Блог О пользователеpolski

Регистрация

Polski blog - Польский блог

  • We wspólnym ekumenicznym i – miejmy nadzieję – personalistycznym froncie: metropolita wołokołamski Hilarion (absolwent studiów doktoranckich w Oksfordzie), prymas Węgier i przewodniczący Konferencji Episkopatu Węgier kardynał Peter Erdo (wybrany w 2006 r. w Petersburgu na przewodniczącego ponadnarodowej organizacji Rada Konferencji Episkopatów Europy CCEE), honorowy egzarcha całej Białorusi metropolita Filaret (potomek kapitalistycznej rodziny kupieckiej, prawnuk założyciela giełdy w Jarosławiu n/Wołgą), metropolita sasimski Genadiusz (Patriarchat Konstantynopolitański; absolwent amerykańskiego koledżu im. Johna Kennedy'ego w Neapolu, członek władz ekumenicznej Światowej Rady Kościołów od 2002 roku), oraz metropolita miński i słucki Paweł (w l. 1992-1999 zwierzchnik parafii prawosławnych w USA i Kanadzie, podległych Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej). Otwarcie IV Europejskiego Forum Prawosławno-Katolickiego w Mińsku (02.06.2014), w którym wzięli też udział Polacy z Białorusi: przewodniczący Konferencji Katolickich Biskupów Białorusi, biskup grodzieński Aleksander Kaszkiewicz i arcybiskup-metropolita mińsko-mohylewski Tadeusz Kondrusiewicz (poniżej).
    В coвместном экуменическом и – будем надеяться – персоналистическом фронте: митрополит Волоколамский Иларион (выпускник аспирантуры в Оксфорде), примас Венгрии, председатель Конференции католических епископов Венгрии, кардинал Петер Эрдё (избран в 2006 году в Cанкт-Петербурге на председателя наднациональной организации Совет епископских конференций Европы CCEE), почетный экзарх всея Беларуси митрополит Филарет (потомок капиталистической семьи купцов, правнук основателя биржи в Ярославле на Волге), митрополит Cассимский Геннадий (Константинопольский Патриархат;  выпускник американского колледжа имени Джона Кеннеди в Неаполе, член властей экуменического Всемирного cовета церквей с 2002 года), и митрополит Минский и Слуцкий Павел (в 1992-1999 гг. предстоятель православных приходов в США и Канаде, подчиненных Русской Православной Церкви). Oткрытие IV Европейского православно-католического форума в Минске (02.06.2014), в котором приняли также участие поляки из Беларуси: председатель Конференции католических епископов Белоруссии, епископ Гродненский Александр Кашкевич и архиепископ-митрополит Минско-Могилевский Тадеуш Кондрусевич (ниже). Фото: antimodern.wordpress.com , catholic.by


     

    Białoruś krainą pokoju i tolerancji – Беларусь страной мира и толерантности – Беларусь краінай міру і талерантнасці

    „List pasterski arcybiskupa Tadeusza Kondrusiewicza na Wielkanoc 2015 r.

    Białoruś, bądź krajem zmartwychwstania!

    Chrystus Zmartwychwstał – prawdziwie Zmartwychwstał!
       
    Umiłowani bracia i siostry, wszyscy ludzie dobrej woli!

    1. Pozdrawiam i witam was tym wielkanocnym zawołaniem w dniu radosnego i zbawczego święta Zmartwychwstania Chrystusa! Jest to wielkie i najważniejsze święto chrześcijańskie. (...)

    8. Skończył się Wielki post – czas nawrócenia i powstania z naszych grzechów. Dziś przeżywamy radosny i zbawczy dzień Paschy, który przypomina nam, że w ciemności grzechu zaświeciło niegasnące światło Zmartwychwstania. Prawda zmartwychwstania jest dla ludzkości najcenniejszym darem Bożym i jednocześnie zadaniem, którym trzeba żyć. Codziennie powinniśmy, jak feniks, powstawać z naszych grzechów i przemieniać się łaską Zmartwychwstałego Chrystusa. Wkrótce święta przeminą i znów zacznie się zwyczajne życie. Czy wejdziemy w nie z prawdą zmartwychwstania? (...)

    10. Biorąc pod uwagę niebezpieczne wyzwania naszego czasu, każdy z nas osobiście i nasza Ojczyzna – Białoruś – potrzebujemy Chrystusa, aby im się przeciwstawić.

    10.1. Potrzebujemy Zmartwychwstałego Chrystusa, aby bronił nas przed [mrokiem niewiary i][*] chłodem obojętności, który coraz bardziej ogarnia świat. Największym wrogiem chrześcijaństwa nie jest wojujący ateizm, gdyż tutaj wiemy, kto się nam przeciwstawia, lecz obojętne serca współczesnych chrześcijan bez mocnej wiary i chrześcijańskiego świadectwa.

