Блог О пользователеpolski

Регистрация

Polski blog - Польский блог

  • Język rosyjski i Ruski Świat oczami Słowianina – Русский язык и Русский мир глазами славянина  http://polski.blog.ru/229853075.html (26.05.2017).

    Język rosyjski i Ruski Świat oczami Słowianina: rosyjskojęzyczni i sympatyzujący z Rosją Słowianie, to nie są bynajmniej „ludzie-wióry”, a moskiewskie „imperium” nie może nimi bez konsekwencji manipulować i rzucać ich życia „na stos”. Powyżej: kto wie, czy polscy uczniowie, którzy w 1905 r. śpiewali carowi Mikołajowi II piosenki po rosyjsku w Spale, nie zostali później wygubieni w drugiej bitwie pod Grunwaldem (1914) i w stu innych bitwach niepotrzebnej pierwszej wojny światowej? Фото: fotopolska.eu / polski.blog.ru

    W 2011 roku prezydent Dymitr Miedwiediew podpisał dekret o ustanowieniu dnia 6 czerwca (urodziny Puszkina) corocznym „Dniem języka rosyjskiego” w Rosji. Tenże dzień był już wówczas świętowany na Krymie (od 1996 r.) jako „Dzień obrony języka rosyjskiego”, a poczynając od 2007 r., zaczęto tam również organizować „międzynarodowy festiwal rosyjskiej, słowiańskiej kultury „Wielkie ruskie słowo””, któremu towarzyszyło forum „Ukraina – Rosja – współdziałanie”, przekształcone w 2014 r. w bardziej szerokie forum „Ruski Świat – problemy i perspektywy”. [1] W dniach 05-06.06.2017 r. odbędzie się w Liwadii na Krymie III Międzynarodowe Forum w nowej formule, tym razem nie tylko pod patronatem Republiki Krym, lecz również Rady Federacji (senatu Rosji), i do tego w poszerzonym temacie: „Ruski Świat. Ruski język. Historyczne paralele i perspektywy”.

    Jak nauczać Słowian języka rosyjskiego?

    Sytuacja języka rosyjskiego na świecie jest już bardzo zła, czego nie ukrywała na marcowym posiedzeniu Komitetu Organizacyjnego III Forum Liwadyjskiego marszałek Rady Federacji Walentyna Matwijenko, mówiąc: „Niestety, nie udało nam się zmienić światowej tendencji do zawężania się zasięgu używania języka rosyjskiego”. Jak prognozują eksperci, „do 2050 roku liczba osób posługujących się językiem rosyjskim może zmniejszyć się o połowę[2], i to tym łacniej, że również wewnątrz granic Rosji ludność rosyjskojęzyczna poddawana jest niesłychanej presji anglicyzacyjnej [3], a niekontrolowana, nadmierna imigracja ludności niesłowiańskiej do wielkich miast pogrąża tam język rosyjski „w stan agnozji” i – jak mówią eksperci Rosyjskiej Akademii Nauk – powoduje efekt „wieży Babel” i „utajone kształtowanie się kilku [różnych] języków rosyjskich” [4].

    Jednakże, w swojej kwietniowej depeszy skierowanej do „Uczestników i gości Zjazdu przedstawicieli narodów, zamieszkujących na terytorium Republiki Tatarstan”, prezydent Putin podkreślił, że „państwo przyznaje priorytet sprawom zachowania tożsamości i samoistności każdego narodu, umocnienia pokoju, zgody pomiędzy narodami i religiami wewnątrz kraju. I dlatego będą z pewnością dalej rozwijane programy wsparcia dla języków narodowych, (i) szkół[5]. – Ta deklaracja Włodzimierza Putina powinna ucieszyć nie tylko Tatarów, Polaków („Według polskich szacunków, liczba Polaków i osób polskiego pochodzenia w Rosji może wynosić około 300 tys.” [6]), czy prawdziwie ruskich Rosjan, lecz także rosyjskojęzycznych (i sympatyzujących z Ruskimi i Rosją) Słowian, zarówno w krajach graniczących z Rosją, jak i na całym świecie.

    Nic przecież nie stoi na przeszkodzie, by państwo rosyjskie (przy pomocy np. takich organizacji mniejszości narodowych, jak „Kongres Polaków w Rosji”) zorganizowało na terytorium Rosji sieć klas w szkołach i fakultetów na wyższych uczelniach, gdzie np. polskie dzieci i polska młodzież (z Rosji i z zagranicy) mogłaby uczyć się i studiować w dwóch językach jednocześnie: po rosyjsku i po polsku. Nic również nie przeszkadza rządowi Rosji, by przynajmniej we wszystkich krajach słowiańskich otworzył takie szkoły dla dzieci wszystkich rosyjskojęzycznych Słowian (a nie tylko dla dzieci obywateli Rosji), jak 11-letnia szkoła rosyjskojęzyczna przy ambasadzie Rosji w Lizbonie: Португалия: в добрый путь, Первая Славянская [школо]! (Portugalia: szerokiej drogi, Pierwsza Słowiańska [Szkoło]!) http:// gazetaslovo.com/новости/португалия/item/portugaliya-v-dobryj-put-pervaya-slavyanskaya.html (07.09.2015); Праздник Первого звонка в Первой Славянской школе (Święto pierwszego dzwonka w Pierwszej Słowiańskiej Szkole [FOTOGALERIA]) http:// gazetaslovo.com/фотогалерея/item/prazdnik-pervogo-zvonka-v-pervoj-slavyanskoj-shkole.html (07.09.2015). Szkoły takie (z językiem rosyjskim i językami poszczególnych krajów) powinny powstawać w krajach słowiańskich nie tylko przy ambasadach Rosji, lecz także przy wszystkich jej konsulatach, oraz jako szkoły prywatne z oficjalnym wsparciem (również finansowym) rosyjskiego rządu – zwłaszcza w tych państwach, gdzie dzieci Słowian (w tym także dzieci z małżeństw mieszanych, np. polsko-ruskich) pozbawione są możliwości uczenia się języka rosyjskiego w szkołach publicznych (tj. państwowych i municypalnych).

