Блог О пользователеpolski

Регистрация

Polski blog - Польский блог

Календарь

<< Август 2016  

Пн Вт Ср Чт Пт Сб Вс
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

Теги

afera podsłuchowa  aleksander dugin  aleksander łukaszenko  antyrosyjskość  arcybiskup tadeusz kondrusiewicz  armia krajowa ak  aвиакатастрофа в смоленскe  barack obama  baszar asad  białoruś  bliski wschód  braterstwo narodów  brics  bóg  chiny  chrzest rusi  chrześcijanie  chrześcijańska rosja  chrześcijaństwo  cud nad wisłą  cyryl  cywilizacja personalistyczna  dechrystianizacja  demokracja  donald trump  donbas  dymitr rogozin  ec  eurazja  eurosojuz  evangelii gaudium  eвросоюз  globalizacja  hugo kołłątaj  hовoроссия  i korpus polski  i полcкий корпус  ignacy potocki  igor striełkow  interwencja wojskowa  ipis isis  jednomandatowe okręgi wyborcze jow  jędrzej giertych  katastrofa smoleńska  katolewica  katolicyzm  konfederacja słowiańska  konferencja teherańska  konserwatyzm  konstytucja 3 maja  kontrrewolucja  kurdystan  liberalizm  lobby proamerykańskie  masoneria  nacjonalizm  narodowa katastrofa  new world order  niemcy  niepodległość  noworosja  nowy światowy system  ordynacja wyborcza  oświecenie  papież franciszek  pax  państwo narodowe  personalizm  pokój  polityka propolska  polska  pospolite ruszenie  powstanie warszawskie  prawica  prawo duvergera  prawo i sprawiedliwość pis  prawosławie  radość ewangelii  roman dmowski  rosja  rosyjska cerkiew prawosławna  rościsław iszczenko  ruski wiek  rusofobia  socjalizm liberalny  sojusz z rosją  sprawiedliwość społeczna  stany zjednoczone  stany zjednoczone ameryki  syria  system dwupartyjny  słowianie  słowiańszczyzna  thierry meyssan  turcja  tyrania wolnego rynku  ue  ukraina  unia eurazjatycka  unia europejska  usa  war is peace  warszawa  watykan  większościowy system wyborczy  wojna to pokój  wojsko polskie  włodzimierz putin odnowiciel  zachód  александр лукашенко  антирусскость  архиепископ тадеуш кондрусевич  барак обама  башар асад  беларусь  ближний восток  бог  братство народов  брикс  варшава  варшавское восстание  владимир путин восстановитель  военная интервенция  война это мир  германия  гуго коллонтай  двухпартийная система  демократия  дональд трамп  донбасс  евразийский союз  евразия  европейский союз ec  европейский союз ес  единствo христиан  енджей гертых  закон дюверже  запад  игнатий потоцкий  игорь иванович стрелков  избирательный закон  исламское государство игил  католевые  кирилл  китай  консерватизм  конституция 3 мая  контрреволюция  курдистан  либерализм  либеральный социализм  мажоритарная избирательная система  масонство  национализм  национальная катастрофa  национальное государство  независимость  новая мировая система  новый oбзор всепольский  одномандатныe избирательныe округa оио  ополчение  папa франциск  персоналиcтическaя цивилизация  персонализм  польское войско  польшa  польша  право и справедливость пс  православие  прагa  про-американскоe лобби  пропольская политика  просвещениe  радость евангелия  роман дмовский  россия  ростислав ищенко  русофобия  русская православная церковь рпц  русский век  сирия  скандал с прослушкой  славяне  славянская конфедерация  славянщизна  славянщизна славянщина  славянщина  соединённые штаты америки  союз с россией  сша  тегеранская конференция  тирания свободного рынка  турция  тьерри мейсан  украинa  христианe  христианская россия  христианствo  христианство  чудо над вислой 

На странице

„Wiem, że Ci tęskno do Olimpu, ale wracaj do Słowian, bo tam łacniej zbawienie osiągniesz.” (umierający św. Cyryl do św. Metodego, Rzym, 869 rok po Chrystusie). – „Я знаю, что ты скучаешь по Олимпу, но возвращайся к Славянам, потому что там легче найдешь избавление души.” (умирающий Св. Кирилл к Св. Мефодию, Рим, 869 год от Рождества Христова). SŁOWIANIE-CHRZEŚCIJANIE ŁĄCZCIE SIĘ! – СЛАВЯНЕ-ХРИСТИАНE, СОЕДИНЯЙТЕСЬ!

  • Dmowski o sojuszu Polaków z Rosją – Дмовский о союзе поляков с Россией http://polski.blog.ru/221711347.html (14.08.2016).

     

    Roman Dmowski (1864-1939). Роман Дмовский (1864-1939). Фото: sojuzrus.lt/polski.blog.ru

    Dmowski i jego postulat-program sojuszu Polaków z Rosją

    Przeglądając rosyjskojęzyczne wyszukiwarki, można dojść do wniosku, że pod rządami miłościwie Rosjanom panującego Włodzimierza Putina w tzw. Runecie nie eksponuje się nadmiernie (delikatnie mówiąc) postaci i dorobku politycznego czołowego polskiego polityka XX wieku, Romana Dmowskiego. Był on wprawdzie nacjonalistą, ale – co podkreślać wciąż trzeba – nacjonalistą chrześcijańskim (a to duża różnica), i prowadził politykę przeciwniemiecką i przeciwżydowską, ale – co również wiedzieć trzeba – nie był przy tym wrogiem narodu niemieckiego, ani żadnym „antysemitą”.

    Kim był zatem Dmowski, skoro nie tylko rosyjskojęzyczna notka w Wikipedii traktuje jego polityczne zasługi tak chłodno i zdawkowo? Oprócz złych interpretatorów, którzy objaśniają rosyjskim czytelnikom, że Dmowski rzekomo był antyrosyjski, bo nie lubił bolszewików i skutków rewolucji październikowej, a współpracował dla odzyskania przez Polskę niepodległości (i starych jej granic) nie tylko z carem Mikołajem, ks. Lwowem i Kiereńskim, ale, co gorsza, także z mocarstwami zachodnimi – spotykamy też autorów formułujących bardziej prawdziwe opinie. I tak, np. w artykule pt. „Tradycje myślenia geopolitycznego we współczesnej polityce wschodniej Polski” Antoni Sergiuszowicz Biespałow pisze:

    „R. Dmowskiego (1864-1939) nawet jego przeciwnicy uznają za najbardziej wybitnego myśliciela politycznego współczesnej im Polski. Do pierwszej wojny światowej, będąc członkiem Dumy Państwowej, Dmowski aktywnie lansował ideę polsko-rosyjskiego sojuszu, skierowanego przeciwko Niemcom. Jego zdaniem, gwarancją bezpieczeństwa Polski było zmienienie jej w jednolite etnicznie państwo, w tym także drogą zasymilowania mniejszości narodowych przez Polaków wszędzie tam, gdzie było to możliwe. Po rozpadzie Imperium Rosyjskiego i odzyskaniu przez Polskę niepodległości, Dmowski był kategorycznym przeciwnikiem planów federacyjnych Piłsudskiego, uważając za podstawowe zadanie konsolidację narodu polskiego i przekształcenie Polski w „katolickie państwo narodu polskiego”. Do najważniejszych prac Dmowskiego jako głównego teoretyka i ideologa polskiego nacjonalizmu należą „Myśli nowoczesnego Polaka” (1904), „Niemcy, Rosja i kwestia polska” (1908), „Polityka polska i odbudowanie państwa” (1925), „Zamach stanu” (1934).” (Tłum. GG.) – http://www.dslib. net/glob-razvitie/tradicii-geopoliticheskogo-myshlenija-v-sovremennoj-vostochnoj-politike-polshi.html

    A na stronie rusbibliophile.ru czytamy:

    „Wojny biorą się z egoizmu narodowego i niezrozumienia innych kultur. Rosja przez długi czas odnosiła się do Polaków z uprzedzeniem, uważając ich za naród „zbzikowanych panów, obłudnych księży i pokornych chłopów”. Rosjanie mieli bardzo nikłą i słabo udokumentowaną wiedzę o swoich przymusowych [polskich] ziomkach. Do początku XX w. praktycznie nie było własnych [ruskich] prac naukowych w tej dziedzinie, a w krajowej [rosyjskiej] literaturze brakowało pozytywnego, czy choćby obiektywnego obrazu Polaka.

    [Książka R. Dmowskiego pt. „Niemcy, Rosja i kwestia polska”, wyd. ros. Petersburg 1909] częściowo wypełniła tę przykrą lukę. Odkryła [przed czytelnikami] istotę polskiego ruchu narodowego z drugiej połowy XIX i początku XX w., jego polityczne oblicze i lansowane poglądy. Opierając się na faktach i zupełnie logicznej argumentacji, Autor szczerze i bezpośrednio opisał stan kwestii polskiej i cele ruchu narodowo-demokratycznego Polaków. (…) Politykę Niemiec, Rosji i Austrii w odniesieniu do ziem polskich R. Dmowski zanalizował głęboko i systematycznie, wychodząc od położenia ogólnego tych krajów. Rozumiał wspólny interes narodu rosyjskiego i narodu polskiego, co pozwoliło mu lepiej orientować się w [sytuacji] ruchu słowiańskiego i w wielu ważnych zagadnieniach wewnętrznej i zagranicznej polityki Rosji.” (Tłum. GG.) – rusbibliophile.ru/Book/Dmovskij_R__Germaniya__Rossiya_

    Dodajmy, że książka ta została napisana właśnie po to, by Dmowski mógł „Podczas I wojny światowej 1914-1918 występować po stronie Ententy [a więc i po stronie Rosji], stojąc na czele Komitetu Narodowego Polskiego, utworzonego w listopadzie 1914 r. w Petersburgu.” (rusbibliophile.ru), który to Komitet tak naprawdę powstał 25.11.1914 r. w Warszawie i ewakuował się do Piotrogrodu w obliczu postępów ofensywy niemieckiej. Dmowski uruchomił tą swoją książką proces budowy sojuszu polityczno-wojskowego Polaków-Słowian ze Słowiańszczyzną ruską, czemu ostro przeciwdziałali socjaliści liberalni Zachodu, stawiając na antyrosyjskiego Józefa Piłsudskiego w Polsce centralnej, a w Rosji na antypolskich: Kierieńskiego (pochodzenie niemiecko-rosyjskie), Trockiego (pochodzenie żydowskie) i Lenina (pochodzenie mieszane).

    Zachód okiełznał i Rosję, i powstałą na nowo Polskę. W efekcie, Piłsudski rzucił Wojsko Polskie na Wschód, a Lenin z Trockim rzucili Armię Czerwoną na Zachód. Zamiast postulowanej przez Dmowskiego i realizowanej do 1918 r. przez jego stronników współpracy Polaków z Rosją – nastąpiła okrutna rzeź Polaków, Rosjan i innych ludów ruskich. Polska o mało co nie została podbita przez bolszewików i obroniła się – jak twierdzili sami Polacy – „cudem”. Krwawa (i pozornie zwycięska) wojna z Rosją Radziecką spowodowała w Polsce kontynuację nastrojów antyrosyjskich i antyruskich, widocznych jaskrawo np. w czasie barbarzyńskiej powojennej akcji burzenia cerkwi prawosławnych.

    Lecz, tak słabo dziś zauważany w rosyjskojęzycznym internecie i tak słabo honorowany przez władze dzisiejszej Rosji, Roman Dmowski napisał niedługo po wojnie polsko-sowieckiej, w l. 1923-24, kolejną książkę pt. „Polityka polska i odbudowanie państwa”, która została wydana po raz pierwszy w 1925 r. i od tamtej chwili oczekuje na rosyjski przekład. W książce tej opisał, w jaki sposób Polacy próbowali stworzyć sojusz polityczno-wojskowy z Rosją carską, a następnie z Rosją demokratyczną, i dlaczego koncepcja ta poniosła ostatecznie praktyczną klęskę na skutek antypolskiego oddziaływania Zachodu i sił prozachodnich w Rosji.

    W tejże pracy Dmowski sformułował też postulat-program współpracy Polski i Polaków-Słowian z Rosją i z narodem rosyjskim w XX w., pisząc m.in., że „ułożenie na przyszłość naszego stosunku do Rosji jest najważniejszym zadaniem całej naszej polityki”, i że „Rządy sowieckie w Rosji przeminą, ale Rosja zostanie i stosunek do tego, co w niej trwa, do narodu rosyjskiego, jest ważniejszy od stosunku do przemijających rządów.” Jest to najważniejsze przesłanie zawarte w tej pracy i zapładniające umysły wielu polskich Słowian znad Odry, Wisły i Bugu, którzy w ślad za Dmowskim gorąco wierzą w to, że prawdziwi Polacy i prawdziwi Rosjanie mają wspólny interes, którego muszą wspólnie bronić, by się mogli przed wrogami Słowiańszczyzny skutecznie obronić.

    Z tą myślą, w 99 rocznicę utworzenia Polskich Sił Zbrojnych w Rosji (I, II i III Korpusu Polskiego), zamieszczamy poniżej charakterystyczne fragmenty książki Romana Dmowskiego „Polityka polska i odbudowanie państwa”.

    GG.

     

    R. Dmowski, Niemcy, Rosja i kwestia polska – I wyd. w jęz. polskim (Lwów 1908) i I wyd. w jęz. rosyjskim (Petersburg 1909).  Дмовский Р., Германия, Россия и польский вопрос – I-oe изд. на польском языке (Львов 1908) и I-oe изд. на русском языке (Спб. 1909). Фото: tezeusz.pl , rusbibliophile.ru

    Дмовский и его постулат-программа союза поляков с Россией

    Просматривая русскоязычные поисковые системы, можно прийти к выводу, что во времена величественно правящего россиянами Владимира Путина в так называемом Рунете не выделяется чрезмерно (мягко говоря) персоны и политического наследия ведущего польского политика XX века Романа Дмовского. Был он, правда, националистом, но – что нужно подчеркивать всё время – христианским националистом (а это большая разница), и вел противонемецкую и противоеврейскую политику, но – что также нужно знать – он не был при этом врагом немецкого народа, а ни „антисемитом”.

    Кем был, следовательно, Дмовский, если не только русскоязычная заметка в Википедии рассматривает его политические заслуги так холодно и небрежно? Помимо плохих интерпретаторов, которые объясняют российским читателям, что Дмовский якобы был антирусский, потому что он не любил большевиков и последствий октябрьской революции, и сотрудничал для восстановления независимости Польши (и ее старых границ) не только с царем Николаем, принцем Львовом и Керенским, но также, что еще хуже, с западными сверхдержавами – мы встречаем также авторов формулирующих более истинные отзывы. И так, например, в статье под названием „Традиции геополитического мышления в современной восточной политике Польши” Антон Сергеевич Беспалов пишет:

    „Р. Дмовского (1864-1939) даже его противники признавали самым выдающимся политическим мыслителем современной им Польши. До первой мировой войны, будучи членом Государственной Думы, Дмовский активно продвигал идею польско-российского союза, направленного против Германии. По его мнению, залог безопасности Польши был в ее превращении в этнически однородное государство, в том числе, путем ассимиляции национальных меньшинств поляками, там, где это возможно. После распада Российской империи и восстановления независимости Польши он был категорическим противником федеративных планов Пилсудского, считая первостепенной задачей консолидацию польской нации и превращение Польши в «католическое государство польского народа». К числу важнейших работ Дмовского как главного теоретика и идеолога польского национализма относятся «Мысли современного поляка» („Myśli nowoczesnego Polaka”, 1904), «Германия, Россия и польский вопрос» („Niemcy, Rosja i kwestia polska”, 1908), «Польская политика и восстановление государства» („Polityka polska i odbudowanie państwa”, 1925), «Переворот» („Zamach stanu”, 1934).” – См.: http://www.dslib. net/glob-razvitie/tradicii-geopoliticheskogo-myshlenija-v-sovremennoj-vostochnoj-politike-polshi.html

    На сайте rusbibliophile.ru мы читаем:

    „Войны происходят из-за национального эгоизма и невежества относительно других культур. Россия долгое время с предубеждением относилась к полякам, считая их народом «взбалмошных панов, лукавых ксендзов и безответных холопов». Русские имели очень скудные и малодостоверные знания о своих вынужденных [польскиx] соотечественниках. До начала ХХ в. практически не было собственных научных работ в этой области, да и в отечественной художественной литературе не существовало положительного, или хотя бы объективного образа поляка.

    [Книга Р. Дмовскoгo „Германия, Россия и польский вопрос”, pycc. изд. Спб. 1909] отчасти заполнила этот досадный пробел. Она раскрывает суть польского национального движения второй половины XIX – начала ХХ в.в., его политическое лицо и взгляды. Автор искренне и прямо, опираясь на факты и строго логическую аргументацию, описывает состояние польского вопроса и цели национал-демократического движения поляков. (…) Политику Германии, России и Австрии в отношении польских земель Р. Дмовский раскрывает глубоко и систематически, исходя из общего положения этих стран. Он понимает общие интересы российского и польского народов, которые позволяют лучше разобраться в славянском движении и ряде важных проблем внутренней и внешней политики России.” (http://www.rusbibliophile.ru/Book/Dmovskij_R__Germaniya__Rossiya_ ).

    Добавим, что эта книга была написана именно для того, чтобы Дмовский мог „Во время Первой мировой войны 1914-1918 выступать на стороне Антанты [а значит, и на стороне России], стоя во главе Польского национального комитета, созданного в ноябре 1914 г. в Петербурге.” (rusbibliophile.ru), который на самом деле возник 25.11.1914 г. в Варшаве и эвакуировался в Петроград с причины немецкого наступления. Дмовский этой своей книгой запустил процесс создания политико-военного альянса поляков-славян с русской Славянщиной, чему резко противодействовали либеральные социалисты Запада, поставив на антироссийского Юзефа Пилсудского в центральной Польше, а в России на Керенского (немецко-русского происхождения), Троцкого (еврейского происхождения) и Ленина (смешанного происхождения).

    Запад обуздал и Россию, и появившуюся снова на карте Европы Польшу. В результате, Пилсудский бросил Польское Войско на Восток, а Ленин с Троцким бросили Красную Армию на Запад. Вместо требуемого Дмовским и осуществляемого до 1918 г. его сторонниками сотрудничества поляков с Россией, – произошла жестокая резня поляков, россиян и других русских народов. Польша едва не была захвачена большевиками и защитила себя – как утверждали сами поляки – „чудом” (в августе1920 г.). Кровавая (и, казалось бы, победоносная) война с Советской Россией, вызвала в Польше продолжение антироссийских и антирусских настроений, видимых ярко, например, во время варварской послевоенной акции уничтожения православных храмов.

    Однако, так слабо заметный сегодня в русскоязычном интернете и так слабо уважаемый властями сегодняшней России, Роман Дмовский написал вскоре после польско-советской войны, т.е. в 1923-24 гг. еще одну книгу под названием „Польская политика и восстановление государства”, которая была впервые издана в 1925 г. и с тех пор ожидает на русский перевод. В этой книге он описал, каким образом поляки пытались создать политико-военный альянс с царской Россией, а затем с демократической Россией, и почему эта концепция потерпела в конечном счете практическое поражение в результате антипольского воздействия Запада и прозападных сил в России.

    Дмовский сформулировал в этой же работе постулат-программу сотрудничества Польши и поляков-славян с Россией и с русским народом в XX веке, написав, в частности, что „определение на будущее нашего отношения к России является важнейшей задачей всей нашей политики”, и что „Советская власть в России пройдёт, но Россия останется и отношение к тому, что в ней существует, к русскому народу, важнее отношения к сменяющейся власти.” Это главное послание, содержащееся в этой работе, и оплодотворяющее умы многих польских славян с берегов Одры, Вислы и Буга, которые вслед за Дмовским горячо верят в то, что настоящие поляки и настоящие русские имеют общий интерес, который должны совместно защищать, чтобы смочь эффективно защититься от врагов Славянщины.

    С мыслью об этом, в 99-ую годовщину создания Польских Вооруженных Сил в России (I, II и III Польского Корпуса под сверxкоманд. ген. Ю. Довбор-Мусницкого), мы приводим ниже характерные фрагменты книги Романа Дмовского «Польская политика и восстановление государства».

    GG.

    Dmowski R., Polityka polska i odbudowanie państwa (Warszawa 1925). Дмовский Р., Польская политика и восстановление государства (Варшава 1925). Фото: wallegro.ru

    Polityka propolska i jej przeciwnicy we wspomnieniach Romana Dmowskiego – Пропольская политика и ее оппоненты в воспоминаниях Романa Дмовскогo

    „Na kilka tygodni przed wybuchem rewolucji [lutowej 1917 r.] pewien cudzoziemiec, biorący żywy udział w sprawach rosyjskich, powiedział mi, że rewolucja jest pewna i że wkrótce wybuchnie. Nie wierzyłem temu. O ile moje wiadomości sięgały, organizacje rewolucyjne w Rosji nie przedstawiały wielkiej siły, co zresztą było prawdą; nadto nie sądziłem, żeby rewolucja była możliwa podczas wojny w państwie mającym tylu ludzi pod bronią. (…) Tego, że rewolucja nie była przygotowana z dołu, najlepszym dowodem (jest) łagodny jej przebieg. Była to właściwie nie rewolucja, jeno abdykacja rządu [księcia Mikołaja Dymitrowicza Golicyna], za którą poszła abdykacja opuszczonego przez wszystkich monarchy. Rewolucja z dołu zaczęła się organizować dopiero potem, i, jak świadczą wypadki, niemało na to potrzebowała czasu.

    Bez przelewu krwi prawie, w ciągu tygodnia, między 8 a 16 marca 1917 roku [Dmowski datuje według tzw. nowego stylu, kalendarza gregoriańskiego – GG.], przestał istnieć rząd monarchiczny [27.02 st. st. aresztowanie ks. Golicyna wraz z jego ministrami] i monarcha [02.03 st. st. rezygnacja ks. Michała Romanowa z przyjęcia korony cesarskiej od abdykującego Mikołaja II], i stanął rząd prowizoryczny, wbrew swemu zamiarowi republikański. Gdy po paru dniach – w ciągu których komunikacja z Piotrogrodem była przerwana i tylko głuche wieści dochodziły o tym, że dzieje się tam coś niezwykłego – przyszły nareszcie dokładne wiadomości o przewrocie, na Zachodzie zapanował nieopisany entuzjazm. Wtedy dopiero się widziało, jaką zmorą dla państw zachodnich był ten rząd rosyjski, który w każdej chwili groził osobnym pokojem z nieprzyjacielem...

    Niezawodnie, najwytrawniejsi mężowie stanu znaleźli się wobec nowej troski, zadawali sobie z niepokojem pytanie, co ten nowy rząd rosyjski zdolny będzie zrobić i jak długo się utrzyma. [Zachodnia] Opinia publiczna wszakże widziała tylko bezpowrotny upadek germanofilstwa w Rosji, zwycięstwo żywiołów solidarnych z państwami zachodnimi, obalenie reakcji, triumf zasad europejskich, liberalizmu, tolerancji itd., zachwycała się tą bezkrwawą rewolucją, tą idyllą nowego porządku, w którym rząd wychodzący z woli narodu nie ma potrzeby używać przymusu, a dobry naród rosyjski wszystko robi z własnej woli. Bezkrytyczny entuzjazm prasy wszystkich odcieni dosięgnął ostatnich niemal granic, miało się też wrażenie, że rządy nie tylko go nie hamują, ale jeszcze podsycają. Uderzające to było w Anglii. Zdziwiony tym, zapytywałem urzędowych Anglików, czy chcą mieć rewolucję u siebie... (…)

    Tymczasem Rosja szybko się zaczęła toczyć po równi pochyłej ku piekłu, w którym się po kilku miesiącach znalazła. Pomagały jej w tym Niemcy, którym pilno było doprowadzić ją do całkowitego ubezwładnienia i tą drogą osiągnąć nareszcie pokój na Wschodzie. Przez pewien czas pracował dla nich – nie wiem, z jakich pobudek – [syn rosyjskiej Niemki, Nadziei Adler, Aleksander] Kiereński [który 01.09.1917 st. st. ogłosił Rosję republiką], później zastąpili go przesłani przez Niemców w zaplombowanych wagonach Lenin i towarzysze. Rząd Tymczasowy uważał za możliwe istnieć obok drugiego rządu – Sowietu Delegatów Robotniczych i Żołnierskich – który w krótkim czasie zdobył większą od niego władzę; żeby zaś przyśpieszyć swój koniec, sprowadzał gorliwie z całego świata emigrantów rewolucji rosyjskiej, ludzi nieraz najlepszych chęci, ale na ogół nierealnych, doktrynerów, fanatyków, zdolnych uniemożliwić ustalenie jakiegokolwiek porządku. Obok nich jechali masami i tacy, którzy mieli w planie porządek ustalony, ale daleki od pojęć Rządu Tymczasowego – porządek bolszewicki. (…)

    Rosja straszną cenę zapłaciła za rozbiór Polski, za swą ambicję wcielenia ziem wielkiego narodu do swego państwa. Rosja panowała nad Polakami, ale Niemcy panowali nad Rosją. Swego znaczenia, swego wpływu w Rosji używali nie tylko do tego, żeby paraliżować jej wysiłki, ilekroć chciała coś przeciw Prusom przedsięwziąć, żeby podtrzymywać i rozwijać jej wrogą względem Polaków politykę, ale także, żeby hamować jej ewolucję polityczną, utrzymywać przy życiu przeżyty już autokratyzm. To ostatnie robili dla dwóch względów: po pierwsze, wiedzieli, że tylko pod osłoną autokratyzmu mogą rządzić Rosją, i bali się narodu rosyjskiego; po wtóre, autokratyzm u wschodniego sąsiada był potrzebny Hohenzollernom i junkrom pruskim, bo ułatwiał im rządy osobiste i kastowe w Prusach. Hamując zaś ewolucję polityczną Rosji, Niemcy ją prowadzili prostą drogą do rewolucji. I w końcu podarowali jej rewolucję, jakiej jeszcze świat nie widział.

    Jestem przekonany, że Rosjanie, którzy mieli dość spokoju myśli, ażeby rozważyć wypadki ostatnich czasów i wszechstronnie je ocenić, widzą już, że rozbiór Polski z punktu widzenia interesów Rosji nie da się obronić, że stał się on źródłem jej nieszczęścia. Ten straszny przewrót, którego Rosja mogła była umknąć, gdyby nie siła wpływów niemieckich, przyniósł koniec petersburskiego okresu dziejów Rosji. Nowy okres rozpocznie się z chwilą na pewno niedaleką, kiedy miną i tymczasowe rządy rewolucyjne, nie odpowiadające warunkom ani czasu, ani miejsca. W tym nowym okresie będziemy już mieli do czynienia z Rosją rządzoną przez Rosjan, a nie przez Niemców i nie przez Żydów.

    Myśmy mieli walki sąsiedzkie i z Rusią Kijowską, i z Carstwem Moskiewskim, walki, w których los sprzyjał bądź nam, bądź naszym sąsiadom. Byłoby rzeczą nietrzeźwą oczekiwać, że w przyszłości między nami a Rosją zapanuje idylla. Sprzeczne interesy i nieporozumienia zawsze będą. Ale to także jest pewne, że główne, istotne interesy Rosji nie leżą na granicy polskiej, tak jak główne zadania Polski nie prowadzą jej przeciw Rosji. Są zaś wielkie sprawy, dla których potrzebne jest współdziałanie obu narodów. I dlatego wierzę w lepszą przyszłość naszych z Rosją stosunków. Trzeba tylko, żeby ludzie po obu stronach odzwyczaili się od myślenia pojęciami z czasów, które już bezpowrotnie minęły. (…)

    Rewolucja w Rosji usunęła za jednym zamachem od władzy rosyjsko-niemiecką sferę rządzącą. Nowo utworzony Rząd Tymczasowy składał się z przedstawicieli narodu, z liberalnych Rosjan. Intrygi berlińsko-petersburskie zostały przecięte. (…) 29 marca [1917] ukazał się znany manifest Rządu Tymczasowego do Polaków zapowiadający im niepodległą Polskę, złożoną ze wszystkich ziem posiadających większość polską, złączoną z Rosją wolnym związkiem wojskowym. Poprzedziło ten manifest ogłoszone 28 marca oświadczenie Sowietu Delegatów Robotniczych i Żołnierskich w Piotrogrodzie, przyznające Polsce prawo do zupełnej niepodległości, oraz memoriał wskazujący konieczność aktu ze strony rządu rosyjskiego, proklamującego niepodległość Polski i zapowiadającego jej zjednoczenie, który to memoriał złożyła prezesowi rządu, ks. Lwowowi, deputacja polska, przyjęta przez niego tegoż dnia 29 marca.

    Manifest Rządu Tymczasowego nie był tym, co chciałem osiągnąć przez mój krok w Londynie. Był jednostronną deklaracją rządu rosyjskiego, gdy mnie chodziło o deklarację wszystkich państw sprzymierzonych. Taka deklaracja miałaby i treść inną, i znaczenie jej byłoby o wiele większe. W każdym razie miał on wielkie znaczenie, zwłaszcza dla polityki bieżącej w owym czasie. Usuwał niebezpieczeństwo jakiejś innej deklaracji, nam zaś otwierał drogę do zorganizowania oficjalnej reprezentacji polskiej w państwach sprzymierzonych, działającej z ramienia niezawisłej już w zasadzie Polski. (...)

    Po rewolucji rosyjskiej i po wejściu Ameryki w wojnę duch liberalnego doktrynerstwa nabrał siły i zaczął brać górę nad realizmem politycznym. Żadnemu z narodów w tej wojnie zainteresowanych to doktrynerstwo nie groziło takimi jak nam niebezpieczeństwami. Dać Polsce właściwe granice, uczynić ją zdolną do życia w jej trudnym położeniu geograficznym, przy jej bardzo nieprawidłowym obszarze etnograficznym, mogła tylko myśl polityczna oceniająca realnie położenie międzynarodowe i nie kierująca się zanadto płytkimi doktrynami. Walka właśnie z doktrynerstwem, czy to szczerym, czy tylko służącym za płaszczyk dla wrogich nam interesów, staje się jednym z głównych zadań polityki polskiej w tej, że ją tak nazwę, drugiej wojnie. (…)

    Nie zdawano też sobie w Polsce sprawy z tego, że rewolucja rosyjska i wejście Ameryki w wojnę wytworzyły na pewien czas położenie dla naszej sprawy najniebezpieczniejsze, grożące nam absolutną klęską.

    Jak już wspomniałem, zarówno rewolucja rosyjska, jak (i) interwencja amerykańska dodały śmiałości radykalnemu liberalizmowi i podniosły jego siłę w polityce państw wojujących. Nie trzeba zapominać, że radykalny liberalizm oznacza na ogół zarówno płytkie doktrynerstwo w polityce międzynarodowej, jak i niepolityczny pacyfizm. Toteż w początku tej nowej z naszego punktu widzenia wojny groźba przedwczesnego pokoju stała się o wiele poważniejsza niż kiedykolwiek przedtem. Była obawa, że żywioły nie zdające sobie właściwie sprawy z tego, o co się ta wojna toczy, a zdobywające o wiele większy niż poprzednio wpływ w państwach sprzymierzonych, swym naciskiem na rządy zmuszą je do zawarcia pokoju i to takiego pokoju, który będzie wielkim zwycięstwem politycznym Niemiec. Niebezpieczeństwo wzrosło zwłaszcza wtedy, gdy żywioły socjalistyczne, które podniosły wówczas głowę w państwach sprzymierzonych, zaczęły, przy akompaniamencie towarzyszów krajów neutralnych, propagandę za pokojem „bez aneksyj i bez odszkodowań”.

    Nigdy nie wątpiłem, że zaszczyt wynalazku tego pokoju bez aneksyj należy do socjalnej demokracji niemieckiej, jakkolwiek ta się do niego nie przyznawała i siedziała cicho. Po wojnie dopiero się nim pochwaliła. Trudno o jaskrawszy przykład roboty socjalistów wszystkich krajów dla Niemiec, pod komendą niemieckiej demokracji socjalnej. Dla bezkrytycznych mas, zahipnotyzowanych hasłami socjalistycznymi, nie mogło być nic piękniejszego, sprawiedliwszego, bardziej prowadzącego do urzeczywistnienia ideału powszechnego pokoju, jak pokój „bez aneksyj i bez odszkodowań”. Ale jakże się ten pokój przedstawiał ludziom myślącym nie hasłami, nie pustymi słowami – ludziom myślącym realnie i posiadającym choć odrobinę wyobraźni politycznej?...

    Bez odszkodowań – to znaczy bez odszkodowań dla sprzymierzonych, bo Niemcy u siebie wojny prawie nie miały i prawie nic im nieprzyjaciel nie zniszczył. Tymczasem one same we Francji, w Belgii, w Polsce dokonały nie tylko zniszczenia, które z konieczności towarzyszy wojnie, ale niszczyły celowo, z planem, żeby byt gospodarczy przeciwnika podciąć, zwłaszcza zaś przemysł jego zlikwidować i uczynić te kraje na przyszłość niewolnikami przemysłu niemieckiego. (…) Bez aneksyj – a więc Niemcy zachowują nietknięte całe swoje terytorium: Alzacja i ziemie polskie pozostają w ich posiadaniu i dalej są przerabiane na kraje niemieckie. Austro-Węgry i Turcja pozostają też nietknięte terytorialnie, z komendą niemiecką nad nimi, która już nie cofnęłaby się z postępów zrobionych podczas wojny. Rosja pobita, przechodząca kryzys wewnętrzny prowadzący ją do rozkładu, a więc usunięta z pola współzawodnictwa mocarstw na czas dłuższy. To oznaczało ostateczne ujarzmienie przez Niemcy bezpośrednio czy pośrednio – za pomocą Austro-Węgier – państw bałkańskich. Wreszcie Polska, w postaci miniaturowego Królestwa Polskiego, angegliedert [rozczłonkowana], przy największych nawet pozorach niezawisłości pozostająca pod ścisłą kontrolą Niemiec i służąca ich celom dopełniałaby całości. Mitteleuropa gotowa, Niemcy panami połowy, a po nieuniknionym ujarzmieniu Rosji – dwóch trzecich Europy, droga do Zatoki Perskiej i do Kanału Sueskiego dla nich otwarta...

    Któż by wtedy śmiał im się przeciwstawić? I gdzież by się znalazł wówczas tak naiwny Polak, żeby w podobnych warunkach marzyć o niepodległości swej ojczyzny, o ocaleniu bytu Polski jako wielkiego narodu?... A przecie dzięki wytężonej akcji socjalistów całego świata niebezpieczeństwo takiego rozwiązania było bardzo bliskie. Pracowano dla niego i w samej Polsce. Wiosna roku 1917 była jednym z najgroźniejszych dla naszej sprawy momentów w ciągu całej wojny.

    W owym czasie obawa, ażeby nie wziął góry płytki radykalizm w krajach sprzymierzonych, wyzyskiwany umiejętnie przez Niemcy – których Socjalna Demokracja mobilizowała towarzyszy całego świata, a których katolicy usiłowali przez Watykan pozyskać dla sprawy pokoju opinię katolicką innych krajów – żeby bezmyślny pacyfizm nie narzucił pokoju, który byłby ogromnym zwycięstwem politycznym Niemiec, a klęską sprzymierzeńców, ta obawa męczyła nie tylko nas, ale wszystkich w Europie ludzi, którzy rozumieli istotę tej wojny. Politycy myślący realnie robili wówczas wszystko, żeby niebezpieczną propagandę sparaliżować. Niestety, mieli nieraz związane ręce przez działania zakulisowe tajnych organizacyj, które politykę państw pod wpływami obcymi wykolejały. (…)

    Od początku tej wojny, przez cały czas jej trwania i podczas konferencji pokojowej polityka nasza ani chwili nie zwracała się przeciw Rosji jako takiej, ale też ani chwili nie służyła czy Rosji, czy komukolwiek innemu, służyła tylko Polsce. Duchem naszej polityki od jej narodzenia się było to, co Balicki nazwał „niepodległością wewnętrzną” i o czym tak wiele i tak mądrze pisał. Nie mieliśmy państwa, aleśmy politykę polską pojmowali tak niezależnie, jak gdyby ono istniało. Bo istniało ono w naszych duszach. (…) Nasza polityka była od początku jedyną samoistną, od nikogo nieuzależnioną polityką polską, i taką pozostała. Dlatego żadne zwroty, żadne zmiany frontu nie były jej potrzebne; wystarczyło mieć oczy otwarte, widzieć, co się dzieje, i rozwijać swe działanie zgodnie z postępem wypadków.

    Dwa mówiące po angielsku narody – jeden europejski, ale w swych szerokich kołach mało obeznany ze sprawami środkowoeuropejskimi, drugi amerykański, nie znający tych spraw wcale – najbardziej podatne były na propagandę pokoju bez aneksyj. Opinia tych narodów, zwłaszcza amerykańska, nie zdawała sobie sprawy z tego, że taki pokój byłby wielkim zwycięstwem Niemiec. Propaganda pacyfistyczna te dwa kraje za główny cel sobie wzięła.

    Niebezpieczeństwo wynikające z nieznajomości spraw środkowoeuropejskich i grożące przedwczesnym pokojem, podyktowanym przez powierzchowny liberalizm i źle ulokowany humanitaryzm, stało mi przed oczyma od chwili, kiedym zaczął pracować na gruncie państw zachodnich. Po rewolucji wszakże rosyjskiej i po wstąpieniu Ameryki w szereg państw wojujących, stało się ono tak wyraźne, iż zrozumiałem, że jeżeli się wszystkich sił nie użyje do walki z nim, (to) klęskowy pokój może bardzo łatwo stać się rzeczywistością. Zrozumiałem, że w tej walce Polacy muszą spełnić to, co do nich należy. (…)

    Rosja rozpoczęła u siebie rewolucję, która ją szybko rozkładała, dopóki jej całkiem nie wycofała z wojny; zresztą, wkrótce po upadku starego rządu oficjalnie uznała prawo Polski do posiadania własnego, niepodległego państwa. (…) I przedmiot wojny stał się już całkiem wyraźny. Niemcy usiłują ocalić i utrwalić swoją Mitteleuropę, pozostać panami w Europie Środkowej, z włączeniem do niej Polski, na Bałkanach i w Azji Zachodniej; ich przeciwnicy dążą do zniszczenia tego planu, do wyzwolenia spod panowania Niemiec wszystkich ujarzmionych przez nie czy uzależnionych od nich narodów. Zaczęła się jakby nowa wojna, wojna, o której dla Polski tylko poeci mogli marzyć. Główny wróg Polski, Niemcy, broni swego panowania nad nią, pomaga mu drugie państwo rozbiorcze, Austria, trzecie zaś – Rosja – zrzekłszy się panowania nad Polską, leży w bezwładzie. Przeciw Niemcom walczą o wolność narodów, między innymi o zjednoczenie i niepodległość Polski, wszystkie narody Zachodu, ku którym Polska zawsze się zwracała i w których pokładała swe nadzieje... (…)

    4 lipca 1918 roku podczas uroczystego obchodu amerykańskiego „Independence Day” [„Dnia Niepodległości”] w Paryżu, urządzonego przez rząd francuski przy udziale wszystkich sprzymierzeńców, flaga polska zawisła po raz pierwszy pośród flag państw sprzymierzonych. (…) Posiadanie armii [gen. Hallera we Francji] stojącej u boku sprzymierzonych było [na początku października 1918 r.] jedyną naszą legitymacją do tytułu państwa sprzymierzonego, a co za tym idzie, do udziału w konferencji pokojowej. Legitymacja ta była niezbędna. Dobrze, że była uznana za wystarczającą. Inaczej Polska ze swymi legionami [Piłsudskiego] walczącymi po stronie państw centralnych, ze swym Królestwem listopadowym, ze swą Radą Regencyjną, z rządem warszawskim i z jego ciągle ponawianymi deklaracjami musiałaby być przez państwa zachodnie uznana za sprzymierzeńca państw centralnych i w końcu znalazłaby się wśród zwyciężonych. Wtedy byłaby wezwana do podpisania traktatu, tak jak wezwano Niemców, Austriaków, Węgrów, Turków i Bułgarów. Dla takiego wyniku pracowali zawzięcie wszyscy ci, którzy starali się u sprzymierzonych podkopywać pozycję Komitetu Narodowego [Polskiego z siedzibami w Warszawie, Piotrogrodzie i Paryżu][1], którzy działali przeciw armii polskiej we Francji i agitacją swą usiłowali rozkład do niej wprowadzić, którzy intrygami swymi doprowadzili do zniszczenia armii Dowbora-Muśnickiego [w Rosji], co chwilowo było wielkim dla naszej polityki ciosem.[2] (…)

    Wśród rosnącego szybko chaosu rewolucyjnego, w walce z napaściami i intrygami przeciwników, występujących pod sztandarem polskim, w końcu zaś w walce z bolszewikami i z Niemcami, zaczynającymi gospodarzyć w Rosji, organizowano liczne masy Polaków w Rosji i spieszono im z pomocą, szła syzyfowa praca nad tworzeniem wojska polskiego, obrona interesów polskich w coraz bardziej wikłających się stosunkach z rządami rosyjskimi, wreszcie organizacja współdziałania z przedstawicielami i misjami państw zachodnich. Praca ta wymagała większej ilości sił niż nasza akcja na Zachodzie i miała ich też więcej. Tam [w Rosji] pracował główny zastęp działaczy naszego obozu, jak zmarły jesienią 1917 roku jeden z głównych twórców naszej polityki Zygmunt Balicki, dalej: [Jerzy] Gościcki, [Wiktor] Jaroński, [Bohdan] Wasiutyński, [Jan] Załuska, S.[tanisław] Grabski, S.[tanisław] Zieliński, [Jerzy] Zdziechowski, [Franciszek] Nowodworski, ks. [Kazimierz] Lutosławski, [Jan] Harusewicz, [Zygmunt] Wasilewski, [Mieczysław] Niklewicz, [Stanisław] Jasiukowicz, [Antoni] Sadzewicz, [Józef] Hłasko, [Joachim] Bartoszewicz, [Władysław] Michejda, [Feliks] Raczkowski i inni. Z nimi współdziałali bądź politycznie, bądź w zakresie pomocy Polakom: [Ignacy] Szebeko, S.[tanisław] Wojciechowski, W.[ładysław] Grabski, [Seweryn Światopełk-]Czetwertyński, [Ludwik] Spiess, [Władysław] Rabski, że wymienię tylko najgłówniejszych. Dokładna historia tych prac i walk, które miały dla naszej sprawy wielkie znaczenie, powinna być napisana, zanim szczegóły zatrą się w pamięci uczestników. Byli tacy, co za tę pracę zapłacili życiem, jak zamordowani przez bolszewików bracia Marian i Józef Lutosławscy. Po zapanowaniu ostatecznym bolszewizmu i po pokoju brzeskim [bolszewików z Niemcami] rychło przyszedł nieunikniony koniec tej akcji. Ludzie zaczęli wracać do kraju. W przeddzień mego wyjazdu do Ameryki przybył [z Rosji] na Zachód Stanisław Grabski i [we wrześniu 1918 r.] wszedł w skład Komitetu Narodowego [Polskiego w Paryżu]. (…)

    Wartość bojowa naszej rasy w wielkiej wojnie, poprzedzającej odbudowanie państwa, okazała się wysoka. Żołnierz polski ujawnił wielkie zalety. W legionie bajończyków, który po bohatersku poszedł w ogień na polach Francji, w legionach walczących po stronie państw centralnych, w legii puławskiej po stronie rosyjskiej, w korpusie Dowbora-Muśnickiego, w armii polskiej we Francji, w powstaniu poznańskim, w szeregach obrońców Lwowa, w dywizji białorusko-litewskiej, w wojsku polskim na Syberii, w szeregach obcych, do których zaciągnął się jako ochotnik, w armiach państw rozbiorczych, w których służył przymusowo, wreszcie w armii nowego państwa polskiego – wszędzie okazał się pierwszorzędnym żołnierzem, wszędzie bił się znakomicie. Takie karty, jak Arras, Krechowce i wiele innych zawsze należeć będą do najpiękniejszych w dziejach polskiego bohaterstwa. Ale w przededniu odbudowania państwa nasz wysiłek bojowy był rozproszony, Polacy walczyli i przymusowo, i dobrowolnie, w równej prawie sile po obu stronach. Co po jednej zrobili, po drugiej odrobili. Skutkiem tego nasz wysiłek bojowy nie wpłynął na losy wojny i nie mógł zdobyć niepodległości dla ojczyzny. (…)

    Dzięki temu, że ogół nasz w ostatnich dziesięcioleciach już jako tako rozumiał położenie Polski, że zdawał sobie już sprawę z roli Niemiec w stosunku do Polski, że widział w nich główne dla swej przyszłości narodowej niebezpieczeństwo – nie przeszkodził on nam w naszej polityce w stosunku do Rosji i, choć nieraz była ona ciężka dla jego uczuć, nie odmówił nam swego zaufania. Dlatego w chwili, gdy się zarysowała możliwość starcia zbrojnego między Rosją a Niemcami, naród nasz nie zrobił fałszywego kroku, który by zastraszył Rosję niebezpieczeństwem polskim i na powrót ją – jak to było przed rokiem 1863 – ze współzawodnikiem zbliżył. Dlatego, gdy wybuchła wojna, my idąc z Rosją przeciw Niemcom, mieliśmy ogromną większość społeczeństwa za sobą.

    Zbliżanie się wojny, która musiała z konieczności postawić na porządku dziennym sprawę polską w całej pełni, wyprowadziło na widownię próby dawnej roboty, stare hasła porozbiorowe i stare sposoby, obliczone na społeczeństwo nie takie, jakim jest, ale jakim było niegdyś, i prowadzące do tego samego co niegdyś skutku – do klęski. Znów wpływy obce, znów operowanie wielkimi tytułami i pieczęciami, znów liczenie na naiwność społeczeństwa, które wszystkiemu uwierzy... Po dawnemu zwróciły się one przeciw Rosji, jako głównemu wrogowi Polski i ostoi reakcji, po dawnemu przygotowywały grunt do rzucenia Rosji z powrotem w objęcia Niemiec. (…) [Stara] Niebezpieczna, prowadząca do zguby naszej sprawy polityka przetrwała całą wojnę. Powstańczy jej charakter rychło się zatracił, hasła walki z Rosją, z upadkiem Rosji również upadły – pozostała ugoda, ugoda już nie z Austrią, jedno z Niemcami [sfinalizowana w dniu przywiezienia przez nich Piłsudskiego z Magdeburga do Warszawy]. (…)

    Zrządzeniem losu urzeczywistnialiśmy ostateczny cel naszych wysiłków bez udziału Rosji. Skutkiem tego w świadomości polskiej zbyt zatarło się poczucie, że ułożenie na przyszłość naszego stosunku do Rosji jest najważniejszym zadaniem całej naszej polityki. I w tej dziedzinie podstawą dalszej polityki naszego państwa musi być to, co myśmy zapoczątkowali. Rządy sowieckie w Rosji przeminą, ale Rosja zostanie i stosunek do tego, co w niej trwa, do narodu rosyjskiego, jest ważniejszy od stosunku do przemijających rządów. Myśmy zrobili zaledwie początek. Wejście na równą drogę z Rosją przyszłości to praca wymagająca wielkiego wysiłku myśli i energii. Jest to najtrudniejsze z zadań naszej polityki, nie tylko ze względu na przeszłość, ale także i dlatego, że wobec jego wagi dla naszej przyszłością najwięcej tu napotykamy przeszkód ze strony obcych, wrogich wpływów zarówno u nas, jak w Rosji. Stanowisko zajęte przez nas względem Rosji w tej wojnie, współdziałanie z nią przeciw Niemcom, zdecydowało o losach sprawy polskiej, doprowadziło nas do zjednoczenia i niepodległości ojczyzny. Nasz dalszy stosunek do Rosji, to co w tej dziedzinie zrobimy, będzie więcej niż cokolwiek innego sprawdzianem naszej wartości politycznej, naszej zdolności do kierowania losami własnego państwa. (…)

    Roman Dmowski”

    [Fragmenty wydanej po raz pierwszy w 1925 r. książki Romana Dmowskiego „Polityka polska i odbudowanie państwa”, Tom 1-2, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1989. Opr. i dopiski w nawiasach kwadratowych – GG.]

    Przypisy

    [1] – 100 lat temu powstał Komitet Narodowy Polski [w Warszawie i Piotrogrodzie]. 100 лет назад был создан Польский национальный комитет [в Варшаве и Петрограде] http://www.mysl-polska.pl/node/277 (25.11.2015). „25 listopada 1914 roku, powstał w Warszawie Komitet Narodowy Polski na czele z Romanem Dmowskim. Tego dnia opublikował on proklamację określającą stanowisko polskie w obliczu wojny. Była to pierwsza polityczna reprezentacja Polski po stronie państw ententy. Drugi KNP założy Dmowski w 1917 roku w Lozannie.”

    [2] – Pierwszy wódz II Rzeczypospolitej. Первый вождь II Речи Посполитoй http://polski.blog.ru/131924307.html (07.11.2011).

    „My, Polacy, w uczuciach swych, w sympatiach dla Słowian musimy stanowić jedno. Skłania nas do tego nie tylko słuszna sprawa, o którą ujęła się Rosja, ale i rozum polityczny. Wszechświatowe znaczenie chwili obecnej musi usunąć na plan dalszy wszelkie porachunki między nami. Daj Boże, by Słowiańszczyzna pod przewodem Rosji odparła Teutonów, jak odparła ich przed pięciu wiekami Polska i Litwa pod Grunwaldem.” (Fragment oświadczenia polskiego katolickiego posła Wiktora Jarońskiego, wygłoszonego przezeń 08.08.1914 r. w Dumie rosyjskiej w imieniu Koła Polskiego i uznanego przez polską tradycję polityczną i historiografię za deklarację solidarności Polaków z Rosją w jej walce z koalicją państw centralnych w czasie I wojny światowej.)
    „В чувствах своих, в cимпатиях для cлавян, мы, поляки, должны быть едины. Побуждает нас к этому не только правое дело, котороe взяла под свою защиту Россия, но и политический разум. Вселенское значение этого момента должно отодвинуть на второй план все счеты между нами. Дай Бог, чтобы Cлавянщизна под руководством России дала Тевтонам отпор так, как отбила их пять веков назад Польша и Литва в битве под Грюнвальдом.” (Фрагмент заявления польского католического депутата Виктора Яронскoгo, произнесенногo им 08.08.1914 года в российской Думе от имени Польского кола и признанного польской политической традицией и историографией как декларация солидарности поляков с Россией в ее борьбе с коалицией центральных держав в период Первой мировой войны.) Коллаж: polski.blog.ru

    Zob. także/См. также:

    Grabski o sojuszu Polaków z Rosją. Грабский o союзе поляков с Россией http://polski.blog.ru/214001587.html (12.08.2014).

    Słowiańszczyzna i Rosja. Славянщизна и Россия http://polski.blog.ru/126388051.html (09.09.2011).

    Dwa „cudy nad Wisłą”. Два „чуда над Вислой” http://polski.blog.ru/124729955.html (12.08.2011).

    M. Giertych, Rola dziejowa Wiktora Jarońskiego. М. Гертых, Историческaя роль Виктора Яронского http://www.lpr.pl/2011/09/22/rola-dziejowa-wiktora-jaronskiego/ (22.09.2011).

    W. Bałażak, Znaczenie i konsekwencje zjazdu w Pieniakach. В. Балажак, Значение и последствия cъезда в Пеняках http://www.lpr.pl/2012/09/27/znaczenie-i-konsekwencje-zjazdu-w-pieniakach/ (27.09.2012).

    M. Giertych, Pieniaki, „Opoka w Kraju” nr 80(101)/2012, grudzień 2012. М. Гертых, Пеняки, „Opoka w Kraju” („Oпoрa в Стране”) № 80(101)/2012, декабрь 2012 http://opoka.giertych.pl/owk80.htm Alternatywa/Альтернатива: M. Giertych, Uczestnicy konferencji w Pieniakach. М. Гертых, Участники конференции в Пеняках http://www.lpr.pl/pl/2012/09/29/uczestnicy-konferencji-w-pieniakach/ (29.09.2012).

    Mit „Oleandrów” i prawda Grunwaldu. Миф „Олеандрoв” и правда Грюнвальдa http://polski.blog.ru/218082739.html (07.08.2015).

    „Od październikowego orędzia do 11 listopada – budowa zrębów Niepodległej przez Radę Regencyjną i polskie najwyższe władze wojskowe jesienią 1918 r.” – wykład dra Mariusza Patelskiego.  „От октябрьского послания к 11 ноября – восстановлениe Независи

  • W europejskim PRL-u – В eвропейском ПНР  http://polski.blog.ru/221670275.html (04.08.2016).

    „Bez zakwestionowania fundamentów systemu, w szczególności prymatu kapitału nad człowiekiem i własności prywatnej nad społeczną i narodową, poczucie braku sprawiedliwości odczuwane przez Polaków będzie się stopniowo powiększać.” (Mateusz Piskorski, List otwarty do członków i sympatyków Zmiany, 01.08.2016)

    „Без подрыва фундаментов системы, в частности, примата капитала над человеком и частной собственности над общественной и национальной собственностями, чувство отсутствия справедливости ощущаемое поляками будет постепенно увеличиваться.” (Матеуш Пискорский, Открытое письмо членам и сторонникам партии Перемена, 01.08.2016)

    Antypersonalistyczne, wolnorynkowo-prokapitalistyczne lobby, o którym Ojciec Święty Franciszek mówił w swojej pierwszej adhortacji „Evangelii Gaudium” („Radość Ewangelii”), pozostaje – niestety – składnikiem i siłą sprawczą także naszej polskiej, smutnej rzeczywistości. Duchowieństwo i wierni już od wielu lat ulegają zmasowanej propagandzie orędowników socjalizmu liberalnego, serwowanej im w kapitalistyczno-wolnościowo-vonmisesowskiej aureoli, a nierzadko w teatralnym wręcz sztafażu „ortodoksyjnie” przedsoborowego „narodowego konserwatyzmu”, czy równie „bogoojczyźnianego” proamerykańskiego „nacjonalizmu”. Tymczasem, przyszła już pora, by porzucić w chrześcijańskim świecie wolnorynkowe bajki dla „niedojrzałych i naiwnych” (jak to ujął sam Papież), i zająć się na poważnie budową cywilizacji personalistycznej, czyli realnej alternatywy dla liberalizmu-kapitalizmu i wszelkich innych utopijnych socjalizmów i ich chorych, rodzących tylko wojny systemów niesprawiedliwości społecznej. (GG.)
    Антиперсоналистичecкoe, свободно-рыночно-прокапиталистическоe лобби, о котором Святой Отец Франциск говорил в своем первом обращении „Evangelii Gaudium” („Радость Евангелия”), остается, к сожалению, компонентoм и движущей силой также нашей польскoй, грустной действительности. Духовенство и верующие уже много лет подвергаются массовой пропаганде заступникoв либерального социализма, подаваемой им в капиталиcтическо-либертарианско-фонмизесoвской ореоле, и нередко в театральной, можно сказать, декорации „oртодоксального” предсоборового „национального консерватизма”, или равно „богоотечественного” прoамериканского „национализма”. Тем времeнeм, пришлa уже пора оставить в христианском мире свободно-рыночные сказки для „незрелых и наивных” (как это определил сам Папа), и заняться серьезно строительством персоналистичecкoй цивилизации, то есть реальной альтернативы для либерализма-капитализма и всех других утопических соцализмов и их больных, рождающих только войны, систем социальной несправедливости. (GG.) Фото: vk.me/polski.blog.ru

    Zob./См.: Personalizm i socjalizmy: http://stat8.blog.ru/lr/0d32ab8e847eaf159f506db3190c6e73

    W Europie wojna blisko

    Już rok temu pisaliśmy o tym, że w Europie nadchodzi nieuchronna wojna [1], gdyż sytuacja w tym regionie pogarsza się. Ostatnie wydarzenia pokazują, że prognoza ta zaczyna się sprawdzać. Tylko w ciągu ostatniego roku na Europę spadła cała seria zamachów terrorystycznych: wydarzenia w Nicei, marcowе zamachy w Brukseli, zamachy w Paryżu. Lecz nie chodzi tu tylko o terrorystów i zwolenników zabronionego w wielu krajach, w tym w Rosji, IPIS-u (ISIS-u).

