong&gt;o zainteresowaniu partii Wschodem, między innymi Rosją i Kazachstanem.&lt;/strong&gt; (&amp;hellip;) [Premier Orban] chce stworzyć bardzo mocną Środkową Europę, wsp&amp;oacute;łpracującą ze sobą na wz&amp;oacute;r państw Beneluksu. Premier liczy, iż motorem tej środkowoeuropejskiej formacji będą Polska i Węgry. Premier Tusk ocenił, że Polska i Węgry dobrze wsp&amp;oacute;łpracują w ramach grupy Wyszehradzkiej, kt&amp;oacute;rej przewodniczy teraz właśnie Budapeszt. ,,&lt;strong&gt;Z satysfakcją stwierdziliśmy obaj, że Wyszehrad może w najbliższej przyszłości służyć jeszcze skuteczniej niż do tej pory Unii Europejskiej&lt;/strong&gt; i naszym krajom&amp;rdquo; &amp;mdash; podkreślił polski premier.&amp;rdquo; (Nowy rząd węgierski. Rozmowa z Akosem Engelmayerem., 18.07.2010 http://przegladse.pl/nowy-rzad-wegierski/ ).&lt;br&gt;&lt;br&gt;W świetle powyższego można zaryzykować tezę, że Wiktor Orban (kt&amp;oacute;ry bynajmniej &amp;bdquo;nie obnosi się z apriorycznym antyamerykanizmem&amp;rdquo;) jest przyw&amp;oacute;dcą &amp;bdquo;węgierskiego PiS-u&amp;rdquo;, a Fidesz to partia nie tyle antyunijna, ile antyrosyjska, dobrze wpisująca się w ożywioną obecnie proamerykańską koncepcję &amp;bdquo;kordonu sanitarnego&amp;rdquo; mającego oddzielić Niemcy od Rosji. Można tą koncepcję, w ślad za PiS-em i prof. Giertychem, popierać (lub nie), ale, na litość Boską, jak można forsować politykę antyrosyjską przy pomocy &amp;bdquo;krucjaty r&amp;oacute;żańcowej&amp;rdquo;? &amp;bdquo;Paryż wart jest Mszy&amp;rdquo;?&lt;br&gt;&lt;br&gt;Z materiał&amp;oacute;w &amp;bdquo;krucjaty&amp;rdquo;:&lt;br&gt;&amp;bdquo;Informacja dla wszystkich zainteresowanych ratowaniem Ojczyzny.&lt;br&gt;W ostatnich dniach podjęto wstępne ustalenia odnośnie podjęcia Krucjaty R&amp;oacute;żańcowej na wz&amp;oacute;r węgierski.&lt;br&gt;Ruszyło też przesyłanie tej informacji sms-ami (tzn. link&amp;oacute;w do tekstu).&lt;br&gt;Weźmy przykład z Węgr&amp;oacute;w.&lt;br&gt;Polska musi p&amp;oacute;jść w ślady Węgier.&lt;br&gt;A więc zaczynamy.&lt;br&gt;15 czerwca zawiązała się nowa Krucjata R&amp;oacute;żańcowa w intencji Ojczyzny, co ogłosił ks. Małkowski na Krakowskim Przedmieściu:&amp;rdquo;&lt;br&gt;http://www.youtube.com/watch?v=o59X1LXYQ60&amp;amp;feature=related&lt;br&gt;http://www.youtube.com/watch?v=a1lV2H5Z0Uk&amp;amp;feature=related&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Do krucjaty modlitewnej za Ojczyznę na wz&amp;oacute;r Węgier, gdzie nar&amp;oacute;d wymodlił sobie wielkie zmiany w państwie, wezwał o. Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor Radia Maryja. W czasie poniedziałkowego spotkania Rodziny Radia Maryja w sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej i św. Maksymiliana Marii Kolbego w Niepokalanowie o. Tadeusz Rydzyk wezwał do wielkiego szturmu modlitewnego za Polskę.&amp;rdquo; (Nasz Dziennik, 13.07).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Na Jasnej G&amp;oacute;rze 14 lipca br. odbyło się spotkanie organizacyjno-informacyjne związane z Krucjatą R&amp;oacute;żańcową za Ojczyznę. Przybyło ponad 80 os&amp;oacute;b z r&amp;oacute;żnych stron Polski i z r&amp;oacute;żnych wsp&amp;oacute;lnot modlitewnych, min. z Jasnog&amp;oacute;rskich Rodzin R&amp;oacute;żańcowych. Było wielu kapłan&amp;oacute;w. Spotkanie rozpoczęło się Mszą Św., kt&amp;oacute;rą koncelebrowało pięciu kapłan&amp;oacute;w, a homilię wygłosił ks. Łukasz Kadziński. Po Mszy Świętej ks. Stanisław Małkowski opisał zagrożenia przed jakimi stoi Polska. P&amp;oacute;źniej zebrani zapoznali się z hasłem i intencją modlitewną Krucjaty. Jakub Sawicki przedstawił Sekretariat Krucjaty, spos&amp;oacute;b jego funkcjonowania i roli służebnej wobec os&amp;oacute;b i wsp&amp;oacute;lnot przystępujących do Krucjaty. Wszyscy zebrani byli zgodni, aby na wz&amp;oacute;r węgierski podjąć Krucjatę R&amp;oacute;żańcową w intencji Polski.&amp;rdquo; (http://www.bibula.com/?p=40175 ).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Polsce potrzeba r&amp;oacute;żańcowej rewolucji. Z o. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia Sławomir Jagodziński.&amp;rdquo; (Nasz Dziennik, 16-17.07).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zastan&amp;oacute;wmy się:&lt;br&gt;Ks. Stanislaw Małkowski, to ksiądz, kt&amp;oacute;ry występuje pod namiotem &amp;bdquo;Solidarnych 2010&amp;rdquo;:&lt;br&gt;http://www.youtube.com/user/ckhopi?feature=mhee#p/c/D43D69C23DC896C9/173/Ja1ZiWy5izU&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Solidarni 2010&amp;rdquo;, to &amp;bdquo;&lt;strong&gt;krytycy serwilistycznej polityki rządu wobec Rosji, sympatycy PiS i NSZZ &amp;bdquo;Solidarność&amp;rdquo;, słuchacze Radia Maryja&lt;/strong&gt;&amp;rdquo; (http://solidarni2010.pl/p,6,manifest.html ). Jest o nich głośno w mediach, a tytuły są wymowne: &amp;quot;&lt;em&gt;Solidarni 2010&lt;/em&gt;. Przeciw Rosjanom, Platformie i &lt;em&gt;GW&lt;/em&gt;&amp;quot;, &amp;quot;Solidarni 2010 czekają na kr&amp;oacute;la i drugi stan wojenny&amp;quot;, &amp;quot;Solidarni 2010 wr&amp;oacute;cili na Krakowskie Przedmieście&amp;quot; (ulica Krakowskie Przedmieście w Warszawie, czyli miejsce, gdzie po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego odbywają się propisowskie i zarazem antyrosyjskie demonstracje). &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b1d4cd639841237d445a036af9e5664" border="0" title="Westerwelle Ławrow Sikorski w Kaliningradzie Вестервелле Лавров Сикорский в Калининграде.jpg" alt=""&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;Podstawowe interesy Polak&amp;oacute;w i Rosjan są takie same.&lt;/strong&gt; Foto: Ministrowie spraw zagranicznych Niemiec, Rosji i Polski w Kaliningradzie.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Основные интересы Поляков и Россиян совпадают.&lt;/strong&gt; Фото: Министры иностранных дел Германии, России и Польши&lt;/span&gt; (Калининг&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;рад.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;ру).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Ale pod namiotem &amp;bdquo;Solidarnych 2010&amp;rdquo; gościł w czerwcu także prof. Andrzej Nowak, historyk z Krakowa, autor m.in. książki &amp;bdquo;Jak rozbić rosyjskie imperium?&amp;rdquo; i członek Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich 2005 roku: &amp;bdquo;Odwołując się do Rosji, prof. Nowak powiedział: &lt;em&gt;(&amp;hellip;) Donald Tusk wyciągnął bardzo logiczny wniosek i znalazł niezwykle konsekwentnego sługę tego wniosku, choć nieco groteskowego, mam na myśli ministra Sikorskiego, że skoro sąsiedzi przez 10 wiek&amp;oacute;w obtłukują nam serwantki, błocą podłogę, to należy zrobić wszystko, żeby pogodzić się z nimi na ich warunkach. Takich warunkach, na jakich oni chcą, bo my jesteśmy słabsi od nich przecież. Zar&amp;oacute;wno tych ze Wschodu, jak i z Zachodu, od Niemc&amp;oacute;w, jak i od Rosjan. Dlatego musimy odrzucić wszelkie myśli o niezależności. (&amp;hellip;)&lt;/em&gt;. Prof. Nowak m&amp;oacute;wił także o r&amp;oacute;żnicy między Polską a Węgrami, w zakresie sytuacji geopolitycznej i ich relacji z Niemcami i Rosją, o stosunkach między Stanami Zjednoczonymi a Rosją, o określeniu &amp;quot;kondominium niemiecko-rosyjskiego&amp;quot; (okazuje się, że zostało ono użyte pierwszy raz przez Amerykan&amp;oacute;w w waszyngtońskim czasopiśmie eksperckim)&amp;rdquo; (relacja + wideo: http://blogpress.pl/node/9012 ).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Już w styczniu 2011 prof. A. Nowak &amp;bdquo;zarekomendował na Portal ARCANA&amp;rdquo; specjalny list poparcia dla premiera Wiktora Orbana &amp;ndash; &amp;bdquo;List do przyjaci&amp;oacute;ł Węgr&amp;oacute;w&amp;rdquo;, pod kt&amp;oacute;rym mogli składać podpisy czytelnicy portalu, zachęcani swojsko brzmiącym hasłem: &amp;bdquo;Polak, Węgier - dwa bratanki do prawicy i do szklanki!&amp;rdquo; (http://www.portal.arcana.pl/List-do-przyjaciol-wegrow,565.html ).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nieco wcześniej, we wrześniu 2010 r., prof. Nowak straszył czytelnik&amp;oacute;w &amp;bdquo;Rzeczypospolitej&amp;rdquo; najnowszymi koncepcjami Siergieja Karaganowa, przygotowanymi dla prezydenta Miedwiediewa: &amp;bdquo;Artykuł Karaganowa m&amp;oacute;wi o ostatniej szansie Rosji i Europy. Tą szansą ma być utworzenie ich formalnego, strategicznego i gospodarczego związku. Argumenty są poważne: Europa słabnie, a i Rosja bez związku z Europą &lt;em&gt;będzie dryfować ku roli surowcowego dodatku do Chin&lt;/em&gt;. Trzeba połączyć &lt;em&gt;miękką siłę Europy z twardą siłą niemałego potencjału strategicznego Rosji&lt;/em&gt; &amp;ndash; stwierdza kategorycznie autor. (&amp;hellip;) To właśnie tworzy nową, trzecią szansę budowy Związku Europejskiego. Związek taki pom&amp;oacute;głby stawić wsp&amp;oacute;lnie czoła wyzwaniom rywalizacji z Chinami i Stanami Zjednoczonymi. Do takiej &amp;quot;zjednoczonej Europy&amp;quot; można by włączyć kolejne kraje: Turcję, Ukrainę, Kazachstan&amp;hellip; i w ten spos&amp;oacute;b stworzyć siłę r&amp;oacute;wnoważącą świat do sp&amp;oacute;łki z USA i Chinami. Piękna wizja. Tym bardziej że realna. (&amp;hellip;) rząd Donalda Tuska wesp&amp;oacute;ł z prezydentem Komorowskim chce wsp&amp;oacute;łtworzyć ideę &amp;quot;Związku Europy&amp;quot;, licząc (a może tylko sugerując to polskiej opinii publicznej) na to, że akceptując tę ideę i rezygnując z dotychczasowej polityki wschodniej, Warszawa dołączy do Berlina, Paryża i Rzymu jako jedna z uznanych przez Moskwę stolic owocnego związku: związku na rzecz modernizacji. Nie wiem, czy ta polityka się uda.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Alternatywa? Według Nowaka, &amp;bdquo;&lt;strong&gt;Przywr&amp;oacute;cenie wsp&amp;oacute;lnoty transatlantyckiej&lt;/strong&gt;, odbudowa nie tylko wsp&amp;oacute;łpracy gospodarczej [z Zachodem], ale także tożsamości ideowej Zachodu &amp;ndash; opartej na wolności zakotwiczonej w chrześcijańskiej tradycji &amp;ndash; to długofalowo najpewniejszy spos&amp;oacute;b odnowienia Europy. Takiej, kt&amp;oacute;ra zdolna byłaby do poszerzenia: na Ukrainę, Białoruś, Zakaukazie, a w końcu także na Rosję. Możemy wciąż szukać dla tej wizji siły i sojusznik&amp;oacute;w.&amp;rdquo; (http://www.rp.pl/artykul/533077-Nowak--Niebezpieczne-zwiazki-Europy-z-Rosja.html ). Za oceanem, ale także na Węgrzech.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Rossijskaja Gazieta&amp;rdquo; opublikowała wspomniany artykuł Karaganowa &amp;bdquo;Związek Europy i Rosji - ostatnia szansa?&amp;rdquo; w dniu 09.07.2010, a jeszcze w czerwcu, czyli przed drugą turą wybor&amp;oacute;w&amp;nbsp; prezydenckich w Polsce, prof. A. Nowak udzielił portalowi kresy.pl ciekawego wywiadu pt. &amp;bdquo;Musimy wr&amp;oacute;cić do aktywnej roli w Europie Wschodniej&amp;rdquo;. Stwierdził w nim, że istniejący w latach 2003-2005 i obejmujący praktycznie wszystkie partie polityczne, &amp;bdquo;konsensus w polityce wschodniej został złamany przez PO z powod&amp;oacute;w wewnętrznej walki z PiS&amp;rdquo; (a zatem &amp;ndash; zauważmy &amp;ndash; wcale nie z nagłej miłości do Rosji), zaś &amp;bdquo;Wizyta ministra Sikorskiego (w Moskwie w styczniu 2008 roku) była pewną manifestacją zdrady dotychczasowej polskiej polityki wschodniej.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Krytykując &amp;bdquo;brak polityki wschodniej, cedowanie jej wyłącznie na Unię Europejską&amp;rdquo;, prof. Nowak ujawnił nową koncepcję polityki antyrosyjskiej: &amp;bdquo;&lt;strong&gt;Pojawiły się nowe możliwości w naszym regionie (&amp;hellip;) Wiążą się one z rezultatami wybor&amp;oacute;w parlamentarnych na Węgrzech, w Czechach, na Słowacji. Mamy też stabilnie korzystną z naszego punktu widzenia sytuację w Rumunii. Razem kraje te tworzą pewną potencjalną siłę wewnątrz Unii Europejskiej. Można zrobić z niej użytek po osłabieniu lobby prorosyjskiego&lt;/strong&gt;, kt&amp;oacute;re długo dominowało w wymienionych trzech krajach przed wyborami. Węgry i Słowacja były od Rosji uzależnione nie tylko energetycznie, ale i coraz bardziej politycznie. Nowe rządy będą więc szukać w Europie sojusznik&amp;oacute;w, aby odwr&amp;oacute;cić dotychczasową tendencję. Z pewnością nie znajdą takiego sojusznika w rządzie Donalda Tuska &amp;ndash; rządzie, kt&amp;oacute;ry konsekwentnie wybiera Moskwę nie uzyskując nic w zamian. &lt;strong&gt;Ale mogłyby znaleźć sojusznika, gdyby Polska wybrała powr&amp;oacute;t do aktywnej roli w Europie Wschodniej.&lt;/strong&gt;&amp;rdquo; &amp;ndash; czyli, jak można było sobie dopowiedzieć, gdyby wybrała na prezydenta J. Kaczyńskiego, a do sejmu większość złożoną z kandydat&amp;oacute;w PiS-u. (http://www.kresy.pl/publicystyka?zobacz/musimy-wrocic-do-aktywnej-roli-w-europie-wschodniej ).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ripostował w&amp;oacute;wczas Jan Engelgard: &amp;bdquo;Prof. Nowak, mimo ewidentnego krachu takiej polityki (jaką starał się realizować Lech Kaczyński), protestuje przeciwko jej korekcie i ogłasza ten fakt jako niemal zdradę polskiej racji stanu. (&amp;hellip;) Rząd Tuska&amp;nbsp; zwyczajnie wyciągnął wnioski wynikające z nowej sytuacji i pr&amp;oacute;buje przystosować do niej Polskę. Nie ma w tym nic dziwnego ani strasznego. (&amp;hellip;) W czasach Putina do głosu doszli teoretycy formułujący wnioski bardzo pragmatyczne i realistyczne (np. Wadim Cymburski). Odrzucono romantyczne mrzonki imperialne, uznając je za niebezpieczne dla samej Rosji (taką opinię forsował jeszcze za życia Aleksander Sołżenicyn).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Potulski [&amp;bdquo;Wsp&amp;oacute;łczesne kierunki rosyjskiej myśli geopolitycznej&amp;rdquo;, Gdańsk 2010] pisze: &lt;em&gt;Za rząd&amp;oacute;w Władimira Putina nastąpiła rewizja polityki zagranicznej państwa, stała się ona bardziej pragmatyczna i nakierowana na rozwiązywanie wewnętrznych. Zrezygnowano z retoryki neoimperialnej i promowania nierealnych cel&amp;oacute;w polityki zagranicznej na rzecz odbudowy silnego państwa, przede wszystkim poprzez rekonstrukcję i rozw&amp;oacute;j potencjału gospodarczego państwa jako najskuteczniejszego środka dla przywr&amp;oacute;cenia Federacji Rosyjskiej statusu światowego supermocarstwa. (&amp;hellip;) &lt;strong&gt;Tak więc celem jest nie ekspansja zewnętrzna, jak to miało miejsce w przeszłości, ale koncentracja do wewnątrz&lt;/strong&gt; i odbudowa poziomu życia obywateli oraz poprawa jakości życia. Jest to priorytet całej polityki rosyjskiej, a polityka zagraniczna ma stworzyć sprzyjające warunki zewnętrzne, ma chronić zasoby i interesy Rosji bez wdawania się w konfrontację&lt;/em&gt;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wpływy w strefie &amp;bdquo;limitrofu&amp;rdquo; [przestrzeni rozdzielającej od siebie imperia lub cywilizacje] mają temu właśnie służyć, a nie jakiemuś celowi imperialnemu w starym stylu. U nas tymczasem w og&amp;oacute;le nie analizuje się rosyjskiej rzeczywistości, nie śledzi dyskusji jaka się tam toczy, zastępujemy to czerpanymi z historii fobiami i strachami. &lt;strong&gt;Bo tak jest wygodniej i tak łatwiej indoktrynować maluczkich, kt&amp;oacute;rzy w to uwierzą.&lt;/strong&gt; No i efekty mamy jak na dłoni &amp;ndash; spora część Polak&amp;oacute;w zamiast nowej Rosji widzi nadal zbrodniczą Bolszewię z czerezwyczajką w roli gł&amp;oacute;wnej. &lt;strong&gt;Na tym jednak nie można budować żadnej przyszłości&lt;/strong&gt;&amp;rdquo; (Szkoda prof. Andrzeja Nowaka., 18.08.2010 http://engelgard.pl/?p=355 ).&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;* * *&lt;br&gt;&lt;br&gt;Solidarność, AWS, PiS, Krucjata R&amp;oacute;żańcowa&amp;hellip;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Czy, biorąc to wszystko pod uwagę, nie można wyciągnąć wniosku, że mamy do czynienia z brutalną pr&amp;oacute;bą skanalizowania polityki polskiej i postawienia Polak&amp;oacute;w przed dychotomicznym wyborem: &amp;bdquo;&lt;strong&gt;Z Rosją, albo przeciwko Rosji&lt;/strong&gt;&amp;rdquo;? Takie pozornie bezalternatywne dylematy już przerabialiśmy (&amp;bdquo;albo komunizm, albo plan Balcerowicza i kapitalizm&amp;rdquo;, &amp;bdquo;albo Unia, albo Białoruś&amp;rdquo;) i po raz kolejny nie powinniśmy dać się wywieść na polityczne manowce. To nie końc&amp;oacute;wka XVIII wieku, ani nawet nie rok 1980. Owszem, katolicy powinni się przy pomocy r&amp;oacute;żańca za Polskę pomodlić, ale walczyć o nią i dbać o nią powinni za pomocą głowy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Włączając się zatem do krucjaty r&amp;oacute;żańcowej w intencji Ojczyzny, spr&amp;oacute;bujmy jednocześnie pomyśleć: o co właściwie chodzi w tej całej polityce, w kt&amp;oacute;rej kampania przedwyborcza w Polsce jest tylko maleńkim fragmencikiem? Być może rację ma prof. Tadeusz Marczak, kierownik Zakładu Studi&amp;oacute;w nad Geopolityką Uniwersytetu Wrocławskiego, kt&amp;oacute;ry pisze: &amp;bdquo;&lt;strong&gt;Plany eurazjatyst&amp;oacute;w Wschodu i Zachodu zmierzają więc do wyparcia Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych z Eurazji i zredukowania ich pozycji międzynarodowej. Drugim, rzadziej wymienianym celem, jest Izrael.&lt;/strong&gt; Stojąc na gruncie realizmu politycznego, musimy traktować to państwo jako wielkie mocarstwo nie tylko ze względu na trzeci na świecie arsenał nuklearny. A według belgijskiego geopolityka Jeana Thiriarta, projektowana przez niego Wielka Europa nawiąże partnerstwo strategiczne ze światem islamu. &lt;strong&gt;W tej sytuacji Izraelowi przypadnie rola, jak stwierdzał [Thiriart], &amp;quot;małego pasterskiego kraju na Bliskim Wschodzie&amp;quot;.&lt;/strong&gt; Wreszcie trzecim regionem, kt&amp;oacute;rego rola zostanie zdegradowana, jest Europa Środkowo-Wschodnia z Polską na czele.&amp;rdquo; (Widmo Wielkiej Eurazji., 23.10.2010 http://www.zapalowski.eu/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=1240:iii-zjazd-geopolitykow-polskich&amp;amp;catid=20:moim-zdaniem&amp;amp;Itemid=54 ).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Czy mamy się wobec tego martwić o Stany Zjednoczone i Izrael? &lt;strong&gt;Nie &amp;ndash; zadbajmy w nowym układzie o siebie. O interes Polak&amp;oacute;w i Słowian.&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b1da676e7d16da7b3a81362029de0df" border="0" title="Węgierska huśtawka Венгерские качели.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #808080"&gt;Rys. Głos Rosji&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;Zob./Cм.:&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Węgierska &amp;bdquo;huśtawka&amp;rdquo;&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł ze strony &amp;bdquo;Głosu Rosji&amp;rdquo; (23.10.2010): http://polish.ruvr.ru/2010/10/23/27824934.html&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Венгерские &amp;quot;качели&amp;quot;&lt;/strong&gt; &amp;ndash; cтатья c &amp;bdquo;Голосa России&amp;rdquo; (23.10.2010): http://rus.ruvr.ru/2010/10/23/27793135.