    „Sukcesy” derusyfikacji w Polsce

    Państwem dyskryminującym w praktyce obywateli chcących uczyć swoje dzieci języka rosyjskiego jest np. Rzeczpospolita Polska. „Sukcesy” derusyfikacji (i jednoczesnej anglicyzacji!) są już tu tak wielkie, że od pierwszego września 2017 r. najprawdopodobniej nie będzie w Polsce ani jednej podstawowej szkoły publicznej, w której dzieci mogłyby rozpocząć naukę języka rosyjskiego (jako tzw. głównego - obowiązkowego języka obcego) od I klasy. Ostatnia taka placówka (w Galinach, k/Bartoszyc, niedaleko granicy z Kaliningradem) zapowiedziała już zredukowanie od nowego roku szkolnego 2017/18 nauki języka rosyjskiego do poziomu nieobowiązkowego kółka. Aktualnie, tj. roku szkolnym 2016/17, szkoły podstawowe w Polsce mają 6 klas (od roku 2017/18 będą miały 8 klas), przy czym państwo nałożyło na dzieci (nie pytając o zgodę rodziców!) obowiązek nauki jednego (tzw. głównego - obowiązkowego) języka obcego od I klasy oraz obowiązek nauki drugiego (tzw. dodatkowego - pomocniczego) języka obcego od IV klasy (a poczynając od roku 2017/18 – od VII klasy).

    W obecnym roku roku szkolnym dzieci w Polsce uczą się języka rosyjskiego w nielicznych podstawowych szkołach publicznych tylko jako drugiego języka pomocniczego (za wyjątkiem szkoły w Galinach), czyli dopiero od poziomu IV klasy (i wyżej). Z tegorocznych oficjalnych danych władz oświatowych wynika, że państwo RP ograniczyło naukę tego słowiańskiego języka do garstki podstawowych szkół publicznych w następujących województwach (w nawiasach: cyfra rzymska – od której klasy prowadzona jest nauka języka rosyjskiego, cyfra arabska – ilość szkół):
    - woj. lubelskie (I - 0, IV - 10, V - 1)
    - woj. łódzkie (I - 0, IV - 2, V - 1)
    - woj. mazowieckie (I - 0, IV - 8, V - 2, VI - 2)
    - woj. podlaskie (I - 0, IV - 13, V - 1)
    - woj. śląskie (I - 0, IV - 2)
    - woj. warmińsko-mazurskie (I - 1, IV - 1, V - 1)
    - woj. wielkopolskie (I - 0, IV - 1, VI - 1).
    W sumie, naukę języka rosyjskiego w Polsce prowadziło w I poł. 2017 r. zaledwie ok. 47 publicznych szkół podstawowych (I - 1, IV - 37, V - 6, VI - 3).

    Jak wynika z opracowania polskiego Głównego Urzędu Statystycznego („Oświata i wychowanie w roku szkolnym 2015/2016”, Wyd. GUS, Warszawa 2016, s. 220) [7]we wszystkich (a więc także w niepublicznych) szkołach podstawowych w Polsce język rosyjski był w 2016 r. głównym - obowiązkowym językiem obcym dla zaledwie 2.717 dzieci (w tym dla 1.190 dzieci z miast i 1.527 dzieci ze wsi). Wynika stąd wniosek, że w ostatnich latach to przede wszystkim szkoły niepubliczne (prywatne) prowadziły w Polsce (w niesłychanie ograniczonej skali) naukę języka rosyjskiego jako pierwszego (głównego - obowiązkowego) języka obcego dla uczniów szkół podstawowych. W tymże 2016 r. było w Polsce 12.768 szkół podstawowych dla dzieci i młodzieży (bez szkół specjalnych), w tym 11.666 szkół publicznych i 1.102 szkoły niepubliczne, w których uczyło się ogółem ponad 2,45 mln dzieci (bez dzieci ze szkół specjalnych), w tym 2 mln 366 tys. dzieci w szkołach publicznych i 90 tys. w szkołach niepublicznych. („Oświata i wychowanie…”, s. 165) [7]. – Zamiast komentarza do tych liczb, którego „liwadyjscy” obrońcy Ruskiego Świata chyba tu nie potrzebują, warto zwrócić uwagę na fakt, że w tym samym 2016 roku uczyło się w Polsce obowiązkowo języka angielskiego (jako głównego języka obcego) ponad 2,37 mln dzieci ze szkół podstawowych, a ponadto ok. 23 tys. dzieci uczyło się go jako języka pomocniczego.

    Język rosyjski jako skarb Słowiańszczyzny

    Jeśli nawet „Przywrócenie we wszystkich krajach regionu [u sąsiadów Rosji] tego poziomu upowszechnienia języka rosyjskiego, jaki był w późnym ZSRR – jest już dziś nierealne.” – jak twierdzi Aleksander W. Szustow [8], to jednak nie można pogodzić się z totalną dominacją języka angielskiego w Europie Środkowo-Wschodniej [9], gdyż dla ludności słowiańskiej w tym regionie dominacja ta jest nie tylko równoznaczna z pogwałceniem jej oczywistego prawa do nieuczenia się i nieposługiwania się całkowicie obcym dla niej językiem, ale oznacza ona także nieodwracalne rozbicie Słowiańszczyzny na dwie izolowane od siebie części, zachodnią i wschodnią, rozdzielone „żelazną”, a przede wszystkim kulturową kurtyną. Dominacja języka angielskiego w połączeniu z rugowaniem języka rosyjskiego np. w Polsce i z rugowaniem języka polskiego na Białorusi czy w Rosji – służy wyłącznie nieprzyjaciołom Słowiańszczyny, nieprzyjaciołom idei wznowienia pokojowej współpracy Słowian. Pozbawieni znajomości bratnich języków i kultur, podzieleni geopolitycznie, przymusowo nauczeni języka angielskiego i „angielskiego” myślenia – Słowianie polscy i ruscy (i inni) będą kulturalnie i duchowo spacyfikowani i obezwładnieni. Słowiańska odrębność zaniknie.