    Atmosfera społeczna za bardzo się podgrzewa. Mieszkańcy Niemiec, zwłaszcza kobiety, stają się celem ataków ze strony imigrantów. Na akty agresji narażeni są nie tylko Europejczycy, ale i imigranci. W lipcu [2016] został zabity we Włoszech uchodźca. W trakcie śledztwa okazało się, że mordercą był członek grupy kibiców „Ultras”, którego oskarżono o morderstwo na tle rasowym. W różnych krajach rośnie niezadowolenie z polityki imigracyjnej, co dobitnie pokazują wyniki referendum w Wielkiej Brytanii, w czasie którego kwestia imigracji była jedną z kwestii kluczowych. Spróbujmy zorientować się w tych sprawach.

    Czy imigracja jest przyczyną wszelkich problemów?

    Napływ uchodźców do Europy stał się w ostatnim czasie jednym z najbardziej dyskutowanych tematów. Francja, Niemcy, Wielka Brytania – wszystkie te kraje stały się głównymi punktami docelowymi dla imigrantów kierujących się do Europy. Do Niemiec przybyło ponad 880 tys. imigrantów, z czego 415 tys. to obywatele krajów UE, a reszta to obywatele innych krajów lub bezpaństwowcy. Takie dane podaje Eurostat, jednakże trzeba rozumieć, że prawdziwe liczby są znacznie wyższe, ponieważ do Europy przenika wielu nielegalnych imigrantów, którzy nie są uwzględniani w statystykach Eurostatu. Przy czym, mieszkańcy [zachodniej Europy] uważają często, że wschodni Europejczycy tworzą im konkurencję na rynku pracy.

    Problem polega na tym, że pomimo wzrostu bezrobocia napływ imigrantów nie maleje. Europejczycy mają zazwyczaj dosyć wysokie kwalifikacje i proste prace wielu z nich się nie podobają. Dlatego rdzenni mieszkańcy [Europy] częstokroć pobierają zasiłek dla bezrobotnych, a pracę nie wymagającą specjalnych kwalifikacji wykonują [za nich] imigranci. Sytuacja z imigrantami stała się tak napięta, że w wielu miastach Europy, między innymi w Niemczech, miejscowa ludność zaczęła organizować akcje protestacyjne przeciwko polityce imigracyjnej swoich władz. Kwestia imigracji stała się jedną z kluczowych w czasie ostatniego referendum w Wielkiej Brytanii, kiedy to obywatele tego kraju podjęli decyzję o wyjściu z [europejskiego] bloku gospodarczego, narzucającego nie tylko normy ekonomiczne, ale i normy polityki imigracyjnej.

    Bezrobocie

    Jednakże, imigracja nie jest jedynym problemem, który niepokoi Europejczyków i zwiększa społeczne napięcie. Jednym z największych problemów pozostaje bezrobocie, które – z jednej strony – jest bardzo zróżnicowane w zależności od kraju, a z drugiej strony – poziom bezrobocia w poszczególnych krajach jest różny w różnych grupach wiekowych. Tak, jak i dotychczas, najwyższy poziom bezrobocia istnieje wśród młodzieży.

    Najmniejsza liczba bezrobotnych w strefie euro odnotowana jest w Niemczech: według danych Eurostatu na koniec ubiegłego [2015] roku, stopa bezrobocia w tym kraju wyniosła 4,5 %. We Francji wskaźnik ten znajdował się na poziomie 10,2 %. Najwyższy poziom bezrobocia odnotowano w Grecji (24,5 % w październiku 2015 r.) i w Hiszpanii (20,8 %). Przy czym stwierdza się, że w niektórych regionach Hiszpanii stopa bezrobocia wśród młodzieży sięga 46 %. W Niemczech wskaźnik ten wynosi 0,7 %. Hiszpania, Grecja, Włochy i Portugalia, to kraje z bardzo wysokimi wskaźnikami bezrobocia wśród młodzieży. Hiszpania ma tu najgorszy wskaźnik bezrobocia wśród młodzieży: co drugi młody człowiek pozostaje bez środków do życia.

    Nawet pracująca część ludności nie może czuć się bezpiecznie: znaczna część zatrudnionych pracuje na podstawie umów tymczasowych lub w niepełnym wymiarze czasu pracy. Eurosojuz już nie pierwszy rok próbuje „walczyć z bezrobociem”. Po nastąpieniu kryzysu finansowego w 2008 roku, sytuacja w tej dziedzinie poważnie się pogorszyła, a ponieważ gospodarka krajów strefy euro zmaga się ciągle ze skutkami tego kryzysu, to przywrócenie poprzednich wskaźników zatrudnienia jest na razie niemożliwe.

    Nie można przy tym powiedzieć, że Europa nic nie robi w kwestii bezrobocia. Na dzień dzisiejszy opracowano tu kilka dosyć konkretnych programów, co prawda z tym zastrzeżeniem, że Europa nadal musi działać wielokierunkowo. Jednakże, wyniki [tych działań] pozostawiają, póki co, wiele do życzenia. Zarówno ekonomiści, jak i socjologowie przestrzegają przed zagrożeniami społecznymi, związanymi z tak wysokim poziomem bezrobocia w poszczególnych krajach Unii Europejskiej.

    Skutki okazują się bowiem dość opłakane: bez pracy pozostaje znaczna część ludności państw europejskich, [i ta mniejszość społeczna] nie może sobie znaleźć zajęcia i związanej z nim godnej płacy. Wraz z tą mniejszością, na ulicach europejskich miast koczują imigranci, którzy częstokroć nie mogą i nie chcą asymilować się w miejscowym społeczeństwie, nasiąkać jego kulturą. Sytuacja wygląda więc na wybuchową.

    Niebezpieczne statystyki

    Nie zwiększają optymizmu również i statystyki. Analitycy portalu Zerohedge.com już w 2013 r. przestrzegali przed tym, że obecna sytuacja może doprowadzić do niepokojów społecznych w poszczególnych krajach europejskich. Dla potwierdzenia związku pomiędzy protestami i sytuacją ekonomiczną eksperci zbadali historię Europy na przestrzeni wieku: 1919-2008. W tym okresie kontynent europejski przebył trudną drogę od ciągłych niepokojów społecznych na początku XX w. do fazy spokoju i dobrobytu w dekadach przedkryzysowych. Ekonomiści zbadali wszystkie demonstracje, zamieszki, zamachy, kryzysy rządowe i próby rewolucji, jakie miały miejsce w tym właśnie czasie. Uzyskane dane wykazały ścisły związek pomiędzy zmniejszaniem wydatków państwowych i polityczną niestabilnością.

    Stwierdzono następującą prawidłowość: jeżeli wydatki państwowe rosną, to w takim kraju dochodzi średnio do 1,4 [destabilizujących sytuację polityczną] zdarzeń. Jeżeli redukcja wydatków państwowych sięga poziomu 1 % PKB, to liczba [destabilizujących sytuację polityczną] zdarzeń wzrasta do 1,8. Im większe oszczędności [w budżecie państwa], tym więcej niepokojów społecznych destabilizuje kraj. Jeżeli wydatki państwowe zostają zmniejszone o 5 % PKB lub więcej, to w ciągu roku dochodzi do trzech lub więcej dużych [destabilizujących sytuację polityczną] zdarzeń. Liczba demonstracji gwałtownie się zwiększa, jeżeli oszczędności [w budżecie państwa] przekraczają poziom 3 % PKB.

    A co się dzieje w Europie? – Po nastąpieniu kryzysu 2008 roku wiele krajów europejskich zaczęło preferować politykę sztywnego oszczędzania. Jednakże, w miarę rozszerzania się kryzysu gospodarczego, który dotknął nie tylko kraje Europy Południowej, ale także bardziej rozwinięte gospodarki Europy Środkowej i Północnej, sztywne kryteria [oszczędzania] okazują się niemożliwe do spełnienia, a zdaniem coraz większej liczby ekspertów – są nawet szkodliwe. Chodzi tutaj nie tylko o Grecję, ale i o inne kraje strefy euro, nie wytrzymujące reżimu oszczędnościowego, na przykład Francję i Włochy, nie mówiąc już o Hiszpanii i Portugalii. Polityka sztywnego oszczędzania spotyka się w ostatnim czasie z ostrą krytyką nie tylko analityków i ekspertów, ale i zwykłych Europejczyków.

    Kanclerz Niemiec Angela Merkel, która nadaje ton w europejskiej polityce, nie zamierza jednak – jak się wydaje – odejść od zasad sztywnej ekonomii i nalega na ich stosowanie przez wszystkie państwa UE. Ta kwestia, podobnie jak i kwestia imigrantów, wywołuje rozdźwięki, ponieważ jedne kraje UE zwiększają swoje zadłużenie zagraniczne, podczas gdy inne zmuszone są oszczędzać. Zwiększanie zaś zadłużenia zagranicznego powoduje lub może spowodować poważny kryzys zadłużeniowy, jak to było w przypadku Grecji. A oprócz Grecji, wysoki dług zagraniczny mają takie państwa, jak Portugalia (232 % PKB), Cypr (107 % PKB), Włochy (144 % PKB), Hiszpania (137 % PKB).

    Patrząc na ostatnie niepokoje w całym szeregu miast europejskich, związane zarówno z problemem imigrantów, jak i z problemami wewnętrznymi poszczególnych krajów (reforma prawa pracy we Francji, starcia z policją w Niemczech), można z całą pewnością powiedzieć, że potwierdza się wspomniana wyżej teoria analityków Zerohedge.com. Zbieg okoliczności, czy też nie – lecz Europa zaczyna ostatnimi czasy tracić swoją reputację regionu spokojnego i pomyślnego w sensie gospodarczym. Wielu ekspertów bije z tego powodu na alarm: napięcie w społeczeństwie narasta, a na progu Europy pojawiło się zewnętrzne niebezpieczeństwo w postaci IPIS (ISIS), w walce z którym tak ważna jest jedność i spójność. A to jest właśnie to, czego Europie teraz brakuje.

    Wiadomości.Gospodarka Vestifinance.ru

    Tłum./Пер. – Grzegorz Grabowski

    [„Strona internetowa Вести.Экономика (Wiadomości. Gospodarka) Vestifinance.ru, będąca integralną częścią strony internetowej Vesti.ru, należącej do Wszechrosyjskiej Państwowej Kompanii Telewizyjnej i Radiowej (ros. ВГТРК – WGTRK), publikuje materiały dostarczane przez analityków i praktyków giełdowych rosyjskich i zagranicznych firm inwestycyjnych oraz banków.”]

    [1] – Почему в Европе начнется война? (Dlaczego w Europie rozpocznie się wojna?) http://www.vestifinance.ru/articles/60348 (21.07.2015): „I wszystko to, według prognoz wielu analityków, w najbliższych latach doprowadzi do tego, że kryzys [w Europie] będzie się tylko zaostrzał, co doprowadzi do poważnych niepokojów społecznych i prawdopodobnie nawet do wojny.”

    Źródło wersji polskiej: http://polski.blog.ru/221670275.html (04.08.2016).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Европа: война близко http://www.vestifinance.ru/articles/73553 (02.08.2016).


    Европа: война близко

    Еще год назад мы писали о том, что на Европу надвигается неминуемая война [1], так как ситуация в этом регионе накаляется. Последние события показывают, что прогноз начинает сбываться. Так, только за последний год на Европу обрушилась целая серия терактов: события в Ницце, мартовские теракты в Брюсселе, теракты в Париже. Но дело не только в террористах и сторонниках запрещенной во многих странах, включая Россию, ИГИЛ.

    В самом обществе атмосфера накаляется донельзя. Так, жители Германии, особенно женщины, становятся объектами нападения со стороны мигрантов. Причем агрессии подвергаются не только европейцы, но и мигранты. Так, в Италии в июле [2016] был убит беженец. Как выяснилось в ходе расследования, убийцей был член группировки футбольных фанатов "Ультрас", которого обвинили в убийстве на почве расизма. В разных странах растет недовольство миграционной политикой, что наглядно демонстрируют результаты референдума в Великобритании, во время которого миграционный вопрос был одним из ключевых. Попробуем разобраться в проблемах.

    Миграция – корень всех проблем?

    Что и говорить, наплыв беженцев в Европе стал одной из самых обсуждаемых тем последнего времени. Франция, Германия, Великобритания – все эти страны стали основными пунктами назначения для мигрантов, стремящихся в Европу. Так, в Германию прибыло свыше 880 тыс. мигрантов, из них 415 тыс. – граждане стран ЕС, остальные – граждане других стран или люди без гражданства. Эти данные приводит Евростат, однако надо понимать, что реальные цифры намного выше, так как в Европу проникает множество нелегальных мигрантов, которые не учитываются в статистике Евростата. При этом зачастую местные жители считают, что восточные европейцы создают им конкуренцию на рынке труда.

    Парадокс в том, что, несмотря на рост безработицы, приток мигрантов не убывает. Европейцы, как правило, имеют достаточно высокую квалификацию, простая работа многих не устраивает. Поэтому коренные жители зачастую получают пособие по безработице, а мигранты выполняют неквалифицированную работу. Ситуация с мигрантами накалилась настолько, что во многих городах Европы, в частности в Германии, местное население устраивало акции протестов против миграционной политики властей. А вопрос миграции стал одним из ключевых на прошедшем референдуме в Великобритании, на котором граждане страны приняли решение выйти из экономического блока, диктующего не только экономические нормы, но и нормы миграционной политики.

    Безработица

    Однако миграция не единственная проблема, которая волнует европейцев и повышает напряженность в обществе. Одной из самых больших проблем остается безработица, которая, с одной стороны, серьезно отличается от страны к стране, а с другой - в рамках одной страны уровень безработицы изменяется между разными возрастными группами. Так, по-прежнему самый высокий уровень безработицы среди молодежи.

    Наименьшее число безработных в еврозоне насчитывается в Германии: по данным Eurostat, на конец прошлого года уровень безработицы в стране составил 4,5 %. Во Франции этот показатель находится на уровне 10,2 %. Наивысший уровень безработицы зафиксирован в Греции (24,5 % в октябре 2015 г.) и Испании (20,8 %). При этом отмечается, что в отдельных регионах Испании уровень безработицы среди молодежи достигает 46 %. В Германии этот показатель составляет 0,7 %. Испания, Греция, Италия, Португалия – это страны с очень высокими показателями безработицы среди молодежи. Испания имеет худший показатель безработицы среди молодежи: каждый второй молодой человек остается без средств к существованию.

    При этом даже трудоустроенное население не может чувствовать себя в безопасности: значительная часть трудится по временным контрактам или работает на неполной ставке. При этом Евросоюз уже не первый год борется с безработицей. После финансового кризиса 2008 г. ситуация в этой области серьезно ухудшилась, а так как экономика стран еврозоны по-прежнему борется с последствиями кризиса, то восстановить показатели занятости пока не удается.

    Нельзя сказать, что в Европе совсем ничего не предпринимается в отношении безработицы. Уже на сегодня разработано несколько вполне конкретных планов, правда с оговоркой, что Европа все равно должна работать в различных направлениях. Однако пока результаты оставляют желать лучшего. И экономисты, и социологи предупреждают о социальных рисках, связанных с таким высоким уровнем безработицы в отдельных странах Европейского союза.

    Результат оказывается довольно плачевным: незанятой оказывается значительная часть населения европейских стран, которая не может найти себе занятие и обеспечить достойную оплату труда. Вместе с ними на улицах европейских городов оказываются мигранты, которые зачастую не могут и не хотят ассимилироваться с местным населением, перенимать их культуру. Ситуация выглядит взрывоопасной.

    Опасная статистика

    Не добавляет оптимизма и статистика. Так, аналитики портала Zerohedge.com еще в 2013 г. предупреждали о том, что подобная ситуация может привести к социальным беспорядкам в отдельных европейских странах. Чтобы подтвердить связь между протестами и мерами экономии, эксперты исследовали историю Европы практически на протяжение века - 1919-2008 гг. За это время континент прошел сложный путь от постоянной социальной нестабильности в начале века до спокойствия и процветания в докризисный период. Экономисты исследовали все демонстрации, беспорядки, теракты, правительственные кризисы и попытки революций, которые произошли за это время. Данные показали точную связь между сокращением госрасходов и политической нестабильностью.

    И вот какую закономерность они обнаружили. Если расходы растут, в стране происходят в среднем 1,4 события. Если сокращение расходов достигает 1 % ВВП, то количество событий возрастает до 1,8. Чем больше экономия, тем больше волнений происходит в стране. Если расходы сокращаются на 5 % ВВП и больше, то в год происходит 3 и больше крупных события. Например, количество демонстраций резко возрастает, если экономия превышает 3 % ВВП.

    Что же происходит в Европе? После кризиса 2008 г. ряд европейских стран стал продвигать политику жесткой экономии. Однако по мере расширения экономического кризиса, который затронул не только страны Южной Европы, но также более развитые экономики Центральной и Северной Европы, жесткие критерии оказываются невыполнимыми, а по мнению все большего числа экспертов, даже вредными. Речь идет не только о Греции, но и о других странах еврозоны, не выдерживающих режим жесткой экономии, в том числе Франции и Италии, не говоря об Испании и Португалии. Эта политика в последнее время подвергается жесткой критике не только со стороны аналитиков и экспертов, но и со стороны европейцев.

    Однако канцлер Германии Ангела Меркель, которая задает тон в политике Европы, похоже, не стремится отходить от принципов жесткой экономии и настаивает на ее выполнении всеми странами ЕС. Этот вопрос, так же как и вопрос мигрантов, вызывает разногласия, так как одни страны наращивают внешний долг, а другие вынуждены экономить. Наращивание внешнего долга приводит или может привести к серьезному долговому кризису, как в случае с Грецией. Помимо Греции, высокий внешний долг у таких стран, как Португалия (232 % ВВП), Кипр (107 % ВВП), Италия (144 % ВВП), Испания (137 % ВВП).

    Глядя на последние волнения в ряде европейских городов, связанных как с ситуацией вокруг мигрантов, так и с внутренними проблемами стран (трудовая реформа во Франции, столкновения с полицией в Германии), можно с уверенностью сказать, что приведенная аналитиками Zerohedge теория подтверждается. Совпадение это или нет, но Европа в последнее время начинает терять свою репутацию спокойного и экономически успешного региона. Поэтому многие эксперты бьют тревогу: напряжение в обществе нарастает, а на пороге Европы – внешняя опасность в виде ИГИЛ, в борьбе с которой так важно единство и сплоченность. А это именно то, чего сейчас Европе так не хватает.

    Вести.Экономика Vestifinance.ru

    [„На интернет-сайте Вести. Экономика Vestifinance.ru, являющемся неотъемлемой частью интернет-сайта Вести.ру, принадлежащего Всероссийской государственной телевизионной и радиовещательной компании (ВГТРК) публикуются материалы, предоставленные аналитиками и трейдерами российских и зарубежных инвестиционных компаний и банков.”]

    [1] – Почему в Европе начнется война? http://www.vestifinance.ru/articles/60348 (21.07.2015): „И все это, по прогнозам многих аналитиков, в ближайшие годы приведет к тому, что кризис [в Европе] будет только обостряться, что приведет к серьезным социальным беспорядкам и, вероятно, даже к войне.”

    Источник: http://www.vestifinance.ru/articles/73553 (02.08.2016).

    W Europie wojna blisko: „Narastają złość i rozczarowanie. Problem bezrobocia nie został rozwiązany. Zadłużenie nadal się powiększa, a młodzież nie ma już żadnej nadziei.” (Vestifinance.ru).  В Европе война близко: „Злость и разочарование нарастают. Проблема безработицы так и не решена. Долг продолжает накапливаться, и у молодежи совсем не осталось надежды.” (Vestifinance.ru). Фото: vestifinance.ru

    Politolog przewiduje nasilenie się terroru prawicowych radykałów w Niemczech

    MOSKWA, 28 lipca [2016] – RIA Novosti. Niemcy stoją przed niebezpieczeństwem nasilenia się w tym kraju nacjonalistycznego terroryzmu prawicowych radykałów w odpowiedzi na terroryzm islamski – zauważył niemiecki politolog Aleksander Rahr podczas wideomostu Moskwa-Berlin na temat: „Wybuch przemocy w Niemczech: konsekwencje dla kraju i Eurosojuza” [, przeprowadzonego] w Międzynarodowej Agencji Informacyjnej „Rosja Dzisiaj” („Россия сегодня”). (…)

    „Dzięki tej atmosferze, jaka u nas panuje, partie prawicowe będą zbierały punkty. W wyborach lokalnych w Berlinie 18 września [2016] partia prawicowych populistów „Alternatywa dla Niemiec” może zająć trzecie miejsce. A za rok czekają nas wybory federalne. Partia „Alternatywa dla Niemiec” może w nich spokojnie zająć trzecie miejsce” – prognozował ekspert.

    Jeśli chodzi o reakcję władz niemieckich, to „nikt tu nie zamierza zmieniać liberalnego ustawodawstwa” – ubolewał Rahr. „Te elity polityczne, które sprawują dziś w Niemczech władzę, nie mogą już tego zrobić, bo wówczas ich kariery będą skończone. To według liberalnego wzorca i na bazie ideologii liberalnej budowały one obecną Europę i obecne Niemcy. Dla tych elit nie istnieje żadna alternatywa wobec [narzuconego przez nie] liberalnego  ustawodawstwa” – uważa niemiecki politolog.
    (…)
    Według jego prognoz, władze niemieckie będą w tej sytuacji „erdoganizować lub też wzmacniać struktury siłowe, werbować [do nich] nowych ludzi, wzmacniać wywiad, intensyfikować podsłuchiwanie wszelkich rozmów, które prowadzą między sobą terroryści”.

    „Zobaczymy w Bawarii wzmocnienie sił policji, policja będzie na każdym rogu. Często jeżdżę do Belgii i widzę, że tam na każdym rogu w centrum miasta stoją nie tylko policjanci, ale i uzbrojeni po zęby żołnierze. Myślę, że w Niemczech też będzie to powszechne” – zakończył Rahr.

    Tłum./Пер. – GG.

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Политолог прогнозирует усиление террора праворадикалов в Германии http://ria.ru/world/20160728/1473084525.html (28.07.2016).

    Aleksander Rahr (ur. 1959) – wpływowy w  kręgach politycznych Niemiec i Rosji dziennikarz, publicysta, historyk i politolog, pochodzenia niemiecko-rosyjskiego, którego dziadek ze strony matki, szlachcic rosyjski Wasyl Wasylewicz Oriechow (1896-1990), walczył po przewrocie bolszewickim w składzie I Korpusu Polskiego w Rosji, pod dowództwem gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego.  Александр Глебович Рар (нем. Alexander Rahr, рoд. 1959) – влиятельный в политических кругах Германии и России журналист, публицист, историк и политолог, немецко-русского происхождения, которого дед по материнской линии, дворянин Василий Васильевич Орехов (1896-1990), воевал после большевистского переворота в составе 1-го Польского корпуса в России, под командованием ген. И. Р. Довбор-Мусницкого. Фото: park72.ru

    Политолог прогнозирует усиление террора праворадикалов в Германии

    МОСКВА, 28 июл [2016] – РИА Новости. Германия стоит перед опасностью усиления в этой стране националистического, праворадикального терроризма как реакции на исламский терроризм, считает немецкий политолог Александр Рар в ходе видеомоста Москва-Берлин на тему „Всплеск насилия в Германии: последствия для страны и Евросоюза” в МИА „Россия сегодня”. (…)

    „Правые партии благодаря этой атмосфере, которая у нас царит, будут набирать очки. На местных выборах в Берлине 18 сентября [2016] правопопулистская партия „Альтернатива для Германии” может стать третьей. Через год предстоят федеральные выборы. Партия „Альтернатива для Германии” может спокойно занять третье место на этих выборах”, – прогнозирует эксперт.

    Что касается реакции самих германских властей, то „либеральное законодательство менять никто не хочет”, посетовал Рар. „Тот политический истеблишмент, который сегодня в Германии у власти, это делать уже не может – у них тогда карьеры будут закончены. На либеральной модели, на либеральной идеологии строили эту Европу и эту Германию. Для них альтернативы этого либерального законодательства нет”, — считает немецкий политолог.
    (…)
    По его прогнозу, в этой ситуации немецкие власти будут „ужесточать или укреплять силовые структуры, брать новых людей, усиливать разведку, будет усиление прослушивания всяких переговоров, которые между собой ведут террористы”.

    „В Баварии мы увидим усиление полиции, полиция на каждом углу. Я часто езжу в Бельгию, вижу, как там на каждом углу в центре города стоят не просто полицейские, а до зубов вооруженные солдаты. Думаю, в Германии тоже будет такое нарастать”, – заключил он.

    Источник: http://ria.ru/world/20160728/1473084525.html (28.07.2016).

    Zob. także/См. также:

    W amerykańskim PRL-u. В американском ПНР http://polski.blog.ru/215834227.html (27.01.2015).

    Niemcy duszą się pod kloszem. Германия душится под колпаком http://polski.blog.ru/221651811.html (01.08.2016).

    Meyssan o błędnej polityce elit. Мейсан об ошибочной политике элит http://polski.blog.ru/221317235.html (01.04.2016).

    Papież Franciszek ma rację. Папа римский Франциск прав http://polski.blog.ru/218553091.html (16.09.2015).

    Jak przedłużyć socjalizm liberalny? Как продлить либеральный социализм? http://polski.blog.ru/216217283.html (04.03.2015).

  • Niemcy duszą się pod kloszem – Германия душится под колпаком  http://polski.blog.ru/221651811.html (01.08.2016).

    „NATO jest jedyną strukturą, mającą możliwość rozpowszechniania dezinformacji na pierwszych stronach gazet wszystkich państw UE” (Thierry Meyssan, 07.09.2015).
    „НАТО является единственной структурой, имеющей возможность распространять дезинформацию на первых страницах газет всех государств ЕС” (Тьерри Мейсан, 07.09.2015).

    Schemat powielania propagandy amerykańsko-NATO-wskiej w krajach niemieckojęzycznych według raportu „Grupy ds. badań propagandy w mediach szwajcarskich” z czerwca 2016 r.  Схема размножения американо-НАТО-вской пропаганды в немецкоязычных странах, по данным доклада „Группы по исследованию пропаганды в швейцарских СМИ” с июня 2016 г. Фото: swisspropaganda.wordpress.com

    „Freie Welt”: Niemieckie media pod kloszem zachodnich służb specjalnych

    Większą część [publikowanych przez siebie] wiadomości media niemieckie pozyskują ze światowych agencji informacyjnych, które zajmują się propagandą w interesie USA, UE i NATO – pisze „Freie Welt” [„Wolny Świat”][1]. Do takiego wniosku doszli eksperci z „Grupy ds. badań propagandy w mediach szwajcarskich” [„Forschungsgruppe zu Propaganda in Schweizer Medien”][2]. Według ich ustaleń, zachodnie służby specjalne współpracują z agencjami medialnymi i w razie potrzeby podrzucają im odpowiednią „papkę informacyjną”.

    Zachodnie służby specjalne celowo manipulują mediami światowymi w celu siania propagandy i dezinformacji – informuje [gazeta i portal] „Freie Welt”. Świadczy o tym raport „Grupy ds. badań propagandy w mediach szwajcarskich”. Szczególną uwagę poświęca się w nim roli odgrywanej przez największe agencje informacyjne w naświetlaniu wydarzeń na świecie – wyjaśnia gazeta.

    Przedmiotem badań były informacje o konflikcie syryjskim [rozpowszechniane] w Niemczech, Austrii i Szwajcarii – kontynuuje „Freie Welt”. Eksperci doszli do wniosku, że większość [publikowanych tam wiadomości] wiadomości media niemieckie pozyskują od trzech światowych agencji informacyjnych: AP [Associated Press], AFP [Agence France Presse] i Reuters [Reuters Group plc]. Przy czym, z powodu braku odpowiedniej liczby [własnych] korespondentów zagranicznych, również niemieckie agencje informacyjne zmuszone były polegać na informacjach uzyskiwanych z dominujących źródeł – zauważa gazeta.

    Za [takim, a nie innym] przedstawianiem wojny domowej w Syrii kryją się [w krajach niemieckojęzycznych] interesy zachodnich rządów i służb specjalnych – czytamy w wynikach badania. Aż 82 % artykułów, komentarzy i wiadomości było napisanych dla poparcia stanowisk USA, UE i NATO. Przy czym, zamiast poszukać propagandystów u siebie, zachodnie gazety i telewizje oskarżają o uprawianie propagandy wyłącznie swoich [wschodnich] konkurentów.

    Ponadto, zachodnie służby specjalne utrzymują bezpośrednie kontakty z mediami i wykorzystują je do tego, żeby – w razie potrzeby – podrzucać [własnym mediom] odpowiednią „papkę informacyjną” – twierdzą naukowcy. W artykułach pisze się później, że informacje dotarły ze źródeł „zbliżonych do kręgów rządowych lub wojskowych”. W ten sposób agencje informacyjne stają się narzędziem do rozpowszechniania propagandy i dezinformacji na całym świecie – pisze gazeta.

    Tłum./Пер. – GG.

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Freie Welt: Немецкие СМИ под колпаком западных спецслужб https://russian.rt.com/inotv/2016-06-12/Freie-Welt-Nemeckie-SMI-pod (12.06.2016).

    [1] – Berichterstattung in der Hand dreier globaler Nachrichtenagenturen [Przedstawianie wydarzeń w rękach trzech globalnych serwisów informacyjnych – Освещение событий в руках трех глобальных новостных агентств]

    Eine Studie aus der Schweiz belegt: Die globalen Medien werden bewusst manipulativ gesteuert.

    Das berichtet »unzenisert.at« mit Bezug auf den Studienbericht der »Forschungsgruppe zu Propaganda in Schweizer Medien«.

    In der Studie wird vor allem die Rolle von global agierenden Nachrichtenagenturen in Hinblick auf ihre Berichterstattung untersucht. Als Beispiel wurde etwa die Syrien-Berichterstattung in Deutschland, Österreich und der Schweiz herangezogen. Fazit: Der größte Teil der internationalen Nachrichten in all unseren Medien stammt von nur drei globalen Nachrichtenagenturen.

    Da zum Beispiel die genannten deutschen Nachrichtenagenturen über keinerlei nennenswerte Auslandskorrespondenz verfügen, werden diese Nachrichten einfach von den Großagenturen kopiert. Wie das Beispiel der Syrien-Berichterstattung in der Studie belegt, stehen hinter den Meldungen der globalen Nachrichtenagenturen aber durchwegs Interessen westlicher Regierungen und Geheimdienste.

    Bei den Berichten über den Bürgerkrieg in Syrien wird die Einflussnahme der westlichen Regierungen auf die Massenmedien besonders deutlich. 82 Prozent der Artikel, Kommentare und Berichte sind USA, EU beziehungsweise NATO-freundlich geschrieben. Auf der anderen Seite orten Zeitungen und Fernsehstationen sogenannte »Propaganda« immer auf der Gegenseite und nicht in den eigenen Reihen.

    Die Studie führt weiter aus, dass Geheimdienste über zahlreiche direkte Kontakte in die Medien verfügen würden und jenen bei Bedarf gezielt »Informationen« zuspielen. In den Medien ist dann später häufig zu lesen, die Informationen seien aus »Militär-oder Regierungskreisen«. Der Effekt dahinter soll einzig und alleine der weltweit synchronisierten Verbreitung von Propaganda und Desinformation über die Agenturen dienen.

    Die Studie ist hier zu finden: Der Propaganda-Multiplikator https://swisspropaganda.wordpress.com/der-propaganda-multiplikator/

    von Redaktion (mk)

    Quelle/Źródło/Источник: http://www.freiewelt.net/nachricht/berichterstattung-in-der-hand-dreier-globaler-nachrichtenagenturen-10067320/ (10.06.2016).

    [2] – Der Propaganda-Multiplikator: Wie globale Nachrichtenagenturen und westliche Medien über Geopolitik berichten. Ein Beitrag des Forschungsprojekts zu Propaganda in Schweizer Medien, Juni 2016 / Powielacz propagandy: W jaki sposób globalne agencje informacyjne i zachodnie media informują o geopolityce. Wnioski projektu badawczego na temat propagandy w mediach szwajcarskich, czerwiec 2016 / Множитель пропаганды: Каким образом глобальные информационные агентства и западные СМИ информируют о геополитике. Выводы исследовательского проекта на тему пропаганды в швейцарских СМИ, июнь 2016 года https://swisspropaganda.wordpress.com/der-propaganda-multiplikator/

    Freie Welt: Немецкие СМИ под колпаком западных спецслужб

    Большую часть новостей немецкие СМИ берут у мировых информационных агентств, которые осуществляют пропаганду в интересах США, ЕС и НАТО, пишет Freie Welt [Свободный Мир][1]. К такому выводу пришли эксперты из «Группы по исследованию пропаганды в Швейцарии» [„Forschungsgruppe zu Propaganda in Schweizer Medien”][2]. По их сведениям, западные спецслужбы сотрудничают с агентствами и при необходимости подбрасывают им нужную «информацию».

    Западные спецслужбы целенаправленно манипулируют мировыми СМИ в целях пропаганды и дезинформации, сообщает [газета и портал] Freie Welt. Об этом свидетельствует отчет «Группы по исследованию пропаганды в Швейцарии». Особое внимание в нем уделяется роли крупнейших информационных агентств в освещении мировых событий, поясняет издание.

    Объектом исследования стала информация о сирийском конфликте в Германии, Австрии и Швейцарии, продолжает Freie Welt. Эксперты пришли к выводу, что большую часть сообщений  немецкие СМИ заимствуют у трех мировых информационных агентств: AP [Associated Press], AFP [Agence France Presse] и Reuters [Reuters Group plc]. При этом из-за недостатка зарубежных корреспондентов немецкие агентства также вынуждены полагаться на информацию из крупных источников, отмечает издание.

    За освещением гражданской войны в Сирии стоят [в немецкоязычных странах] интересы западных правительств и спецслужб, говорится в исследовании. 82 % статей, комментариев и сообщений написаны в поддержку позиций США, ЕС и НАТО. При этом вместо того чтобы поискать пропагандистов в своих рядах, западные газеты и телевидение обвиняют в пропаганде исключительно своих [восточных] конкурентов.

    К тому же западные спецслужбы поддерживают прямые контакты со СМИ и используют эти связи для того, чтобы при необходимости подбрасывать [собственным СМИ] нужную «информацию», утверждают исследователи. В статьях потом пишут, что сведения поступили от источника «близкого к правительственным или военным кругам». Таким образом информационные агентства становятся средством для распространения пропаганды и дезинформации во всем мире, пишет издание.

    [Примечания cм. выше под польским текстом]

    Источник: https://russian.rt.com/inotv/2016-06-12/Freie-Welt-Nemeckie-SMI-pod (12.06.2016).

      Фото: forumfilm.de

    Die FreieWelt.net (Die Internet- & Blogzeitung fur die Zivillgesellschaft / Internet- & blog-gazeta dla społeczeństwa obywatelskiego / Интернет- & блог-газета для гражданского общества) – Herausgeber/Wydawca/Издатель: Sven von Storch (Свен фон Шторх).

    Podstawowe informacje / Основные информации:

    Impressum/Stopka redakcyjna/Выходные данные http://www.freiewelt.net/impressum/

    „FreieWelt.net ist eine Internet- und Blogzeitung, die der Alternative für Deutschland (AfD) nahe steht. Sie gehört zu einem Netzwerk von Organisationen (Zivile Koalition, Institut für strategische Studien (ISSB), Allianz für den Rechtsstaat und Initiative Familienschutz), die von dem Ehepaar Sven von Storch und Beatrix von Storch (geb. Herzogin von Oldenburg) gesteuert werden. Bis zu seiner Auflösung im Mai 2015 war auch der BürgerKonvent Bestandteil des Familiennetzwerks. Beatrix von Storch ist Europaabgeordnete der AfD und Mitglied der Friedrich A. von Hayek – Gesellschaft. Das Netzwerk wirbt für wirtschaftsliberale, christlich-konservative und rechtspopulistische Positionen. Für seine Kampagnen nutzt es auch die Initiative Bürgerrecht Direkte Demokratie, den www.Abgordneten-Check.de (nicht zu verwechseln mit dem seriösen Projekt "Abgeordnetenwatch"), die Civil Petition und den EUcheck.org. Auch die letztgenannten Organisationen werden vom Ehepaar Storch geleitet.” – https://lobbypedia.de/wiki/FreieWelt.net

    „Die Partei Alternative für Deutschland (AfD) stellt das Thema der „geordneten Auflösung des Euro-Währungsgebietes“ in den Mittelpunkt. Selten hat eine Parteineugründung so viel Medienaufsehen erregt wie im Fall der AfD. Sie fordert eine Änderung der europäischen Verträge, sodass ein Austritt aus der Eurozone möglich wird, bejaht aber ein „Europa der souveränen Staaten“. Die Partei tritt für Volksabstimmungen nach dem Schweizer Vorbild ein und fordert „eine Neuordnung des Einwanderungsrechts“: Deutschland brauche qualifizierte und integrationswillige Zuwanderung. Im politischen Spektrum wird die AfD als konservativ eingeordnet, während andere auch Parallelen zu rechtspopulistischen Parteien sehen. Ihre Mitglieder kommen zu einem großen Teil aus dem bürgerlichen Lager.
    (...)
    Beatrix von Storch ist Europaabgeordnete der AfD. Mit ihrem Ehemann Sven von Storch leitet sie Internetplattformen wie Abgeordneten-Check.de oder FreieWelt.net und gilt als eine der einflussreichsten Euro-Kritikerinnen. Sie ist Mitglied der Friedrich A. von Hayek – Gesellschaft.” – https://lobbypedia.de/wiki/Alternative_f%C3%BCr_Deutschland_(AfD) 

    Die Friedrich A. von Hayek – Gesellschaft ist eine Vereinigung zur Förderung von marktradikalen Ideen im Sinne von Friedrich August von Hayek. Sie ist mit der Friedrich August von Hayek-Stiftung für eine freie Gesellschaft verbunden (diese ist nicht identisch mit der Friedrich August von Hayek Stiftung). Die Hayek-Gesellschaft spielt eine führende Rolle bei der ideologischen Ausrichtung und Koordinierung einer Vielzahl neoliberaler Denkfabriken und Netzwerke. Enge Beziehungen gibt es auch zur Friedrich-Naumann-Stiftung, der FDP und der Alternative für Deutschland (AfD). Im Juli 2015 trat ein großer Teil des wirtschaftsliberalen Flügels aus Protest gegen die zunehmende Ideologisierung und Radikalisierung aus der Hayek-Gesellschaft aus.” – https://lobbypedia.de/wiki/Friedrich_A._von_Hayek_-_Gesellschaft

    „Die sieben Gründungsmitglieder der Zivile Koalition, die von Beatrix von Storch und Ehemann Sven geführt wird, entstammen allesamt dem Adel – der eigenen Familie nämlich. Die vom Ehepaar Storch geförderte politische Strömung mit ihrer marktliberalen sowie konservativ-religiösen Ausrichtung wird auch als deutsche "Tea-Party" bezeichnet.” – https://lobbypedia.de/wiki/Beatrix_von_Storch

    Beatrix Amelie Ehrengard Eilika von Storch (ur. 27 maja 1971 w Lubece) – niemiecka prawniczka, lobbystka i polityk, działaczka Alternatywy dla Niemiec, posłanka do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji. (...) Beatrix von Storch pochodzi z rodu Oldenburgów. W 2010 zawarła związek małżeński ze Svenem von Storch.” – https://pl.wikipedia.org/wiki/Beatrix_von_Storch

    Oldenburgowie – dynastia pochodzenia niemieckiego, panująca w Oldenburgu, księstwach Holsztynu (niem. Holstein) oraz krajach skandynawskich Danii, Norwegii i Szwecji. Boczne linie panowały także w Rosji (pod nazwą poprzedniej dynastii Romanowów) oraz w Grecji. Przedstawicielem tej dynastii jest także Filip Mountbatten, książę-małżonek brytyjskiej królowej Elżbiety II.
    (…)
    Linia Holstein-Gottorp-Romanow
    W 1762 r. książę Holsztynu Karol Piotr Ulryk zasiadł na tronie imperatorów Rosji jako Piotr III Romanow. Po okresie panowania jego żony Katarzyny II (1762-1796), jego potomkowie zasiadali na tronie rosyjskim do 1917 r. Utrzymali nazwisko poprzedniej dynastii, tzn. Romanow. (...) Ostatni car Mikołaj II Romanow został zmuszony do abdykacji w 1917 r. Zginął rok później. Współcześnie dziedziczką tytułu Imperatora Wszechrusi jest Maria I (ur. 1953 r.).” –  https://pl.wikipedia.org/wiki/Oldenburgowie

    Беатрис Амели Эренгард Айлика фон Шторх (нем. Beatrix Amelie Ehrengard Eilika von Storch), урождённая герцогиня Ольденбургская (нем. Herzogin von Oldenburg; 27 мая 1971, Любек) — немецкий политик, лоббист, блоггер, адвокат. Вице-председатель партии «Альтернатива для Германии», член Европейского парламента от Германии (с июля 2014), член Европейского христианского политического движения.” – https:// ru.wikipedia.org/wiki/Шторх,_Беатрис_фон

    Ольденбургский дом (дат. Oldenborgske slægt, нем. Haus Oldenburg) — династия немецкого происхождения, ветви которой царствовали в различных странах Европы. (…) К младшим ветвям Ольденбургского дома принадлежат, в частности, все Романовы с 1762 года (...) В 1725 г. Карл Фридрих женился на дочери императора Петра I цесаревне Анне Петровне. От этого брака у него был единственный сын Карл Петр Ульрих, ставший в 1741 г. по повелению своей тётки императрицы Елизаветы Петровны наследником русского престола под именем Петра III. (...) После смерти Петра III в 1762 году императрица Екатерина II в 1767 году отказалась от прав Великого князя Павла Петровича на наследование в Шлезвиг-Голштинии и после его вступления на Российский престол и до 1917 года Россией правила Гольштейн-Готторпская линия дома Ольденбургов, принявшая имя национальной династии Романовых.” – https:// ru.wikipedia.org/wiki/Ольденбургская_династия

    Ольденбургские (нем. von Oldenburg) — российский герцогский и княжеский род немецкого происхождения, ветвь Гольштейн-Готторпской линии династии Ольденбургов, бывшие правителями герцогства (позже великого герцогства) Ольденбург. Они находились в близком родстве с династией Романовых, правившей в Российской империи. Младшая линия дома, потомки Петра Фридриха Георга, носила титул принцев Ольденбургских и князей Романовских.” – https:// ru.wikipedia.org/wiki/Ольденбургские

    „Alternatywa dla Niemiec i całej Europy”? Czy raczej: próba ratowania żydowsko-niemieckiego socjalizmu liberalnego (prokapitalistycznego) w Europie? W stopce redakcyjnej FreieWelt.net czytamy, że pismo Swena von Storcha popiera „zasady demokratycznego państwa prawa i podział władzy, społeczną gospodarkę rynkową w duchu Ludwika Erharda oraz obraz człowieka z tradycji judeochrześcijańskiej w jej historycznej różnorodności, a także ochronę swobód obywatelskich.” Przypomnijmy, że kanclerz Niemiec zachodnich Ludwik Erhard (1897-1977) to ikona niemieckiego socjalizmu liberalnego (prokapitalistycznego), a zarazem dozgonny przeciwnik uznania powojennej granicy niemiecko-polskiej. Z kolei socjalista liberalny (prokapitalistyczny) Fryderyk von Hayek (1899-1992), wyznawany przez żonę von Storcha, de domo księżnę von Oldenburg, to „najlepszy uczeń” słynnego Żyda Ludwika von Misesa (1881-1973), twórcy „vonmisesowszczyzny” (filozofii libertarianizmu), zatruwającej w XX wieku naukę ekonomii i stosunki społeczne. Na zdjęciu: Sven von Storch i Beatrix von Storch, animatorzy „Alternatywy dla Niemiec”.
    „Альтернатива для Германии и всей Европы”? Или, вернее: попытка спасения еврейско-немецкого либерального (прокапиталистического) социализма в Европе? В „Impressum” на сайте FreieWelt.net говорится, что издание Свена фон Шторха поддерживает „принципы демократического правового государства и разделение власти, социальную рыночную экономику в духе Людвига Эрхардa и образ человека из иудео-христианской традиции в ее историческом многообразии, а также защиту гражданских свобод.” Напомним, что канцлер западной Германии Людвиг Эрхард (1897-1977) – это икона немецкого либерального (прокапиталистического) социализма, а также пожизненный противник одобрения послевоенной немецко-польской границы. В свою очередь, либеральный социалист (прокапиталистический) Фридрих фон Хайек (1899-1992), приверженкой которого является жена фон Шторхa, урождённая герцогиня фон Ольденбург, – это „лучший ученик” известного еврея Людвига фон Мизеса (1881-1973), создателя „фонмизесoвщины” (философии  либертарианства), отравляющей в XX веке изучение экономики и социальные отношения. На фото: Свен фон Шторх и Беатрикс фон Шторх, аниматоры „Альтернативы для Германии”. Фото: n-tv.de

    Alternatywa dla Niemiec i całej Europy

    Partia „Alternatywa dla Niemiec” [AdN, niem. AfD] pojawiła się zaledwie trzy lata temu, ale po marcowych wyborach 2016 roku w trzech krajach związkowych stała się trzecią siłą polityczną Niemiec. W Nadrenii-Palatynacie otrzymała 12,6 %, w Badenii-Wirtembergii – 15,1 %, w Saksonii-Аnhalt – 24,2 % głosów. Według najnowszych sondaży, poziom poparcia dla nowej partii wynosi 12-14 %, osiągając na ziemiach wschodnich dawnej NRD 20 %. „Alternatywa dla Niemiec” jest teraz reprezentowana w parlamentach połowy niemieckich landów.

    W środowisku tradycyjnych polityków i w mediach nazywa się AdN „prawicowymi populistami” i „ultraprawicą”, sugerując, że oprócz krytyki polityki „otwartych drzwi” [uprawianej przez rząd] wobec imigrantów, partia ta niczego innego zaoferować społeczeństwu niemieckiemu nie może. Ale rzeczywistość jest inna: „Alternatywa dla Niemiec” zamierza dokonać poważnych zmian w zewnętrznej i wewnętrznej polityce Berlina. Stawia ona nie na „solidarność atlantycką”, która była symbolem [politycznej] wiary bloku CDU/CSU i SPD, lecz na obronę narodowych interesów Niemiec.

    Zjazd AdN, jaki odbył się w dniach 30.04-01.05.2016 r. w Stuttgarcie, zatwierdził program, z którym partia ta pójdzie w 2017 r. na wybory do Bundestagu. Zjazd ten pokazał, że nowy prąd polityczny jest w stanie zaoferować alternatywę nie tylko dla Niemiec, ale i dla całego europejskiego Zachodu.

    „Pod naszym adresem kieruje się w kółko oskarżenia o prawicowe poglądy. Gdybyśmy po każdym ataku propagandowym na nas przemieszczali się rzeczywiście w prawo, to już dawno kilkakrotnie okrążylibyśmy polityczny globus i znaleźlibyśmy się w obozie lewicy – powiedziała w swoim wystąpieniu przewodnicząca AdN, Frauke Petry. – Niemcy w ramach UE trzymają się już od wielu lat takiej polityki, która ma na celu zminimalizowanie suwerenności państwowej tego kraju. W rezultacie, obywatele Niemiec nie są w stanie wpływać na proces podejmowania decyzji, albowiem w [naszym] parlamencie zapomniano już o tym, co to znaczy opozycja. W Bundestagu istnieje de facto tylko jeden blok partyjny”.

    ***
    W programie partii główną uwagę poświęcono relacjom Niemiec z Eurosojuzem. Zażądano od Brukseli zwrócenia większości jej uprawnień [poszczególnym] państwom narodowym. Zażądano również anulowania układu z Schengen [14.06.1985] jako podważającego suwerenność Niemiec. Imitując jedno państwo federalne, Eurosojuz nie jest w stanie prowadzić wspólnej polityki zagranicznej i obronnej, a skoro w Brukseli nie rozumieją konieczności przekształcenia Unii Europejskiej w zwykłą strefę swobodnego handlu, to Niemcy muszą rozważyć kwestię wyjścia z UE i rezygnacji z waluty euro. Zaś w przypadku, gdy Bundestag zablokuje taki krok, powinno się przeprowadzić referendum, którego wynik byłby „obowiązujący tak, jak w Szwajcarii”. Dopóki trwać będzie proces przekształcania się UE (bądź proces wychodzenia Niemiec z UE), to [kwestia] przyjęcia Turcji do Eurosojuza musi pozostawać dla Berlina [tematem] „tabu”.

    W przeddzień zjazdu ok. 50 członków AdN zwróciło się z „Listem do prezydium” i zażądało w nim „wyjścia z NATO”. Jednakże, wśród 2,5 tys. delegatów zaznaczyły się różne stanowiska w tej sprawie. Z inicjatywy Aleksandra Gaulandа, zastępcy przewodniczącego partii, w programie znalazło się żądanie wycofania z terytorium Niemiec całej broni jądrowej i wszystkich obcych wojsk. Przy czym NATO – pomimo, że odpowiada interesom „bezpieczeństwa Republiki Federalnej” – powinno przekształcić się w „sojusz czysto obronny”. Czyli – działalność sojuszu nie powinna wykraczać poza ten obszar geograficzny, na którym NATO zostało pierwotnie utworzone.

    ***
    Zjazd „Alternatywy dla Niemiec” (AdN) nie pominął też problemu stosunków z Rosją. Partia ta zdecydowanie opowiedziała się za zniesieniem antyrosyjskich sankcji i rozszerzeniem wszechstronnej współpracy z Rosją. „Z [ustanowienia] strefy swobodnego handlu z Rosją mielibyśmy znacznie większe zyski, aniżeli z analogicznego porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ rynek europejski i rynek rosyjski są do siebie podobne. W Stanach Zjednoczonych obowiązują inne zasady. A do tego, kraje handlujące ze sobą nie są skłonne ze sobą walczyć. Handel sprzyja zachowaniu pokoju, i właśnie dlatego nie popieramy sankcji przeciwko Rosji” – powiedziała wiceprzewodnicząca partii, Beatrix von Storch.

    Stanowisko partyjnego zjazdu podsumowała [przewodnicząca] Frauke Petry: „Jesteśmy przekonani, że spuszczanie się na sojusz transatlantycki nie wyjdzie Niemcom na dobre. Świadczy o tym wiele historycznych przykładów: dobre stosunki z Rosją były zawsze integralną częścią pomyślnej polityki zagranicznej Niemiec”.

    Jeśli chodzi o oburzający niemieckie społeczeństwo problem imigrantów, to zjazd przyjął rezolucję pt. „Islam nie jest częścią Niemiec”. W dokumencie tym żąda się od władz wprowadzenia zakazu budowy nowych meczetów, tudzież ich finansowania z zagranicy, a także noszenia przez muzułmanki zakrywających twarze hidżabów. AdN opowiada się za ograniczeniem imigracji do poziomu „umiarkowanego”. Powinno się skierować uwagę na tworzenie schronisk w „regionach pochodzenia” uchodźców, a zasady odsyłania elementów przestępczych należy uprościć. Partia proponuje stworzenie „punktów operacyjnych” w miejscach przekraczania granicy przez imigrantów, dyslokacja których może się zmieniać w zależności od kierunku i intensywności ruchów migracyjnych.

    „Alternatywa dla Niemiec” uznaje za tradycyjną rodzinę związek kobiety i mężczyzny, będący [podstawową] „komórką społeczną” i opowiada się za wspieraniem rozrodczości przez państwo. „Więcej swoich dzieci zamiast imigrantów” – zapisano w zatwierdzonym programie zjazdu. Partia nie godzi się na oficjalną politykę „równości” wobec przedstawicieli społeczności LGBT i na tzw. parytety płciowe dla tejże grupy osób.

    Przyjęty 1 maja na zjeździe program partii „Alternatywa dla Niemiec”, to dowód na to, że zabetonowany przez dziesięciolecia krajobraz polityczny Republiki Federalnej Niemiec może zacząć się zmieniać. AdN to bynajmniej nie margines, nie „prawicowi populiści” i nie „agenci Kremla”. To partia [broniąca] narodowych interesów Niemiec, odrzucająca dogmaty atlantyzmu i politykę rozpuszczania państwa w ponadnarodowym kosmopolitycznym związku.

    Siła nowej partii polega także na potencjale intelektualnym jej kierownictwa. Na przykład, Frauke Petry jest doktorem nauk chemicznych. Aleksander Gauland jest znanym adwokatem. Berlińskim strukturom partii przewodniczy członkini Europejskiego Chrześcijańskiego Ruchu Politycznego [ECRP, ang. ECPM][1] księżna Beatrix von Storch, itd.

    Nowa partia niemiecka nie jest odosobniona w poszukiwaniu alternatywy dla porządków zaprowadzonych w Europie po II wojnie światowej. Eurosceptyczne partie i ruchy umacniają się we Francji, Holandii, Włoszech, Szwecji, Finlandii, na Węgrzech, w Wielkiej Brytanii. Norbert Hofer z Wolnościowej Partii Austrii [WPA, niem. FPO] prowadzi po pierwszej turze wyborów prezydenckich [2].

    Musimy być przygotowani na to, że proces przemian, jakie rozpoczęły się w Europie, może doprowadzić do [powstania] nowej jakości politycznej na starym kontynencie.

    Włodzimierz Niestierow

    Tłum./Пер. – Grzegorz Grabowski

    Źródło wersji polskiej: http://polski.blog.ru/221651811.html (01.08.2016).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Альтернатива для Германии и всей Европы  http://www.fondsk.ru/news/2016/05/02/alternativa-dlja-germanii-i-vsej-evropy-40004.html (02.05.2016).

    [1] – Europejski Chrześcijański Ruch Polityczny (ECRP), ang. European Christian Political Movement (ECPM) – ponadnarodowa europejska partia polityczna (od maja 2015 r. należy do niej prezes Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek, wraz ze swoją partią), wchodząca w Parlamencie Europejskim w skład frakcji  Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), ang. European Conservatives and Reformists (ECR), w skład której wchodzą także europosłowie PiS i PJN. W dniu 21.03.2016 r. Beatrix von Storch została usunięta z ECRP z powodu niezgodności programowych ECRP i AdN, a pretekstem do tego stała się wcześniejsza wypowiedź przewodniczącej AdN, Frauke Petry, która powiedziała, że w sytuacji awaryjnej Niemcy mają prawo strzelać do uchodźców przekraczających granicę.

    [2] – W drugiej turze wyborów prezydenckich 22.05.2016 r. Hofer otrzymał 49,7 % głosów, a jego konkurent Aleksander Van der Bellen – 50,3 %. W dn. 01.07.2016 r. Sąd Konstytucyjny Austrii unieważnił wyniki drugiej tury z powodu naruszeń ordynacji, do których doszło w 94 ze 117 komisji wyborczych. Powtórne głosowanie odbędzie się prawdopodobnie 29 września lub 02 października. Od 8 lipca Hofer pełni obowiązki prezydenta Austrii wspólnie z pozostałymi członkami tzw. trójki: przewodniczącą Rady Narodowej Doris Bures i jej pierwszym zastępcą Karlheinzem Kopfe. (Wikipedia)

    Альтернатива для Германии и всей Европы

    Партия «Альтернатива для Германии» [АдГ (нем. AfD] появилась всего три года назад, но уже после мартовских (2016) выборов в трех федеральных землях она превратилась в третью политическую силу ФРГ. В Рейнланд-Пфальце она получила 12,6 %, в Баден-Вюртемберге – 15,1 %, в Саксонии-Анхальте – 24,2 % голосов. Согласно последним опросам общественного мнения, уровень поддержки новой партии составляет 12-14 %, достигая в восточных землях бывшей ГДР 20 %. «Альтернатива для Германии» сейчас представлена в половине земельных парламентов страны.