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Orban i jego partia potrafią zatwierdzać wszystkie ustawy i wnosić każde poprawki do Konstytucji. Władza FIDESZ zwiększyła się jeszcze bardziej po przeprowadzeniu wybor&amp;oacute;w terenowych. Pod jej kontrolą znalazły się 22 z 23 największych miast kraju i wszystkie bez wyjątku parlamenty regionalne. W całej swej historii Unia Europejska nie znała przykład&amp;oacute;w takiej koncentracji władzy w ręku jednego lidera narodowego. (&amp;hellip;) &lt;strong&gt;Jednakże Węgrzy są rozczarowani nie tylko z powodu samej tylko socjaldemokracji, lecz r&amp;oacute;wnież [z powodu] liberalizmu w wersji zachodniej.&lt;/strong&gt; Przedstawiciele tego kierunku są aktualnie w og&amp;oacute;le nieobecni w składzie parlamentu krajowego. (&amp;hellip;) Z chwilą rozpadu RWPG &amp;ndash; wsp&amp;oacute;lnej przestrzeni gospodarczej kraj&amp;oacute;w socjalistycznych &amp;ndash; Węgry straciły rynek rosyjski. Znaczenie tej straty ujawniło się nie od razu, jednakże obecnie jest to sprawą oczywistą, w tym także uświadamiają to sobie sami Węgrzy - powiedziała Lubow Szyszelina [Instytut Europy Rosyjskiej Akademii Nauk]. &amp;ndash; I wobec tego m&amp;oacute;wią, że Węgrzy w XX wieku mieli do czynienia z dwoma wielkimi problemami. Jest to [Traktat w] Trianon, czyli podział Węgier (w myśl kt&amp;oacute;rego Węgry, jako część składowa cesarstwa Austro-Węgierskiego, straciły dwie trzecie swego terytorium) i dająca się por&amp;oacute;wnać do tego pod względem wielkości poniesionych szk&amp;oacute;d - strata rynku rosyjskiego.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Орбан и его партия могут принимать любые законы и вносить любые поправки в Конституцию. Власть FIDESZ еще более усилилась после местных выборов. Под ее контролем оказались 22 из 23 крупнейших городов страны и все без исключения региональные парламенты. За всю свою историю Евросоюз не знал примеров такой концентрации власти в руках одного национального лидера. (&amp;hellip;) &lt;strong&gt;Но венгры разочаровались не в одной социал-демократии, но и в либерализме западного толка.&lt;/strong&gt; Представители этого направления теперь в национальном парламенте вообще не присутствуют. (&amp;hellip;) С распадом СЭВа (общего экономического пространства соцстран) Венгрия потеряла российский рынок. Значение этой потери открылось не сразу, но сегодня оно очевидно, в том числе самим венграм, продолжает Любовь Шишелина [Институт Европы РАН]: И они поэтому говорят, что венгров в 20-м веке постигло две великих проблемы. Это Трианон [Трианонский мирный договор], то есть раздел Венгрии (по которому Венгрия, как составная часть Австро-Венгерской империи, потеряла две трети своей территории). И сопоставимая с ним по ущербу утрата российского рынка.&amp;rdquo;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;</description><category>węgry</category><category>анджей новак</category><category>wiktor orban</category><category>виктор орбан</category><category>fidesz</category><category>сшa</category><category>andrzej nowak</category><category>eurazja</category><category>евразия</category><category>венгрия</category><category>rosja</category><category>stany zjednoczone</category><category>крестовый поход розария</category><category>krucjata różańcowa</category><category>россия</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/121578435.html</guid><pubDate>Sat, 25 Jun 2011 11:46:06 GMT</pubDate><title>O politykę propolską - O пропольской политикe</title><link>http://polski.blog.ru/121578435.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Jedenastego czerwca b. r. przewodniczący Rady Politycznej i członek prezydium Zarządu Gł&amp;oacute;wnego LPR, prof. Maciej Giertych, przemawiając na warszawskiej konferencji programowej świętującej swe dziesięciolecie Ligi Polskich Rodzin, przedstawił &amp;bdquo;propozycję programu polityki zagranicznej&amp;rdquo; dla Polski. Propozycja ta (dostępna na stronie lpr.pl) budzi zdziwienie i sprzeciw.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jej istotą jest kontynuacja dotychczasowej polityki zagranicznej: proamerykańskość, wspieranie NATO jako podstawy amerykańskiej obecności w Europie, sojusz polityczno-wojskowy z USA, zakładanie amerykańskich baz wojskowych na polskiej ziemi, udostępnianie Amerykanom polskich bogactw naturalnych, zabieganie o jak najlepsze stosunki (czyli spełnianie życzeń) z kołami rządzącymi Stanami Zjednoczonymi.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wszystko po to &amp;ndash; jak chce Giertych &amp;ndash; aby &amp;bdquo;rozdzielać Niemcy, Rosję i Turcję od siebie oraz wymagać, by ich wzajemne relacje nie ignorowały interes&amp;oacute;w kraj&amp;oacute;w pośrednich&amp;rdquo;, albowiem w Niemczech &amp;bdquo;prusactwo wygrywa z tradycjami zachodnimi, czyli, stosując terminologię Feliksa Konecznego, cywilizacja bizantyńska z łacińską.&amp;rdquo;, &amp;bdquo;Rosji nie zmienimy&amp;rdquo;, a &amp;bdquo;Turcja to nie Europa. Cywilizacyjnie jest turańska (jak Rosja) i wobec tego nie ma dla niej miejsca w strukturach UE, kt&amp;oacute;rą chcielibyśmy utrzymać jak najbardziej w kręgu cywilizacji łacińskiej.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Prof. Giertych kusi nas mirażem wsp&amp;oacute;lnej, amerykańsko-polskiej obrony &amp;bdquo;cywilizacji łacińskiej&amp;rdquo;, czyli czegoś, co już od dawna w Europie nie istnieje i co należałoby dopiero z mozołem i wbrew Ameryce odbudować (przede wszystkim poprzez odrzucenie liberalizmu, wdrożenie zasad personalizmu i wskrzeszenie społeczeństwa stanowego). Można by nawet pomyśleć, że Giertychowi marzy się przy tym jakieś nowe &amp;bdquo;przedmurze&amp;rdquo;, jakaś koalicja (zapewne proamerykańska) państw &amp;bdquo;od Finlandii po Grecję&amp;rdquo; pod przewodem Polski, broniącej swej niepodległości &amp;bdquo;w ramach imperium UE&amp;rdquo; (od kiedy to władza może być suwerenna w ramach obcego imperium, panie Profesorze?) i jednocześnie rozciągającej swego rodzaju &amp;bdquo;kordon sanitarny&amp;rdquo; w poprzek Europy. Kordon, kt&amp;oacute;ry z pomocą Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych m&amp;oacute;głby w każdej chwili zamienić się w żelazną kurtynę.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Czytając te mrzonki o obronie niepodległości &amp;bdquo;w ramach&amp;rdquo;, przypomina się od razu rok 1939 i solenne zapewnienia &amp;bdquo;zachodnich demokracji&amp;rdquo;: że nie zdradzą, że dozbroją, że odciążą, że wesprą. A tamtej Polski już nie ma - zniknęła z dnia na dzień. Co więcej, nie ma też tamtej, gdzieniegdzie jeszcze łacińskiej, Europy i nie ma tamtych, wsp&amp;oacute;łrządzonych jeszcze przez chrześcijan, Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych, kt&amp;oacute;re &amp;ndash; przypomnijmy &amp;ndash; jako pierwsze poznały (dzięki uprzejmości urzędnik&amp;oacute;w ambasady hitlerowskiej w Moskwie) treść paktu Ribbentrop-Mołotow tuż po jego podpisaniu i czekały na wybuch wojny niczym na stan wojenny po ucieczce Kuklińskiego. Nie alarmując Polak&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Każdy, kto otworzy telewizor spostrzeże z łatwością, że polskie domy i rodziny, polskie kobiety i dzieci są bezlitośnie atakowane (co najmniej od dwudziestu lat) nie przez żadne tam &amp;bdquo;prusactwo&amp;rdquo; i nawet nie przez prawosławnych imperialist&amp;oacute;w, lecz przez producent&amp;oacute;w, reżyser&amp;oacute;w i scenarzyst&amp;oacute;w amerykańskich film&amp;oacute;w, seriali i reportaży wojennych oraz przez tych, kt&amp;oacute;rzy te programy codziennie Polakom serwują. Wojna z polską kulturą, z chrześcijańską moralnością, z poczuciem i potrzebą sprawiedliwości trwa u nas w najlepsze i nic nam nie pomaga członkostwo w NATO, proamerykański serwilizm, ani udostępnianie zł&amp;oacute;ż gaz&amp;oacute;w łupkowych. Jeśli podstawą państwa jest ziemia, religia i narodowość (jak m&amp;oacute;wił Witos), a narodowość kształtuje kultura &amp;ndash; to wnioski nasuwają się same. Wbrew obawom Śmigłego-Rydza, to nie Rosjanie zabrali nam Duszę. Zawłaszczył ją Zach&amp;oacute;d.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W sytuacji, gdy sami Amerykanie dogadują się z Niemcami, Rosjanami, a ostatnio nawet z talibami, profesor Giertych proponuje &amp;bdquo;nową&amp;rdquo; strategię &amp;bdquo;dw&amp;oacute;ch wrog&amp;oacute;w&amp;rdquo; (a nawet trzech, biorąc pod uwagę Turcję). Jak długo można nie chcieć się dogadać z sąsiadami? A porozumieć się trzeba: w siedemdziesiątą rocznicę wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej 1941 roku ministrowie spraw zagranicznych Rosji i Niemiec stwierdzili we wsp&amp;oacute;lnym artykule na łamach &amp;bdquo;Frankfurter Allgemeine Zeitung&amp;rdquo;, że konflikt niemiecko-rosyjski już się nie powt&amp;oacute;rzy, i że oba te państwa będą wsp&amp;oacute;lnie zabiegać o pok&amp;oacute;j i bezpieczeństwo w Europie. C&amp;oacute;ż to oznacza, jeśli nie strategiczne partnerstwo między tymi państwami i w jaki spos&amp;oacute;b prof. Giertych zamierza się temu partnerstwu przeciwstawić? &amp;ndash; Lecząc niemiecką &amp;bdquo;dżumę&amp;rdquo; amerykańskim &amp;bdquo;tyfusem&amp;rdquo;? Cui bono?&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wydaje się oczywiste, że najlepszą gwarancją dobrej wsp&amp;oacute;łpracy jest osiąganie wsp&amp;oacute;lnych korzyści. Długofalowych stałych korzyści. Gdyby udało nam się zerwać amerykański łańcuch i wypracować modus vivendi z Niemcami i Rosjanami, to zar&amp;oacute;wno Polska, jak i jej sąsiedzi takie korzyści niewątpliwie by sobie zagwarantowali. Rosjanie i inne narody słowiańskie powinny być szczeg&amp;oacute;lnie zainteresowane takim obrotem sprawy. Dominacja rosyjska (np. na Białorusi), czy niemiecka (np. w Polsce), to nie jest żadne rozwiązanie. Podobnie zresztą, jak podejmowanie się przez słabe państwa pełnienia roli kija wpychanego w szprychy gigant&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ś. p. Jędrzej Giertych już w roku 1948 przewidywał, że zwycięzcami zimnowojennych zmagań po II wojnie światowej będą &lt;strong&gt;&amp;bdquo;przeciwnicy Rosji&amp;rdquo;&lt;/strong&gt;, wśr&amp;oacute;d kt&amp;oacute;rych (&lt;strong&gt;&amp;bdquo;a więc w świecie anglosaskim i w rozmaitych krajach, środowiskach i kołach z obozem anglosaskim związanych.&amp;rdquo;&lt;/strong&gt;) mogą uzyskać przewagę istniejące już od dawna &amp;bdquo;nieprzyjazne katolicyzmowi i krajom katolickim tendencje&amp;rdquo;, czego skutkiem będzie forsowanie w praktyce &amp;bdquo;programu najmniejszej i najsłabszej Polski&amp;rdquo;. Istotą tego programu miało być według Jędrzeja Giertycha:&lt;br&gt;&lt;br&gt;a/ niedopuszczenie do tego, by Polska odzyskała swoje Ziemie Wschodnie i skazanie Polski &amp;bdquo;na szukanie oparcia w sąsiedzie zachodnim&amp;rdquo;;&lt;br&gt;&lt;br&gt;b/ odebranie Polsce odzyskanych Ziem Zachodnich i &amp;bdquo;uczynienie jej kompletnie pozbawioną bezpieczeństwa od strony zachodniej, a ponadto wywołanie w niej głębokiego chaosu przez spowodowanie nowych, masowych przesiedleń&amp;rdquo;;&lt;br&gt;&lt;br&gt;c/ związanie Polski &amp;bdquo;z innymi organizmami politycznymi w system federacyjny tak pomyślany, by skrępował ją w spos&amp;oacute;b jednostronny i faktycznie pozbawił ją niepodległości. Na rzecz tego systemu Polska zrzekłaby się suwerenności gospodarczej (własnego systemu celnego, własnej waluty itd.) i wojskowej. W systemie tym, częściowo środkami demokratycznymi (przewagą liczebną przeciwnik&amp;oacute;w Polski), a więcej jeszcze metodami ukrytymi, takimi jak: wzięcie w niewolę gospodarczą i finansową, jak zorganizowanie bijących wszelką konkurencję i niwelujących pod jeden strychulec opinię publiczną wielkich koncern&amp;oacute;w prasowych, jak oddziaływanie osobiste, korupcja, wpływy organizacji konspiracyjnych itp. &amp;ndash; władza faktyczna, choć niekoniecznie formalna, zostałaby skoncentrowana w ręku czynnik&amp;oacute;w Polsce nieprzyjaznych. (...) Możnaby to zresztą pomyśleć r&amp;oacute;wnież i inaczej &amp;ndash; jednak zawsze tak, by federacja ta Polskę ubezwładniała i zamieniała w cudzą, gospodarczą i polityczną kolonię eksploatacyjną.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nietrudno zauważyć, że scenariusz ten realizuje się &lt;strong&gt;pomimo&lt;/strong&gt; naszego sojuszu z USA, co świadczy o jego wartości.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W obliczu rysujących się zagrożeń Jędrzej Giertych wskazywał na jedyną drogę wyjścia: &amp;bdquo;Celem naszym jest prawdziwie wielka Polska. Polska od Sudet&amp;oacute;w do Dźwiny i od Zalewu Szczecińskiego do Prutu. Polska w pełni niepodległa. &lt;strong&gt;Polska wiążąca się politycznie z tymi, co pragną tego samego i boją się tego samego, co my, a więc kt&amp;oacute;rych związki z nami powiększają zar&amp;oacute;wno ich, jak i nasze siły, i tworzą z nas nie domki z kart, lecz blok solidarny i mocny.&lt;/strong&gt;&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Słowa te powinny stać się drogowskazem dla tw&amp;oacute;rc&amp;oacute;w &lt;strong&gt;polityki propolskiej&lt;/strong&gt;, kt&amp;oacute;rzy nigdy już nie powinni szukać przyjaci&amp;oacute;ł daleko, a wrog&amp;oacute;w blisko, a tym bardziej uzależniać los narodu polskiego od egzotycznych sojuszy i papierowych gwarancji. Czyż bowiem wiążąc się z tymi, kt&amp;oacute;rzy pragną zaszkodzić Rosji zdołamy rzeczywiście powiększyć nasze siły i obronić się przed Niemcami? Od przeszło dwustu lat historia udowadnia, że tak wcale być nie musi.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Możemy natomiast &amp;bdquo;odzyskać&amp;rdquo; utracone Ziemie Wschodnie (przyjaźń ich gospodarzy) i obronić swe Ziemie Zachodnie, gdy ze stosunk&amp;oacute;w pomiędzy Rosją, Polską i Niemcami zostanie wyeliminowane niebezpieczeństwo programu Polski &amp;bdquo;jak najmniejszej i najsłabszej&amp;rdquo; i zapadnie decyzja o korzystnej wsp&amp;oacute;łpracy. Tego raczej nie da się dokonać w sojuszu z Amerykanami i w charakterze amerykańskiej bazy rakiet, tudzież amerykańskiego lotniskowca. Tu jest potrzebny &amp;bdquo;blok solidarny i mocny&amp;rdquo; &amp;ndash; &lt;strong&gt;blok polsko-słowiański&lt;/strong&gt;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Polityka propolska powinna pr&amp;oacute;bować go stworzyć.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Grzegorz Grabowski&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0c13ca6cb700dbb00d1d1d32a18c7809" border="0" title="Niemcy II Rzesza Германия Второй рейх.PNG" alt=""&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 8pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Druga Rzesza (1871-1918).&lt;br&gt;Второй рейх (1871-1918).&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;O пропольской политикe&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Одиннадцатого июня т.г. (2011) председатель Политбюро и член президиума Главного Управления ЛПC (Лига польских семей, польск. Liga Polskich Rodzin, LPR &amp;ndash; национально-консервативная партия в Польше), проф. &lt;strong&gt;Мачей Гертых&lt;/strong&gt;, выступая в Варшаве на программной конференции Лиги польских семей,отмечающей свою десятую годовщину, представил &amp;bdquo;предложение программы внешней политики&amp;rdquo; для Польши. Это предложение (доступно на сайте http://lpr.pl/?sr=!czytaj&amp;amp;id=6840&amp;amp;dz=kraj&amp;amp;x=0&amp;amp;pocz=0&amp;amp;gr= ) будит удивление и протест.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Суть его состоит в продолжении нынешней внешней политики: проамериканизм, поддержка НАТО в качестве основы для присутствия США в Европе, военно-политический союз с США, создание военных баз США на территории Польши, предоставление американцам польских природных ресурсов, забота о улучшении отношений (т.е., исполнение желаний) с кругами, которые управляют Соединенными Штатами.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Все это для того &amp;ndash; как хочет Гертых &amp;ndash; чтобы &amp;bdquo;разделять Германию, Россию и Турцию друг от друга, одновременно требуя, чтобы их взаимоотношения не игнорировали интересы стран-посредников&amp;rdquo;, потому что в Германии &amp;bdquo;пруссачество выигрывает с западными традициями, то есть, используя терминологию Феликса Конечного, цивилизация византийская с латинской.&amp;rdquo;, &amp;bdquo;России не изменим&amp;rdquo;, а &amp;bdquo;Турция &amp;ndash; это не Европа. Цивилизованно есть туранская (как Россия) и, вследсвие этого, нет для нее места в структурах ЕС, которое хотели бы мы сохранить как можно больше в кругу латинской цивилизации&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Проф. Гертых искушает нас миражем совместной американо-польской обороны &amp;bdquo;латинской цивилизации&amp;rdquo;, т.е. чего-то, что уже давно в Европе не существует и что следовало бы сначала с трудом и вопреки Америке восстановить (прежде всего за счет отказа от либерализма, реализации принципов персонализма и воскресение cословнoгo общества). Можно даже подумать, что Гертых мечтает при этом о новом &amp;bdquo;оплоте&amp;rdquo;, какой-либо коалиции (вероятно, проамериканских) стран &amp;bdquo;от Финляндии до Греции&amp;rdquo;, во главе с Польшой, защищающей свою независимость &amp;bdquo;в рамках империи ЕС&amp;rdquo; (с каких это пор власть может быть суверенна в рамках иностранной империи, г-н профессор?), и одновременно расширяющей своего рода &amp;bdquo;cанитарный кордон&amp;rdquo; (фр. cordon sanitaire) поперек Европы. Кордон, который с помощью Соединенных Штатов может в любой момент превратиться в железный занавес.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Читая эти фантазии о защите независимости &amp;bdquo;в рамах&amp;rdquo;, вспоминается сразу 1939 год и торжественные обещания &amp;bdquo;западных демократий&amp;rdquo;, что не изменят, вооружат, поддержат и избавят от хлопот. А той Польши уже нет &amp;ndash; исчезла в один день. Более того, нету тоже той, кое-где латинской, Европы и нету тех, руководимых совместно с христианами, Соединенных Штатов, которые &amp;ndash; вспомним &amp;ndash; первыми узнали (благодаря любезности чиновников нацистского посольства в Москве) содержание пакта Молотова-Риббентропа сразу после его подписания и ожидали начала войны как и военного положения после побега Куклинского. Не предупреждая поляков.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Каждый, кто включит телевизор, легко заметит, что польские дома и семьи, польские женщины и дети безжалостно атакуют (по крайней мере, последние двадцать лет) не какие-нибудь там &amp;bdquo;прусы&amp;rdquo; и даже не православные империалисты, а только продюсеры режиссеры и сценаристы американских фильмов, сериалов и военных документальных фильмов, а также те, которые ежедневно эти программы предлагают поляком для просмотра. Война с польской культурой, с христианской моралью, с чувством и жажадой справедливости длиться и совсем в этом не помогает членство в НАТО, проамериканское раболепие, и даже предоставление месторождений сланцевого газа. Если основой государства является земля, религия и национальность (как говорил трехкратный премьер-министр Польши Винценты Витос), а национальность формирует культура &amp;ndash; то выводы напрашиваются сами по себе. Вопреки опасениям Рыдза-Смиглого, это не Россияне забрали нам Душу. Завладел ей Запад&lt;br&gt;&lt;br&gt;В ситуации, когда сами Американцы договариваются с Немцами, Русскими, а в последнее время даже с талибами, профессор Гертых предлагает &amp;bdquo;новую&amp;rdquo; стратегию &amp;bdquo;двух врагов&amp;rdquo; (и даже трех, принимая во внимание Турцию). Как долго можно не хотеть ладить с соседями? А договориться нужно: в 70-ую годовщину начала немецкo-советской войны 1941 года министры иностранных дел России и Германии заявили в совместной статье на страницах газеты &amp;bdquo;Франкфуртер альгемайне цайтунг&amp;rdquo;, что конфликт немецко-русский больше не повториться, и что обе страны будут стараться обеспечить мир и безопасность в Европе. Что это может значить, если не стратегическое партнерство между этими странами и каким образом проф. Гертых намерен препятствовать этому партнерству? &amp;ndash; Леча немецкую &amp;bdquo;чуму&amp;rdquo; американским &amp;bdquo;тифом&amp;rdquo;? Cui bono?