    Dlatego na narodzie rosyjskim, a zwłaszcza na jego prawdziwie rusko-słowiańskiej części, spoczywa dzisiaj dziejowy i cywilizacyjny obowiązek obrony języka rosyjskiego, i to nie tylko jako języka państwowego tego wieloetnicznego narodu, lecz również jako najpiękniejszego i najbardziej znanego języka wspólnoty słowiańskiej, a tym samym – jako największego skarbu Słowiańszczyzny. W dziele zachowania języka rosyjskiego Słowianie powinni narodowi rosyjskiemu pomagać, przy czym Rosjanie powinni tu zrobić pierwszy krok, czyli – jak mówi prezydent Putin – powinni dać dobry przykład traktowania języków i kultury innych narodów słowiańskich, w tym także np. języka i kultury Polaków-Słowian. I dopiero potem żądać wzajemności. Sztucznie stworzona bariera, owa „żelazna kurtyna” dzieląca Polskę i Rosję od stu lat (od 1917 roku!) – musi w końcu runąć, Unia Europejska i NATO podzielą los Związku Radzieckiego i Układu Warszawskiego, a narody słowiańskie pozostaną i będą chciały się odrodzić. Należy więc stworzyć takie warunki i zachęty, by członkowie tych narodów chcieli i mogli przyjeżdżać do Rosji, współpracować z Rosją, a przede wszystkim, by mogli uczyć swoje dzieci języka rosyjskiego – w Rosji i poza Rosją – równolegle z językiem ojczystym. Pamiętajmy, że sto lat temu mnóstwo polskiej młodzieży studiowało na uniwersytetach i politechnikach w Kijowie, Odessie, Charkowie, Moskwie, Petersburgu i Kazaniu – i właśnie dlatego Polacy mogli wnieść swój niebagatelny wkład w uprzemysłowienie i historię polityczną Rosji, stając się najwytrwalszymi sojusznikami cara Mikołaja II, a następnie przedbolszewickiej republiki rosyjskiej [10].

    Potrzebna jest tolerancja i odejście od cywilizacji gromadnościowej

    Nie od dzisiaj Polacy-Słowianie na Wschodzie – na Białorusi, na Ukrainie, w Rosji – chcą uczyć swoje dzieci języka rosyjskiego i języka polskiego jednocześnie. Tymczasem, we wszystkich tych państwach (podobnie jak w „NATO-wskiej” Polsce) oferuje się im przymusową anglicyzację, a na Białorusi i na Ukrainie – derusyfikację i przymusową białorusyfikację albo ukrainizację. Konia z rzędem temu, kto na Białorusi dostrzeże propagowanie na co dzień autentycznej, czyli tworzonej przez Słowian, rosyjskiej bądź polskiej kultury, przy czym kulturę polską i język polski ruguje się tu nie tylko z państwowych szkół, ale nawet z katolickich kościołów! [11] – Taka sytuacja nie powinna dłużej trwać, bo szkodzi polskojęzycznym i rosyjskojęzycznym Polakom-Słowianom żyjącym nadal na dawnych ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej, a przede wszystkim jest wybitnie szkodliwa dla sprawy odrodzenia i równouprawnienia nauki języka rosyjskiego np. w Polsce.

    We wszystkich państwach słowiańskich powinna zresztą obowiązywać żelazna zasada, że tylko rodzice mają prawo decydować o tym, w jakim języku ich dziecko ma mówić i w jakim języku ma być kształcone. Przymusowe narzucanie dzieciom słowiańskim języka państwowego przez poszczególne państwa Słowiańszczyzny – to rzecz niedopuszczalna. Z personalistycznego punktu widzenia jest oczywiste, że np. dzieci Polaków na Białorusi wcale nie muszą koniecznie mówić po białorusku, podobnie jak i dzieci Białorusinów, które są zresztą przeważnie rosyjskojęzyczne. Państwa zamieszkiwane przez Słowian powinny wspólnie stać na straży wolności wyboru wewnątrzsłowiańskiego języka, oraz swobody przemieszczania się i osiedlania Słowian, nie dopuszczać do całkowitego monopolu konkretnego języka słowiańskiego w mediach i zatrudniać odpowiednią ilość urzędników znających (zwłaszcza na pewnych obszarach) język rosyjski i języki sąsiedzkie. W żadnym zaś wypadku państwo nie powinno zmuszać całej populacji Słowian do nauki języków nie-słowiańskich. Nauka języków obcych, to powinno być prawo, a nie obowiązek. Państwo powinno pełnić tu tylko funkcję pomocniczą, umożliwiać chętnym naukę, bowiem zgodnie z zasadami miłej Słowianom cywilizacji łacińskiej-personalistycznej, państwo nie jest w żadnym razie właścicielem (panem) jakiegokolwiek obywatela, lecz ma ludziom je zamieszkującym jedynie służyć, i to zgodnie z zasadą subsydiarności: „tyle władzy, na ile to konieczne, tyle wolności, na ile to możliwe”. Przymus nauczania jakiegokolwiek języka państwowego, czy jakiegokolwiek języka obcego – w sposób oczywisty kłóci się z wolnością językową, czyli z wolnością osobistą człowieka.