    В среде традиционных политиков и в СМИ «Альтернативу» именуют «правопопулистской» и «ультраправой», внушая, что ничего кроме критики курса «открытых дверей» в отношении мигрантов эта партия предложить немецкому обществу не может. На самом деле не так: «Альтернатива для Германии» ориентирована на серьезное изменение внешней и внутренней политики Берлина. Во главу угла она ставит не «атлантическую солидарность», ставшую символом веры блока ХДС/ХСС и СДПГ, а защиту национальных интересов Германии.

    Состоявшийся 30 апреля – 1 мая в Штутгарте съезд «Альтернативы» утвердил программу, с которой партия пойдёт в 2017 году на выборы в бундестаг. Съезд показал, что новое политическое течение способно предложить альтернативу не только для Германии, но и для всего европейского Запада.

    «В наш адрес, как мантру, повторяют обвинения в правых взглядах. Если бы после каждого выпада в нашу сторону мы действительно смещались вправо, то мы бы уже давным-давно несколько раз обогнули политический глобус и оказались бы в левом лагере, – заявила в докладе председатель «Альтернативы» Фрауке Петри. – Германия внутри ЕС на протяжении многих лет придерживается курса, направленного на минимизацию государственного суверенитета страны. В результате граждане Германии не в состоянии повлиять на процесс принятия решений, потому что в парламенте забыли о том, что такое оппозиция. В бундестаге де-факто заседает один партийный блок».

    ***
    Главное внимание в программе партии уделено отношениям Германии с Евросоюзом. Брюсселю предложено вернуть большинство его полномочий национальным государствам. Предлагается также отменить Шенгенские соглашения [14.06.1985] как подрывающие суверенитет Германии. Евросоюз не в состоянии проводить общую внешнюю и оборонную политику, имитируя единое федеративное государство, но если в Брюсселе не поймут необходимость преобразования Европейского союза в обычную зону свободной торговли, Германии следует рассмотреть вопрос о выходе из ЕС и отказе от евро. В случае если бундестаг заблокирует такой шаг, должно быть предусмотрено проведение референдума, выполнение результатов которого «обязательно, как в Швейцарии». Пока же будет идти процесс преобразования ЕС (или выхода Германии из него), принятие Турции в Евросоюз должен являться для Берлина «табу».

    Накануне съезда около 50 членов «Альтернативы» обратились с «Письмом в президиум», в котором потребовали «выхода из НАТО». Среди 2,5 тыс. делегатов съезда обозначились разные позиции по этому вопросу. По инициативе Александра Гауланда, заместителя председателя партии, в программу вошло требование вывода с территории Германии всего ядерного оружия и всех иностранных войск. НАТО при этом, хотя и отвечает интересам «безопасности Федеративной республики», должна превратиться в «чисто оборонительный союз». То есть деятельность альянса не должна распространяться за пределы того географического ареала, в котором он был первоначально создан.

    ***
    Съезд «Альтернативы для Германии» (АдГ) не прошёл и мимо проблемы отношений с Россией. Партия однозначно высказалась за отмену антироссийских санкций и расширение всестороннего сотрудничества с Россией. «От зоны свободной торговли с Россией мы бы извлекли значительно больше прибыли, чем от аналогичного соглашения с Соединёнными Штатами, потому что европейский и российский рынки похожи. В США же действуют иные правила. К тому же страны, которые торгуют, не склонны воевать друг с другом. Торговля способствует сохранению мира, именно поэтому мы не поддерживаем санкции против России», — заявила заместитель председателя партии Беатрис фон Шторх.

    Позицию партийного съезда резюмировала Фрауке Петри: «Мы убеждены, что зацикленность на трансатлантическом союзе не пойдет ФРГ на пользу. Об этом говорит большое число исторических примеров: хорошие отношения с Россией всегда были неотъемлемой частью успешной внешней политики Германии».

    Что касается волнующей немецкое общество проблемы мигрантов, съезд принял резолюцию под названием «Ислам не является частью Германии». Документ требует от властей ввести запрет на открытие новых мечетей, их финансирование из-за рубежа и ношение мусульманками закрывающих лицо хиджабов. Партия выступает за ограничение миграции до «умеренного» уровня. Внимание должно быть уделено созданию убежищ в «регионах происхождения» мигрантов, а правила высылки преступных элементов надо упростить. Партия предлагает создать в местах пересечения мигрантами границы «оперативные пункты», место дислокации которых может меняться в зависимости от направленности и интенсивности миграционных потоков.

    «Альтернатива для Германии» отстаивает традиционную семью как союз женщины и мужчины в качестве «ячейки общества» и выступает за государственную поддержку рождаемости. «Больше своих детей вместо мигрантов» - записано в утвержденной съездом программе. Партия не приемлет официальную политику «равенства» с представителями сообщества ЛГБТ и так называемые гендерные квоты для этой группы лиц.

    Принятая на съезде 1 мая партийная программа «Альтернативы для Германии» – свидетельство того, что застывший на десятилетия политический ландшафт ФРГ вскоре может начать меняться. «Альтернатива» – это не маргиналы, не «правые популисты» и не «агенты Кремля». Это партия национальных интересов Германии, отвергающая догмы атлантизма и политику растворения государства в наднациональном космополитическом союзе.

    Силу новой партии составляет и интеллектуализм её руководства. Так, Фрауке Петри – доктор наук, химик. Александр Гауланд – известный адвокат. Берлинскую организацию партии возглавляет член Европейского христианского политического движения [ЕХПД, англ. ECPM][1] герцогиня Беатрис фон Шторх и т.д.

    Новая немецкая партия не одинока в поисках альтернативы порядкам, заведенным в Европе после Второй мировой войны. Евроскептические партии и движения набирают силу во Франции, Нидерландах, Италии, Швеции, Финляндии, Венгрии, Великобритании. Норберт Хофер из Австрийской партии свободы [АПС, нем. FPO] лидирует после первого тура президентских выборов [2].

    Надо быть готовым к тому, что процесс перемен, начавшийся в Европе, может привести к новому политическому качеству старого континента.

    Владимир Нестеров
     
    Источник: http://www.fondsk.ru/news/2016/05/02/alternativa-dlja-germanii-i-vsej-evropy-40004.html (02.05.2016).

    [1] – Европейское христианское политическое движение (ЕХПД), англ. European Christian Political Movement (ECPM) – транснациональная европейская политическая партия, входящая в Европейском парламенте в состав фракции Европейские консерваторы и реформисты (ЕКР), англ. European Conservatives and Reformists (ECR), в состав которой входят также евродепутаты проамериканских партий Право и справедливость (ПС, польск. PiS) и Польша важнее всего (ПВВ, польск. PJN). В день 21.03.2016 г. Беатрикс фон Шторх была исключена из ЕХПД из-за программных несовместимостей ЕХПД и АдГ, а предлогом к этому было предварительное высказывание председателя АдГ, г-жы Фрауке Петри, которая сказала, что в случае чрезвычайной ситуации Германия имеют право стрелять в беженцов, пересекающих границу.

    [2] – Второй тур президентских выборов состоялся 22.05.2016 г. Хофер получил 49,7 % голосов, a его соперник Александр ван дер Беллен – 50,3 %. В день 01.07.2016 г. Конституционный суд Австрии отменил итоги второго тура из-за нарушений, выявленных в 94 из 117 избирательных коллегий. Новое голосование предположительно может состояться 25 сентября или 2 октября. С 8 июля Хофер исполняет обязанности президента Австрии в числе тройки Председателей Национального совета, совместно с Дорис Бурес и Карлхайнцем Копфом. (Wikipedia)

    „Jak każdy socjalizm, również liberalizm nie jest monolitem ideowym i ma swoją prawicę, tzw. konserwatyzm liberalny, upominającą się o tradycję i moralność w polityce, oraz lewicę, która lansuje „progres indefini” [„nieokreślony postęp”] (libertynizm, permisywizm) w każdej dziedzinie ludzkiego życia.” – pisał prof. Henryk Kiereś. W partii „Alternatywa dla Niemiec” są zarówno liberałowie, jak i narodowi konserwatyści. Jest to partia prawicy socjalizmu liberalnego (prokapitalistycznego), gdyż jej „wierchuszka” reprezentuje w kwestiach ekonomicznych pozycje zdecydowanie liberalne, a dla powtórzenia Erhardowego „cudu gospodarczego” gotowa jest kontynuować skompromitowaną politykę anty-ludzkiego i anty-słowiańskiego „budowania kapitalizmu”, tym razem już w opozycji do Ameryki i w sojuszu z Putinem. Na zdjęciu: Frauke Petry, Aleksander Gauland i Beatrix von Storch w pierwszym szeregu liderów AdN (niem. AfD), Berlin 2016.
    „Как и любой социализм, либерализм также не является идейным монолитoм и имеет своих правых (так называемый либеральный консерватизм), напоминающих о традиции и морали в политике, и левых, которыe пропагандируют „progres indefini” [„неопределенный прогресс”] (либертинизм, пермисивизм) в любой области человеческой жизни.” – писал проф. Генрик Кересь (Henryk Kiereś). В партии „Альтернатива для Германии” состоят как либералы, так и национал-консерваторы. АдГ – это партия правых либерального социализма (прокапиталистического), так как ее „верхушка” представляет в экономических вопросах позицию безусловно либеральную, а для повторения „экономического чуда” Эрхарда она готова продолжать скомпромитированную политику античеловеческого и антиславянского „строительства капитализма”, на этот раз уже в противостоянии с Америкой и в союзе с Путиным. На фото: Фрауке Петри, Александр Гауланд и Беатрикс фон Шторх в первом ряду лидеров АдГ (нем. AfD), Берлин 2016. Фото: mtdata.ru


    Zob. także/См. также:

    Как правые популисты ФРГ стали друзьями Кремля (Jak prawicowi populiści Republiki Federalnej Niemiec zostali przyjaciółmi Kremla) http://inopressworld.ru/blog/43060395053/Kak-pravyie-populistyi-FRG-stali-druzyami-Kremlya (24.04.2016).

    Николай Накропин, Колокола лжи бьют о начале конца! Массовый неадекват в российских СМИ о Западе (Mikołaj Nakropin, Dzwony kłamstwa ogłaszają początek końca! Powszechne niezgodności w rosyjskich mediach na temat Zachodu) http://pipokipp.livejournal.com/69074.html (18.01.2016).

    Meyssan o błędnej polityce elit. Мейсан об ошибочной политике элит http://polski.blog.ru/221317235.html (01.04.2016).

    Papież Franciszek ma rację. Папа римский Франциск прав http://polski.blog.ru/218553091.html (16.09.2015).

  • Znowu będzie Norymberga – Нюрнберг будет опять  http://polski.blog.ru/221623651.html (26.07.2016).

    Już na następny dzień po Erdoganowych przeprosinach prezydenci Rosji i Turcji rozmawiali ze sobą przez telefon. Dlaczego po dziś dzień nie powstrzymali dostaw dla ludobójców w Syrii?  Уже на следующий день после извинений, принесенных Эрдоганом, президенты России и Турции беседовали по телефону. Почему до сих пор не остановили поставок для человеконенавистников в Сирии? Фото (архив): 29palms.ru

    Turcja nadal wspomaga bandytów, którzy podrzynają gardła i zabijają dzieci

    „Pomimo, że w ostatnim czasie Turcją wstrząsają problemy wewnętrzne, to na odcinku służb specjalnych nie ustaje tureckie wsparcie dla zbrojnych ugrupowań w Syrii. Na tle ciągłych oświadczeń tureckiego kierownictwa o jego [rzekomym] zaangażowaniu w walkę z terroryzmem, realnych kroków w tym kierunku dostrzec nie można.

    Do chwili obecnej nie ustaje napływ broni, amunicji i uzupełnień przez granicę turecko-syryjską. Tak, jak i wcześniej, Turcja wspomaga tzw. „umiarkowaną opozycję”, która podrzyna gardła i zabija dzieci.”

    Tłum./Пep. – GG.

    Tekst oryginalny: Котел в Алеппо: идут бои, неся потери, боевики ждут резервы и оружие из Турции и Идлиба (ВИДЕО) / Kocioł w Aleppo: toczą się walki, rosną straty, bandyci oczekują uzupełnień z Turcji i prowincji Idlib (WIDEO) http://rusvesna.su/news/1469195018 (23.07.2016).

    18+ Ujęcia z nowej brutalnej egzekucji: terroryści zabili 14 syryjskich żołnierzy https://www.youtube.com/watch?v=cz44lLgsU64 (21.07.2016). https://youtu.be/cz44lLgsU64 [Nie poleca się oglądania osobom, które nie ukończyły 18 lat i ludziom o słabej psychice.]

    Alternatywa: Zdjęcia nowej brutalnej egzekucji: terroryści zabili 14 syryjskich wojskowych (FOTO, WIDEO 18+) http://rusvesna.su/news/1469094540 (22.07.2016). Tamże linki:

    Szokująca średniowieczna egzekucja w Rakce: kat IPIS odcina człowiekowi głowę na oczach dzieci (WIDEO, FOTO 18+) http://rusvesna.su/news/1467630445 (04.07.2016). [Nie poleca się oglądania osobom, które nie ukończyły 18 lat i ludziom o słabej psychice.]

    Szokujące ujęcia: bandyci z „opozycji” odcinają głowę dziecku, które popierało [prezydenta] Baszara Asada (WIDEO, FOTO 21+) http://rusvesna.su/news/1468939999 (20.07.2016). [Nie poleca się oglądania osobom, które nie ukończyły 18 lat i ludziom o słabej psychice.]

    Andrzej Manojło: Turcja musi spełnić jeszcze trzy warunki Moskwy

    Prezydent Turcji Erdogan przeprosił Rosję za zniszczenie rosyjskiego bombowca i zabicie pilota. Tym samym, spełnił pierwsze żądanie Moskwy, przy którym upierała się strona rosyjska: niemalże przyznał się do winy za powstałą tragedię. I choć te przeprosiny przypominały raczej ubolewanie, że tak się jakoś złożyło, to Rosja przyjęła tę wiadomość od Erdogana za dobrą monetę. Następnego dnia po tych Erdoganowych przeprosinach prezydenci Rosji i Turcji – z inicjatywy Moskwy – przeprowadzili ze sobą rozmowę telefoniczną.

    Jak można przypuszczać, była w niej mowa o dalszych krokach w kierunku normalizacji wzajemnych stosunków, czyli o spełnieniu przez Turcję jeszcze trzech rosyjskich warunków:

    1) wydanie zabójcy [rosyjskiego] pilota,

    2) zniszczenie obozów radykalnych islamistów w Turcji (one tam istnieją),

    3) niedopuszczenie do powtórzenia się tego typu incydentów w przyszłości, czyli zamknięcie granicy syryjsko-tureckiej.

    Te żądania muszą być spełnione przez Ankarę po kolei, i tylko w takim przypadku przywrócenie stosunków będzie możliwe. Ze strony Rosji przywrócenie stosunków także będzie dokonywane stopniowo: po każdym nowym istotnym kroku Turcji w kierunku porozumienia Moskwa będzie łagodziła sankcje. Wszelkie deklaracje Erdogana o jego zamiarach i obietnicach wymagają ostrej kontroli.

    Andrzej Маnojłо, specjalnie dla EurasiaDiary

    Tłum./Пep. – GG.

    Tekst oryginalny: Турция обязана выполнить еще три условия Москвы – Андрей Манойло http://eurasiadiary.ru/news/specialist-view/49213- (01.07.2016).

    Doświadczenie Norymbergi znowu się przyda

    Politolog Andrzej Manojłо mówi o tym, że nadszedł już czas, by utworzyć międzynarodowe trybunały ds. Ukrainy i Syrii.

    W roku 1946 zakończył się proces w Norymberdze, który napiętnował niemiecki narodowy socjalizm i włoski faszyzm, i uznał za zbrodniarzy wojennych tych, którzy rozpętali II wojnę światową. Obecnie, w 70 lat później, wydaje się, że historia zatoczyła koło. Podnoszą głowę ideowi zwolennicy narodowego socjalizmu, walczący w Donbasie przeciwko wrogom neonazistowskiej dyktatury. W Syrii popełniają zbrodnie wojenne te ugrupowania terrorystyczne, które były utworzone przy udziale zachodnich służb specjalnych dla walki z legalnym rządem Baszara Asada.

    W tych warunkach wykorzystanie historycznego doświadczenia Norymbergi staje się nie tylko sprawą aktualną, ale i pożądaną.

    Każda wojna na wyniszczenie powinna kończyć się przed międzynarodowym trybunałem, który ma nie tylko ukarać zbrodniarzy wojennych, ale i napiętnować zbrodnie reżimu, który dokonywał zabójstw ludzi z powodów ideologicznych, rasowych i etnicznych, a także po prostu dlatego, że nie zgadzali się oni z podstawowymi założeniami polityki swojego kraju.

    Prawdą jest, że doświadczenie trybunału w Norymberdze próbowano już wykorzystać. Znany jest tu Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii, który został powołany w 1993 roku przez Radę Bezpieczeństwa ONZ dla „sądowego ścigania osób odpowiedzialnych za poważne naruszenia międzynarodowego prawa humanitarnego, popełnione na terytorium byłej Jugosławii od 1991 roku”.

    W przeciwieństwie do trybunału w Norymberdze, Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii znalazł się pod silnym wpływem Stanów Zjednoczonych i dlatego z całą mocą uderzył w tych serbskich przywódców, którzy stanęli w wojnie domowej przeciwko siłom wspieranym przez Zachód. Nic dziwnego, że przy takim „naciąganiu sprawiedliwości” skazani przez ten trybunał byli w większości Serbami, zaś najohydniejsi przywódcy Chorwatów, czy bośniackich muzułmanów i kosowskich Albańczyków, którzy byli winni ludobójstwa dokonanego na ludności serbskiej – zostali przez ten trybunał uniewinnieni.

    Stany Zjednoczone wykorzystały de facto ów trybunał dla swoich porachunków z liderami antyzachodniego, antyamerykańskiego ruchu oporu. Niektórych z nich, takich jak Radowan Karadżić, przetrzymywano całymi latami w więzieniu w oczekiwaniu na wyrok, licząc na złamanie ich woli i chcąc dać odstraszający przykład innym przeciwnikom amerykańskiej hegemonii. Warto również przypomnieć, że były prezydent Jugosławii Slobodan Miloszević zmarł w haskim więzieniu w oczekiwaniu na wyrok.

    Oczywiście, na Zachodzie starano się ze wszystkich sił przyrównywać ten trybunał do norymberskiego lub przynajmniej przedstawiać go jako kontynuatora tej tradycji sądowej, która napiętnowała na wieki wieków narodowy socjalizm. Ale pomimo wszelkich wysiłków zachodniej propagandy, rozpowszechniającej mit o „straszliwych okrucieństwach” Serbów i „spokojnym usposobieniu” kosowskich Albańczyków i bośniackich muzułmanów – nie udało się Zachodowi sprawić, by Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii został uznany za drugą Norymbergę. Przede wszystkim dlatego, że wyniki owych sądów nad Serbami wywołały u wielu takie wrażenie, że we współczesnej Europie, która przeżyła wszystkie okropności okupacji hitlerowskiej, pojawił się taki trybunał międzynarodowy, w którym strony zamieniły się miejscami: antyfaszyści zasiedli na ławie oskarżonych, a naziści zaczęli ich oskarżać.

    Lecz, tym razem doświadczenie Norymbergi nie powinno przekształcić się w replikę Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii. Nowe trybunały nie powinny dostać się znowu „pod parasol” Stanów Zjednoczonych.

    Nie można zapominać, że trybunał w Norymberdze został utworzony przez te zwycięskie państwa, które zniszczyły faszyzm i żadna wiodąca światowa potęga nie może sobie przywłaszczyć prawa do tego.

    Wcześniej czy później, obiektami zainteresowania nowego trybunału międzynarodowego staną się nieuchronnie zarówno obecny marionetkowy reżim na Ukrainie, który zezwolił na dyktaturę neonazistów z zakazanego w Rosji „Prawego Sektora”, jak i reżim „kalifatu islamskiego”, utworzony na terytorium Syrii, Libii i Iraku przez inną zakazaną [w Rosji] organizację – IPIS.

    Zauważmy przy tej okazji, że zarówno za „Prawym Sektorem”, jak i za IPIS stoją te same Stany Zjednoczone, które wykorzystują te organizacje dla osiągnięcia swoich własnych celów.

    Moralne prawo do utworzenia trybunału międzynarodowego ds. Ukrainy mają wyłącznie Ługańska Republika Ludowa i Doniecka Republika Ludowa, walczące ze współczesnymi narodowymi socjalistami i ich poplecznikami. Moralne prawo do utworzenia trybunału międzynarodowego ds. Syrii po zwycięstwie nad grupami: IPIS, „Dżabhat an-Nusra”, „Dżajsz-al-Islam”, „Ahrar asz-Szam” oraz innymi bandyckimi ugrupowaniami terrorystycznymi – będą mieć przedstawiciele narodu syryjskiego. A ściślej mówiąc: wszyscy ci, którzy uczestniczyli w ruchu oporu przeciwko islamistom i przyłożyli swoją rękę do rozgromienia IPIS i „Al-Kaidy”, w tym także Kurdowie i Asyryjczycy. A także Rosja, Irak, Iran i Liban, walczące przeciwko terrorystycznej międzynarodówce, oraz dość szeroka grupa państw zachodnich, niepokojących stanowiska IPIS swoimi nieregularnymi nalotami.

    Lecz prawo to z pewnością zostanie zakwestionowane przez Stany Zjednoczone, które aż do chwili obecnej raczą nazywać zabijaków „Prawego Sektora” i batalionów pacyfikacyjnych „Ajdar”, „Azow”, „Donbas” czy „Tornado” mianem „bojowników o wolność i niepodległość” Ukrainy i mianem obrońców Europy przed „inwazją rosyjską”, a podrzynaczy gardeł z „an-Nusry”, czyli wojskowego skrzydła syryjskiej komórki „Al-Kaidy” – nazywają miłującą pokój „umiarkowaną opozycją”.

    Przy czym, różnice w określeniach nie zmieniają prawdziwej natury tych zbrodniarzy wojennych, którzy zasiądą na ławie oskarżonych przyszłych „procesów norymberskich”: historii nie da się odwrócić, a swoje zdanie na temat narodowego socjalizmu historia wypowiedziała już w Norymberdze.

    Andrzej Manojło

    Tłum./Пep. – Grzegorz Grabowski

    Źródło wersji polskiej: http://polski.blog.ru/221623651.html (26.07.2016).

    Tekst oryginalny: Опыт Нюрнберга пригодится опять http://izvestia.ru/news/617102 (08.06.2016).

    Andrzej Manojło (ur. 1975 w Friazino, woj. moskiewskie) – doktor nauk politycznych (2008, dysertacja w Akademii Dyplomatycznej Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji), profesor Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. M. W. Łomonosowa i członek Rady Naukowej przy Radzie Bezpieczeństwa Rosji. „W styczniu 1999 r. ukończył Wydział Szkolenia Kadry Kierowniczej Akademii FSB na kierunku: „działalność operacyjna w organach Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji”.” (za: koob.ru/manoilo).  Андрей Викторович Манойло (род. 1975 в Фрязино) – доктор политических наук (2008, диссертация в Дипломатической академии МИД России), профессор МГУ им. М.В. Ломоносова, член научного совета при Совете безопасности России. „В январе 1999 г. закончил Факультет подготовки руководящих кадров Академии ФСБ по специальности «оперативная деятельность в органах ФСБ России».” (зa: koob.ru/manoilo). Фото: rospolitics.ru

    Турция по-прежнему поддерживает бандитов, которые подрезывают горла и убивают детей

    „Несмотря на то, что в последнее время Турцию «лихорадят» внутренние проблемы, по линии спецслужб поддержка вооруженных формирований в Сирии не прекращается. На фоне постоянных заявлений турецкого руководства о приверженности к борьбе с терроризмом, реальных шагов в этом направлении не осуществляется.

    Поток оружия и боеприпасов и пополнение личным составом через сирийско-турецкую границу до настоящего времени не прекращается. Турция, как и прежде, поддерживает так называемую «умеренную оппозицию», которая режет и убивает детей.”

    Источник: Котел в Алеппо: идут бои, неся потери, боевики ждут резервы и оружие из Турции и Идлиба (ВИДЕО) http://rusvesna.su/news/1469195018 (23.07.2016).

    18+ Кадры новой жестокой казни: террористы убили 14 сирийских военных https://www.youtube.com/watch?v=cz44lLgsU64 (21.07.2016). https://youtu.be/cz44lLgsU64 [Не рекомендуется к просмотру лицам, не достигшим 18 лет и людям со слабой психикой.]

    Альтернатива: Кадры новой жестокой казни: террористы убили 14 сирийских военных (ФОТО, ВИДЕО 18+) http://rusvesna.su/news/1469094540 (22.07.2016). – Там же ссылки:

    Шокирующая средневековая казнь в Ракке: палач ИГИЛ отрубает голову на глазах у детей (ВИДЕО, ФОТО 18+) http://rusvesna.su/news/1467630445 (04.07.2016). [Не рекомендуется к просмотру лицам, не достигшим 18 лет и людям со слабой психикой.]

    Шокирующие кадры: боевики «оппозиции» отрезали голову ребенку, поддержавшему [президента] Башара Асада (ВИДЕО, ФОТО 21+) http://rusvesna.su/news/1468939999 (20.07.2016). [Не рекомендуется к просмотру лицам, не достигшим 18 лет и людям со слабой психикой.]

    Андрей Манойло: Турция обязана выполнить еще три условия Москвы

    Президент Турции Эрдоган принес свои извинения России в связи с уничтожением российского бомбардировщика и гибелью летчика. Тем самым он выполнил первое требование Москвы, на котором настаивала российская сторона – почти признал свою вину за случившуюся трагедию. И, хотя извинения больше напоминали выражение сожалений о том, что так все вышло, Россия этот месседж Эрдогана приняла и одобрила. На следующий день после извинений, принесенных Эрдоганом, состоялся телефонный разговор между  президентами России и Турции, причем – по инициативе Москвы.

    Можно предположить, что речь в нем шла о дальнейших шагах по нормализации отношений, то есть – о выполнении Турцией еще трех условий Москвы:

    1) выдаче виновного в гибели пилота,

    2) уничтожение лагерей радикальных исламистов в Турции (они там есть – поделился политолог),

    3) недопущение повторения подобного рода инцидентов в будущем, то есть перекрытие сирийско-турецкой границы.

    Все эти требования должны выполняться Анкарой последовательно, только в этом случае восстановление отношений станет возможным. Со стороны России это восстановление отношений также будет носить поэтапный характер: при каждом новом значимом шаге Турции к сближению Москва будет смягчать санкции. Любые его декларации о намерениях и обещаниях нуждаются в жестком контроле.

    Андрей Манойло, специально для EurasiaDiary

    Источник: http://eurasiadiary.ru/news/specialist-view/49213- (01.07.2016).

    Опыт Нюрнберга пригодится опять

    Политолог Андрей Манойло — о том, что пришло время создавать международные трибуналы по Украине и Сирии.

    В 1946 году завершился Нюрнбергский процесс, заклеймивший германский нацизм, итальянский фашизм и признавший военными преступниками тех, кто развязал Вторую мировую войну. Теперь, 70 лет спустя, похоже, что история обратилась вспять. Поднимают голову идейные последователи нацизма, воюющие в Донбассе, восставшем против неонацистской диктатуры. В Сирии совершают военные преступления террористические группировки, созданные при участии западных спецслужб для борьбы с законным правительством Башара Асада.

    И в этих условиях исторический опыт Нюрнберга становится не только актуальным, но и востребованным.

    Любая война на уничтожение должна заканчиваться международным трибуналом, который не только покарает военных преступников, но и заклеймит преступления режима, сделавшего убийства людей по идейным, расовым, этническим признакам, а также просто несогласных главным стержнем своей национальной политики. 

    Правда, опыт Нюрнбергского трибунала применить уже пытались. В этой связи печально известен Международный трибунал по бывшей Югославии (МТБЮ), который в 1993 году был учрежден Советом Безопасности ООН для «судебного преследования лиц, ответственных за серьезные нарушения международного гуманитарного права, совершенные на территории бывшей Югославии с 1991 года».

    В отличие от Нюрнбергского трибунала МТБЮ оказался под сильным влиянием США, а потому всей своей мощью обрушился на сербских лидеров, которые участвовали в гражданской войне против сил, действовавших при поддержке Запада. Неудивительно, что при таком «перекосе правосудия» большинство осужденных МТБЮ оказались сербами, а наиболее одиозные лидеры хорватов, боснийских мусульман и косовских албанцев, виновные в геноциде сербского населения, были этим трибуналом оправданы.

    Таким образом, США фактически использовали этот трибунал для сведения счетов с лидерами антизападного, антиамериканского сопротивления. Некоторых из них, таких как Радован Караджич, в ожидании приговора годами держали в тюрьме, рассчитывая сломить его волю и в назидание другим, несогласным с американской гегемонией. Нелишне также напомнить, что бывший президент Югославии Слободан Милошевич умер в гаагской тюрьме в ожидании приговора.

    Конечно, на Западе МТБЮ стремились всеми силами приравнять к Нюрнбергскому трибуналу или по крайней мере представить его продолжателем судебной традиции,  навечно заклеймившей нацизм. Но при всех усилиях западной пропаганды, распространявшей миф об «ужасных зверствах» сербов и «кротком миролюбии» косовских албанцев и боснийских мусульман, доказать, что МТБЮ — это второй Нюрнберг, Западу не удалось. И в первую очередь потому, что по результатам судебных процессов над сербами у многих сложилось такое впечатление, что в современной Европе, пережившей все ужасы нацистской оккупации, появился международный трибунал, в котором стороны поменялись местами: антифашисты стали обвиняемыми, а нацисты — обвинителями.

    В этот раз опыт Нюрнберга не должен трансформироваться в аналог МТБЮ. Новые трибуналы не должны снова оказаться под «зонтиком» США.

    Нельзя забывать, что Нюрнбергский трибунал был создан странами-победительницами, уничтожившими фашизм, и это право не может себе присвоить ни одна ведущая мировая держава.

    В фокус внимания нового международного суда неизбежно, рано или поздно, попадут и нынешний марионеточный режим на Украине, допустивший диктатуру неонацистов из запрещенного в РФ «Правого сектора» (экстремистская организация, деятельность которой запрещена на территории России), и режим «исламского халифата», созданный на территории Сирии, Ливии и Ирака другой запрещенной организацией — ИГИЛ.

    Попутно отметим, что и за «Правым сектором», и за ИГИЛ стоят те самые США, использующие их для достижения собственных целей.

    Моральное право для создания международного трибунала по Украине есть только у ЛНР и ДНР, воюющих с современными нацистами и их пособниками. Моральным правом для создания международного трибунала по Сирии после победы над группировками ИГИЛ, «Джебхат ан-Нусра», «Джейш-аль-Ислам», «Ахрар аш-Шам» и другими террористическими бандформированиями будут обладать представители сирийского народа. Точнее, все, кто участвовал в сопротивлении исламистам и приложил свою руку к разгрому ИГИЛ и «Аль-Каиды», в том числе курды и ассирийцы. А также Россия, Ирак, Иран, Ливан, воюющие против международного террористического интернационала, и довольно широкий спектр западных государств, все еще тревожащих позиции ИГИЛ своими нерегулярными авианалетами.

    Но это право обязательно будет оспорено Соединенными Штатами, которые до сих пор предпочитают называть боевиков «Правого сектора» и карателей из батальонов «Айдар», «Азов», «Донбасс», «Торнадо» «борцами за свободу и независимость» Украины и защитниками Европы от «русского вторжения», а головорезов из «ан-Нусры», военного крыла сирийской ячейки «Аль-Каиды», — миролюбивой «умеренной оппозицией».

    Впрочем, различия в формулировках не меняют истинной сути тех военных преступников, которые сядут на скамью подсудимых будущих «нюрнбергских процессов»: историю нельзя повернуть вспять, а свое слово в отношении нацизма она в Нюрнберге уже сказала.

    Андрей Манойло

    Источник: http://izvestia.ru/news/617102 (08.06.2016).

       Фото: blog.ru

    Zob. także/См. также:

    Amerykanie, nie bądźcie mordercami. Американцы, не будьте убийцами http://polski.blog.ru/221543315.html (06.07.2016).

    Meyssan o błędnej polityce elit. Мейсан об ошибочной политике элит http://polski.blog.ru/221317235.html (01.04.2016).

    Czy Rosja wywalczy pokój w Syrii? Добьётся ли Россия мира в Сирии? http://polski.blog.ru/218733747.html (14.10.2015).

    O współczesnym ludobójstwie. О современном геноциде http://polski.blog.ru/218580531.html (20.09.2015).

    Co z tą Syrią? (Moskwa i tworzenie Nowego Światowego Systemu). Что с этoй Сирией? (Москва и образование Новой мировой системы) http://polski.blog.ru/148653123.html (19.04.2012).

  • Zamach na władzę Erdogana, czy jego prowokacja? – Покушение на власть Эрдогана, или его провокация?  http://polski.blog.ru/221584099.html (16.07.2016).

    „Obecnie Biały Dom zamierza poświęcić Recepa Tayyipa Erdogana, który powinien stać się kozłem ofiarnym i ponieść odpowiedzialność za wszystkie problemy regionu. Możliwe, że turecki prezydent będzie zabity, tak jak i jego poprzednik, Turgut Оzal, lub zostanie obalony przez swoje najbliższe otoczenie. W przeciwnym razie wojna przesunie się z Syrii do Turcji.” – pisał kilka miesięcy temu Thierry Meyssan [1]. Na zdjęciu: prezydenci Łukaszenko i Erdogan w Stambule (13.04.2016).  „Теперь Белый Дом намерен пожертвовать Реджепом Тайипом Эрдоганом, который должен стать козлом отпущения и ответить за все беды региона. Возможно, турецкий президент будет убит, как и его предшественник Тургут Озал, или свергнут ближайшим окружением. Иначе война из Сирии переместится в Турцию.” – писал несколько месяцев назад Тьерри Мейсан [1]. На фото: президенты Лукашенко и Эрдоган в Стамбуле (13.04.2016). Фото: president.gov.by
    [1] – Zob./См.: Moskwa – opoka walki z terroryzmem http://polski.blog.ru/221221667.html (01.03.2016). Москва – бастион борьбы с терроризмом http://www.voltairenet.org/article190521.html (29.02.2016).

    Możemy zrobić czystkę w armii…

    „Erdogan: „To wydarzenie – to dla nas prezent. Możemy zrobić czystkę w armii”. Następuje drugi etap betonowania kontroli nad Turcją”.

    James Ker-Lindsay – główny analityk w Londyńskiej Szkole Ekonomii (London School of Economics, LSE)

    James Ker-Lindsay. Джеймс Кер-Линдсей. Фото: 24sata.info

    To bardzo nietypowy zamach stanu…

    „To bardzo nietypowy zamach stanu. W przeszłości wojskowi odpowiadali na wezwania ludności i organizowali przewroty dla obalenia niepopularnych rządów. Dzisiaj sprawy wyglądają inaczej. Być może, rządzącej partii i Erdoganowi udało się spolaryzować społeczeństwo i część Turków odwróciła się od nich. Jednakże, prawie 50 % obywateli nadal popiera swojego prezydenta. Nie zauważyliśmy również poważnych apeli do wojska, załamania się systemu bezpieczeństwa kraju, czy chaosu, które odgrywały ważną rolę podczas poprzednich przewrotów. Nie widać poparcia obecnego przewrotu przez jakąś strukturę pionową dowództwa wojskowego. W przeszłości przedstawiciele wyższego dowództwa pokazywali się w telewizji i wyjaśniali ludowi przyczyny zamachu. Teraz tak się nie stało i jest rzeczą jasną, że dowództwo armii nie poparło przewrotu.

    Jeżeli Erdogan zachowa swoje stanowisko, to umocni swoją władzę i będzie mógł łatwiej przekonać ludzi, że prezydencki system zarządzania krajem jest konieczny”.

    Gonul Tol – dyrektorka Centrum Badań Tureckich Instytutu Bliskiego Wschodu (MEI) w Waszyngtonie. (Director of the Center for Turkish Studies in The Middle East Institute MEI, Washington, D.C.)

    Gonul Tol. Гонул Тол. Фото: mei.edu

    Życzymy narodowi tureckiemu pokoju i spokoju…

    „Jak można ocenić według najnowszych doniesień, próba zmachu stanu w Turcji nie powiodła się. Trzeba jeszcze przeanalizować to, co się stało, ale dla każdego, kto zna współczesną historię tego kraju jest rzeczą oczywistą, że nie mamy tu do czynienia ze spontaniczną erupcją emocji, ani z przypadkowym zbiegiem okoliczności.

    Kryzys w relacjach pomiędzy obecnymi władzami Turcji i jej elitami wojskowymi (czy znaczącą ich częścią) istniał przez wszystkie lata sprawowania władzy przez Erdogana. W tym kryzysie widać zarówno fundamentalny sprzeciw generałów wobec odejścia Ankary od „jedynie słusznej doktryny” ojca współczesnego państwa tureckiego Mustafy Kemala Ataturka – generałów drażnił umiarkowany islamizm obecnego prezydenta, jak i bardziej pragmatyczne pretensje za odsunięcie wojskowych od realnej władzy, jaką posiadali do czasów Erdogana. I te problemy nie znikną w ciągu jednej nocy i nie rozwiąże się ich represjami wobec inicjatorów buntu, choć te – rozumiejąc turecką specyfikę – będą bardzo poważne.

    Jest rzeczą jasną, że Erdogan przeczuwał zbliżający się zamach stanu. Jego ostatnie manewry polityczne, takie jak zmiana stanowiska wobec Rosji i Izraela, a także, do pewnego stopnia, wobec Syrii – stanowiły przede wszystkim – jak to już teraz staje się jasne – próbę uspokojenia emocji własnej generalicji, nie ukrywającej już niezadowolenia z powodu klęsk „nowej” polityki zagranicznej i wewnętrznej kraju. Uspokoić ich się nie udało, ale, powtarzam, problem nie polega na emocjach.

    Mamy tu do czynienia z walką o władzę, jaką jest każda próba zamachu stanu. I niezależnie od tego, jak odnosimy się do politycznych preferencji stron konfliktu (a swoją ich ocenę ma prawo mieć przede wszystkim naród turecki), to zawsze jest niedobrze, gdy kwestia władzy rozstrzygana jest nie na drodze konstytucyjnej, lecz na ulicach i placach. Tym bardziej, gdy giną przy tym ludzie. Zły przykład Ukrainy dostatecznie potwierdził, jak błędną jest droga przewrotu.

    Pozostaje nam tu w Rosji śledzić rozwój wydarzeń, z pełnym poszanowaniem suwerenności Turcji i bez ingerowania w jej wewnętrzne spory. Dla nas jest teraz sprawą najważniejszą zapewnienie bezpieczeństwa naszym obywatelom i rodakom [przebywającym w Turcji]. Niestety, już po raz kolejny w ostatnim czasie. Niezbędne zarządzenia zostały już wydane przez Prezydenta Putina i są realizowane przez MSZ. Miejmy nadzieję, że nie będzie potrzeby wykorzystania Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, a tym bardziej Ministerstwa Obrony.

    Życzę narodowi Turcji pokoju i spokoju. To potrzebne nam wszystkim”.

    Konstanty Kosaczew – przewodniczący Komitetu ds. Międzynarodowych Rady Federacji (senatu) Rosji

    Senator Konstanty Kosaczew. Сенатор Константин Косачев. Фото: blogspot.com

    Tłum./Пep. – Grzegorz Grabowski

    Źródło wersji polskiej / Источник польской версии: http://polski.blog.ru/221584099.html (16.07.2016). 

    * * *

    Мы можем почистить армию…

    „Эрдоган: „Это событие – подарок для нас. Мы можем почистить армию“. Наступает второй этап по цементированию контроля над Турцией”.

    Джеймс Кер-Линдсей – ведущий аналитик Лондонской школы экономики (London School of Economics, LSE)

    Это очень нетипичный переворот…

    „Это очень нетипичный переворот. В прошлом военные действовали по призыву людей и организовывали перевороты против непопулярного правительства. Сегодня дела обстоят иначе. Правящая партия и Эрдоган, возможно, поляризируют общество и часть турок отвернулась от них. Однако президента по-прежнему поддерживает почти 50% населения. И мы не видели масштабных призывов к военным, коллапса системы безопасности страны и хаоса, которые играли важную роль в прошлых переворотах. Также в нынешнем перевороте нет всей вертикали военного командования, которая бы его поддержала. В прошлом высшее командование «выходило» на телеэкраны и объясняло причины. Этого не произошло и, очевидно, оно не поддержало переворот.

    Если Эрдоган сохранит свой пост, его позиции укрепятся и ему будет легче теперь убедить людей, что президентская система управления страной необходима”.

    Гонул Тол (Gonul Tol) – директор Центра турецких исследований Института Ближнего Востока (МЭИ) в Вашингтонe. (Director of the Center for Turkish Studies in The Middle East Institute (MEI), Washington, D.C.)

    Желаем турецкому народу мира и спокойствия…

    „Попытка переворота в Турции, судя по последним сообщениям, не удалась. Ещё предстоит разобраться с тем, что произошло, однако для любого, кто знаком с современной историей этой страны, очевидно, что речь не о спонтанном выплеске эмоций и не о случайном стечении обстоятельств.

    Кризис в отношениях между нынешними властями Турции и военными элитами (или их значительной частью) существует все годы нахождения Эрдогана во власти. В этом кризисе — и основополагающее несогласие генералов с отходом Анкары от «единственно верного учения» отца современной турецкой государственности Мустафы Кемаля Ататюрка (раздражал умеренный исламизм нынешнего президента), и более прагматичная обида за оттеснение военных от реальной власти, которой они обладали до Эрдогана. И эти проблемы не исчезают за одну ночь и их не решить репрессиями в отношении зачинщиков (а они, понимая специфику Турции, будут масштабными).

    Очевидно, что Эрдоган подозревал о готовящемся перевороте. Его политические манёвры последнего времени, включая изменение позиции в отношении России и Израиля, а также, в определенной степени, Сирии, были, как сейчас становится яснее, во многом попыткой успокоить эмоции генералитета, уже не скрывавшего недовольства провалами в «новой» внешней и внутренней политике страны. Успокоить не удалось, но, повторю, не в эмоциях дело.

    Это была схватка за власть, коей и является любая попытка переворота. И как бы ни относиться к политическим пристрастиям конфликтующих сторон (а своё отношение к ним имеет право иметь только сам народ Турции), в любом случае плохо, когда вопрос о власти решается не конституционным путём, а на улицах и площадях. Тем более когда гибнут люди. Пример Украины со всей наглядностью подтвердил, насколько тупиковым является этот путь.

    А нам в России остаётся следить за развитием событий, уважая суверенитет Турции и не вмешиваясь во внутренние тяжбы. Главное сейчас — обеспечить безопасность наших граждан и соотечественников. Увы, в очередной раз за последнее время. Необходимые распоряжения уже отданы Президентом и реализуются МИДом. Остаётся надеятся, что не придётся задействовать МЧС и тем более Минобороны.

    Желаю народу Турции мира и спокойствия. Это нужно нам всем”.

    Константин Косачев – председатель Комитета по международным делам в Совете Федерации

    Цитаты за / Cytaty za: Нетипичный переворот в Турции: почему провалился и кто выиграл (Nietypowy zamach stanu w Turcji: dlaczego się nie powiódł i kto na tym wygrał) http://eadaily.com/ru/news/2016/07/16/netipichnyy-perevorot-v-turcii-erdoganu-budet-teper-legche-ubedit-chto-strane-nuzhna-prezidentskaya-vlast (16.07.2016).

    Erdoganowie przychodzą i odchodzą, a naród turecki pozostaje.  Эрдоганы приходят и уходят, а турецкий народ остается. Фото: rusdozor.ru

    Zob. także/См. также:

    Czy prezydent Erdogan zdoła odebrać obywatelstwo pięciu milionom Turków? http://www.voltairenet.org/article191215.html (11.04.2016). Удастся ли Эрдогану лишить гражданства 5 миллионов турецких граждан? http://www.voltairenet.org/article191204.html (11.04.2016).

    Europejskie samobójstwo w obliczu Turcji. Европейскoе самоубийство перед лицом Турции http://polski.blog.ru/221291155.html (23.03.2016).

    Terror Erdogana w Turcji. Террор Эрдоганa в Турции http://polski.blog.ru/221269075.html (17.03.2016).

    Turcja nie chce być Pakistanem. Турция не хочет быть Пакистаном http://polski.blog.ru/221262099.html (13.03.2016).

    Raport Rosji na podstawie informacji operacyjnych w sprawie aktualnej pomocy Turcji dla IPIS (ISIS) http://www.voltairenet.org/article190351.html (19.02.2016). Отчет России о текущей помощи Турции для Исламского Эмирата, основанный на оперативных данных http://www.voltairenet.org/article190335.html (18.02.2016).

    Drugi raport Rosji na podstawie informacji operacyjnych w sprawie aktualnej pomocy Turcji dla IPIS (ISIS) http://www.voltairenet.org/article191203.html (18.03.2016). [Второй] Отчет России о текущей помощи Турции для Исламского Эмирата, основанный на оперативных данных http://www.voltairenet.org/article191174.html (18.03.2016).

    И. Шамир, Эрдоганы приходят и уходят, а турецкий народ остается (I. Szamir, Erdoganowie przychodzą i odchodzą, a naród turecki pozostaje) http://www.kp.ru/daily/26461/3332443/ (24.10.2015).

  • Amerykanie, nie bądźcie mordercami – Американцы, не будьте убийцами  http://polski.blog.ru/221543315.html (06.07.2016).

    Daniel H. Simpson: „We should bring our forces home. There will be no peace on Earth until we do.” („Powinniśmy odesłać nasze wojska do domu. Póki tego nie zrobimy – nie będzie pokoju na ziemi.”).  Даниель X. Симпсон: „Мы должны отправить наши войска домой. Пока этого не сделаем – не будет мира на земле.” Фото: boombob.ru

    Czy pokój na ziemi jest możliwy? Nie jest możliwy, dopóki Stany Zjednoczone nie zaprzestaną sprzedawania broni i prowokowania wojen

    Przeglądając pod koniec 2015 roku amerykańskie stopy procentowe, doszedłem do wniosku, że jesteśmy narodem morderców u siebie w kraju i poza jego granicami.

    Integralną częścią naszego społeczeństwa jest kompleks wojskowo-przemysłowy, który odnotowuje olbrzymie zyski ze sprzedaży broni w kraju i za granicą. W naszym państwie broń sprzedawana jest w sposób prawie niekontrolowany, a są nią zabijane są całe grupy niewinnych ludzi, i to nawet w kościołach i szkołach. Naszym skorumpowanym i niegodziwym ustawodawcom (federalnym i stanowym) brakuje rozumu i odwagi, by z tym wreszcie skończyć. I dotyczy to nie tylko Narodowego Stowarzyszenia Strzeleckiego (National Rifle Association of America, NRA), lecz również producentów i sprzedawców broni, którzy po to finansują NRA, by organizacja ta wywierała naciski na władze w Waszyngtonie i stolicach poszczególnych stanów.

    Za granicą uważają nas za morderców. Inne kraje mogą tylko modlić się do Boga, lub do czczonych lokalnie bóstw, żeby Stany Zjednoczone nie narzuciły im swojej woli.

    Lecz nie zważając na to, Stany Zjednoczone będą narzucać tym krajom taką formę rządów, którą – zdaniem władz USA – powinny mieć, albo będą zrzucać na nie bomby, a potem niby je przepraszać, albo też będą wysyłać drony, żeby zabijać przywódców tych krajów.

    Czy to się komuś w Ameryce podoba, czy też nie – taka jest opinia o nas w świecie. Większość cudzoziemców, z którymi się zetknąłem, powiada, że jesteśmy szaleńcami. Są oni niemal pewni, że stanowimy zagrożenie dla społeczności światowej.

    Niektóre kraje z grona tzw. naszych sojuszników opowiadają się po naszej stronie, próbując jednocześnie sprawować coś w rodzaju kontroli nad naszymi zabójczymi skłonnościami. Zaliczam do tej kategorii Wielką Brytanię.

    Inne kraje chcą po prostu stać z boku i chcą być w jak największym stopniu od nas niezależne. Na przykład: Indie. Rząd amerykański i prywatni sprzedawcy broni przez wiele lat starali się o to, żeby uczynić Indie ważnym importerem аmerykańskiej broni. Indie zdecydowały się posłać uśmiech Ameryce i kontynuowały zakupy broni w Rosji – tej Rosji, kierowanej przez żałosnego Włodzimierza Putina, będącej przeciwieństwem Ameryki, z czarującym Barackiem Obamą na czele. Najwidoczniej Indie dobrze zdają sobie sprawę, że dostawom amerykańskiej broni towarzyszą zawsze amerykańscy doradcy wojskowi, mający przygotowywać do jej obsługiwania i wspierać swoich klientów zagranicznych.

    Gdzie więc jesteśmy pod koniec 2015 roku?

    Jesteśmy w Afganistanie, gdzie weszliśmy w 2001 roku, tuż po 11-tym września. Jesteśmy w Iraku, odkąd w 2003 roku prezydent George W. Bush pod fałszywym pretekstem przekonał nas, by go wybrać powtórnie na prezydenta czasu wojny.

    Straciliśmy w Afganistanie 2.332 żołnierzy w ciągu ostatnich 14 lat i jeszcze sześciu w ciągu ostatniego tygodnia, straciliśmy też 4.425 żołnierzy w Iraku. Stale utrzymujemy w niektórych krajach tysiące żołnierzy, jako daninę dla owych rządów, które narzuciliśmy tym krajom, a które to rządy nie potrafią same zadbać o siebie. Amerykańskie siły specjalne dopiero co pomogły Irakijczykom odbić Ramadi z rąk bojowników IPIS, a walczyliśmy o to miasto już wcześniej, odbierając je poprzednio urodzonym w nim sunnitom. W Afganistanie walczymy ciągle o to, by utrzymać poszczególne miejsowości poza zasięgiem talibów, lecz niektóre z nich, mimo naszych wysiłków, i tak dostają się w ich ręce.

    Dlaczego to robimy? Myślę, że argument użyty przez Ronalda Reagana w 1986 roku, że jeżeli nie zechcemy walczyć z komunistami w Nikaragui, to będziemy musieli z nimi walczyć w teksaskiej mieścinie Harlingen – był tak samo sztuczny, jak i szarlatani rządzący wtedy nami. Czy ktoś jeszcze w to wierzy, że Ramadi w Iraku lub Sangin w Afganistanie, znajdujące się w „przyjaznych”, albo „nieprzyjaznych” nam rękach – stanowią jakąś różnicę dla Amerykanów? To wymysł Waszyngtonu, tak samo „wiarygodny”, jak i kampania wyborcza Teda Cruza czy Hilarii Clinton.

    Uważam, że wysiłki p. Obamy, starającego się zakończyć swoją kadencję przed ujrzeniem pogrążenia się Afganistanu czy Iraku w zupełnym chaosie, można scharakteryzować jako jakiś rodzaj zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, albo jako partyjną lojalność w czasie kampanii wyborczej jego byłego demokratycznego konkurenta, Hilarii Clinton. A przecież nadszedł już najwyższy czas, by powiedzieć, że zrobiliśmy już wszystko, co mogliśmy w Afganistanie i w Iraku, i by odesłać nasze wojska do domu.

    Cóż jeszcze możemy zrobić? Zniszczyliśmy Libię. Muammar Kadafi był egoistycznym szkodnikiem, chociaż ostatecznie zrezygnował ze swojego programu jądrowego. Ale jego miejsce zajęły – w dużej mierze dzięki decyzjom rządu p. Obamy, w tym i pani Clinton – aż dwa rządy chcące uchodzić za „narodowe” i wiele pozaprawnych milicji lokalnych, w tym także milicje IPIS, oraz niekontrolowana migracja do Europy.

    Dla wsparcia Arabii Saudyjskiej – naszego sojusznika i głównego importera naszej broni – pomogliśmy jej zniszczyć Jemen. Władze Arabii Saudyjskiej bombardowały go dopóty, dopóki nie zaczął przypominać terenu z epoki kamienia łupanego, a nigdy jeszcze nie słyszałem z ust kogokolwiek w Białym Domu lub w Pentagonie zapewnienia, że w saudyjskich kokpitach nie było ani jednego amerykańskiego pilota. Jemen zawsze był najbiedniejszym krajem na Bliskim Wschodzie.

    Zaangażowanie się Stanów Zjednoczonych w konflikt jemeński ustawiło nas w samym centrum wewnątrzislamskiego konfliktu sunnicko-szyickiego. A tymczasem, nie istnieje na świecie żaden powód, abyśmy się mieli angażować w konflikt wewnątrzislamski. Jedynym powodem tego zaangażowania są zobowiązania amerykańskich producentów broni do zapewnienia serwisu dla broni, którą sprzedali oni Arabii Saudyjskiej. I nie sądzę, żebyśmy sprzedawali tam miecze, których Saudyjczycy używają do ścinania głów osądzonych przestępców.

    Stany Zjednoczone wykorzystały również nierząd w Somalii i sprzedajność rządu Republiki Dżibuti, żeby utworzyć swoją bazę wojskową w Dżibuti. Znajdują się w niej teraz – bez żadnej uzasadnionej przyczyny – tysiące żołnierzy amerykańskich, myśliwce bombardujące i baza dla dronów. Jest to niepotrzebna interwencja Pentagonu w Afryce, a powód jest jeden – dostawy broni.

    Powinniśmy odesłać nasze wojska do domu. Póki tego nie zrobimy – nie będzie pokoju na ziemi. Nie bądźmy mordercami.

    Daniel H. Simpson, „Pittsburgh Post-Gazette”

    [„PG” jest największą gazetą codzienną w Pittsburgu, stan Pensylwania.]

    Tłum./Пep. – Grzegorz Grabowski

    Źródło wersji polskiej / Источник польской версии: http://polski.blog.ru/221543315.html (06.07.2016).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Д. Симпсон, Возможен ли мир на земле? Не возможен, пока США не прекратят продавать оружие и провоцировать войну http://www.voltairenet.org/article190090.html (27.01.2016).

    Pierwodruk w jęz. angielskim / Первое издание по-английски: Dan Simpson: Peace on Earth? Not until the U.S. stops selling arms and making war http://www.post-gazette.com/opinion/2015/12/30/Dan-Simpson-Peace-on-Earth-Not-until-the-U-S-stops-selling-arms-and-making-war/stories/201512290018 (30.12.2015).

    Daniel H. Simpson (ur. 1939) – były ambasador Stanów Zjednoczonych w Republice Środkowoafrykańskiej (1990-1992), specjalny wysłannik do Somalii, ambasador Stanów Zjednoczonych w Demokratycznej Republice Konga (1995-1998), a także prowadzący inne misje zagraniczne w Burundi, Republice Południowej Afryki, Zairze (trzykrotnie), Islandii, Libanie i Bośni-Hercegowinie. Służył również jako zastępca komendanta [podyplomowej] Szkoły Wojennej Armii USA [United States Army War College w Carlisle, stan Pensylwania] oraz jako członek Rady Dyrektorów i wiceprezes Uniwersytetu Obrony Narodowej [National Defense University w Forcie McNair k/Waszyngtonu] ds. Instytutu Pokoju USA [United States Institute of Peace w Foggy Bottom k/Waszyngtonu]. 

    Даниель Х. Симпсон (род. 1939) – бывший посол США в Центральноафриканской Республике (1990-1992), посол по особым поручениям в Сомали, посол США в Демократической Республике Конго (1995-1998), а также проводящий другие зарубежные миссии в Бурунди, ЮАР, Заирe (трижды), Исландии, Ливане и Боснии-Герцеговинe. Он также служил заместителем начальника Военного колледжа армии США [United States Army War College в Карлайл, штат Пенсильвания] и в Совете директоров как вице-президент Университета национальной обороны [National Defense University в Форте Макнейр в Вашингтоне] по делам Института мира США [United States Institute of Peace в Фогги-Боттом в Вашингтоне]. (Tłum./Пep. GG.) Фото: truthaboutguns.com

    Возможен ли мир на земле? Не возможен, пока США не прекратят продавать оружие и провоцировать войну

    Рассматривая ставки США в конце 2015 года, я пришел к выводу, что мы являемся нацией убийц у себя в стране и за ее пределами.

