Блог О пользователеpolski

Регистрация

Polski blog - Польский блог

  • „Dzisiaj na świecie mamy trend na promocję bezbożności. (...) Należy się spodziewać fali przeciwnej, coś w rodzaju kontr-reformacji, i to na zasadzie ekumenicznej, przy współpracy wielu wyznań, zarówno chrześcijańskich jak i innych, np. żydowskich ortodoksów, wspólnie stojących na gruncie obrony normalności w życiu rodzinnym i w prawie życia rodzinnego dotyczącym.” (prof. Maciej Giertych, Fronty przyszłych konfliktów, „Opoka w Kraju” nr 83, grudzień 2013 r.). Powyżej: na międzynarodowej konferencji ekumenicznej w Mińsku (17-19.11.2013) uznano dialog międzywyznaniowy i współpracę chrześcijan za jedyną szansę na zachowanie i pomnożenie wartości chrześcijańskich w dwudziestym pierwszym wieku. 

    „Сегодня в мире есть тенденция продвижения безбожия. (...) Следует ожидать противоположной волны, чего-то в виде контрреформации, и это на экуменической основе, в сотрудничестве многих конфессий, как христианских, так и других, например, евреcких ортодоксов, совместно стоящих на грунте защиты нормальности в семейной жизни и в законодательстве, относящимся к семейной жизни.” (проф. Мачей Гертых, Фронты будущих конфликтов, „Opoka w Kraju” № 83, декабрь 2013 г.). Выше: на международной экуменической конференции в Минске (17-19.11.2013) признанo межконфессиональный диалог и сотрудничество христиан единственным шансом на сохранение и умножение христианских ценностей в двадцать первом веке. Фото: christeducenter.by

    „Sentymenty i nastroje trzeba urabiać, a nie poddawać się im.” – pisał w 1995 r. prof. Maciej Giertych („OwK” nr 12), a jego dzisiejsza prognoza nowej, ekumenicznej „kontr-reformacji” jest ważna z tego względu, że niektóre sztucznie uwstecznione środowiska katolickie dystansują się nie tylko od dialogu międzywyznaniowego, ale nawet od współpracy międzychrześcijańskiej (ekumenicznej). Czasami to „dystansowanie się” wygląda już zupełnie niepoważnie, zwłaszcza, gdy przeciwko personalistyczno-proekumenicznej polityce „posoborowego” papiestwa protestują najzajadlej ci „konserwatyści”, którzy jednocześnie są jawnymi zwolennikami tyranii kapitalistycznego (a więc: socjalistycznego) „wolnego rynku” – którego praktyka działania wymaga przecież dominacji filozofii antychrześcijańskiej, antypersonalistycznej, a także ciągłego mieszania się ludzi różnych ras, narodów, religii i kultur.

    Tymczasem, zarówno prof. M. Giertych, jak i jego nieżyjący już ojciec, Jędrzej, są uznawani za czołowych polityków Narodowej Demokracji (endecji) i zarazem autentycznych katolików. Jędrzej Giertych (1903-1992) pisał o sobie w 1982 roku: „Jako tradycjonalista, zwolennik szeregu pojęć i zjawisk dziś nie modnych, byłem zwalczany przez koła tzw. katolików postępowych. Prowadziłem kampanie publicystyczne w duchu pojęć katolickich tradycjonalistycznych, co się wyraziło w latach przedsoborowych w dyskusjach i polemikach na łamach czasopism „Życie”, „The Catholic Herald”, „The Catholic Times”, „The Tablet” i „Universe”, a potem m.in. w dużej broszurze, prawie książce pt. „W obliczu zamachu na Kościół” (1969), w wydawnictwie „Opoka”, które zacząłem w październiku 1969 roku wydawać, przeciwstawiając się niektórym tezom, głoszonym w piśmie „Przemiany”, i które wydaję po dziś dzień, rozszerzywszy jego tematykę i na sprawy polityczne, i w „Liście otwartym” do Jego Świątobliwości Ojca Świętego, z prośbą o przywrócenie Mszy łacińskiej, zaczętym jeszcze za życia Jego Świątobliwości Pawła VI, a dokończonym i ogłoszonym w roku 1979, już za pontyfikatu Jego Świątobliwości Jana Pawła II. Należę od dnia założenia do angielskiego stowarzyszenia „Latin Mass Society”, towarzystwa proszącego o utrzymanie i przywrócenie łaciny jako głównego języka liturgii i korzystającego z szeregu przywilejów, udzielonych mu przez hierarchię katolicką angielską i przez Stolicę Apostolską. Należę także do angielskiego stowarzyszenia pomocy konwertytom. Nigdy jednak nie przyłączałem się do kierunku tradycjonalistycznego o charakterze skrajnym i byłem zawsze posłuszny Stolicy Apostolskiej i Soborowi.” (J. Giertych, Wyjaśnienie osobiste [w:] Co robić? List otwarty do społeczeństwa polskiego w Kraju, „Opoka” nr 17, grudzień 1982, s. 82-85). 

    Także poglądy gospodarcze Jędrzeja Giertycha nie były bynajmniej „wolnorynkowe”: „Gospodarka liberalna – to jest w swej istocie powodowanie się niczym nie ograniczonym prywatnym interesem, bezwzględnością wobec przeciwników w konkurencji, wyzyskiem wobec słabszych od nas, a więc zarówno wobec pracowników, jak (i) klienteli. Polityka liberalna – to jest polityka oparta na założeniu, że wszystko jest dopuszczalne, a więc że nie istnieją żadne ograniczenia moralne, czy ideowe, które by działalność i dążenia uczestników życia politycznego krępowały. Liberalizmowi przeciwstawić należy rygor wymogów, nakładanych na ludzkość przez prawo Boże i prawo naturalne. Oczywiście właśność prywatna zawsze była i musi być podstawą życia społeczeństw, a oszczędność, czyli kapitał, jest źródłem funkcjonowania gospodarki; ale własność nie daje prawa do samowoli, a kapitał do uprawiania wyzysku.” (J. Giertych, Prawica, „Opoka” nr 15 (czerwiec 1978), s. 5-17).