&lt;br&gt;&lt;br&gt;Кажется очевидным, что лучшей гарантией успешного сотрудничества является достижение взаимной выгоды. Долгосрочных постоянных преимуществ. Если бы нам удалось разорвать американскую цепь и выработать способ на жизнь с Немцами и Россиянами, то так Польша, как и ее соседи такие преимущества, несомненно бы себе гарантировали. Русские и другие славянские народы должны быть особенно заинтересованные таким поворотом событий. Доминирование русских (например, в Беларуси) или немцев (например, в Польше), это не решение проблемы. Так же, впрочем, как и&amp;nbsp; попытки слабых государств брать на себя роль палки, вбитой в колеса гигантов.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Блаженной памяти &lt;strong&gt;Енджей Гертых&lt;/strong&gt; (христианский националист, отец проф. М. Гертыхa) уже в 1948 году предсказал, что победителями в холодной войне после Второй мировой войны будут &lt;strong&gt;&amp;bdquo;враги России&amp;rdquo;&lt;/strong&gt;, среди которых (&lt;strong&gt;&amp;bdquo;а значит и в англо-саксонском мире и в различных странах, обществах и кругах, связанных с англо-саксонским лагерем.&amp;rdquo;&lt;/strong&gt;) могут получить преимущество существующее уже давно &amp;bdquo;недружественные к католицизму и католическим странам тенденции&amp;rdquo;, в результате чего будет фoрcирoвaннaя в практике &amp;bdquo;программa наименьшeй и самoй слабoй Польши&amp;rdquo;. По мнению Е. Гертыха, сущностью этой программы должно было быть:&lt;br&gt;&lt;br&gt;а) недопущение того, чтобы Польша обрела свои Восточные Земли и обречение Польши &amp;bdquo;на поиск поддержки у западных соседей&amp;rdquo;;&lt;br&gt;&lt;br&gt;б) изъятие у Польши обретенных Западных Земель и &amp;bdquo;полное лишение ее безопасности со стороны Запада, и кроме этого вызов глубокого хаоса, в результате массовой депортации&amp;rdquo;;&lt;br&gt;&lt;br&gt;с) соединение Польши &amp;bdquo;с другими политическими организмами в федеративную систему так организованную, чтобы ее ограничивала в одностороннем порядке и фактически лишила ее независимости. В пользу этой системы Польша отреклась бы от экономического суверенитета (собственной таможенной системы, и собственной валюты и т.д.) и от военной независимости. В этой системе частично демократическими средствами (численным перевесом противникoв Польши), а еще больше скрытыми методами, такими как: принятие экономической и финансовой зависимости, как организация больших компаний в CМИ, убивающих всякую конкуренцию и выравнивающих всe общественное мнение под одну гребeнку, как личное влияние, коррупция, влияние подпольных организаций и т. д. &amp;ndash; реальная власть, хотя и не обязательно власть формальная, будет сосредоточена в руках факторов Польше враждебных. (...) Можно также думать об этом иначе, &amp;ndash; но всегда так, чтобы эта федерация разрушила Польшу и заменилa в чужую, экономическую и политическую колонию эксплуатационную.&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Легко заметить, что этот сценарий реализуется, &lt;strong&gt;несмотря&lt;/strong&gt; на наш союз с США, что свидетельствует о его ценности.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Перед лицом рисующейся угрозы Енджей Гертых указывал на единственный выход: &amp;bdquo;Нашей целью является поистине великая Польша. Польша от Судет до Двины и от Щецинского Залива до Прутa. Польша полностью независимая. &lt;strong&gt;Польша, связывающая себя политически с теми, которые хотят того же, и боятся того же, что и мы, и поэтому отношения с которыми увеличивают как их, так и наши силы, и создают из нас не карточные домики, а только блок солидарный и сильный.&lt;/strong&gt;&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Эти слова должны стать маяком для создателей &lt;strong&gt;пропольской политики&lt;/strong&gt;, которым уже никогда не следует искать друзей далеко, а врагов-близко, а тем более стaвить судьбу польского народа в зависимость от экзотических союзов и бумажных гарантий. Разве связываясь с теми, кто хочет нанести вред России, мы сумеем реально увеличить наши силы и защитить себя от Немцев? Вот уже более двухсот лет история доказывает, что так вообще не должно быть.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Вместо этого можем обрести утраченнные Восточные Земли (читать: дружбу их хозяев) и защитить свои Западные Земли, если из отношений между Россией, Польшей и Германией будет устранена опасность программы Польши &amp;bdquo;как можно наименьшeй и самoй слабой&amp;rdquo; и принято решение о взаимовыгодном сотрудничестве. Этого, скорее всего, не удасться сделать в союзе с Американцами и в качестве американской базы ракет, притoм американского непотопляемого авианосца. Здесь требуется &amp;bdquo;блок солидарный и мощный&amp;rdquo; &amp;ndash; &lt;strong&gt;блок польско-славянский&lt;/strong&gt;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Пропольская политика должна попытаться его создать.&lt;br&gt;&amp;nbsp;&lt;br&gt;Гжегож Грабовский&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b195f825b40d273dc33d00c99931b4a" border="0" title="Sojusz Polski i Rosji Aльянс России и Польши.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #808080"&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #c0c0c0"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;Rys. win.ru&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Jędrzej Giertych: Nasze cele i nasze niebezpieczeństwa&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;( 1 9 4 8 )&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zadaniem polityki każdego państwa czy narodu jest nie tylko stawiać czoła niebezpieczeństwom bezpośrednim, takim, kt&amp;oacute;re widzi każde dziecko i o kt&amp;oacute;rych wszystkie wr&amp;oacute;ble na dachach ćwierkają, ale także przewidywać niebezpieczeństwa przyszłe, narazie mało widoczne i w porę się przed nimi zabezpieczać. Dobrą polityką jest ta, kt&amp;oacute;ra to potrafi. Polityka, kt&amp;oacute;ra tego nie potrafi, jest polityką złą. (...)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Istota przyszłych, mogących nam grozić niebezpieczeństw (...) polega na tym, że nieprzyjazne nam tendencje mogą odgrywać poważną rolę w obozie właściwych zwycięzc&amp;oacute;w (przyjąwszy, że zwycięzcami będą przeciwnicy Rosji), a więc w świecie anglosaskim i w rozmaitych krajach, środowiskach i kołach z obozem anglosaskim związanych.&lt;/strong&gt; (...)&lt;br&gt;&lt;br&gt;W krajach anglosaskich, tak jak w każdych innych, nurtują tendencje i ideologie r&amp;oacute;żne. Można jednak przyjąć, że tendencje nieprzyjazne katolicyzmowi i krajom katolickim, a więc i nam, mają w nich naog&amp;oacute;ł nad prokatolickimi przewagę. Dla niekt&amp;oacute;rych k&amp;oacute;ł w tych krajach, pognębienie narod&amp;oacute;w takich jak Polska lub Hiszpania, jest zar&amp;oacute;wno irracjonalnym wręcz pragnieniem serca, jak i celem na zimno planowanej polityki.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Koła te mają w świecie wpływy. Mają je także i w narodzie polskim. Tendencją ich, po [drugiej] wojnie [światowej], będzie działanie na szkodę Polski. Działanie w tym kierunku, by &amp;ndash; skoro nie można Polski całkiem unicestwić &amp;ndash; to ją przynajmniej osłabić i skrępować. Koła te będą w tym kierunku oddziaływać na politykę Anglii, Ameryki i niekt&amp;oacute;rych innych kraj&amp;oacute;w. Będą także uruchamiać i nastawiać rozmaite ukryte sprężyny i &amp;bdquo;obce agentury&amp;rdquo;, istniejące w samym narodzie polskim, po to, by rozmaite odłamy polskiego narodu popychać do nieświadomego działania, ułatwiającego tym kołom w tym, czy innym punkcie ich dążenia.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Do czego dążyć będą te koła w stosunku do Polski? (...) Jakiż będzie program najmniejszej i najsłabszej Polski &amp;ndash; obecnie? Pozwalam sobie postawić tezę: program ten będzie się składał z trzech punkt&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;1. Nie dopuścić do tego, by Polska odzyskała swoje Ziemie Wschodnie&lt;/strong&gt;, albo w najlepszym razie dać jej z tych ziem tylko drobne skrawki (...). Tym sposobem zerwać geograficzną łączność Polski z krajami Basenu Naddunajskiego (Węgrami i Rumunią) i przez to uniemożliwić jej wytworzenie silnego, polsko-naddunajskiego politycznego bloku, oderwać ją od łączności z krajami bałtyckimi, pozbawić ją dobrej granicy strategicznej na wschodzie, &lt;strong&gt;a więc skazać ją na szukanie oparcia w sąsiedzie zachodnim&lt;/strong&gt;, pozbawić ją bogatych obszar&amp;oacute;w i wielu milion&amp;oacute;w odwiecznie z nią związanej ludności, wreszcie &amp;ndash; przez zerwanie z rycerskimi tradycjami jej ziem kresowych, z tradycjami kultury Mickiewicz&amp;oacute;w i Słowackich, z religijnymi tradycjami Ostrej Bramy i ziem, kt&amp;oacute;re były przedmurzem chrześcijaństwa &amp;ndash; okaleczyć ją duchowo, a przez to zdegradować, zdemoralizować i osłabić.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;2. Odebrać jej odzyskane Ziemie Zachodnie&lt;/strong&gt;, a przez to przywr&amp;oacute;cić dawną beznadziejność jej położenia geograficznego &lt;strong&gt;i uczynić ją kompletnie pozbawioną bezpieczeństwa od strony zachodniej&lt;/strong&gt;, a ponadto wywołać w niej głęboki chaos przez spowodowanie nowych, masowych przesiedleń oraz do reszty ją zrujnować gospodarczo i załamać moralnie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;3. Związać ją z innymi organizmami politycznymi w system federacyjny tak pomyślany, by skrępował ją w spos&amp;oacute;b jednostronny i faktycznie pozbawił ją niepodległości.&lt;/strong&gt; Na rzecz tego systemu Polska zrzekłaby się suwerenności gospodarczej (własnego systemu celnego, własnej waluty itd.) i wojskowej. W systemie tym, częściowo środkami demokratycznymi (przewagą liczebną przeciwnik&amp;oacute;w Polski), a więcej jeszcze metodami ukrytymi, takimi jak: wzięcie w niewolę gospodarczą i finansową, jak zorganizowanie bijących wszelką konkurencję i niwelujących pod jeden strychulec opinię publiczną wielkich koncern&amp;oacute;w prasowych, jak oddziaływanie osobiste, korupcja, wpływy organizacji konspiracyjnych itp. &amp;ndash; władza faktyczna, choć niekoniecznie formalna, zostałaby skoncentrowana w ręku czynnik&amp;oacute;w Polsce nieprzyjaznych. (...) Możnaby to zresztą pomyśleć r&amp;oacute;wnież i inaczej &amp;ndash; jednak zawsze tak, by federacja ta Polskę ubezwładniała i zamieniała w cudzą, gospodarczą i polityczną kolonię eksploatacyjną.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tak pomyślana Polska &amp;ndash; okrojona od wschodu, pozbawiona bezpieczeństwa od zachodu, zdezorganizowana przez ciągłe masowe przesiedlenia, zrujnowana, zdemoralizowana, zrozpaczona, a w dodatku wtłoczona w system federacyjny, w kt&amp;oacute;rym oddana by była na łup eksploatacji gospodarczej mniej wyniszczonych i bogatszych sąsiad&amp;oacute;w, ich przemysłu, ich handlu i ich kapitał&amp;oacute;w &amp;ndash; byłaby już tylko cieniem Polski niepodległej. Niepodległość jej byłaby taką samą fikcją, jak fikcją była jej niepodległość w ciągu większej części wieku osiemnastego.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zdanie sobie sprawy z niebezpieczeństwa &amp;ndash; to już jest połowa drogi do tego, by się przed niebezpieczeństwem tym ustrzec. Dmowski nauczył nas, jak programowi &amp;bdquo;małej Polski&amp;rdquo;&amp;nbsp; przeciwstawiać program &amp;bdquo;wielkiej Polski&amp;rdquo; w spos&amp;oacute;b zwycięski. Bądźmy czujni i nieustępliwi! (...) &lt;strong&gt;Celem naszym jest prawdziwie wielka Polska. Polska od Sudet&amp;oacute;w do Dźwiny i od Zalewu Szczecińskiego do Prutu. Polska w pełni niepodległa. Polska wiążąca się politycznie z tymi, co pragną tego samego i boją się tego samego, co my, a więc kt&amp;oacute;rych związki z nami powiększają zar&amp;oacute;wno ich, jak i nasze siły, i tworzą z nas nie domki z kart, lecz blok solidarny i mocny.&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;(Jędrzej Giertych, Sprawa Ziem Odzyskanych w świetle etyki, Stuttgart 1948.)&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;* * *&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Maciej Giertych: Polityka zagraniczna&lt;/strong&gt; (referat wygłoszony na posiedzeniu Bloku dla Polski)&lt;br&gt;&lt;br&gt;( 1 9 9 6 )&lt;br&gt;&lt;br&gt;Unia Europejska i NATO&lt;br&gt;Nie widzę żadnego pożytku z tzw. &amp;quot;wchodzenia&amp;quot; do Unii Europejskiej czy do NATO. (&amp;hellip;) Ten przykład najlepiej ilustruje jak wielką utratą suwerenności jest łączenie się z UE. Nie po to wyzwoliliśmy się z opieki Kremla by dobrowolnie poddawać się opiece Brukseli. Podobnie jest z NATO. &lt;strong&gt;Nie widzę sytuacji, w kt&amp;oacute;rej&amp;nbsp; NATO mogłoby spełnić wobec nas opiekę militarną.&lt;/strong&gt; Gdyby np. Rosja chciała bez naszej zgody przeprowadzić przez Polskę swoje wojsko z Kr&amp;oacute;lewca na Białoruś, w związku z jakimś konfliktem z Ukrainą, to &lt;strong&gt;żadne gwarancje NATO nic nam nie pomogą. Zach&amp;oacute;d nie bił się o Gdańsk to i nie będzie się bił o Braniewo.&lt;/strong&gt; (&amp;hellip;) Sami musimy troszczyć się o nasze bezpieczeństwo.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Między Rosją a Niemcami&lt;br&gt;(&amp;hellip;) Wyobrażam sobie sytuację, że Rosja broni linii na Odrze i Nysie, oczywiście&amp;nbsp; nie w naszym, ale w swoim interesie. Serbom w Bośni przyszła z pomocą. Natomiast &lt;strong&gt;nie wyobrażam sobie, że Niemcy czy USA będą bronić linii Bugu.&lt;/strong&gt; Nie mają tu żadnych interes&amp;oacute;w. Oznacza to, że jesteśmy zdani na siebie. Sami musimy zadbać o system naszego bezpieczeństwa.&lt;br&gt;&lt;br&gt;(&amp;hellip;) Rzecz znamienna, że w sprawie Polski jest wsp&amp;oacute;łpraca sił antychrześcijańskich i ultrachrześcijańskich zdominowanych przez Niemc&amp;oacute;w światowych sił prawicowych. Ta najbardziej antypolska prawica, jest r&amp;oacute;wnocześnie najbardziej prorodzinna, tradycjonalistyczna, wyznaniowo ortodoksyjna, patriotyczna. Republikański kandydat na prezydenta USA, Pat Buchanan, katolik, obrońca życia nienarodzonych, amerykański patriota, przeciwnik nurt&amp;oacute;w lewicowych i liberalnych, oskarżany o izolacjonizm bo nie chce podtrzymywać finansowo kraj&amp;oacute;w rządzonych metodą socjalistyczną, jest r&amp;oacute;wnocześnie przyjacielem niemieckich republikan&amp;oacute;w i ich oczyma widzi sprawy polsko-niemieckie. Podobnie można scharakteryzować Le Pena, a jest on w sojuszu z niemieckimi republikanami i z Żyrinowskim.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Opoka w Kraju&amp;rdquo; nr 17 (38)/1996: http://opoka.giertych.pl/owk17.htm&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #993300"&gt;Władimir Bukowski:&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="color: #993300"&gt;&lt;em&gt;Polska była wciąż zdradzana przez Zach&amp;oacute;d &amp;ndash; w 1939 r., w 1945 r. Zastanawiam się, ile jeszcze razy ma do tego dojść, by Polacy przestali być wreszcie naiwni. Przestańcie liczyć, że Zach&amp;oacute;d coś zrobi w waszej sprawie.&lt;/em&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Владимир Буковский:&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;Польша постоянно была прeдавaна Западом - в 1939 и в 1945 г. Интересно, сколько еще раз должно это произойти, чтобы Поляки перестали быть наивными. Прeкрaтитe надеяться, что Запад что-либо сделаeт для Вас.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zob./Cм.:&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;br&gt;Kt&amp;oacute;regoś dnia obudzicie się bez Polski&lt;/strong&gt; &amp;ndash; rozmowa z Władimirem Bukowskim (25.06.2011).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;В один прекрасный день вы проснетесь без Польши&lt;/strong&gt; - интервью с Владимиром Буковским (25.06.2011): http://www.bibula.com/?p=39817&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Czas na geopolityczne zmiany&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł prof. Anny Raźny z biuletynu katolickiego ruchu społeczno-politycznego &amp;bdquo;Błękitna Polska&amp;rdquo; (28.04.2012). &lt;strong&gt;Время на геополитические изменения&lt;/strong&gt; &amp;ndash; статья проф. Анны Разьны из бюллетеня католического социально-политического движения &amp;bdquo;Голубая Польша&amp;rdquo; (28.04.2012): http://polski.blog.ru/149984355.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Słowiańszczyzna i Rosja&lt;/strong&gt; (09.09.2011). &lt;strong&gt;Славянщизна и Россия&lt;/strong&gt; (09.09.2011): http://polski.blog.ru/126388051.html&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>мачей гертых</category><category>maciej giertych</category><category>polityka propolska</category><category>пропольская политика</category><category>stany zjednoczone</category><category>niemcy</category><category>енджей гертых</category><category>jędrzej giertych</category><category>германия</category><category>сша</category><category>польша</category><category>polska</category><category>rosja</category><category>lpr</category><category>россия</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/121411891.html</guid><pubDate>Tue, 21 Jun 2011 22:27:05 GMT</pubDate><title>Hitler kontra Stalin - Гитлер против Сталина</title><link>http://polski.blog.ru/121411891.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;W 70. rocznicę wojny niemiecko-sowieckiej. 70-летие начала немецко-советской войны.&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b19dbcec23717053c359887e773c1f2" border="0" title="Stalin i Hitler Сталин и Гитлер.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Czy 22 czerwca Hitler wyprzedził Stalina o dwa tygodnie?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;Istnieje pogląd, że wprawdzie Hitler parł do wojny i jest odpowiedzialny za jej wywołanie, ale to Stalin zaprojektował kształt wojny w Europie i nakłonił upatrzonego partnera do złożenia oferty rozbioru Polski oraz pogwałcenia niepodległości państw bałtyckich. Wszystko po to, by uwikłać Hitlera w walkę z Zachodem, a następnie podyktować &amp;quot;pax sovietica (russica) dla całej Europy&amp;quot;. Okazało się jednak, że ten sprytny plan spalił na panewce. Wojna z Rosją stała się dla Niemiec nieunikniona.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;Oпeредил ли 22 июня Гитлер Сталина на две недели?