    Составной частью нашего общества является военно-промышленный комплекс, который получает огромные прибыли у нас и за рубежом от производства оружия. В нашей стране почти бесконтрольно продается оружие, которым убивают целые группы невинных людей даже в церквях и школах. Нашим коррумпированным и бессовестным федеральным и штатным законодателям не хватает ума и мужества все это прекратить. И это касается не только Национальной стрелковой ассоциации (NRA), это касается также произвоидтелй оружия и дилеров, которые финансируют NRA для того, чтобы она оказывала влияние на Вашингон и столицы штатов.

    Зарубежом нас считают убийцами. Другие страны могут только молиться Богу или избранным ими богам, чтобы США не навязывали им свою волю.

    Независимо от этого США будут навязывать этим странам ту форму правления, которую, по их мнению, они должны принять, или бросать на них бомбы, а потом как бы извиняться, или отправлять беспилотники, чтобы убивать их лидеров.

    Нравится это кому-то или не нравится – это наша репутация. Большинство иностранцев, с которыми я встречаюсь, считают, что мы сумасшедшие. Они почти уверены, что мы преставляем опасность для мирового сообщества.

    Некоторые страны из наших так называемых союзников становятся на нашу сторону, пытаясь установить что-то вроде контроля над нашими смертоносными тенденциями. Я отношу к этой категории Британию.

    Другие страны просто хотят стоять в стороне и в большей степени не зависеть от нас вообще. Например, Индия. Американское правительство и частные продавцы оружия на проятжении многих лет работали над тем, чтобы сделать Индию важным клиентом америанского оружия. Индия решила улыбнуться Америке и продолжить покупать оружие у Росии – Росии, во главе с печально известным Владимиров Путиным, в отличие от Америки, во главе с очаровательным Бараком Обамой. Возможно Индия осознает, что американское оружие неизменно сопровождается американскими военными советниками для подготовки и поддержки своих иностранных клиентов?

    Так где же мы в конце 2015?

    Мы находимся в Афганистане, куда вошли в 2001 году сразу после 11 сентября. Мы находимся в Ираке, когда в 2003 году президент Джордж Буш под ложным предлогом убедил нас переизбрать его президентом военного времени.

    Мы потеряли 2 332 военнослужащих в Афганистане за последние 14 лет и еще 6 за последнюю наделю, потеряли 4 425 в Ираке. Мы, по-прежнему, поддерживаем в некоторых старанах тысячи военнослужащих, как дань тем правительствам, которые мы навязали этим странам и которые сами не могут поддерживать себя. Американский спецназ просто помог иракцам вернуть Рамади, за которого мы раньше боролись, но в этот раз для ИГ (запрещенная в России экстремистская организация „Исламское государство“). А в прошлый раз это были поднявшиеся там сунниты. В Афганистане мы воюем, чтобы удержать населенные места от талибов, но некоторые, несмотря на наши усилия, все равно могут попасть к талибам.

    Почечу мы это делаем? Я думаю, что аргумент, который Рональд Рейган привел в 1986 году, что если мы не будем бороться с коммунстами в Никарагуа, то нам придется бороться с ними в Халингене и Техас, был таким же „мертвым“, как и шарлатаны, управлявшие тогда нами. Разве кто-нибудь верит тому, что Рамади в Ираке или Сангин в Афганистане находящиеся в „дружественных” или „недружественных” руках – представляют собой какую-либо разницу для Американцев? Это выдумка Вашингтона так же близка к достоверности, как и рекламная кампания Теда Круза и Хиллари Клинтон.

    Я полагаю, что усилия г-на Обамы закончить свой президентский срок, не видя в Афганистане или в Ираке коллапса в полном хаосе, можно охарактеризовать как непреодолимое навязчивое расстройство или как лояльность к кампании своего бывшего демократического оппонента Хиллари Клинтон. Нам давно бы пора заявить , что мы седелали все, что смогли в Афганистане и в Ираке и отправить свои войска домой.

    Что еще мы можем сделать? Мы уничтожили Ливию. Муаммар Каддафи был эгоистичным вредителем, хотя в конечном итоге он отказался от своей ядерной программы. Но то, что появилось на его месте в значительной степени из-за решений правительства г-на Обамы, в том числе и г-жи Клинтон, - это два, стремящихся стать „национальными“ правительства и множество беззаконных местных ополченцев, включая и „ИГИЛ“, а также неконтролируемая миграция в Европу.

    Чтобы поддержать нашего союзника и главного покупателя нашего оружия Саудовскую Аравию, мы помогли ей уничтожить Йемен. Власти Саудовской Аравии бомбили его до тех пор, пока он не стал напоминать каменный век, и я еще не услышал ни от одного человека в Белом доме или в Пентагоне, чтобы он сказал, что нет ни одного американского пилота в саудовских кабинах. Йемен уже был самой бедной страной на Ближнем Востоке.

    Участие США в конфликте в Йемене также ставит нас прямо в центр суннитско-шиитского конфликта внутри ислама. Просто не существует в мире никакой причины для нас, чтобы быть вовлеченными во внутриисламский конфликт. Причина же, что мы туда вовлечены, это - обязательства американских производителей оружия для поддержки оружия, которое они продали Саудовской Аравии. Я не думаю, что мы продали мечи, которые они используют, отрубать головы провинившихся преступников.

    Соединенные штаты также воспользовались отсутствием правительства в Сомали и продажностью руковоства Джибути, чтобы создать военную базу в Джибути. В настоящее время там находятся тысячи американских военнослужащих, истребители-бомбардировщики и есть база для беспилотников без какой-либо уважительной причины. Это представляет собой ненужное вмешательство Пентагона в Африку, а мотив один – поставки оружия.

    Мы должны отправить наши войска домой. Пока этого не сделаем – не будет мира на земле. Давайте не будем убийцами.

    Даниель X. Симпсон, „Pittsburgh Post-Gazette”

    [„PG” является самой большой ежедневной газетой в Питсбургe, штат Пенсильвания.]

    Перевод – Наталия Янминчева (Natalia Yanmincheva)

    Источник: http://www.voltairenet.org/article190090.html (27.01.2016).

    .

    Drezdeńskie memento (13-14.02.1945). Jak Amerykanie zniszczyli XVIII-wieczną stolicę unii polsko-saskiej.  Дрезденскoe мементо (13-14.02.1945). Как американцы уничтожили столицу польско-саксонского союза из XVIII века.
    .

    „Hiroshima Nagasaki August, 1945” – Pełna wersja filmu o ludobójstwie popełnionym przez Amerykanów w Hiroszimie i Nagasaki. / Полная версия фильма об геноциде совершенном американцами в Хиросиме и Нагасаки.
    .

    Amerykańskie polowanie na ludzi w Bagdadzie (2007).  Американская охота на людей в Багдаде (2007).

     

    Zob. także/См. также:

    Fikcja demokracji w USA. Фикция демократии в США http://polski.blog.ru/221426451.html (20.05.2016).

    O współczesnym ludobójstwie. О современном геноциде http://polski.blog.ru/218580531.html (20.09.2015).

    Giertychowie wobec Rosji. Гертыхы по отношению к России http://polski.blog.ru/216380947.html (24.03.2015).

    Franciszek: Dość tych bezsensownych rzezi. Франциск: Хватит этих бессмысленных резни http://polski.blog.ru/214590595.html (13.09.2014).

    Junta z Żelaznej Góry. Хунта из Железной Горы http://polski.blog.ru/213431667.html (25.07.2014).

     

  • Podwójna klęska Anglików w Marsylii – Двойное поражение aнгличан в Марселе  http://polski.blog.ru/221485267.html (12.06.2016).

    Anglicy nie zdołali pokonać Rosjan ani na boisku, ani na ulicy.  Англичане не смогли победить русских, ни на стадионе, ни на улице. Фото: s5o.ru

    Piekło w Marsylii: Anglicy przeciwko Rosjanom

    W Marsylii przez cały dzień odbywały się starcia kibiców rosyjskich i angielskich. Jak donosi kanał Mecz TV, wszystko zaczęło się od ataku Anglików na kibiców rosyjskich maszerujących ulicami miasta.

    „Było około 150-200 chuliganów rosyjskich, a Anglików – kilka tysięcy. Odbyło się sześć lokalnych bitew i we wszystkich zwyciężyli Rosjanie. Jest kilku rannych Rosjan, których przewieziono karetkami do szpitala, ich stan jest nieznany. Jest bardzo wielu rannych Brytyjczyków. Policja zachowywała się bardzo taktownie, obstawiając boczną linię [chuligańskiego boiska]. W starciach policjanci nie przeszkadzali. Po kolejnym „przegonieniu” Anglików, Rosjanie postanowili po prostu rozproszyć się i odeszli z portu” – relacjonował korespondent kanału.

    50-letni kibic angielski znajduje się w stanie krytycznym na skutek ataku ze strony rosyjskich fanów, informuje „La Provence”. Mężczyzna przebywa obecnie w szpitalu, a lekarze walczą o jego życie. Według „L'Equipe”, jeszcze co najmniej jeden Anglik znajduje się również w stanie krytycznym. Ponadto, czterech zostało hospitalizowanych, a sześciu aresztowanych.

    Oficjalne oświadczenie UEFA: „UEFA zdecydowanie potępia incydenty w Marsylii. Dla uczestniczących w tych aktach przemocy nie ma miejsca w piłce nożnej. Wydarzenia poza stadionem podlegają wyłącznej jurysdykcji władz lokalnych”.

    Angielscy kibice już wcześniej urządzili zamieszki w centrum Marsylii [http://www.sports.ru/football/1040888351.html ]. Mówiło się o starciach Anglików z fanami klubu piłkarskiego „Olympique Marsylia”, [w czasie których] policja zastosowała gaz łzawiący.

    Autor: Sports.ru

    Tłum./Пep. – Grzegorz Grabowski

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Ад в Марселе: англичане против русских http://m.sports.ru/tribuna/blogs/festival/966540.html (12.06.2016). Tamże FOTOGALERIA.

     

    Świadkowie: kibice angielscy zbezcześcili rosyjską flagę i obrazili Putina

    MOSKWA, 12 czerwca – RIA Novosti. Zamieszki na trybunach stadionu „Welodrom”, gdzie odbywał się mecz mistrzostw Europy w piłce nożnej pomiędzy reprezentacjami Rosji i Anglii, wybuchły tuż po tym, jak kibice angielscy zaczęli obrażać Rosjan – informują naoczni świadkowie.

    Brytyjski dziennikarz sportowy Simon Rowntree napisał na swoim mikroblogu w Twitterze, że Anglicy prowokowali Rosjan, wykrzykując obraźliwe hasła pod adresem Rosji, prezydenta Włodzimierza Putina i tenisistki Marii Szarapowej. „Ich złośliwości zostały wysłuchane, a potem kibice rosyjscy pobili Anglików” – napisał Rowntree.

    Jego kolega, Martin McIntyre, również napisał na Twitterze, że „reakcja kibiców rosyjskich dziwić nas nie może. Ja sam widziałem, jak dwóch angielskich fanatyków przycisnęło Rosjanina, [a potem] zdjęli spodnie tuż przed jego twarzą i wreszcie podtarli się rosyjską flagą”.

    Starcia trwały do momentu, aż stewardzi nie wmieszali się w sprawę. Przy czym, nie było żadnej strefy buforowej pomiędzy kibicami obydwu krajów. Szef jednostki policji francuskiej ds. walki ze stadionową chuliganerią (DNLH), Antoine Boutonnet, oświadczył później, że powodem zaciekłych starć kibiców było „nadmierne spożycie alkoholu”.

    Sobotni mecz w grupie B pomiędzy reprezentacjami Rosji i Anglii, który odbył się w Marsylii, zakończył się wynikiem 1:1. Pierwszy gol strzelił w 73 minucie z rzutu wolnego zawodnik Anglików Eric Dyer, ale Rosja uniknęła porażki dzięki bramce Bazylego Bieriezuckiego w doliczonym czasie gry.

    Tłum./Пep. – GG.

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Очевидцы: английские фанаты осквернили российский флаг и оскорбляли Путинa http://ria.ru/euro2016/20160612/1446013084.html (12.06.2016).

    Komentarz na stronie ria.ru:

    Aleksy Aleksiejew: „Najprawdopodobniej była to prowokacja. Rosyjski sport sekowany jest wszędzie i różnymi metodami, tym bardziej, że „аnglosasi” występują przeciwko organizacji mistrzostw świata w piłce nożnej w Rosji, i teraz dostali dobry pretekst. A czy nasi [chuligani] byli [zwykłymi] kibicami, czy też podstawionymi prowokatoramii – tego nikt roztrząsać nie będzie i nawet nie zechce.”

    Napadając w Marsylii na Rosjan, pseudokibice angielscy okazali się jeszcze głupsi, niż pseudokibice polscy, którzy napadli na Rosjan cztery lata wcześniej w Warszawie. Być może, w obydwu przypadkach była to prowokacja „anglosasów”.  Нападая в Марселе на русских, английские псевдоболельщики оказались еще глупее, чем польские псевдоболельщики, которые напали на русских четыре года ранее в Варшаве. Быть может, в обоих случаях это была провокация „англосаксов”. Фото: lenta.ru

     

    Przegląd wydarzeń na Euro 2016 w Marsylii – materiał poglądowy, nie wolno naśladować!  Обзор событий на Евро-2016 в Марселе – наглядный материал, не пытайтесь подражать!


    Marsylia w dzień 10.06.2016 – Rosjanin Włodzimierz Torpedo filmuje atak Anglików na policję.  Марсель в день 10.06.2016 – россиянин Владимир Тopпeдo снимает нападение англичан на полицию.


    Marsylia w nocy 10/11.06.2016 – Anglicy poskromieni przez policję.  Марсель ночью 10/11.06.2016 – англичане усмирены полицией.


    Marsylia w dzień 11.06.2016 – napad Francuzów na Anglików.  Марсель в день 11.06.2016 – нападение французов на англичан.


    Marsylia w dzień 11.06.2016 – ataki Anglików na policję i przybycie Rosjan.  Марсель в день 11.06.2016 – атаки англичан на полицию и прибытие русских.

    Czy tak powinno wyglądać spotkanie kulturalnych Europejczyków?  Так ли должно выглядеть собрание культурных eвропейцев?

     

    Pijani kibice angielscy zdeptali polską flagę podczas Euro 2016 (wideo z dn. 21.06.2016).  Пьяные английские болельщики топчут польский флаг во время Евро-2016 (видео от 21.06.2016).

     

    Ад в Марселе: англичане против русских

    В Марселе весь день проходят столкновения русских и английских болельщиков. Как сообщает «Матч-ТВ», все началось с нападения англичан на российских болельщиков, шедших маршем по городу.

    «Российских хулиганов было около 150-200 человек, англичан – несколько тысяч. Состоялось около шести локальных драк, во всех победили россияне. Несколько русских пострадали, на машинах скорой помощи их доставили в больницу, их состояние неизвестно. Англичан пострадало очень много. Полиция вела себя очень тактично, перекрыв боковую линию. В столкновения полицейские не вмешивались. Русские после очередного «прогона» англичан решили просто рассредоточиться и уйти из порта», — передает корреспондент канала.

    50-летний английский болельщик находится в критическом состоянии в результате нападения со стороны российских фанатов, сообщает La Provence. Мужчина в настоящее время госпитализированы, медики борются за его жизнь. По данным L’Equipe, как минимум еще один англичанин также находится в критическом состоянии. Еще четыре человека госпитализированы, шесть – арестованы.

    Официальное заявление УЕФА: «УЕФА решительно осуждает инциденты в Марселе. Людям, участвующим в этом насилии, нет места в футболе. Происшествия за пределами стадиона находятся только в юрисдикции местных властей».

    Английские болельщики еще вчера устроили беспорядки в центре Марселя [http://www.sports.ru/football/1040888351.html ]. Сообщалось о драках англичан с фанатами футбольного клуба «Марсель», полиция применяла слезоточивый газ.

    Автор: Sports.ru

    Источник: http://m.sports.ru/tribuna/blogs/festival/966540.html (12.06.2016). Там же ФОТОГАЛЕРЕЯ.

     

    Очевидцы: английские фанаты осквернили российский флаг и оскорбляли Путина

    МОСКВА, 12 июн — РИА Новости. Беспорядки на трибунах „Велодрома”, где проходил матч чемпионата Европы по футболу между сборными России и Англии, вспыхнули после того, как английские фанаты начали оскорблять россиян, сообщают очевидцы.

    Британский спортивный журналист Саймон Раунтри в своем микроблоге в Twitter написал, что англичане провоцировали россиян, выкрикивая оскорбительные кричалки в адрес России, президента Владимира Путина и теннисистки Марии Шараповой. „Реплики были услышаны и российские фанаты побили англичан”, — написал он.

    Его коллега Мартин Макинтайр также написал в Twitter, что „реакция российских болельщиков неудивительна. Я видел, как два английских фаната придавили россиянина, сняли штаны перед его лицом, а под конец подтерлись российским флагом”.

    Потасовки продолжались до тех пор, пока стюарды не вмешались в дело. При этом никакой буферной зоны между фанатами обеих стран не было. Позднее руководитель подразделения французской полиции по борьбе с футбольным хулиганством (DNLH) Антуан Бутонне заявил, что причиной ожесточенных столкновений футбольных фанатов стало "неумеренное потребление алкоголя".

    Субботняя игра группы В между сборными России и Англии, прошедшая в Марселе, завершилась со счетом 1:1. Первый гол в матче на 73-й минуте со штрафного забил игрок англичан Эрик Дайер, Россия ушла от поражения благодаря голу Василия Березуцкого в добавленное время.

    Источник: http://ria.ru/euro2016/20160612/1446013084.html (12.06.2016).

    Из комментариeв на сайте ria.ru:

    Алексей Алексеев: „Скорей всего провокация. Российский спорт прессуют везде и разными методами, тем более, англосаксы выступают против проведения ЧМ по футболу в России, и у них появился хороший повод. А наши это были болельщики или перевёртыши, никто разбираться не будет и не захочет.”

    Zob. także/См. также:

    Карл Фрид Клеберг (Carl Fridh Kleberg), Ультранасилие и фанатизм: правда о русских футбольных хулиганах (Ultra przemoc i fanatyzm: prawda o rosyjskich chuliganach stadionowych) http://inosmi.ru/social/20160614/236857623.html (14.06.2016).

    Rosja zwycięży! Россия победит! http://polski.blog.ru/155547411.html (09.06.2012).

    Избиение русских поляками на Евро 2012 (ВИДЕО + ФОТО). Pobicie Rosjan przez Polaków na Euro 2012 (WIDEO + FOTO) http://europe-today.ru/2012/06/izbienie-russkix-polyakami-na-evro-2012/ (13.06.2012).

  • Putin wyciąga do Was rękę – Путин протягивает к Вам руку  http://polski.blog.ru/221446739.html (28.05.2016).

    Putin: „Należy wyciągnąć właściwe wnioski z wydarzeń na Ukrainie i przystąpić do utworzenia na rozległym obszarze od Atlantyku do Oceanu Spokojnego strefy współpracy gospodarczej i humanitarnej, opierającej się na założeniu równego i niepodzielnego bezpieczeństwa.”  Путин: „Из событий на Украине следует сделать должные выводы и приступить к созданию на обширном пространстве от Атлантики до Тихого океана зоны экономического и гуманитарного сотрудничества, опирающегося на архитектуру равной и неделимой безопасности.” Фото: ruposters.ru/polski.blog.ru

    Rosja i Grecja: współpraca na rzecz pokoju i dobrobytu

    W przeddzień wizyty Prezydenta Rosji w Grecji opublikowano w ateńskiej gazecie „Codziennej” [gr. „Kathimerini”] artykuł Włodzimierza Putina pt. „Rosja i Grecja: współpraca na rzecz pokoju i dobrobytu”.

    * * *

    W przeddzień wizyty w Atenach chciałbym się podzielić z czytelnikami „Kathimerini”, jednej z najbardziej popularnych i opiniotwórczych greckich gazet, niektórymi moimi myślami o dalszym rozwoju partnerstwa pomiędzy Rosją i Grecją, a także o sytuacji na kontynencie europejskim w ogóle.

    Cenimy wielowiekowe tradycje przyjaźni, jakie ukształtowały się pomiędzy naszymi narodami. Solidny fundament współpracy, to wspólne wartości cywilizacyjne, kultura prawosławna, szczera wzajemna sympatia. Jaskrawym przykładem ścisłego splatania się naszych losów jest droga życiowa Jana Kapodistriasa, który w XIX wieku był najpierw ministrem spraw zagranicznych Rosji [1816-1822], a następnie szefem Państwa Greckiego [1827-1831].

    Znaczącym tegorocznym wydarzeniem będą uroczystości z okazji 1000-lecia rosyjskiej wspólnoty zakonnej na świętej górze Athos. Moc ducha, wiara i patriotyzm pomagały naszym narodom znosić najcięższe próby i zachowywać tożsamość w różnych epokach historycznych.

    Przyjeżdżają do Was corocznie setki tysięcy rosyjskich turystów. Odpoczywają oni na pięknych nadmorskich plażach, zapoznają się z bogatym dziedzictwem starożytnej Grecji, z jej legendarnymi zabytkami architektury. Turystyka wnosi znaczący wkład do rozwoju gospodarczego Grecji, służy także poszerzaniu bezpośrednich kontaktów międzyludzkich, budowaniu zaufania i przyjaźni między naszymi obywatelami.

    Wiem, że w Grecji pamięta się doskonale kluczową rolę Rosji w odzyskaniu niepodległości Waszego państwa. Rosyjskie poparcie dla narodowo-wyzwoleńczej walki Greków w dużej mierze wyznaczyło kierunek dalszego rozwoju naszych stosunków dwustronnych.

    Dzisiaj Grecja jest ważnym partnerem Rosji w Europie. Prowadzimy dynamiczny dialog polityczny, w tym także na najwyższym szczeblu. W trakcie spotkania z Prezydentem Prokopem Pawlopulosem w styczniu bieżącego roku, ogłosiliśmy początek lat wymiany kulturalnej w Rosji i w Grecji. W ich programie znalazły się przedsięwzięcia w sferze naukowo-edukacyjnej, humanitarnej i turystycznej. Jestem przekonany, że pomogą one naszym narodom zapoznać się jeszcze bliżej z historią, tradycjami i obyczajami naszych krajów.

    W zeszłym roku dwukrotnie odwiedził Moskwę Premier Alexis Tsipras. Miały wtedy miejsce owocne i bardzo korzystne negocjacje. Umacniane są wzjemne kontakty ministerialne i resortowe, parlamentarne i organizacji pozarządowych.

    Niestety, dalszemu umacnianiu naszej współpracy nie służy regres w stosunkach Rosji i Unii Europejskiej, odbijający się negatywnie na dynamice naszych dwustronnych obrotów handlowych, które w porównaniu z pierwszym półroczem roku poprzedniego zmniejszyły się o jedną trzecią, do poziomu 2,75 mld dolarów. Ucierpieli na tym szczególnie greccy producenci produktów rolnych.

    Rosja stoi na stanowisku konieczności budowania równoprawnego, prawdziwie partnerskiego dialogu z Unią Europejską wokół jak najszerszego kręgu zagadnień: od znoszenia ograniczeń wizowych, aż do konstruowania sojuszu energetycznego. Jednakże, póki co, nie widzimy u naszych europejskich kolegów równej gotowości do pójścia taką korzystną dla obu stron i perspektywiczną drogą.

    Uważamy zarazem, że nie ma nierozwiązywalnych problemów w naszych stosunkach z UE. Żeby powrócić na drogę wielopłaszczynowego partnerstwa, należy tylko porzucić błędną logikę „gry do jednej bramki” i zacząć brać pod uwagę zdanie i interesy innych.

    Obecnie Rosja i Unia Europejska doszły do rozstaju dróg, i trzeba na nim udzielić odpowiedzi na pytanie: jak widzimy przyszłość naszych stosunków, w jakim kierunku chcemy iść? Jestem przekonany, że należy wyciągnąć właściwe wnioski z wydarzeń na Ukrainie i przystąpić do utworzenia na rozległym obszarze od Atlantyku do Oceanu Spokojnego strefy współpracy gospodarczej i humanitarnej, opierającej się na założeniu równego i niepodzielnego bezpieczeństwa. Ważnym krokiem na tej drodze powinna być harmonizacja obu procesów integracyjnych: europejskiego i eurazjatyckiego.

    Takie działanie jest potrzebne tym bardziej, że Europa styka się dzisiaj z rosnącą konkurencją ze strony innych wpływowych centrów współczesnego świata. Na przykład niedawno, na jubileuszowym szczycie Rosja – ASEAN w Soczi, omówiliśmy konstruktywnie z partnerami aktualne kwestie międzynarodowe, perspektywy projektów integracyjnych i możliwości zacieśnienia współpracy w regionie Azji i Pacyfiku. Jest rzeczą oczywistą, że „staremu kontynentowi” można zapewnić godne miejsce w nowych realiach międzynarodowych jedynie poprzez połączenie potencjałów wszystkich krajów europejskich, w tym także Rosji.

    Ważnym elementem w takim systemie są wielopłaszczyznowe kontakty rosyjsko-greckie. Szczególnie chciałbym tu wyróżnić sferę energetyki. Opowiadamy się konsekwentnie za taką dywersyfikacją dróg transportu surowców energetycznych, która zwiększy niezawodność dostaw, a dzięki temu również bezpieczeństwo energetyczne całej Europy.

    Już od dwóch dziesięcioleci Rosja stabilnie i niezawodnie zaopatruje Grecję w gaz ziemny. Aktualna umowa z Grecją została przedłużona do 2026 roku na korzystnych dla niej warunkach. Wiedząc o zamiarach greckich przywódców, którzy chcą przekształcić swój kraj w znaczący węzeł energetyczny na Bałkanach, uwzględnialiśmy niezmiennie Grecję w naszych planach zwiększania dostaw surowców energetycznych na obszar Środkowej i Zachodniej Europy.

    Poczynając od 2006 roku, „Gazprom” aktywnie kontynuował projekt „Potok Południowy”. Jednakże, na pewnym etapie jego realizacja stała się niemożliwa z powodu niekonstruktywnego stanowiska Komisji Europejskiej. Pomimo tego, że zostaliśmy zmuszeni do zamknięcia tego projektu, pozostaje na porządku dziennym pytanie o południowe trasy dostaw naszych surowców energetycznych do państw Unii Europejskiej. W lutym [2016 r.] szefowie „Gazpromu”, włoskiej firmy „Edison” i greckiej firmy „DEPA” podpisali w Rzymie Memorandum o porozumieniu w sprawie dostaw rosyjskiego gazu po dnie Morza Czarnego przez terytoria państw trzecich do Grecji i Włoch.

    Rosja mogłaby również przyczynić się do optymalizacji greckiej infrastruktury transportowej. Chodzi o udział rosyjskich struktur biznesowych w oczekiwanych w Grecji konkursach na zakup aktywów spółek kolejowych i obiektów portu w Salonikach. W dalszej kolejności jest wiele innych projektów, które mogą znacznie powiększyć potencjał współpracy dwustronnej.

    Jestem przekonany, że przyjazne stosunki rosyjsko-greckie to nasze wspólne dobro, solidny fundament dla perspektywicznego, zwracającego się ku przyszłości partnerstwa. Liczę na to, że będziemy nadal intensyfikować wielopłaszczyznowy dialog i wspólnie realizować nasze wspólne plany.

    Włodzimierz Putin

    Tłum./ Пep. – Grzegorz Grabowski

    Źródło wersji polskiej / Источник польской версии: http://polski.blog.ru/221446739.html (28.05.2016).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Владимир Путин, Россия и Греция: сотрудничество на благо мира и процветания http://kremlin.ru/events/president/news/51997 (26.05.2016).

    Tekst w jęz. angielskim / Текст на английском языке: Vladimir Putin, Greece and Russia: cooperation for peace and prosperity http://www.ekathimerini.com/208991/opinion/ekathimerini/comment/greece-and-russia-cooperation-for-peace-and-prosperity (26.05.2016).

    Putin: „Przyjazne stosunki rosyjsko-greckie to solidny fundament dla perspektywicznego, zwracającego się ku przyszłości partnerstwa.” Na zdjęciu: Włodzimierz Putin i premier Grecji Alexis Tsipras w muzeum sztuki bizantyńskiej i chrześcijańskiej w Atenach (27.05.2016).  Путин: „Дружественные российско-греческие отношения – это прочный фундамент для перспективного, устремлённого в будущее партнёрства.” На фото: Владимир Путин и премьер-министр Греции Алексис Ципрас в музее византийского и христианского искусства в Афинах (27.05.2015). Фото: kremlin.ru

    Россия и Греция: сотрудничество на благо мира и процветания

    В преддверии визита Президента России в Грецию в газете «Катимерини» [рус. «Ежедневная»] опубликована статья Владимира Путина «Россия и Греция: сотрудничество на благо мира и процветания».

    * * *

    Накануне визита в Афины хотел бы поделиться с читателями одной из самых популярных и авторитетных греческих газет «Катимерини» некоторыми соображениями о дальнейшем развитии партнёрства между Россией и Грецией, а также о ситуации на европейском континенте в целом.

    Дорожим многовековыми традициями дружбы, сложившимися между нашими народами. Прочный фундамент сотрудничества – общие цивилизационные ценности, православная культура, искренняя взаимная симпатия. Яркий пример тесного переплетения человеческих судеб − жизненный путь Иоанниса Каподистрия, который в XIX веке был министром иностранных дел России, а затем главой Греческого государства.

    Знаменательным событием этого года станут торжества по случаю 1000‑летия русского монашеского присутствия на святой горе Афон. В самые разные исторические эпохи духовные силы, вера, патриотизм помогали нашим народам преодолеть тяжёлые испытания, сохранить свою идентичность.

    К вам ежегодно приезжают сотни тысяч российских туристов. Они отдыхают на прекрасных морских пляжах, знакомятся с богатейшим наследием древней Эллады, её легендарными памятниками архитектуры. Туризм вносит заметный вклад в экономическое развитие Греции, а также в расширение прямых человеческих контактов, в укрепление доверия и дружбы между нашими гражданами.

    Знаю, что в Греции хорошо помнят о ключевой роли России в обретении независимости вашим государством. Российская поддержка национально-освободительной борьбы греков во многом определила вектор дальнейшего развития двусторонних отношений.

    Сегодня Греция – важный партнёр России в Европе. Ведём динамичный политический диалог, в том числе на высшем уровне. В ходе встречи с Президентом Прокописом Павлопулосом в январе этого года мы объявили о начале «перекрёстных» годов России и Греции. В их программе мероприятия в научно-образовательной, гуманитарной и туристической сферах. Убеждён, что они помогут нашим народам ещё ближе познакомиться с историей, традициями и обычаями друг друга.

    В прошлом году в Москве дважды побывал Премьер-министр Алексис Ципрас. У нас состоялись содержательные и очень полезные переговоры. Укрепляются контакты по линии министерств и ведомств, парламентов и общественных организаций.

    К сожалению, дальнейшему упрочению нашего сотрудничества мешает спад в отношениях России и Евросоюза, что негативно отражается на динамике двустороннего товарооборота, который по сравнению с прошлогодними показателями сократился на треть – до 2,75 миллиарда долларов. Особенно пострадали греческие производители сельскохозяйственной продукции.

    Россия исходит из необходимости выстраивания равноправного, подлинно партнёрского диалога с Евросоюзом по самому широкому кругу вопросов: от визовой либерализации до формирования энергоальянса. Однако встречной готовности идти таким взаимовыгодным и перспективным путём у европейских коллег мы пока не видим.

    Вместе с тем считаем, что неразрешимых проблем в наших отношениях с ЕС нет. Для того чтобы вернуться на путь многопланового партнёрства, надо лишь отказаться от порочной логики «игры в одни ворота», на деле учитывать мнение и интересы друг друга.

    Сейчас Россия и Евросоюз подошли к развилке, когда необходимо ответить на вопрос: каким мы видим будущее наших отношений, в каком направлении собираемся идти? Убеждён, что из событий на Украине следует сделать должные выводы и приступить к созданию на обширном пространстве от Атлантики до Тихого океана зоны экономического и гуманитарного сотрудничества, опирающегося на архитектуру равной и неделимой безопасности. Важным шагом на этом пути призвана стать гармонизация европейского и евразийского интеграционных процессов.

    Такая работа тем более востребована, что сегодня Европа сталкивается с растущей конкуренцией со стороны других центров влияния современного мира. Например, недавно в Сочи на юбилейном саммите Россия–АСЕАН конструктивно обсудили с партнёрами актуальные международные вопросы, перспективы интеграционных проектов и углубления сотрудничества в Азиатско-Тихоокеанском регионе. Очевидно, что обеспечить «старому континенту» достойное место в новых международных реалиях можно, только объединив потенциалы всех европейских стран, в том числе и России.

    Важным элементом в этой системе являются многоплановые российско-греческие связи. Особо хотел бы выделить сферу энергетики. Мы последовательно выступаем за диверсификацию путей транспортировки энергоносителей, которая повысит надёжность поставок и, следовательно, энергобезопасность Европы в целом.

    Уже два десятилетия Россия стабильно и надёжно снабжает Грецию природным газом. Действующий контракт с Грецией продлён до 2026 года на благоприятных для неё условиях. Зная о расчётах греческого руководства превратить страну в значимый энергоузел Балканского региона, мы неизменно включали Грецию в планы по наращиванию поставок углеводородного сырья в Центральную и Западную Европу.

    Начиная с 2006 года «Газпром» активно продвигал проект «Южный поток». Однако на определённом этапе его выполнение стало невозможным из‑за неконструктивной позиции Еврокомиссии. Несмотря на то что мы были вынуждены свернуть проект, вопрос о южных маршрутах доставки наших энергоносителей в государства Евросоюза остаётся на повестке дня. В феврале в Риме главами «Газпрома», итальянской компании «Эдисон» и греческой «ДЕПА» был подписан Меморандум о взаимопонимании в отношении поставок российского газа по дну Чёрного моря через третьи страны в Грецию и Италию.

    Россия могла бы также содействовать оптимизации греческой транспортной инфраструктуры. Речь идёт об участии российских бизнес-структур в предстоящих в Греции конкурсах на приобретение активов железнодорожных компаний, объектов порта Салоники. На очереди и ряд других проектов, способных значительно повысить потенциал двустороннего сотрудничества.

    Уверен, что дружественные российско-греческие отношения – это наше общее достояние, прочный фундамент для перспективного, устремлённого в будущее партнёрства. Рассчитываю, что мы будем и впредь наращивать многоплановый диалог, сообща реализовывать совместные планы.

    Владимир Путин

    Источник: http://kremlin.ru/events/president/news/51997 (26.05.2016).

    Putin: „Europie można zapewnić godne miejsce w nowych realiach międzynarodowych jedynie poprzez połączenie potencjałów wszystkich krajów europejskich, w tym także Rosji.”  Путин: „Обеспечить Европе достойное место в новых международных реалиях можно, только объединив потенциалы всех европейских стран, в том числе и России.” Фото: Интернет

    Zob. także/См. также:

    Braterstwo – fundament pokoju. Братство – основа мирa http://polski.blog.ru/204565715.html (07.10.2013).

    Iszczenko o UE i rosyjskiej dominacji. Ищенко об ЕС и российском доминировании http://polski.blog.ru/220765395.html (25.12.2015).

    Jędrzej Giertych o sojuszu z Rosją. Енджей Гертых о союзе с Россией http://polski.blog.ru/216448675.html (01.04.2015).

    Wojny słowiańskiej nie będzie. Славянской войны не будет http://polski.blog.ru/212957411.html (21.06.2014).

    UE2: Traktat w Astanie. EC2: Договор в Астане http://polski.blog.ru/212669619.html (29.05.2014).

    Nasza odpowiedź: Konfederacja Słowiańska. Наш ответ: Славянская Конфедерация http://polski.blog.ru/211569507.html (12.03.2014).

    Czy Putinowi jest z nami po drodze? По пути ли Путину с нами? http://polski.blog.ru/158468515.html (22.07.2012).

    Co z tą Syrią? (Moskwa i tworzenie Nowego Światowego Systemu). Что с этoй Сирией? (Москва и образование Новой мировой системы) http://polski.blog.ru/148653123.html (19.04.2012).

  • Fikcja demokracji w USA – Фикция демократии в США  http://polski.blog.ru/221426451.html (20.05.2016).

    „Ameryka nie ma obecnie funkcjonującej demokracji” – powiedział James Carter, b. prezydent USA w wywiadzie dla „Der Spiegel” (nr 29/2013). Na zdjęciu: Jimmy Carter (z lewej) i trzej ostatni prezydenci amerykańscy  z lat 1993-2016.  „Америка в настоящее время не имеет функционирующей демократии” – сказал Джеймс Картер, бывший президент США в интервью „Der Spiegel”/„Шпигель” (№ 29/2013). На фото: Джимми Картер (слева) и три последние американские президенты с 1993-2016 гг. Фото: enot.kg

    „Dzisiejsza Ameryka to państwo policyjne.” – powiedział w wywiadzie dla tygodnika „Der Spiegel” (nr 6/1999) amerykański pisarz i polityk Gore Vidal (1925-2012), spokrewniony poprzez matkę z b. wiceprezydentem USA Albertem Gore młodszym. Na zdjęciu: Vidal (z prawej) ze swoim przyjacielem, zamordowanym w 1963 r. przez niszczycieli amerykańskiej demokracji „pierwszym i jak dotąd jedynym katolickim prezydentem USA”, Janem Kennedym.  „Сегодняшняя Америка – это полицейское государство.” – сказал в интервью еженедельнику „Der Spiegel”/„Шпигель” (№ 6/1999) американский писатель и политик Гор Видал (1925-2012), родственник со стороны матери бывшего вице-президента США Альберта Гора младшего. На фото: Видаль (справа) со своим другом, убитым в 1963 г. разрушителями американской демократии „первым и пока единственным католическим президентом США”, Джоном Кеннеди. Фото: runyweb.com

    Zob./См.: Dlaczego Żydzi postawili na Trumpa. Почему евреи сделали сделку на Трампа http://polski.blog.ru/221397283.html (09.05.2016); Meyssan: Мattis przeciwko Trumpowi. Мейсан: Мэттис против Трампа http://polski.blog.ru/221403107.html (11.05.2016).

    Ilia Kostunow: „W Stanach Zjednoczonych nie dopuszczono do głosowania 53 mln osób”

    Wybory prezydenckie w USA trudno nazwać bezpośrednimi, uczciwymi, tajnymi i powszechnymi, i raczej nie można ich nazwać przejrzystymi – powiedział w wywiadzie dla „Głosu Rosji” Ilia Kostunow, poseł do Dumy Państwowej, który przebywał jako obserwator międzynarodowy na wyborach prezydenckich w USA w składzie grupy Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE [ang. Parliamentary Assembly of the Organization for Security and Co-operation in Europe, OSCE PA]. Opowiedział on o nieprawidłowościach, które w przypadku Rosji byłyby istotne, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych nikt nie zwracał na nie uwagi.

    „Powróciłem właśnie z USA, gdzie byłem obserwatorem wyborów prezydenckich w składzie delegacji Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE. Udało mi się odwiedzić trzy stany: Wirginię, gdzie oglądałem przedwyborczą gonitwę, Maryland, gdzie byłem obserwatorem głosowania za zgodą komisji wyborczej, oraz miasto Waszyngton, gdzie próbowałem obserwować wybory bez zgody komisji wyborczej. Wniosek jest taki: wybory te trudno jest nazwać bezpośrednimi, trudno je nazwać sprawiedliwymi i raczej nie można ich nazwać przejrzystymi.

    Po pierwsze, z powodu braku jednolitego dokumentu potwierdzającego tożsamość, w Ameryce nie jest możliwa identyfikacja wyborców. W związku z tym, głosowanie w lokalach wyborczych opiera się jedynie na zaufaniu i nie ma ochrony przed fałszerstwami związanymi z wielokrotnym głosowaniem lub z głosowaniem zamiast innego wyborcy. Po drugie, w większości lokali wyborczych te wybory nie były tajne, ponieważ pracownicy komisji wyborczych aktywnie ingerowali w proces indywidualnego głosowania i podpowiadali wyborcom, jak mają głosować, chociaż formalnie dotyczyło to technicznej strony aktu głosowania. Spośród wszystkich lokali wyborczych [jakie widziałem], tylko w jednym zobaczyłem, że elektroniczne biuletyny, tablice elektroniczne, zostały umieszczone tyłem do wejścia, by nie można było dostrzec, na kogo dany wyborca zagłosował. Było wiele drobnych naruszeń różnego typu, które w Rosji byłyby uważane za istotne, ale w Stanach Zjednoczonych na takie rzeczy nie zwraca się uwagi. Na przykład, zwyczajne ołówki do wypełniania biuletynu wyborczego, wydawane wraz z nim, ogromne kolejki w lokalach wyborczych, no i, oczywiście, nietolerowanie obserwatorów międzynarodowych.

    Nie można również nazwać tych wyborów powszechnymi, a to z powodu cenzusu osiadłości, ze względu na wymóg uprzedniej rejestracji, tzn. nie wystarczy po prostu żyć i być obywatelem USA, lecz trzeba najpierw zarejestrować się, czyli udowodnić, że spędziło się w danym stanie wystarczająco dużo czasu – w jednym stanie jest to pół roku, w innym rok, a jeszcze w innym kilka miesięcy. Ale bez wstępnej rejestracji głosować nie można. Według szacunków organizacji międzynarodowych, około jedna czwarta wyborców teoretycznie uprawnionych do głosowania (czyli ok. 50-53 mln osób) nie może brać udziału w głosowaniu z powodu cenzusu osiadłości.

    Z informacji uzyskanych w trakcie briefingów jest mi wiadomo, że elektroniczny system do głosowania czasami „grzeszy”: na przykład ludzie naciskają na jedną część ekranu, a zaczyna działać zupełnie inna jego część. Jak nam powiedziano, w takich przypadkach natychmiast wymienia się szwankujący aparat na sprawny. Druga wada elektronicznego systemu do głosowania polega na tym, że nie jest możliwe ponowne przeliczenie głosów. Natomiast trzecią wadą tego systemu jest to, że w przypadku awarii zasilania lub jakiejś awarii elektroniki część głosów może się „zawiesić”.

    W Waszyngtonie wszedłem sobie do lokalu wyborczego, gdzie przez 10 minut obserwowałem głosowanie. Widziałem, jak wyborcy stawiają znaki przy pomocy zwykłych ołówków i wrzucają je do urny poprzez system elektroniczny. Widziałem też, jak członek komisji podpowiadał wyborcom jak mają głosować. Potem komisja wyborcza dowiedziała się, że jesteśmy obserwatorami międzynarodowymi i zostaliśmy usunięci z lokalu pod pretekstem, że nasza obecność w nim stanowi próbę ingerowania w wybory (a oceniono, że próbujemy wpłynąć na wynik głosowania), za co przewidziana jest kara do 10 tys. dolarów amerykańskich i do pięciu lat więzienia. Tak samo surowo karane są próby fałszerstwa, groźby, zmuszanie do głosowania na kogokolwiek. Nie chcieliśmy dostać  pięć lat więzienia, więc wyszliśmy i przeprowadziliśmy ankietę wśród ludzi wychodzących z tego lokalu.

    Właściwie tylko cztery stany przewidziały w swoich przepisach obecność obserwatorów międzynarodowych za zgodą komisji wyborczej. Pozostałe stany nie wprowadziły nawet pojęcia „obserwatorzy międzynarodowi”. Ambasada rosyjska usiłowała uzgodnić nasz wyjazd jako obserwatorów do jeszcze innych stanów, w tym także do takich, w których głosowanie zadecyduje o wyniku całych wyborów, ale nie zgodzono się na to. W Stanach Zjednoczonych istnieje artykuł dotyczący ingerencji w proces wyborczy i prób wpływania na wynik głosowania. W różnych stanach przepis ten brzmi różnie, ale, generalnie, przewiduje on odpowiedzialność karną. Gdybyśmy pojechali [obserwować wybory] do tych stanów, które nie wyraziły na to uprzedniej zgody, to mogliby nas wsadzić do więzienia.

    Komunikując się z kierownictem komisji wyborczych w stanie Maryland, zadaliśmy pytanie: jak uniknąć błędów, jeżeli wyborca nie przedstawia dokumentu tożsamości? – Specjalnie użyliśmy słowa „błąd”, aby nie oskarżać ich o świadome mataczenie, co też byłoby przestępstwem na terytorium Stanów Zjednoczonych. – Jak wychodzicie z takich sytuacji? Odpowiedziano nam, że, rzeczywiście, bywały takie przypadki, kiedy wyborca przychodził, wypowiadał swoje nazwisko, imię, imię ojca, ale w bazie danych widniał już jako osoba, która głos oddała. Powiedziano nam, że przeważnie dotyczyło to członków jednej rodziny: ojca i syna, albo bliskich krewnych. W takich przypadkach komisja szybko wyjaśnia, kto zagłosował zamiast danego wyborcy i proponuje mu zagłosować za owego członka rodziny.

    W przypadku, gdy wyborca nie chce ustąpić, komisja ma zawsze gotowe rozwiązanie tego problemu: jest to „warunkowy biuletyn” wyborczy, którą to ankietę wyborca otrzymuje i wypełnia, podając w niej, dlaczego uważa, że ma prawo do głosowania [w danym lokalu], a następnie głosuje. Nawiasem mówiąc, na pewno nie można tego nazwać głosowaniem tajnym, bo okazuje się, że ten biuletyn wyborczy jest już powiązany z [imiennie wypełnianą] ankietą. W końcu, komisja rozpatruje [jego przypadek i decyduje, czy] brać pod uwagę jego głos, czy nie. Bardzo często wyborca wypełnia ten biuletyn wyborczy, głosuje, a potem ma określony termin (dzień, dwa, trzy, tydzień, miesiąc), w którym musi zebrać dokumenty potwierdzające wszystko to, co napisał w ankiecie i musi dostarczyć je do komisji wyborczej dla udowodnienia swojego prawa do głosowania. Stosowanie tego „warunkowego biuletynu” wyborczego powoduje, rzecz jasna, bardzo wiele konfliktów. Wyborcom proponuje się nie awanturować się w lokalu wyborczym i wypełniać „warunkowy biuletyn” wyborczy, a komisja wyborcza rozważa w swoim czasie zaistniały problem. Prawie we wszystkich odwiedzonych przez nas lokalach wyborczych zdarzały się sytuacje, że dochodziło do błędów [w procedurach głosowania] ze względu na członków jednej rodziny, którzy głosowali nie za siebie. Nie podano nam jednak szczegółów ze względu na nasz status gości.

    Ameryka to kraj, który narzuca całemu światu „wartości demokratyczne” i wzywa do rozwijania instytucji demokratycznych. Mogę powiedzieć, że instytucja demokratycznych wyborów w USA jest daleka od doskonałości. Amerykanie dobrze znają wszystkie wady swojego systemu głosowania, obywatele amerykańscy są tymi wadami oburzeni. Opowiadają jednak cudzoziemcom o tych wadach z pewnego rodzaju dumą i nie obchodzi ich opinia zagranicy w tej sprawie. Uważam, że tego właśnie powinniśmy się od nich uczyć”.

    Ilia Kostunow (ur. 1980 w Mołdawskiej SRR), od 2011 r. poseł do Dumy Państwowej z ramienia partii „Jedna Rosja”, stały przedstawiciel Federacji Rosyjskiej w Zgromadzeniu Parlamentarnym OBWE.  Илья Костунов (род. 1980 в Молдавскoй ССР), с 2011 г. депутат Государственной думы oт фракции „Единая Россия”, постоянный представитель РФ в ПА ОБСЕ. Фото: d-russia.ru

    Tłum./ Пep. – Grzegorz Grabowski

    Źródło wersji polskiej / Источник польской версии: http://polski.blog.ru/221426451.html (20.05.2016).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Илья Костунов: «В США не допущены к голосованию 53 миллиона человек» http://rus.ruvr.ru/2012_11_08/exvideo-Ilja-Kostunov-V-SSHA-ne-dopushheni-k-golosovaniju-53-milliona-chelovek/ (08.11.2012, link już nieaktywny).

    * * *

    Amerykańskie wybory to fikcja

    Dlaczego w USA funkcjonuje system dwupartyjny, kto sponsoruje wybory prezydenckie i dlaczego Ameryka nie ma alternatywy – opowiedziała w wywiadzie dla „Głosu Rosji” kandydatka na prezydenta USA z ramienia partii „Socjalizm i Wyzwolenie” [ang. PSL – The Party for Socialism and Liberation], Peta Lindsay.

    - Panno Lindsay, chcielibyśmy porozmawiać z panią o tych trudnościach, z jakimi borykają się alternatywne partie podczas wyborów w Stanach Zjednoczonych. Czy mogłaby pani nam o tym opowiedzieć?

    - Jak pan wie, w USA mamy teraz absolutnie niedemokratyczny system. Od samego dzieciństwa wbija się nam do głowy, że USA to kraj wielkich możliwości, że każdy może tu osiągnąć wyższą pozycję społeczną, a nawet zostać prezydentem. Ale gdy ktoś próbuje to zrobić, to przekonuje się, że jest to absolutnie niemożliwe. Nasz kraj „ugrzązł” w systemie dwupartyjnym. I chociaż w USA istnieją także inne, alternatywne partie, to przedstawiciele demokratów i republikanów uzyskują status kandydatów na prezydenta w sposób automatyczny. Natomiast innym partiom pozostaje torować sobie drogę, aby przynajmniej znaleźć się na stanowych listach kandydatów. Ale podstawowy problem, to system dwupartyjny. Najważniejsze wydarzenia zawsze rozgrywają się wokół tych partii. Mogą one wydawać miliardy dolarów na kampanię wyborczą, a do tego jeszcze „usługują” im media.

    W istniejącym systemie najwygodniej jest wspierać właśnie te dwie partie, chociaż w rzeczywistości popiera je tylko 1 % mieszkańców. Jest to bardzo niedemokratyczny system, którego głównym celem jest podtrzymywanie warstwy rządzącej i nie pozwalanie prostemu ludowi na przedstawianie swojego  zdania.

    - Coraz więcej ludzi mówi o tym problemie. Jaki odsetek ludności, pani zdaniem, wyraża niezadowolenie z takiego systemu?

    - Niezadowolenie wśród ludności staje się z każdym dniem coraz większe. Zwłaszcza patrząc na ludzi młodych. Obecnie panuje w USA wysokie bezrobocie, zmniejszyły się zarobki i zwiększyły się opłaty za naukę w szkołach wyższych. Poprzednio edukacja była postrzegana jako coś pewnego. Lecz teraz wielu młodych po prostu nie może jej uzyskać. Trzeba bowiem zapłacić ogromne pieniądze, aby stać się owym uprzywilejowanym człowiekiem, który ma dostęp do nauki, a w efekcie – zagwarantowaną  dobrą pracę. A gdy opuszcza on już uniwersyteckie mury, to widzi, że tej pracy nie ma. Więc niezadowolenie z systemu politycznego i gospodarczego Stanów Zjednocznych jest coraz większe i większe. Wszystko to przekształciło się w akcje protestacyjne „Okupuj Wall Street”, które odbyły się w całym kraju. Wydaje mi się, że coraz więcej osób będzie głosować na partie alternatywne.

    - Jeżeli sytuacja w USA jest naprawdę taka, jak pani powiada, to dlaczego ludzie nadal wybierają  pomiędzy dwiema głównymi partiami?

    - Dlatego, że w USA istnieje najpotężniejsza propaganda, jaka kiedykolwiek była znana w całej historii ludzkości. Ta propaganda od samego dnia narodzin wmawia człowiekowi, że jeżeli chce zmian, to ma iść na wybory. Że to jedyny sposób, aby coś zmienić, i że żadne protesty nic mu nie pomogą. Człowiek ma siedzieć i czekać, aż któryś z polityków zadba o niego. I to wbija się nam do głów. Nie na próżno  kandydaci wyrzucają 2,5 miliarda dolarów na swoją przedwyborczą kampanię. Romney i Obama wydali 2,5 miliarda dolarów. Jaka to ogromna kwota! A teraz proszę sobie wyobrazić, jak bardzo można byłoby ulepszyć nasz system edukacyjny za te pieniądze. Jednakże środki, jakie oni wyrzucają [w błoto], wydzielają im banki i korporacje. Przelewają im takie kwoty, aby podtrzymywać istniejącą warstwę rządzącą, aby wspierać system dwupartyjny i nie pozwolić ludziom walczyć o swoje prawa, aby tylko [obywatele] spokojnie czekali i głosowali.

    - Czy mogłaby pani skomentować techniczną stronę systemu wyborczego w Stanach Zjednoczonych? Wielu ludzi uważa, że ze względu na stosowanie zautomatyzowanych maszyn do głosowania wzrosła liczba wykroczeń przeciwko wyborom.

    - Partia republikańska, zwłaszcza jej prawe skrzydło, wykorzystuje ogromną ilość sztuczek, aby ukryć rzeczywistą liczbę wyborców. Znamy wiele takich przypadków, na przykład wśród latynosów były rozpowszechniane ulotki z niewłaściwą datą wyborów! Jeszcze i obecnie starano się wprowadzić ustawę o identyfikacyjnej karcie wyborczej. Do tego partia republikańska podejmuje teraz działania, aby nie dopuścić amerykańskich Murzynów do głosowania, ponieważ uważa, że wszyscy Murzyni amerykańscy będą głosować na Obamę. Mamy konstytucyjne prawo do głosowania, ale oni zrobią wszystko, żeby tylko pozbawić nas tego prawa. Zatem uważam, że wprowadzenie wyborczej karty identyfikacyjnej, to największe naruszenie naszych praw, to prawo rasistowskie i skierowane przeciwko afro-amerykańskiej ludności USA.

    - Czy mówiąc o wprowadzeniu wyborczej karty identyfikacyjnej, mogłaby pani przytoczyć konkretne przykłady?

    - Dawniej nie trzeba było przedstawiać żadnego dowodu tożsamości, żeby głosować. Znam historię, która przydarzyła się obecnie bardzo wiekowej pani. Nie mogła ona odnaleźć swojego aktu małżeństwa, by potwierdzić swoje nazwisko. I zagłosować nie mogła. Teraz po prostu wymyśla się nowe przeszkody, aby nie dopuścić ludzi do głosowania. Ludzie, którzy nie mogą zdobyć takiej  wyborczej karty identyfikacyjnej, to ubogie warstwy ludności, to Murzyni amerykańscy, to ten elektorat, którego prawica za nic w świecie nie chce dopuścić do głosowania.

    - Jest pani kandydatką na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Co by pani powiedziała podczas [telewizyjnych] debat Romneya i Obamy, gdyby została pani dopuszczona do udziału? Co pani sądzi o tych dwóch kandydatach?

    - Te wybory – to fikcja! To jest po prostu fałszywa gra, nakierowana na oszukanie warstwy pracowniczej. Jak już mówiłam, kandydaci stracili 2,5 miliarda dolarów na tę kampanię. To są superbogaci ludzie. Lecz przecież nie mogliby zebrać takiej astronomicznej kwoty bez wsparcia ze strony banków i korporacji. A jeśli pan spojrzy na te banki i korporacje, które przelewają swoje pieniądze na kampanię prezydencką, to zda pan sobie sprawę, że wspierają one demokratów i republikanów jednocześnie.