    Będąc wychowanym na takich poglądach i ideałach, Maciej Giertych w swojej postokrągłostołowej działalności politycznej „odwoływał się do prac Adama Doboszyńskiego, przedwojennego przeciwnika industrializacji i krytyka osiągania zysku”, wybitnego narodowca-personalisty, któremu socjalistyczni industrializatorzy „podziękowali” w 1949 r. za troskę o Polskę strzałem w tył głowy. Chociaż formalnie M. Giertych głosił program reprywatyzacji i zaprowadzenia gospodarki wolnorynkowej, to jednocześnie domagał się (w 1995 r.) „Zakazu kreacji pieniędzy przez banki prywatne. Tylko NBP powinien móc kreować pieniądz.” (za: J. Bodakowski, Maciej Giertych o gospodarce i sprawach społecznych, prawica.net, 30.10.2008), co było bardzo dobrym pomysłem, wywracającym wprowadzany właśnie system kapitalistycznego socjalizmu liberalnego do góry nogami i przyczyniło się z pewnością do powstania późniejszej oceny, że z „wolnorynkowego” punktu widzenia poglądy Pana Profesora „były niekonsekwentne”, a nawet „przerażające”, równoznaczne niekiedy z „totalitarnymi przejawami interwencjonizmu państwowego” (J. Bodakowski, Polska według Macieja Giertycha, prawica.net, 12.11.2008). Cenimy wolny rynek i pragniemy jak najmniej „opiekuństwa państwowego”, ale w naszym myśleniu obowiązuje prymat polityki nad gospodarką – wyjaśniał politycznie prof. Giertych (Z nadzieją w przyszłość, Warszawa 2005, s. 8).

    Jego akceptacja dla nadchodzącej ekumenicznej „kontr-reformacji” wcale nie dziwi, bo przecież dawno już pisał, że jest zwolennikiem koegzystencji chrześcijan i wyznawców innych religii: „Wcale nie proponuję, by – jak Izabela [Kastylijska] – wypędzić innowierców z Europy, ale uważam za konieczne przypomnienie wszystkim – tubylcom i imigrantom – że jest to kontynent, w którym rządzą zasady chrześcijańskie, łacińskie. Imigranci muszą znać swoje miejsce, miejsce gości, którzy albo podporządkują się obowiązującym zasadom życia zbiorowego, albo spotka ich banicja. Nie znam lepszej recepty jak ta, która funkcjonuje w Polsce od średniowiecza. Poprzez wieki mieliśmy wielu imigrantów: protestanckich Niemców, Żydów, karaimów, muzułmańskich Tatarów, Szkotów, Ormian. Gdy państwo było silne, bogate, przyciągało szukających azylu. Nadal przyciąga, jest pełna tolerancja. To nasza koncepcja tolerancji uzyskała powszechne europejskie uznanie dekretami Soboru w Konstancji w roku 1418. Ta polska tolerancja polega na dostępności dla imigrantów dwóch opcji. Można się w pełni zintegrować z narodem polskim, przyjmując nasz sposób życia, oraz można pozostać sobą, żyjąc życiem zupełnie odrębnym, choćby poprzez wieki, ale w tym drugim przypadku bez prawa wtrącania się w to, jak Polacy załatwiają swoje sprawy.” (M. Giertych, Quo vadis Europa?, Bruksela 2009, s. 38-39).

    Jest to z pewnością podejście bardzo zdrowe i powinien cieszyć nas fakt, że wśród katolików nie brakuje zwolenników cywilizacji personalistycznej i „kontrreformacyjnego” ekumenizmu. (GG.)

     

    Czasami „dystansowanie się” od współpracy międzychrześcijańskiej (ekumenicznej) wygląda już zupełnie niepoważnie. Ks. Karl Stehlin w sierpniu 2014 r. został wysłany z Polski do Chin.  Иногда „дистанцирование” от междухристианского (экуменического) сотрудничества выглядит уже совершенно несерьезным. Священник Карл Томас Штелин (нем. Stehlin), глава Братства Св. Пия Х в Польше, в августе 2014 г. был отправлен из Польши в Китай. Фото: piusx.org.pl

     

    Zob. także/См. также:

    Nie rywale, lecz bracia. Cyryl i Franciszek na Kubie. Не соперники, а братья. Кирилл и Франциск на Кубе http://polski.blog.ru/221136803.html (13.02.2016).

    Pod internacjonalnym krzyżem. Под интернациональном крестом http://polski.blog.ru/216503507.html (09.04.2015).

    M. Giertych, Polityka zagraniczna [propozycja przedstawiona w dniu 11.06.2011 r. na konferencji programowej LPR w Warszawie]. М. Гертых, Внешняя политика [предложение представленo 11.06.2011 г. на программной конференции ЛПС в Варшаве]: http://www.lpr.pl/2011/06/20/polityka-zagraniczna/ (20.06.2011).

    O politykę propolską. O пропольской политикe http://polski.blog.ru/121578435.html (25.06.2011).

    „Nowy Przegląd Wszechpolski” o sojuszu z Rosją. „Новый Oбзор Всепольский” о союзе с Россией http://polski.blog.ru/204482275.html (02.10.2013).