    10.2. Potrzebujemy Zmartwychwstałego, aby nieustannie przemieniał nasze serca i czynił nas Jego odważnymi świadkami pośród duchowej ciemności sekularyzmu.

    10.3. Potrzebujemy Go w naszych rodzinach, gdy dewaluuje się ustanowiona przez Boga instytucja rodziny, jako jedyny i nierozerwalny związek mężczyzny i kobiety z celem wspólnego życia, wzajemnej pomocy, przyjmowania potomstwa i wychowywania go, a rozwody i rozpusta są uznawane za przejaw wolności.

    10.4. Potrzebujemy Jezusa, aby współczesnych małżonków uczył przezwyciężać egoizm i radośnie przyjmować trudy odpowiedzialności jeden za drugiego. Współczesny człowiek powinien rozumieć, że życie bez ślubu i na próbę, dążenie do zaspokojenia egoistycznych przyjemności i zadowolenia prowadzi do rozczarowania i dramatu życia.

    10.5. Potrzebujemy Zmartwychwstałego w podchodzeniu do najwartościowszego daru Boga, którym jest życie. Nasze rodziny, szczególnie młode, powinny być otwarte na powołanie do odpowiedzialnego rodzicielstwa.

    10.6. Potrzebujemy Cię, Zmartwychwstały Jezu, abyś bronił dzieci i młodzież. Na pierwszy rzut oka widać, że przeżywają one wiele dramatycznych problemów. Rodzice powinni odznaczać się odwagą i umiejętnością wychowywania ich w Bożej prawdzie, znajdować dla nich czas i być autentycznymi świadkami Ewangelii.

    10.7. Potrzebujemy Cię, Jezu, w życiu naszego społeczeństwa, gdzie wzrasta alkoholizm, narkomania, korupcja, coraz bardziej zaznacza się kryzys ekonomiczny, rodzą się różne konflikty, w tym naprężenie socjalne i polityczne, migracja związana z pracą, która powoduje kryzys rodziny, utratę wiary itd. Nasze społeczeństwo powinno być przesiąknięte niezmienną prawdą Ewangelii i łaską Bożą, aby na nich, jak na trwałym fundamencie budować przyszłość.

    10.8. Potrzebujemy Chrystusa, aby pomógł nam rozbudzić poczucie odpowiedzialności za Ojczyznę i solidarności między jej mieszkańcami, aby panował między nami duch wzajemnej miłości i zgody.

    11. Mieszkańcy Białorusi z radością i dumą przyjęli fakt, że Mińsk stał się miejscem negocjacji i podpisania porozumień pokojowych na Ukrainie, które stały się nowym etapem na drodze do rozwiązania tego bratobójczego konfliktu w centrum Europy, choć nie jest to łatwa droga i potrzebuje jeszcze wiele wysiłków ze stron konfliktowych, jak i organizacji międzynarodowych.

    Białoruś, budując swoją tożsamość na zasadach Ewangelii, także powinna być krainą pokoju, wzajemnego poszanowania i tolerancji obywateli, ludzi różnych wyznań i narodowości, ale [jednocześnie][*] synów i córek jednej Ojczyzny.

    Z radością przeżyliśmy niedawną wizytę Sekretarza Stanu Jego Świątobliwości Papieża Franciszka – kardynała Pietro Parolina, który umocnił naszą wiarę i wezwał do wierności Chrystusowi w walce ze złem, aby żyć wolnością dzieci Bożych. Przedstawiciel papieża zachęcił do zmagania się z nowymi pokusami naszego czasu. Nie pozwolić przekupić siebie kłamliwymi obrazami, które często widzimy, a odnoszą sukcesy jedynie dzięki zewnętrznemu przemijającemu pięknu, albo popularności, wywołującej u innych zazdrość, lub gotowości uczynienia wszystkiego dla zdobycia bogactwa. W takiej sytuacji kryje się niebezpieczeństwo, że nasze naturalne wartości zostaną zniszczone. Koniecznie trzeba wybierać między Bogiem, a idolami, między Tym, który nas stworzył i kocha nas, a rzeczami, jakie mogą uczynić nas swoimi niewolnikami. Od naszej odpowiedzi będzie zależała nasza wiara, nasza przyszłość i przyszłość naszego kraju. Tylko ci ludzie, którzy wierzą w wielkie wartości i trudzą się, by je otrzymać, są prawdziwymi obywatelami, pomagającymi swemu krajowi iść naprzód ku lepszej przyszłości (por. http://catholic.by/2/libr/homilies/124944-chuwanne-gamilija.html).

    W ten świąteczny dzień zwracamy się do Ciebie, Zmartwychwstały Chryste. Obdarz nas łaską odwrócenia się od ideologii sekularyzmu, która niszczy naszą świadomość chrześcijańską i osłabia życie duchowe. Pomóż nam być świadkami Twojej bezgranicznej miłości w naszym codziennym życiu. Prowadź nas drogą duchowego zmartwychwstania, która sprawia, że nasze życie staje się nowe we wszystkich swoich przejawach.