    Polscy nacjonaliści chrześcijańscy (to znaczy: nie szowiniści, lecz patrioci) w pełni dopuszczają sytuację, gdy mieszkaniec Polski nie posługuje się językiem polskim, bo się go, po prostu, nie musi uczyć. To tylko rządzący od lat Polską socjaliści liberalni zmuszają wszystkie dzieci mieszkające w Polsce do nauki języka polskiego, a także – w przytłaczającej większości szkół – języka angielskiego. Analogiczna sytuacja występuje, niestety, na Białorusi i w Rosji. W tej sytuacji, warto posłuchać wskazówek polskiego intelektualisty (który zresztą żył po drugiej wojnie światowej w Wielkiej Brytanii i ukończył Uniwersytet Oksfordzki), prof. Macieja Giertycha, który na przykładzie wziętym z historii Polski pokazuje uniwersalne rozwiązanie: „Poprzez wieki mieliśmy wielu imigrantów: protestanckich Niemców, Żydów, Karaimów, muzułmańskich Tatarów, Szkotów, Ormian. Gdy państwo [polskie] było silne, bogate, przyciągało szukających azylu. Nadal przyciąga, jest pełna tolerancja. To nasza koncepcja tolerancji uzyskała powszechne europejskie uznanie dekretami Soboru w Konstancji w roku 1418. Ta polska tolerancja polega na dostępności dla imigrantów dwóch opcji. Można się w pełni zintegrować z narodem polskim, przyjmując nasz sposób życia, oraz można pozostać sobą, żyjąc życiem zupełnie odrębnym, choćby poprzez wieki, ale w tym drugim przypadku bez prawa wtrącania się w to, jak Polacy załatwiają swoje sprawy. Oczywiście, dopuszczalne były wszystkie możliwe formy pośrednie między tymi dwoma opcjami” [12]. – Jest to podejście bardzo zdrowe i bardzo go dzisiaj brakuje, chociażby w Polsce, na Ukrainie i na Białorusi, gdzie carskie i komunistyczne praktyki rusyfikacyjne socjaliści prozachodniej maści zastąpili derusyfikacją i praktykami anglicyzacyjno-amerykanizacyjnymi.

    Główną przyczyną ciężkiej sytuacji języka rosyjskiego jest to, że dojście do władzy Borysa Jelcyna nie oznaczało odzyskania Rosji przez Słowian, a carskie i komunistyczne praktyki rusyfikacyjne socjaliści prozachodniej maści zastąpili derusyfikacją i praktykami anglicyzacyjno-amerykanizacyjnymi, dokonywanymi pod flagami poszczególnych krajów słowiańskich. Фото: klin-demianovo.ru

    Czołgi i samoloty nie zastąpią filozofii i szkół

    Przywoływany wyżej Aleksander W. Szustow twierdzi, że Rosja nie ma środków („у России нет ресурсов”) na obronę języka rosyjskiego w krajach sąsiednich, a więc także w krajach słowiańskich. Jednocześnie, jak czytamy w Runecie, Rosja już dawno przekazała amerykańskiemu koncernowi ExxonMobil dużą część swojej ogólnonarodowej własności, czyli podziemnych zasobów naturalnych na rosyjskich szelfach, „Przy czym udziały firmy amerykańskiej we wszystkich wspólnych [z Rosją] projektach wynoszą 33,3 %.” [13]. Rosyjskie media doniosły także (na początku 2017 r.), że Serbia ma otrzymać od Rosji „podarunek” („Россия подарит Сербии”) w postaci sześciu myśliwców MiG-29, trzydziestu czołgów T-72, trzydziestu samochodów opancerzonych BRDM i innego uzbrojenia na kwotę 600 mln euro”. Jeden z rosyjskich komentatorów nazwał ten dar „wspaniałym prezentem, który znacznie wzmocni zdolności obronne Serbii”, „krokiem [rosyjskiego rządu] ku ruskości” i „wydarzeniem, które wyraźnie pokazuje, że Rosja staje się coraz bardziej państwem rosyjskim” [14]. Ani chybi, podobnie trzeba będzie też napisać o Białorusi – wszak prezydent Łukaszenko już zapowiedział taki sam „podarunek” dla Serbii (12 wyrzutni rakiet przeciwlotniczych „Buk” i 8 myśliwców MiG-29), ale z realizacją w roku 2018 [15].

    Tymczasem, jak można przeczytać nawet w rosyjskiej wersji Wikipedii, Serbia, która od 01.03.2012 r. jest oficjalnym kandydatem do członkostwa w Unii Europejskiej, podpisała porozumienie o współpracy wojskowej z NATO już w 2006 r., a „W 2015 roku Zgromadzenie Narodowe Serbii ratyfikowało tajną umowę z NATO, znaną jako SOFA (Status of Forces Agreement), która została podpisana w 2014 roku. Zgodnie z tą umową, Serbia – nie będąc członkiem NATO – wzięła na siebie zobowiązania równe tym, jakie mają pełnoprawni członkowie NATO. W rezultacie, Serbia stała się de facto członkiem NATO, ze zobowiązaniami, ale bez praw. 19 lutego 2016 roku prezydent Serbii Tomislav Nikolić podpisał z NATO umowę, zgodnie z którą przedstawiciele Sojuszu otrzymują specjalny immunitet dyplomatyczny i wolność poruszania się po terytorium kraju, a także dostęp do serbskich obiektów wojskowych.” [16] Wychodzi więc na to, że Rosja chce dziś zbroić kraj de facto NATO-wski, albo nawet powtórzyć na Bałkanach swój „sukces” syryjski, bowiem dozbrajanie Serbii ma miejsce w sytuacji, gdy nic nam jeszcze nie wiadomo o jakimś konkretnym porozumieniu Trumpa z Putinem, natomiast rządowe media rosyjskie zaczynają już straszyć, że „Nad Bałkanami zawisła groźba nowej wojny” [17]. A z pewnością nie zbrojeń i nie wojny oczekują teraz Słowianie.

    Rozpętywanie ludobójczych wojenek (w Syrii, w Donbasie, na Bałkanach), które toczą się potem bez końca, zapewniając pracę i zyski sektorowi wojskowo-przemysłowemu – usprawiedliwiane jest przez mocarstwa bądź to koniecznością zachowania tzw. świata jednobiegunowego, bądź też potrzebą stworzenia „nowego porządku światowego, różniącego się od tego, jaki powstał po rozpadzie ZSRR” [18]. Gdyby jednak tak naprawdę było, i gdyby ów nowy, tworzony na naszych oczach porządek miał być lepszy od dotychczasowego, to wydaje się oczywiste, że Rosja powinna raczej podarować Serbom sześć rosyjskojęzycznych fakultetów filozofii personalistycznej (propagujących m.in. Bierdiajewa) i kilkadziesiąt humanistycznych szkół średnich z podwójnym (serbskim i rosyjskim) językiem wykładowym, a nie te stare samoloty i czołgi, które w żaden sposób nie uratują słowiańskiej Serbii.