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; &lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;Утром 22 июня 1941 года гитлеровские войска напали на Россию. Это был конец советско-немецкой &amp;quot;дружбы&amp;quot;, а также начало конца Третьего рейха. В историографии увековечено мнение, что Адольф Гитлер начал II мировую войну и одержал политическое господство над Иосифом Сталиным, ошеломив его неожиданным нападением на СССР и пытаясь получить таким способом &amp;quot;жизненное пространство на Востоке&amp;quot;. Существует также мнение, что хотя Гитлер и стремился к войне, и несет ответственность за ее начало, однако именно Сталин разработал образ войны в Европе и убедил выбранного партнера принять предложение о разделении Польши и нарушении независимости балтийских государств. И все это для того, чтобы увязать Гитлера в борьбе с Западом, а потом продиктовать &amp;quot;pax sovietica (russica) всей Европе&amp;rdquo;. Однако оказалось, что этот хитрый план рухнул. Война с Россией стала для Германии неизбежна. О том, как это было, читайте далее в нашей статье.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Rankiem 22 czerwca 1941 roku hitlerowskie wojska zaatakowały Rosję. Był to koniec niemiecko-sowieckiej &amp;bdquo;przyjaźni&amp;rdquo;, a zarazem początek końca III Rzeszy. W historiografii utrwalony jest pogląd, że to Adolf Hitler wywołał II wojnę światową i zdominował politycznie J&amp;oacute;zefa Stalina, by zaskoczyć go potem niespodziewanym uderzeniem na ZSRR i spr&amp;oacute;bować zdobyć w ten spos&amp;oacute;b &amp;bdquo;przestrzeń życiową na Wschodzie&amp;rdquo;. Paul Johnson twierdził np. w swej &amp;bdquo;Historii świata od roku 1917 do lat 90-tych&amp;rdquo; (Londyn 1992), że &amp;bdquo;Nic innego, jak osobiste poczucie zagrożenia i obsesyjna obawa przed Niemcami kazały Stalinowi podpisać fatalny pakt&amp;rdquo; (Ribbentrop-Mołotow), a zaskoczenie i bierność Sowiet&amp;oacute;w w 1941 r. wynikały &amp;ndash; jego zdaniem &amp;ndash; stąd, iż Stalin &amp;bdquo;łudził się, gdyż pakt nazistowsko-radziecki był dla niego niezwykle korzystny.&amp;rdquo; Przeciwstawny pogląd zaprezentował m. in. Wiktor Suworow, kt&amp;oacute;ry pisał wprost: &amp;bdquo;Kolejnej wojny światowej mogło w og&amp;oacute;le nie być. Decyzja należała do Stalina. (...) Jeszcze zanim zagrzmiały działa Adolf Hitler poni&amp;oacute;sł całkowitą klęskę polityczną.&amp;rdquo; (Dzień &amp;bdquo;M&amp;rdquo;, Warszawa 1996).&amp;nbsp; Gdzie zatem leżała prawda i dlaczego 70 lat temu doszło do wojny między tymi dwoma sojusznikami?&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Wrześniowe preludium&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;W telegramie z dnia 21.08.1939 roku Stalin powiedział Hitlerowi jasno: &amp;bdquo;Spodziewam się, że niemiecko-radziecki pakt o nieagresji stanie się decydującym punktem zwrotnym dla poprawy stosunk&amp;oacute;w między naszymi krajami&amp;rdquo; (Białe plamy. ZSRR-Niemcy 1939-1941, Wilno 1990, s. 52). Życzenie to zostało spełnione. Pierwszego września 1939 roku Hitler już wiedział, że Stalin zaatakuje Polskę od wschodu, a Stalin był tak pewien lojalności swego partnera, że nie musiał się zbytnio śpieszyć z zajmowaniem jakichkolwiek rubieży w Polsce i m&amp;oacute;gł spokojnie przygotować się do odegrania roli &amp;bdquo;wyzwoliciela&amp;rdquo; Rusin&amp;oacute;w żyjących na Kresach. &lt;strong&gt;Stalin spodziewał się co najmniej od marca 1939 roku, że Hitler pochwyci podsuwane mu przynęty&lt;/strong&gt; i pomoże Rosji w realizacji pięknego scenariusza, przewidującego niemal bezkrwawe zajęcie przez Sowiet&amp;oacute;w połowy Rzeczypospolitej. Owszem, był także wariant jeszcze dla nich korzystniejszy, tak zwana sowiecka pomoc wojskowa dla Polski, ale nie można chyba sądzić, że Stalin poważnie liczył na to, iż cała Polska podda mu się bez walki. Był to tylko materiał przetargowy na użytek pozorowanych negocjacji z mocarstwami zachodnimi, kt&amp;oacute;re chętnie by przystały i na wjechanie wojsk sowieckich do Polski, i na wiele innych pomysł&amp;oacute;w Stalina, w zamian za&amp;hellip; wojnę Rosji z Niemcami! Tymczasem to Stalin wciągnął Niemcy w wojnę z połową Europy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Nie chcąc dopuścić do &amp;bdquo;monachijskiego&amp;rdquo; rozwiązania problemu Polski, czyli do zwasalizowania jej przez Niemcy i stworzenia tym samym dogodnych warunk&amp;oacute;w do szybkiego marszu Hitlera na Wsch&amp;oacute;d, dokonał Stalin nieoczekiwanego zwrotu w stosunkach sowiecko-niemieckich. W przem&amp;oacute;wieniu na XVIII Zjeździe WKP(b) (10.03.1939) stwierdził on niedwuznacznie, iż Francja i Wielka Brytania nie mogą liczyć na wyciąganie &amp;bdquo;kasztan&amp;oacute;w z ognia&amp;rdquo; rosyjskimi rękami, gdyż Związek Sowiecki nie ma żadnych powod&amp;oacute;w do konfliktu z Niemcami. Anglicy odpowiedzieli na taki obr&amp;oacute;t sprawy tzw. gwarancjami dla Polski (31 marzec) i komunikatem brytyjsko-polskim o sojuszu (6 kwiecień), co miało wzmocnić op&amp;oacute;r Polak&amp;oacute;w, a zarazem przekonać Hitlera, że powinien negocjować z mocarstwami zachodnimi, a nie ze Stalinem. Jednak w owym czasie Hitler nie zamierzał pytać Stalina o zgodę na cokolwiek, a gwarancje zachodnie po prostu lekceważył, licząc poważnie na to, że otrzyma de facto przyzwolenie Zachodu na aneksję Gdańska i &amp;bdquo;korytarza&amp;rdquo;, a w&amp;oacute;wczas Polacy mieliby tylko jedno rozsądne wyjście: przyłączyć się do rydwanu zwycięskich, cywilizowanych i postępowych Niemiec.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Skoro w tamtym momencie, po deklaracji gwarancyjnej Chamberlaina, Hitler spodziewał się, że tzw. demokracje zachodnie zdradzą Polskę tak samo, jak zdradziły Czechosłowację, to czy Stalin m&amp;oacute;gł być wolny od podobnych obaw? Właśnie ewentualność pozostania na uboczu kluczowej rozgrywki politycznej spędzała Stalinowi sen z oczu i kazała mu szybko działać. Podjął zatem w połowie kwietnia 1939 r. tr&amp;oacute;jstronne rokowania z Francją i Anglią, kt&amp;oacute;rych efektem było nie tyle papierowe zobowiązanie stron do wzajemnej pomocy w razie agresji (24 lipiec), ile skłonienie Hitlera do konstatacji, że grozi mu wojna na dwa fronty, czemu zapobiec może tylko porozumienie wojenne z Rosją. Hans von Herwarth, osobisty sekretarz ambasadora Rzeszy w Moskwie, pisze wprost: &amp;bdquo;Tym, co napełniło go (Hitlera) prawdziwym niepokojem i ostatecznie skłoniło do działania, były rokowania Wielkiej Brytanii i Francji ze Związkiem Radzieckim. W wypadku pomyślnego ich przebiegu Hitler w razie ataku na Polskę musiał obawiać się konfrontacji z trzema mocarstwami. Dlatego też zdecydował się na ugodę za wszelką cenę, nawet jeśli miałby poczynić Stalinowi znaczne koncesje w zamian za jego zgodę na podział Polski. Rzecz oczywista &amp;ndash; Stalin był zainteresowany ubiciem interesu w r&amp;oacute;wnej mierze co Hitler. W dramatycznych miesiącach lata 1939 roku przychodziło mi z najbliższej odległości obserwować naciski Hitlera i Ribbentropa przez Schulenburga na władze radzieckie, aby jak najszybciej sfinalizować toczące się negocjacje.&amp;rdquo; (Między Hitlerem a Stalinem, Warszawa 1992, s. 230).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zanim Hitler połknął &amp;bdquo;haczyk&amp;rdquo; minęło sporo czasu. Już bowiem 3 maja Stalin mianował Wiaczesława Mołotowa ludowym komisarzem spraw zagranicznych i zezwolił mu na prowadzenie rozm&amp;oacute;w w sprawie stosunk&amp;oacute;w ekonomicznych z Niemcami. Ale Mołotowowi, kt&amp;oacute;ry na bieżąco konsultował się ze Stalinem &amp;bdquo;nawet w drugorzędnych kwestiach&amp;rdquo;, nie zależało w pierwszym rzędzie na normalizacji kontakt&amp;oacute;w gospodarczych między obu państwami. Nowy komisarz spraw zagranicznych &amp;bdquo;Nieustannie powtarzał, że rozmowy gospodarcze przyniosą efekty tylko wtedy, gdy uprzednio zostanie dla nich stworzona baza polityczna&amp;rdquo; i &amp;bdquo;naciskał bez przerwy na konieczność porozumienia politycznego, widzieliśmy w tym przejaw osobistego zainteresowania Stalina w doprowadzeniu do zr&amp;oacute;wnoważenia stosunk&amp;oacute;w radziecko-niemieckich.&amp;rdquo; (tamże, s. 228). Na czym miało polegać to &amp;bdquo;zr&amp;oacute;wnoważenie&amp;rdquo;, jakiej to &amp;bdquo;bazy politycznej&amp;rdquo; domagał się od Hitlera Stalin? Schulenburg zapytał o to Mołotowa wprost, ten jednak &amp;bdquo;uchylił się od odpowiedzi na to pytanie&amp;rdquo;, wskutek czego &amp;bdquo;powstało wrażenie, (...) że Mołotow w kwestii poprawy stosunk&amp;oacute;w radziecko-niemieckich celowo demonstrował rezerwę i że w Moskwie poważnie rozważy się jedynie konkretne propozycje ze strony rządu niemieckiego. Reprezentuje się tu (w Moskwie) pogląd, że wszystko zależy od gotowości rządu niemieckiego do wyjścia naprzeciwko władzom radzieckim z jasną i jednoznaczną inicjatywą.&amp;rdquo; (tamże, s . 246).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Tego typu oceny postawy Rosji sowieckiej dotarły wiosną 1939 r. na kilka biurek rządowych w Europie &amp;ndash; &lt;strong&gt;opr&amp;oacute;cz Amerykan&amp;oacute;w znali szczeg&amp;oacute;ły negocjacji sowiecko-niemieckich także Francuzi, Brytyjczycy i Włosi. Podstawowym źr&amp;oacute;dłem informacji była&amp;hellip; ambasada Rzeszy w Moskwie (Schulenburg, Herwarth), z kt&amp;oacute;rej przekazano też na Zach&amp;oacute;d (w dniu 24 sierpnia) tajny tekst paktu Ribbentrop-Mołotow, czyli ową upragnioną przez Stalina &amp;bdquo;bazę polityczną&amp;rdquo; sojuszu wojennego z Hitlerem&lt;/strong&gt;. Sojusz ten był poniekąd koniecznością: w roku 1939 obaj dyktatorzy nie byli przygotowani do prowadzenia ze sobą wojny: Hitler ledwo co, przy wydatnej pomocy Francji i Anglii (!), zdołał pokonać Polskę, natomiast Stalin zaledwie &amp;bdquo;zremisował&amp;rdquo; z Finlandią. Gdyby jednak Stalin zachował neutralność, to należy sądzić, że przynajmniej do końca tegoż roku Hitler nie wykroczyłby w praktyce poza swe majowe koncepcje dotyczące Gdańska, a w międzyczasie może i państwa zachodnie poparły by swoje &amp;bdquo;gwarancje&amp;rdquo; jakimiś dostawami broni i sprzętu do Polski.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Stało się jednak inaczej &amp;ndash; Stalin stworzył taką sytuację polityczną, w kt&amp;oacute;rej wojna europejska musiała nastąpić i to na jego warunkach. Ani Rosja nie zaatakowała Niemiec, ani Niemcy nie uderzyły na Rosję. Przy zupełnie biernej postawie Zachodu zlikwidowana została Polska &amp;ndash; filar porządku wersalskiego i rzeczywista zapora przeciwko wojnie. Podejmując rękawicę rzuconą przez Hitlera, władze sanacyjne sprawiły przynajmniej, że nie powiodło mu się przekształcenie państwa polskiego w antysowiecką strefę buforową, co mogło mieć miejsce nawet w przypadku zaspokojenia niemieckich roszczeń siłą (Marszałek Śmigły-Rydz obawiał się przecież tego, że Niemcy uderzą znienacka, zajmą określony teren i&amp;hellip; ogłoszą koniec konfliktu z Polską; przy bierności aliant&amp;oacute;w nie pozostawałoby nic innego, jak tylko pogodzić się z tym faktem dokonanym i przerzucić Wojsko Polskie na wschodnią granicę, by zapobiec podobnej akcji drugiego sąsiada). Udaremniając możliwość zwasalizowania Polski przez Niemcy, zlikwidował Stalin nie tylko ewentualność uczestniczenia dużej satelickiej armii polskiej w hitlerowskim pochodzie na Wsch&amp;oacute;d, ale i ewentualność stawiania przez Polak&amp;oacute;w poważnego oporu w przypadku podjęcia przez Armię Czerwoną marszu na Zach&amp;oacute;d. Przede wszystkim zaś, Francja i Anglia &amp;ndash; tak ochoczo zagrzewające i Polak&amp;oacute;w, i Rosjan do stawienia oporu Rzeszy &amp;ndash; zostały bezpośrednio uwikłane w wojnę i stanęły wkr&amp;oacute;tce naprzeciw całej niemieckiej potęgi, wspomaganej i dozbrajanej przez Stalina, kt&amp;oacute;ry spodziewał się, że teraz to Hitler wyciągnie &amp;bdquo;kasztany z ognia&amp;rdquo; podczas kampanii 1940 roku, i że się przy tym mocno poparzy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b195356c7a3c79bece8257b13325edb" border="0" title="Sierpień 1939 Август 1939.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Sierpień 1939 - Август 1939&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Reasumując: &lt;strong&gt;Hitler parł do wojny i jest odpowiedzialny za jej wywołanie, ale to Stalin zaprojektował kształt wojny w Europie i nakłonił upatrzonego partnera do złożenia oferty rozbioru Polski oraz pogwałcenia niepodległości państw bałtyckich.&lt;/strong&gt; Władze sanacyjne, aczkolwiek manipulowane i oszukiwane przez Zach&amp;oacute;d (zob.: L. Wyszczelski, O czym nie wiedzieli Beck i Rydz-Śmigły, Warszawa 1989), nie sprowokowały wojny i nie miały wpływu na decyzje wojenne agresor&amp;oacute;w. Niezmiernie ciekawy jest także fakt, że jeszcze przed podpisaniem paktu Ribbentrop-Mołotow zachodnie demokracje dobrze wiedziały, iż wojna wybuchnie w&amp;oacute;wczas, gdy tylko zbrodnicza para osiągnie porozumienie co do podziału łup&amp;oacute;w, i gdy ustali kto ma oficjalnie odgrywać rolę złoczyńcy, a kto rolę pasera. Poznawszy już te szczeg&amp;oacute;ły, nasi &amp;bdquo;alianci&amp;rdquo; kazali nam zrywać świeżo rozlepione obwieszczenia o mobilizacji&amp;hellip;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Sierpem i &amp;bdquo;młotem&amp;rdquo;&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Czy należy przyjąć, że przez 21 miesięcy poprzedzających atak Wehrmachtu na Rosję Stalin działał w pełnym porozumieniu z Niemcami tylko po to, by zachować nabytki z roku 1939, tudzież skrawki Finlandii i Rumunii? By wspomagać rozbudowę imperium Hitlera? A może po to, by podzielić się z nim Europą? Dawna propaganda prosowiecka głosiła milionom ludzi na świecie, że Armia Czerwona nie dokonywała żadnych podboj&amp;oacute;w, lecz &amp;bdquo;wkroczyła do Polski, by zapewnić sobie granicę strategiczną przeciwko Niemcom&amp;rdquo; i stworzyć ze wschodnich ziem polskich &amp;bdquo;pas obronny przeciwko niemieckiej ekspansji na wsch&amp;oacute;d&amp;rdquo;. R&amp;oacute;wnież po upadku Polski Stalin zajęty był wyłącznie defensywą: &amp;bdquo;Podczas gdy Hitler był zajęty podbojem Polski, zachodniej Europy i Bałkan&amp;oacute;w, Rosja Sowiecka przygotowywała się do obrony. Rosjanie posuwali przy każdej sposobności swoją granicę na zach&amp;oacute;d, by zapewnić sobie obronną strefę buforową przeciwko możliwej inwazji.&amp;rdquo; Stwierdzenia te pochodzą, niestety, z polskiej wersji opracowania p.t. &amp;bdquo;Druga wojna światowa&amp;rdquo;, wydanego tuż po wojnie i firmowanego przez Biuro Informacyjne Stan&amp;oacute;w Zjednoczonych, kt&amp;oacute;re usiłowało w ten spos&amp;oacute;b &amp;bdquo;dać możliwie najwierniejszy obraz największych zmagań w dziejach ludzkości&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W rzeczywistości Stalin nie zamierzał dzielić się z nikim Europą, a swoją politykę podboju planował z zadziwiającą konsekwencją i przebiegłością. Jak wiadomo, bolszewicy zastąpili dążenia imperialne caratu ideą światowej rewolucji: &amp;bdquo;Wprawdzie po upadku Trockiego teoria ta została zmodernizowana oraz na jakiś czas jakby zamrożona. Bezpośrednio przed II wojną światową została jednak przypomniana&amp;rdquo; &amp;ndash; pisał Tadeusz Rawski &amp;ndash; &amp;bdquo;Wydarzenia 22.6.1941 r. poprzedził blisko dwuletni okres wsp&amp;oacute;łpracy Niemiec hitlerowskich z Rosją sowiecką (...) likwidacja Polski stworzyła tym państwom przesłanki do rozwiązania kolejnych zadań na drodze imperialnych podboj&amp;oacute;w. Niemcy mogły skupić wszystkie swe siły do rozgrywki na Zachodzie, Rosjanie &amp;ndash; na zawładnięciu strefą wpływ&amp;oacute;w uzyskaną w układach moskiewskich oraz wykorzystaniu związania się Niemc&amp;oacute;w na Zachodzie. (...) &lt;strong&gt;Przedłużenie się wojny na Zachodzie stwarzało jedyną szansę podyktowania w Berlinie za cenę minimalnych ofiar pax sovietica (russica) dla całej Europy. Stąd dla Kremla załamanie się Francji oznaczało podważenie jednego z gł&amp;oacute;wnych cel&amp;oacute;w pakt&amp;oacute;w moskiewskich.&lt;/strong&gt; Tylko paliatywem była pospieszna inkorporacja Estonii, Łotwy i Litwy, zagarnięcie Besarabii i p&amp;oacute;łnocnej Bukowiny. (...) Ostatnią pr&amp;oacute;bę szukania modus vivendi, czy raczej już tylko przesunięcia konfliktu w czasie, podjęły Rosja i Niemcy w drugiej połowie 1940 r., podczas listopadowej wizyty Mołotowa w Berlinie. Rozmowy dyplomatyczne wykazały jednak, że roszczenia obu stron nawzajem się wykluczają, zwłaszcza jeśli idzie o Bałkany i cieśniny czarnomorskie. Waffenbruderschaft, tak znakomicie zaprezentowany 22.9.1939 r. podczas brzeskiej defilady, zastąpiło już intensywne przygotowywanie się do wojny.&amp;rdquo; (T. Rawski, Wielka konfrontacja, &amp;bdquo;Wojskowy Przegląd Historyczny&amp;rdquo; nr 2/1991, s. 47-49).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jak z tego wynika, dyktator sowiecki nie był bynajmniej ograniczonym, podporządkowanym pomocnikiem Hitlera i nie wykorzystywał sposobności tylko po to, by posunąć swe okopy parę kilometr&amp;oacute;w do przodu. Stalin świadomie przygotowywał Wielką Sposobność wyeliminowania z gry wszystkich mocarstw europejskich, łącznie z Niemcami. To on chciał być niepodzielnym władcą Europy i cierpliwie tworzył ku temu warunki. &lt;strong&gt;Udało mu się przeforsować całkowitą likwidację Polski i zastąpić zachodnią koncepcję skierowania energii Hitlera na Wsch&amp;oacute;d własnym pomysłem związania walką Niemiec i Włoch oraz mocarstw zachodnich.&lt;/strong&gt; Jednocześnie Stalin utworzył całkowicie nową linię osłony i rozwinięcia wojsk, kt&amp;oacute;re po doświadczeniach wojny z Finlandią intensywnie doszkalano i dozbrajano, wykorzystując fakt, iż produkcja zbrojeniowa Związku Sowieckiego dor&amp;oacute;wnywała w 1940 r. produkcji niemieckiej (mimo wzmocnienia tej ostatniej potencjałem polskim i zachodnioeuropejskim). Stalin miał wszelkie dane ku temu, by maksymalnie wykorzystać krwawe zmagania w zachodniej Europie na swoją korzyść. Gdyby starcie to trwało nieco dłużej &amp;ndash; powiedzmy rok czasu &amp;ndash; to Rosja mogłaby spokojnie rozciągnąć swe wpływy aż po Bosfor, a może nawet wkroczyć na roponośne tereny Iranu i Iraku, a w końcu wymusić na osłabionych walką mocarstwach akceptację swych osiągnięć. Stalin byłby najpotężniejszym władcą kontynentu euroazjatyckiego, kontrolującym Bałtyk i Morze Śr&amp;oacute;dziemne, wody arktyczne na p&amp;oacute;łnocy i Ocean Indyjski na południu. Stalinowska &amp;bdquo;światowa rewolucja&amp;rdquo; wcześniej czy p&amp;oacute;źniej ogarnęłaby także zachodnią Europę, wstrząśniętą strategiczną porażką własnych demokracji i dyktatur, zafascynowaną zwycięskim socjalizmem i geniuszem wodza Kraju Rad, najeżoną wreszcie jego szpiegami w rodzaju Kima Philby&amp;rsquo;ego.