    Jak Bóg ukochał nas aż do przelania ostatniej kropli krwi swego Jednorodzonego Syna, tak (i) my powinniśmy na przekór sekularnym tendencjom kochać Go zachowując Boże prawo. W warunkach, w których ludzie coraz częściej żyją tak, jakby Bóg nie istniał, koniecznie trzeba przeciwstawić się idolom współczesnego świata: egoizmowi, ideologii konsumpcjonizmu, iluzji łatwego szczęścia i wzbogacenia, obojętności na cudze problemy, utraty odróżniania dobra i zła, braku celu i sensu życia itd.

    Niechaj bezgraniczna miłość Chrystusa jaśnieje w każdym naszym czynie i stanie się naszą codziennością. Św. Augustyn w jednym ze swych paschalnym kazań mówił, że skoro Chrystus pokutował, to i nam trzeba umrzeć dla grzechu. Skoro Chrystus zmartwychwstał, to i nam trzeba żyć dla Boga. Skoro Chrystus z tego świata poszedł do domu Ojca, to i my nie powinniśmy zadamawiać naszych serc w sprawach ziemskich, lecz kroczyć za Nim ku sprawom wyższym. Skoro On był ukrzyżowany, to i nam trzeba krzyżować pożądliwość naszego ciała. Skoro On leżał w grobie, to i my, razem z Nim, umierając dla grzechu, powinniśmy zapomnieć o starym grzesznym człowieku i stać się nowym. Skoro On jest w niebie, to i my powinniśmy zamienić nasze ziemskie pragnienia na duchowe (por. św. Augustyn, Discourse 229/D, 1): http://w2.vatican.va/content/benedict-xvi/it/homilies/2009/ documents/hf_ben-xvi_hom_20090329_magliana.html).

    12. Drodzy bracia i siostry! Wszyscy ludzie dobrej woli!

    Pozdrawiam was z okazji radosnego i zbawczego święta Zmartwychwstania Pańskiego! Pozdrawiam swoich współwyznawców i chrześcijan, którzy przeżywają dzisiaj to święto!

    Ze słowami szczególnego poszanowania zwracam się do naszych prawosławnych braci i sióstr, którzy za tydzień będą świętowali Zmartwychwstanie Chrystusa! Życzę im głębokiego przeżycia Wielkiego tygodnia, aby wprowadził ich w autentyczną radość paschalnego Alleluja.

    Niechaj wielkanocna radość napełni nasze serca nadzieją i łaskami Zmartwychwstałego Pana!

    Zmartwychwstały Jezu, obdarz naszą Ojczyznę, Białoruś, potrzebnymi łaskami, aby stała się krajem duchowego zmartwychwstania, które jest gwarancją harmonijnego życia na ziemi zgodnie z planem Bożym i szczęśliwej wieczności. Wszystkim Wam, rodacy i ludzie dobrej woli, życzę błogosławionych, pełnych Bożej łaski i pokoju Świąt Wielkanocnych.

    Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał!

    Swoje życzenia umacniam błogosławieństwem w imię Ojca, + i Syna i Ducha Świętego. Amen.

    Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz
    Metropolita Mińsko-Mohylewski

    Mińsk, 25 marca 2015 r.
    Uroczystość Zwiastowania Pańskiego”

    Źródło: http://catholic.by/2/pl/news/home/belarus/34-belarus/102289-wielkanoc-2015.html (30.03.2015).

    [*] – Poprawki GG. Tekst polski różni się od białoruskiego oryginału: Пастырскае пасланне Мітрапаліта Тадэвуша Кандрусевіча на Вялікдзень 2015 г. http://catholic.by/2/home/news/belarus/hierarchs/125098-wjalikdzen-2015.html (30.03.2015).


    Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz przemawia na forum prawosławno-katolickim w Mińsku (02.06.2014). Grzegorz Astapienia pisał w tekście pt. „Białoruskie władze i Kościół: kto kogo?” (n-europe.eu, 17.09.2013), że za rządów arcybiskupa Kondrusiewicza „niektórzy polscy księża okazali się być bardziej białoruscy od samych Białorusinów”, a „W tym (samym) czasie, gdy władze (państwowe) tłumaczyły na język rosyjski nawet historię Białorusi, (to) w Kościele (katolickim) zabroniono odprawiać Msze po rosyjsku. A wogóle Kościół stał się główną opoką języka białoruskiego i zrobił dla jego rozprzestrzenienia więcej, aniżeli jakakolwiek inna organizacja w kraju.” Ta kościelna polityka białorusyfikacji odbywała się z oczywistą szkodą dla białoruskich Rosjan i... Polaków, którzy powszechnie używają przede wszystkim języka rosyjskiego: „Choć ponad połowa Białorusinów deklaruje ten język (białoruski) jako swój ojczysty, w domu mówi nim jedynie 26,1 proc., zaś wśród ludności miejskiej ten odsetek spada do 12,8 proc. Reszta mówi po rosyjsku (...) Rosyjski jest językiem ojczystym dla 33,6 proc. obywateli Białorusi, w tym 37 proc. etnicznych Białorusinów, 96,3 proc. miejscowych Rosjan, 33,9 proc. Polaków i 61,2 proc. Ukraińców. (...) Po rosyjsku mówi w rodzinie 50,9 proc. Polaków, a język polski wybiera według danych oficjalnych tylko 1,3 proc.” – zob.: M. Potocki, Po jakiemu mówią Białorusini? potocki.blox.pl/2013/06/Po-jakiemu-mowia-Bialorusini.html (16.06.2013). W innych krajach tego regionu jest podobnie, i to pomimo istnienia tam znacznie szerszej sieci polskich szkół i tendencji do  rugowania języka rosyjskiego, sztucznie rozpalanych przez miejscowych prozachodnich nacjonalistów: „jak wynika z danych statystycznych, nieco ponad 20 proc. litewskich Polaków oraz zdecydowana większość Polaków na Łotwie na co dzień posługuje się (językiem rosyjskim) lub uważa za język ojczysty właśnie język rosyjski.” (kurierwilenski.lt, 03.10.2014). Czas nam wyciągnąć z tego wnioski.
    Архиепископ Тадеуш Кондрусевич выступаeт на православно-католическом форуме в Минске (02.06.2014). Рыгор Астапеня писал в тексте „Белорусские власти и Церковь: кто кого?” (n-europe.eu, 17.09.2013), что при правлении архиепископа Кондрусевича „некоторые польские священники оказались более про-белорусскими, чем сами белорусы”, а „В то (же) время, как (государственные) власти переводят даже историю Беларуси на русский язык, в (католической) Церкви запрещено проводить Мессу по-русски. Вообще, Костел стал главной опорой белорусского языка и сделал для распространения белорусского языка больше, чем любая другая организация в стране.” Эта церковная политика белоpусификации проходила с явным ущербом для белорусских россиян и... поляков, которые широко используют, прежде всего, русский язык: „Хотя более половины белорусов заявляет этот язык (белорусский), как свой родной, дома на нем говорят только 26,1%, а среди населения городского этот процент падает до 12,8%. Остальные говорят по-русски (...) Русский является родным языком для 33,6% граждан Беларуси, в том числе 37% этнических белорусов, 96,3% местных русских, 33,9% поляков и 61,2% украинцев. (...) По-русски говорит в семье 50,9% поляков, а русский язык выбирает, по официальным данным, только 1,3%.” – см.: М. Потоцкий, На каком языке говорят белорусы? potocki.blox.pl/2013/06/Po-jakiemu-mowia-Bialorusini.html (16.06.2013). В других странах этого региона происходит так же, и это несмотря на существование там значительно более широкой сети польских школ и тенденций до изгнания русского языка, искусственно разжигаемых местными про-западными националистами: „как следует из статистических данных, чуть более 20% литовских поляков и подавляющее большинство поляков в Латвии каждый день говорит (на русском языкe) или считает родным языком именно русский язык.” (kurierwilenski.lt, 03.10.2014). Время нам сделать из этого выводы. Фото: catholic.by


    Komentarz

    „Białoruś powinna być krainą pokoju, wzajemnego poszanowania i tolerancji obywateli, ludzi różnych wyznań i narodowości” – mówi słusznie abp Kondrusiewicz, ale niesłusznie dodaje, że jej obywatele mają być jednocześnie „synami i córkami jednej Ojczyzny”. Tymczasem Polacy na Białorusi i ich potomkowie (podobnie jak np. białoruscy Rosjanie) posiadają dwie ojczyzny istniejące (państwo RB i państwo RP) oraz kilka ojczyzn historycznych (Królestwo Polskie, Wielkie Księstwo Litewskie, Pierwsza Rzeczpospolita, Druga Rzeczpospolita), których polityczna i kulturalna tradycja stanowi fundament narodowej polskiej tożsamości. Dlatego – w słusznych, ze słowiańskiego punktu widzenia, granicach – Polacy powinni być lojalni wobec dzisiejszego państwa białoruskiego i zarazem wierni Polsce i Białorusi jako dwóm swoim słowiańskim (!) ojczyznom, które u schyłku I Rzeczypospolitej i w ramach Imperium Rosyjskiego były zjednoczone. To samo można powiedzieć o Rosjanach na Białorusi, dla których drugą istniejącą ojczyzną jest ruska Rosja, i też bez względu na to, kto rzeczywiście nią (nie od dzisiaj) rządzi.