    Ruscy powinni też żyć po rusku

    Zmarły w 2014 roku książę Mikołaj Romanowicz Romanow wypowiedział przed śmiercią cenną myśl: „Wiedzcie, że język rosyjski to nie tylko język. Toć powinno się też żyć po rusku. Wszak język jest jak barwa.” – A jak władze Rosji potraktowały tych wielu słowiańskich „nosicieli języka rosyjskiego”, pragnących tak bardzo „żyć po rusku”? Przeczytaliśmy o tym ostatnio w przygnębiającym komentarzu Dymitra Stieszyna (pt. „Pasierbowie imperium” [19]) do artykułu Juliany Skojbiedy, zatytułowanego „Nierosyjscy Rosjanie: dlaczego Ukraińcom i innym imigrantom z krajów WNP nie dają obywatelstwa w Rosji” [20]. Pan Stieszyn konkluduje: „Niestety, imperium [rosyjskie] przy wszystkich swoich zaletach ma szereg wad – to los ludzi-wiórów. Wióry lecą, gdy rąbią las. Imperium nigdy nie uwzględnia ich cierpienia w ogólnej sumie korzyści, taktycznych wygranych i planów strategicznych, obliczonych na dziesięciolecia. (...) Taka jest współczesna polityka, i jest ona bardzo brutalna.”

    „Ludzie-wióry”??! – Skąd wzięło się we współczesnej Rosji takie cyniczne i zdehumanizowane określenie Słowian mówiących po rosyjsku? I jak można tak pisać o braciach-Słowianach z zagranicy (albo po prostu: o braciach-ludziach) w ogólnorosyjskiej gazecie? Jest to tak dziwne, że z miejsca przypominają się tu słowa pewnego mądrego rosyjskiego profesora: „W stolicach Rosji i USA raczej nie można znaleźć sprawiedliwości i ludzkości... Żądza władzy i pieniędzy – oto, co przeważa w tych stolicach...”, ale także słowa pewnego nie mniej mądrego profesora z Polski: „Człowiek jest bytem rozumnym i wolnym, na pewno nie da się zredukować do tego, co głosi socjalizm, do tego, że człowiek jest po prostu nawozem historii, że jest masą czy jakimś „zasobem ludzkim”, który stanowi przedmiot manipulacji i technologii.[21]

    Być może, że ta antypersonalistyczna, egoistyczna postawa „imperium” wobec, jak pisze Stieszyn, „wszystkich ruskich, rosyjskojęzycznych, ruskokulturowych i prorosyjskich” ludzi, którzy – chcąc-nie chcąc – ciągną tłumnie do Rosji i szukają w niej „ruskiego życia”, spowodowana jest nie tylko potrzebami okrutnej polityki imperialnej, lecz także smutnym faktem, że od czasów leninowskiej elektryfikacji, stalinowskiej industrializacji i breżniewowskiej biurokratyzacji Rosjanie w Rosji nie żyją już tak zupełnie „po rusku”. W lutym 2016 r. zwrócił na to uwagę rosyjski miliarder Oleg Deripaska, który w trakcie swojego przemówienia na plenarnym posiedzeniu XIII Krasnojarskiego Forum Ekonomicznego wezwał do wysiedlenia części mieszkańców z Moskwy: „Przesiedlenie [ludzi z] Moskwy wydaje mi się bardzo ważne. Za każdym razem, gdy nadlatuję nad Moskwę, to zastanawiam się, co ci ludzie robią” – powiedział miliarder i stwierdził, że konieczne jest „wciągnięcie z powrotem moskwian do działalności gospodarczej” [22].

    Podobnego zdania jest np. znany wykładowca Instytutu Lingwistyki Moskiewskiej Akademii Międzynarodowej (MMA), doktor nauk politycznych Aleksander Andrzejewicz Łapin, który w grudniu 2016 r. wystąpił podczas moskiewskiego okrągłego stołu pn. „Przyszłość Rosji – poszukiwanie alternatywnych dróg rozwoju” z referatem pt. „Prawicowo-konserwatywny kurs polityczny jako nieuchronność”, opowiadając się za „rezygnacją z liberalnej globalizacji, która jest przeprowadzana dla dogodzenia ponadnarodowym korporacjom i stopniowo niszczy narodową, kulturową i religijną tożsamość narodów i państw” [23]. Już w roku 2012, w wywiadzie dla „Narodowego Politologa”, Aleksander Łapin powiedział wprost: „Kluczowymi problemami, z którymi przyjdzie się zmierzyć każdej odpowiedzialnej rosyjskiej władzy, są: wyludnienie pewnych obszarów, nierównomierne osadnictwo, depopulacja i degradacja narodu. Koncentracja ludności na obszarach metropolitalnych i w wielomilionowych aglomeracjach prowadzi tylko do tego, że duża część zasobów naturalnych pozostaje niewydobywana i niewykorzystana, a zakłady przemysłowe wykorzystujące bogactwa naturalne działają w oparciu o przestarzałe technologie, przemielając w barbarzyński sposób to, co należy nie tylko do nas, ale i do naszych  potomków. Doświadczenie historyczne wielu krajów pokazuje, że w takich sytuacjach dalekosiężnie myślący i odpowiedzialni mężowie stanu uciekali się do polityki rozpraszania osadnictwa. Tak, najbardziej owocnym wydaje się być tworzenie i rozwijanie sieci małych miast rosyjskich, liczących do 50 tys. mieszkańców, z dobrze przemyślaną infrastrukturą, opartych na doskonałym systemie transportu i takichże kanałach komunikacji. Odpływ ludności z wielkich aglomeracji pozwoli rozwinąć w Rosji sieć małych miast, pomiędzy którymi mogą być rozmieszczone komfortowe osiedla-przedmieścia. Same obszary metropolitalne nigdzie przy tym nie znikną, ale ich rola w życiu gospodarczym i społecznym kraju znacznie się zmniejszy.” [24] – Jest to w istocie – nierealizowany po dziś dzień – program zerwania z amerykanizacją Rosji i powrotu Słowian wschodnich do modelu życia „po rusku”.

    Realna obrona ruskości, czy III „liwadyjska nasiadówka”?