    I nie ma znaczenia, kto dojdzie do władzy – republikanie czy demokraci, albowiem banki i korporacje zawsze będą na wygranej pozycji, a prosty lud zostanie okpiony. Wybory tylko dają złudzenie  przemiany, bez żadnych zmian realnych. (…)

    Peta Lindsay (ur. 1984 w Virginii), w 2012 r. kandydatka na prezydenta USA z ramienia Partii Socjalizmu i Wyzwolenia (PSL).  Пета Линдсей (род. 1984 в Вирджинии), в 2012 г. кандидат в президенты США от Партии Социализмa и Oсвобождения (ПCO, англ. PSL). Фото: teapartycheer.com

    [Rozmawiał:] John Robles

    Tłum./ Пep. – Grzegorz Grabowski

    Źródło wersji polskiej / Источник польской версии: http://owp.neon24.pl/post/80633,psl-amerykanskie-wybory-to-fikcja (21.11.2012).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: ПCO: Американские выборы – это фикция http://rus.ruvr.ru/2012_11_02/Amerikanskie-vibori-jeto-fikcija/ (02.11.2012, link już nieaktywny).

    * * *

    Илья Костунов: «В США не допущены к голосованию 53 миллиона человек»

    Выборы в США трудно назвать прямыми, справедливыми, тайными и всеобщими и почти невозможно назвать прозрачными, сказал в интервью «Голосу России» депутат Госдумы Илья Костунов, побывавший в качестве международного наблюдателя в составе группы Парламентской ассамблеи ОБСЕ [ang. Parliamentary Assembly of the Organization for Security and Co-operation in Europe, OSCE PA] на выборах президента США. Он рассказал о нарушениях, которые в России были бы существенными, когда как в Штатах на них никто не обращал внимания.

    «Я только что вернулся из США, где в составе делегации Парламентской ассамблеи ОБСЕ был наблюдателем на выборах в президента. Мне удалось посетить три штата: Вирджинию, где я наблюдал предвыборное ралли, штат Мэриленд, где я был наблюдателем по согласованию с избирательной комиссией, и город Вашингтон (округ Колумбия), где я попытался понаблюдать выборы без разрешения избирательной комиссии. Вывод таков: эти выборы трудно назвать прямыми, трудно назвать справедливыми и почти невозможно назвать прозрачными.

    Во-первых, из-за отсутствия в Америке единого документа удостоверяющего личность не возможна идентификация избирателя. Соответственно, голосование на участках основывается только на доверии и защиты от фальсификаций, связанных с повторным голосованием или с голосованием за другого человека нет вообще никакой. Во-вторых, эти выборы не были тайными на большинстве участков, так как сотрудники комиссии активно вмешивались в процесс индивидуального голосования и подсказывали избирателям, как голосовать, правда, формально это касалось технической стороны. Из всех участков только на одном участке я видел, чтобы электронные бюллетени, электронные табло, были развернуты спиной к входу, так, чтобы не возможно было понять, за кого проголосовал человек. Было много всяческих мелких нарушений, которые в России считались бы существенными, но в США не зацикливаются на таких вещах. Например, простые карандаши для заполнения бюллетеня, выдаваемые вместе с ним, огромные очереди на участках и, конечно, не допуск международных наблюдателей.

    Также эти выборы нельзя назвать всеобщими из-за ценза оседлости, из-за необходимости предварительной регистрации, то есть не достаточно просто жить и быть гражданином США, нужно предварительно зарегистрироваться, доказать то, что вы в этом штате живете достаточное количество времени, где-то это полгода, где-то год, где-то несколько месяцев. Но без предварительной регистрации вы проголосовать не можете. По оценкам международных организаций в США примерно четверть избирателей, имеющих право теоретически голосовать, из-за ценза оседлости не могут принять участие в голосовании, это около 50-53 миллионов человек.

    Из информации, полученной в ходе брифингов, мне известно, что электронная система голосования иногда «грешит», например, когда люди нажимают на одну часть экрана, срабатывает другая часть. Как нам сказали, в таких случаях сразу меняют аппарат и предоставляют исправный. Второй недостаток электронной системы в том, что не возможен пересчет голосов. Третий недостаток электронной системы заключается в том, что в случае отключения питания или какого-то электронного сбоя, может «подвиснуть» часть голосов.

    Мне повезло зайти на избирательный участок в Вашингтоне, где я минут 10 наблюдал за голосованием. Видел, как люди ставят отметки простыми карандашами и опускают их в урны через электронную систему. Видел, как, опять-таки, сотрудник комиссии подсказывает, как голосовать. Потом в комиссии выяснили, что мы – международные наблюдатели, и нас удалили, указав на то, что за попытку вмешательства в выборы, а наше присутствие расценивалось, как попытка повлиять на исход голосования, предусмотрен штраф до 10 тысяч долларов США и пять лет тюрьмы. Так же строго караются и попытки фальсификации, угрозы, принуждения голосовать за кого бы то ни было. На пять лет тюрьмы мы не хотели, поэтому вышли и дальше проводили опрос людей, выходящих с участка.

    На самом деле всего 4 штата предусмотрели у себя в законодательстве наличие международных наблюдателей по согласованию с комиссией. Остальные штаты вообще даже понятия «международные наблюдатели» не вводят. Российское посольство пыталось договориться, чтобы мы как наблюдатели могли съездить в какие-то другие штаты, в том числе штаты, решающие исход выборов, но нам было отказано. В США существует статья, связанная с вмешательством в процесс выборов или попыткой повлиять на исход голосования. В разных штатах она звучит по-разному, но, как правило, это уголовная статья. И, если бы мы поехали в штаты, не согласовав свое присутствие, то, возможно, нас бы посадили в тюрьму.

    В процессе общения с руководством избирательных комиссий, а именно в штате Мэриленд, мы задали вопрос: а как избежать ошибок, если избиратель не предоставляет документы, удостоверяющие личность? Мы специально назвали слово «ошибки», чтобы не обвинить их в сознательных махинациях, это было бы тоже преступлением на территории Штатов. Как вы выходите из таких ситуаций? Нам ответили, что, действительно, бывали случаи, когда человек приходит, называет свою фамилию, имя, отчество, но по базе данных выясняется, что он уже проголосовал. Нам сказали, что, как правило, это однофамильцы – отец с сыном или близкие родственники. В таких случаях быстро выясняют, кто же проголосовал за этого человека, и предлагают проголосовать за однофамильца.

    В крайнем случае, если человек упорствует, у комиссий всегда есть решение проблемы – это «условный бюллетень», то есть человеку дают анкету, которую он заполняет, почему он считает, что имеет право голосовать, а затем голосует. Кстати, это точно тайным голосованием не назовешь, потому что получается, что этот бюллетень уже идет в привязке с анкетой. Дальше комиссия уже рассматривает, учитывать его голос или нет. Очень часто человек заполняет этот бюллетень, голосует, и ему дают какой-то срок (день, два, три, неделя, месяц), в течение которого он должен собрать документы, подтверждающие все, что указано в анкете, и принести на участок в доказательство своих слов. Этот условный бюллетень, конечно, разрешает большое количество конфликтов. Человеку предлагают не скандалить и заполнить условный бюллетень, а потом в другое время комиссия рассмотрит этот вопрос. Ситуации, когда происходят ошибки на участках из-за однофамильцев, когда кто-то голосует не за себя, случались почти на всех участках, где мы были. Но мы не могли узнать подробности, так как у нас был статус гостей.

    Америка такая страна, которая всему миру навязывает демократические ценности, призывая развивать демократические институты. Могу сказать, что демократический институт выборов в США далек от совершенства. Но американцы прекрасно знают все недостатки своей системы, граждане тоже возмущены этим. Однако они говорят о своих недостатках иностранцам с гордостью и не нуждаются в чужом мнении. Этому, я думаю, у них точно можно поучиться».

    Источник: http://rus.ruvr.ru/2012_11_08/exvideo-Ilja-Kostunov-V-SSHA-ne-dopushheni-k-golosovaniju-53-milliona-chelovek/ (08.11.2012).

    Podstawowy problem amerykańskiej „demokracji”, to większościowy system wyborczy JOW i jego antydemokratyczny skutek: dwupartyjny system rządów.  Основная проблема американской „демократии”, это мажоритарная избирательная система ОИО и ее антидемократическое следствие: двухпартийная система правления. Фото: ingunowners.com/polski.blog.ru

    ПCO: Американские выборы – это фикция

    Почему в США существует двухпартийная система, кто спонсирует президентские выборы и почему у Америки нет альтернативы, рассказала в интервью „Голосу России” кандидат в президенты США от партии „Социализм и освобождение” Пета Линдсей.

    - Мисс Линдсей мы бы хотели поговорить с вами о тех трудностях, с какими сталкиваются альтернативные партии на выборах в США. Могли бы вы рассказать нам об этом?

    - Вы знаете, в США сейчас абсолютно недемократическая система. С самого детства нам внушают мысль, что США это страна возможностей, что любой может добиться высшего поста, стать президентом. Но когда пытаешься добиться этого, то понимаешь, что это абсолютно невозможно сделать. Наша страна „завязла” в двухпартийной системе. Хоть в США существуют другие альтернативные партии, представители демократов и республиканцев автоматически получают статус кандидатов в президенты. А другим партиям приходится пробивать себе путь, чтобы хотя бы попасть в списки кандидатов от штата. Но основная проблема – это двухпартийная система. Основные события всегда разворачиваются вокруг этих партий. Они могут потратить миллиарды долларов на избирательную кампанию, к тому же им „прислуживают” СМИ.

    И существующей системе выгодно поддерживать именно эти две партии, хотя фактически только 1% населения на их стороне. Это очень недемократичная система, основная цель которой поддерживать правящий класс и не дать простому люду высказать свое мнение.

    - Все больше и больше людей говорят об этой проблеме. На ваш взгляд, какой процент населения не устраивает такая система?

    - Недовольства среди населения становится с каждым днем больше и больше. Особенно если посмотреть на молодежь. Сейчас в США высокая безработица, зарплаты сократились, стоимость платы за высшее образование увеличилась. Раньше образование воспринималось как должное. Но теперь многие просто не могут его получить. Необходимо заплатить огромные деньги, чтобы стать тем привилегированным человеком, кому доступно образование, а соответственно гарантирована хорошая работа. Но когда выпускаешься из университета, понимаешь, что работы нет. И недовольств политической и экономической системой США все больше и больше. Все они вылились в протестные акции Occupy, которые прошли по всей стране. И мне кажется, что больше людей станут голосовать за альтернативные партии.

    - Если ситуация в США на самом деле такая, как вы говорите, то почему люди продолжают выбирать между двумя основными партиями?

    - Потому что в США существует самая могущественная пропаганда, когда-либо известная за всю историю человечества. Эта пропаганда с рождения вдалбливает, что если вы хотите перемен, то идите на выборы. Это единственный способ что-то изменить, протесты не помогут. Сидите и ждите, пока один из политиков не позаботится о вас. И это вдалбливается в наши головы. Ведь кандидаты тратят 2,5 миллиарда долларов на свою предвыборную кампанию. Ромни и Обама потратили 2,5 миллиарда долларов. Это же какие траты! А теперь представьте, как можно было бы улучшить нашу образовательную систему на эти деньги. Но средства, которые они тратят, выделяют банки и корпорации. Они вливают такие суммы, чтобы поддерживать существующий правящий класс, чтобы поддерживать двухпартийную систему и не дать людям бороться за свои права, лишь бы они мирно ждали и голосовали.

    - Вы могли бы прокомментировать техническую сторону системы выборов в США? Многие считают, что из-за автоматизированных машин для голосования увеличилось число нарушений на выборах.

    - Республиканская партия, особенно правые, использует огромное число уловок, чтобы скрыть реальное число избирателей. Нам известны несколько случаев, например, среди испаноязычного населения распространялись листовки с неправильной датой дня выборов! Еще сейчас пытаются ввести закон об избирательной идентификационной карте. К тому же сейчас Республиканская партия принимает меры, чтобы не допустить афроамериканцев к голосованию, так как считают, что все афроамериканцы будут голосовать за Обаму. У нас есть конституционное право голосовать, но они сделают все что угодно, лишь бы лишить нас этого права. И я считаю, что введение избирательной идентификационной карты это грубейшее нарушение наших прав, этот закон расистский и направлен против афроамериканского населения США.

    - Говоря о введении избирательной идентификационной карты, могли бы вы привести конкретные примеры?

    - Раньше, чтобы проголосовать, не нужно было предъявлять никакого удостоверения. Я знаю историю, которая случилась с очень пожилой дамой. Она не могла найти свое свидетельство о браке, чтобы подтвердить свою фамилию. И она не смогла проголосовать. Сейчас просто придумывают новые препятствия, чтобы не допустить людей до голосования. Люди, которые не могут обзавестись такой избирательной идентификационной картой, это бедные слои населения, это афроамериканцы, это тот электорат, которого правые никак не хотят допустить до голосования.

    - Вы являетесь кандидатом в президенты США. Что бы вы сказали на дебатах  Ромни и Обамы, если бы вас туда допустили? И что вы думаете об этих двух кандидатах?

    - Эти выборы – фикция! Это просто фальшивая игра, направленная на обман рабочего класса. Как я уже сказала, кандидаты потратили 2,5 миллиарда долларов на предвыборную кампанию. Это супербогатые люди. Но они не смогли бы собрать такую астрономическую сумму без поддержки со стороны банков и корпораций. А если вы посмотрите на банки и корпорации, которые вливают свои деньги в президентскую кампанию, то поймете, что они поддерживают и демократов, и республиканцев одновременно.

    И неважно, кто придет к власти – республиканцы или демократы, банки и корпорации всегда будут в выигрыше, а простой люд останется в дураках. Выборы лишь дают видимость перемен, без всяких реальных изменений. (…)

    [Бeceдовaл:] Джон Роблес

    Источник: http://rus.ruvr.ru/2012_11_02/Amerikanskie-vibori-jeto-fikcija/ (02.11.2012).

    Zob. także/См. также:

    Prawdziwa przyczyna zabójstwa Kennediego (Истинная причина убийства Кеннеди) http://wolna-polska.pl/wiadomosci/prawdziwa-przyczyna-zabojstwa-kennediego-2013-11 (21.11.2013).
    Джон Кеннеди – президент США, убитый за доллар (John Kennedy – prezydent USA, zabity z powodu dolara) https://nstarikov.ru/blog/34652 (23.11.2013).

    Andrew P. Napolitano, What if our democracy is a fraud? (A co, jeśli nasza demokracja to oszustwo? / Эндрю П. Наполитано, А что если наша демократия это обман?) http://www.washingtontimes.com/news/2014/jul/23/napolitano-what-if-democracy-is-a-fraud/ (23.07.2014).

    Тёмная сторона Aмерики: Странности избирательной системы США (Ciemna strona Ameryki: Dziwactwa systemu wyborczego Stanów Zjednoczonych) http://www.usinfo.ru/izbirat.htm

    Gdyby zwyciężył mormon... Если бы победил мормон... http://owp.neon24.pl/post/87397,gdyby-zwyciezyl-mormon (07.02.2013).

    JOW – pułapka dla prostaków. ОИО – ловушка для простаков http://polski.blog.ru/218367459.html (27.08.2015).

    W amerykańskim PRL-u. В американском ПНР http://polski.blog.ru/215834227.html (27.01.2015).

  • Meyssan: Mattis przeciwko Trumpowi – Мейсан: Мэттис против Трампа  http://polski.blog.ru/221403107.html (11.05.2016).

    „Rosja powinna być postrzegana jako istotny element każdej nowej globalnej równowagi” – napisał w lutym 2016 roku Henryk Kissinger, były sekretarz stanu USA (Kissinger’s Vision for U.S.-Russia Relations, nationalinterest.org, 04.02.2016). Już niedługo przekonamy się, czy argument w postaci kontrkandydatury generała Mattisa to zwykły straszak ze strony zwolenników strategii Kissingera, czy też realne zagrożenie ze strony neokonserwatywnych „puczystów 11 września”.  „Россия должна рассматриваться как важный элемент каждого нового глобального равновесия”, - написал в феврале 2016 года Генри Киссинджер, бывший госсекретарь США (Kissinger’s Vision for U.S.-Russia Relations, nationalinterest.org, 04.02.2016). Уже скоро мы увидим: будет ли аргумент в виде контр-кандидатуры генерала Мэттиса обычным пугачом со стороны сторонников стратегии Киссинджера, или реальную угрозу со стороны неоконсервативных „путчистов 11 сентября”. Фото: pravda.ru

    Zob./См.: Dlaczego Żydzi postawili na Trumpa. Почему евреи сделали сделку на Трампа http://polski.blog.ru/221397283.html (09.05.2016). Fikcja demokracji w USA. Фикция демократии в США http://polski.blog.ru/221426451.html (20.05.2016).

    Mattis przeciwko Trumpowi

    W tym samym czasie, gdy media relacjonują prawybory w Stanach Zjednoczonych jako rozgrywkę pomiędzy Тrumpem i Cruzem z jednej strony, oraz Hilarią Clinton i Sandersem z drugiej – w rzeczywistości powstaje cały mechanizm, mający zablokować drogę miliarderowi Trumpowi, który zagraża interesom klasy panującej „Białych Anglosaskich Protestantów” (ang. WASP). Thierry Меyssan wyjaśnia, co jest stawką w tej grze i o czym nikt teraz głośno nie chce mówić. Artykuł przeznaczony jest dla czytelników zaznajomionych z tematem.

    Amerykańskie prawybory, które miały być wstępem do konfrontacji pomiędzy republikanami i demokratami, stopniowo przeorientowały się i zamieniły się w walkę o kontrolę nad Partią Republikańską.

    Gdy pojedynek u demokratów między Hilarią Clinton i Bernie Sandersem sprowadził się do konfrontacji pomiędzy doświadczeniem w służeniu grupie bogaczy i idealizmem służącym szerokim masom, wówczas uwaga ogółu zwróciła się na pojedynek u republikanów pomiędzy Donaldem Тrumpem i Tedem Cruzem.

    Cruz, to stuprocentowy produkt prywatnej wojskowej agencji „operacji psychologicznych”. W sprawach polityki zagranicznej otacza go zespół złożony z ludzi skupiających się w czasach zimnej wojny wokół senatora Henryka Jacksona, аntysowieckich do szpiku kości. Cruz sprzeciwia się wszelkim formom prawnego powstrzymywania potęgi amerykańskiej, czyli w istocie jest przeciwny samej zasadzie nadrzędności prawa międzynarodowego.

    Stanowisko Trumpa aż do ostatniego tygodnia pozostawało nieznane. Jedyne, co udało się od niego usłyszeć, to sprzeczne wypowiedzi w kwestii izraelskiej. Najpierw ostro skrytykował proizraelską politykę poprzednich administracji, ogłaszając swoją neutralność w konflikcie izraelsko-palestyńskim, a następnie pokazał się jako ultra-syjonista w wystąpieniu przed Amerykańsko-Izraelskim Komitetem Spraw Publicznych (ang. AIPAC).

    Aż wreszcie, w zeszłym tygodniu, dwutygodnik „The National Interest” zaproponował Тrumpowi wygłoszenie jego pierwszego przemówienia na temat polityki zagranicznej. Pismo to, wywodzące się z Centrum Nixona, grupuje resztki zespołu Henryka Kissingera. Ku ogólnemu zaskoczeniu (ale z pewnością nie ku zaskoczeniu organizatorów), ich „Donald” nie wybierał poszczególnych elementów, aby zaspokoić określone grupy odbiorców, lecz dokonał analizy całej amerykańskiej polityki zagranicznej, proponując zasadniczą jej przebudowę.

    Według niego, podstawowym błędem są próby siłowego narzucenia zachodniego modelu demokratycznego tym narodom, które zupełnie nie są tym modelem zainteresowane. Tym samym, Trump skrytykował ideologię neokonserwatystów, którzy doszli do władzy w wyniku zamachu stanu 11 września 2001 roku. Stało się więc jasne, dlaczego okazja do tej przemowy została stworzona przez przyjaciół Henryka Kissingera, zwolenników politycznego „realizmu” (realpolitik) i zarazem kozłów ofiarnych działań neokonserwatystów.

    Opisawszy obrazowo gigantyczne szkody humanitarne i ekonomiczne, poniesione zarówno przez państwa-ofiary tej polityki, jak i przez same Stany Zjednoczone, Trump podjął pośredni atak na kompleks wojskowo-przemysłowy, wskazując na nadmierną ilość broni na świecie. Nikt ze słuchaczy nie miał wątpliwości, że po raz pierwszy od zabójstwa Jana F. Kennedy'ego kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych rzucił wyzwanie wszechmocnym fabrykantom broni, którzy przechwycili w swoje ręce prawie cały amerykański przemysł.

    Może to wyglądać dziwnie, że ktoś taki wziął „byka za rogi” w obecności przyjaciół Henryka Kissingera, który bardziej niż ktokolwiek inny przyczynił się do rozwoju przemysłu obronnego. Jednakże, najnowsza historia USA dobrze tłumaczy ten nagły zwrot. Każdy, kto zmagał się z kompleksem wojskowo-przemysłowym zostawał zastopowany lub wyeliminowany: Jan Kennedy został zabity po zrezygnowaniu z wojny przeciwko Kubie; Ryszard Nixon został usunięty w następstwie afery Watergate, kiedy tylko zawarł pokój z Wietnamem i zaczął odprężenie w stosunkach z Chinami; Bill Clinton został sparaliżowany przez skandal z Moniką Lewinsky, gdy spróbował opierać się przezbrojeniu armii i rozpoczęciu wojny w Kosowie.

    Z oczywistą dozą prowokacji, Trump ozdobił swój projekt nowej polityki zagranicznej hasłem „Ameryka przede wszystkim” (America First), co jest nawiązaniem do America First Committee (AFC),  utworzonego w USA w przeddzień II wojny światowej. Grupa ta pozostaje w świadomości społecznej Amerykanów jako nazistowskie lobby, starające się wówczas zapobiec pośpieszeniu przez „kraj wolności” na ratunek Brytyjczykom, na których napadli organizatorzy ludobójstwa Żydów. W rzeczywistości, komitet „Ameryka przede wszystkim” (misję którego wypaczyła amerykańska skrajna prawica) był początkowo szerokim stowarzyszeniem, utworzonym przez kwakrów, którzy postrzegali drugą wojnę światową jako zderzenie się mocarstw imperialistycznych i na tej podstawie odmawiali uczestniczenia w niej.

    Tak więc, przeciwnicy Donalda Trumpa przedstawiają go w fałszywym świetle. Nie jest on wcale izolacjonistą, jak Ron Paul, lecz realistą.

    Do tej pory Donald Trump nie był politykiem, lecz miliarderem, biznesmenem i gospodarzem programów w telewizji. Taki brak politycznej przeszłości pozwala mu spoglądać na przyszłość w zupełnie nowy sposób, nie krępując się żadnymi wcześniejszymi zobowiązaniami. To „dealmaker” (zawieracz umów), któremu podobnych Europa już widziała w osobach Bernarda Tapie we Francji i Sylwiusza Berlusconiego we Włoszech. Byli to dwaj ludzie, którzy – oczywiście, nie bez problemów – przeprowadzili odnowę władzy w swoich krajach, рotrząsając klasą rządzącą.

    Żeby przegrodzić drogę Donaldowi Тrumpowi, Partia Republikańska stworzyła sojusz pomiędzy Tedem Cruzem i ostatnim uczestniczącym w przedwyborczym wyścigu kandydatem republikańskim, Janem Kasichem, byłym prezenterem telewizyjnym. Obaj oni zgodzili się na zrezygnowanie z ambicji prezydenckich i połączenie swych sił po to, by nie pozwolić Тrumpowi na uzyskanie poparcia bezwzględnej większości delegatów na konwencji [partyjnej w w Cleveland 18-21.07.2016]. W takim przypadku partia otrzyma możliwość zaproponowania delegatom na konwencję nowego kandydata, nie znanego dotąd publiczności.

    Już obecnie przeprowadzane są zamknięte badania opinii publicznej na temat tego nowego kandydata, generała Jamesa Мattisа, zbierane są fundusze i organizowany jest jego sztab wyborczy, choć sam generał przysięga na wszystkich świętych, że nie myśli o karierze politycznej. Jednakże jest oczywiste, że były szef CentCom-u (Centralnego Dowództwa Sił Zbrojnych USA) nie zawaha się przed wystąpieniem w roli nowego Eisenhowera. Słynny zwycięzca w II wojnie światowej nie brał udziału w prawyborach 1952 roku, ponieważ do 31 maja pełnił funkcję dowódcy sił zbrojnych NATO w Europie. Włączył się w przedwyborczy wyścig prawie na samym jego końcu i został wybrany na kandydata z ramienia Partii Republikańskiej dzięki uzyskaniu większości na konwencji partyjnej.

    Generał Мattis jest uważany za intelektualistę. Zebrał dużą i słynną prywatną bibliotekę książek o strategii wojskowej, ale wygląda na to, że interesuje się historią nie tylko pod tym kątem. Będąc badaczem w Instytucie Hoovera (Stanford University), przyjechał on do Waszyngtonu w celu przeprowadzenia konsultacji i wygłosił wykład w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS). Ten „think tank”, tradycyjnie zbliżony do przemysłu naftowego, jest dziś finansowany głównie przez Arabię Saudyjską.

    W czasie tego wykładu, ów „żołnierz-mnich” (ang. „warrior-monk” – przydomek nadany mu przez podwładnych), przepowiedział Bliskiemu Wschodowi „straszliwą” przyszłość i zaczął wieszczyć śmierć irańskiej rewolucji i nawoływać do wojny z nią. Przy tej okazji, chwycił się programu, z którego George W. Bush i Dick Cheney byli zmuszeni zrezygnować w obliczu frondy innych generałów amerykańskich.

    Wyłania się z tego faktyczna konfrontacja pomiędzy zwolennikami „polityki realizmu” Henryka Kissingera, trzymającymi się zasad Świata Westfalskiego, czyli broniącymi porządku międzynarodowego opartego na ONZ – i zwolennikami neokonserwatywnej „globalnej demokratyzacji”, czyli zniszczenia tożsamości narodowych i ustanowienia globalnego reżimu zarządzającego. Jednym słowem, jest to starcie wizji Ryszarda Nixona z wizją puczystów 11 września.

    Wnioski:

    - Donald Trump, kandydat na prezydenta USA, chce ograniczyć władzę kompleksu wojskowo-przemysłowego. Przejmuje on pałeczkę od Jana F. Kennedy'ego (zamordowany), Ryszarda Nixona (Watergate) i Billa Clintona (Lewinsky).
    - Zdaniem Trumpa, próby eksportowania na siłę do innych krajów zachodniego modelu demokratycznego – który nie spełnia oczekiwań tych krajów – są szkodliwe zarówno dla Stanów Zjednoczonych, jak i dla „obdarowywanych”.
    - Kompleks wojskowo-przemysłowy USA przygotowuje kandydaturę generała Jamesa Мattisa i wojnę przeciwko irańskiej rewolucji.

    Gen. James Mattis. Ген. Джеймс Мэттис. Фото: thenews.kz

    Thierry Меyssan

    Tłum./ Пep. – Grzegorz Grabowski

    Źródło wersji polskiej / Источник польской версии: http://www.voltairenet.org/article191635.html (05.05.2016).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Тьерри Мейсан, Мэттис против Трампа http://www.voltairenet.org/article191588.html (03.05.2016).

    Zob. także/См. также:

    Kissinger’s Vision for U.S.-Russia Relations (Kissingerowa wizja stosunków między USA i Rosją – Видение Киссинджера отношений между США и Россией) http://nationalinterest.org/feature/kissingers-vision-us-russia-relations-15111 (04.02.2016).

    Jan Engelgard, Cała nadzieja w Trumpie, „Myśl Polska” nr 19-20/2016 (08-15.05.2016). Ян Энгельгард, Вся надежда на Трампа, „Польская мысль” № 19-20/2016 (08-15.05.2016). http://mysl-polska.pl/864 – Jednakże, wbrew nadziejom p. Engelgarda, w tekście E. Ulansky i W. Witenberga pt. „The Evolution of Trump’s Views on Russia” („Ewolucja opinii Trumpa na temat Rosji” – „Эволюция мнения Трампа о России”) czytamy: „Trump was talking in December as a candidate for the Presidency with three opponents still in the race. In April he still had two other opponents in the race. Perhaps it was his view that to be in a dialogue with the President of Russia would elevate his status and differentiate him from his opponents?
    Now that he is the presumptive nominee, his words about Russia are already sounding in a different tone. Recently, Russian aircraft have been, according to the Pentagon, buzzing US ships and warplanes. US insist tha Russian airplanes buzzed American ships and planes in two separate incidents in the Baltic Sea. In the light of these of events Trump is no longer sending his compliments to Russian leadership. On May 5th Trump said if he is elected President, he would „warn Putin not to continue, otherwise he would have to take military action”. (…) Trump’s speech, at the time when he was fighting other Republicans for the nomination, regarding Vladimir Putin and how he will be able communicate with Russia with mutual respect, is already different than what he is articulating now. In a short period of time he went from respect to threats. No a good sign. Diplomacy is not based on threats.” (huffingtonpost.com, 16.05.2016).


    Thierry Meyssan, Waszyngton powstaje przeciwko Obamie. Тьерри Мейсан, Вашингтон восстаёт против Обамы http://polski.blog.ru/216063187.html (18.02.2015).

    Gdyby zwyciężył mormon... Если бы победил мормон... http://owp.neon24.pl/post/87397,gdyby-zwyciezyl-mormon (07.02.2013).

    PSL: Amerykańskie wybory to fikcja. ПСO [Партия Социализм и освобождение]: Американские выборы – это фикция http://owp.neon24.pl/post/80633,psl-amerykanskie-wybory-to-fikcja (21.11.2012).

    Odrzucić „cywilizację Oświecenia”. Oтказаться от „цивилизации Просвещения” http://polski.blog.ru/119385779.html (14.05.2011).

  • Dlaczego Żydzi postawili na Trumpa – Почему евреи сделали сделку на Трампа   http://polski.blog.ru/221397283.html (09.05.2016).

    „Dozgonny sojusznik i prawdziwy przyjaciel Izraela” Donald Trump podczas wystąpienia na posiedzeniu AIPAC (21.03.2016).  „Пожизненный союзник и верный друг Израиля” Дональд Трамп во время своего выступления на заседании АЙПАК/AIPAC (21.03.2016). Фото: livejournal.com

    „Okazało się, że ten fenomen [Donalda Trumpa] nie jest taki niezrozumiały. Naród amerykański jest umęczony niekończącymi się kłamstwami, rozpowszechnianymi przez polityków-demagogów z Waszyngtonu, przez przeróżnych Clintonów i Bushów. (…) Naród amerykański znajduje się na krawędzi buntu. Przez ponad sześć lat rządów Obamy systematycznie niszczona była amerykańska klasa średnia. Rząd jest opanowany przez korupcję i przestępczość. Ludzie nie cieszą się tymi swobodami, jakimi, przynajmniej teoretycznie, cieszyli się wcześniej. Naród ubożeje i jest niezadowolony praktycznie ze wszystkiego.

    Na giełdzie – manipulacje finansowe. Państwowe statystyki bezrobocia to fikcja. Władza wykonawcza rządu przekształciła się w nie podlegającą kontroli tyranię. Media amerykańskie są pełne kłamstwa i zarządzane przez dziennikarzy-pomyleńców. Dlatego coraz większa liczba Amerykanów korzysta z niezależnych mediów. I w takim momencie na scenie politycznej pojawia się Donald Trump. (...)

    Jeżeli na prezydenta zostanie wybrana Clinton, to w Ameryce mogą rozpocząć się masowe zamieszki.” (Mike Adams, Fenomen Donalda Trumpa, evrey.com, tłum. GG.).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Майк Адамс, Феномен Дональда Трампа http://www.evrey.com/sitep/think/arkhiv.php3?menu=361

    .

     

    „Na uwagę zasługuje fakt, że przemówienie Donalda Trumpa na posiedzeniu АIPAC [21.03.2016] było zadziwiająco skąpo skomentowane przez media zachodnie i izraelskie. Nawet standardowe i, delikatnie mówiąc, nie obfitujące w niespodzianki przemówienie Hilarii Clinton na tym samym forum spotkało się ze znacznie większym zainteresowaniem mediów.

    Tymczasem, to właśnie w przemówieniu Donalda Trumpa pojawiły się stwierdzenia prawdziwie rewolucyjne – w porównaniu z dowolnym kandydatem na prezydenta USA, i o wiele bardziej godne uwagi prasy (i obywateli amerykańskich), niż wypowiedzi pani Clinton o charakterze ogólnym (o tym, jak gorąco kocha ona Izrael).
    (…)
    Drugą unikalną cechą tego wystąpienia, jak skąpo informują media, było to, że było ono podzielone na dwie części. Część pierwsza, do której zaliczamy też wywiad, którego Trump udzielił przed wystąpieniem, a także konferencję prasową po zakończeniu posiedzenia AIPAC – to otwarta, publiczna część przemowy polityka.

    Jednakże najbardziej sensacyjne i znaczące oświadczenia Trump wygłosił na zamkniętej części posiedzenia, na którą nie wpuszczono dziennikarzy (według innych danych, w drugiej części posiedzenia uczestniczyło kilku dziennikarzy – osobistych przyjaciół Trumpa).

    Jednak po pewnym czasie podstawowe tezy „zamkniętego” wystąpienia miliardera znalazły się w internecie i stały się dostępne dla wysokonakładowej prasy, która, o dziwo, nie przejawiła wobec nich jakiegoś specjalnego zainteresowania. Ale na próżno...

    Oświadczenia Тrumpa, złożone zarówno w trakcie „otwartej”, jak i w trakcie „zamkniętej” części jego przemowy, zasługują co najmniej na to, aby były wysłuchane.

    Na przykład, Trump obiecał, że w pierwszym dniu swojej prezydentury „podrze na strzępy” umowę z Teheranem.

    Ponadto, w sposób bezprecedensowy, potencjalny kandydat na prezydenta USA wystąpił z ostrą krytyką ONZ.

    - Organizacja Narodów Zjednoczonych nie jest przyjacielem demokracji – powiedział Trump w „otwartej” części swojego wystąpienia. - Nie jest przyjacielem wolności. Ona nawet nie jest przyjacielem Stanów Zjednoczonych, gdzie – jak wszyscy wiecie – się znajduje. A już na pewno ONZ  nie jest przyjacielem Izraela...

    To stwierdzenie było tylko początkiem. Kontynuując ten temat w trakcie „zamkniętej” części swojego wystąpienia Trump powiedział, że po swoim zwycięstwie bardzo szybko rozpocznie procedurę wyjścia Stanów Zjednoczonych z ONZ – „organizacji, która się przeżyła i zupełnie skompromitowała”.
    (…)
    Podobnie bezprecedensowy był jeszcze jeden apel Trumpa, wygłoszony w trakcie zamkniętej części jego wystąpienia:

    - „Trzeba wyrzucić z Izraela nienawidzących państwa żydowskiego Arabów – powiedział Trump – Izrael był pomyślany jako dom narodowy ludu żydowskiego na żydowskiej Ziemi”.

    W tej sytuacji jesteśmy zmuszeni skonstatować, że amerykański polityk po raz kolejny okazał się „większym syjonistą”, aniżeli przywódcy izraelscy, bojący się własnego cienia i czujnie reagujący na najmniejsze wahania nastrojów społeczności międzynarodowej.

    W każdym razie, można z całą pewnością powiedzieć, że na powtórzenie słów Trumpa o izraelskich i palestyńskich Arabach nie zdecyduje się dzisiaj żaden ważny przywódca izraelski.

    Nawiasem pisząc, Donald Trump jeszcze kilkakrotnie powrócił w swoim przemówieniu do tego tematu, podkreślając, że „ogólnoregionalne porozumienie pokojowe o utworzeniu państwa palestyńskiego we wschodniej części J o r d a n i i, zorganizowanego i ekonomicznie wspomaganego przez bogate kraje arabskie, z przesiedleniem do niego wszystkich Arabów z „wielkiego Izraela”, Judei, Samarii i Gazy” – to dobre rozwiązanie „konfliktu palestyńsko-izraelskiego”.
    (…)
    - Zacznę naprawiać sytuację – powiedział Trump w typowy dla niego „półżartobliwy” sposób, demonstrując też dobrą znajomość bieżących wewnątrzizraelskich publicznych dyskusji – i będę naciskał w odwrotnym kierunku… Na przykład, za przyjęcie ustawy zezwalającej na naruszanie soboty w państwie żydowskim Biały Dom nałoży na Izrael sankcje... Widzę głęboki związek między żydowskim odrodzeniem Izraela i pomyślnością w polityce światowej. Im bardziej żydowskim stanie się Izrael, tym bardziej amerykańską stanie się Ameryka!..
    (…)
    Konkludując: jeżeli w Białym Domu zasiądzie miliarder, przyjaciel narodu żydowskiego i państwa żydowskiego Donald Trump, to można spodziewać się mnóstwa pozytywnych skutków dla Izraela.

    Co do szans Trumpa na zostanie kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych, to bardzo wymownie opowiedział on o tym w końcowej części swojej przemowy na posiedzeniu АIPAC.

    - Zrozumcie – powiedział Trump wśród śmiechu i oklasków publiczności – ja już od dawna nie prowadzę przedwyborczej kampanii prezydenckiej 2016 roku. Według sondaży, już od dawna nie mam sobie równych pośród kandydatów. Moim głównym dzisiejszym zadaniem jest stworzenie podstawy do zwycięstwa również i w następnych wyborach prezydenta Stanów Zjednoczonych w 2020 roku. Dlatego, że bardzo bym nie chciał, żeby cała robota przy odbudowie kraju z ekonomicznych i politycznych ruin, w jakie zamienił Amerykę Barack-Hussein Obama, [cała praca] nad wdrożeniem wymyślonych przeze mnie sposobów skutecznej obrony Stanów Zjednoczonych, Izraela i innych naszych sojuszników przed agresywnym islamem – poszła na marne za kadencji kolejnego prezydenta-demokraty lub nawet strachliwego bojaźliwego republikanina...

    No cóż, pozostaje nam tylko życzyć kandydatowi Тrumpowi sukcesu w prezydenckim wyścigu i zachowywać nadzieję, że wygra on i obecne, i przyszłe wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych.” (Rewolucyjne wystąpienie, które pozostało niezauważone, evrey.com, 23.03.2016, tłum. GG.).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Революционное выступление, оставшееся незамеченным http://www.sem40.ru/index.php?newsid=260364 (23.03.2016). Tamże komentarz: „Jewish (27 marca 2016 08:14) Boże! (...) jeżeli uważasz nas jeszcze za swój naród [wybrany], to uczyń Trumpa prezydentem USA. A wszystko się jakoś się ułoży.”

    Żydowski zięć Donalda Trumpa, Jared Kushner, stał się kluczowym doradcą w kampanii Trumpa i odegrał główną rolę w napisaniu proizraelskiej mowy, z którą Trump wystąpił w marcu na dorocznej konferencji politycznej AIPAC – donoszą media żydowskie (Who is Donald Trump’s Jewish son-in-law, Jared Kushner?, timesofisrael.com, 07.04.2016). Na zdjęciu: Trump z córką Ivanką i zięciem Jaredem.  Еврейский зять Дональда Трампа, Джаред Кушнер, стал ключевым советником кампании Трампа и он имел главную роль в написании произраильской речи, с которой Трамп выступил в марте на ежегодной политической конференции АЙПАК – пишут еврейские СМИ (Who is Donald Trump’s Jewish son-in-law, Jared Kushner?, timesofisrael.com, 07.04.2016). На фото: Трамп с дочерью Иванкoй и зятем Джаредом. Фото: doanhnhansaigon.vn

    Przemówienie Donalda Trumpa 21 marca 2016 r. na posiedzeniu Amerykańsko-Izraelskiego Komitetu Spraw Publicznych (ang. AIPAC) – najbardziej wpływowej w USA żydowskiej organizacji społecznej. 

    Речь Дональда Трампа 21 марта 2016 г. на заседании Американо-израильского комитета по общественным отношениям (АЙПАК, AIPAC) – наиболее влиятельной в США общественной еврейской организации.

     

    „Kandydat na prezydenta USA z ramienia Republikanów Donald Trump, pierwszy na liście nominowanych przez swoją partię, zwrócił się do AIPAC – Amerykańsko-Izraelskiego Komitetu Spraw Publicznych (American Izrael Public Affairs Committee) w poniedziałek [21.03.2016], omawiając relacje między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem. Poniżej kompletny zapis jego przemówienia.

    Dobry wieczór. Dziękuję wam bardzo. Przemawiam dziś do was jako dozgonny sojusznik i prawdziwy przyjaciel Izraela. (wiwaty, aplauz)

    Jestem nowicjuszem w polityce, ale nie we wspieraniu interesu Żydów. (aplauz)

    W 2001 roku, tygodnie po atakach na Nowy Jork i Waszyngton oraz, mówiąc szczerze, na nas wszystkich, atakach które popełniono i których dopuścili się islamscy fundamentaliści, Burmistrz Rudy Giuliani odwiedził Izrael by pokazać solidarność z ofiarami terroru. Ja wysłałem swój samolot, ponieważ wspierałem misję dla Izraela w 100 procentach. (wiwaty, aplauz)

    Wiosną 2004 roku, w szczycie przemocy w Strefie Gazy, byłem głównym dowodzącym czterdziestej Parady Salutu wobec Izraela, największego pojedynczego zebrania wspierającego interes Izraela. (aplauz)

    To był bardzo niebezpieczny czas dla Izraela i szczerze mówiąc dla każdego wspierającego Izrael. Wielu ludzi odrzuciło ten honor. Ja nie. Podjąłem ryzyko i jestem zadowolony, że to zrobiłem. (aplauz)

    Nie przyszedłem to jednak dzisiaj by schlebiać wam o Izraelu. To robią politycy: sama gadka, żadnych czynów. Wierzcie mi. (aplauz)

    Przyszedłem tu by powiedzieć wam o moim stanowisku wobec przyszłości amerykańskich stosunków z naszym strategicznym sojusznikiem, o naszej nierozerwalnej przyjaźni i naszym bracie w kulturze, jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie, państwem Izrael. (wiwaty, aplauz)

    Dziękuję wam. Moim najważniejszym priorytetem jest rozebranie katastrofalnego układu z Iranem. (wiwaty, aplauz)

    Dziękuję wam. Dziękuję wam. Byłem w interesie długo. Znam się na przeprowadzaniu transakcji. I pozwólcie mi wam powiedzieć, że ten układ jest katastrofalny dla Ameryki, dla Izraela i dla całego Bliskiego Wschodu. (aplauz)

    Problem tutaj jest fundamentalny. Nagrodziliśmy kraj będący światowym liderem sponsorowania terroru sumą 150 bilionów dolarów, nie dostając kompletnie nic w zamian. (aplauz)

    Przeanalizowałem ten problem do najmniejszych szczegółów, powiedziałbym, że lepiej niż ktokolwiek inny. (śmiech)

    Wierzcie mi. Och, wierzcie mi. I to jest naprawdę kiepski układ. Największym zmartwieniem z układem jest niekoniecznie to, że Iran zamierza go nie dotrzymać, ponieważ wiecie, jak wiecie, że już go nie dotrzymał,większym problemem jest to, że oni mogą dotrzymać warunków i mimo to zdobyć bombę po prostu czekając na koniec umowy. I oczywiście, że zatrzymają te biliony i biliony dolarów które tak głupio i naiwnie im daliśmy. (aplauz)

    Układ nawet nie zobowiązuje Iranu do rozebrania swojej militarnej zdolności nuklearnej. Owszem, nakłada limity na ich wojskowy program nuklearny na określoną liczbę lat, ale kiedy te restrykcje wygasną Iran będzie miał wojskową zdolność nuklearną w rozmiarze przemysłowym, gotowej do produkcji i z zerową prowizją za opóźnienie, nie ważne jak złe będzie zachowanie Iranu. Okropna, okropna sytuacja w której wszyscy tkwimy, szczególnie Izrael. (aplauz)

    Kiedy zostanę prezydentem, przyjmę strategię która skupi się na trzech rzeczach gdy chodzi o Iran. Po pierwsze, postawimy się Irańskiej agresywnej chęci destabilizacji i dominacji w regionie. (aplauz)

    Iran jest bardzo dużym problemem i pozostanie nim. Ale jeśli nie zostanę wybrany prezydentem, to wiem jak sobie radzić z problemami. I wierzcie mi, właśnie dlatego zostanę wybrany na prezydenta, moi drodzy! (wiwaty, aplauz)

    A jesteśmy liderami w każdym sondażu. Pamiętajcie o tym, proszę. (wiwaty)

    Iran jest problemem w Iraku, problemem w Syrii, problemem w Libanie, problemem w Jemenie i będzie bardzo, bardzo kluczowym problemem dla Arabii Saudyjskiej. Dosłownie każdego dnia Iran zaopatruje więcej i lepszą broń by wspierać swoje kraje marionetki. Libański Hezbollah został obdarowany — i powiem wam coś, otrzymał zaawansowaną broń przeciw statkom, przeciwlotniczą, systemy GPS i rakiety jakie posiada niewielu ludzi gdziekolwiek w świecie i na pewno niewiele krajów. Teraz są w Syrii próbując stworzyć kolejny front przeciwko Izraelowi od syryjskiej strony Wyżyn Golan. W Gazie Iran wspiera Hamas i islamistyczny dżihad. A na Zachodnim Brzegu (West Bank), to otwarcie oferują Palestyńczykom 7 tysięcy dolarów za atak terrorystyczny i 30 tysięcy dolarów za każdy Palestyński dom terrorystów, który został zniszczony. Żałosna, godna pożałowania sytuacja. (aplauz)

    Iran finansuje siły zbrojne na terenie Bliskiego Wschodu i jest to całkowicie niewiarygodne, że daliśmy im tak po prostu 150 bilionów dolarów by zrobili jeszcze więcej w kierunku licznych okropnych aktów terroru. (aplauz)

    Po drugie, kompletnie rozmontujemy Irańską światową sieć terroru, która jest wielka i potężna, ale nie tak potężna jak my. (aplauz)

    Iran zasiał grupy terrorystyczne na całym świecie. W ciągu ostatnich pięciu lat Iran podtrzymywał ataki terrorystyczne w 25 różnych krajach na pięciu kontynentach. Mają komórki terrorystyczne wszędzie, wliczając Półkulę Zachodnią (sic!), bardzo blisko domu. Iran jest największym sponsorem terroryzmu na całym świecie. I my będziemy pracować nad ograniczeniem tego zasięgu, wierzcie mi, wierzcie mi. (aplauz)

    Po trzecie, przynajmniej musimy narzucić warunki poprzedniej umowy by zobowiązywały Iran całkowicie do odpowiedzialności. I wymusimy to, jak jeszcze nigdy nie widzieliście żadnego kontraktu tak narzuconego, moi drodzy, wierzcie mi. (aplauz)

    Iran już przeprowadził, pomimo obowiązywania układu, trzy próby ogniowe rakiet balistycznych. Te rakiety balistyczne o zasięgu 1250 mil, były przeznaczone do onieśmielenia nie tylko Izraela, który jest oddalony tylko o 600 mil, ale miały też w zamierzeniu przestraszyć Europę i kiedyś może nawet uderzyć Stany Zjednoczone. I my nie mamy zamiaru na to pozwolić. Nie pozwolimy na to. I nie pozwolimy by przydarzyło się to Izraelowi, wierzcie mi. (wiwaty, aplauz)

    Dziękuję wam. Dziękuję wam. Czy chcecie usłyszeć coś naprawdę szokującego? Jak wielu z wielkich ludzi obecnych w tej sali wie, namalowane na tych rakietach są słowa po hebrajsku i persku: “Izrael musi być zmieciony z powierzchni ziemi”. Możecie o tym zapomnieć. (aplauz)

    Jakie obłąkane umysły napisały to po hebrajsku? A tu następny. Mówicie o pokręconych. Oto następna pokręcona część. Testowanie tych rakiet nie pogwałca tego okropnego układu, który zawarliśmy. Układ milczy o rakietach testowych. Ale te testy są pogwałceniem dyrektyw Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych ONZ. Problem polega na tym, że nikt nic tym nie zrobił. My zrobimy, my zrobimy. Obiecuję, że my zrobimy. (wiwaty, aplauz)

    Dziękuję wam. To prowadzi mnie do kolejnego punktu, absolutnej słabości i niekompetencji ONZ. (wiwaty, aplauz)

    ONZ nie jest przyjacielem demokracji, nie jest przyjacielem wolności, nie jest nawet przyjacielem Stanów Zjednoczonych Ameryki gdzie, jak wiecie, ma dom. A już na pewno nie jest przyjacielem Izraela. (aplauz)

    Z prezydentem Obamą w jego ostatnim roku — yeah! (śmiech) (wiwaty, aplauz) (śmiech)

    On może być najgorszą rzeczą, która kiedykolwiek przytrafiła się Izraelowi, wierzcie mi, wierzcie mi. I wy to wiecie i wy to wiecie lepiej, niż ktokolwiek inny. Tak więc z prezydentem w jego ostatnim roku zaczęły się kłębić dyskusje odnośnie próby wydania dyrektywy Rady Bezpieczeństwa na temat ewentualnego porozumienia pomiędzy Izraelem i Palestyną. Powiem szczerze: Porozumienie narzucone przez ONZ byłoby totalną i kompletną porażką. (aplauz)

    Stany Zjednoczone muszą przeciwstawić się tej dyrektywie i użyć mocy swojego weto, którego ja użyję jako prezydent na 100 procent. (aplauz)

    Kiedy ludzie pytają dlaczego, to dlatego, że to nie tak się robi układy. Układy się robi gdy strony spotykają się, siadają przy stole i negocjują. Każda strona musi coś poświęcić. To wartości. Chcę powiedzieć, że musimy zrobić coś gdzie jest wartość na wymianę za coś co jej wymaga. To jest układ. Układ naprawdę jest czymś takim, co narzucone Izraelowi i Palestynie sprawi, że zbierzemy grupę ludzi, którzy coś wymyślą. To się nie uda z ONZ. To tylko dalej, bardzo ważnie, to tylko dalej zdelegalizuje Izrael. To będzie katastrofa i klęska dla Izraela. Tak się nie stanie, moi drodzy. (wiwaty, aplauz)

    I dalej, to by nagrodziło Palestyński terroryzm ponieważ każdego dnia dźgają Izraelitów i nawet Amerykanów. Nawet w zeszłym tygodniu, Amerykanin Taylor Allen Force, absolwent West Point, fenomenalny młody człowiek kto służył w Iraku i Afganistanie, został zamordowany na ulicy przez dzierżącego nóż Palestyńczyka. Nie nagradza się takiego zachowania. Nie można tego robić. (aplauz)

    Jest tylko jeden sposób na potraktowanie takiego zachowania. Należy się z nim zmierzyć. (aplauz)

    Więc to nie jest w sumie zadaniem ONZ, żeby zaoferować rozwiązanie. Tak naprawdę to zainteresowane strony muszą same wynegocjować wynik. Nie mają wyjścia. Muszą to zrobić samemu albo to się i tak nigdy nie utrzyma. Stany Zjednoczone mogą być pomocne jako mediator negocjacji, ale nikt nie powinien mówić Izraelowi że tak ma być i naprawdę że muszą przestrzegać jakijś umowy zrobionej przez kogoś tysiące mil stąd kto nie wie nawet dokładnie, co się dzieje z Izraelem, z czymkolwiek w rejonie. To tak niedorzeczne, nie pozwolimy by to się wydarzyło. (wiwaty, aplauz)

    Kiedy będę prezydentem, wierzcie mi, zawetuję każdą próbę ONZ narzucenia swojej woli na państwo żydowskie. Będzie zawetowane na 100 procent. (aplauz)

    Widzicie, znam się na interesach. Tym się zajmuję. Napisałem „Sztukę zawierania umów”. (śmiech)

    Jeden z bestsellerów, wszech czasów — i mówię, na poważnie, jeden z ponieważ będę skrytykowany kiedy powiem „najlepszy z” więc będę bardzo dyplomatyczny — jeden z… (śmiech)

    Będę skrytykowany. Myślę, że jest numerem jeden, ale po co ryzykować? (śmiech, aplauz)

    Jeden z bestsellerów wszech czasów o interesach i zawieraniu umów. By zawrzeć świetny interes, potrzeba dwóch dobrowolnych uczestników. My wiemy, że Izrael jest gotów do umowy. Izrael już próbował. (aplauz)

    Taka jest prawda. Izrael próbuje usiąść przy stole negocjacyjnym bez warunków wstępnych od lat. Mieliście Camp David w 2000 roku gdzie premier Barak wystosował niesamowitą ofertę, może nawet zbyt hojną; Arafat odrzucił ją. W 2008, premier Olmert złożył równie hojną ofertę. Rząd Palestyński odrzucił i ją. Później John Kerry próbował wymyślić ramy i Abbas nawet nie odpowiedział, nawet Sekretarzowi Stanu Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nawet nie odpowiedzieli. Kiedy zostanę prezydentem, dni traktowania Izraela jak obywatela drugiej kategorii skończą się pierwszego dnia. (wiwaty, aplauz)

    Dziękuję wam. I kiedy coś mówię, to mam to na myśli, mam to na myśli. Spotkam się z premierem Netanjahu bezzwłocznie. Znam go od wielu lat i będziemy w stanie blisko ze sobą współpracować by przywrócić stabilizację i pokój Izraelowi i całemu regionowi. W międzyczasie, każdego dnia macie nieokiełznanych podburzaczy i dzieci uczone nienawiści do Izraela i do nienawidzenia Żydów. To się musi skończyć. (aplauz)

    Kiedy żyjesz w kraju, gdzie strażacy są bohaterami, małe dzieci chcą być strażakami. Kiedy żyjesz w kraju, gdzie atleci i gwiazdy filmowe są bohaterami, małe dzieci chcą być atletami i gwiazdami filmowymi. W Palestyńskim społeczeństwie bohaterami są ci, którzy mordują Żydów. Nie możemy pozwolić, by to trwało Nie możemy już na to pozwalać ani chwili dłużej. (wiwaty, aplauz)

    Nie można osiągnąć pokoju, jeśli terroryści są traktowani jak męczennicy. Gloryfikowanie terrorystów jest ogromną przeszkodą dla pokoju.To okropny, okropny sposób myślenia. To bariera która nie może zostać przełamana. To się skończy i skończy się wkrótce, wierzcie mi. (aplauz)

    W Palestyńskich podręcznikach i meczetach, masz kulturę nienawiści która podsycała się przez lata. Jeśli chcemy osiągnąć pokój, oni muszą z tego wyjść i muszą zacząć proces edukacji. Muszą zakończyć edukację nienawiści. Muszą to zakończyć teraz. (aplauz)

    Nie ma moralnych równoważników. Izrael nie nazywa parków publicznych po terrorystach. Izrael nie płaci swoim dzieciom by zadźgały losowych Palestyńczyków. Widzicie, czego prezydent Obama nie potrafi zrobić dobrze w umowach, to, że zawsze wywiera nacisk na naszych przyjaciół i nagradza naszych wrogów. (wiwaty, aplauz)

    I widzicie to zdarzające się cały czas, ten wzór stosowany przez prezydenta i jego administrację, wliczając byłego Sekretarza Stanu Hillary Clinton, która jest kompletną porażką, tak przy okazji. (śmiech) (wiwaty, aplauz)

    Ona i Prezydent Obama traktowali Izrael bardzo, bardzo źle. (aplauz)

    Ale to się powtarza wciąż i wciąż od nowa i nie zrobił nic by ośmielić tych, którzy nienawidzą Ameryki. (sic!) Zobaczyliśmy to gdy oddał 150 bilionów dolarów Iranowi w nadziei, że magicznie dołączą do wspólnoty światowej. Tak się nie stało. (aplauz)

    Prezydent Obama myśli, że wywieranie nacisku na Izrael rozwiąże problem. Ale jest dokładnie odwrotnie. Już połowa populacji Palestyny została przejęta przez Palestyński ISIL i Hamas, a druga połowa odmawia konfrontacji z pierwszą połową, więc jest to bardzo trudna sytuacja która nigdy nie zostanie rozwiązana dopóki nie będziecie mieć świetnego przywódcy właśnie tutaj w Stanach Zjednoczonych. My to rozwiążemy. W ten czy inny sposób, my to rozwiążemy. (aplauz)

    Ale kiedy Stany Zjednoczone staną wspólnie z Izraelem, szanse na pokój naprawdę wzrosną i wzrosną wykładniczo. Tak się stanie kiedy Donald Trump będzie prezydentem Stanów Zjednoczonych. (wiwaty, aplauz)

    Przeniesiemy amerykańską ambasadę to wiecznej stolicy ludu żydowskiego, Jerozolimy. (wiwaty, aplauz)

    I wyślemy jasny sygnał że nie ma żadnej bariery miedzy Ameryką a naszym najbardziej godnym zaufania sprzymierzeńcem, państwem Izrael. (wiwaty, aplauz)

    Palestyńczycy muszą podejść do stołu wiedząc, że więź między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem jest absolutnie, totalnie niezniszczalna. (aplauz)

    Muszą podejść do stołu chętni i potrafiący zatrzymać terror popełniany codziennie przeciwko Izraelowi. Muszą to zrobić. I muszą podejść do stołu gotowi zaakceptować, że Izrael jest państwem żydowskim i zawsze będzie istniał jako państwo żydowskie. (wiwaty, aplauz)

    Kocham ludzi na tej sali. Kocham Izrael. Kocham Izrael. Byłem z Izraelem tak długo w [tym] sensie, że otrzymałem jedno z moich największych odznaczeń od Izraela, jak mój ojciec wcześniej, niesamowite. Moja córka, Ivanka, spodziewa się wkrótce pięknego żydowskiego dziecka. (wiwaty, aplauz) [Ivanka Trump urodziła wkrótce syna, Teodora.]