    Posiadanie dwóch realnych ojczyzn-państw i posługiwanie się językiem polskim (bądź rosyjskim) w kontaktach z Bogiem nie kłóci się z prawem obywateli Białorusi do równoprawnego uczestniczenia w życiu Kościoła katolickiego na Białorusi, który powinien być przecież Kościołem Powszechnym, a nie „białoruskim” i wyłącznie białoruskojęzycznym. Arcybiskup Kondrusiewicz – Polak urodzony w dawnym polskim mieście Odelsk, leżącym na dzisiejszej białorusko-polskiej granicy – powinien to doskonale rozumieć i odrębną tożsamość miejscowych Polaków-katolików (i Rosjan-katolików) akceptować i w praktyce wspierać. Polacy-Słowianie, Białorusini-Słowianie i Rosjanie-Słowianie stanowią wciąż jedną i tą samą Słowiańszczyznę – najstarszą i najważniejszą naszą ojczyznę, nie tylko historyczną, ale i realną, bo żyjącą ciągle w naszych żyłach, sercach i umysłach. Zarówno kościelni „nacjonaliści”, jak i „internacjonaliści” powinni uwzględniać i respektować ten fakt, jeśli naprawdę chcą uczynić Białoruś krainą pokoju i wzajemnej tolerancji, a kościoły katolickie miejscem równoprawnej modlitwy ludzi przyznających się do różnych narodowości.

    „Słowo OJCZYZNA ma dziś wielorakie znaczenie. – pisał w 2014 r. Jan Sidorowicz[1] – Słowo to napędza takie pojęcia jak patriotyzm, a to z kolei nacjonalizm i dalej szowinizm i ksenofobię – zarzewie większości wojen.” Dla doświadczonych przez historię Słowian jest już rzeczą oczywistą, że zamiast zamykać się w twierdzach „jedynie słusznych” ojczyzn, zamiast nawzajem się polonizować, rusyfikować i białorusyfikować, zamiast walczyć bez końca o swoje historyczne ziemie, i zamiast przypisywać kościoły chrześcijańskie w poszczególnych krajach słowiańskich do dominujących w nich narodowości – należy jednoczyć ludzi różnych ojczyzn pod jednym krzyżem i pod jednym personalistycznym sztandarem[2]. (GG.)

    * * *

    Комментарий

    „Беларусь должна быть страной мира, взаимоуважения и толерантности ее граждан, людей разных вероисповеданий и национальностей” – правильно говорит архиепископ Кондрусевич, но ошибочно добавляет, что ее граждане должны быть одновременно „сыновьями и дочерями одной Родины”. Тем временем, поляки в Беларуси и их потомки (так же, как, например, белорусские россияне) имеют две существующие родины (государство РБ и государство PП), а также несколько исторических родин (Царство Польское, Великое Княжество Литовское, Первая Речь Посполитая, Вторая Речь Посполитая), политическая и культурная традиция которых является основой национальной польской идентичности. Поэтому – в правильных, со славянской точки зрения, пределах – поляки должны быть лояльны к сегодняшнему белорусскому государству и в то же время быть верными Польше и Беларуси, как двум своим славянским (!) родинам, которые в конце I Речи Посполитой, и в составе Российской Империи были объединены. То же самое можно сказать и о русских россиянах в Беларуси, для которых второй существующей родиной является русская Россия, и тоже независимо от того, кто на самом деле ею (не отныне) правит.

    Обладание двумя реальными родинами-государствами и использование польского (или русского) языка в общении с Богом не мешает равноправному участию граждан Беларуси в жизни католической Церкви в Беларуси, которая должна быть ведь Вселенской Церковью, а не „белорусской” и исключительно белорусско-язычной. Архиепископ Кондрусевич – поляк, который родился в старинном польском городе Odelsk (Одельск), расположеннoм на современной белорусско-польской границe – должен это прекрасно понимать и обособленную самобытность местных поляков-католиков (и россиян-католиков) акцептировать и на практике поддерживать. Поляки-славяне, белорусы-славяне и русские-славяне составляют все еще одну и ту же Славянщину – старейшую и наиболее важную нашу родину, не только историческую, но и реальную, потому что она постоянно живет в наших венах, сердцах и умах. Как церковные  „националисты”, так и „интернационалисты” должны учитывать и уважать этот факт, если они действительно хотят сделать Беларусь страной мира и взаимной толерантности, а католические костелы местом равноправной молитвы людей, которые признают себя к разным национальностям.