    Powstaje w tej sytuacji pytanie, czy III Międzynarodowe Forum Liwadyjskie może stać się próbą realnej obrony ruskości, czy też będzie kolejną „nasiadówką”, potrzebną tylko do celów propagandowych? Sergiusz Aksionow, szef Republiki Krym, scharakteryzował (na posiedzeniu Komitetu Organizacyjnego) cel tegorocznego Forum następująco: „(...) całkiem na poważnie prowadzona jest dysputa o izolowaniu i demontażu Rosji, a wojska NATO stoją już pod Petersburgiem. W związku z tym bardzo ważna jest kwestia konsolidacji nie tylko obywateli Rosji, ale i całego Ruskiego Świata. Jego jądrem był i jest naród rosyjski, język rosyjski, kultura rosyjska, tradycja rosyjska i rosyjski charakter. Jak to przedstawił nasz Prezydent Włodzimierz Włodzimierzowicz Putin, kategorie te stają się dzisiaj czynnikami bezpieczeństwa narodowego. Dlatego Forum Liwadyjskie należy traktować jako humanitarną, patriotyczną operację służącą zjednoczeniu Ruskiego Świata. (...) W kontekście powyższego, proponujemy utworzenie trzech grup tematycznych, które rozpoczną obrady 5 czerwca, w pierwszym dniu III Międzynarodowego Forum Liwadyjskiego. Pierwsza, to koncepcja Ruskiego Świata i znaczenie krymskiej wiosny dla jej rozwoju. Druga, to język rosyjski i edukacja, prawa [naszych] rodaków. Trzecia, to Ruski Świat i punkty zwrotne [w jego] historii w setną rocznicę rewolucji 1917 roku.” [25]

    Co znamienne, Pan Aksionow chce „konsolidować cały Ruski Świat”, lecz w cytowanej wyżej jego wypowiedzi nie pojawia się ani razu słowo: „Słowianie” czy „Słowiańszczyzna”. Tymczasem, np. dla rosyjskojęzycznych i szanujących ruską kulturę Polaków-Słowian – Ruski Świat był i jest przede wszystkim światem Rosjan-Słowian i Rusinów-Słowian, a nie przybyłych dawno temu do Rosji Niemców, wychodźców ze „strefy stałego żydowskiego osiedlenia”, czy podbitych (z udziałem Polaków!) ludów Kaukazu i Tatarów (ludów turko-mongolskich). Dla Polaków-Słowian jest zupełnie oczywiste, że obrona języka rosyjskiego musi być prowadzona przede wszystkim przez samych Słowian i w interesie wszystkich Słowian, a więc nie tylko w interesie wielonarodowego państwa Rosja, lecz także dla dobra całej wielopaństwowej Słowiańszczyzny.

    Takiej perspektywy postrzegania roli języka rosyjskiego w Europie i takiej wizji współpracy Ruskiego Świata ze Światem Słowiańskim życzymy nie tylko uczestnikom III Międzynarodowego Forum Liwadyjskiego na Krymie, w setną rocznicę „rosyjskiej” rewolucji, która zniszczyła istniejącą niegdyś szansę na jedność i współpracę Słowian po ich zwycięstwie w I wojnie światowej.

    Grzegorz Grabowski

    P.S. Na koniec proste pytanie: dlaczego na stronie ambasady Rosji w Polsce nazwisko rosyjskiego ambasadora pisane jest po angielsku: „Sergey Andreev”, a nie po polsku: „Siergiej Andriejew” lub „Sergiusz Andriejew”? – Czy to jakaś demonstracja niechęci do języka polskich Słowian, czy może skutek niekontrolowanej już anglicyzacji rosyjskiego MSZ-tu? – Zob.: Ambasador Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej Sergey Andreev http://poland.mid.ru/web/polska_pl/biogram

    Język rosyjski powinien być zachowany i spopularyzowany wśród Słowian – jako pomocniczy język międzysłowiański i główny język naszych kontaktów z ruską Rosją, tym bardziej, że Rosjanie-Słowianie nie są winni dzisiejszemu stanowi rzeczy, a „eurazjatycka” propaganda dociera do Polaków również w języku angielskim. Na rysunku: (B) – Vesica piscis (łac. rybi pęcherz): wczesnochrześcijański symbol Chrystusa w Chwale i postulowana formuła współpracy przyszłej Konfederacji Słowiańskiej (A) oraz Rosji i tworzonej przez nią Unii Eurazjatyckiej (C). Фото: polski.blog.ru

    Przypisy / Примечания:

    [1] – Обзорная информация о Международном фестивале „Великое русское слово” (Przekrojowa informacja o Międzynarodowym Festiwalu „Wielkie ruskie słowo”) http://mfvrs.org/content/obzornaya_informatsiya (b.d.).
    Денис Татарченко, II Ливадийский форум: экспертный взгляд на Русский мир (Denis Tatarczenko, II Forum Liwadyjskie: fachowe spojrzenie na Ruski Świat) http://www.russkiymir.ru/publications/208511/ (09.06.2016).
    Jak czytamy na stronie amerykańskiego Radia Swoboda, działającego również w Rosji (od 1991 r.) na mocy dekretu prezydenta Jelcyna – polityczna koncepcja Ruskiego (albo raczej: Rosyjskiego) Świata zrobiła karierę dzięki prezydentowi Putinowi: „Przemawiając [pod koniec 2006 r.] na spotkaniu z inteligencją twórczą w Domu Dierżawina w Petersburgu, w przedzień Roku Języka Rosyjskiego, prezydent Rosji podkreślił: „Ruski Świat może i powinien łączyć wszystkich, którym drogie jest ruskie słowo i kultura rosyjska, gdziekolwiek by oni nie żyli, w Rosji czy poza jej granicami. Używajcie częściej tego wyrażenia: „Ruski Świat”” – wezwał Putin łowiących każde jego słowo twórczych intelektualistów. Na dobrą sprawę, zgodnie z tym życzeniem mocą prezydenckiego dekretu została stworzona w czerwcu 2007 roku fundacja „Ruski Świat”, której polecono wspierać upowszechnianie języka rosyjskiego i kultury rosyjskiej, (oraz) umacniać łączność z rodakami. Temat podchwyciła też Rosyjska Cerkiew Prawosławna, posługując się w swoich działaniach związanych z promowaniem koncepcji „Ruskiego Świata” sloganem przypominającym okrzyk kibiców: „Rosja, Ukraina i Białoruś — to Święta Ruś!” Zaś patriarcha Cyryl poszerzył tą koncepcję poprzez włączenie do duchowej wspólnoty Świętej Rusi również Kazachstanu i Mołdawii.” – Zob.: Владимир Абаринов, Галина Сидорова, „Русский мир”, бессмысленный и беспощадный (Włodzimierz Abarinow, Halina Sidorowa, „Ruski Świat”, bezsensowny i bezlitosny) https://www.svoboda.org/a/26855650.html (18.02.2015).