    W rzeczy samej, to może się dziać właśnie w tej chwili, co byłoby bardzo miłe jeśli o mnie chodzi. (śmiech)

    Więc chcę wam powiedzieć dziękuję wam bardzo. To był naprawdę prawdziwy zaszczyt. Dziękuję wam wszystkim. Dziękuję wam. Dziękuję wam bardzo. (wiwaty, aplauz)”

    Tłum. z jęz. ang. – Gosia

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Read Donald Trump’s Speech to AIPAC (Here's a full transcript of the candidate's remarks) http://time.com/4267058/donald-trump-aipac-speech-transcript/ (21.03.2016).

    Źródło wersji polskiej / Источник польской версии: Przemówienie Donalda Trumpa dla AIPAC http://wolna-polska.pl/wiadomosci/przemowienie-donalda-trumpa-dla-aipac-2016-04 (11.04.2016). Alternatywa: http://wolnemedia.net/przemowienie-donalda-trumpa-dla-aipac/ (12.04.2016). – Tamże komentarz: „Dagome12345 (15.04.2016 10:45) Powyższy „stenogram” utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że wybory prezydenckie w USA to jedna wielka mistyfikacja, i nigdy nie pojawił się tam żaden człowiek „z przypadku” za jakiego chce uchodzić pan Trump.”

    Po wystąpieniu Donalda Trumpa w AIPAC jego córka Ivanka urodziła swoje trzecie „piękne żydowskie dziecko”, tzn. syna Teodora. Trump ma bardzo dobre relacje z Żydami: w jego rodzinie synowa (Lara Lea Yunaska, żona Eryka Trumpa), zięć Jared i – jak na razie – troje wnucząt to Żydzi, jak o tym obwieścił sam Trump w czasie swojej kampanii wyborczej, dodając, że jest najbardziej proizraelskim ze wszystkich kandydatów. Na zdjęciu: Ivanka Trump (która w 2009 r. przeszła na judaizm) z mężem Jaredem Kushnerem, którego żydowscy dziadkowie, Rachela (Rajka) i Józef Kushnerowie („Rae and Joseph”), wyjechali z Polski (z Nowogródka) do Ameryki w 1949 roku.  После выступления Дональда Трампа в АЙПАК (AIPAC) его дочь Иванка родила своего третьего „красивого еврейского ребёнка”, т. e. сына Теодора. Трамп имеет очень хорошие отношения с евреями: в его семье невестка (Лара Лея Юнаска/Yunaska, жена Эрика Трампа), зять Джаред и, пока, три внука это евреи, как и объявил сам Трамп во время избирательной кампании, добавив, что поeтому он наиболее произраильский среди всех кандидатов. На фото: Иванка Трамп (которая в 2009 г. приняла иудейское вероисповедание) с мужем Джаредом Кушнером, еврейские бабушка и дедушка которого, Рахиль (Райкa) и Иосиф Кушнеры („Rae and Joseph”) уехали из Польши в Америку в 1949 году. Фото: vev.ru

    Zob. film/См. фильм: „A Partisan Returns: The Legacy Two Sisters” (2013), w którym występuje Rajka (Rae) Kushner i jej siostra Lisa /где выступает Райка (Rae) Кушнер и ее сестра Лиза:


    Oral history interview with Rae Kushner http://collections.ushmm.org/search/catalog/irn504520 ; Oral history interview with Lisa Reibel http://collections.ushmm.org/search/catalog/irn502781 (United States Holocaust Memorial Museum).

    Zob. także/См. также:

    Мattis przeciwko Trumpowi. Мэттис против Трампа http://www.voltairenet.org/article191635.html (05.05.2016).

    Who Controls Donald Trump? (Kto kontroluje Donalda Trumpa?) http://thezog.info/who-controls-donald-trump/

    Uriel Heilman, Who is Donald Trump’s Jewish son-in-law, Jared Kushner? (Kim jest żydowski zięć Donalda Trumpa, Jared Kushner?) http://www.timesofisrael.com/who-is-donald-trumps-jewish-son-in-law-jared-kushner/ (07.04.2016).

    Honoring Jewish Partisan Rae Kushner http://jewishpartisans.blogspot.com/2012/02/featured-jewish-partisan-rae-kushner.html (24.02.2016). W notce / в запискe: „Rae Kushnerhttp://www.jewishpartisans.org/t_switch.php?pageName=mini+bio+short+bio+1&;fromSomeone=&parnum=54  - wklej link do wyszukiwarki / скопируйте ссылку в поиск: jewishpartisans.org/t_switch.php?pageName=mini+bio+short+bio+1&fromSomeone=&parnum=54  - czytamy, że ojcem Rajki Kushner był Zajdel Kushner z Nowogródka, który walczył w żydowskim oddziale braci Bielskich / говорится, что отцом Райки Кашнер был Зейдель Кушнер с Новогрудка, который воевал в еврейском отряде братьев Бельских: „Rae Kushner's father, Zeidl Kushner, who fought with the Bielski detachment.” Czytamy też tutaj, że jej mąż Józef Kushner, znany jej z czasów przedwojennych, także był partyzantem w oddziale braci Bielskich / Также говорится, что ee муж Иосиф Кушнер, известный ей с довоенных времен, также был партизаном в отряде братьев Бельских: „While in the partisans, Rae reconnected with Joseph Kushner, whom she knew prior to the war. They married a year after the Bielski camp was liberated by the Russian army in July 1944.” 

    Działania oddziału Bielskich bardzo krytycznie ocenili polscy historycy / Деятельность отряда Бельских очень критически оценивали польские историки:
    Piotr Zychowicz, Tewjego Bielskiego – prawdziwa historia https://7dni.wordpress.com/2007/06/30/tewjego-bielskiego-prawdziwa-histora/ (30.06.2007).
    Leszek Żebrowski, Czy „partyzanci” Tewje Bielskiego pacyfikowali Naliboki? http://www.bibula.com/?p=2061 (01.06.2008).
    Leszek Żebrowski, Afery wokół dziejów braci Bielskich ciąg dalszy http://www.bibula.com/?p=9912 (01.06.2009).
    Michał Bąkowski, Bracia Bielscy, masakra nalibocka i – Józef Mackiewicz http://wydawnictwopodziemne.com/2009/01/21/bracia-bielscy-masakra-nalibocka-i-%E2%80%93-jozef-mackiewicz/ (21.01.2009).

    W amerykańskim PRL-u. В американском ПНР http://polski.blog.ru/215834227.html (27.01.2015).

  • Rosja „unarodawia” swoje media – Россия „национализирyeт” свои СМИ  http://polski.blog.ru/221378275.html (27.04.2016).

    „Lecz trzeba przyznać, że to właśnie Gorbaczow (a nie Jelcyn, jak się teraz powszechnie uważa) dał po raz pierwszy obywatelom naszego kraju wolność słowa” (A. Sołżenicyn w wywiadzie dla „Der Spiegel”, 2007 r.).
    „Но надо признать, что именно Горбачёв (а не Ельцин, как теперь звучит повсеместно) впервые дал гражданам нашей страны свободу слова” (А. Солженицын в интервью «Шпигель» - „Der Spiegel”, 2007 г.)

     

    Jesienią 2014 r. Włodzimierz Putin podpisał ustawę o „unarodowieniu” mediów rosyjskich. Dlaczego tak długo Rosja znosiła u siebie ową „piątą kolumnę” zachodnich mediów, które zdążyły już zniszczyć kilka narodów Europy Środkowej i Wschodniej?  Осенью 2014 г. Владимиром Путиным был подписан закон о „национализированию” российских СМИ. Почему Россия так долго терпела у себя эту „пятую колонну” западных СМИ, которые уже успели уничтожить несколько народов Центральной и Восточной Европы? Фoтo: flagvruki.com/polski.blog.ru

    Roskomnadzor opublikował listę mediów dofinansowywanych zza granicy

    Roskomnadzor opublikował po raz pierwszy na swojej oficjalnej stronie internetowej listę [1] wydawców mediów rosyjskich, którzy otrzymują dofinansowanie ze źródeł zagranicznych.

    W sumie, na liście znalazło się 28 firm, do których należą takie media, jak „Новая газета” („Nowa Gazeta”), „Сноб” („Snob”), „Коммерсантъ” („Handlowiec”), „Грани” („Granice”), „Ведомости” („Wiadomości”), „Российская газета” („Gazeta Rosyjska”) i inne. Większa część tego dokumentu, to wyszczególnienie ponad stu tytułów drukowanych [w Rosji] przez [niemiecki] „Dom Wydawniczy Burda”.

    Zgodnie z art. 19.2 ustawy „O środkach masowego przekazu”, nadawcy, wydawcy i redakcje mediów muszą raz na kwartał informować Roskomnadzor o uzyskaniu dofinansowania zza granicy, za wyjątkiem przypadków, gdy środki finansowe pozyskane zostały w zamian za reklamę, albo w kwocie mniejszej niż 15 tys. rubli.

    W 2014 r. prezydent Włodzimierz Putin podpisał ustawę o ograniczeniu udziałów akcjonariuszy zagranicznych w kapitale zakładowym mediów rosyjskich. Do 1 lutego 2017 r. wydawcy mediów mają sprowadzić udziały zagranicznych akcjonariuszy do poziomu zgodnego z nowym prawem: cudzoziemcy mogą posiadać do 20 % udziałów w danym tytule. Ponadto, obywatele państw obcych i Rosjanie z podwójnym obywatelstwem nie mogą już występować w roli założycieli mediów rosyjskich.

    Tłumaczenie – Grzegorz Grabowski

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Роскомнадзор опубликовал список СМИ с иностранным финансированием https://ruposters.ru/news/22-04-2016/roskomnadzor-spisok-smi (22.04.2016).

    [1] – Zob.: Zawiadomienie o otrzymaniu przez redakcję środka masowej informacji, nadawcę lub wydawcę środków pieniężnych z obcego państwa http://rkn.gov.ru/mass-communications/notice/ (20.04.2016). Tamże link: Lista redakcji i (lub) wydawców mediów, nadawców, którzy otrzymali środki ze źródeł zagranicznych w 1 kwartale 2016 roku http://rkn.gov.ru/docs/Uvedomlenija_19_2_1_kvartal_2016_goda.docx - wklej link do wyszukiwarki / скопируйте ссылку в поиск:
    rkn.gov.ru/docs/1Uvedomlenija_19_2_1_kvartal_2016_goda.docx (DOCX, 32,60 KB).


    Komentarz

    Jesienią 2014 r. Włodzimierz Putin podpisał ustawę o „unarodowieniu” mediów rosyjskich. Lista opublikowana teraz na stronie Roskomnadzoru dobrze pokazuje kierunki zachodniego ataku na świadomość i kulturę Rosjan, wobec czego pojawia się pytanie: dlaczego tak długo Rosja znosiła u siebie ową „piątą kolumnę” zachodnich mediów, które zdążyły już zniszczyć kilka narodów Europy Środkowej i Wschodniej? I czy Putinowi uda się „unarodowienie” mediów?

    Nie brakuje tu wątpliwości.

    Po pierwsze, nowe prawo opiera się na kryterium obywatelstwa, a nie na kryterium faktycznej narodowości rosyjskiej. Nic nie przeszkodzi nie-Rosjanom władać nadal rosyjskimi mediami, pod warunkiem posiadania obywatelstwa rosyjskiego jako jedynego.

    Po drugie, cudzoziemcy będą mogli po dawnemu posiadać media rosyjskie na własność (i kierować nimi), chociażby dlatego, „że w warunkach rosyjskich formalny i rzeczywisty właściciel firmy, to nie jest jedna i ta sama osoba” – jak napisał Paweł Afonin w artykule pt. „Ostatnie aktywum Bieriezowskiego” [*].

    Po trzecie, bardzo długi okres operacji „unarodowienia” (od podpisania ustawy jesienią 2014 r. do końcowego terminu jej wprowadzenia w życie na początku 2017 r.) dał w rzeczywistości czas zainteresowanym, by mogli do nowego prawa zręcznie się dostosować. 

    Nowe rosyjskie prawo o mediach wydaje się być bardzo łagodne, liberalne i – niestety – spóźnione, biorąc pod uwagę fakt, że w europejskich krajach NATO etniczni Rosjanie nie kontrolują żadnych mediów, i że wprowadza się tam już od dawna rzeczywistą i dosyć ostrą cenzurę (nie tylko anty-rosyjską, zresztą).

    Naturalnie, cenzura mediów i wogóle zamykanie ludziom możliwości autentycznej dyskusji i wypowiadania się – jest rzeczą złą dla każdego państwa i narodu. To, po prostu, wejście danego państwa na drogę do upadku, jak uczy historia.

    Dlatego właśnie imperia żyją znacznie krócej, niż państwa narodowe, a państwa narodowe żyją czasami znacznie krócej od swoich narodów, czego przykładem jest Polska, której władze w końcu XVIII wieku złamały uświęconą wolność obywateli, złamały prawo (zob. sposób narzucenia konstytucji 3 maja 1791 r.), a przede wszystkim złamały wolność słowa w życiu politycznym.

    Konsekwencją tamtego ograniczenia wolności w osiemnastowiecznej Rzeczypospolitej był terror moralny i faktyczny zwolenników prowadzenia polityki konfrontacji z Rosją, co zresztą doprowadziło w końcu do interwencji zaniepokojonej carycy Katarzyny II (wojna rosyjsko-polska 1792 r., przegrana przez Polaków).

    Wojna 1792 r. – co należy mocno podkreślić – była przede wszystkim skutkiem zachodniego propagandowego ataku na polskie elity i skutkiem zamknięcia ust polskim zwolennikom kontynuacji sojuszu Polski z Rosją.

    Ówczesna Polska miała tak słabą obronę przed propagandowym atakiem Zachodu (idącym głównie z Anglii i Prus), że nawet król Stanisław August ugiął się pod presją antyrosyjskiej propagandy i po rozpoczęciu obrad Sejmu Czteroletniego szybko przeszedł do obozu zwolenników zawarcia sojuszu z Zachodem (z Prusami) [**].

    Zachodnia propaganda płynęła szeroko do Polski w XVIII wieku, a zwłaszcza w drugiej połowie tego stulecia, i przyczyniła się w stopniu decydującym do podjęcia przez Polaków (a raczej: przez zdecydowaną mniejszość ich elit) błędnych decyzji geopolitycznych, co spowodowało upadek państwa polskiego, którego nie było potem na mapie Europy przez 123 lata.

    Płyną z tego – dla Polaków i dla Rosjan – trzy zasadnicze wnioski:
    1. Trzeba mieć skuteczną ochronę państwa przed zachodnią (obcą, nie-słowiańską) propagandą.
    2. Nie wolno dopuszczać w państwie słowiańskim panoszenia się propagandy anty-słowiańskiej (np. antyrosyjskiej, czy antypolskiej), której celem jest zawsze prowokowanie podziałów i konfliktów między Słowianami.
    3. Trzeba zagwarantować w Konstytucji i w praktyce wolność słowa dla przeciwników wojen między-słowiańskich.

    Wydaje się być zupełnie oczywistym, że wymogi te spełnić może tylko takie państwo (rosyjskie czy polskie), w którym Słowianie-chrześcijanie mają realny, decydujący wpływ na kierunek jego polityki. Jest to dzisiaj najważniejszy postulat słowiański.

    GG.

    [*] – Павел Афонин, Последний актив Березовского, Газета „Наша версия” (Paweł Аfonin, Ostatnie aktywum Bieriezowskiego, Gazeta „Nasza Wersja”) https://versia.ru/opalnyj-oligarx-mozhet-byt-konechnym-beneficiarom-aviakompanii-transayero (17.10.2011).

    [**] – Bolszynstwo 3 Maja http://polski.blog.ru/118900579.html (05.05.2011).
    Katolewica polskiego Oświecenia http://polski.blog.ru/120599139.html (06.06.2011).

      Фoтo: polski.blog.ru

    Роскомнадзор опубликовал список СМИ с иностранным финансированием

    Роскомнадзор впервые опубликовал на своем официальном сайте список [1] издателей российских СМИ, которые получают финансирование из зарубежных источников.

    Всего в список вошли 28 компаний, которым принадлежат такие СМИ как „Новая газета”, „Сноб”, „Коммерсантъ”, „Грани”, „Ведомости”, „Российская газета” и другие. Основную часть документа заняло перечисление свыше сотни печатных изданий ЗАО „Издательский дом Бурда”.

    В соответствии со ст. 19.2 закона „О средствах массовой информации”, вещатели, издатели и редакции СМИ обязаны раз в квартал уведомлять в Роскомнадзор о получении иностранного финансирования за исключением тех случаев, когда средства были получены за рекламу или в объеме менее 15 тысяч рублей.

    В 2014 году президентом Владимиром Путиным был подписан закон об ограничении доли иностранных акционеров в капитале российских средств массовой информации. У издателей есть время до 1 февраля 2017 года, чтобы привести доли акционеров в соответствии с законодательством — иностранцы могут владеть не более, чем 20 % издания. Также граждане других государств и россияне с двойным гражданством больше не смогут выступать в роли учредителей СМИ.

    Источник: https://ruposters.ru/news/22-04-2016/roskomnadzor-spisok-smi (22.04.2016).

    [1] – Cм.: Уведомление о получении редакцией средства массовой информации, вещателем или издателем денежных средств от иностранного государства http://rkn.gov.ru/mass-communications/notice/ (20.04.2016). Там же ссылка: Перечень редакций и (или) издателей СМИ, вещателей получивших денежные средства от иностранных источников в 1 квартале 2016 года  http://rkn.gov.ru/docs/Uvedomlenija_19_2_1_kvartal_2016_goda.docx - wklej link do wyszukiwarki / скопируйте ссылку в поиск:
    rkn.gov.ru/docs/1Uvedomlenija_19_2_1_kvartal_2016_goda.docx (DOCX, 32.60 Kb).


    Комментарий

    Осенью 2014 г. Владимиром Путиным был подписан закон о „национализировании” российских СМИ. Перечень, теперь опубликованный на сайте Роскомнадзорa, хорошо показывает направления западной атаки на сознание и культуру россиян, и поэтому возникает вопрос: почему Россия так долго терпела у  себя эту „пятую колонну” западных СМИ, которые уже успели уничтожить несколько народов Центральной и Восточной Европы? И удастся ли Путину „национализирoваниe” СМИ?

    Здесь немaлo сомнений.

    Во-первых, новый закон опирается на критерии гражданства, а не на критерии фактической русской национальности. Ничто не помешает не-россиянам владеть в дальнейшем российскими СМИ, при условии наличия российского гражданства в качестве единственного.

    Во-вторых, иностранцы смогут по-прежнему иметь российские СМИ в собственности (и управлять ими), хотя бы потому, „что формальный и реальный хозяин бизнеса в российских условиях далеко не одно и то же лицо” – как написал Павел Афонин в статье под названием „Последний актив Березовского” [*].

    В-третьих, очень длительный период операции „национализирoвания” (от подписания закона осенью 2014 г. до окончательного срока его вступления в силу в начале 2017 г.) дал в реальности время желающим, чтобы они смогли до нового закона ловко приспособиться.

    Новый российский закон о СМИ кажется очень мягкий, либеральный, и, к сожалению, запоздалый, учитывая тот факт, что в европейских странах НАТО этнические россияне (русские) не контролируют никаких СМИ, и что западноевропейскиe правительства уже давно вводят реальную и достаточно жесткую цензуру (не только антироссийскую, впрочем).

    Естественно, цензурирование СМИ, и вообще лишение людей возможности подлинной дискуссии и высказывания – это плохая вещь для каждого государства и народа. Это просто вход данного государства на путь краха, как учит история.

    Вот почему империи живут гораздо меньше, чем национальные государства, а национальные государства живут иногда гораздо меньше от своих народов, чего примером является Польша, где в конце XVIII века власти нарушили священнyю свободy граждан, нарушили закон (см. способ введения конституции 3 мая 1791 г.), а, прежде всего, нарушили свободу слова в политической жизни.

    Следствием этого ограничения свободы в восемнадцативековой Речи Посполитой был террор моральный и фактический сторонников проведения политики конфронтации с Россией, что, впрочем, привело в конце концов к вмешательству обеспокоенной императрицы Екатерины II (война русско-польская 1792 г., проигранная поляками).

    Война 1792 г., - что необходимо твердо подчеркнуть – была прежде всего следствием западного пропагандистского нападения на польские элиты и результатом закрытия рта польским сторонникам продолжения альянса Польши с Россией.

    Тогдашняя Польша имела такую слабую защиту от пропагандистского нападения Запада  (идущeго, в первую очередь, из Англии и Пруссии), что даже ее король Станислав II Август (бывший фаворит императрицы Екатерины II и отец её дочери, Анны Петровны) отступал под давлением антироссийской пропаганды, и после 1788 года быстро перешел в лагерь сторонников заключения альянса с Западом (с Пруссией) [**].

    Западная пропаганда текла широко в Польшу в XVIII веке, особенно во второй половине этого столетия, и в решающей степени негативно повлияла на польский шляхетский народ, который в результате поддержал ошибочное геополитическое решение (принятое на самом деле только через небольшую прозападную часть его элит), что вызвало падение польского государства, которого потом не было 123 года на карте Европы.

    Следуют из этого – для поляков и для россиян – три основные выводы:
    1. Необходимо иметь эффективную защиту государства от западной (чужой, неславянской) пропаганды.
    2. Нельзя допускать в славянском государстве хозяйничания антиславянской пропаганды (например, антироссийской, или антипольской), целью которой всегда является разжигание разногласий и конфликтов между славянами.
    3. Нужно гарантировать в конституции и прежде всего в практике, свободу слова противникам междуславянских войн.

    Кажется совершенно очевидным, что эти требования может выполнить только такое государство (российское или польское), в котором славяне-христиане имеют реальное, решающее влияние на направление его политики. Сегодня это самый важный славянский постулат.

    GG.

    [*] – Павел Афонин, Последний актив Березовского, Газета «Наша версия» https://versia.ru/opalnyj-oligarx-mozhet-byt-konechnym-beneficiarom-aviakompanii-transayero (17.10.2011).

    [**] – Bolszynstwo 3 Maja (Большинство 3 мая) http://polski.blog.ru/118900579.html (05.05.2011).
    Katolewica polskiego Oświecenia (Католевые польского Просвещения) http://polski.blog.ru/120599139.html (06.06.2011).

    Zob. także/См. также: 

    „Napisane krwią” (niem. „Mit dem Blut von Millionen geschrieben”) – wywiad A. Sołżenicyna dla „Der Spiegel”, „Профиль” („Profil”) nr 28/2007 http://owp.neon24.pl/post/85970,dwiescie-lat-razem-klucz-do-najnowszej-historii-rosji (17.01.2013).
    „Написано кровью” (нем. „Mit dem Blut von Millionen geschrieben”) – интервью А. Солженицына журналу «Шпигель» („Der Spiegel”), „Профиль” № 28/2007 http://www.profile.ru/arkhiv/item/53910 (23.07.2007).

    BRICS: Internet bez USA. БРИКС: Интернет без США http://polski.blog.ru/207414435.html (22.11.2013).

    Czy Putinowi jest z nami po drodze? По пути ли Путину с нами? http://polski.blog.ru/158468515.html (22.07.2012).

    Włodzimierz Odnowiciel. Владимир Восстановитель http://polski.blog.ru/144271379.html (03.03.2012).

  • Meyssan o błędnej polityce elit – Мейсан об ошибочной политике элит  http://polski.blog.ru/221317235.html

    Zaznaczona na żółto Rożawa, czyli Kurdystan Zachodni na pograniczu Syrii i Turcji, dzieli się na trzy kantony: Afrin, Kobani i Dżazira, gdzie znajduje się też centrum regionu – miasto Al-Kamiszli. Znacznie większe obszary kurdyjskie znajdują się po tureckiej stronie, a ich mieszkańcy są bezlitośnie eksterminowani przez grupy pacyfikacyjne tureckiej armii i bezpieki. Фото: kurdinfo.ru

    Zamiast wspierać strony wojny domowej w Turcji (np. UE dofinansowuje Erdogana, ale Niemcy dostarczają Kurdom pięści pancerne Panzerfaust 3 wraz z instruktorami walki, a Rosja sprzężone działka przeciwlotnicze), mocarstwa zainteresowane losem Bliskiego Wschodu powinny stworzyć niepodległy Kurdystan z ziem należących do Syrii, Turcji i Iraku, a przede wszystkim zapewnić państwu kurdyjskiemu dostęp do Morza Śródziemnego poprzez oddanie mu większości tureckiej prowincji Hatay (5,4 tys. km2), wraz z portem Iskenderun (trzeci port Turcji pod względem ilości przeładunków). W zamian za to, Kurdowie powinni zrzec się pretensji do niektórych, położonych w głębi Turcji terytoriów. Фото: gosailing.ru

    Powody ataków w Paryżu i Brukseli

    Na razie nie można stanowczo wskazać sponsorów zamachów terrorystycznych dokonanych 13 listopada [2015] w Paryżu i 22 marca [2016] w Brukseli. Jednakże aktualne dane, którymi dysponujemy, pozwalają na sensowne ich wyjaśnienie.

    * * *

    Niedługo po śmierci ojca tureckiego islamizmu Necmettina Erbakana [zm. 27.02.2011], w chwili, gdy rozkręcano dopiero „arabską wiosnę”, rząd Erdogana zawarł tajne porozumienie z Francją. Według opinii dyplomaty аnalizującegо ten dokument, zostały w nim ustalone warunki udziału Turcji w wojnie przeciwko Libii (rozpoczętej tuż po podpisaniu umowy) i przeciwko Syrii (rozpoczętej niedługo potem). Francja, w osobie swojego ministra spraw zagranicznych Alana Juppe, wzięła na siebie obowiązek rozwiązania „problemu kurdyjskiego” bez „szkody dla integralności terytorialnej Turcji”. Ta skomplikowana formuła oznaczała po prostu, że pseudo-Kurdystan zostanie stworzony na cudzym terytorium, na które zostaną przesiedleni wszyscy członkowie PPK [Partii Pracujących Kurdystanu]. Był to plan czystek etnicznych – co zresztą nie było nowością, ale do tej pory dyskutowali o tym tylko izraelscy wojskowi, szykujący grunt dla stworzenia nowego państwa na terytorium Syrii i Iraku.

    Podczas oficjalnej wizyty Recepa Tayyipа Erdogana w Paryżu, prezydent Franciszek Hollande zorganizował 31 października 2014 r. w Pałacu Еlizejskim ich tajne spotkanie z liderem syryjskich Kurdów Salihem Muslimem [współprzewodniczącym partii Sojusz Demokratyczny, kurd. PYD, z siedzibą w Kobani – przyp. tłum.]. Ten ostatni, zdradzając Kurdów tureckich i ich lidera Abdullaha Ocalana [szefa PPK, więzionego od 1999 r. i skazanego na karę śmierci – przyp. tłum.], zgodził się wówczas zostać prezydentem pseudo-Kurdystanu, który planowano utworzyć po obaleniu legalnie wybranego prezydenta Baszara Asada.

    Działo się to w czasie walk o Kobani, gdy przez kilka miesięcy Kurdowie syryjscy bronili tego miasta przed IPIS (ISIS). Ich zwycięstwo nad dżihadystami zmieniło całkowicie polityczny układ sił: ci, którzy naprawdę zamierzali walczyć z terroryzmem, musieli współdziałać z Kurdami. Nb. Kurdowie syryjscy otrzymali obywatelstwo dopiero po rozpoczęciu wojny; do tego czasu posiadali oni w Syrii status tureckich uchodźców politycznych, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia ojczyzny na skutek [tureckich] represji z lat 80-tych. Państwa NATO traktowały wówczas PPK – główną kurdyjską organizację na terenie Turcji – jak organizację terrorystyczną. A obecnie państwa NATO rozróżniają „złą” turecką PPK i „dobre” syryjskie oddziały [kurdyjskiej] samoobrony, choć przecież obie te organizacje, to w rzeczywistości rodzone siostry.

    W dniu 8 lutego 2015 r. Francja – ku ogólnemu zdziwieniu – [porzuciła antykurdyjski kurs i] powróciła na wcześniejsze swoje pozycje. Franciszek Hollande, tym razem oficjalnie, przyjął w Pałacu Elizejskim współprzewodniczącą partii Sojusz Demokratyczny, wierną Ocalanowi liderkę Kurdów syryjskich Asję Abdullah, przybyłą w asyście umundurowanej Nesrin Abdullah, komendantki kurdyjskich oddziałów kobiecych z Kobani. Saliha Muslimа na tym spotkaniu nie było.

    Recep Tayyip Erdogan nie pozostawił tego wydarzenia bez odpowiedzi i spowodował zamach IPIS (ISIS) w mieście Suruc, w czasie prokurdyjskiej manifestacji w dniu 20 lipca 2015 r. Posługując się zachodnią antyterrorystyczną retoryką, wypowiedział on wojnę IPIS-owi i Kurdom jednocześnie, używając jednak wojska tylko przeciwko tym drugim. Tym samym, spowodował przerwanie zawieszenia broni [z PPK] i rozpoczął wojnę domową we własnym kraju. Ponieważ nie udało mu się stworzyć pseudo-Kurdystanu w Syrii – spowodował wielką ucieczkę Kurdów do Europy.

    W dniu 3 września 2015 r. opublikowana została fotografia kurdyjskiego chłopca-topielca. Dało to początek masowemu napływowi imigrantów z Turcji do UE, przede wszystkim do Niemiec. W pierwszym okresie niemieccy przywódcy byli zadowoleni z masowego napływu [taniej] siły roboczej, której potrzebował ich przemysł ciężki, zaś media wyrażały współczucie dla uchodźców, którym udało się uciec przed syryjską dyktaturą. Co więcej, 29 września francuscy i niemieccy przywódcy, demonstrujący współczucie dla uchodźców, zbadali możliwości znalezienia środków na kontynuację wojny i w tym celu przydzielili Turcji [kwotę] 3 mld euro, przedstawiając opinii publicznej [tą wojenną dotację] jako pomoc humanitarną dla uchodźców.

    Walka Zachodu z „reżimem Asada”, przy jednoczesnym wspieraniu „reżimu Erdogana” świadczy tylko o nieuczciwych intencjach państw zachodnich. To samo dotyczy też Rosji, która już w październiku 2015 r. stwierdziła (ustami premiera Miedwiediewa), że bombarduje Syrię „w obronie własnych interesów”, które wymagają czegoś odwrotnego: wspierania „reżimu Asada” i walki z „reżimem Erdogana”. W ten sposób koło przemocy się zamyka, a nie jest to recepta na przerwanie bliskowschodniego ludobójstwa i zapewnienie sprawiedliwego pokoju. Фото: syrianfreepress.wordpress.com

    We wrześniu 2015 r. Rosja rozpoczęła [w Syrii] operację militarną przeciwko terrorystom wszelkiej maści. Recep Tayyip Erdogan zrozumiał, że jego plan się wali. Nacisnął zatem na Saliha Мuslimа, by ten rozpoczął operację gwałtownej kurdyzacji północnej części Syrii. Tamtejsze oddziały kurdyjskie pousuwały ze szkół nauczycieli arabskich i asyryjskich, zastępując ich nauczycielami kurdyjskimi. Oburzeni Syryjczycy zwracali się o pomoc do Rosjan, a Rosjanie wprawdzie przerywali to bezprawie, ale informowali też o możliwości postępowania procesu federalizacji Syrii. Francja żadnego udziału w tym nie brała.

    Rozwścieczona polityczną woltą Franciszka Hollande’a, Turcja uczyniła Francję swoim zakładnikiem i spowodowała 13 listopada zamach w Paryżu, ofiarą którego padło 130 osób, a 413 zostało rannych.

    Napisałem wówczas: „Kolejne rządy Francji zawierały sojusze z państwami, których systemy wartości są skrajnie niezgodne z wartościami obowiązującymi w tej Republice. Na rzecz tych państw Francja angażowała się w kolejne potajemne wojny, a następnie z tego wszystkiego się wycofała. Prezydent Hollande, jego osobisty szef sztabu generał Benedykt Puga, jego minister spraw zagranicznych Laurencjusz Fabius, oraz poprzednik tego ostatniego Alan Juppe – wszyscy oni są dziś przedmiotem szantażu, z którego wywikłać mogą się jedynie poprzez wyznanie, na jakie manowce sprowadzili swój kraj”. [1]

    Po tym zamachu Paryż powrócił do planu Alana Juppе z 2011 roku. Wspólnie z Londynem przedstawił 20 listopada w Radzie Bezpieczeństwa ONZ rezolucję nr 2249. Była to próba uzasadnienia, pod pozorem konieczności walki z IPIS (ISIS), podboju północnej części Syrii  i utworzenia tam pseudo-Kurdystanu, do którego Erdogan mógłby wreszcie wypędzić „swoich” Kurdów. Jednakże Stany Zjednoczone i Rosja zmieniły zaproponowany tekst rezolucji w taki sposób, że Francja i Wielka Brytania nie były w stanie przeprowadzić inwazji na Syrię bez zaproszenia z jej strony. Należy w tym miejscu przypomnieć nieudaną operację kolonialną z 1956 r., gdy Francuzi i Anglicy spróbowali okupować Kanał Sueski przy wsparciu Izraela i Turcji, lecz musieli z tego zrezygnować, widząc gniewną reakcję Stanów Zjednoczonych i Rosji.

    Przez pięć i pół miesięca rosyjskiej interwencji w Syrii stosunki rosyjsko-tureckie nie przestawały się pogarszać. Wybuch na podkładzie rosyjskiego samolotu lecącego nad Synajem, zarzuty wysunięte przez Włodzimierza Putina na szczycie G20 w Antalyi [16.11.2015], strącenie Su-24 i sankcje rosyjskie przeciwko Turcji, opublikowanie zdjęć lotniczych całych kolumn samochodów-cystern, dostarczających kradzioną przez IPIS (ISIS) ropę do Turcji, itd. Rozważywszy możliwość przystąpienia do wojny z Turcją, Rosja postanowiła w końcu działać bardziej elastycznie i poparła Partię Pracujących Kurdystanu w jej walce przeciwko rządowi Erdogana. Sergiusz Ławrow zdołał przekonać swojego amerykańskiego kolegę do wykorzystania rozniecanej przez Turcję destabilizacji i zorganizowania upadku dyktatora Erdogana. Czując jednoczesne zagrożenie ze strony Rosji i Stanów Zjednoczonych, turecki reżim starał się pozyskać nowych sojuszników. Premier Ahmet Davutoglu udał się 5 marca z wizytą do Teheranu, a irański minister spraw zagranicznych Mohammad Dżawad Zarif odwiedził 18 marca Ankarę. Ale Islamska Republika Iranu nie zamierza pokłócić się z dwoma supermocarstwami.

    Koncentrowanie uwagi światowej opinii publicznej na wojennych ekscesach zamordystycznych reżimów bliskowschodnich ma również ten cel, by pomniejszyć i usprawiedliwić ekscesy socjalistycznych „reżimów cywilizowanych”: amerykańskiego, unijnego i rosyjskiego. Ich przywódcy ściskają sobie z uśmiechem ręce i nieustannie ze sobą konferują, a jednocześnie drastycznie ograniczają prawa i wolności chroniące podległych im obywateli, a na obywateli państw obcych zsyłają katastrofalne nieszczęścia i zrzucają bomby. Фото: kremlin.ru

    W dniu 14 marca Włodzimierz Putin poinformował o wycofaniu rosyjskich bombowców z Syrii, co oznaczało, że realizacja projektu pseudo-Kurdystanu mogła stać się ponownie możliwa. Lecz Moskwa i Waszyngton zadały cios jako pierwsze: rozpoczęły dostawy broni dla PPK.

    [Turcja] Nie ma szans na sukces, bo obecnie Unia Europejska nie chce nawet słyszeć o kolonizowaniu północy Syrii. Większość państw członkowskich UE przez pięć kolejnych lat prowadziło nieskuteczną politykę zagraniczną, narzuconą im przez Paryż. Wyrażając swoje zdenerwowanie, kilka krajów, z Belgią włącznie, udzieliło azylu politycznego przywódcom tureckich Kurdów. Kraje te potwierdziły swoje niezadowolenie także na szczycie UE-Turcja w dniach 17 i 18 marca, w trakcie którego musiały one zatwierdzić pomysł posyłania Ankarze 3 mld euro rocznie.

    Potępiałem już postępowanie europejskich elit, zaślepionych patologiczną nienawiścią do Syrii i  powtarzających te same błędy, które popełnili ich poprzednicy w 1938 roku. W tamtym czasie europejskie elity były ogarnięte obsesją antykomunizmu i poparły Hitlera i jego aneksję Austrii i Sudetów (układ w Monachium), nie zdając sobie sprawy, że ten, którego wówczas uzbrajali, skieruje otrzymaną broń przeciwko nim samym [2].

    W trakcie szczytu UE-Turcja i niezależnie od podjętych na nim decyzji, prezydent Erdogan wystąpił w telewizji z przemówieniem z okazji 101 rocznicy zwycięstwa Imperium Osmańskiego nad Ententą w bitwie pod Canakkale („bitwa o cieśninę Dardanele”) i dla uczczenia ofiar zamachu, dokonanego w Ankarze kilka dni wcześniej. Powiedział wówczas:
    „A proszę – nie ma żadnego powodu, żeby bomba, która wybuchła w Ankarze, nie wybuchła w Brukseli, albo innym mieście europejskim (…) Wzywam więc te Państwa, które otwierają im [zwolennikom terrorystów] ramiona, które bezpośrednio lub pośrednio wspierają organizacje terrorystyczne: hodujecie węża na waszym łonie! I ten wąż, którego żywicie, może was w każdej chwili ukąsić! Być może oglądanie bomb, wybuchających w Turcji nic dla was nie znaczy, ale kiedy bomby zaczną wybuchać w waszych miastach, zrozumiecie na pewno, co my odczuwamy. Ale wtedy będzie już za późno. Przestańcie wspierać działalność, której nigdy nie tolerowalibyście we własnym kraju, ponieważ jest ona skierowana tylko przeciwko Turcji.”. [3]

    W cztery dni później doszło w Brukseli do eksplozji, w których zginęły 34 osoby, a 260 zostało rannych. I żeby nikt nie pomyślał, że to tylko zbieg okoliczności, a nie zamierzony akt, tureckie media zaczęły nazajutrz z radością powtarzać, że Belgia poniosła zasłużoną karę [4].

    Od chwili, gdy prezydent Erdogan wznowił wojnę domową, zginęło w Turcji ponad 3.500 osób. [5]

    Thierry Meyssan

    Tłum./Пeр. – Grzegorz Grabowski

     

    [1] – T. Meyssan, Republika Francuska zakładniczką, Tłum. E. Budka, Sieć Voltaire http://www.voltairenet.org/article189331.html (19.11.2015). Т. Мейсан, Франция взята в заложники, Пер. Э. Феоктистов, Сеть Вольтер http://www.voltairenet.org/article189302.html (17.11.2015).

    [2] – T. Meyssan, Samobójstwo Europy w obliczu Turcji, Tłum. E. Budka, Sieć Voltaire http://www.voltairenet.org/article190888.html (22.03.2016). Т. Мейсан, Соглашение ЕС с Турцией подобно самоубийству, Пер. Э. Феоктистов, Сеть Вольтер http://www.voltairenet.org/article190882.html (22.03.2016).

    [3] – R. T. Erdogan, Erdogan wygraża Unii Europejskiej, Sieć Voltaire http://www.voltairenet.org/article191030.html (18.03.2016). R. T. Erdogan, Erdogan threatens the European Union, Transl. P. Kimberley, Voltaire Network http://www.voltairenet.org/article190967.html (18.03.2016).

    [4] – S. Kalederides, La Turquie revendique le bain de sang de Bruxelles, Trad. Christian, Reseau Voltaire http://www.voltairenet.org/article190897.html (26.03.2016).

    [5] – Erdogan: zabito już 5.000 Kurdów, Tłum. G. Grabowski, Sieć Voltaire http://www.voltairenet.org/article191029.html (31.03.2016).

    Źródło wersji polskiej: http://polski.blog.ru/221317235.html (01.04.2016).

    Komentarze pod zdjęciami / Комментарии к фото – GG.

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Мотивы терактов в Париже и Брюсселе http://www.voltairenet.org/article190960.html (28.03.2016).

    Kapitalistyczne „demokracje” i pseudodemokratyczne dyktatury – nie zdały egzaminu. Ludzkość ma już dosyć wojen i zamachów przeprowadzanych przez przeróżnych „islamistów” i „nacjonalistów”, a w rzeczywistości organizowanych i finansowanych przez postchrześcijańskich i nie-chrześcijańskich socjalistów, odbierających ludziom wolność słowa i popychających ich do bezsensownych rzezi. Przyszłość Syrii, Turcji i Kurdystanu – i Europy – należy upatrywać w filozofii i cywilizacji personalistycznej. Na szczęście, „Nie trzeba być chrześcijaninem, aby dostrzec i zaakceptować personalizm jako filozoficzną wykładnię człowieka” (prof. H. Kiereś), zatem narody Bliskiego Wschodu i świata mają jeszcze szansę. Фото: dema.mil.kr

     

    Мотивы терактов в Париже и Брюсселе

    Пока нельзя с полной уверенностью назвать заказчиков терактов, совершённых 13 ноября [2015] в Париже и 22 марта [2016] в Брюсселе. Однако, на данный момент, данные, которыми мы располагаем, позволяют дать им наиболее разумное объяснение.

    * * *

    Сразу после смерти основателя турецкого исламизма Нехметдина Эрбакана и в то самое время, когда «арабская весна» только начиналась, правительство Эрдогана заключает с Францией тайное соглашение. По свидетельству дипломата, анализировавшего этот документ, этим соглашением были установлены условия участия Турции в войне против Ливии (она началась сразу после подписания соглашения) и Сирии (она последовала за первой). Франция, представленная министром иностранных дел Аленом Жюпе, брала обязательство урегулировать «курдский вопрос», не «нанося ущерба территориальной целостности Турции». Замысловатая формулировка выражала тот факт, что псевдо-Курдистан будет создан на чужой территории, и туда будут высланы все члены РПК. Это был план этнической чистки, что не было новостью, но до этих пор об этом рассуждали только израильские военные, готовившие почву для создания нового государства на территории Сирии и Ирака.

    31 октября 2014 г. президент Франсуа Олланд во время официального визита Реджепа Тайипа Эрдогана в Париж организует в Елисейском Дворце тайную встречу с президентом сирийских курдов Салихом Муслимом. Последний, предав турецких курдов и их лидера Абдуллу Осалана, соглашается стать президентом псевдо-Курдистана, который должен быть создан после свержения законно избранного президента Башара аль-Ассада.

    В это время идут бои за Кобани. В течение нескольких месяцев сирийские курды защищают город от ДАЕШ. Их победа над джихадистами полностью изменит расстановку сил на политической арене: те, кто действительно намерен бороться против терроризма, должен действовать вместе с курдами. Но сирийские курды получили гражданство лишь после того, как началась война, а до этого они в Сирии находились на положении турецких политических беженцев, которые вынуждены были покинуть родину в результате репрессий 80-х годов. Страны НАТО рассматривали главную курдскую организацию на территории Турции - РПК как террористическую. А теперь они различают плохую турецкую РПК от хороших сирийских отрядов самообороны, хотя обе организации по сути родные сёстры.

    8 февраля 2015 г. Франция к всеобщему удивлению возвращается к своим прежним обязательствам. Франсуа Олланд, на этот раз официально, принимает в Елисейском Дворце сопредседателя курдского народного ополчения в Сирии Асю Абдуллу, верную Осалану, и комендантшу Несрину Абдуллу, в одеждах под леопарда. Салиха Муслима на этой встрече не было.

    Реджеп Тайип Эрдоган не оставляет это событие без ответа и заказывает у ДАЕШ теракт в Суруче во время прокурдской манифестации 20 июля 2015 г. Взяв на вооружение западную антитеррористическую риторику, он объявляет войну одновременно ДАЕШ и курдам, однако военные средства использует только против последних. Этим он кладёт конец прекращению огня и начинает в своей собственной стране гражданскую войну. Поскольку псевдо-Курдистан в Сирии сформировать не удалось, он провоцирует исход курдов в Европу.

    3 сентября 2015 г. публикуется фотография утонувшего курдского мальчика. Она знаменует собой начало массового потока мигрантов из Турции в ЕС и, главным образом, в Германию. В первое время германские руководители приветствовали массовый приток рабочей силы, в которой нуждалась их тяжёлая промышленность, а СМИ выражали сострадание беженцам, которым удалось спастись от сирийской диктатуры. Больше того, 29 сентября французские и немецкие руководители, проникнувшись состраданием к беженцам, рассмотрели возможность выделить средства на продолжение войны, и с этой целью выделили Турции 3 миллиарда евро, а общественному мнению представили это как гуманитарную помощь беженцам.

    В сентябре 2015 г. Россия начинает военную операцию против террористов всех мастей. Реджеп Тайип Эрдоган понимает, что его план рушится. Тогда он подталкивает Салиха Муслима начать операцию по насильственной курдизации северной части Сирии. Курдские отряды выгоняют из школ арабских и ассирийских учителей и заменяют их курдскими. Возмущённые сирийцы обращаются за помощью к русским, и русские прекращают эти бесчинства, но заявляют о возможности последующей федерализации Сирии. Франция никакого участия не принимает.

    13 ноября Турция, разъярённая выкрутасами Франсуа Олланда, делает Францию заложником и заказывает в Париже теракт, в результате которого 130 человек погибли и 413 ранены.

    Я в то время писал: «Правительства Франции поддерживали связи с государствами, ценности которых противоречат республиканским ценностям. Но прежде чем расстаться с ними, они втягивались с ними в необъявленные войны. Президент Олланд , глава его личного штаба генерал Бенуа Пюго, министр иностранных дел Лоран Фабиус и его предшественник Ален Жюпе сегодня стали объектами шантажа, от которого они не смогут освободиться не предав гласности, во что они ввергли свою страну» [1].

    После теракта Париж возвращается к плану Жюпе 2011 г. Вместе с Лондоном он 20 ноября представляет в СБ ООН резолюцию 2249. Под видом борьбы с ДАЕШ делается попытка оправдать завоевание северной части Сирии и создать там, наконец-то, псевдо-Курдистан, куда Эрдоган смог бы выселить «своих» курдов. Однако США и Россия слегка подправили предложенный текст, так что Франция и Соединённое Королевство не смогут осуществить вторжение в Сирию без приглашения. Здесь уместно вспомнить неудавшуюся колониальную операцию, когда французы и англичане в 1956 г пытались оккупировать Суэцкий канал при поддержке Израиля и Турции, но вынуждены были отказаться от этого, видя, как США и СССР нахмурили брови.

    За пять с половиной месяцев российского вмешательства в Сирию российско-турецкие отношения изрядно подпортились. Взрыв российского лайнера над Синаем, обвинения Путина на саммите G20 в Анталии, уничтожение Су-24 и российские санкции против Турции, публикации снимков с колоннами автоцистерн, доставляющих краденую ДАЕШ нефть в Турцию, и т. д. Рассмотрев возможность вступления в войну с Турцией, Россия в итоге решила действовать более гибко и поддержала РПК в борьбе против правительства Эрдогана. Сергею Лаврову удаётся убедить своего американского коллегу воспользоваться исходящей от Турции дестабилизацией и организовать смещение диктатора Эрдогана. Турецкий режим, почувствовав угрозу одновременно со стороны России и США, пытается обзавестись новыми союзниками. Премьер-министр Ахмет Давутоглу 5 марта отправляется с визитом в Тегеран, а иранский министр иностранных дел Мохаммад Джавад Зариф 18 марта посещает Анккару. Однако Исламская республика не намерена ссориться с двумя державами.

    14 марта Владимир Путин объявляет о выводе российских бомбардировщиков, значит, проект псевдо-Курдистана может быть возобновлён. Но Москва и Вашингтон первыми наносят удар – они начинают поставлять оружие РПК.

    А тут Европейский Союз и слышать не хочет о колонизации севера Сирии. Большинство стран - членов ЕС пять лет подряд безуспешно проводят внешнюю политику, продиктованную им Парижем. Выражая свою нервозность, несколько стран, включая Бельгию, предоставили политическое убежище лидерам турецких курдов. Своё недовольство они подтверждают и на саммите ЕС-Турция 17 и 18 марта, на котором они вынуждены были одобрить выделение Анкаре ежегодно 3 миллиардов евро.

    Я уже осудил поведение европейских элит, которые, ослепнув от патологической ненависти к Сирии, совершили те же ошибки, что и их предшественники в 1938 г. В то время европейские элиты, одержимые антикоммунизмом, поддержали Гитлера и его аннексию Австрии и Судет (Мюнхенский договор), не сознавая, что тот, кого они вооружали, наставит их оружие на них самих [2].

    Во время саммита ЕС-Турция и независимо от принятых на нём решений президент Эрдоган выступает по телевидению с речью по случаю 101-ой годовщины победы в битве при Чанаккале («битва при Дарданеллах» или победа Османской империи над союзниками) и в память о жертвах теракта, совершённого в Анкаре несколькими днями раньше. Он заявляет:
    «Нет никакой причины, что бомба, которая взорвалась в Анкаре, не взорвётся в Брюсселе и другом европейском городе (...) Я обращаюсь ко всем странам, которые принимают террористов с распростёртыми объятиями, которые прямо или косвенно поддерживают террористические организации. Вы в своём стане пригрели змею. И эта змея в любой момент может вас укусить. Наверное, бомбы, которые взрываются в Турции и которые вы видите на ваших телеэкранах, ничего для вас не значат. Но, когда эти бомбы начнут взрываться в ваших городах, вы поймёте, что чувствуем мы. Только будет поздно. Прекратите поддерживать преступные по отношению к Турции дела, которые вы никогда не допустили бы в своей собственной стране» [3].

    Ровно через четыре дня в Брюсселе прогремят взрывы, в результате которых погибнут 34 человека и 260 получат ранения. А чтобы никому не думалось, что это простое совпадение, и чтобы все знали, что этот акт преднамеренный, турецкие СМИ на следующий день начнут с радостью твердить о том, что Бельгия понесла заслуженное наказание [4].

    После того, как Эрдоган развязал в своей стране гражданскую войну, в Турции погибли более 3500 человек. [5]

    Тьерри Мейсан

    Перевод – Эдуард Феоктистов

    Источник: http://www.voltairenet.org/article190960.html (28.03.2016).

    Zob. także/См. также:

    Europejskie samobójstwo w obliczu Turcji. Европейскoе самоубийство перед лицом Турции http://polski.blog.ru/221291155.html (23.03.2016).

    Terror Erdogana w Turcji. Террор Эрдоганa в Турции http://polski.blog.ru/221269075.html (17.03.2016).

    Turcja nie chce być Pakistanem. Турция не хочет быть Пакистаном http://polski.blog.ru/221262099.html (13.03.2016).

    Meyssan: Wojny światowej nie będzie. Мейсан: Мировой войны не будет http://polski.blog.ru/218641411.html (30.09.2015).

    Co z tą Syrią? (Moskwa i tworzenie Nowego Światowego Systemu). Что с этoй Сирией? (Москва и образование Новой мировой системы) http://polski.blog.ru/148653123.html (19.04.2012).

  • Rogersowa pisanka o ultimatum Zachodu dla Rosji – Писанка Роджерсa o ультиматумe Запада для России  http://polski.blog.ru/221306147.html

    Otrzymawszy zachodnie ultimatum, rządzący Rosją szykują się do wojny i odnawiają imperialną ideę cywilizacji bizantyńskiej, chcąc „stworzyć potężną polityczno-ideologiczną koalicję dla odrodzenia naszej cywilizacji zarówno w Rosji, jak i poza jej granicami, a zwłaszcza na Bałkanach, wśród potencjalnych sojuszników Projektu Eurazjatyckiego, połączonych wspólną bizantyńską przeszłością (Ukraina, Białoruś, Grecja, Bułgaria, Serbia, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina, Rumunia, Mołdawia, Macedonia, Gruzja, Armenia, Abchazja, Cypr)” – zob. poniżej deklarację „Klubu Bizantyńskiego” [1]. Получив западное ультиматум, правящие Россией готовятся к войне и возобновляют имперскyю идею византийской цивилизации, желая „сформировать мощную политико-идеологическую коалицию за возрождение нашей цивилизации как в России, так и за ее пределами, особенно на Балканах, среди потенциальных союзников Евразийского проекта, объединенных общим византийским прошлым (Украина, Белоруссия, Греция, Болгария, Сербия, Черногория, Босния и Герцеговина, Румыния, Молдавия, Македония, Грузия, Армения, Абхазия, Кипр)” – см. ниже заявление «Византийского клуба» [1]. Фото: irecommend.ru

    Ultimata Zachodu: już nie naciski, lecz otwarta wojna

    Przyjrzyjmy się uważnie temu, co dzieje się dookoła i złóżmy fakty w jedną mozaikę.

    1. W Wilnie odbył się typowy zjazd „Przyjaciół Rosji”. Tego typu przedsięwzięcia przeciwko ZSRR organizowały już kraje Ententy i Niemcy hitlerowskie.

    2. Zachodnia propaganda pełną parą urabia wizerunek Rosji jako wroga. Ciągnąc za uszy, naciągając globus, jawnie stosując podwójne standardy i nazywając białe czarnym.
    Okręty podwodne-widma u wybrzeży Szwecji, samoloty na nocnym niebie, seriale o rosyjskiej inwazji na Norwegię – strachy, strachy, strachy.

    3. Radowan Karadzić dostaje 40 lat więzienia. I to właśnie w tych dniach. Dosłownie nazajutrz po osądzeniu [w Rostowie] Nadziei Sawczenko. To zemsta, przy czym zemsta nie za Sawczenko (komuż ona jest naprawdę potrzebna?), ale za to, że [władze Rosji] się nie ugięły.
    A przy tym fakt, że zareagowali tak szybko [w haskim Międzynarodowym Trybunale Karnym dla byłej Jugosławii] dowodzi, że żadnego sprawiedliwego sądu tam nie było, to była parodia sądu, zrobiona na szybko po telefonie z Departamentu Stanu. A sprawiedliwość? Tu nie chodzi o Zachód.

    4. Sportowcy rosyjscy są masowo pozbawiani nagród – olimpijskich, oraz za mistrzostwo świata i Europy – pod naciąganymi zarzutami, których nikt nie stara się nawet sensownie uzasadnić. [Są to decyzje] Z mocą wsteczną, dotyczące także nagród z minionej dekady.
    Jakie sportowe osiągnięcia „dopinguje” Meldonium? Odpowiedź: żadne. Przy czym, amerykańskie odpowiedniki tego leku nie trafiły na listę środków dopingujących. Zresztą, jest to tylko wierzchołek góry lodowej.