    „Слово РОДИНА сегодня имеет многообразное значение. – писал в 2014 году Ян Сидорович[1] – это cлово приводит в действие такие понятия, как патриотизм, а это, в свою очередь, национализм и далее шовинизм и ксенофобию – очаг большинствa войн.” Для cлавян обладающих историческим опытом – это уже само собой разумеется, что вместо того, чтобы закрываться в крепостях „единственно правильных” рoдин, вместо того, чтобы друг друга полонизoвaть, pусификoвaть и белоpусификoвaть, вместо того, чтобы бороться без конца за свои исторические земли, и вместо того, чтобы приписывать христианские церкви в разных славянских странах для доминирующих в них национальностей – необходимо объединять людей разных рoдин под одним крестом, и под одним персоналистическим знаменем[2]. (GG.)

    * * *

    Каментар

    „Беларусь павінна быць краінай міру, узаемапавагі і талерантнасці яе грамадзян, людзей розных веравызнанняў і нацыянальнасцяў” – правільна кажа арцыбіскуп Кандрусевіч, але памылкова дадае, што яе грамадзяне павінны быць адначасова „сынамі і дачкамі адной Бацькаўшчыны”. Тым часам, палякі ў Беларусі і іх нашчадкі (гэтак жа, як, напрыклад, беларускія расейцы) маюць дзве існуючыя радзімы (дзяржава РБ і дзяржава РП), а таксама некалькі гістарычных родзін (Царства Польскае, Вялікае Княства Літоўскае, Першая Рэч Паспалітая, Другая Рэч Паспалітая), палітычная і культурная традыцыя якіх з'яўляецца асновай нацыянальнай польскай ідэнтычнасці. Таму – у правільных, с пункту гледжання славян, межах – палякі павінны быць лаяльныя да сенняшняй беларускай дзяржавы і ў той жа час вернымі Польшчы і Беларусі, як двум сваім славянскім (!) Бацькаўшчынaм, якія ў канцы І Рэчы Паспалітай і ў складзе Расійскай Імперыі былі злучаныя. Тое ж самае можна сказаць і пра рускіх расейцаў у Беларусі, для якіх другой існуючую радзімай з'яўляецца руская Расея, і таксама незалежна ад таго, хто на самой справе ею (не ад сення) кіруе.

    Валоданне двума рэальнымi радзiмамi-дзяржавамi і выкарыстанне польскай (або рускай) мовы ў зносінах з Богам не перашкадзае грамадзянам Беларусі ў раўнапраўным ўдзеле ў жыцці каталіцкай Царквы ў Беларусі, якая павінна быць Паўсюднaй Царквой, а не „беларускай” і выключна беларуска-язычной. Арцыбіскуп Кандрусевіч – паляк, які нарадзіўся ў даўнім польскім горадзе Odelsk (Aдельск), размешчаным на сучаснай беларуска-польскай мяжы – павінен гэта выдатна разумець і абасобленую самабытнасць мясцовых палякаў-каталікоў (і расейцаў-каталікоў) акцептировать і на практыцы падтрымліваць. Палякі-славяне, беларусы-славяне і рускія-славяне складаюць усе яшчэ адну і тую ж Славянщину – найстарэйшую і найбольш важную нашу радзіму, не толькі гістарычную, але і рэальную, таму што яна пастаянна жыве ў нашых венах, сэрцах і розумах. Як царкоўныя „нацыяналісты”, так і „інтэрнацыяналісты” павінны ўлічваць і паважаць гэты факт, калі яны сапраўды хочуць зрабіць Беларусь краінай міру і ўзаемнай талерантнасці, а каталіцкія касцелы месцам раўнапраўнай малітвы людзей, якія прызнаюць сябе да розных нацыянальнасьцяў.

    „Слова РАДЗІМА сення мае многообразное значэнне. – пісаў у 2014 годзе Ян Сідаровіч[1] – гэта cлова прыводзіць у дзеянне такія паняцці, як патрыятызм, а гэта, у сваю чаргу, нацыяналізм і далей шавінізм і ксенафобію – ачаг большасці войнаў.” Для славян якія валодаюць гістарычным досведам – гэта ўжо само сабой зразумела, што замест таго, каб зачыняцца ў крэпасцях „адзіна правільных” родзін, замест таго, каб адзін аднаго паланізаваць, pусыфікаваць і белaрycыфікаваць, замест таго, каб змагацца без канца за свае гістарычныя землі, i замест таго, каб прыпісваць хрысціянскія цэрквы ў розных славянскіх краінах для дамінуючых у іх нацыянальнасцяў – неабходна аб'ядноўваць людзей розных родзін пад адным крыжам, і пад адным персаналістычным сцягам[2]. (GG.)

    [1] – Zob./См.: Powstanie Warszawskie: narodowa tragedia Polaków. Варшавское восстание: национальная трагедия поляков: http://polski.blog.ru/124054995.html (31.07.2011).

    [2] – Zob./См.: Postulat współistnienia. Постулат сосуществования http://polski.blog.ru/200435971.html (26.05.2013).

     



    Golgota w Oszmianie – 220 km od polskiej granicy (marzec 2015). Голгофа в Oшмянах – 220 км от польской границы (март 2015).