    [2] – „Eurazjaci” będą komunikować się po angielsku? http://polski.blog.ru/226332291.html (25.04.2017).

    [3] – Владимир Емельяненко, Вавилон говорит (Włodzimierz Jemielianienko, Babilon mówi) https://rusmir.media/2017/02/05/language (05.02.2017).

    [4] – Вадим Викторович Рыбин, Какой должна быть языковая политика России (Wadim Wiktorowicz Rybin, Jaka być powinna polityka językowa Rosji) https://nstarikov.ru/blog/69612 (10.08.2016); Вадим Викторович Рыбин, Языковая борьба (Wadim Wiktorowicz Rybin, Walka językowa) https://nstarikov.ru/blog/47953 (04.01.2015); Вадим Викторович Рыбин, О русском языке и нерусских словах (Wadim Wiktorowicz Rybin, O języku rosyjskim i nie-rosyjskich słowach) https://nstarikov.ru/blog/72735 (02.12.2016).

    [5] – Участникам и гостям Съезда представителей народов, проживающих на территории Республики Татарстан (Do uczestników i gości Zjazdu przedstawicieli narodów, zamieszkujących na terytorium Republiki Tatarstan) http://kremlin.ru/events/president/letters/54359 (22.04.2017).

    [6] – Polacy w Rosji http://moskwa.msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/polonia/ (d. 05.2017);  Halina Subotowicz-Romanowa, prezes Polskiej Federalnej Autonomii Narodowo-Kulturalnej „Kongres Polaków w Rosji”, weszła na początku maja 2017 r. w skład prezydium Rady Polonii Świata na Walnym Zjeździe Polonii w Pułtusku. Zob.: Zjazd Rady Polonii Świata http://www.poloniarosji.ru/pl/aktualnosci/632/Zjazd-Rady-Polonii-Swiata (04.05.2017).

    [7] – Oświata i wychowanie w roku szkolnym 2015/2016 http://stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5488/1/11/1/oswiata_i_wychowanie.pdf – zob.: Dział VI. Nauczanie języków obcych, Tabl. VI. 1. Nauczanie języków obcych jako przedmiotu obowiązkowego (s. 220) oraz: Dział III. Szkoły podstawowe, Tabl. III. 1. Szkoły podstawowe publiczne i niepubliczne (s. 165).

    [8] – Александр Шустов, Русский мир Средней Азии сжимается (Aleksander Szustow, Ruski Świat Azji Środkowej kurczy się) http://www.ng.ru/dipkurer/2016-02-01/11_asia.html (01.02.2016).

    [9] – Tak uważa np. rumuński historyk i literat o częściowo serbskich korzeniach, prof. Owidiusz Pecican. – Zob.: Патриотическая борьба против англицизации. Patriotyczna walka przeciwko anglicyzacji http://polski.blog.ru/226866275.html (04.05.2017).

    [10] – Grabski o sojuszu Polaków z Rosją http://polski.blog.ru/214001587.html (12.08.2014); Dmowski o sojuszu Polaków z Rosją http://polski.blog.ru/221711347.html (14.08.2016); Pierwszy wódz II Rzeczypospolitej http://polski.blog.ru/131924307.html (07.11.2011).

    [11] – Pod internacjonalnym krzyżem http://polski.blog.ru/216503507.html (09.04.2015).

    [12] – Kontrreformacja ekumeniczna ante portas http://polski.blog.ru/210118659.html (05.01.2014).

    [13] – Нефтяная компания ExxonMobil потребовала от Минфина США позволить добычу нефти в России (Kompania naftowa ExxonMobil zażądała od Ministerstwa Finansów USA pozwolenia na wydobycie ropy naftowej w Rosji) http://rusvesna.su/economy/1492627285 (19.04.2017). – Zob. także: Juliana Gortinskaja, Rosnieft otrzyma dostęp do zasobów ropy w Zatoce Meksykańskiej http://www.voltairenet.org/article194902.html (10.01.2017); Rosnieft i ExxonMobil odkryły gigantyczne zasoby ropy naftowej http://www.voltairenet.org/article194909.html (11.01.2017); Rosja sprzedaje 19,5 % Rosniefti spółce Glencore i Katarowi http://www.voltairenet.org/article194931.html (13.01.2017).

    [14] – Константин Щемелинин, Шаг к русскости (Konstanty Szczemielinin, Krok ku ruskości) http://www.segodnia.ru/content/183422 (09.01.2017). Alternatywa: http://webkamerton.ru/index.php/2017/01/shag-k-russkosti (10.01.2017).

    [15] – Белоруссия подарит Сербии 12 установок „Бук” и восемь самолетов МиГ-29 (Białoruś podaruje Serbii 12 wyrzutni „Buk” i osiem samolotów MiG-29) http://tass.ru/mezhdunarodnaya-panorama/3979569 (28.01.2017).

    [16] – Сербия. Внешняя политика (Serbia. Polityka zagraniczna) https:// ru.wikipedia.org/wiki/Сербия#.D0.92.D0.BD.D0.B5.D1.88.D0.BD.D1.8F.D1.8F_.D0.BF.D0.BE.D0.BB.D0.B8.D1.82.D0.B8.D0.BA.D0.B0

    [17] – Дмитрий Добров, Над Балканами нависла угроза новой войны (Dymitr Dobrow, Nad Bałkanami zawisła groźba nowej wojny) https://ria.ru/analytics/20170405/1491535567.html (05.04.2017).