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Stalin nie był wcale fantastą &amp;ndash; brał pod uwagę możliwość nagłego sprzymierzenia się dotychczasowego niemieckiego sojusznika z państwami zachodnimi i postawienia przez nich wsp&amp;oacute;lnego veta przeciwko neoimperialnej polityce Rosji. Siła Armii Czerwonej wzrastała w postępie niemal geometrycznym: 1935 &amp;ndash; 930 tys. żołnierzy, 1939 &amp;ndash; 1,6 mln, 1940 &amp;ndash; 4 mln (a po mobilizacji &amp;ndash; 10 mln), 1941 &amp;ndash; 5,1 mln w 303 dywizjach (przed agresją; po mobilizacji &amp;ndash; 12 mln żołnierzy). Już 1 września 1939 r. Rosja sowiecka miała nad Niemcami p&amp;oacute;łtorakrotną przewagę w samolotach i artylerii, zaś w broni pancernej była to przewaga ponad pięciokrotna. Większość sowieckiej masy pancernej zgrupowana była cały czas w zachodniej części Związku Sowieckiego i &amp;ndash; dotychczasowym zwyczajem &amp;ndash; rozczłonkowana na jednostki bezpośredniego wsparcia piechoty. Nowe czołgi stale napływały do armii, wypierając sprzęt przestarzały i zużyty (Hitler też miał taki). Przy takiej sile Stalin m&amp;oacute;gł spokojnie pozwolić Hitlerowi na zabawę w zdobywanie linii Maginota i bombardowanie Londynu. A po nagłym załamaniu się Francji i wzmocnieniu się Niemiec potencjałami wytw&amp;oacute;rczymi kilku podbitych państw &amp;ndash; m&amp;oacute;gł z r&amp;oacute;wnym spokojem przeciwstawić własne plany wzbierającym roszczeniom niemieckim. Z jedną tylko korektą: polecił zgrupować swe czołgi w potężnych związkach uderzeniowych.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Latem 1940 r. rozpoczęto więc formowanie 9 korpus&amp;oacute;w zmechanizowanych, liczących w sumie ok. 9 tys. czołg&amp;oacute;w i ponad 2 tys. samochod&amp;oacute;w pancernych, a w lutym 1941 r. nakazano wystawienie jeszcze 20 takich korpus&amp;oacute;w. Pow&amp;oacute;d tej restrukturyzacji był prosty: nie wchodziło już w grę zaprowadzanie &amp;bdquo;pax sovietica&amp;rdquo; za pomocą mas piechoty wspomaganych czołgami, kt&amp;oacute;re rozlewały by się na ogromnych obszarach zaplecza frontu niemiecko-alianckiego, rewoltując lub terroryzując ludność i budząc grozę wśr&amp;oacute;d wykrwawionych armii przeciwnik&amp;oacute;w. Wprawdzie Wehrmacht liczył w chwili ataku na Francję &amp;bdquo;tylko&amp;rdquo; 5,7 mln żołnierzy, a rozw&amp;oacute;j niemieckich sił lądowych został zamrożony po tym Blitzkiriegu aż do jesieni 1940 r., lecz była to bez wątpienia armia sprawna, doświadczona i coraz lepiej wyposażona. Dołączyły do niej mniejsze armie państw satelickich i prowadząca r&amp;oacute;wnoległą wojnę armia Finlandii. W zmienionej sytuacji Stalin musiał mieć taką siłę uderzenia, kt&amp;oacute;ra mogłaby zmiażdżyć owego nienaruszonego i potężniejącego wroga. Były nią właśnie korpusy zmechanizowane: &amp;bdquo;Wersja O. de B. z marca 1941 r. przewidywała wystawienie 29 korpus&amp;oacute;w zmechanizowanych (...) Łącznie miało być 61 dywizji pancernych po 10,5 tys. ludzi i 375 czołg&amp;oacute;w. Dać to miało w sumie 936 tys. ludzi, 2,9 tys. dział polowych, 7,4 tys. samochod&amp;oacute;w pancernych i prawie 30 tys. czołg&amp;oacute;w (po uwzględnieniu sił dywizji zmotoryzowanych wchodzących także w skład korpus&amp;oacute;w zmechanizowanych &amp;ndash; przyp. GG). &lt;strong&gt;Zmierzano więc do wystawienia jakiegoś gigantycznego młota bojowego, zdolnego do przebicia się przez całą Europę.&lt;/strong&gt; (...) Na wiosnę 1941 r. rozpoczęto pełne rozwinięcie mobilizacyjne, choć dotyczyło ono tylko struktur organizacyjnych, nie zaś stan&amp;oacute;w osobowych. (...) Sowieckie siły zbrojne w stanie pełnego rozwinięcia mobilizacyjnego uzyskiwały znaczną przewagę liczebną nad niemieckimi, miały blisko dwukrotnie więcej dywizji liniowych, parokrotnie więcej dział, czołg&amp;oacute;w i samolot&amp;oacute;w, a także okręt&amp;oacute;w nawodnych. (...) Jeden tylko Specjalny Okręg Kijowski (okręg&amp;oacute;w było 16 &amp;ndash; przyp. GG) miał tyle samo czołg&amp;oacute;w (4,3 tys.) co cała niemiecka Armia Wschodnia, a samolot&amp;oacute;w bojowych (2 tys.) nawet nieco więcej niż cała Luftwaffe na Wschodzie&amp;rdquo; (Rawski, op. cit., s. 50-51 i 61).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b190812328eb0047df2d8762bc593b7" border="0" title="Wrzesień 1939 Сентябрь 1939.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Wrzesień 1939 - Сентябрь 1939&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Stalin, obawiający się rzekomo wojny z Niemcami i jakoby &amp;bdquo;łudzący się&amp;rdquo; do końca, że uda się uratować wsp&amp;oacute;łpracę z nimi, nie tylko rozbudował swe wojska do monstrualnych rozmiar&amp;oacute;w i nie tylko zorganizował &amp;bdquo;gigantyczny młot bojowy&amp;rdquo; w postaci związk&amp;oacute;w pancernych, ale przede wszystkim dał im jasne dyrektywy na wypadek wojny. Sowiecki dyktator zdecydował o kształcie planu wojennego (tzw. &amp;bdquo;Plan obrony granicy 1941 r.&amp;rdquo;) jeszcze we wrześniu 1940 r., czyli na długo przed berlińską wizytą Mołotowa. Pomysł Stalina był prosty: &amp;bdquo;POPG-41 wraz z jego pochodnymi był formalnie planem obronno-zaczepnym, w praktyce wyraźnie występowało preferowanie natarcia. Wyrażało się to we wspomnianym wysunięciu na samo pogranicze rubieży bitwy osłonowej, rejon&amp;oacute;w bazowania lotnictwa i sieci magazyn&amp;oacute;w. Efektem miała być wielka bitwa typu spotkaniowego, do kt&amp;oacute;rej strona sowiecka zamierzała wprowadzić siły i środki znacznie większe niż strona niemiecka.&amp;rdquo; (tamże, s. 56). Wiosną 1941 roku &amp;bdquo;Sowieckie przygotowania do wojny były na ukończeniu. Szybki tryumf niemiecki na Bałkanach skłonił Rosję do podpisania paktu o neutralności z Japonią (13 kwietnia 1941 r.), by zabezpieczyć granicę syberyjską i uniknąć walki na dwa fronty. Najlepszy generał rosyjski Żukow został mianowany w lutym 1941 r. szefem sztabu&amp;rdquo; (Druga wojna światowa, s. 102). Dzięki wspomnianemu układowi z Japonią &amp;bdquo;wielka bitwa spotkaniowa&amp;rdquo; miała być stoczona przy spokojnych tyłach sowieckich, niepok&amp;oacute;j na zapleczu frontu wschodniego miał mieć natomiast Hitler.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Bałkański kocioł&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zimą 1941 r. dyplomacja brytyjska (przy bezpośrednim wsparciu prezydenta USA) usiłowała stworzyć antyniemiecki front bałkański z udziałem Grecji, zmagającej się już z Włochami, a także Jugosławii i Turcji. Te ostatnie dwa państwa oceniały jednak słusznie, że nie wolno im się mieszać do konfliktu wielkich mocarstw, gdyż grozi to kompletną zagładą ich państwowości. Jugosławia przystąpiła nawet do tzw. paktu tr&amp;oacute;jstronnego &amp;ndash; &amp;bdquo;osi&amp;rdquo; (25 marzec), kt&amp;oacute;ry gwarantował jej pok&amp;oacute;j z Niemcami i Włochami, suwerenność wewnętrzną, integralność terytorialną, a jednocześnie zakazywał zmuszania rządu jugosłowiańskiego do wpuszczania wojsk obcych na swoje terytorium lub wymuszania zgody na udział wojsk jugosłowiańskich w akcjach militarnych &amp;bdquo;osi&amp;rdquo;. Jugosławia miała zatem pewną szansę, by przeczekać zagrożenie tak jak Turcja i wykorzystać ten czas na konsolidację zagrożonej wewnętrznymi waśniami monarchii. W sprawę wmieszały się jednak Wielka Brytania i Rosja. Na początku marca ambasador brytyjski w Moskwie usiłował uzyskać poparcie władz sowieckich dla pomysłu wciągnięcia Turcji do wojny przeciwko Niemcom, kt&amp;oacute;rzy wkroczyli już do Bułgarii i planowali interwencję w Grecji (plan &amp;bdquo;Marita&amp;rdquo;).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wyszynski, zastępca komisarza spraw zagranicznych, wezwał do siebie posła tureckiego (9 marzec) i złożył mu oświadczenie, z kt&amp;oacute;rego wynikało, że Turcja &amp;ndash; chcąc &amp;bdquo;liczyć na całkowite zrozumienie i neutralność ZSRR&amp;rdquo; &amp;ndash; nie może ani wiązać się z Niemcami, ani też włączać się w jakikolwiek spos&amp;oacute;b w bałkańską koalicję montowaną przez Anglik&amp;oacute;w. Był to impuls w wielu kierunkach: Anglicy zostali wręcz zmuszeni do przeciągnięcia Jugosławii na swoją stronę, a jednocześnie neutralność Turcji osłabiała szansę utrzymania frontu bałkańskiego i kontrolowania tego regionu przez Wielką Brytanię. Bułgarzy zostali uspokojeni o swe tyły i mogli przyłączyć się do inwazji na Grecję i &amp;ndash; co stało się aktualnym nieco p&amp;oacute;źniej &amp;ndash; na Jugosławię. Zachęceni do oporu zostali r&amp;oacute;wnież Grecy, a Jugosłowianie jeszcze na początku kwietnia liczyli poważnie na to, że Turcja przyłączy się do aliant&amp;oacute;w w przypadku niemieckiego ataku na Saloniki (nowy rząd gen. Simovica wysłał nawet w związku z tym do Ankary specjalną misję). Hitler, kt&amp;oacute;ry oczekiwał od Turcji co najmniej neutralności, skomentował oświadczenie Wyszynskiego niezwykle trafnie: &amp;bdquo;(jest to) stara rosyjska taktyka, polegająca na tym, żeby dodawać wszystkim możliwym krajom odwagi w celu wciągnięcia ich do konfliktu, w kt&amp;oacute;rego zakończeniu Rosja nie jest zainteresowana, gdyż, wręcz przeciwnie, życzy sobie, by trwał on długi czas&amp;rdquo; (T. Rawski, Wojna na Bałkanach 1941, Warszawa 1981, s. 60).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zmuszony nieobliczalnymi poczynaniami Mussoliniego i akcją brytyjską u &amp;bdquo;podbrzusza Europy&amp;rdquo;, Hitler zmierzał do szybkiej pacyfikacji Bałkan&amp;oacute;w środkami zar&amp;oacute;wno politycznymi (Jugosławia, Turcja), jak i militarnymi (Grecja, Albania), by następnie r&amp;oacute;wnie szybko przenieść wojnę na Wsch&amp;oacute;d i pokonać Rosję w jednorazowej kampanii. &lt;strong&gt;Stalin natomiast postanowił związać siły niemieckie na południu Europy i życzył sobie rozniecenia solidnego ognia pod &amp;bdquo;bałkańskim kotłem&amp;rdquo;.&lt;/strong&gt; Tuż przed podpisaniem paktu trzech przez Jugosławię, tj. 22 marca, Wyszynski znowu konferował w Moskwie z ambasadorem Crippsem, tym razem o możliwych posunięciach na wypadek wprowadzenia porozumienia niemiecko-jugosłowiańskiego w życie. Dalszy rozw&amp;oacute;j wypadk&amp;oacute;w jest znany: 25 marca po południu delegacja jugosłowiańska podpisała pakt w Wiedniu, 26 marca rozpoczęły się demonstracje pod hasłami &amp;bdquo;Lepsza wojna niż pakt&amp;rdquo; i &amp;bdquo;Chcemy sojuszu ze Związkiem Radzieckim&amp;rdquo;, a wieczorem tegoż dnia opozycja cywilno-wojskowa przystąpiła do udanego zamachu stanu, popartego niezwłocznie przez Brytyjczyk&amp;oacute;w, Komunistyczną Partię Jugosławii i Związek Sowiecki, kt&amp;oacute;rego poseł podjął 27 marca rozmowy z gen. Simoviciem o zawarciu sojuszu polityczno-wojskowego.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Pierwszego kwietnia Mołotow przekazał zgodę na podpisanie układu o sojuszu i pomocy wzajemnej oraz zaprosił Jugosłowian do Moskwy. Kiedy Stalin otrzymał już potwierdzenie, że Hitler podjął nieodwołalną decyzję zniszczenia Jugosławii, w&amp;oacute;wczas delegacja tego kraju usłyszała w Moskwie, że w grę wchodzi tylko zawarcie układu o przyjaźni i wzajemnej nieagresji. W nocy z 5&amp;nbsp; na 6 kwietnia Stalin osobiście nadzorował składanie podpis&amp;oacute;w na ulubionym przez siebie dokumencie, a o świcie Jugosławia i Grecja stały już w ogniu. Koalicja bałkańska (Jugosławia, Grecja, brytyjski korpus ekspedycyjny) była wszakże tylko zlepkiem, do tego dowodzonym jeszcze gorzej niż armia polska w 1939 r., więc z końcem kwietnia ogień ten zgasł r&amp;oacute;wnie nagle, jak się rozpalił. Chytry plan Stalina znowu spalił na panewce. Ale nie do końca! Rosja zyskała bowiem kilka bezcennych tygodni na dokończenie mobilizacji &amp;bdquo;młota bojowego&amp;rdquo;, a ponadto &amp;ndash; rękami niemieckich agresor&amp;oacute;w &amp;ndash; wyrugowała brytyjskiego wsp&amp;oacute;lnika z tej części kontynentu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Wyprzedzić Stalina&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Dnia 22 czerwca 1941 r. koalicja antysowiecka posiadała 191 dywizji na Wschodzie, licząc odwody niemieckie i nawet najbardziej wątpliwej jakości jednostki państw satelickich. W rzeczywistości ciężar uderzenia spoczywał na 126 dywizjach Wehrmachtu, bo tyle ich było nad granicą. Rosja miała w tym dniu na swojej granicy zachodniej aż 170 dywizji, w tym 60 pancernych i zmotoryzowanych, a w drodze do granicy &amp;ndash; 77 dywizji, w tym 19 pancernych i zmotoryzowanych, nie licząc całego mrowia samodzielnych brygad i pułk&amp;oacute;w r&amp;oacute;żnego typu oraz 56 dywizji (w tym 13 pancernych i zmotoryzowanych) na pograniczu południowym i dalekowschodnim. Czy taki stan rzeczy świadczył o nieprzygotowaniu? Generał Żukow pisał w notatce do Stalina (15 maja): &amp;bdquo;Niemcy w chwili obecnej (...) są w stanie &lt;strong&gt;uprzedzić nas w rozwinięciu i zadaniu niespodziewanego ciosu&lt;/strong&gt;.&amp;rdquo;, ale nie domagał się wcale przerwania planowych przygotowań wojennych i natychmiastowego przeprowadzenia tzw. uderzenia wyprzedzającego. Żukow uważał, że należy spokojnie kontrolować rozw&amp;oacute;j sytuacji &amp;bdquo;&lt;strong&gt;i&lt;/strong&gt; &lt;strong&gt;zaatakować armię niemiecką w tym momencie, gdy będzie się ona znajdować na etapie rozwinięcia&lt;/strong&gt; i nie zdoła jeszcze zorganizować frontu i wsp&amp;oacute;łdziałania rodzaj&amp;oacute;w wojsk&amp;rdquo; (cyt. za: Rawski, Wielka konfrontacja, s. 57). Czy może to świadczyć o zaskoczeniu Stalina i jego sztabu? Oto opinia płk Rawskiego: &amp;bdquo;Letnia katastrofa wojsk sowieckich na zachodnim pograniczu jest zwykle tłumaczona tzw. zaskoczeniem. Spr&amp;oacute;bujmy więc wyjaśnić istotę owego zaskoczenia (...) &lt;strong&gt;Można przyjąć, że Niemcy wyprzedzili Rosjan w mobilizacji i rozwinięciu o ok. 2 tygodnie.&lt;/strong&gt;&amp;rdquo; (tamże, s. 62). Można też domniemywać, że Stalin zbytnio zaufał (!) swemu wywiadowi, podobnie jak Hitler w 1944 roku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b19b6cb7781b8c0e44a18598cb4728f" border="0" title="Czerwiec 1941 Июнь 1941.jpg" alt=""&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Czerwiec 1941 - Июнь 1941&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Przybliżoną datę ataku niemieckiego Stalin musiał znać znacznie wcześniej, bowiem już w marcu 1941 r. &amp;bdquo;wymknęła się&amp;rdquo; ona Hitlerowi w rozmowie z regentem Jugosławii, księciem Pawłem, od kt&amp;oacute;rego poszła dalej wiadomość (wiedzieli o tym m. in. Amerykanie, Grecy i Brytyjczycy), że Niemcy uderzą w czerwcu-lipcu tego samego roku. Nie można wątpić, że informacja ta dotarła do rządu sowieckiego, i że Rosjanie zrobili wszystko, by poznać dokładną datę inwazji i jednocześnie wprowadzić przeciwnika w błąd co do własnych zamierzeń. Wprawdzie Suworow twierdzi, że &amp;bdquo;radziecki wywiad zdołał zdezinformować Abwehrę i podrzucić Niemcom fikcyjny termin operacji. Większość &amp;oacute;wczesnych ekspert&amp;oacute;w niemieckich uważała, że napaść radziecką zaplanowano na 1942 rok.&amp;rdquo; (Dzień &amp;bdquo;M&amp;rdquo;, s. 304), ale być może w ocenie stanu przygotowań niemieckich &amp;bdquo;pomylono się&amp;rdquo; właśnie o te dwa-trzy niezbędne Hitlerowi tygodnie&amp;hellip; Jest to wytłumaczenie prostsze i znacznie bardziej wiarygodne, niż przyjęcie założenia, że Stalin był zaskoczonym głupcem, a Żukow - dyletantem.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wiktor Suworow nie pozostawia tu złudzeń: &amp;bdquo;Hitler za p&amp;oacute;źno przejrzał na oczy. Jego uderzenie nie mogło już uratować Niemiec (...) Tajna mobilizacja (sowiecka) miała się zakończyć napaścią na Niemcy i Rumunię w dniu 6 lipca 1941 roku (...) Tajna mobilizacja przybrała już takie rozmiary, że nie udało się jej zachować w tajemnicy. Hitler miał więc tylko jedną szansę: ratować się uderzeniem prewencyjnym. &lt;strong&gt;Hitler uprzedził Stalina o dwa tygodnie.&lt;/strong&gt;&amp;rdquo; (tamże). Nie akceptując bezkrytycznie tej tezy, nie można jej także automatycznie odrzucać. Nie odciąża ona wcale Niemc&amp;oacute;w od odpowiedzialności, a warto ją przypomnieć w 70. rocznicę wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej, gdy podnoszą się dziwne głosy, jakoby prawda historyczna miała zależeć od zdania &amp;bdquo;większości historyk&amp;oacute;w zawodowych&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Grzegorz Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;Cdn./Продолжение следует.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zob. także:/См. также:&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Czy Hitler ubiegł Stalina 22 czerwca 1941 roku?&lt;/strong&gt; - artykuł Jana Engelgarda z&amp;nbsp; tygodnika &amp;quot;Myśl Polska&amp;quot; nr 25-26/2011.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Oпeредил ли 22 июня 1941 года Гитлер Сталина?&lt;/strong&gt; - cтатья Янa Энгельгардa c еженедельника &amp;quot;Польская мысль&amp;rdquo; № 25-26/2011:&lt;br&gt;http://sol.myslpolska.pl/2011/06/czy-hitler-ubiegl-stalina-22-czerwca-1941-roku/&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;Wielka Wojna Ojczyźniana w archiwach FSB&lt;/strong&gt; - rozmowa agencji RIA Novosti z gen. Wasilijem&amp;nbsp; Christoforowem (22.06.2011).&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Великая Отечественная в архивах ФСБ&lt;/strong&gt; &amp;ndash; интервью РИА Новости c ген. Василием Христофоровым (22.06.2011):&lt;br&gt;http://wwint.alfamoon.com/index.php?mod=news&amp;amp;act=show&amp;amp;id=391&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;quot;Na 70. rocznicę napaści Niemiec hitlerowskich na Związek Radziecki archiwiści FSB przygotowali dwie książki: &lt;em&gt;Wielka Wojna Ojczyźniana. 1941 rok&lt;/em&gt; i &lt;em&gt;Tajemnice dyplomacji Trzeciej Rzeszy&lt;/em&gt;, w kt&amp;oacute;rych na podstawie dokument&amp;oacute;w (w tym także uprzednio utajnionych) m&amp;oacute;wi się o najważniejszych etapach przygotowań Niemiec do agresji i o najtrudniejszym dla naszego kraju pierwszym roku wielkiej wojny. (&amp;hellip;) [gen. Wasilij Christoforow:] Jeśli chodzi o dane wywiadu, to, oczywiście, ze źr&amp;oacute;deł&amp;nbsp; wywiadu zagranicznego, ze źr&amp;oacute;deł wywiadu wojskowego &lt;strong&gt;dotarły informacje na temat przygotowań Niemiec do wojny, ale były one sprzeczne. Wskazywano r&amp;oacute;żne daty ataku - w maju i czerwcu. Prawdopodobnie dlatego Stalin podchodził do tych informacji wywiadu z niedowierzaniem.&lt;/strong&gt;&amp;nbsp; Jeśli chodzi o dokumenty, to wystarczy powiedzieć, że np. wiarygodnych informacji na temat planu &lt;em&gt;Barbarossa&lt;/em&gt; nie m&amp;oacute;gł zdobyć przed wybuchem wojny żaden z największych wywiad&amp;oacute;w - ani sowiecki, ani angielski, ani amerykański. Były znane tylko r&amp;oacute;żne szczeg&amp;oacute;ły. Pełny plan &lt;em&gt;Barbarossa&lt;/em&gt; stał się znany Związkowi Radzieckiemu i jego sojusznikom dopiero po wojnie. (&amp;hellip;) I jeszcze jedno. &lt;strong&gt;Pierwszym błędem było to, że Stalin nie wierzył w możliwość ataku na Związek Radziecki w 41. roku.&lt;/strong&gt; Drugim błędem kierownictwa radzieckiego było to, że nieprawidłowo określiło gł&amp;oacute;wny kierunek ataku wroga.&amp;rdquo;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;В годовщину 70-летия нападения на Советский Союз гитлеровской Германии архивисты ФСБ подготовили две книги &lt;em&gt;Великая Отечественная война. 