     

    Sukcesy Kościoła katolickiego na Białorusi „przed Kondrusiewiczem” – Успехи католической Церкви нa Беларуси „перед эпохой Кондрусевичa”

    „Kościół katolicki na Ziemiach Białoruskich zarówno w okresie zaborów jak i władztwa sowieckiego w powszechnej percepcji tak zainteresowanych (wiernych) jak i otoczenia – zarówno władz oraz sąsiadów prawosławnych lub ateistów niekatolickiego pochodzenia – traktowany był jako Kościół Polski. Jako taki w praktyce odrodził się po roku 1989. Od tego wszakże czasu nastąpiła bardzo silna i pogłębiająca się tendencja nie tyle białorutenizacji, ile depolonizacji, czego efektem stała się właśnie białorutenizacja Kościoła, a zatem i wiernych. Ostatnie badania naukowe przeprowadzone przez socjologów religii z KUL[63] wykazały, że wskutek m. in. działań białorutenizujących ostatniego piętnastolecia już tylko 63 % tamtejszych katolików uważa się za Polaków: w diecezji grodzieńskiej 80 %, pińskiej – 70 %, witebskiej – 57 %, a w archidiecezji mińsko-mohylewskiej tylko 35 %. Autorzy point’ują to tak: „Dla ludności polskiej w tym kraju język polski w życiu religijnym i w systemie wyznawanych przez nią wartości zachował bardzo wysoką rangę. Narastający brak tego języka w kościołach prowadzi w konsekwencji do nasilania się procesu zmian dotychczasowej, polskiej samoidentyfikacji narodowej wiernych – szczególnie wśród młodszego pokolenia – na inną”. Głównie białoruską, w czym utrwalają tę grupę podawane już inne przyczyny.

    Jak to się stało, że po wiekach (sic) jednoznacznej (z wyjątkami) identyfikacji na Wschodzie typu: katolik = Polak, i to w warunkach represji z ludobójstwem włącznie (...) – wierni niemal błyskawicznie tracą ten charakter na rzecz ich białoruskości? Problematyka ta w ostatnich latach stała się przedmiotem badań podjętych przez badaczy z Polski. Przytoczymy dwie charakterystyczne opinie wybitnych (także praktycznych) znawców problematyki oraz najnowszego opracowania wspominanych wyżej socjologów z Lublina.

    Znany badacz współczesnych dziejów Kościoła na Wschodzie, Adam Hlebowicz, porównując stan zachowania języka polskiego w liturgii na pograniczu łotewskim (okolice Dyneburga, Krasławia, Indryca, Przydrujsk, Balbinów) stwierdza dominującą pozycję języka polskiego. O drugiej stronie Dźwiny pisze: „W Brasławiu jeszcze nie najgorzej, jednak w Druji, Miorach, Rosicy sytuacja zgoła odmienna” i zadaje pytanie: „czy Białorusini tacy silni, czy my tacy słabi?”[65]. Podsumowuje: „Białorutenizacja postępuje zadziwiająco szybko w Kościele katolickim na Białorusi. Przyczyn upatruję w słabości tutejszej własnej narodowej inteligencji oraz słabszej niż w poprzednich dekadach dbałości katolickiej rodziny polskiej w tym kraju. Dalej w postawach [polskich] księży, którzy będąc przecież inteligentami, do klasycznej posługi kapłana-inteligenta już się nie poczuwają, gdyż ów etos jest im po prostu obcy.”

    Znakomity badacz problematyki, Roman Dzwonkowski SAC, dominację języka białoruskiego w liturgii tłumaczy tak: „Doszło do tego w dość prosty sposób. Udający się do pracy na Białorusi młodzi księża z Polski nie słyszeli ani w szkole, ani w seminariach duchownych o Polakach na Wschodzie, nie znali ich historii i typu tamtejszej polskości. Na miejscu spotykali się z dziwnym dla nich typem Polaków, którzy domagali się języka polskiego słabym i dziwnym dla nich językiem polskim. [Księża] Nie rozumieli, że ci ludzie w czasach antypolskiego terroru i braku szkół utracili język polski w komunikacji codziennej, lecz zachowali go w modlitwie, jako ostatnie ogniwo łączące ich ich z polskością... Dlatego [księża] szybko doszli do wniosku, że to nie są Polacy, bo Polacy powinni mówić po polsku. I dla ich rzekomego dobra duchowego zaczęli do liturgii – wbrew ogromnej większości wiernych – wprowadzać język białoruski, którym na co dzień nikt, poza niewielką grupą inteligencji białoruskiej, nie mówi. Za tymi księżmi poszła część narodowo i bardzo niechętnie nastawionych do Polaków młodych księży miejscowych... nieszczęście polegało na tym, że kapłani z Polski pomylili język z narodowością. [A przecież] Dziś także narodowo nastawieni Białorusini mówią o swoich rodakach posługujących się językiem rosyjskim, że nie jest ważny język, lecz narodowa świadomość białoruska...”.