    [18] – Imad Fawzi Shueibi, Moskwa i tworzenie Nowego Światowego Systemu http://polski.blog.ru/148653123.html (19.04.2012).
    Nawiasem pisząc, z upływem lat owe wytłumaczenia polityki nadmiernych zbrojeń wydają się być po obu stronach coraz bardziej kłamliwe, bowiem przy stosunkowo niewielkich nakładach na dozbrojenie Syrii i Serbii, Rosja „koleguje się” od roku z Erdoganem – jednym z głównych sprawców wojennej tragedii Syryjczyków, Irakijczyków i Kurdów – oraz zamierza wydać w l. 2018-2025 kolejne 17 bln rubli (czyli ok. 297,8 mld USD – wg kursu 57,08 rubla za dolara) na realizację nowego „Państwowego programu zbrojeń” [*], zaś Stany Zjednoczone dozbrajają obecnie tworzący się Kurdystan na równie symboliczną kwotę ok. 300 mln USD [**], a jednocześnie podpisały w maju br. umowy na dostawy broni dla Arabii Saudyjskiej – czyli innego głównego sprawcy nieszczęść Jemeńczyków, Syryjczyków, Irakijczyków i Kurdów – na łączną kwotę ok. 110 mld dolarów [***]. 
    [*] – С небес на землю: Минобороны ускоряет перевооружение Сухопутных войск (Z nieba na ziemię: Ministerstwo Obrony przyspiesza modernizację wojsk lądowych) https://ria.ru/defense_safety/20170518/1494587020.html (18.05.2017).
    [**] – США поставят иракским курдам гаубицы, стрелковое оружие и внедорожники (USA dostarczą Kurdom irackim haubice, broń strzelecką i samochody terenowe) http://riataza.com/2017/04/21/ssha-postavyat-irakskim-kurdam-gaubitsyi-strelkovoe-oruzhie-i-vnedorozhniki/ (21.04.2017); Юрий Богданов, Курды получат от Вашингтона оружие (Jerzy Bogdanow, Kurdowie dostaną broń od Waszyngtonu) http://izvestia.ru/news/704636 (15.05.2017).
    [***] – Валерия Маслова, Виктор Астафьев, Финансы против убеждений: США заключили крупнейшую военную сделку с Саудовской Аравией (Waleria Masłowa, Wiktor Astafiew, Finanse przeciwko przekonaniom: USA zawarły największą umowę wojskową z Arabią Saudyjską) https://russian.rt.com/world/article/391867-saudovskaya-araviya-ssha-orugie-postavki (20.05.2017).

    [19] – Дмитрий Стешин, Пасынки империи (Dymitr Stieszyn, Pasierbowie imperium) http://www.kp.ru/daily/26670/3695933/ (02.05.2017).

    [20] – Ульяна Скойбеда, Нерусские русские: почему украинцам и прочим переселенцам из стран СНГ не дают гражданство в России (Часть 1). Juliana Skojbieda, Nierosyjscy Rosjanie: dlaczego Ukraińcom i innym imigrantom z krajów WNP nie dają obywatelstwa w Rosji (Część 1) http://www.kp.ru/daily/26670/3695877/ (02.05.2017).

    [21] – Cytaty pochodzą z komentarza Stanisława M. Iwanowa (Riataza.com, 07.05.2017) i z wywiadu Henryka Kieresia pt. „Najstarszy spośród socjalizmów” dla lubelskiego kwartalnika „Cywilizacja” (nr 6/2003) http://cywilizacja.ien.pl/?id=21

    [22] – Мария Тодорова, Олег Дерипаска: „Каждый раз, подлетая к Москве, задумываюсь, что эти люди делают” (Maria Todorowa, Oleg Deripaska: „za każdym razem, gdy nadlatuję nad Moskwę, to zastanawiam się, czym ci ludzie się zajmują”) http://www.forbes.ru/milliardery/313239-oleg-deripaska-kazhdyi-raz-podletaya-k-moskve-ya-zadumyvayus-chto-eti-lyudi-tam-d (19.02.2016).

    [23] – Будущее России: Поиски альтернативных путей развития (Przyszłość Rosji – poszukiwanie alternatywnych dróg rozwoju) http://vesparevenge.ru/?p=1221 (27.12.2016).

    [24] – Александр Лапин: Отправление с „третьего пути” (Aleksander Łapin: Odejście z „trzeciego toru”) http://www.narpolit.com/po_suti_dela/otpravlenie_s_tretego_puti_08-50-45.htm (23.06.2012).

    [25] – Сергей Аксёнов: Ливадийский форум, который пройдёт в рамках фестиваля „Великое русское слово”, следует рассматривать как гуманитарную операцию по сплочению Русского мира (Sergiusz Aksionow: Forum Liwadyjskie, które odbędzie się w ramach festiwalu „Wielkie ruskie słowo”, należy traktować jako humanitarną operację zjednoczenia Ruskiego Świata) http://glava.rk.gov.ru/rus/index.htm/news/355777.htm (02.03.2017).


  • 26 мая 2017|06:14|ссылка

    W przypisach pod tekstem winno być: / В примечаниях под текстом должно быть:

    [3] – Вадим Викторович Рыбин, Какой должна быть языковая политика России (Wadim Wiktorowicz Rybin, Jaka być powinna polityka językowa Rosji) https://nstarikov.ru/blog/69612 (10.08.2016); Вадим Викторович Рыбин, Языковая борьба (Wadim Wiktorowicz Rybin, Walka językowa) https://nstarikov.ru/blog/47953 (04.01.2015); Вадим Викторович Рыбин, О русском языке и нерусских словах (Wadim Wiktorowicz Rybin, O języku rosyjskim i nie-rosyjskich słowach) https://nstarikov.ru/blog/72735 (02.12.2016).

    [4] – Владимир Емельяненко, Вавилон говорит (Włodzimierz Jemielianienko, Babilon mówi) https://rusmir.media/2017/02/05/language (05.02.2017).