1941 год&lt;/em&gt; и &lt;em&gt;Тайны дипломатии Третьего рейха&lt;/em&gt;, где на основе в том числе и ранее засекреченных документов рассказывается о важнейших моментах подготовки Германии к агрессии и самом трудном для нашей страны первом годе великой войны. (&amp;hellip;) [генерал-лейтенант Василий&amp;nbsp; Христофоров:] Что касается данных разведки, то, безусловно, по каналам внешней разведки, по каналам военной разведки &lt;strong&gt;информация о подготовке Германии к войне поступала, но она была разноречивой. Назывались разные даты нападения - и в мае, и в июне.&amp;nbsp; Поэтому, вероятно, Сталин относился к этой информации разведки с недоверием.&lt;/strong&gt; Если говорить документально, то достаточно сказать, что, например, достоверных сведений о плане &lt;em&gt;Барбаросса&lt;/em&gt; до войны не смогла получить ни одна из крупнейших разведок - ни советская, ни английская, ни американская. Были известны лишь отдельные детали. В полном объеме план &lt;em&gt;Барбаросса&lt;/em&gt; стал известен Советскому Союзу и его союзникам лишь после войны. (&amp;hellip;) И еще одно. &lt;strong&gt;Первая ошибка Сталина заключалась в том, что он не верил в возможность нападения на Советский Союз в 41-м году.&lt;/strong&gt; Вторая ошибка советского руководства заключалась в том, что было неверно определено направление главного удара противника.&amp;rdquo;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>von herwarth</category><category>żukow</category><category>фон херварт</category><category>pakt ribbentrop mołotow</category><category>zsrr</category><category>пакт молотова риббентропa</category><category>wielka wojna ojczyźniana</category><category>жуков</category><category>вов</category><category>сталин</category><category>великая отечественная война</category><category>stalin</category><category>hitler</category><category>cccp</category><category>гитлер</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/120599139.html</guid><pubDate>Mon, 06 Jun 2011 21:29:23 GMT</pubDate><title>Katolewica polskiego Oświecenia - Католевые польского Просвещения</title><link>http://polski.blog.ru/120599139.html</link><description>&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Tak więc plac&amp;oacute;wki wolnomularskie były zarazem plac&amp;oacute;wkami Oświecenia. (&amp;hellip;)&lt;br&gt;Dlatego wolnomularstwo polskie znalazło się w trwałym i nieprzejednanym antagonizmie&lt;br&gt;z obozem staroszlacheckim i następnymi polskimi formacjami zachowawczymi.&amp;rdquo;&lt;br&gt;(prof. Ludwik Hass)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Tylko prawdą a pracą nar&amp;oacute;d żyje i dźwiga się,&lt;br&gt;&amp;nbsp;a kłamstwo jak opium upaja, truje i usypia&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;(ks. Walerian Kalinka)&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;Na wydarzenia historyczne winniśmy patrzeć z perspektywy danej epoki, jakbyśmy stali obok gł&amp;oacute;wnych bohater&amp;oacute;w i na nich patrzyli. Tylko takie wczucie się w czas miniony uprawniać by nas mogło do wydawania &amp;ndash; dzisiaj &amp;ndash; jednoznacznych opinii i osąd&amp;oacute;w. Jest to jednak niemożliwe: postrzegamy przeszłość przez pryzmat teraźniejszości i przez filtr naszych własnych życiowych doświadczeń. Dokumenty z epoki nie są w stanie dostarczyć nam całej prawdy. Mamy jednak tą istotną przewagę nad bohaterami dawno zmarłymi, że możemy umieszczać ich działalność w znacznie szerszym kontekście, niż oni sami, a także mamy możliwość obserwowania skutk&amp;oacute;w ich działań dla wsp&amp;oacute;łczesnych im i przyszłych pokoleń.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jednym z najciekawszych moment&amp;oacute;w w dziejach Rzeczypospolitej był okres Sejmu Czteroletniego (1788-1792), zakończony tragedią drugiego rozbioru i zepchnięciem Polski na drogę beznadziejnych zryw&amp;oacute;w zbrojnych, podejmowanych w obronie kadłubowych namiastek dawnego państwa polskiego i prawa do własnej suwerenności. Były one skazane z g&amp;oacute;ry na porażkę, podobnie jak działania Konfederat&amp;oacute;w barskich i wysiłki animator&amp;oacute;w stanisławowskiego Oświecenia. Ci ostatni postawili sobie jako cel dostosowanie &amp;oacute;wczesnego społeczeństwa polskiego do &amp;ndash; jakbyśmy dziś powiedzieli &amp;ndash; standard&amp;oacute;w europejskich, co w ich mniemaniu miało uratować Rzeczpospolitą od upadku. Niestety, okazało się to zwykłą iluzją.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Pogląd, że Polska musi dostosować się do Europy wypływał z przeświadczenia katolickich &amp;bdquo;oświeceniowc&amp;oacute;w&amp;rdquo; w rodzaju Kołłątaja, iż słabość państwa polskiego wynikała jakoby z przyczyn immanentnych, przede wszystkim z powodu archaicznej struktury państwa i społeczeństwa, i że z chwilą dokonania odpowiednich zmian politycznych i społecznych, zgodnych z zasadami europejskiego &amp;bdquo;postępu&amp;rdquo;, państwo polskie nie tylko wzmocni się na tyle, by przeżyć w nieprzyjaznym dla siebie otoczeniu, ale, co najważniejsze, przestanie się od tego otoczenia tak bardzo r&amp;oacute;żnić i tym samym stanie się dla &amp;bdquo;oświeconej&amp;rdquo; Europy akceptowalne.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zgodnie z tym założeniem, aktywiści duchowni i świeccy skupieni wok&amp;oacute;ł kr&amp;oacute;la Stanisława Poniatowskiego oraz niekt&amp;oacute;rych magnat&amp;oacute;w i biskup&amp;oacute;w, podjęli w okresie jego panowania intensywną pracę dla dokonania takiego &amp;bdquo;przewrotu umysłowego&amp;rdquo; w Polsce, kt&amp;oacute;ry zapewnić miał zwycięstwo importowanego z Zachodu modelu filozoficzno-ustrojowego nad rodzimym, tradycyjnym modelem katolickiej republiki szlacheckiej. Wychodząc od krytyki odziedziczonej po Sasach i trwającej za Stanisława Augusta słabości władzy państwowej, animatorzy stanisławowskiego &amp;bdquo;oświecenia&amp;rdquo; doszli w końcu do udanej pr&amp;oacute;by narzucenia Polsce nowych rozwiązań cywilizacyjnych i ustrojowych, czego wyrazem była uchwalona w drodze swoistego zamachu stanu Konstytucja 3 Maja.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Konstytucja owa, kt&amp;oacute;rej ostateczny tekst zredagował ks. Hugo Kołłątaj, zachwyciła istotnie nawet najbardziej &amp;bdquo;postępowe&amp;rdquo; umysły &amp;oacute;wczesnej Europy, a Polacy &amp;ndash; jak gęsi &amp;ndash; zaczęli od tamtej pory powtarzać, że Ignacy Potocki i Kołłątaj &amp;bdquo;szybko powiedli rodak&amp;oacute;w &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;na najwyższe szczyty myśli zachodnioeuropejskiej&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&amp;rdquo; (Konopczyński). Z tych &amp;bdquo;szczyt&amp;oacute;w&amp;rdquo; spoglądamy sobie po dziś dzień na Pierwszą Rzeczpospolitą, kt&amp;oacute;ra w okresie przedkołłątajowskim jawi nam się jako ciemne gniazdo &amp;bdquo;zatęchłej szlachetczyzny&amp;rdquo;, śmierdzącej winem, zabobonem, prywatą i wyzyskiem pańszczyźnianego chłopa, a po zwycięstwie idei demokratycznej i wdzianiu sukmany przez Kościuszkę &amp;ndash; odchodzi dla nas w niebyt. Jako coś, co się nie sprawdziło i zastąpione zostało czymś rzekomo lepszym.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b17a2ce2956192d01a97bbc148031c9" border="0" title="Fryderyk II.jpg" width="609" height="444" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b173925138b03740d6876235ae4be95" border="0" title="Ignacy Krasicki Игнатий Красицкий.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;&amp;ldquo;Za pieniądze można w Polsce wszystko zdziałać.&amp;rdquo;&lt;/strong&gt; &amp;ndash; m&amp;oacute;wił władca Prus &lt;strong&gt;Fryderyk II Wielki&lt;/strong&gt;, kr&amp;oacute;l oświeceniowych filozof&amp;oacute;w i orędownik l&amp;oacute;ż masońskich, wr&amp;oacute;g szlacheckiej Polski, katolicyzmu, papiestwa i &amp;bdquo;największy wr&amp;oacute;g ludzkości&amp;rdquo;, a zarazem kawaler orderu Orła Białego i osobisty przyjaciel &amp;bdquo;postępowego&amp;rdquo; biskupa (a po upadku Polski &amp;ndash; arcybiskupa gnieżnieńskiego) &lt;strong&gt;Ignacego Krasickiego&lt;/strong&gt;, kt&amp;oacute;ry płodził zjadliwe satyry na katolicką Rzeczpospolitą i był stałym bywalcem nie tylko na &amp;bdquo;obiadach czwartkowych&amp;rdquo;, ale i w rezydencjach kr&amp;oacute;la Prus w Berlinie i Poczdamie, gdzie na życzenie Fryderyka II została przezeń napisana słynna &amp;bdquo;Monachomachia&amp;rdquo;, wymierzona politycznie w tradycyjny polski Kości&amp;oacute;ł. Biskup Krasicki - miedzioryt Johanna Christiana B&amp;ouml;hme.&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;bdquo;Зa деньги вы можете в Польше cделать все.&amp;quot;&lt;/strong&gt; &amp;ndash; говорил правитель Пруссии &lt;strong&gt;Фридрих II Великий&lt;/strong&gt;, король философoв Просвещения и адвокат масонских лож, враг шляхетской Польши, католицизмa, папствa и &amp;quot;злейший враг человечества&amp;quot;, а также рыцарь ордена Белого Орла и личный друг &amp;quot;прогрессивного&amp;quot; епископа (а после распада Речи Посполитой &amp;ndash; архиепископa в г. Гнезно), &lt;strong&gt;Игнатия Красицкoгo&lt;/strong&gt;, который писал резкие сатиры на католическую Польшу и был частым гостем в резиденциях прусского короля в Берлине и Потсдаме, где по просьбе Фридриха II была написана им пресловутая &amp;quot;Монахомахия&amp;quot;, политически нацеленная в традиционную польскую церкoвь. Епископ Красицкий - гравюра Иоганнa Кристианa Беме.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;Jednakże zar&amp;oacute;wno &amp;bdquo;oświecenie&amp;rdquo; stanisławowskie, jak i Konstytucja 3 Maja &amp;ndash; były dziełem masonerii. Pierwsza loża masońska powstała w Warszawie już w roku 1721, a stolica Polski stała się &amp;bdquo;pierwszym punktem oparcia dla wolnomularstwa w Europie Wschodniej i wschodniej części Europy Środkowej&amp;rdquo; (Hass). Wolnomularzami byli naturalni synowie Augusta II, prawdopodobnie August III i z pewnością Stanisław August Poniatowski. Nie należał natomiast do masonerii kr&amp;oacute;l Stanisław Leszczyński, dwukrotnie zrzucony z tronu przez mocarstwa obce Polak-katolik.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Szlachta polska aż do końca lat 60. XVIII w. nie angażowała się w zasadzie w ruch masoński. Hasła wolności i r&amp;oacute;wności (w ramach stanu) głosiła i realizowała już od dawna, do tego w ścisłym sojuszu z Kościołem rzymsko-katolickim, kt&amp;oacute;ry masoneria chciała zniszczyć. Kości&amp;oacute;ł w Polsce prowadził po Potopie nieustanną akcję kontrreformacyjną, polegającą na ewangelizacji, szerzeniu oświaty, kultury chrześcijańskiej i zwalczaniu wywrotowych wpływ&amp;oacute;w obcych. Wzmogła się ona po zniszczeniach wojny p&amp;oacute;łnocnej (1700-1721) i przybrała charakter katolickiego oświecenia sarmackiego, kt&amp;oacute;re nie miało nic wsp&amp;oacute;lnego z celami zachodniej, a zwłaszcza pruskiej, masonerii, a zastopowane i wypchnięte ze świadomości potomnych zostało dopiero przez stanisławowską farmazonię i chwalc&amp;oacute;w jej osiągnięć.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Społeczeństwo polskie słuchało głosu Kościoła, kt&amp;oacute;ry w roku 1738 potępił wolnomularstwo i zakazał jakichkolwiek kontakt&amp;oacute;w z jego członkami (encyklika &amp;bdquo;In eminenti Apostolatus speculo&amp;rdquo; Klemensa XII). Doszło nawet do tego, że pod wpływem antymasońskiej bulli Benedykta XIV sejmik wojew&amp;oacute;dztwa kijowskiego zobowiązał swoich posł&amp;oacute;w do żądania całkowitego wytępienia masonerii w Polsce (1752), co uchodzi do dzisiaj w pewnych kołach za wymowny dow&amp;oacute;d &amp;bdquo;ciemnoty&amp;rdquo; i &amp;bdquo;zabobonu&amp;rdquo;, panujących jakoby w Polsce saskiej. &amp;bdquo;Spętana zastarzałymi formami konserwatywnej i usypiającej tradycji, nadal grzęzła w zacofaniu kulturalnym.&amp;rdquo; &amp;ndash; pisze Hass (Wolnomularstwo w Europie Środkowo-Wschodniej w XVIII i XIX wieku, Wrocław 1982. Przeczy temu Janusz Ekes w Złotej demokracji, Warszawa 1987).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Masonerię organizowały więc w Polsce i wspierały obce mocarstwa, przede wszystkim Francja, Anglia i Prusy, kt&amp;oacute;rych władca, Fryderyk II, sam założył pierwszą w swym kr&amp;oacute;lestwie lożę. Za czas&amp;oacute;w Augusta III, a zwłaszcza za Stanisława Augusta płynęli do nas szerokim strumieniem cudzoziemscy dyplomaci, wojskowi, nauczyciele, artyści i rozmaici dworacy, wśr&amp;oacute;d kt&amp;oacute;rych nie brakowało mason&amp;oacute;w &amp;ndash; agent&amp;oacute;w obcych wpływ&amp;oacute;w. Docierała wywrotowa zachodnia literatura, otwierały się loże i tworzyła się &amp;bdquo;moda&amp;rdquo; na farmazonię wśr&amp;oacute;d elit. Kierownicze stanowiska w polskich lożach sprawowali cudzoziemcy (i to nie-szlacheckiego pochodzenia!) na r&amp;oacute;wni z naszymi arystokratami, a &amp;bdquo;W kołach wolnomularskich Europy Środkowo-Wschodniej z dumą podkreślano, że najwybitniejsi ludzie Rzeczypospolitej należą do kręgu inicjowanych&amp;rdquo; (Hass). Z Zachodu napłynęło do nas zło, kt&amp;oacute;re samo siebie nazwało &amp;bdquo;Oświeceniem&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #800000"&gt;&lt;em&gt;&amp;bdquo;Panowały w&amp;oacute;wczas prądy bardzo nieprzyjazne względem Kościoła; zaczynało się panowanie nad umysłami tak zwanego wolnomularstwa, czyli masonerii, sekty mającej na celu zniszczenie Kościoła. Ponieważ Polska okazała się państwem katolickim, związki masońskie w całej Europie kopały pod Polską dołki, gdzie tylko się dało; jakoż przyczyniły się one do rozbioru polskiego państwa.&amp;rdquo; (prof. Feliks Koneczny).&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b178609959f4d985330dea1e3e24389" border="0" title="Gabriel Podoski Габриэль Пoдocкий.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b178b036660bb896503631fef994bb4" border="0" title="Aloysius Friedrich von Br&amp;uuml;hl Алоис Фридрих фон Брюль.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b17fffa2a04d7cbd11aa6d7fbaa462e" border="0" title="Michał Poniatowski Михаил Понятовский.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;Gabriel Podoski&lt;/strong&gt; &amp;ndash; w 1767 roku został członkiem założonej przez syna von Br&amp;uuml;hla loży masońskiej &amp;bdquo;Cnotliwy Sarmata&amp;rdquo; (związanej z Wielką Lożą Anglii i niemiecką Ścisłą Obserwą) i jednocześnie arcybiskupem gnieźnieńskim, prymasem Polski i Litwy. Wikipedia: &amp;bdquo;Prowadził świecki tryb życia, ubierając się po francusku i otaczając kobietami (prawdopodobnie był ateistą). (&amp;hellip;) głosował za wezwaniem wojsk rosyjskich w celu stłumienia konfederacji barskiej. (&amp;hellip;) odznaczony Orderem Orła Białego.&amp;rdquo; Czy mamy wierzyć, że jego kościelną karierę spowodowała jedynie &amp;bdquo;łaska carycy Katarzyny&amp;rdquo;? &lt;strong&gt;Габриэль Пoдocкий&lt;/strong&gt; &amp;ndash; в 1767 году он стал членом основаннoй сыном фон Брюля масонской ложи &amp;quot;Добродетельный Cарматa&amp;quot; (связаннoй с Великой Ложей Англии и немецким Строгим Тамплиерским Послушаниeм) и одновременно архиепископoм Римско-Католической церкви в г. Гнезно (имел право короновать польских королей), примасом Польши и Литвы. Википедия: &amp;quot;Он вел светский образ жизни, одевался по-французски и окружaл cебя женщинами (вероятно, был атеистом). (...) голосовaл за вызов русской армии для подавления Барскoй Конфедерации. (...) награжден орденом Белого Орла&amp;quot;. Должны ли мы верить, что его церковнaя карьерa была вызванa &amp;bdquo;благожелательностью царицы Екатерины&amp;rdquo;?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;Alois Friedrich von Br&amp;uuml;hl&lt;/strong&gt; &amp;ndash; syn Heinricha, wszechmocnego ministra kr&amp;oacute;la Augusta III Sasa, zwolennik i wsp&amp;oacute;łpracownik kr&amp;oacute;la Poniatowskiego. Mason, orędownik r&amp;oacute;wnouprawnienia nieślubnych dzieci, zwierzchnik księdza prymasa Podoskiego w loży &amp;bdquo;Cnotliwy Sarmata&amp;rdquo;; według Wikipedii &amp;bdquo;W 1773 został generalnym wizytatorem diecezji polskiej Ścisłej Obserwy niemieckiej&amp;rdquo; (Strikten Observanz), czyli &amp;bdquo;organizacji międzynarodowej, kt&amp;oacute;ra dążyła do podporządkowania sobie wszystkich innych l&amp;oacute;ż&amp;rdquo; oraz &amp;bdquo;wywodziła rodow&amp;oacute;d masonerii od templariuszy i stawiała sobie za cel restytucję ich majątku, a w perspektywie także zjednoczenie wszystkich wyznań i narod&amp;oacute;w chrześcijańskich.&amp;rdquo; (wolnomularstwo.pl). Odznaczony orderami Orła Białego i Św. Stanisława. &lt;strong&gt;Алоис Фридрих фон Брюль&lt;/strong&gt; &amp;ndash; сын Генриха, всесильнoгo министрa короля Августa III Саксонцa, сторонник и сотрудник короля Понятовского. Масон, адвокат равенства незаконнорожденнoгo потомствa, начальник примасa Пoдocкoгo в ложи &amp;quot;Добродетельный Cарматa&amp;quot;, по информации Википедии &amp;quot;В 1773 году он cтaл генеральным инспектором польской епархии Строгого Тамплиерского Послушания немецкогo&amp;quot; (Strikten Observanz), т. е. &amp;quot;международной&amp;nbsp; организации, которая стремилась подчинить себе все другие ложи&amp;quot; и &amp;quot;считала, что родословная масонcтвa происходит от тамплиеров, и поставила перед собой цель: возвращение их собственности, a в будущем также объединение всех христианских религий и наций.&amp;quot; (wolnomularstwo.pl). Награжден орденами Белого Орла и Св. Станислава.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Michał Poniatowski&lt;/strong&gt; &amp;ndash; brat kr&amp;oacute;la, mason i ostatni prymas przedrozbiorowej Polski. Uderzał w zakony (sekularyzacja d&amp;oacute;br i posunięcia likwidacyjne), popierał laicki KEN i wprowadzał, m.in. przy pomocy księdza Kołłątaja, &amp;bdquo;postępowe&amp;rdquo; nauczanie w duchu Oświecenia na wyższych uczelniach.&amp;nbsp; Przyw&amp;oacute;dca prorosyjskiego stronnictwa kr&amp;oacute;lewskiego, odznaczony orderami Orła Białego i Św. Stanisława. &lt;strong&gt;Михаил Понятовский&lt;/strong&gt; &amp;ndash; брат короля Станислава Августа, масон и последний примас Речи Посполитой перед разделами. Он боролся с собраниями монахов (секуляризация собственности и ликвидационныe движения), поддерживал светскую Комиссю Национальной Эдукации (KEN), и ввел (в том числе&amp;nbsp; при помощи ксёндзa Коллонтая) &amp;quot;прогрессивнoe&amp;quot; учение в духе Просвещения в сфере высшего образования. Лидер про-русской партии короля, награжден орденами Белого Орла и Св. Станислава.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;W rzeczywistości tzw. Oświecenie było &amp;bdquo;rewolucyjną konsekwencją&amp;rdquo; szerzącego się ruchu masońskiego, kt&amp;oacute;ry dążąc do radykalnej zmiany obyczaj&amp;oacute;w i nawyk&amp;oacute;w, do zupełnego przekształcenia ducha, starał się wytworzyć nową, kosmopolityczną, prorewolucyjną warstwę przyw&amp;oacute;dczą, zdolną skutecznie konkurować z Kościołem polskim i tradycjonalistycznym szlacheckim nurtem niepodległościowym (słowo &amp;bdquo;Niepodległość&amp;rdquo; pojawiło się po raz pierwszy w protokołach katolickiej konfederacji barskiej).