    5. Naciski na FIFA z żądaniem anulowania mistrzostw świata w Rosji. Co prawda, na razie nieskuteczne.

    6. Oświadczenia kierownictwa NATO, w których Rosja nazywana jest głównym zagrożeniem.

    7. Oświadczenia Departamentu Stanu USA, w których Rosja i Chiny nazywane są głównymi zagrożeniami.

    8. Raporty analityczne amerykańskich wojskowych, w których stwierdza się, że obecne możliwości armii amerykańskiej nie są wystarczające do walki z Rosjanami. [Tymczasem] Prosta analiza pokazuje, że do prowadzenia wojny obronnej możliwości US Army i US Navy są w zupełności wystarczające. Nie wystarcza ich [natomiast] do prowadzenia wojny OFENSYWNEJ przeciwko Rosji, oznaczającej też [konieczność] OKUPACJI całego terytorium Federacji Rosyjskiej.

    Wszystko to – i jeszcze o wiele więcej – tworzy łącznie jednoznaczny obraz: to jest wojna. Zimna wojna, która do chwili obecnej nie przerodziła się w „gorącą” tylko z jednego powodu: ONI nie są pewni, że uda im się wygrać. I, oczywiście, [znajomość] MAD (Mutually Assured Destruction) – „szalonej” doktryny Wzajemnego Zagwarantowanego Zniszczenia.

    Aczkolwiek, już wojny czeczeńskie, agresja Gruzji na Osetię, przewrót i wojna domowa na Ukrainie – były wystarczająco „gorącymi” elementami owej „zimnej” wojny. Amerykanie wyciągają kasztany z ognia cudzymi rękami. I obecnie upatrzyli sobie nadbałtyckie państwa-karzełki do powierzenia im roli kolejnej torpedy-kamikadze, a [w tym celu] aktywnie rozkręcają tam rusofobiczną histerię.

    To jest wojna. I Putin doskonale to rozumie, gdy całkiem już jawnie drwi sobie z Jana Kerry, przybyłego [do Moskwy] z trzecią już w ciągu roku „propozycją nie do odrzucenia”.

    Aleksander Rogers (Александр Роджерс)

    Aleksander Rogers (Александр Роджерс) – ur. w 1978 r. w Winnicy (ZSRR), ukończył w 2001 r. Wydział Radiotechniki i Telekomunikacji Winnickiego Państwowego Uniwersytetu Technicznego. Socjalista, ekonomista-cybernetyk, filozof, działacz społeczny, analityk, publicysta; interesuje się m.in. ezoteryką i „posmakiem orgazmu”, po przewrocie na Ukrainie udał się na emigrację (za: profile Autora na odnako.org, vk.com).  Александр Роджерс (A. Rogers) – pод. в 1978 г. в Виннице (СССР), окончил в 2001 г. Винницкий национальный технический университет (oтдел Радиотехники и телекоммуникаций). Социалист, экономист-кибернетик, философ, общественный деятель, аналитик, публицист; интересуется эзотерикoй и „послевкусием оргазма”, после переворота в Украине отправился в эмиграцию (за: профили Автора на odnako.org, vk.com). Фото: vk.me

    Tłum./Пep. – Grzegorz Grabowski

    Źródło wersji polskiej / Источник польской версии: http://polski.blog.ru/221306147.html (29.03.2016).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Ультиматумы Запада: уже не давление, а открытая война http://alexandr-rogers.livejournal.com/618421.html (25.03.2016).


    Sergiusz Markow: „Plany organizacji przewrotu w Rosji są praktycznie zatwierdzone”

    UE i Ameryka poinformowały o przedłużeniu sankcji, w Kijowie urządzane są prowokacje przeciwko naszym dyplomatom, a wewnątrz kraju, w roku wyborów parlamentarnych, prognozuje się aktywizację „piątej kolumny”. Jaką powinna być Rosja, by mogła oprzeć się zewnętrznym i wewnętrznym zagrożeniom, z jakich źródeł powinna czerpać siły – o tym opowiada czytelnikom „Kultury” prezes nowopowstałego „Klubu Bizantyńskiego” [1], znany politolog Sergiusz Markow.
    (…)
    - Zachód już zrozumiał, że nie zwycięży nas siłą militarną. W roku wyborów parlamentarnych Zachód będzie próbował „rozhuśtać” sytuację wewnętrzną [w Rosji]. Nieprzypadkowo odbył się na Litwie zlot „błotnych opozycjonistów”. Co Pan o tym myśli?

    - Myślę, że są już praktycznie zatwierdzone plany organizacji przewrotu [w Moskwie] na wzór kijowskiego Majdanu i narzucenia Rosji junty typu kijowskiego. I nawet skład personalny tej junty jest już zatwierdzony. Planuje się włączyć tam Nawalnego, Chodorkowskiego, Kasjanowa, a także dwie albo trzy osoby z obecnego rządu – tzn. tych, którzy pierwsi zdradzą. Trzeba to niebezpieczeństwo zrozumieć i mu przeciwdziałać. W tym także, nazywając rzeczy po imieniu.
    (…)
    - Nasze byłe republiki radzieckie: Ukraina, państwa bałtyckie – są po prostu chore na rusofobię. Jak je wyleczyć, jak sprawić, by nie widziały w nas wrogów?

    - To bardzo złożone i szerokie pytanie. Aby rusofobia zniknęła w państwach postsowieckich, nie może być ona w dalszym ciągu ideologią państwową zachodnich elit. A dla tych elit [rusofobia], to część dużego projektu, którego istotą ma być geopolityczna klęska Rosji i jej likwidacja, jako państwa silnego i niezależnego. Zgodnie z tym planem, naród rosyjski powinien być podzielony na Ukraińców, Białorusinów, Uralców, Kubańców, Sybiraków, Kozaków. Chce się pozbawić nasz kraj potencjału jądrowego, zasobów ropy naftowej i gazu, [a przede wszystkim] niezależnego rządu, który ma stać się rządem marionetkowym. Rusofobia jest ideologicznym fundamentem tego projektu politycznego. By uniemożliwić jego realizację, musimy powiększać nasz potencjał wojskowy i gospodarczy. Obronić siebie możemy tylko my sami.
    (…)
    - Bizancjum miało wpływ nie tylko na Rosję, ale i na kraje Europy Wschodniej. Czy tę wspólnotę też trzeba zrozumieć?

    - Tak, istnieje charakterystyczna wschodniochrześcijańska gałąź cywilizacji europejskiej. I musimy ją postrzegać jako taką. Nie można zbudować jedności Wielkiej Europy za pomocą jej unifikacji, zgodnie z niemieckimi czy brytyjskimi regułami. Można ją budować poprzez zachowanie unikalnych cech krajów prawosławnych, odróżniających je od katolickich i protestanckich państw europejskich (w dużej mierze już zresztą postchrześcijańskich, niestety). Studiowanie [dziejów] Bizancjum, ożywienie bizantyńskich tradycji, to działanie na rzecz odrodzenia jedności wielkiej cywilizacji europejskiej. Jestem przekonany, że idea szacunku i miłości do Bizancjum może połączyć nie tylko Rosjan, ale również i inne narody. Istnieje postbizantyńska wspólnota narodów, która powinna stać się bardziej widoczna i oczywista.
    (…)
    - Czy Rosja powinna pójść własną drogą? A przy tym zawsze, w jakimś sensie, przeciwstawiać się Zachodowi, mając jednocześnie świadomość wspólnych z nim korzeni...

    - Tak, jesteśmy dwiema odnogami świata chrześcijańskiego. Ale jeszcze raz podkreślę: nie powinniśmy postrzegać siebie jako „pozaeuropejczyków”. Z powodu tego kompleksu niektórzy przedstawiciele [rosyjskiej] elity wzywają Rosję do całkowitego podporządkowania się zachodniej Europie. A nawet do rozpuszczenia się w jej tożsamości. Stąd też i wiele naszych współczesnych problemów. By zaś zrozumieć kim jesteśmy, musimy dobrze poznać historię Bizancjum. Jak już wspomniałem, mamy w tym zakresie ogromne braki. Nie studiuje się w Rosji [dziejów] wielkich cesarzy bizantyńskich, którzy stanowili o losach europejskiej ekumeny [świata cywilizowanego]. Za to szczegółowo studiuje się [dzieje] królów i [innych] władców małych państw zachodnich.

    [Rozmawiała:] Tatiana Miedwiediewa

    [1] – Zob.: Византийский клуб: учредительное собрание (Klub Bizantyński: zebranie założycielskie) http://reosh.ru/vizantijskij-klub-uchreditelnoe-sobranie.html (27.12.2015). Czytamy tutaj: „24 grudnia [2015] w centrum prasowym MSZ Rosji odbyło się zebranie założycielskie Klubu Bizantyńskiego – nowego projektu społeczno-politycznego, którego misją jest stworzenie nowej (a w istocie pradawnej, ale zapomnianej i zagubionej) podstawy ideologicznej dla odrodzenia tożsamości cywilizacyjnej zarówno w Rosji, jak i poza jej granicami: na Białorusi, na Ukrainie, w Grecji, Bułgarii, Serbii, Czarnogórze, Bośni i Hercegowinie, Rumunii, Mołdawii, Macedonii, Gruzji, Armenii, Abchazji, na Cyprze. (...) idea utworzenia Klubu otrzymała wsparcie Administracji Prezydenta, Rady Federacji i Dumy Państwowej – w ten sposób, platforma ta stanie się wyjątkowym miejscem krzyżowania się i łączenia państwowych, akademickich i społecznych interesów oraz aspiracji w tej mierze. (…) Prezesem zarządu został wybrany S. A. Markow, przewodniczącym Rady Naukowo-Eksperckiej – członek Rosyjskiej Akademii Nauk S. P. Karpow. Dyrektorem wykonawczym został S. G. Łakowski, przyjaciel i współpracownik Rosyjskiego Towarzysta Gospodarczego im. Szarapowa. Wśród założycieli Klubu Bizantyńskiego jest prezes RTG, W. J. Katasonow.” (przyp. tłumacza).

    Tłum./ Пep. – GG.

    Źródło wersji polskiej / Источник польской версии: http://polski.blog.ru/221306147.html (29.03.2016).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Сергей Марков: «Планы организации госпереворота в России практически утверждены» http://portal-kultura.ru/articles/bolshaya-igra/129981-sergey-markov-plany-organizatsii-gosperevorota-v-rossii-prakticheski-utverzhdeny/ (15.03.2016).

    Sergiusz Markow (ur. w 1958 r. w woj. moskiewskim) – rosyjski dyplomata i działacz społeczny, politolog, dyrektor Instytutu Badań Politycznych w Moskwie, b. poseł do Dumy Państwowej z ramienia partii „Jedna Rosja”, w l. 2009-2012 członek Komisji ds. Przeciwdziałania Próbom Fałszowania Historii na Szkodę Interesów Rosji, w 2012 r. pełnomocnik kandydata na prezydenta Rosji Włodzimierza Putina, od grudnia 2015 r. przewodniczący Klubu Bizantyńskiego w Moskwie (za: Wikipedia.ru).  Сергей Александрович Марков (род. в 1958 г. в Московскoй области) – российский дипломат и общественный деятель, политолог, директор «Институтa политических исследований» в Москвe, экс-депутат Госдумы от партии «Единая Россия», в 2009-2012 гг. член Комиссии по противодействию попыткам фальсификации истории в ущерб интересам России, в 2012 г. доверенное лицо кандидата в президенты РФ Владимира Путинa, с декабря 2015 г. председатель «Византийского клуба» в Москве (за: Wikipedia.ru). Фото: rusvesna.su


    Ультиматумы Запада: уже не давление, а открытая война

    Давайте посмотрим внимательно, что происходит вокруг, и сложим факты в единую мозаику.

    1. В Вильнюсе прошёл типичный съезд «Друзей России». Подобные мероприятия против СССР проводили ещё страны Антанты и нацистская Германия.

    2. Западная пропаганда полным ходом лепит из России образ врага. Притягивая за уши, натягивая на глобус, открыто используя двойные стандарты и называя белое чёрным.
    Подлодки-призраки возле побережья Швеции, самолёты в ночном небе, сериалы про российское вторжение в Норвегию, страшилки, страшилки, страшилки.

    3. Радован Караджич получает 40 лет тюремного заключения. Именно в эти дни. Буквально через день после осуждения Савченко. Это месть, причём месть не за Савченко (кому она на самом деле нужна?), а за то, что не прогнулись.
    Причём тот факт, что так оперативно отреагировали, доказывает, что никакого справедливого суда там не было, было судилище, наспех провёрнутое по телефонному звонку из Госдепа. Правосудие? Это не про Запад.

    4. Российских спортсменов массово по надуманным обвинениям (которые никто даже не удосуживается толком обосновать) лишают наград – олимпийских, чемпионов мира и Европы. Задним числом, в том числе наград ещё прошлого десятилетия.
    Какие спортивные характеристики «допингует» мельдоний? Ответ: никакие. Причём американские аналоги этого препарата в список допингов не попали. Впрочем, это только вершина айсберга.

    5. Давление на ФИФА с требованием отменить чемпионат в России. Пока, правда, не додавили.

    6. Заявления руководства НАТО, в которых Россия называется главной угрозой.

    7. Заявления Госдепа США, в которых Россия и Китай называются главными угрозами.

    8. Аналитические доклады американских военных, в которых утверждается, что наличных возможностей американской армии недостаточно для ведения боевых действий против русских. Простой анализ показывает, что для ведения оборонительной войны возможностей US Army и US Navy вполне достаточно. Их недостаточно для ведения НАСТУПАТЕЛЬНОЙ войны против России, подразумевающей оккупацию всей территории Российской Федерации.

    Всё это, и многое другое, в совокупности складывается в однозначную картину: это война. Холодная война, которая до сих пор не переросла в горячую только по одной причине – они не уверены, что сумеют победить. И, конечно, доктрина ВГУ – взаимного гарантированного уничтожения, Mutually Assured Destruction (англ. MAD, буквально «безумный»).

    Хотя чеченские войны, агрессия Грузии против Осетии, госпереворот и гражданская война на Украине – это вполне себе «горячие» элементы этой войны. Американцы таскают каштаны из огня чужими руками. И сейчас рассматривают на роль очередной торпеды-самоубийцы прибалтийских карликов, активно нагнетая там русофобскую истерию.

    Это война. И Путин это прекрасно понимает, когда уже откровенно издевается над Кэрри, прилетевшим с третьим за год «предложением, от которого невозможно отказаться».



    Александр Роджерс

    Источник: http://alexandr-rogers.livejournal.com/618421.html (25.03.2016).


    Сергей Марков: «Планы организации госпереворота в России практически утверждены»

    ЕС и Америка объявили о продлении санкций, в Киеве устраивают провокации против наших дипломатов, в стране в год думских выборов прогнозируется активизация «пятой колонны». Какой должна быть Россия, чтобы противостоять внешним и внутренним угрозам, в каких истоках черпать силу, — читателям «Культуры» рассказывает председатель недавно созданного «Византийского клуба» [1] известный политолог Сергей Марков.
    (…)
    культура: Запад понял, что военной силой нас не возьмешь. В год думских выборов они будут пытаться раскачивать внутреннюю ситуацию. Не случайно же в Литве прошел слет «болотных оппозиционеров». Что думаете?

    Марков: Я думаю, что уже практически утверждены планы организации госпереворота по образцу киевского майдана и формирования российской хунты по типу киевской. И даже персональный состав этой хунты утвержден. Туда предполагается включить Навального, Ходорковского, Касьянова, а также двух-трех человек из нынешнего правительства, которые первыми предадут. Нужно эту опасность осознавать и противостоять ей. В том числе — называя вещи своими именами.
    (…)
    культура: Бывшие наши советские республики — Украина, прибалтийские государства — просто больны русофобией. Как их вылечить, как сделать так, чтобы они не видели в нас врагов?

    Марков: Это очень сложный и емкий вопрос. Чтобы русофобии не стало в постсоветских государствах, она не должна быть государственной идеологией западных элит. Для них это часть большого проекта, суть которого — геополитический разгром России, ликвидация ее как мощной и независимой державы. По этому плану русский народ должен быть разделен на украинцев, белорусов, уральцев, кубанцев, сибиряков, казаков. Нашу страну хотят лишить ядерного потенциала, нефтегазовых ресурсов и независимого правительства — оно должно стать марионеточным. И русофобия является идеологическим фундаментом этого политического проекта. Чтобы не дать ему осуществиться, мы должны наращивать свой военный и экономический потенциал. Только мы сами можем себя защитить.
    (…)
    культура: Византия оказала влияние не только на Россию, но и на страны Восточной Европы. Эту общность тоже нужно осмыслить?

    Марков: Да, существует самобытная восточнохристианская ветвь европейской цивилизации. И мы должны ее осознать как таковую. Единство большой Европы должно предполагать не унификацию в соответствии с немецкими или британскими правилами. А сохранение уникальных особенностей православных стран, их отличие от католических и протестантских европейских государств, во многом уже, к сожалению, постхристианских. Изучение Византии, оживление византийских традиций — это работа по воссозданию единства большой европейской цивилизации. Убежден, что идея уважения и любви к Византии может объединить не только русских, но и другие народы. Существует поствизантийское содружество наций, которое должно стать более зримым и явственным.
    (…)
    культура: Россия должна развиваться своим путем? И при этом всегда в каком-то смысле противостоять Западу, одновременно осознавая родство с ним...

    Марков: Да, мы две ветви христианского мира. Но еще раз подчеркну: нам не надо воспринимать себя как «недоевропейцев». Из-за этого комплекса некоторые представители элиты призывают к полному подчинению России Западной Европе. И даже растворению в ее идентичности. Отсюда многие наши современные проблемы. Чтобы понять, кто мы, надо хорошо знать историю Византии. А здесь, как уже говорилось, огромные пробелы. В России не изучают великих византийских императоров, которые вершили судьбы европейской ойкумены. Зато подробно изучают королей и правителей мелких западных государств.

    [Беседовала:] Татьяна Медведева

    [1] – См.: Византийский клуб: учредительное собрание http://reosh.ru/vizantijskij-klub-uchreditelnoe-sobranie.html (27.12.2015). Мы читаем здесь: „24 декабря [2015] в пресс-центре Министерства иностранных дел РФ состоялось Учредительное собрание Византийского клуба — нового общественно-политического проекта, миссия которого – формирование новой (а, по сути, исконной, но забытой и утраченной) идеологической повестки по возрождению цивилизационной идентичности как в России, так и за её пределами: в Белоруссии, Украине, Греции, Болгарии, Сербии, Черногории, Боснии и Герцеговине, Румынии, Молдавии, Македонии, Грузии, Армении, Абхазии, на Кипре. (...) идея создания Клуба получила поддержку в Администрации Президента, в Совете Федерации и Государственной Думе – таким образом, площадка станет уникальным местом пересечения и объединения государственных, академических и общественных интересов и чаяний в этой сфере. (…) Председателем правления был избран С. А. Марков, Председателем Научно-эксперного совета – академик РАН С. П. Карпов. Исполнительным директором стал С. Г. Лаковский, друг и соратник Русского экономического общества им. Шарапова. Среди учредителей Византийского клуба – председатель РЭОШ В. Ю. Катасонов.” (прим. polski.blog.ru).

    Источник: http://portal-kultura.ru/articles/bolshaya-igra/129981-sergey-markov-plany-organizatsii-gosperevorota-v-rossii-prakticheski-utverzhdeny/ (15.03.2016).

    Bałkany, Bizancjum i tereny dzisiejszej Turcji ok. 1265 r. Балканы, Византия и территории современной Турции около 1265 г. Фото: takustroenmir.ru

    Zob. także/См. также:

    Iszczenko: 2016 – rok zwycięstw Rosji. Ищенко: 2016 – год побед России http://polski.blog.ru/220827603.html (05.01.2016).

    Iszczenko o UE i rosyjskiej dominacji. Ищенко об ЕС и российском доминировании http://polski.blog.ru/220765395.html (25.12.2015).

    „Patriotyczne bagno” w służbie liberałów. „Патриотическое болото” на службе либералов http://polski.blog.ru/219846179.html (04.11.2015).

    Zjazd KoNanów w Petersburgu. Съезд КоНанов в Петербурге. Съезд КоНанов в Петербурге http://polski.blog.ru/216607843.html (28.04.2015).

    1025 lat chrześcijańskiej Rosji (1). 1025 лет христианской России (1) http://polski.blog.ru/203202163.html (28.07.2013).

    1025 lat chrześcijańskiej Rosji (2). 1025 лет христианской России (2) http://polski.blog.ru/203567027.html (04.08.2013).

  • Europejskie samobójstwo w obliczu Turcji – Европейскoе самоубийство перед лицом Турции  http://polski.blog.ru/221291155.html

    UE przyjęła plan, którego sama padnie ofiarą. Foto: Ahmet Davutoglu i Donald Tusk na szczycie w Brukseli.  ЕС принял план, жертвой которого сам станет. Фото: Ахмет Давутоглy и Дональд Туск на саммите в Брюсселе. Фото: ok.ru

    „Demokracja jest jak tramwaj – korzysta się z niej, żeby dojechać do celu, a potem się wysiada” (Recep Tayyip Erdogan, 1996).
    «Демократия – это трамвай, в него садятся, чтобы куда-то поехать, а потом выходят» (Реджеп Тайип Эрдоган, 1996).


    Samobójstwo Europy w obliczu Turcji

    Podpisując z Turcją umowę – skądinąd sprzeczną z prawem międzynarodowym – celem spowolnienia napływu imigrantów, szefowie państw Unii Europejskiej poszerzyli zakres swojego paktu z diabłem. Znaczna część przyznanych Ankarze 3 miliardów euro rocznie zostanie bowiem przeznaczona na wsparcie dla dżihadystów, a przez to – przyczyni się do zwiększenia liczby uchodźców, uciekających przed wojną. Przede wszystkim jednak znosząc w najbliższych miesiącach wizy z Turcją, Europejczycy znieśli też kontrolę nad ruchem między obozami Al-Ka’idy w Turcji a Brukselą. Zmiażdżywszy naród iracki i syryjski butami dżihadystów i rzuciwszy naród turecki na pastwę dyktatury prezydenta Erdogana, Europa kładzie podwaliny pod konfrontację na olbrzymią skalę, której sama będzie ofiarą.

    17. i 18. marca Rada Europejska przyjęła plan, którego celem jest rozwiązanie problemu, związanego z masowym napływem imigrantów przez granicę turecką [1]. 28 szefów rządów przyjęło wszystkie żądania Ankary.

    Na tych łamach analizowaliśmy już sposób, w jaki Stany Zjednoczone chcą wykorzystać wydarzenia na Bliskim Wschodzie w celu osłabienia Unii Europejskiej [2]. Na początku obecnego kryzysu „uchodźców” jako pierwsi zwróciliśmy uwagę nie tylko na to, że został on wywołany rozmyślnie, ale i że problemy, które przyniesie, będą nierozwiązywalne [3]. Niestety wszystkie nasze prognozy się sprawdziły, a nasi ówcześni krytycy przyjęli postawy, jakie dla nich przewidzieliśmy.

    Idą dalej tym tropem, chcemy tu skupić się na sposobie, w jaki Turcja przejęła kontrolę nad grą i na zaślepieniu Unii Europejskiej, która nadal jest o jeden krok z tyłu.

    W co gra Recep Tayyip Erdogan?

    Prezydent Erdogan nie jest politykiem jak każdy inny i nie wydaje się, żeby Europejczycy – czy to ludność Europy, czy jej przywódcy – mieli tego świadomość.

    Po pierwsze, jest wychowankiem Millî Görüş – islamistycznego ruch pan-tureckiego, powiązanego z egipskim Bractwem Muzułmańskim i skłaniającego się ku ponownemu ustanowieniu Kalifatu [4]. Według Millî Görüş – podobnie jak jego sojuszników z Milliyetçi Hareket Partisi (MHP) – Turcy są potomkami Hunów Attyli, którzy z kolei są dziećmi wilka stepowego Azji Środkowej, po którym dziedziczą wytrzymałość i beznamiętność. Są rasą wyższą, powołaną do rządzenia światem, a ich duszą jest islam.

    Prezydent Erdogan jest jedynym szefem Państwa na świecie, który otwarcie wyznaje ideologię supremacji etnicznej, jak najbardziej przystającą do aryjskiej ideologii nazistów. Jest również jedynym szefem Państwa na świecie, który zaprzecza wszelkim zbrodniom, które to Państwo popełniło, a w szczególności – rzeziom ludności niemuzułmańskiej przez sułtana Abdülhamida II (masakrom Hamidiańskim lat 1894-95, w których śmierć poniosło 80 tys. chrześcijan, a 100 tys. chrześcijanek zostało siłą wcielonych do haremów), a następnie – przez Młodoturków (rzeziom Ormian, Asyryjczyków, Chaldejczyków, Syryjczyków, Greków Pontyjskich i Jazydów od 1915 do 1923 r., w których zginęło ponad 1 200 000 osób, a które przeprowadzono przy udziale oficerów niemieckich, w tym Rudolfa Hößa – późniejszego komendanta obozu w Oświęcimiu) [5].

    Podczas obchodów 70. rocznicy zwycięstwa nad nazistowskim koszmarem prezydent Włodzimierz Putin podkreślił, że „idee supremacji rasowej i ekskluzywizmu przyczyniły się do najkrwawszej wojny w Historii” [6]. Później, podczas jednej z defilad bez wymieniania Turcji z nazwy wezwał wszystkich Rosjan do przygotowania się do poniesienia – jeśli to tylko będzie konieczne – ofiar równych tym, które ponieśli ich dziadkowie, aby obronić samą zasadę równości wszystkich ludzi.

    Po drugie, prezydent Erdogan, którego popiera tylko jedna trzecia populacji jego kraju, sprawuje władzę z użyciem środków przymusu. Nie sposób stwierdzić, co tak naprawdę uważa naród turecki, ponieważ publikacja wszelkich informacji, stawiających znak zapytania nad prawowitością rządów prezydenta Erdogana, jest obecnie uznawana za zamach na bezpieczeństwo Państwa i prowadzi prostą droga do więzienia. Jeśli za punkt odniesienia przyjąć ostatnie badania opinii publicznej, przeprowadzone w październiku 2015, Erdogan cieszy się poparciem mniej niż jednej trzeciej ludności Turcji. Jest to odsetek znacznie mniejszy od tego, który poparł nazistów w 1933 roku (43% głosów). Prezydent Erdogan mógł wygrać wybory tylko grubo je fałszując, na przykład:

    - Mediom opozycyjnym założono kaganiec: redakcje zarówno wielkich dzienników Hürriyet i Sabah, jak i telewizji ATV zostały zaatakowane przez bojówkarzy partii władzy; wytaczano procesy dziennikarzom i organom prasowym o wspieranie „terroryzmu”, albo o zniesławianie prezydenta Erdogana; zablokowano szereg stron internetowych, a dostawcy usług cyfrowych musieli wycofać z oferty opozycyjne kanały telewizyjne; trzy z pięciu stacji telewizyjnych o zasięgu krajowym, w tym stacja publiczna, wyrażały w swoich programach jednoznaczne poparcie dla partii władzy; dwie pozostałe stacje ogólnokrajowe – Bugün TV i Kanaltürk – zostały zamknięte przez policję.

    - Arabia Saudyjska – Państwo obce – przekazała do Turcji 7 miliardów lir (ok. 2 miliardów euro) w postaci „darowizn” celem „przekonania” wyborców do poparcia prezydenta Erdogana.

    - 128 biur lewicowej partii HDP zostało zaatakowanych przez bojówkarzy partii prezydenta Erdogana. Wielu kandydatów i członków ich komitetów wyborczych padło ofiarą pobić. Zdemolowano ponad 300 kurdyjskich sklepów. Kilkudziesięciu kandydatów HDP zatrzymano i umieszczono w areszcie tymczasowym na okres trwania kampanii.

    - W czasie kampanii wyborczej zabito ponad 2000 przeciwników politycznych – albo poprzez zamachy, albo w ramach represji rządu wobec PKK. Na południowym wschodzie kraju kilka wiosek częściowo unicestwiono, rozjeżdżając je czołgami armii.

    Od owej „elekcji” nad krajem zapadła kurtyna milczenia. Nie sposób obecnie dowiedzieć się czegokolwiek o faktycznym stanie Turcji na podstawie jej prasy krajowej. Główny dziennik opozycji, Zaman, został objęty nadzorem i aktualnie ogranicza się do wychwalania wielkości „sułtana” Erdogana. Wojna domowa, która już szaleje na wschodzie kraju stopniowo, w postaci zamachów rozszerza się od Ankary po Stambuł – przy całkowitej obojętności Europejczyków [7].

    Pan Erdogan rządzi praktycznie sam, otoczony nielicznym gronem, w skład którego wchodzi m.in. premier Ahmet Davutoglu. Sam podczas kampanii wyborczej publicznie deklarował, że nie będzie stosować się do zapisów Konstytucji i że wszystkie prawa znajdą się w jego rękach.

    [W dniu] 14 marca 2016 r. prezydent Erdogan oświadczył, że do kwestii Kurdów „demokracja, wolność i idea państwa prawa nie mają najmniejszego zastosowania”. Ogłosił tez zamiar rozszerzenia prawnej definicji „terrorysty”, tak aby obejmowała wszystkich „wrogów Turków” - czyli zarówno tych Turków, jak i nie-Turków, którzy sprzeciwiają się tureckiej supremacji.

    Po trzecie, prezydent Erdogan wykorzystuje uprawnienia, które sam sobie niekonstytucyjnie przyznał, w celu przekształcenia Państwa tureckiego w ojca chrzestnego międzynarodowego dżihadyzmu. W grudniu 2015 r. tureckiej policji i Wymiarowi Sprawiedliwości udało się odkryć osobiste powiązania pana Erdogana i jego syna Bilala z Jasinem al-Kadim – globalnym bankierem Al-Ka’idy. Prezydent Turcji zwolnił więc wszystkich tych policjantów i sędziów, którzy odważyli się „podnieść rękę na interesy Turcji” (sic!), a z oskarżenia publicznego, oraz prywatnego Jasina al-Kadiego wytoczono proces lewicowemu dziennikowi BirGün – za przedruk mojego artykułu redakcyjnego p.t. „Al-Kaida – niezmiennie wykorzystywane narzędzie NATO” http://www.voltairenet.org/article182100.html (06.01.2014).

    W lutym bieżącego roku Federacja Rosyjska złożyła w Radzie Bezpieczeństwa ONZ raport, poświadczający zaangażowanie Państwa tureckiego w międzynarodowy terroryzm wbrew licznym rezolucjom Narodów Zjednoczonych [8]. Opublikowałem szczegółowe omówienie tych oskarżeń, które w Turcji natychmiast zostało objęte cenzurą [9].

    Reakcja Unii Europejskiej

    Unia Europejska wysłała wprawdzie delegację celem nadzorowania przebiegu wyborów parlamentarnych w listopadzie 2015, ale najpierw długo zwlekała z publikacją jej raportu, a następnie ogłosiła go w wersji skróconej i lukrowanej.

    Spanikowani ostrą reakcją swoich populacji na masowy napływ migrantów – a w przypadku Niemiec także na zniesienie płacy minimalnej, które za tym napływem nastąpiło – 28 szefów rządów i głów Państw Unii Europejskiej doszło z Turcją do porozumienia w sprawie procedury, która ma Turcji pozwolić na rozwiązanie ich problemów. Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców Filippo Grandi natychmiast podniósł kwestię niezgodności tego rozwiązania z prawem międzynarodowym, ale nawet jeśli przyjmiemy, że w tym zakresie sytuacja ulegnie poprawie, główny problem tkwi gdzie indziej.

    Unia zobowiązała się do:
    - przekazywania Turcji 3 miliardów euro rocznie na pomoc w wywiązywaniu się z podjętych w Brukseli zobowiązań, ale bez mechanizmów, pozwalających na weryfikację wykorzystania tych środków;
    - zniesienia wymogu wizowego dla Turków przy wjeździe do Unii Europejskiej [10] – jest to już kwestia tylko miesięcy, a nawet tygodni;
    - przyśpieszenia negocjacji w sprawie przyjęcia Turcji do Unii – to, z kolei, potrwa o wiele dłużej i będzie zależne od wielu czynników losowych.

    Innymi słowy: oślepieni niedawną porażką wyborczą Angeli Merkel [11], europejscy przywódcy zadowolili się znalezieniem rozwiązania tymczasowego, które pomoże spowolnić napływ imigrantów – nie usiłując rozwiązać problemu źródłowego i bez baczenia na infiltrację dżihadystów w tej fali migracyjnej.

    Monachijski precedens

    W latach 1930. europejskie i amerykańskie elity uważały, że wzorzec ZSRR zagraża ich interesom klasowym, wspólnie więc poparły nazistowski projekt kolonizacji Europy Wschodniej i destrukcji narodów słowiańskich. Mimo powtarzanych przez Moskwę apeli o utworzenie szerokiej koalicji przeciwko nazizmowi, europejscy przywódcy przyjmowali kolejne żądania kanclerza Hitlera, w tym aneksję obszarów zamieszkanych przez Niemców sudeckich. Dopiero po układzie monachijskim (1938) ZSRR zdecydował się na przyjęcie taktyki „ratuj się, kto może” i podpisanie osobnego paktu Ribbentrop-Mołotow (1939). Ze zbyt wielkim opóźnieniem niektórzy przywódcy europejscy, a następnie – amerykańscy zrozumieli swój błąd i zdecydowali się sprzymierzyć z Moskwą przeciwko nazistom.

    Na naszych oczach popełniane są te same błędy. Elity europejskie widzą przeciwnika w syryjskiej Republice – albo dlatego, że bronią interesów kolonialnych Izraela, albo dlatego, że same mają nadzieję ponownie skolonizować Lewant i przywłaszczyć sobie gigantyczne i dotąd nie eksploatowane rezerwy gazu. Poparły więc amerykańską, tajną operację „zmiany reżimu” i udawały, że wierzą w fenomen „wiosny arabskiej”. Po pięciu latach wojny na zlecenie okazuje się, że prezydent Baszszar al-Asad wciąż tam jest, mimo że tysiąc razy już zapowiadano jego dymisję i Europejczycy postanowili finansować 3 miliardami euro rocznie tureckie wsparcie dla dżihadystów. W ich logice pozwoli to im na odniesienie końcowego zwycięstwa i położenie kresu migracjom. W końcu jednak zrozumieją [12], choć za późno, że znosząc wizy dla legitymujących się tureckim paszportem, usankcjonowali swobodny ruch między obozami Al-Ka’idy w Turcji a Brukselą [13].

    Porównanie z końcem lat 1930. jest tym bardziej uzasadnione, że do chwili podpisania dyktatu monachijskiego nazistowska Rzesza zdążyła już zaanektować Austrię, bez istotnej reakcji ze strony innych Państw europejskich. Dziś Turcja okupuje już północny wschód jednego z Państw Unii Europejskiej – Cypru – jak również pas szerokości kilkudziesięciu kilometrów w głąb Syrii, którym zarządza wyznaczony w tym celu wali (prefekt). Unie Europejska nie tylko się na to zgadza, ale swoją postawą zachęca Turcję do dalszych aneksji z pogardą dla prawa międzynarodowego. Logika, wspólna dla kanclerza Hitlera i prezydenta Erdogana, oparta jest na idei zjednoczenia „rasy” i oczyszczenia ludności. Pierwszy chciał zjednoczyć narody „rasy niemieckiej” i oczyścić je z elementów „obcych” (Żydów i Romów); drugi chce zjednoczenia ludów „rasy tureckiej” i – także – oczyszczenia ich z elementów „obcych” (w tym przypadku Kurdów i chrześcijan).

    W 1938 r. elity europejskie wierzyły w przyjaźń z kanclerzem Hitlerem. Dziś wierzą w przyjaźń prezydenta Erdogana.

    Thierry Meyssan

    Tłumaczenie – Euzebiusz Budka

    Źródło wersji polskiej / Источник польской версии: http://www.voltairenet.org/article190888.html (22.03.2016).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Le suicide européen face à la Turquie http://www.voltairenet.org/article190851.html (21.03.2016).

    Prezydent Asad też wierzył w przyjaźń z Erdoganem i źle to się dla niego skończyło. Президент Асад тоже верил в дружбу с Эрдоганом и это плохо для него закончилось. Фото: topwar.ru

    Przypisy / Примечания:

    [1] – Next operational steps in EU-Turkey cooperation in the field of migration http://www.voltairenet.org/article190849.html (16.03.2016).

    [2] – T. Meyssan, The European Union is blind to the military strategy of the United States http://www.voltairenet.org/article187588.html (14.05.2015).
    Т. Мейсан, Заблуждения Евросоюза в отношении военной стратегии США http://www.voltairenet.org/article187430.html (27.04.2015).

    [3] – T. Meyssan, Pozorny „kryzys uchodźców” http://www.voltairenet.org/article188639.html (08.09.2015).
    Т. Мейсан, Ложь о «кризисе беженцев» http://www.voltairenet.org/article188621.html (07.09.2015).

    [4] – T. Meyssan, Nearing the end of the Erdogan system http://www.voltairenet.org/article187879.html (15.06.2015).
    Т. Мейсан, Конец режима Эрдогана http://www.voltairenet.org/article187880.html (15.06.2015).

    [5] – T. Meyssan, Today’s Turkey continues the Armenian genocide http://www.voltairenet.org/article187587.html (14.05.2015).

    [6] – Vladimir Putin Speech to mark the 70th anniversary of Victory in the Great Patriotic War http://www.voltairenet.org/article187541.html (09.05.2015).
    Выступление Президента России на параде, посвящённом 70-летию Победы в Великой Отечественной войне http://www.voltairenet.org/article187540.html (09.05.2015).

    [7] – C. Dundar, The European Union has abandoned those who are defending freedom in Turkey http://www.voltairenet.org/article190844.html (19.03.2016).
    Д. Дундар, Европейский Союз бросил на произвол судьбы борцов за защиту прав и свобод в Турции http://www.voltairenet.org/article190845.html (19.03.2016).

    [8] – Raport Rosji na podstawie informacji operacyjnych w sprawie aktualnej pomocy Turcji dla IPIS (ISIS) http://www.voltairenet.org/article190351.html (19.02.2016).
    Отчет России о текущей помощи Турции для Исламского Эмирата, основанный на оперативных данных http://www.voltairenet.org/article190335.html (18.02.2016).

    [9] – T. Meyssan, How Turkey supports the jihadists http://www.voltairenet.org/article190363.html (22.02.2016).
    Т. Мейсан, Как Турция поддерживает террористов http://www.voltairenet.org/article190416.html (23.02.2016).

    [10] – Roadmap towards a visa-free regime with Turkey http://www.voltairenet.org/article190850.html (16.03.2016).

    [11] – I. Blohm, Alternative Germany Speaks Up http://www.voltairenet.org/article190690.html (12.03.2016).

    [12] – H. Hamade, Lettre ouverte aux Européens coincés derrière le rideau de fer israélo-US http://www.voltairenet.org/article183881.html (21.05.2014).

    [13] – D. Williams, Israeli general says al Qaeda’s Syria fighters set up in Turkey http://www.reuters.com/article/us-syria-crisis-turkey-israel-idUSBREA0S18X20140129 (29.01.2014).

    Соглашение ЕС с Турцией подобно самоубийству

    Подписывая с Турцией несоответствующее международному праву соглашение по снижению потока беженцев, руководители Европейского Союза всё больше и больше вступают в cговор с дьяволом. Значительная часть выделяемых Анкаре 3 миллиардов долларов будет использована ею для поддержки террористов и, следовательно, число беженцев, бегущих от войны, увеличится. Отмена виз для Турции предоставляет Аль-Каиде свободный доступ в Европу. Уничтожая иракский и сирийский народы с помощью террористов, которых ЕС косвенно финансирует, и позволяя диктатору Эрдогану властвовать над турецким народом, он тем самым сталкивает эти народы, а сам окажется жертвой этого столкновения.

    17 и 18 марта 2016 г. Европейский Совет принял план по разрешению проблем, связанных с массированным притоком мигрантов из Турции [1]. Главы 28 государств и их правительств подчинились всем требованиям Анкары.

    Мы не раз говорили о том, как США намеревались использовать события на Ближнем Востоке для ослабления Европейского Союза [2]. С самого начала кризиса «беженцев» мы были убеждены, что эти события спровоцированы намеренно, и что они ведут к неразрешимым проблемам [3]. Наши анализы, к сожалению, подтвердились, и с нашими выводами согласились даже те, кто нас критиковал.

    Заходя вперёд, мы хотели бы проанализировать, почему Турция завладела игрой, а Евросоюз ослеп и не работает на опережение.

    Игра Реджепа Тайипа Эрдогана

    Президент Эрдоган совсем не похож на лидеров других стран. Но, кажется, ни народы Европы, ни их лидеры это не осознают.

    Во-первых, он приверженец исламского пантуркистского движения Милли Горус, связанного с Братьями-мусульманами Египта, и выступает за восстановление халифата [4]. Он, как и его коллеги по ПНД (Партия национального действия), считает, что турки являются потомками Аттилы – предводителя Гуннов, которые, в свою очередь, были в родстве с центрально-азиатскими степными волками, от которых они унаследовали выносливость и бесстрашие. Они считают себя высшей расой, призванной управлять миром. А душа у них – ислам.

    Президент Эрдоган является единственным в мире главой государства, который исповедует идеологию этнического превосходства, полностью сопоставимую с нацистским арианством. Он единственный глава государства, который отвергает совершённые Турцией преступления, в частности массовые убийства немусульман султаном Абдулхамидом II ( в период 1894-95 г. г. по меньшей мере 80 000 христиан были убиты, а 100 000 христианских женщин насильно отданы в гаремы), а затем Молодыми турками (геноцид армян, ассирийцев, халдеев, кирьяков, понтийских греков и езидов в период 1915- 1923 г.г.; всего за этот период было уничтожено 1 200 000 человек) и геноцид, осуществлённый немецкими офицерами, в числе которых начальник концлагеря Аушвиц [5].

    На праздновании 70-ой годовщины освобождения от нацистского кошмара президент Владимир Путин сказал, что «идея расового превосходства и исключительности привела к самой кровавой за всю историю войне» [6]. А во время парада он, не называя Турцию, призвал всех граждан России быть готовыми повторить, если потребуется, поступки своих предков ради спасения самого принципа равенства между людьми.

    Во-вторых, президент Эрдоган, которого поддерживает всего лишь треть населения Турции, управляет своей страной путём принуждения. Точно знать, что думает турецкий народ , нельзя, ибо публикация любой информации, ставящей под сомнение легитимность президента Эрдогана, считается посягательством на безопасность государства и подлежит наказанию тюремным заключением. Однако, согласно опубликованным в октябре 2015 г. данным, он пользуется поддержкой всего лишь третьей части электората. Это меньше, чем нацисты в 1933 г., за которых голосовали 43% избирателей. Именно по этой причине Эрдоган смог выиграть парламентские выборы лишь с помощью массовых подтасовок.

    Кроме того:

    - оппозиционные СМИ задушены: газеты Hürriyet и Sabah, а также телеканал ATV были атакованы молодчиками из партии власти; журналистов и печатные органы обвиняли в поддержке «терроризма» или в клеветнических высказываниях против президента Эрдогана; их интернет-сайты были заблокированы; поставщики цифровых услуг отключили оппозиционные телеканалы; три из пяти каналов национального телевидения, включая публичную сеть, были явно благосклонны к партии власти; каналы национального телевидения Bugün TV и Kanaltürk были закрыты полицией,

    - Саудовская Аравия предоставила «дар» в 7 миллиардов фунтов (около 2-х миллиардов евро) для того, чтобы «убедить избирателей» поддержать президента Эрдогана.

    - 128 горячих линий левой партии HDP подверглись нападению со стороны воинствующих молодчиков из партии Эрдогана. Многие кандидаты и их команды были избиты. Более 300 торговых точек, принадлежащих курдам, разграблены. Несколько десятков кандидатов от HDP были арестованы и во время кампании содержались под стражей.

    - Более 2000 оппозиционеров во время избирательной кампании были убиты либо путём терактов, либо по факту правительственных репрессий против РПК.

    Сразу после выборов над страной будто нависла свинцовая мантия. Из национальной прессы узнать правду о событиях в Турции нельзя. Главная оппозиционная газета Zaman попала под опеку и теперь ограничивается восхвалением «султана» Эрдогана. Гражданская война, уже свирепствующая на востоке страны, отзывается терактами от Анкары до Стамбула при полном безразличии со стороны Европы [7].

    Эрдоган управляет страной в окружении небольшой команды, в которую входит Премьер-министр Ахмет Давутоглу. Во время предвыборной кампании он публично заявил, что конституцию он не соблюдает, и что вся власть теперь принадлежит ему.

    14 марта 2016 г. Эрдоган сказал, что по отношению к курдам «демократия, свобода и право лишены смысла». Он высказал также о своём намерении расширить законодательное определение «террористов» и включить в них всех, кого он считает «врагами Турции», то есть тех, кто, сопротивляется его власти.

    В-третьих, Эрдоган использует власть, которой он завладел антиконституционным путём, для превращения государства в крёстного отца международного терроризма. В декабре 2015 г. полиция и правоохранительные органы выявили личные связи Эрдогана и его сына Биляля с Ясином аль-Кади, главным финансистом Аль-Каиды. После этого он отправил в отставку полицейских и судей, которые осмелились посягнуть на государственные интересы Турции, а Ясин аль-Кади и правительство возбудили дело против газеты BirGün по поводу публикации моей статьи „Аль-Каида – вооружённое формирование блока НАТО” http://www.voltairenet.org/article181674.html (06.01.2014).

    В феврале этого года Российская Федерация представила в СБ ООН информационный материал, свидетельствующий о поддержке Турцией международного терроризма в нарушение многочисленных резолюций [8]. По поводу этих обвинений я написал статью, которую турецкая цензура опубликовать запретила [9].

    Ответ Европейского Союза

    В ноябре 2015 г. Европейский Союз направил в Турцию группу наблюдателей за парламентскими выборами. Они долго тянули с публикацией отчёта, но в итоге решились опубликовать его сокращённую и подслащенную версию.

    Озабоченные реакцией народов европейских государств, решительно выступивших против массового притока беженцев, а в Германии и против отмены, связанной с этим притоком, минимальной зарплаты, главы 28 государств и их правительств вместе с Турцией разработали процедуру, согласно которой последняя должна решать их проблемы. Верховный Комиссар ООН по правам беженцев Филиппо Гранди сразу понял, что избранное решение нарушает международное право, но решил, что всё обойдётся и что это не главная проблема.

    Евросоюз обязуется:

    - выплатить в течение года Турции 3 миллиарда евро для выполнения ею принятых обязательств, однако механизм контроля за использованием этих фондов отсутствует;

    - предоставить для турецких граждан право безвизового въезда в страны ЕС [10], что может произойти через несколько месяцев или даже через несколько недель.

    - ускорить переговоры по вступлению Турции в ЕС, что будет гораздо долгим и зависит от многих факторов.

    Иными словами, главы европейских стран, сникшие из-за недавнего поражения Ангелы Меркель на выборах [11], довольствовались временным решением по снижению потока беженцев, даже не пытаясь решать эту проблему по существу и не учитывая, что вместе с беженцами в Европу смогут проникать и террористы.

    Мюнхенский договор

    В 30-х годах элиты европейских стран и США считали, что СССР, по своему государственному устройству, представляет для них классовую угрозу. Поэтому они коллективно поддержали нацистский план колонизации Восточной Европы и уничтожения славянских народов. Несмотря на призывы Москвы создать широкий альянс против нацизма, европейские лидеры приняли все условия Гитлера, включая аннексию земель, населённых судетскими немцами. Это был Мюнхенский договор от 1938 г., вынудивший СССР использовать тактический манёвр «спасайся, кто может» и заключить советско-германский договор, известный как пакт Риббентропа-Молотова (1939 г.). И лишь позже руководители ряда европейских стран, а затем и американцы осознали свою ошибку и объединились с Москвой против нацизма.

    У нас на глазах эти ошибки вновь повторяются. Европейские элиты считают Сирийскую республику своим противником, либо из-за того, что защищают колониальную политику Израиля, либо сами задумали колонизировать Левант и завладеть его природными богатствами. Поэтому они поддержали американскую операцию по смене режима и делают вид, что верят в сказку об арабской весне. После пяти лет войны чужими руками, сознавая, что президент Башар аль-Ассад остаётся на своём месте, хотя они тысячу раз заявляли о его уходе, европейцы решили выделить 3 миллиарда евро для поддержки Турцией терроризма. Это, по их логике, должно обеспечить им победу и положить конец потоку беженцев. Но им не долго придётся ждать, чтобы понять [12], хотя и с запозданием, что отменяя визы турецким гражданам, они разрешат свободное проникновение из лагерей Аль-Каиды в Турцию и ЕС [13].

    Сравнение с 30-ми годами вполне логично, тем более что во время заключения Мюнхенского договора нацистский Рейх уже аннексировал Австрию, не вызвав никакой реакции со стороны других европейских государств. А сегодня Турция оккупировала северо-восток Кипра, являющегося членом Европейского Союза, и приграничную полосу Сирии, простирающуюся вглубь Сирии на несколько километров, и уже назначила для её управления вали (префекта). ЕС не только с этим согласен, но и своим отношением подбадривает Анкару продолжать подобные аннексии, пренебрегая международным правом. А сравнение Гитлера с Эрдоганом основано на том, что первый хотел объединить народ «немецкой расы» и очистить его от «иностранных элементов» (евреев и цыган), а второй хочет собрать воедино народ «турецкой расы» и тоже очистить его от других «иностранных элементов» (курдов и христиан).

    В 1938 г. европейские элиты верили в дружбу с Гитлером, а сегодня – в дружбу с Эрдоганом.

    Тьерри Мейсан

    Перевод – Эдуард Феоктистов

    Источник: http://www.voltairenet.org/article190882.html (22.03.2016).

    Zob. także/См. также:

    Terror Erdogana w Turcji. Террор Эрдоганa в Турции http://polski.blog.ru/221269075.html (17.03.2016).

    Turcja nie chce być Pakistanem. Турция не хочет быть Пакистаном http://polski.blog.ru/221262099.html (13.03.2016).

    Rosja to opoka walki z terroryzmem http://polski.blog.ru/221221667.html (01.03.2016). Москва – бастион борьбы с терроризмом http://www.voltairenet.org/article190521.html (29.02.2016).

    И. Шамир, Эрдоганы приходят и уходят, а турецкий народ остается (I. Szamir, Erdoganowie przychodzą i odchodzą, a naród turecki pozostaje) http://www.kp.ru/daily/26461/3332443/ (24.10.2015).

  • Terror Erdogana w Turcji – Террор Эрдоганa в Турции  http://polski.blog.ru/221269075.html

    „Erdoganowie przychodzą i odchodzą, a naród turecki pozostaje” (Izrael Szamir, kp.ru, 24.10.2015). 

    «Эрдоганы приходят и уходят, а турецкий народ остается» (Исраэль Шамир, kp.ru, 24.10.2015).

    W Turcji ludzie przekonali się osobiście, że policja i siły porządkowe gotowe są strzelać do demonstrantów.  В Турции люди воочию убедились, что полиция и силы правопорядка готовы стрелять в демонстрантов. Фото: 1news.az


    Erdogan wydał wojnę krytycznie nastawionym tureckim intelektualistom

    W Turcji aresztuje się i zwalnia z pracy naukowców, którzy podpisali się pod apelem o zaprzestanie przemocy w południowo-wschodniej części kraju.

    Setki nauczycieli akademickich i naukowców, którzy w styczniu [2016] podpisali petycję sprzeciwiającą się przemocy państwa w kurdyjskich rejonach Turcji, zostały objęte śledztwem pod zarzutem uprawiania propagandy terrorystycznej. Decyzją sądu w Stambule trzech pracowników naukowych zostało już aresztowanych, a 30 zostało zwolnionych z pracy. Takie dane podaje dzisiaj organizacja obrony praw człowieka „Human Rights Watch”.

    Ofiarami operacji wojskowych przeciwko Kurdom w południowo-wschodniej części kraju stały się już setki cywilów, lecz apel naukowców o wstrzymanie przemocy i rozpoczęcie negocjacji pokojowych Erdogan ocenił jako sprzyjanie terroryzmowi. Przemawiając [16.03.2016] w Ankarze stwierdził on, że „tak zwani intelektualiści zapłacą za swoją zdradę”.

    Tłum./Пep. – GG.

    Źródło: http://www.ntv.ru/novosti/1614110 (16.03.2016).

    Zob. także: Turcja: Ofensywa Erdogana przeciwko poplecznikom kurdyjskiego terroryzmu http://www.rp.pl/Polityka/160319504-Turcja-Ofensywa-Erdogana-przeciwko-poplecznikom-kurdyjskiego-terroryzmu.html (16.03.2016).

    Эрдоган объявил войну критически настроенным турецким интеллектуалам

    В Турции арестовывают и увольняют ученых, которые поставили свои подписи под призывом прекратить насилие на юго-востоке страны.

    Сотни университетских преподавателей и ученых из числа тех, что в январе [2016] подписали петицию против государственного насилия в курдских районах Турции, оказались под следствием по обвинению в террористической пропаганде. По решению стамбульского суда трое научных работников уже взяты под стражу и 30 уволены. Такие цифры приводит сегодня правозащитная организация Human Rights Watch.

    Жертвами армейских операций против курдов на юго-востоке страны стали сотни мирных жителей, но призыв ученых остановить насилие и начать мирные переговоры Эрдоган расценил как пособничество терроризму. Выступая [16.03.2016] в Анкаре, он заявил, что «так называемые интеллектуалы заплатят за свое предательство».

    Источник: http://www.ntv.ru/novosti/1614110 (16.03.2016).

    .

     

    Erdogan stawia na wojnę

    Turecki politolog Erkan Saka [1] powiada, że Erdogan chce utrzymać władzę przy pomocy policji, nacjonalizmu i wojny.

    Pomimo istnienia dziennikarskiego wizerunku rozzuchwalonego dyktatora, Recep Erdogan jest politykiem przebiegłym i przezornym. Nie należy zapominać, że doszedł on do władzy w 2003 roku i nie zamierza się z nią rozstawać, i to nawet wówczas, jeśli by przyszło mu w tym celu wciągnąć kraj w kolejną wojnę.

    Na dzień dzisiejszy Turcja przekształciła się już w swego rodzaju prezydencką dyktaturę. Oczywiście, parlament istnieje, ale jego wpływ stał się prawie niezauważalny. Cała władza w Turcji należy do jednej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju, której nieformalnym liderem pozostaje Erdogan. W rzeczywistości rządzi on krajem samodzielnie i niepodzielnie. Należy przy tym zauważyć, że pomimo swojego autorytarnego stylu, turecki przywódca cieszy się poparciem co najmniej połowy ludności kraju, a nie każdy dyktator może pochwalić się takim wynikiem. Spróbujmy zrozumieć, jak mu się to udaje.

    Kilka lat temu społeczeństwo Turcji wykazywało się znacznie większą aktywnością obywatelską, aniżeli dzisiaj. Jeżeli obywatele nie zgadzali się z polityką Erdogana, który zajmował wówczas stanowisko premiera Turcji, to wychodzili na ulice i urządzali akcje protestacyjne. Obecnie takich akcji prawie nie widać. Dlaczego? To bardzo proste: w ówczesnych demonstracjach brali udział przedstawiciele klasy średniej, czyli ludzie nie opowiadający się za przemocą i pewni przy tym, że ich głos protestu dojdzie do przywódców kraju. Zamiast tego ludzie zobaczyli coś innego. Przekonali się osobiście, że policja i siły porządkowe gotowe są strzelać do demonstrantów – i wówczas protesty ustały.