    Efektem tego jest [to, że] – jak podkreślają badacze problematyki Oleg i Julia Gorbaniukowie – „W warunkach wycofywania języka polskiego z życia religijnego, przejęcia przez Kościół inicjatywy wychowywania religijnego w języku białoruskim, niejednokrotnie słabego zaangażowania rodziców w życie religijne parafii, abstrahowania osób duchownych od kwestii polskich uczuć narodowych wiernych, wątpliwości młodego pokolenia co do własnych polskich korzeni, nieużywania polskiego w komunikacji codziennej w domu rodzinnym, przy jednocześnie ograniczonym zasięgu oddziaływania szkolnictwa polskiego, antypolskim nastawieniu mediów i współczesnej historiografii białoruskiej, znajdującym swoje odzwierciedlenie w szkolnych podręcznikach historii, bez aktywnej i świadomej postawy patriotycznej najbliższego otoczenia – trudno oczekiwać, aby młode pokolenie mogło i chciało zostać Polakami”. Autorzy na podstawie dogłębnych badań i przeprowadzonych na ich podstawie analiz przedkładają tezę, z której wynika, iż „w deklarowanej preferencji przyszłych pokoleń 54 % [badanych] chce, aby czuły się one Polakami, lecz 31 % wskazuje na narodowość białoruską”. I zaraz dalej: „dla zwolenników identyfikacji białoruskiej rozstrzygającym kryterium jest miejsce zamieszkania, podczas gdy dla polskiej – wierność swoim narodowym korzeniom”. Te ustalenia można przyjąć za uprawnioną prognozę przyszłości polskiej grupy narodowej na Białorusi.

    Zważywszy ponadto na ostatnie (wiosna-jesień 2005) napięte stosunki polsko-białoruskie wywołane konfliktem wokół sytuacji w Związku Polaków na Białorusi – „bycie (pozostanie) Polakiem na Białorusi” w warunkach stałej presji, w tym obaw o przyszłość z powodu dyskryminacji, zostanie ograniczone do – jak to określiła w rozmowie z autorem Julia Gorbaniuk – „pozostania twardego jądra, głównie na Grodzieńszczyźnie”. Sytuacja językowa oraz preferowana opcja narodowa w polityce realizowanej przez kościół rzymskokatolicki (większość postaw hierarchów i duchownych) w znakomity i bezpośredni sposób przyczynią się do daleko idącej depolonizacji dzisiejszego stanu polskiej mniejszości narodowej w RB. Jest to sytuacja z jaką nigdy dotąd na przestrzeni dziejów (zabory, stalinizm, sowietyzacja) nie spotkali się Polacy na Ziemiach Białoruskich. Kościół z ostoi polskości w znacznej mierze stał się inspiratorem depolonizacji. Nie trzeba dodawać, że z punktu widzenia własnych interesów narodowych i politycznych, polityka ta spotyka się z pełnym poparciem dzisiejszej władzy oraz opozycji na Białorusi.”

    [63] – Roman Dzwokowski SAC, Oleg Gorbaniuk, Julia Gorbaniuk, Postawy katolików obrządku łacińskiego na Białorusi wobec języka polskiego, Lublin 2004.
    [65] – A. Hlebowicz, Czy można być Polakiem i katolikiem we współczesnej Białorusi? /w:/ „Magazyn Polski”, Grodno Nr 1(34) 2005, s. 4-5.

    Źródło/Источник: Prof. Z. J. Winnicki, Współczesna kondycja polskiej mniejszości narodowej w Republice Białoruś (rozdział 4: Wpływ przemian organizacyjnych w Kościele rzymskokatolickim) /w:/ Polska – Białoruś. Wybrane aspekty polityczne i gospodarcze (pod redakcją Mariana S. Wolańskiego i Grzegorza Tokarza), Toruń 2007, s. 94-154. Проф. З. Ю. Винницкий, Современное состояние польского национального меньшинства в Республике Беларусь (глава 4: Влияние организационных преобразований в римско-католической Церкви) /в:/ Польша – Беларусь. Некоторые политические и экономические аспекты (под редакцией Мариана C. Воланьскогo и Гжегожа Токажа), Торунь 2007, с. 94-154.

     

    Zob. także/См. также:

    Kontrreformacja ekumeniczna ante portas. Экуменическaя контрреформация у ворот http://polski.blog.ru/210118659.html (05.01.2014).

    Braterstwo – fundament pokoju. Братство – основа мирa http://polski.blog.ru/204565715.html (07.10.2013).

    1025 lat chrześcijańskiej Rosji (2). 1025 лет христианской России (2) http://polski.blog.ru/203567027.html (04.08.2013).