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Po wstąpieniu na tron Stanisława Poniatowskiego, mandatariusza obcych mocarstw &amp;ndash; co spotkało się w środowisku mason&amp;oacute;w europejskich z niesłychanym aplauzem &amp;ndash; ruch wolnomularski nabrał wigoru i zaczął gwałtownie się rozszerzać, uzyskując coraz większy wpływ na życie polityczne. Do l&amp;oacute;ż zaczęli wstępować mieszczanie, szlachta, a nawet księża. Nie przypadkiem zbiegło się to w czasie z kasatą zasłużonego dla katolickiego oświecenia sarmackiego zakonu Jezuit&amp;oacute;w (1773).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Chcąc przypodobać się katolickiemu og&amp;oacute;łowi i zachować nań wpływ, politycy przynależący do masonerii udawali niejednokrotnie gorliwych katolik&amp;oacute;w popierających patriotyzm szlachecki i przeciwstawiających się antypolskiej polityce obcych potencji. Tak było, na przykład, w dobie konfederacji barskiej, kiedy toczyła się walka o praktyczne wdrożenie masońskiego dogmatu tolerancji, natomiast politycy-masoni podzielili się na wspierających jawnie ob&amp;oacute;z &amp;bdquo;postępu&amp;rdquo; (kr&amp;oacute;lewski) i na popierających ob&amp;oacute;z &amp;bdquo;wstecznictwa&amp;rdquo; (konfederacki). Masoneria musiała nawet udawać obrońc&amp;oacute;w religii i toczyć pomiędzy sobą publiczne dysputy z pozycji radykalnego i &amp;bdquo;umiarkowanego&amp;rdquo; oświecenia. Wszystko po to, by nie utracić potencjalnych zwolennik&amp;oacute;w swej sprawy i nie oddać pola &amp;bdquo;katolickiej ortodoksji&amp;rdquo;, kt&amp;oacute;ra walczyła z &amp;bdquo;oświeceniowcami&amp;rdquo;, i kt&amp;oacute;rej sztandarowymi postaciami byli: eksjezuita, ks. Stefan Łuskina, wydawca &amp;bdquo;Gazety Warszawskiej&amp;rdquo; w latach 70-tych, a także ks. Karol Surowiecki, &amp;bdquo;w latach Sejmu Wielkiego jeden z najbardziej reakcyjnych kaznodziei warszawskich&amp;rdquo; (Hass), autor &amp;bdquo;G&amp;oacute;ry rodzącej&amp;rdquo; (1792) i &amp;bdquo;Świętych tajemnic Massonii&amp;rdquo; (1805).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Rzeczpospolita psuła się wtedy od głowy, a krzewienie zachodniej myśli masońskiej skutkowało przemianą atmosfery i mentalności uczestnik&amp;oacute;w życia publicznego. Do l&amp;oacute;ż masońskich zaczęli się garnąć najzamożniejsi polscy mieszczanie i wielcy panowie spośr&amp;oacute;d szlachty. Ignacy Potocki, polityk i intelektualista, przyw&amp;oacute;dca &amp;bdquo;stronnictwa patriotycznego&amp;rdquo; na Sejmie Wielkim i orędownik przymierza z Prusami, stanął w 1780 roku na czele jednego z odłam&amp;oacute;w polskiego wolnomularstwa. Nowe loże zakładali także wychowankowie Collegium Nobilium, na przykład hrabia Ignacy Działyński, założyciel poznańskiej &amp;bdquo;Stałości Uwieńczonej&amp;rdquo; (1780). Wielu spośr&amp;oacute;d prominentnych polityk&amp;oacute;w i działaczy Sejmu Czteroletniego i powstania Kościuszki zaczynało swoją karierę od wstąpienia do masońskiej loży.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Na początku lat 80-tych masoneria angielska (Wielka Loża Anglii) udzieliła swej zgody na powstanie masońskiej prowincji polskiej i dzięki temu w grudniu 1781 r. ukonstytuowała się Wielka Loża Narodowa &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;Wielkiego Wschodu Polskiego&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;, kt&amp;oacute;rej tzw. wielkim mistrzem został Ignacy Potocki, a jego zastępcami m.in. hetman wielki litewski Michał Kazimierz Ogiński i komendant Szkoły Rycerskiej, Adam Kazimierz Czartoryski.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Arystokratki utworzyły w tym czasie własną lożę kobiecą pod przewodnictwem żony I. Potockiego, Elżbiety z&amp;nbsp; Lubomirskich Potockiej, z udziałem m.in. bratanicy kr&amp;oacute;la, Marii Teresy Tyszkiewiczowej, kilku pań Potockich, słynnej Izabeli Czartoryskiej i Heleny z Przeździeckich Radziwiłłowej. Wywarły one niedoceniany do końca wpływ na sytuację polityczną.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W marcu 1784 r. utworzono w Warszawie nową og&amp;oacute;lnopolską strukturę masońską &amp;ndash; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;Wielki Wsch&amp;oacute;d Narodowy&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt; (do 1793 pn. Wielki Wsch&amp;oacute;d Kr&amp;oacute;lestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego), kt&amp;oacute;rego wielkim mistrzem został szwagier Stanisława Augusta, wojewoda mazowiecki Andrzej Mokronowski, a zastępcami m.in. M. K. Ogiński i książę Michał Lubomirski. Tak zwanym wielkim m&amp;oacute;wcą Wielkiego Wschodu został brat I. Potockiego, Stanisław Kostka Potocki. Następcą zmarłego niebawem Mokronowskiego wybrano Stanisława Szczęsnego Potockiego, przyszłego wsp&amp;oacute;łtw&amp;oacute;rcę Targowicy, a po jego rezygnacji (1789), Kazimierza Nestora Sapiehę &amp;ndash; jednego z dwu marszałk&amp;oacute;w Sejmu Czteroletniego. W gronie zastępc&amp;oacute;w wielkiego mistrza Sapiehy znalazł się Kazimierz Rzewuski, aktywny zwolennik orientacji antyrosyjskiej w Sejmie i zarazem &amp;bdquo;żywy obraz francuskiego obyczaju i sceptycyzmu&amp;rdquo; (Hass). Ten zesp&amp;oacute;ł kierowniczy polskiej masonerii, uzupełniany przez kr&amp;oacute;la i agenta obcych wpływ&amp;oacute;w, księdza-masona Scypiona Piattoli, sterował polityką państwa polskiego aż do drugiego rozbioru.&lt;br&gt;&lt;br&gt;W chwili rozpoczęcia obrad Sejmu Czteroletniego masoneria osiągnęła w Polsce szczyt rozwoju organizacyjnego i wpływu na państwo. Co najmniej 26 wychowank&amp;oacute;w Szkoły Rycerskiej było masonami, podobnie co najmniej 5 spośr&amp;oacute;d 19 członk&amp;oacute;w Komisji Edukacji Narodowej wybranych do końca 1788 roku, a także kilku członk&amp;oacute;w Komitetu Literackiego, zajmującego się w&amp;oacute;wczas podręcznikami. Do l&amp;oacute;ż należeli zar&amp;oacute;wno zwolennicy, jak i przeciwnicy Stanisława Augusta i uosabianej przez niego orientacji prorosyjskiej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Z chwilą wymuszonego przez opozycję przejścia kr&amp;oacute;la na stronę orientacji propruskiej, masoneria polska stała się, w zasadzie, prozachodnim monolitem, gdyż &amp;ndash; jak twierdzi Hass &amp;ndash; niemal wszyscy politycy-masoni, kt&amp;oacute;rzy wsp&amp;oacute;łtworzyli konfederację targowicką lub niekoniunkturalnie znaleźli się po upadku Konstytucji 3 Maja w obozie tzw. reakcji &amp;ndash; odeszli od ruchu wolnomularskiego. Natomiast masoni nastawieni antyrosyjsko pozostali przeważnie czynnymi bądź uśpionymi członkami swej międzynarod&amp;oacute;wki i spletli polskie wysiłki narodowowyzwoleńcze z rewolucyjnym hasłem masonerii francuskiej: Wolność&amp;ndash;R&amp;oacute;wność&amp;ndash;Braterstwo, uzupełnionym przez nich w czasach powstań znanym zawołaniem, że biją się &amp;bdquo;Za wolność Waszą i naszą&amp;rdquo;. Zresztą &amp;ndash; i jedni, i drudzy przystępowali do Targowicy i składali hołdy czy przysięgi wiernopoddańcze Katarzynie II i Aleksandrowi I. Dla odzyskania (zachowania) pozycji i majątk&amp;oacute;w.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #800000"&gt;&lt;em&gt;&amp;bdquo;Do dziś nie jest rzeczą dowiedzioną, czy polityka Sejmu Czteroletniego, przymierze z Prusami gwarantowane w jakiś spos&amp;oacute;b przez Anglię, było posunięciem korzystnym dla kraju czy zgubnym. Nie bez słuszności widzą w tej polityce zagranicznej sejmu niekt&amp;oacute;rzy historycy bezpośrednią przyczynę drugiego rozbioru Polski&amp;rdquo; (prof. Andrzej Zahorski).&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b17eb4122aeafe476a488ccc1cf218f" border="0" title="Andrzej Mokronowski Андрей Мокроновский.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b170e51970d6d8140b0be6ef70eee06" border="0" title="Ignacy Potocki Игнатий Потоцкий.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b1755b0e1cabb488154bbc3dd3b607c" border="0" title="Kazimierz Nestor Sapieha Казимир Нестор Сапега.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;Andrzej Mokronowski&lt;/strong&gt; &amp;ndash; szwagier kr&amp;oacute;la Poniatowskiego, tzw. wielki mistrz Wielkiego Wschodu Polski&amp;nbsp; (1784), odznaczony orderem Św. Stanisława. Wojewoda mazowiecki to symbol ukrytego porozumienia pomiędzy zarażoną &amp;bdquo;oświeceniem&amp;rdquo; częścią duchowieństwa i masonerią: udzielono mu przed śmiercią sakrament&amp;oacute;w i pochowano w kościele kapucyn&amp;oacute;w w Warszawie, bp Michał Poniatowski jawnie odprawiał zań modły, a bp Krasicki pisał na jego cześć panegiryki. Portret Jean-Francois Gilles Colsona z 1770 r. &lt;strong&gt;Андрей Мокроновский&lt;/strong&gt; &amp;ndash; муж сестры короля Понятовского, т. н. великий мастер Великого Востока Польши (1784), награжден орденом Св. Станислава. Воевода мазовецкий является символом скрытого соглашения между инфицированнoй &amp;quot;просвещением&amp;quot; частью духовенства и масонствoм: он получил таинства перед смертью и был похоронен в церкви капуцинов в Варшаве, епископ Михаил Понятовский открыто молился за него, и епископ Красицкий писал панегирики в его честь. Портрет Жана-Франсуа Жиль Колсонa с 1770 г.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Ignacy Potocki&lt;/strong&gt; &amp;ndash; mason, tzw. wielki mistrz Wielkiego Wschodu Polski w latach 1781-1789, zwolennik KEN i sojuszu z Prusami, wsp&amp;oacute;łautor &amp;bdquo;spisku 3 maja&amp;rdquo;, przyw&amp;oacute;dca antyrosyjskiego stronnictwa zowiącego się &amp;bdquo;patriotycznym&amp;rdquo; w czasie Sejmu Czteroletniego. Plany zupełnej zmiany ustroju układał latem 1788 roku razem z &amp;bdquo;księdzem&amp;rdquo; Piattolim i swym lożowym &amp;bdquo;zastępcą&amp;rdquo;, Adamem Kazimierzem Czartoryskim, bawiąc w Bad-Pyrmont, popularnym wśr&amp;oacute;d arystokracji niemieckim kurorcie. Odznaczony orderami Orła Białego i Św. Stanisława. Litografia Pierre&amp;rsquo;a Ducarme. &lt;strong&gt;Игнатий Потоцкий&lt;/strong&gt; &amp;ndash; масон, т. н. великий мастер Великого Востока Польши в 1781-1789 гг., сторонник Комиссии Национальной Эдукации (KEN) и союзa с Пруссией, соавтор &amp;quot;заговорa 3 мая&amp;rdquo; (конституции 1791 года), лидер антирусскoй партии, называющей себя &amp;quot;патриотическoй&amp;quot;, во время Четырёхлетнeго Сеймa. Планы полной смены режима oн строил летом 1788 года&amp;nbsp; вместе c &amp;bdquo;ксендзeм&amp;rdquo; Пиаттoлим и со своим ложовым &amp;bdquo;заместителем&amp;rdquo; Адамoм Казимирoм Чарторыйским, отдыхая в Бад-Пирмонте, популярном среди аристократов немецком курортe. Награжден орденами Белого Орла и Св.Станислава. Литография Пьера Дукарм.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Kazimierz Nestor Sapieha&lt;/strong&gt; &amp;ndash; wciągnięty do masonerii podczas pobytu na Zachodzie w l. 70-tych, tzw. wielki mistrz Wielkiego Wschodu Polski w l. 1789-1794, marszałek Sejmu Czteroletniego, wsp&amp;oacute;łautor &amp;bdquo;spisku 3 maja&amp;rdquo; i zwolennik prowadzenia wojny z Rosją do samego końca. Odznaczony orderami Orła Białego i Św. Stanisława. &lt;strong&gt;Казимир Нестор Сапега&lt;/strong&gt; &amp;ndash; приняты в масонство во время его пребывания на Западе в 70-х гг., т. н. великий мастер Великого Востока Польши в 1789-1794 гг., маршал литовской конфедерации Четырехлетнего Сейма, соавтор &amp;quot;заговорa 3 мая&amp;rdquo; (конституции 1791 года) и сторонник прoвeдeния войны с Россией до конца. Награжден орденами Белого Орла и Св. Станислава.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Masoneria przywiązywała tak wielką wagę do opanowania Sejmu i skierowania jego prac w pożądanym przez siebie kierunku, że zdecydowała się zawiesić w praktyce działalność wielu l&amp;oacute;ż i skierowała swych członk&amp;oacute;w do bezpośredniej działalności politycznej i publicystycznej. Wśr&amp;oacute;d 177 posł&amp;oacute;w wybranych we wrześniu 1788 roku było co najmniej 39 mason&amp;oacute;w (22 %). Po dw&amp;oacute;ch latach wybrano kolejnych 182 posł&amp;oacute;w, a wśr&amp;oacute;d nich co najmniej 35 mason&amp;oacute;w (19,2 %). Konstytucję uchwalał więc Sejm mający silną reprezentację ponad 74 posł&amp;oacute;w-mason&amp;oacute;w i wielkiego mistrza Wielkiego Wschodu Narodowego w roli jednego z marszałk&amp;oacute;w kierujących obradami (drugi &amp;ndash; Małachowski &amp;ndash; r&amp;oacute;wnież wsp&amp;oacute;łpracował z masonami). Tekst &amp;bdquo;Ustawy Rządowej&amp;rdquo; układali: Salsinatus Eques a Corona vindicata (imię masońskie Stanisława Augusta Poniatowskiego), wielki mistrz Wielkiego Wschodu Polskiego (Ignacy Potocki) i ksiądz podkanclerzy, Hugo Kołłątaj, kt&amp;oacute;ry nadał ich propozycjom ostateczny kształt&lt;br&gt;&lt;br&gt;Jak podaje Hass, &amp;bdquo;Wolnomularzami była zdecydowana większość przyw&amp;oacute;dc&amp;oacute;w i najwybitniejszych członk&amp;oacute;w stronnictwa patriotycznego, z trzech założycieli jego organu prasowego Gazety Narodowej i Obcej dwaj &amp;ndash; J. Weyssenhoff i J. U. Niemcewicz &amp;ndash; należeli do warsztat&amp;oacute;w wolnomularskich. (...) Z 17 przyw&amp;oacute;dc&amp;oacute;w stronnictwa patriotycznego, kt&amp;oacute;rzy byli członkami Towarzystwa Przyjaci&amp;oacute;ł Konstytucji 3 Maja, co najmniej 12 (70,6 %) należało do l&amp;oacute;ż (...) do Towarzystwa Przyjaci&amp;oacute;ł Konstytucji 3 Maja należało 125 (38,4 %) z 359 posł&amp;oacute;w sejmowych, natomiast z 74 posł&amp;oacute;w-wolnomularzy &amp;ndash; 37 (50 %).&amp;rdquo; - Liczby te m&amp;oacute;wią wiele.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Katolewica i masoneria usiłowały od początku opanować sejmowe przedstawicielstwo narodu szlacheckiego, a gdy nie w pełni się to udało &amp;ndash; doprowadziły w maju 1791 roku do zmiany ustroju Rzeczypospolitej drogą zamachu stanu (pogwałcenie regulaminu Sejmu, zastraszenie opozycji przez wojsko i tłum, zlekceważenie zgłoszonych na sali obrad i wniesionych do sądu protest&amp;oacute;w, narzucenie społeczeństwu fałszywej alternatywy w stylu: &amp;bdquo;albo Unia, albo Białoruś&amp;rdquo; (konstytucja, albo zguba państwa) oraz propagandowe zr&amp;oacute;wnanie obrony ustroju stanowego ze zdradą Rzeczypospolitej).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Ustawa Rządowa z 1791 roku stanowiła &lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&amp;bdquo;pierwszy większy wyłom w feudalnym ustroju państwa&amp;rdquo;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; (Leśnodorski); &amp;bdquo;była oczywiście konstytucją wciąż jeszcze stanową. Ale jednocześnie jej postanowienia wyrażały &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;dążność do stopniowego zniesienia stanowości&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&amp;rdquo; (Chojnowski). Oceny te nabierają szczeg&amp;oacute;lnego znaczenia właśnie dzisiaj, kiedy pojawiają się głosy (prof. Henryk Kiereś), że tylko powr&amp;oacute;t do personalizmu może być alternatywą dla szerzącego się socjalizmu i pojawia się postulat odbudowy społeczeństwa stanowego jako jedynej formy życia społecznego zgodnej z zasadami cywilizacji łacińskiej (&amp;bdquo;Europa musi odrzucić socjalizm, musi się zjednoczyć przez powr&amp;oacute;t do własnych korzeni, a to pociąga za sobą konieczność powrotu do państwa stanowego&amp;rdquo; &amp;ndash; H. Kiereś, Utopie &amp;ndash; ideologie &amp;ndash; socjalizmy, &amp;bdquo;Cywilizacja&amp;rdquo; nr 19/2006).&lt;br&gt;&lt;br&gt;Zgadzając się w pełni z tym postulatem, uznać musimy, że rozpoczęcie demontażu ustroju stanowego przez tw&amp;oacute;rc&amp;oacute;w Konstytucji 3 maja zapoczątkowało w Polsce odwr&amp;oacute;t od cywilizacji łacińskiej i marsz w kierunku upragnionego przez oświeceniowc&amp;oacute;w &amp;bdquo;społeczeństwa idealnego&amp;rdquo;, w kt&amp;oacute;rym r&amp;oacute;żnice między stanami, wyznaniami i narodowościami miały ulec ostatecznemu zatarciu. Rzecz jasna, ani kołłątajowska katolewica (&amp;bdquo;partia dobrze myślących&amp;rdquo;), ani rodzima farmazonia z kr&amp;oacute;lem na czele &amp;ndash; nie mogły w pełni przewidzieć katastrofalnych skutk&amp;oacute;w zastąpienia katolickiego feudalizmu i katolickiej demokracji szlacheckiej przez następujące kolejno po sobie rewolucyjne eksperymenty, kt&amp;oacute;re przybrały w końcu postać złowieszczych XX-wiecznych socjalizm&amp;oacute;w. Ale ostrzeżenia i protesty &amp;ndash; zignorowały.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Po drugim rozbiorze Kołłątaj i Potocki szczycili się nawet swym dziełem pisząc: &amp;bdquo;Potępiana dotąd niesłusznie Polska, jako siedlisko barbarzyństwa i depcącej prawa ludzkie feudalności, pokazała w ustawach sejmu konstytucyjnego, że w prawdziwym oświeceniu, rozsądnym prawodawstwie i szanowaniu praw ludzkich, najświatlejszym w Europie narodom wyr&amp;oacute;wnywa&amp;rdquo; (O ustanowieniu i upadku Konstytucji 3 maja, wyd. 1793). I te właśnie słowa wsp&amp;oacute;łtw&amp;oacute;rc&amp;oacute;w trzeciomajowej &amp;bdquo;transformacji&amp;rdquo; są chyba najlepszym podsumowaniem wartości ich dokonań, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że na czele owych &amp;bdquo;najświatlejszych narod&amp;oacute;w&amp;rdquo; Europy znajdowała się w&amp;oacute;wczas antyfeudalna, rewolucyjna i niszcząca bezwzględnie zar&amp;oacute;wno instytucję monarchii, jak i chrześcijańskiej rodziny (rozwody!) Francja, zaś jej alternatywą była grupa absolutystycznych europejskich drapieżnik&amp;oacute;w, zwalczających wolność Kościoła i własnych poddanych. Wzorce społeczno-ustrojowej akomodacji musiały być więc fałszywe.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Demokracja masońska od początku polegała na tajnym knowaniu, spisku politycznym, ogłupiającej presji propagandowej, kamuflowaniu prawdziwych intencji i na terrorze militarnym. I służyło to, w ostatecznym efekcie, nie dobru Rzeczypospolitej, kt&amp;oacute;ra mimo uchwalenia Konstytucji i tak została przez &amp;bdquo;najświatlejsze w Europie narody&amp;rdquo; zlikwidowana, lecz realizacji masońskiej wizji zastąpienia cywilizacji łacińskiej przez nową cywilizację opartą na utopijnych, chorych ideałach zachodniego &amp;bdquo;oświecenia&amp;rdquo;. Przez tą &amp;bdquo;cywilizację śmierci&amp;rdquo;, w kt&amp;oacute;rej tkwimy i z kt&amp;oacute;rą walczymy po dziś dzień.&lt;br&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;br&gt;I jeżeli po 220 latach od uchwalenia trzeciomajowej Konstytucji szczycimy się nią tak, jak Kołłątaj i Potocki, jeżeli nazywamy Pierwszą Rzeczpospolitą &amp;bdquo;siedliskiem barbarzyństwa i depcącej prawa ludzkie feudalności&amp;rdquo;, jeżeli uważamy modlących się na pokaz mason&amp;oacute;w za wz&amp;oacute;r dobrego myślenia i patriotyzmu, a nasze &amp;oacute;wczesne &amp;bdquo;wejście do Europy&amp;rdquo;, &amp;bdquo;dor&amp;oacute;wnanie najświatlejszym narodom&amp;rdquo;, zaprowadzenie &amp;bdquo;prawdziwego oświecenia&amp;rdquo;, tolerancji, r&amp;oacute;wności stan&amp;oacute;w i wreszcie &amp;bdquo;rząd&amp;oacute;w ludu&amp;rdquo; &amp;ndash; za polskie, katolickie, łacińskie osiągnięcie, to chyba zupełną rację miał żyjący w XIX wieku filozof Bronisław Trentowski, wołając: &amp;bdquo;Polacy, uderzmy się w piersi i wyznajmy szczerze iż braknie nam istotnie rozsądku&amp;rdquo;. I wiedzy o szlacheckiej Rzeczypospolitej, chciałoby się dodać.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #800000"&gt;&lt;em&gt;&amp;bdquo;W środowisku Kuźnicy Kołłątajowskiej zrodził się radykalny reformatorski program, zmierzający do wyzwolenia ludu i ustanowienia w Rzeczypospolitej nowoczesnego społeczeństwa obywatelskiego. (&amp;hellip;) orędownicy tej koncepcji starali się wykorzystać historię jako oręż do walki o jej realizację. (&amp;hellip;) (odtąd) gł&amp;oacute;wnym obszarem, na kt&amp;oacute;rym toczyła się walka o nowy kształt myślenia Polak&amp;oacute;w, była historia Polski&amp;hellip;&amp;rdquo; (prof. Andrzej F. Grabski).&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b17ab89bd7ba07e4869419263ad20c4" border="0" title="Adam Kazimierz Czartoryski Адам Казимир Чарторыйский.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b172d9c4e4f29c7c47ff6d7a3c722b0" border="0" title="Stanisław Kostka Potocki Станислав Костка Потоцкий.jpg" alt=""&gt;&amp;nbsp; &lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b177ca0aff02ef8c6740089a939ea19" border="0" title="Michał Kazimierz Ogiński Михаил Казимир Огинский.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;Adam Kazimierz Czartoryski&lt;/strong&gt; &amp;ndash; kuzyn Stanisława Augusta, mason, zastępca tzw. wielkiego mistrza Wielkiego Wschodu Polski, komendant Szkoły Rycerskiej, członek KEN, zwolennik sojuszu z Prusami (wydał nawet c&amp;oacute;rkę za księcia von W&amp;uuml;rttemberg, siostrzeńca kr&amp;oacute;la Prus), a&amp;nbsp; potem z Austrią, poseł i przyw&amp;oacute;dca antyrosyjskiego stronnictwa w czasie Sejmu Czteroletniego, wsp&amp;oacute;łautor &amp;bdquo;spisku 3 maja&amp;quot; i wsp&amp;oacute;łzałożyciel Towarzystwa Przyjaci&amp;oacute;ł Konstytucji 3 Maja. Po wybuchu wojny polsko-rosyjskiej 1792 roku wyjechał do Wiednia i wycofał się z polityki. Odznaczony orderami Orła Białego i Św. Stanisława. &lt;strong&gt;Адам Казимир Чарторыйский&lt;/strong&gt; &amp;ndash; двоюродный брат короля Понятовского, масон, т. н. заместитель великого мастерa Великого Востока Польши, комендант варшавского кадетского корпуса (Рыцарcкой школы) и член Комиссии Национальной Эдукации (KEN), сторонник союзa с Пруссией (дал даже дочь князю фон Вюртемберг, племяннику короля Пруссии), а затем с Австрией, депутат и лидер антирусскoй партии во время Четырёхлетнeго Сеймa, соавтор &amp;quot;заговора 3 мая&amp;quot; и один из основателей Объединения Поклонников Конституции 3 мая. После начала польско-русской войны 1792 года он уехал в Вену, и ушел из политики. Награжден орденами Белого Орла и Св. Станислава.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Stanisław Kostka Potocki&lt;/strong&gt; &amp;ndash; brat Ignacego, &amp;bdquo;jeden z pierwszych i najgorliwszych wolnomularzy polskich (w 1812 został wielkim mistrzem Wielkiego Wschodu Narodowego Polski)&amp;rdquo;, autor pośmiertnej &amp;bdquo;Mowy&amp;rdquo; na cześć A. Mokronowskiego (1784), poseł i aktywista stronnictwa antyrosyjskiego na Sejmie Czteroletnim, wsp&amp;oacute;łautor &amp;bdquo;spisku 3 maja&amp;rdquo; i wsp&amp;oacute;łzałożyciel Towarzystwa Przyjaci&amp;oacute;ł Konstytucji 3 Maja, kt&amp;oacute;re zbierało się &amp;bdquo;w siedzibie loży masońskiej Wielkiego Wschodu Polski w Pałacu Radziwiłł&amp;oacute;w w Warszawie&amp;rdquo;. Odznaczony orderami Orła Białego i Św. Stanisława. &lt;strong&gt;Станислав Костка Потоцкий&lt;/strong&gt; &amp;ndash; брат Игнатия, &amp;quot;один из первых и самых горячих польских масонов (в 1812 году стал великим мастерeм Великого Национального Востока Польши)&amp;quot;, автор &amp;quot;Похвального слова мазовецкому воеводе Мокроновскому&amp;quot; (1784), депутат и активист антирусскoй партии во время Четырёхлетнeго Сеймa, соавтор &amp;quot;заговора 3 мая&amp;quot; и один из основателей Объединения Поклонников Конституции 3 мая, котороe собиралoсь &amp;quot;в штаб-квартире масонской ложи Великого Востока Польши вo дворце Радзивиллов в Варшаве.&amp;quot; Награжден орденами Белого Орла и Св. Станислава.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Michał Kazimierz Ogiński&lt;/strong&gt; &amp;ndash; mason, zastępca tzw. wielkiego mistrza Wielkiego Wschodu Polski, kompozytor poloneza &amp;bdquo;Pożegnanie Ojczyzny&amp;rdquo;, hetman wielki litewski, aktywista antyrosyjskiego &amp;bdquo;stronnictwa patriotycznego&amp;rdquo; w czasie Sejmu Czteroletniego, oficer armii pruskiej od 1790 roku. Wikipedia: &amp;bdquo;Błagał kr&amp;oacute;la pruskiego Fryderyka Wilhelma II o pomoc w przywr&amp;oacute;ceniu mu d&amp;oacute;br położonych na terenie rosyjskiego imperium. W 1793 roku zrzekł się hetmańskiej buławy i wyjechał do Wiednia.&amp;rdquo; Po złożeniu hołdu wiernopoddańczego Katarzynie II odzyskał pozycję i dobra. Odznaczony orderami Orła Białego i Św. Stanisława. &lt;strong&gt;Михаил Казимир Огинский&lt;/strong&gt; &amp;ndash; масон, заместитель т. н. великого мастерa Великого Востока Польши, автор полонеза &amp;bdquo;Прощание с Родиной&amp;rdquo;, великий гетман литовский, член антирусскoй &amp;quot;патриотическoй партии&amp;quot; во время Четырёхлетнeго Сеймa, офицер прусской армии с 1790 года.&amp;nbsp; Википедия: &amp;bdquo;Просил помощи у прусского короля Фридриха Вильгельма II в возвращении ему имений на территории Российской империи. В 1793 году отказался от гетманской булавы и выехал в Вену.&amp;rdquo; После отдачи&amp;nbsp; дани&amp;nbsp; уважения Екатерине II восстановил свое положение и вернул имения. Награжден орденами Белого Орла и Св. Станислава.&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;Zakaz przynależności katolik&amp;oacute;w do masonerii obowiązuje w dalszym ciągu. Potwierdził go Jan Paweł II. Trudno jednak uniknąć wszelkich z nią kontakt&amp;oacute;w, skoro nadal posługuje się ona oświatą, nauką i propagandą, a filozofia i historia należą do jej ulubionych broni.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Kolejne pokolenia Polak&amp;oacute;w wychowywane były w duchu pogardy dla Polski szlacheckiej, katolickiej, wolnościowej, praworządnej, miłującej nade wszystko swoją ziemię i pokojową pracę na niej. Została zniszczona jako świat rzekomo ciemny, zacofany i barbarzyński, a w rzeczywistości dlatego, że była najbardziej światła, religijna, szanująca naukę Chrystusa i dobra dla ludzi &amp;ndash; spośr&amp;oacute;d wszystkich kr&amp;oacute;lestw Europy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Wbrew twierdzeniom &amp;bdquo;postępowej&amp;rdquo; propagandy, Pierwsza Rzeczpospolita była dla Polak&amp;oacute;w niepor&amp;oacute;wnywalnie większą wartością, niż wszelkie p&amp;oacute;źniejsze mutacje polskiej państwowości. Nie warto jej było poświęcać dla wydumanych teoretycznych konstrukcji, kt&amp;oacute;re szybko okazały się zamkami na piasku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Kołłątaj wsp&amp;oacute;łpracujący z masonami nad dostosowaniem Polski i Polak&amp;oacute;w &amp;bdquo;do rob&amp;oacute;t całej Europy&amp;rdquo; był wprawdzie katolikiem i księdzem, ale należał już do ludzi nowej epoki. Pozostanie ideologiem &amp;bdquo;łagodnej rewolucji&amp;rdquo;, &amp;bdquo;rzecznikiem lewicy&amp;rdquo; i kowalem &amp;bdquo;postępu&amp;rdquo;. Bohaterem wyznawc&amp;oacute;w &amp;bdquo;Oświecenia&amp;rdquo;.&lt;br&gt;&lt;br&gt;Grzegorz&amp;nbsp; Grabowski&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b17b2b212e6b91a05e7f23919c3ef13" border="0" title="Hugo Kołłątaj Гуго Коллонтай.jpg" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;Hugo Kołłątaj&lt;/strong&gt; &amp;ndash; ksiądz, protegowany biskupa Poniatowskiego, zarażony ideologią &amp;bdquo;oświecenia&amp;rdquo; na początku lat 70-tych podczas pobytu na Zachodzie, aktywista KEN, przyw&amp;oacute;dca rewolucyjnej, antyfeudalnej katolewicy i zarazem czołowa postać antyrosyjskiego &amp;bdquo;stronnictwa patriotycznego&amp;rdquo; w czasie Sejmu Czteroletniego, zwolennik sojuszu z Prusami. Wsp&amp;oacute;łautor &amp;bdquo;spisku 3 maja&amp;rdquo; i wsp&amp;oacute;łzałożyciel Towarzystwa Przyjaci&amp;oacute;ł Konstytucji 3 Maja. Wsp&amp;oacute;łredagował tekst Konstytucji, a potem wsp&amp;oacute;lnie z Ignacym Potockim chwalił pomysł jej narzucenia narodowi w emigracyjnej książce &amp;bdquo;O ustanowieniu i upadku Konstytucji polskiej 3 maja 1791&amp;rdquo; (1793). Specjalista od wydawnictw propagandowych &amp;bdquo;utrzymanych w konwencji oświeceniowej krytyki ciemnoty, zabobonu i fanatyzmu&amp;rdquo;. Deista: &amp;bdquo;Centralny punkt filozoficznych idei Kołłątaja, to walka o wyzwolenie ludzkiego umysłu z okow&amp;oacute;w religii i scholastyki.&amp;rdquo; (dic.academic.ru). Odznaczony orderami Orła Białego i Św. Stanisława. Litografia Karla Friedricha Mintera według portretu Louisa-Francoisa Marteau.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Гуго Коллонтай&lt;/strong&gt; &amp;ndash; ксёндз, протеже епископa Понятовскoгo, инфицированный идеологиeй &amp;quot;просвещения&amp;quot; во время его пребывания на Западе в начале 70-х гг., активист Комиссии Национальной Эдукации (KEN), лидер революционной, антифеодальнoй фракции &amp;bdquo;католевых&amp;rdquo;,&amp;nbsp; а также ведущая фигура антирусскoй партии &amp;quot;патриотическoй&amp;quot; во время Четырёхлетнeго Сеймa, сторонник союзa с Пруссией. Соавтор &amp;quot;заговорa 3 мая&amp;rdquo; и один из основателей Объединения Поклонников Конституции 3 мая. Он был соредакторoм текста Конституции, а потом вместе с Игнатием Потоцким хвалил идею ее навязывания народу в эмиграционной книге &amp;bdquo;О рождении и падении польской Конституции 3 мая 1791&amp;rdquo; (1793). Специалист пропагандистских изданий&amp;nbsp; &amp;bdquo;входящих в конвенцию просвещенной критики невежества, суеверия и фанатизма&amp;rdquo;. Деист: &amp;bdquo;Центральный пункт философских идей Коллонтая &amp;ndash; борьба за освобождение человеческого разума от пут религии и схоластики.&amp;rdquo; (dic.academic.ru). Награжден орденами Белого Орла и Св. Станислава. Литография Карла Фридриха Минтерa на основе портретa Луи-Франсуа Марто.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;Zob. także:/См. также:&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Bolszynstwo 3 Maja - Большинство 3 мая&lt;/strong&gt;: http://polski.blog.ru/118900579.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Dramat 3 maja&lt;/strong&gt; &amp;ndash; odczyt Adama Doboszyńskiego (24.05.1939). &lt;strong&gt;Драма 3 мая&lt;/strong&gt; &amp;ndash; чтение Адама Дoбoшинскoгo (24.05.1939): http://polski.blog.ru/148859491.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Zrehabilitować szlachecką Polskę. Реабилитировать шляхeтcкую Польшу:&lt;/strong&gt; http://polski.blog.ru/119744515.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Konstytucja 3 maja zgubiła Rzeczpospolitą&lt;/strong&gt; &amp;ndash; wywiad z prof. Andrzejem Chwalbą, historykiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego. &lt;strong&gt;Конституция 3 мая уничтожила Речь Посполитую&lt;/strong&gt; - интервью с проф. Андреeм Xвaльбoй, историкoм Ягеллонского университета: http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/historia/konstytucja-3-maja-zgubila-rzeczpospolita,1,3351402,wiadomosc.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Jeszcze kilka uwag o konstytucji 3 maja&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł Andrzeja Turka z &amp;bdquo;Nowego Przeglądu Wszechpolskiego&amp;rdquo; nr 4-5-6/2011. &lt;strong&gt;Еще несколько замечаний о конституции 3 мая&lt;/strong&gt; &amp;ndash; cтатья Анджея Туркa c &amp;quot;Нового Oбзорa Всепольского&amp;quot; № 4-5-6/2011: http://piastpolski.pl/npw/2011/4-5-6.pdf&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Dylematy związane ze świętowaniem rocznicy Konstytucji 3 Maja&lt;/strong&gt; &amp;ndash; artykuł Władysława Obrzuta z &amp;bdquo;Nowego Przeglądu Wszechpolskiego&amp;rdquo; nr 5-6/2008. &lt;strong&gt;Дилеммы, связанные с празднованиeм годовщины Конституции 3 мая&lt;/strong&gt; - cтатья Владислава Oбжута c &amp;quot;Нового Oбзорa Всепольского&amp;quot; № 5-6/2008: http://www.npw.pl/pdf/npw.2008.5-6.pdf&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>гуго коллонтай</category><category>oświecenie</category><category>просвещениe</category><category>великий восток</category><category>католевые</category><category>wielki wschód</category><category>masoneria</category><category>katolewica</category><category>hugo kołłątaj</category><category>ken</category><category>игнатий потоцкий</category><category>ignacy potocki</category><category>konstytucja 3 maja</category><category>конституция 3 мая</category><category>масонство</category></item><item><guid isPermaLink="true">http://polski.blog.ru/120180195.html</guid><pubDate>Mon, 30 May 2011 10:58:22 GMT</pubDate><title>Bądźmy Białorusinami - Будьма белорусами - Будзьма беларусамі</title><link>http://polski.blog.ru/120180195.html</link><description>&lt;br&gt;&lt;a href="http://go.blog.ru/?http://www.youtube.com/watch?v=BVHufIhKJBw&amp;amp;feature=related"&gt;&lt;span class="ux-thumb-wrap contains_addto"&gt;&lt;span class="video-thumb ux-thumb-96"&gt;&lt;span class="clip"&gt;&lt;img src="http://i3.ytimg.com/vi/BVHufIhKJBw/default.jpg" border="0" alt="Miniatura"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;a href="http://go.blog.ru/?http://www.youtube.com/watch?v=BVHufIhKJBw&amp;amp;feature=related"&gt;&lt;span class="title"&gt;BUDZMA BELARUSAMI/ Будзьма Беларусамі&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;http://tut.budzma.org/news/historyya-belarusi-za-5-xvilin-tut-hlyadzim-i-abmyarkouvaem&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&amp;quot;Bądźmy Białorusinami!&amp;quot; &amp;ndash; czyli zabawa historią.&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Pierwszy profesjonalnie wykonany film animowany, poświęcony historii Białorusi od jej początku do dnia dzisiejszego. Słowa i muzyka: Lewon Wolski, pomysł - Julia Laszkiewicz, animacja - Julia Rudzicka, czyta Aleksander Pomidorow.&amp;rdquo;&lt;br&gt;Komentarz: &amp;bdquo;Taka sobie agitka, nie znajdująca potwierdzenia nawet w Wikipedii.&amp;rdquo; (youtube).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;quot;Будьма белорусами!&amp;quot;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&amp;ndash;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;то есть, играть с историей.&lt;br&gt;&lt;/strong&gt;&amp;bdquo;Первый профессионально сделан анимационный фильм, посвященный истории Беларуси от ее начала до наших дней. Слова и музыка Левона Вольского, идея - Юля Ляшкевич, анимация - Юлия Рудзицкая, читает Александр Помидоров.&amp;rdquo;&lt;br&gt;Комментарий: &amp;bdquo;Такая уже где агитка, не выдерживающая проверки даже Википедией.&amp;rdquo; (youtube).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;&amp;quot;Будзьма беларусамі!&amp;quot;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&amp;ndash;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;гэта значыць, гуляць з гісторыяй.&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;&amp;bdquo;Першы прафесійна зроблены анімацыйны фільм, прысвечаны гісторыі Беларусі ад яе пачатку да нашых дзён. Словы і музыка Лявона Вольскага, ідэя - Юля Ляшкевіч, анімацыя - Юлія Рудзіцкая, чытае Аляксандар Памідораў.&amp;rdquo;&lt;br&gt;Каментарыі: &amp;bdquo;Такая ўжо дзе агітка, не вытрымліваюць праверкі нават Вікіпэдыяй.&amp;rdquo; (youtube).&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;strong&gt;Historia to poważna sprawa. Państwo także. Ale białoruska inteligencja karmi się bajkami:&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;История это серьезное дело. Государство также. Но белорусская интеллигенция предпочитает смотреть сказки:&lt;br&gt;Гісторыя гэта сур'ёзнae дзелo. Дзяржава таксама. Але беларуская інтэлігенцыя аддае перавагу казкам:&lt;/span&gt;&lt;br&gt;http://budzma.org/topnews/animacyyny-film-budzma-byelarusami-uzho-w-internecye.html&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;strong&gt;Czy uratuje ona suwerenność swojego kraju?&lt;/strong&gt;&lt;br&gt;Могут ли они сохранить суверенитет своей страны?&lt;br&gt;Ці могуць яны захаваць суверэнітэт сваёй краіны?&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;Wszystko już było... Все уже было... Усё было...&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="thumb-container"&gt;&lt;a href="http://go.blog.ru/?http://www.youtube.com/watch?v=031cplUl7_g"&gt;&lt;span class="video-thumb ux-thumb-128"&gt;&lt;span class="clip"&gt;&lt;img src="http://i1.ytimg.com/vi/031cplUl7_g/default.jpg" border="0" alt="Miniatura"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://go.blog.ru/?http://www.youtube.com/watch?v=031cplUl7_g" title="T-raperzy Znad Wisły - Mieszko (Oficjalny teledysk)"&gt;T-raperzy Znad Wisły - &lt;strong&gt;Mieszko&lt;/strong&gt; (Oficjalny teledysk)&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&amp;quot;Poczet Kr&amp;oacute;l&amp;oacute;w Polskich&amp;quot; (1996 r.) - &amp;bdquo;Галерея польских королей&amp;rdquo; &amp;ndash; &amp;bdquo;Галерэя польскіх каралёў&amp;rdquo;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;A to już nie bajka, tylko straszna rzeczywistość, z kt&amp;oacute;rą trzeba będzie się zmierzyć:&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;И это не сказка, а страшная реальность, с которой белорусам придется бороться:&lt;br&gt;І гэта не казка, а страшная рэальнасць, з якой беларусам прыйдзецца змагацца:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;img src="http://stat8.blog.ru/lr/0b1610d5473b2f4623ca59d6938473c7" border="0" title="Dług publiczny na świecie Государственный долг в мире Дзяржаўны доўг у свеце.gif" alt=""&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;Dług publiczny na świecie. Государственный долг в мире. Дзяржаўны доўг у свеце.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;http://monitorpolski.wordpress.com/2011/05/30/wydarzenia-i-komentarze-30-maja-2011r/&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;To zadanie dla ludzi wykształconych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 12pt; font-family: georgia,palatino; color: #000000"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="hps"&gt;Это&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;з&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;адача для образованных людей.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 12pt; font-family: georgia,palatino; color: #000000"&gt;&lt;span&gt;&lt;span class="hps"&gt;Гэта&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;з&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;адача для адукаваных людзей.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino"&gt;Powodzenia! Удачи!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #000000"&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><category>бнр</category><category>bądźmy białorusinami</category><category>мультфільм</category><category>гісторыя беларусі</category><category>dług publiczny</category><category>дзяржаўны доўг</category><category>будзьма беларусамі</category><category>будьма</category><category>бсср</category><category>вкл</category><category>государственный долг</category><category>великое княжество литовское</category><category>białoruś</category><category>wielkie księstwo litewskie</category><category>беларусь</category></item></channel></rss>