    Nacjonalizm jest w Turcji zaszczepiany. Jednym z jego przejawów była zmiana retoryki w stosunku do Rosji. Niektórzy, najbardziej radykalnie nastawieni przedstawiciele opozycji, pozwalają sobie na dość ostre wypowiedzi. Jednakże, póki co, antyrosyjskie nastroje wśród ludności wyrażane są dość słabo [2]. Znacznie głębiej, zwłaszcza wśród zwolenników tzw. teorii spiskowych, zakorzeniona jest wrogość i podejrzliwość w stosunku do Amerykanów. Lecz nacjonalizm jest nacjonalizmem i jeżeli konfrontacja pomiędzy Rosją i Turcją będzie narastać, to nacjonaliści wybiorą Turcję...

    Konsolidacji wokół Erdogana sprzyja też jego angażowanie się w konflikty. Konflikt z Kurdami pomógł Erdoganowi utrzymać władzę już po tym, gdy jego partia – po raz pierwszy od wielu lat – nie otrzymała oczekiwanego poparcia w wyborach powszechnych w czerwcu 2015 roku. Erdogan zdecydował się na zerwanie rozejmu z Kurdami, a w warunkach zaostrzającego się konfliktu nie udało się sformować do sierpnia 2015 roku rządu koalicyjnego. Zostały rozpisane nowe wybory, które Partia Sprawiedliwości i Rozwoju zdecydowanie wygrała w listopadzie tegoż roku wśród patriotycznych uniesień i nacjonalistycznych nastrojów.

    A teraz Erdogan zaczął mówić o inwazji na Syrię, lecz społeczeństwo tureckie nie zgadza się na coś więcej niż konflikt z Kurdami [3]. Tureccy wojskowi stwierdzali też wielokrotnie, że na razie nie są jeszcze przygotowani do poważnej wojny. Erdogan nie może sobie poradzić z partyzantami kurdyjskimi nawet u siebie w domu, na terytorium Turcji, a co dopiero mu marzyć o włączeniu się w konflikt syryjski. Do rozpoczęcia wojny brakuje mu najzwyczajniej sił.

    Erkan Saka

    Tłum./Пep. – Grzegorz Grabowski

    Erkan Saka jest profesorem na Wydziale Komunikacji Stambulskiego Uniwersytetu Bilgi.

    Źródło wersji polskiej: http://polski.blog.ru/221269075.html (17.03.2016).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Эрдоган ставит на войну http://izvestia.ru/news/605977 (10.03.2016).

    [1] – Istanbul Bilgi University, Erkan Saka, Assistant Professor http://www.bilgi.edu.tr/en/directory/people/erkan-saka

    [2] – Я сам принесу извинения России вместо Эрдогана (Ja sam przeproszę Rosję zamiast Erdogana) http://izvestia.ru/news/606193 (12.03.2016).
    Извинение турецкого поэта Хусейна Хайдара перед народом России (Turecki poeta Husejn Haydar przeprasza naród Rosji) https://youtu.be/P1e3-35Jvhg (09.03.2016).

    [3] – Это не Сирия. Это Турция: как сейчас выглядит курдский город Джизре (To nie Syria. To Turcja: jak wygląda obecnie kurdyjskie miasto Cizre) https://russian.rt.com/article/152942 (11.03.2016). The road to Cizre: Entering the site of a massacre (OP-ED by RT correspondent) https://www.rt.com/op-edge/335938-kurds-erdogan-cizre-turkey/ (17.03.2016).

    Profesor Erkan Saka. Профессор Эркен Сака. Фото: erkansaka.net

    Эрдоган ставит на войну

    Турецкий политолог Эркен Сака [1] — о том, что Эрдоган хочет удержать власть при помощи полиции, национализма и войны.

    Несмотря на образ зарвавшегося диктатора, каким рисуют его журналисты, Реджеп Эрдоган — тонкий и расчетливый политик. Не надо забывать, что он пришел к власти в 2003 году и не намерен с ней расставаться, даже если для этого ему придется ввергнуть страну в очередную войну.

    На сегодняшний день Турция уже превратилась в своего рода президентскую диктатуру. Парламент, конечно, есть, но влияние его стало почти незаметным. Вся власть в Турции принадлежит одной Партии справедливости и развития, неформальным лидером которой остается Эрдоган. Фактически он управляет страной единолично и безраздельно. При этом следует отметить, что, несмотря на авторитарный стиль, турецкий лидер пользуется поддержкой минимум половины населения страны — не всякий диктатор может похвастаться таким результатом. Попробуем разобраться, как это ему удается.

    Несколько лет назад общественность Турции демонстрировала гораздо более высокую гражданскую активность, чем сейчас. Если граждане оказывались не согласны с политикой Эрдогана, занимавшего тогда пост премьер-министра Турции, они выходили на улицы с акциями протеста. Теперь таких акций почти не видно. Почему? Да все просто: тогда в демонстрациях принимали участие представители среднего класса — люди, не склонные к насилию и уверенные, что смогут донести свой протест до лидеров страны. Вместо этого они увидели другое. Они воочию убедились, что полиция и силы правопорядка готовы стрелять в демонстрантов, и акции протеста прекратились.

    А национализм в Турции насаждается. Одним из его проявлений стала смена риторики в отношении России. Некоторые наиболее радикально настроенные представители оппозиции позволяют себе довольно резкие высказывания. Однако пока среди населения антироссийские настроения выражены довольно слабо [2]. Гораздо глубже, особенно среди сторонников так называемой теории заговора, укоренились неприязнь и подозрительность в отношении американцев. Но — национализм есть национализм, и, если противостояние между Россией и Турцией будет нарастать, националисты выберут Турцию…

    На консолидацию вокруг Эрдогана играет и нацеленность на конфликты. Конфликт с курдами помог Эрдогану  удержать власть после того, как его партия впервые за долгие годы не получила ожидаемого результата на всеобщих выборах в июне 2015 года. Эрдоган принял решение нарушить перемирие с курдами, и в условиях обострившегося конфликта  к августу 2015 года коалиционное правительство сформировать не удалось. Были назначены новые выборы на ноябрь 2015 года, которые Партия справедливости и развития выиграла с убедительным результатом — на фоне всплеска патриотизма и националистических настроений. 

    Сейчас Эрдоган заговорил о вторжении в Сирию, но дальше конфликта с курдами турецкое общество идти не согласно [3]. Турецкие военные тоже неоднократно заявляли, что пока не готовы к полноценной войне. Не говоря уже о вступлении в сирийский конфликт, Эрдогану не удается справиться с курдскими партизанами даже у себя дома, на турецкой территории. Да и сил, чтобы начать войну, у Эрдогана недостаточно.

    Но тем не менее пропагандистская машина уже запущена и работает. Все чаще будут устраиваться провокации, звучать сфабрикованные обвинения. Общественное мнение готовят к войне. Так Эрдоган хочет сохранить власть.

    Эркен Сака

    Автор – профессор Факультетa Связи Университета Бильжи в Стамбуле

    Источник: http://izvestia.ru/news/605977 (10.03.2016).

    [1] – Istanbul Bilgi University, Erkan Saka, Assistant Professor http://www.bilgi.edu.tr/en/directory/people/erkan-saka

    [2] – Я сам принесу извинения России вместо Эрдогана http://izvestia.ru/news/606193 (12.03.2016).
    Извинение турецкого поэта Хусейна Хайдара перед народом России https://youtu.be/P1e3-35Jvhg (09.03.2016).

    [3] – Это не Сирия. Это Турция: как сейчас выглядит курдский город Джизре https://russian.rt.com/article/152942 (11.03.2016). The road to Cizre: Entering the site of a massacre (OP-ED by RT correspondent) https://www.rt.com/op-edge/335938-kurds-erdogan-cizre-turkey/ (17.03.2016).


    Erdogan chce utrzymać władzę przy pomocy policji, nacjonalizmu i wojny.  Эрдоган хочет удержать власть при помощи полиции, национализма и войны. Фото: 29palms.ru

    Turcja: śmierć wolności słowa – Турция: смерть свободы слова

    Broniąc [swojego] dążenia do systemu prezydenckiego, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przywoływał Niemcy Hitlera jako skuteczną formę rządów. Tak – powiedział – można mieć system prezydencki w jednolitym państwie, jak w Niemczech Hitlera. Jego biuro twierdziło później, że przenośnia prezydenta o „Niemczech Hitlera” została „zniekształcona” przez media. Słowa Erdogana o Niemczech Hitlera mogły być wypaczone, albo [i] nie, ale sposób, w jaki rządzi [on] Turcją bardzo przypomina to, jak Hitler rządził Trzecią Rzeszą.

    Doszło do zniekształcenia słów Erdogana, czy też nie, [ale faktem jest, że] zarzuty w ramach postępowania karnego zostały postawione Sedatowi Erginowi, redaktorowi naczelnemu „Hurriyet” („Wolność”), najbardziej wpływowej gazety w kraju. Prokuratorzy żądają pięciu lat kary więzienia dla Ergina za rzekome obrażenie Erdogana. Akt oskarżenia stwierdza, że „Hurriyet” obraziła prezydenta poprzez sparafrazowanie jego wypowiedzi z 6 września 2015 r. [na temat] ataku zdelegalizowanej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) na granicy irackiej, w którym zginęło 16 żołnierzy tureckich.

    Takie absurdalne zarzuty nie są już nowością w Erdoganowej Turcji. W dniu 11 stycznia [tutejsza] prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie prezentera i producenta popularnego talk-show, pod zarzutem [uprawiania] „propagandy terrorystycznej”. Była to reakcja na [emisję] telefonu od [pewnej] kobiety, która powiedziała, że jest nauczycielką oburzoną z powodu cywilnych ofiar niedawnej akcji sił bezpieczeństwa przeciwko PKK. Wezwała [ona] publiczność do zaprotestowania przeciwko śmierci „nienarodzonych dzieci, niemowląt i matek”. Nawet nie wspomniała o PKK.

    Według raportu tureckiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, w 2015 roku zwolniono w Turcji z pracy 500 dziennikarzy, zaś 70 innych doznało przemocy fizycznej. Trzydziestu dziennikarzy pozostaje w więzieniach, głównie pod zarzutem terroryzmu. Nie trzeba dodawać, że dziennikarze ci znani są od dawna z krytycznej postawy wobec Erdogana.

    Dziennikarze nie są jedynymi, którym zagrażają sądownictwo i organy ścigania, bezwzględnie podporządkowane Erdoganowi. W dniu 15 stycznia policja zatrzymała dziesiątki pracowników naukowych, których Erdogan nazwał „ciemnymi ludźmi” za podpisanie [przez nich] oświadczenia potępiającego operacje wojskowe przeciwko PKK.

    Ponad 1100 tureckich i 300 zagranicznych pracowników naukowych podpisało oświadczenie, które, zdaniem prokuratorów, „obraża państwo i zajmuje się propagandą terrorystyczną na rzecz PKK”. Tuż przed aresztowaniami Erdogan potępił [jego] sygnatariuszy i wezwał sędziów do działania przeciwko „zdradzie”.

    „To, że mają przed swoimi nazwiskami tytuły, takie jak profesor, doktor, nie czyni ich oświeconymi. To są ciemni ludzie” – powiedział Erdogan. „Oni są źli i nikczemni, bo ci, którzy stają po stronie złoczyńców, sami są złoczyńcami”.

    W przedmiotowym oświadczeniu owi „zdrajcy” stwierdzili, że odmawiają „uczestniczenia w zbrodni” i wezwali rząd do zaprzestania tego, co nazwali „masakrą”.

    Pewien przywódca mafii, osławiony [turecki] nacjonalista, publicznie groził sygnatariuszom: „będziemy kąpać się w ich krwi”. W przeciwieństwie do [postępowania z] „terrorystami” z uniwersytetów, nie został on, jak dotąd, postawiony w stan oskarżenia za tę groźbę.

    „Dla demokracji tureckiej (czymkolwiek by ona nie była) jest to kolejna zapaść. Potwierdza to, że jest to „demokracja” z coraz mniejszą wolnością słowa. Jest to „demokracja”, w której „głos narodu” (który w praktyce jest głosem większości politycznej i jej słynnego przywódcy) zastrasza i zagłusza głosy sprzeciwu” – napisał publicysta „Hurriyet” Mustafa Akyol.

    Statystyka tureckiego ministerstwa sprawiedliwości najlepiej chyba odsłania olbrzymi deficyt demokracji w Turcji Erdogana. Więzienia tureckie są obliczone na 180.176 więźniów. Według stanu na dzień 13 stycznia, w Turcji było „tylko” 179.611 więźniów, co oznacza, że w więzieniach nie będzie już wolnego miejsca, jeśli prokuratorzy tureccy zatrzymają jeszcze 565 osób.

    Wszystko to nie dzieje się w Niemczech pod koniec lat 1930-tych, ale w Turcji w XXI wieku.

    Tymczasem Europa, ceniąca swoje „biznesowe” stosunki z Turcją, woli patrzeć w drugą stronę i pogwizdywać.

    Wszystko, co Unia Europejska potrafiła powiedzieć o prześladowaniu naukowców, którzy podpisali [owo] oświadczenie, to [stwierdzenie], że jest to „niezmiernie niepokojące”. Bruksela nie dostrzega, że sprawy tureckie już dawno temu przekroczyły próg „niezmiernego zaniepokojenia”. 

    Znany dziennikarz, Can Dundar, który od 26 listopada jest uwięziony pod zarzutem terroryzmu, miał zupełną rację, gdy napisał w liście otwartym do premiera Włoch Mateusza Renzi, że „zbliżenie pomiędzy Turcją i Unią Europejską w sprawie uchodźców nie powinno przesłaniać [zjawiska] łamania podstawowych praw i wolności w Turcji w trakcie procesu przystępowania tego kraju do UE”.

    W rzeczywistości naruszenia prawa w Turcji są zbyt wielkie, by można je zasłaniać zwykłymi dyplomatycznymi słowami, takimi jak „zaniepokojenie” i „obawy”. Przed londyńskim spotkaniem tureckiego premiera Ahmeta Davutoglu i brytyjskiego premiera Dawida Camerona, ponad dwudziestu znanych pisarzy, takich jak Dawid Hare, Tom Stoppard, Hari Kunzru, William Boyd, Ali Smith, Sara Waters i Monika Ali, wezwało premiera Wielkiej Brytanii, by nakłonił rząd turecki do zaprzestania ataków na wolność słowa.

    PEN-Cluby (angielski, walijski i szkocki) stwierdziły wprost: „W ciągu ostatnich pięciu miesięcy zastraszanie, groźby, a także napaści fizyczne na dziennikarzy, pisarzy i wydawców stały się [w Turcji] normą”.

    Turcja jest obecnie bardziej niż „niepokojąca”.

    Burak Bekdil

    Tłum./Пep. – Małgorzata Koraszewska [redakcja/редакция: GG.]

    [Mieszkający w Ankarze Burak Bekdil jest publicystą tureckiej gazety „Hurriyet Daily” i członkiem Forum Bliskiego Wschodu (Middle East Forum), niekomercyjnego think tanku założonego i prowadzonego w Filadelfii przez neokonserwatystę i specjalistę od konfliktów bliskowschodnich Daniela Pipesa (syna polskiego Żyda prof. Ryszarda Pipesa), który mówił niejednokrotnie, że „Byłoby błędem oskarżać islam, religię z 1400-letnią tradycją, o całe to zło, które czyni wojujący islam – totalitarna ideologia z mniej niż stuletnią tradycją. Wojujący islam jest problemem, a umiarkowany islam jest rozwiązaniem tego problemu” – zob.: J. Tassel, Militant about „Islamism”, „Harvard Magazine”, styczeń-luty 2005. – Przyp. GG.]

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Turkey: Death to Free Speech http://www.gatestoneinstitute.org/7290/turkey-free-speech (27.01.2016).

    Źródło: http://www.listyznaszegosadu.pl/turcja-smierc-wolnosci-slowa (10.02.2016).

     

    Zob. także/См. также:

    Europejskie samobójstwo w obliczu Turcji. Европейскoе самоубийство перед лицом Турции http://polski.blog.ru/221291155.html (23.03.2016).

    Turcja nie chce być Pakistanem. Турция не хочет быть Пакистаном http://polski.blog.ru/221262099.html (13.03.2016).

    M. Leontiew, Moskwa i Waszyngton przeciwko Ankarze http://www.voltairenet.org/article190584.html (04.03.2016). М. Леонтьев, Москва и Вашингтон против Анкары http://www.voltairenet.org/article190525.html (29.02.2016).

    Raport Rosji na podstawie informacji operacyjnych w sprawie aktualnej pomocy Turcji dla IPIS (ISIS) http://www.voltairenet.org/article190351.html (19.02.2016). Отчет России о текущей помощи Турции для Исламского Эмирата, основанный на оперативных данных http://www.voltairenet.org/article190335.html (18.02.2016).

    M. Leontiew, Kłamstwa Erdogana http://www.voltairenet.org/article189677.html (17.12.2015). Аналитическая программа „Однако” с Михаилом Леонтьевым http://www.voltairenet.org/article189481.html (30.11.2015).

  • Turcja nie chce być Pakistanem – Турция не хочет быть Пакистаном  http://polski.blog.ru/221262099.html

    Prezydenci Turcji, Rosji i Palestyny oraz wielki mufti Rosji na otwarciu moskiewskiego meczetu katedralnego (23.09.2015). Президенты Турции, России и Палестины, а среди них великий муфтий России на открытии соборной мечети в Москве (23.09.2015). Фото: kremlin.ru

    Turcja nie chce być Pakistanem

    Izrael Szamir pisze o rozejmie w Syrii, a nam przypominają się jego ubiegłoroczne słowa: „Erdoganowie przychodzą i odchodzą, a naród turecki pozostaje, i ten naród turecki jest zainteresowany trwałą przyjaźnią z Rosją i przywróceniem konstytucyjnego porządku w Syrii” [1].

    Rosyjscy górnicy, to nie liberalni paryscy dziennikarze, więc ich śmierć nie wywołała fali masowego współczucia na całym świecie. Tym łatwiej można było dostrzec, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych Turcji było jednym z pierwszych, zresztą nielicznych, zagranicznych resortów, jakie złożyły kondolencje narodowi rosyjskiemu i rodzinom górników, którzy zginęli w straszliwej katastrofie w kopalni w Workucie [2]. Ten ludzki krok nie mógł nie zaskoczyć rosyjskiego czytelnika wobec tej ostrej retoryki skierowanej pod adresem Turcji, jaka jest obecna w ostatnim czasie w rosyjskich mediach.

    Lecz przecież w Turcji nie słyszy się antyrosyjskich pokrzykiwań, za wyjątkiem [okrzyków] marginalnych sił nacjonalistycznych. Raczej odwrotnie – w Turcji widoczna jest chęć pojednania się z Rosją, obniżenia poziomu konfliktu. Nieprzypadkowo ciało zabitego (z winy Turków) rosyjskiego lotnika zostało przewiezione do Moskwy z pełnymi honorami wojskowymi, w asyście warty wojskowej i z oddaniem honorowych salw.

    Powiedzmy sobie szczerze, że rosyjsko-turecka wrogość, która nabrzmiała po strąceniu rosyjskiego bombowca, miała też swoje pozytywne aspekty. Rosja rozwiązała sobie ręce i nie zważając na reakcję swego wczorajszego przyjaciela zrealizowała w pełni swoje plany wojskowe na północy Syrii. A Turcja próbowała ze swojej strony zrobić wszystko, co możliwe, nie oglądając się przy tym na Rosję.

    Ale teraz nadszedł nowy etap wojny syryjskiej. Utrzymuje się rozejm, do którego doprowadziły negocjacje rosyjsko-amerykańskie, a w szczególności bezpośrednie porozumienie prezydentów Putina i Obamy.

    Tak, są i naruszenia. W ciągu ostatniej doby bojownicy czternaście razy ostrzelali terytorium kontrolowane przez rząd, a od początku rozejmu takich naruszeń było ponad pięćdziesiąt.

    Skarżą się też opozycjoniści. Ambasador USA w Moskwie Jan Taft spotkał się na własną prośbę z wiceministrem spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Michałem Bogdanowem, który zajmuje wysokie stanowisko specjalnego przedstawiciela Prezydenta Rosji ds. Bliskiego Wschodu, i przyniósł demarche Departamentu Stanu. Według niego, armia syryjska kontynuuje ostrzał i bombardowanie terenów, na których stacjonują siły zbrojnej opozycji. Z podobnym demarche przyszedł również ambasador Francji, który oskarżył też rosyjskie Siły Powietrzno-Kosmiczne o bombardowanie „umiarkowanej opozycji”.

    Michał Bogdanow słusznie przypomniał swoim amerykańskim i francuskim partnerom, że przedłużają się ostrzały Kurdów od strony Turcji, co również jest naruszeniem porozumienia rozejmowego.

    A jednak, rozejm ten się utrzymuje, i to nawet lepiej, niż się spodziewano. Ludzie wypełzli ze swoich schronów na zrujnowane bombami ulice Aleppo i na place przedmieść Damaszku. Dzieciaki zaczęły znów bawić się na słońcu. Otwarto targowiska. Ruszyli w powrotną drogę uchodźcy, skupieni dotąd wzdłuż tureckiej granicy. Nadzieja na pokój ożywiła Syrię.

    Aktywnie działają emisariusze Rosji: spotykają się oni z liderami formacji zbrojnych i przekonują ich do respektowania rozejmu. Na tym niewidocznym froncie notuje się sukcesy: wielu wczorajszych watażków zgadza się jeśli nie całkowicie złożyć, to odłożyć broń. Nie wierzą oni przedstawicielom oficjalnego Damaszku, ale polegają na słowie [honoru] rosyjskiego oficera.

    W tej sytuacji rosyjska wrogość do Turcji wyczerpała – moim zdaniem – swoje uzasadnienie. Nadszedł już czas, by dyplomaci przerzucili mosty. Turcja spróbowała zrobić wszystko, co tylko mogła i doszła do wniosku, że Asada strącić się nie da. Nie da się też podbić Syrii i zainstalować w niej powolnego Turcji rządu, utworzonego na bazie organizacji „Bracia Muzułmanie” [*]. Rozmowy na temat tureckiej inwazji, przebicia się do Aleppo, tudzież apele do NATO – zakończyły się niczym. Turcja poznała granice swoich możliwości.

    Coraz częściej Turcy wspominają wojnę afgańską, która zniszczyła nie tylko Afganistan, nie tylko uderzyła w ZSRR, ale i podkopała Pakistan, służący za bazę dla afgańskich bojowników. Pakistan nie doszedł do siebie od tamtego czasu. W wojnie syryjskiej Turcja odgrywa rolę Pakistanu jako główna baza terrorystów-islamistów. A to coraz mniej i mniej podoba się Turkom.

    Trzeba to wykorzystywać, lecz nie wolno z tym przesadzać. Możliwości Rosji nie są nieograniczone. Amerykańskie demarche pokazuje, że w USA nadal mają wpływy ci, którzy marzą o „planie B”, czyli o zerwaniu rozejmu i rozbiorze Syrii. Na razie Stany Zjednoczone powstrzymują Turcję, ale czy na długo?

    Rosyjskie kierownictwo nie zawahało się w krytycznym momencie, nie ustąpiło przed atakiem psychologicznym przeciwnika. Dzisiaj przewaga jest po stronie Rosji, a to oznacza, że nadszedł czas zebrania owoców tej przewagi, ale jest to – bez porozumienia z Turcją – trudno wykonalne.

    Obecnie cele Turcji stały się o wiele skromniejsze: chce ona uniemożliwić powstanie niepodległego (de iure lub de facto) Kurdystanu Syryjskiego. Rosji to odpowiada: w oświadczeniu rosyjskiego MSZ-tu stwierdzono, że Kurdowie syryjscy powinni realizować swoje prawa narodowe w ramach niepodzielnej Syrii. Przy czym Rosja potępia ataki terrorystyczne dokonane [przez Kurdów] w miastach Turcji. W uspokojonej Syrii rozsądne życzenia Turków mogą zostać spełnione. A więc jest podstawa do negocjacji.

    Przypomnijmy, że wielu jest takich, którzy chcą ponownie rozpalić pożogę wojenną w Syrii. Na przykład izraelski minister obrony Mosze Jaalon [ur. jako Mosze Smiliańskij w rodzinie imigrantów z Ukrainy – przyp. GG.] oświadczył [3], że syryjskie wojska rządowe używały przeciwko powstańcom broni chemicznej, naruszając tym samym rozejm. Jego oświadczenie zdezawuowali nawet Amerykanie, a w Moskwie nazwano je aktem nieprzyjaznym wobec Rosji – wszak Rosja przeprowadzała likwidację syryjskiej broni chemicznej i Moskwa czuwa nad przestrzeganiem rozejmu. Jednakże, nawet i to oświadczenie nie przeszkodzi Rosji w ugoszczeniu izraelskiego prezydenta Rubena Riwlina [syna prof. Józefa Riwlina, autora pierwszego odnotowanego żydowskiego tłumaczenia Koranu i arabskiej „Księgi tysiąca i jednej nocy” – przyp. GG.], który niebawem przyjedzie do Moskwy.

    W tej sytuacji Rosja powinna kontynuować swoje wysiłki na rzecz osiągnięcia pokoju w Syrii, by dzieci z Aleppo i z Damaszku mogły znowu bawić się na ulicach miast. Dla realizacji tego celu trzeba porzucić dawne urazy i spróbować dogadać się z najważniejszym sąsiadem Syrii i Rosji – Turcją.

    Powiadają nam: „a co ze strąconym pilotem? Gdzie przeprosiny?” – Przypomnijmy więc, że pretekstem dla I wojny światowej było zabójstwo austriackiego arcyksięcia, za które „nie przeprosili” Serbowie. Czy tamte przeprosiny warte były milionów ofiar?

    Izrael Szamir

    Tłumaczenie – Grzegorz Grabowski

    Źródło wersji polskiej / Источник польской версии: http://polski.blog.ru/221262099.html (13.03.2016).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Турция не хочет быть Пакистаном http://svpressa.ru/blogs/article/143825/ (05.03.2016).

    [1] – I. Szamir, Эрдоганы приходят и уходят, а турецкий народ остается (Erdoganowie przychodzą i odchodzą, a naród turecki pozostaje) http://www.kp.ru/daily/26461/3332443/ (24.10.2015).

    [2] – Katastrofa w kopalni „Północna” w Workucie http://pl.sputniknews.com/swiat/20160228/2165037/kopalnia-workuta-katastrofa.html 28.02.2016.

    [3] – Israel claims Syria used chemical weapons during cease-fire (Izrael twierdzi, że Syria użyła broni chemicznej w czasie rozejmu) http://www.foxnews.com/world/2016/03/02/israel-claims-syria-used-chemical-weapons-during-cease-fire.html 02.03.2016.

    [*] – Działalność tej organizacji w Rosji została zakazana w 2002 roku postanowieniem Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej.

    Izrael Szamir (ur. w 1947 r. w Nowosybirsku w rodzinie żydowskiej) – rosyjsko-izraelski pisarz, tłumacz i publicysta, prawosławny chrześcijanin, w 1969 r. wyemigrował do Izraela, jest także obywatelem Szwecji. (Zа: Wikipedia.ru).  Исраэль Шамир (pод. в 1947 г. в Новосибирску в еврейской семье) — российско-израильский писатель, переводчик и публицист, православный христианин, в 1969 г. репатриировался в Израиль, oн также гражданин Швеции. (За: Wikipedia.ru). Фото: israelshamir.net

    Турция не хочет быть Пакистаном

    Исраэль Шамир пишет о перемирии в Сирии, а мы напоминаем себе его прошлогодние слова: «Эрдоганы приходят и уходят, а турецкий народ остается, и турецкий народ заинтересован в прочной дружбе с Россией – и в восстановлении конституционного порядка в Сирии» [1].

    Русские шахтеры — это не либеральные журналисты Парижа, и массовой волны сочувствия во всем мире их смерть не вызвала. Тем более стало заметным, что МИД Турции было среди первых — и немногих — иностранных ведомств, выразивших соболезнования русскому народу и семьям шахтеров, погибших при страшной катастрофе на шахте в Воркуте [2]. Этот человечный шаг не мог не удивить нашего читателя на фоне той яростной риторики в адрес Турции, которая слышна в последнее время в российских СМИ.

    Но в самой Турции не слышно антироссийских выкриков, за исключением маргинальных националистических сил. Скорее, наоборот — в Турции заметно желание примириться с Россией, понизить градус противостояния. Недаром тело погибшего (по вине турок) русского летчика было возвращено в Москву с полными военными почестями, с военным караулом и залпом.

    Скажем откровенно: русско-турецкая вражда, вспыхнувшая после падения русского бомбардировщика, имела и свои положительные аспекты. Россия развязала себе руки, и, не задумываясь о реакции вчерашнего друга, полностью реализовала свои военные планы на севере Сирии. Со своей стороны, и Турция попыталась сделать все, что может, не оглядываясь на Россию.

    Но сейчас наступил новый этап сирийской войны. Перемирие, к которому привели русско-американские переговоры, и в частности, прямая договоренность президентов Путина и Обамы, держится.

    Да, есть нарушения. За последние сутки 14 раз боевики обстреляли территории под контролем правительства, а всего со времени начала перемирия таких нарушений было более пятидесяти.

    Жалуются и оппозиционеры. Посол США в Москве Тафт [Джон Фрэнсис Теффт] встретился, по его просьбе, с замминистра внешнеполитического ведомства РФ Богдановым, который занимает высокий пост спецпредставителя российского президента по Сирии, и принес демарш Госдепартамента. По его словам, сирийская армия продолжает обстрел и бомбежки территорий, где располагаются силы вооруженной оппозиции. С подобным демаршем пришел и посол Франции, который обвинил и российские ВКС в бомбежках «умеренной оппозиции».

    Михаил Богданов справедливо напомнил своим американскому и французскому визави, что продолжаются обстрелы курдов со стороны Турции, что также является нарушением соглашения о прекращении огня.

    И все же перемирие держится, и лучше, чем можно было ожидать. На разбомбленные улицы Алеппо и на площади пригородов Дамаска выползли из своих подвалов жители. Детишки снова заиграли на солнышке. Открылись рынки. Повернули обратно беженцы, скопившиеся было у турецкой границы. Надежда на мир оживила Сирию.

    Активно действуют эмиссары России — они встречаются с лидерами вооруженных формирований и убеждают их вступить в режим перемирия. На этом невидимом фронте есть успехи — многие вчерашние атаманы соглашаются если не сложить, то отложить оружие. Они не верят представителям официального Дамаска, но полагаются на слово русского офицера.

    На этом фоне вражда с Турцией, на мой взгляд, исчерпала свою пользу. Настало время для дипломатов наводить мосты. Турция попробовала сделать все, что смогла, и пришла к выводу, что Асада сместить не удастся. Не удастся и покорить Сирию, поставив там угодное правительство на основе «Братьев-мусульман» [*]. Ничем окончились разговоры о вторжении, о прорыве к Алеппо, призывы к НАТО. Турция осознала пределы своих возможностей.

    Все чаще турки вспоминают афганскую войну, которая обрушила не только Афганистан, не только ударила по Советскому Союзу, но и подкосила Пакистан, служивший базой для афганских боевиков. Пакистан так и не оправился с тех пор. В сирийской войне Турция играет роль Пакистана, как главная база боевиков-исламистов. И это все меньше и меньше нравится туркам.

    Этим надо воспользоваться, но не передавить. Возможности России не беспредельны. Американский демарш показал, что в США по-прежнему сильны те, кто мечтает о «плане Б» — срыве перемирия и разделе Сирии. Пока США сдерживают Турцию, но надолго ли?

    Русское руководство не дрогнуло в опасный момент, не уступило психологической атаке противника. Сейчас преимущество на стороне России — а значит, наступило время реализовать преимущество, а это без договоренности с Турцией сделать трудно.

    Сейчас цели Турции стали куда более скромными — избежать возникновения независимого (де-юре или де-факто) Сирийского Курдистана. Россию это устраивает: в заявлении российского МИД говорилось, что сирийские курды должны реализовать свои национальные права в рамках единой Сирии. Россия осуждает террористические акты, произведенные в городах Турции. В успокоившейся Сирии разумные пожелания турок могут быть удовлетворены. Так что есть почва для переговоров.

    Напомним, что есть много желающих снова поджечь пламя войны в Сирии. Так, израильский министр обороны Моше Яалон [род. как Моше Смилянский в семье иммигрантов из Украины – прим. GG.] заявил [3], что сирийские правительственные войска использовали химическое оружие против повстанцев, в нарушение перемирия. Это заявление дезавуировали даже американцы, а в Москве его назвали недружественным России актом: ведь Россия проводила ликвидацию химического оружия и Москва наблюдает за перемирием. Однако и это заявление не мешает России принять в гости израильского президента Руби Ривлина [сына профессора Иосифа Ривлина, автора первого зафиксированного еврейского перевода Корана и арабской „Книги тысячи и одной ночи” – прим. GG.] — он прибудет в Москву на днях.

    В этой ситуации Россия должна не прекращать свои усилия добиться мира в Сирии, чтобы дети Алеппо и Дамаска снова могли играть на улицах городов. А для этого нужно попытаться — отложив былые обиды, попытаться договориться с важнейшим соседом Сирии и России, с Турцией.

    Нам говорят: «а что же погибший пилот? Где извинения?» Напомним, что поводом для Первой мировой войны было убийство австрийского эрцгерцога, за которое «недоизвинились» сербы. Стоило ли оно миллионов жертв?

    Исраэль Шамир

    Источник: http://svpressa.ru/blogs/article/143825/ (05.03.2016).

    [1] – И. Шамир, Эрдоганы приходят и уходят, а турецкий народ остается http://www.kp.ru/daily/26461/3332443/ (24.10.2015).

    [2] – Ankara Expresses Condolences Over Deaths of Russian Mine Workers (Анкара выражает соболезнования по поводу гибели российских шахтеров) http://sputniknews.com/russia/20160228/1035499498/russia-turkey-mine-condolences.html (28.02.2016).

    [3] – Israel claims Syria used chemical weapons during cease-fire (Израиль утверждает, что Сирия использовала химическое оружие во время перемирия) http://www.foxnews.com/world/2016/03/02/israel-claims-syria-used-chemical-weapons-during-cease-fire.html (02.03.2016).

    [*] – Деятельность организации в России запрещена с 2002 года постановлением Верховного суда РФ.

    Erdogan zrzucił wprawdzie maskę, ale „Erdoganowie przychodzą i odchodzą, a naród turecki pozostaje”. I na pewno nie chce żadnej wojny.  Эрдоган сбросил уже маску, но „Эрдоганы приходят и уходят, а турецкий народ остается”. И, конечно, не хочет никакой войны. Фото: albomok.ru

    Zob. także/См. также:

    Europejskie samobójstwo w obliczu Turcji. Европейскoе самоубийство перед лицом Турции http://polski.blog.ru/221291155.html (23.03.2016).

    Terror Erdogana w Turcji. Террор Эрдоганa в Турции http://polski.blog.ru/221269075.html (17.03.2016).

    Rosja to opoka walki z terroryzmem http://polski.blog.ru/221221667.html (01.03.2016). Москва – бастион борьбы с терроризмом http://www.voltairenet.org/article190521.html (29.02.2016).

    Nie da się pokonać ISIL na wojnie. Победить ИГИЛ войной невозможно http://polski.blog.ru/220982019.html (29.01.2016).

    Czy Rosja wywalczy pokój w Syrii? Добьётся ли Россия мира в Сирии? http://polski.blog.ru/218733747.html (14.10.2015).

    O współczesnym ludobójstwie. О современном геноциде http://polski.blog.ru/218580531.html (20.09.2015).

    Papież Franciszek ma rację. Папа римский Франциск прав http://polski.blog.ru/218553091.html (16.09.2015).

  • 1 марта 2016 | 05:44 Rosja to opoka walki z terroryzmem 

    Rosja to opoka walki z terroryzmem – Россия это опора борьбы с терроризмом  http://polski.blog.ru/221221667.html

    Rosja to opoka walki z terroryzmem. Na fotografii: wystąpienie ministra Sergiusza Ławrowa na Radzie Bezpieczeństwa ONZ (18.12.2015), gdy przyjmowano rezolucję nr 2254, czyli plan pokojowy dla Syrii.  Россия это опора борьбы с терроризмом. На фотографии: выступление министра Сергея Лаврова на СБ ООН (18.12.2015), когда принимали резолюцию № 2254, то есть мирный план по Сирии. Фото: mid.ru

    Moskwa – opoka walki z terroryzmem

    Począwszy od 2012 roku Moskwa stara się przeciągnąć Zachód na swoją stronę i wspólnie z nim walczyć z terroryzmem, jak to było już wcześniej, kiedy cały świat połączył swoje siły w walce przeciwko narodowemu socjalizmowi. W tym celu Moskwa przede wszystkim uzyskała uznanie przez Biały Dom za „dżhadystów” tychże samych bojowników, których w USA nazywano dotąd „powstańcami”. A dzisiaj Moskwa próbuje wyizolować Turcję. Przerwanie wrogich działań w Syrii nie jest dyplomatycznym epifenomenem, lecz zasadniczą zmianą sytuacji. Waszyngton zgodził się z tym, że nie ma lub więcej nie będzie „umiarkowanych” ugrupowań zbrojnych.

    My – błędnie – interpretujemy politykę rosyjską z arabskiego lub zachodniego punktu widzenia. Rosja ma swój własny punkt widzenia na problem dżihadystów, z którymi ma do czynienia począwszy od roku 1978, kiedy przyszli oni na pomoc afgańskim Pusztunom i walczyli przeciwko komunistycznemu rządowi w Kabulu.

    Włodzimierz Putin osobiście prowadził wojnę przeciwko kaukaskim dżihadystom, a w szczególności przeciwko Islamskiemu Emiratowi Iczkerii (druga wojna czeczeńska w l. 1999-2000), i odniósł w tej wojnie zwycięstwo. W tamtym czasie Arabowie obwieścili o swojej solidarności z rosyjskimi muzułmanami, chociaż nie wiedzieli nic o tym, co tam się działo, a Zachód po rozpadzie Związku Radzieckiego zachęcał każdego, kto tylko próbował kontynuować burzenie Rosji. Nie ma jednak żadnej różnicy pomiędzy wczorajszym Emiratem i dzisiejszym Kalifatem. W Groznym odrąbywano głowy dokładnie tak samo, jak to dzisiaj robią w Rakce. To jest szariat.

    Dzisiaj zachodnia propaganda stara się udowodnić, że wojna w Syrii toczy się przeciwko islamowi, a Syryjska Republika Arabska jest „alawicką dyktaturą”, niszczącą sunnitów. Ale fakty są inne – Syryjska Armia Arabska, walcząca przeciwko dżihadystom, w 70 procentach składa się z sunnitów.

    W 2012 roku, tj. prawie na samym początku wojny, gdy Agencja Wywiadu Wojskowego USA (DIA) ostrzegała Biały Dom przed tym, co w końcu przerodziło się w IPIS, Włodzimierz Putin oświadczył, że Syria stała się dla Rosji „kwestią wewnętrzną”. Od tego czasu Putin stara się utworzyć wspólnie z Zachodem międzynarodową koalicję do walki z terroryzmem.

    Rosja nie zapomniała o przewrocie, jaki nastąpił w latach 30-tych na świecie. W owym czasie angielski król Edward VIII publicznie popierał narodowy socjalizm. Dyrektor Banku Anglii Montagu Norman opłacał dojście Adolfa Hitlera do władzy pieniędzmi Korony Brytyjskiej [1]. Anglia zamierzała w ten sposób wesprzeć państwo, które będzie zdolne do zniszczenia Związku Radzieckiego, który obalił cara Mikołaja II i stanowił zagrożenie dla jej kapitalistycznych interesów. Jednakże w czasie II wojny światowej Anglia przytuliła się do Stalina i Mao, i razem z nimi walczyła przeciwko Hitlerowi.

    Włodzimierz Putin stara się odwrócić dzisiejsze sojusze tak, jak zostało to zrobione w l. 1936-1939. Właśnie dlatego próbuje on w ostatnich latach zwracać się do Stanów Zjednoczonych jak do „partnerów”, nawet jeżeli Waszyngton strzela mu w plecy poprzez organizowanie demonstracji przeciwko jego władzy i przewrotu na Ukrainie (lata 2013-2014).

    Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Witalis Czurkin przedstawił 10 lutego [2016] członkom Rady Bezpieczeństwa ONZ materiały na temat wspierania terrorystów przez Turcję [2]. Na dwóch stronach tego dokumentu przedstawiona została informacja o dziesięciu bezspornych faktach. Według przedstawionych informacji, Turcja to państwo rozbójnicze, świadomie naruszające rezolucje ONZ. Przy czym, każdy z tych przedłożonych faktów jest związany z sieciami i agentami, którzy w swoim czasie wspierali dżihadystów czeczeńskich. Dzisiejsza Turcja pozornie nie ma z nimi – jako państwo – żadnego związku, jako że są to sprawy związane z byłą Partią Dobrobytu (Refah). Ale partia Refah została rozwiązana, a na jej miejscu pojawiła się Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP). Zaś członkowie AKP znajdują się u władzy, co oznacza, że [dzisiejsza] Turcja [jednak] jest zamieszana w tamte przestępstwa [3].

    Rosyjski niedźwiedź z uporem stara się dzisiaj wyprowadzić Turcję z NATO. Od tego, czy to się uda, zależy przyszłość ludzkości. Albo Turcja pozostanie w Sojuszu Atlantyckim i będzie nadal wspierać terrorystów w Syrii, Iraku, a w końcu i na całym świecie, albo też NATO zrezygnuje z Turcji, a w tym przypadku Stany Zjednoczone i Rosja zjednoczą się i będą prowadzić skuteczną walkę przeciwko terrorystom, gdziekolwiek by oni nie działali.

     


    Sergiusz Ławrow i Jan Kerry w Monachium (12.02.2016). Сергей Лавров и Джон Керри в Мюнхене (12.02.2016). Фото: kazanfirst.ru

    Wydaje się, że 12 lutego Rosjanom udało się odsunąć od Białego Domu neokonserwatystów i liberalnych jastrzębi, którzy wspierali Turcję i terrorystów. Sergiusz Ławrow i Jan Kerry porozumieli się w sprawie utworzenia dwóch grup roboczych, w których obaj będą współprzewodniczącymi, pozostawiwszy ONZ-towi rolę prostego sekretariatu [4]. Innymi słowy, Jeffrey Feltman, który korzystając z uprawnień drugiej osoby w ONZ sabotował w ciągu trzech i pół roku wszelkie rozwiązania na rzecz osiągnięcia pokoju w Syrii – wypadł z gry [5]. W rezultacie, w ciągu zaledwie dziesięciu dni Rosji i Stanom Zjednoczonym udało się wypracować warunki przerwania wrogich działań, o czym państwa te ciągle tylko mówiły, począwszy od 2012 r. [6].

    Takie przerwanie wrogich działań jest nie do przyjęcia dla „Syryjskiej Narodowej Koalicji na rzecz Opozycji i Sił Rewolucyjnych”, o czym jej turecko-syryjski prezydent Chaled Chodża napisał w taki oto  sposób w swoim liście do Rady Bezpieczeństwa ONZ: „Grzechem jest zawieranie dwustronnych umów z Rosją o „przerwaniu wrogich działań”, bo nie mówi się w nich o jednym z głównych morderców ludności cywilnej w Syrii, jakim jest Federacja Rosyjska. Najwyższy czas, by Rosja zabrała się z Syrii i położyła [w ten sposób] kres okrutnej wojnie, jaką prowadzi ona przeciwko naszym rodakom” [7].

    W rzeczywistości umowa [Obamy i Putina] jest pułapką zastawioną po to, by zniszczyć sojusz neokonserwatystów i liberalnych jastrzębi. W trakcie negocjacji Genewa 3 Rosja cierpliwie podnosiła złą wolę opozycji, popieranej przez Arabię Saudyjską i Turcję. Jednakże opozycja sama się zdyskredytowała swoją grą na zwłokę. Nie było więc mowy o reprezentowaniu, trzeba było tylko pokazać, że opozycja w żadnym razie nie chce poprawy warunków życia Syryjczyków, a jej jedynym celem jest obalenie Syryjskiej Republiki Arabskiej. Powyższy cytat w zupełności wystarczy, by się co do tego upewnić, wziąwszy przy tym pod uwagę, że – zgodnie ze stwierdzeniami pana Chodży – przerwanie wrogich działań powinno tyczyć się Rosji, a nie organizacji wpisanych przez ONZ na listę organizacji terrorystycznych.

    Przerwanie wrogich działań nakłada odpowiedzialność na wszystkie formacje zbrojne. Wystarczy im poinformować Waszyngton lub Moskwę, że rezygnują z obalenia władzy przemocą i wstępują na drogę procesu politycznego na rzecz świeckiej i demokratycznej Syrii (co oznacza porzucenie idei utworzenia IPIS), aby nie podlegać już rosyjskim i syryjskim bombardowaniom. Tylko 97 spośród tysięcy istniejących formacji zbrojnych odważyło się wstąpić na tę drogę, co automatycznie uczyniło ich członków „zdrajcami” sprawy tureckiej i przyszłymi ofiarami ich byłych kolegów-dżihadystów.

    W końcu, Zachód nie mógł łudzić się nadzieją na coś lepszego. 15 grudnia 2015 r. francuski generał Didier Castres, odpowiedzialny za operacje zewnętrzne, stwierdził podczas przesłuchań w Senacie, że ogólna liczba bojowników, których można by nazwać „umiarkowanymi”, nie przekracza 20 tys. [8]. A w styczniu 2016 r. w raporcie niemieckiej służby wywiadowczej stwierdzono, że bojownicy syryjscy w formacjach zbrojnych działających na terenie Syrii stanowią zaledwie 5 % [9].

    Właśnie ten fakt mieli na uwadze Kerry i Ławrow, gdy mówili o przerwaniu wrogich działań, a nie o zawieszeniu broni, bo skutki prawne [ugody] przewidziane są tylko w tym drugim przypadku.

    Można zatem przyjąć jako wykręt odpowiedź Jana Kerry na pytanie o ewentualny „plan B”, zadane mu przez jednego z senatorów podczas przesłuchań w parlamencie. Jeżeli nie dojdzie do przerwania wrogich działań, to rozbioru Syrii i tak nie będzie, po prostu dlatego, że w planie przerwania wrogich działań nie ma mowy o Damaszku i „powstańcach”, lecz mówi się o Damaszku i „dżihadystach”.

    Podążając tym tokiem rozumowania, minister spraw zagranicznych Luksemburga Jan Аsselborn powiedział tygodnikowi „Der Spiegel”, że NATO nie da się wciągnąć w wojnę rozpętaną przez Turcję przeciwko Rosji [10]. Zgodnie z piątym artykułem Traktatu Północnoatlantyckiego, wsparcie państwa członkowskiego sojuszu [OTP, NATO] przewiduje się tylko w przypadku, jeżeli zostało ono bezpośrednio zaatakowane, a nie w przypadku, gdy samo rozpoczyna konflikt [11]. To samo oświadczyły Niemcy na łamach „Daily Mail” [12].

    Obecnie Biały Dom zamierza poświęcić Recepa Tayyipa Erdogana, który powinien stać się kozłem ofiarnym i ponieść odpowiedzialność za wszystkie problemy regionu. Możliwe, że turecki prezydent będzie zabity, tak jak i jego poprzednik, Turgut Оzal, lub zostanie obalony przez swoje najbliższe otoczenie. W przeciwnym razie wojna przesunie się z Syrii do Turcji. Włodzimierz Putin wygrał tę partię: zbudował swoją linię frontu w taki sposób, że Zachód walczy teraz po jego stronie przeciwko terrorystom, których Zachód sam stworzył.

    Wnioski

    - Rosja weszła do Syrii nie po to, by chronić swoje interesy gospodarcze, czy odtworzyć swój sojusz z Syrią z czasów zimnej wojny, ale po to, by walczyć z terroryzmem.

    - Poczynając od 2012 roku Rosja stara się sprawić, żeby Zachód przestał wspierać dżihadystów, których sam stworzył i których wspiera od 1978 roku.

    - Podpisując deklarację monachijską, Jan Kerry zgodził się odsunąć na dalszy plan Jeffreya Feltmanа – lidera neokonserwatystów i liberalnych jastrzębi w ONZ. Założywszy przerwanie wrogich działań, Kerry pozwolił tym samym na oddzielenie rozsądnych opozycjonistów syryjskich od terrorystów.

    Thierry Meyssan

    Tłum./Пер. – Grzegorz Grabowski

    [1] – „Anglo-American Money Owners Organized World War II”, by Valentin Katasonov, Strategic Culture Foundation (Russia), Voltaire Network, 7 May 2015. www.voltairenet.org/article187508.html
    [2] – „Raport Rosji na podstawie informacji operacyjnych w sprawie aktualnej pomocy Turcji dla IPIS (ISIS)”, Tłumaczenie Grzegorz Grabowski, Sieć Voltaire, 19 lutego 2016. www.voltairenet.org/article190351.html
    [3] – „How Turkey supports the jihadists”, by Thierry Meyssan, Translation Pete Kimberley, Voltaire Network, 22 February 2016. www.voltairenet.org/article190363.html
    [4] – „Statement of the International Syria Support Group”, Voltaire Network, 12 February 2016. www.voltairenet.org/article190249.html
    [5] – „Niemcy i ONZ przeciwko Syrii”, Thierry Meyssan, Tłumaczenie Euzebiusz Budka, Al-Watan (Syrie), Sieć Voltaire, 2 lutego 2016. www.voltairenet.org/article190134.html
    [6] – „Cessation of Hostilities in Syria”, Voltaire Network, 22 February 2016. www.voltairenet.org/article190393.html
    [7] – „List z dnia 18 lutego 2016 r., skierowany przez przedstawiciela „Syryjskiej Narodowej Koalicji na rzecz Opozycji i Sił Rewolucyjnych”. Dokument ONZ S/2016/165
    [8] – „Audition au Sénat du général Didier Castres sur Daesh”, Réseau Voltaire, 15 décembre 2015. www.voltairenet.org/article190403.html
    [9] – „Asian rebels in Aleppo, Western blind spot”, Christina Lin, Asia Times, February 8, 2016. atimes.com/2016/02/asian-rebels-in-aleppo-western-blind-spot/ 
    [10] – „Syrienkonflikt: Warnung aus der Nato an die Türkei”, Der Spiegel, 19. Februar 2016. www.spiegel.de/politik/ausland/syrien-warnung-aus-der-nato-an-die-tuerkei-a-1078275.html
    [11] – „Traité de l’Atlantique Nord”, Réseau Voltaire, 4 avril 1949. www.voltairenet.org/article10130.html
    [12] – „NATO warns Turkey it can’t count on support in a conflict with Russia as tensions escalate”, Gianluca Mezzofiore, Daily Mail, February 20, 2016. www.dailymail.co.uk/news/article-3455934/Nato-warns-Turkey-t-count-support-conflict-Russia-tensions-escalate.html 

    Źródło wersji polskiej / Источник польской версии: http://polski.blog.ru/221221667.html (01.03.2016).

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Москва – бастион борьбы с терроризмом http://www.voltairenet.org/article190521.html (29.02.2016).

    Syria: muzułmanie i chrześcijanie razem (2016). Сирия: мусульмане и христиане вместе (2016).  Фото: pikabu.ru

    Zob. także/См. также:

    Т. Мейсан, От Женевсского коммюнике до Резолюции 2254 http://www.voltairenet.org/article189705.html (21.12.2015). T. Meyssan, From the Geneva Communiqué to Resolution 2254 http://www.voltairenet.org/article189701.html (21.12.2015).

    Nie da się pokonać ISIL na wojnie. Победить ИГИЛ войной невозможно http://polski.blog.ru/220982019.html (29.01.2016).

    Czy Rosja wywalczy pokój w Syrii? Добьётся ли Россия мира в Сирии? http://polski.blog.ru/218733747.html (14.10.2015).

    Meyssan: Wojny światowej nie będzie. Мейсан: Мировой войны не будет http://polski.blog.ru/218641411.html (30.09.2015).

    O współczesnym ludobójstwie. О современном геноциде http://polski.blog.ru/218580531.html (20.09.2015).

    Papież Franciszek ma rację. Папа римский Франциск прав http://polski.blog.ru/218553091.html (16.09.2015).

  • 17 февраля 2016 | 03:32 Co nas łączy z Rosją i co dzieli 

    Co nas łączy z Rosją i co dzieli – Что нас объединяет с Россией и что разделяет  http://polski.blog.ru/221154067.html (17.02.2016).

     



    Polski.blog.ru/221154067.html  Co nas łączy z Rosją? Katolicy i prawosławni: łączy nas Matka Boża. Na zdjęciu: Prezydent Rosji Włodzimierz Putin na spotkaniu z Papieżem Janem Pawłem II w Watykanie (05.11.2003); pomiędzy nimi ikona Matki Bożej Kazańskiej.  Что нас объединяет с Россией? Католики и православные: oбъединяет нас Богородица. На фотографии: Президент России Владимир Путин на встрече с Папой Иоанном Павлом Вторым в Ватикане (05.11.2003); между ними иконa Казанской Божией Матери. Фото: ruvera.ru

     



    Polski.blog.ru/221154067.html  Co nas łączy z Rosją? Na spotkaniu w Hawanie 12.02.2016 r. Patriarcha Cyryl podarował Papieżowi Franciszkowi kopię ikony Matki Bożej Kazańskiej. Ikona ta towarzyszyła rosyjskiemu pospolitemu ruszeniu wypędzającemu w 1612 r. polskich najeźdźców z Moskwy. Architekt sojuszu katolicko-prawosławnego, św. Jan Paweł II, zaprezentował 05.11.2003 r. prezydentowi Putinowi odzyskaną ikonę Matki Bożej Kazańskiej (skradzioną i wywiezioną z Rosji przed I wojną światową), zachęcając go do jednoznacznego opowiedzenia się za współpracą chrześcijan. W niecały rok później przywiózł ją na Kreml specjalny wysłannik Jana Pawła II, kardynał Walter Kasper, który stwierdził, że ikona „wyprzedziła nasze starania zmierzające do przywrócenia jedności chrześcijan”, i że „Za pośrednictwem tej ikony katolicy wyrażają swój głęboki szacunek dla wielkiego narodu rosyjskiego z uwagi na jego bogatą chrześcijańską tradycję i wierność tej tradycji – aż do przelewu krwi, zwłaszcza w latach straszliwych prześladowań Kościoła”. Na zdjęciach: kardynał Walter Kasper przekazuje ikonę Matki Bożej Kazańskiej Patriarsze Moskwy i Wszechrusi Aleksemu II (28.08.2004). Фото: ruvera.ru

     

    Polski.blog.ru/221154067.html  Co nas łączy z Rosją? Что нас объединяет с Россией? На встрече в Гаване 12.02.2016 г. патриарх Кирилл подарил папе Франциску Казанскую икону Богородицы. Эта икона сопровождала российскоe ополчениe, выгoняющее в 1612 году польских оккупантов из Москвы. Архитектор альянса между католиками и православными, cв. Иоанн Павел II, представил 05.11.2003 г. президентy Путинy вновь обретённую икону Казанской Божьей Матери (похищенную и вывезённую из России перед Первой мировой войной), и призвал eгo к однозначному поддержанию сотрудничества христиан. За менее чем год спустя привёз её в Кремль специальный посланник папы Иоанна Павла II, кардинал Вальтер Каспер, который заявил, что иконa „опередила наши старания, направленные на восстановлениe единства христиан”, и что „С помощью этой иконы католики выражают свое глубокое уважение к великому русскому народу принимая во внимвние его богатую христианскую традицию и верность этой традиции – вплоть до кровопролития, особенно в годы страшных гонений на Церковь”. На фотографиях: кардинал Вальтер Каспер передаёт икону Казанской Божией Матери Патриарху Московскому и всея Руси Алексию II (28.08.2004). Фото: ucoz.ru

     

    Polski.blog.ru/221154067.html  Co nas łączy z Rosją? W maju 2008 roku, w czasie pontyfikatu Benedykta XVI, kardynał Walter Kasper (przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan) ponownie odwiedził Rosję i pomodlił się w Kazaniu przed ikoną Matki Bożej Kazańskiej.  Что нас объединяет с Россией? В мае 2008 года, во время понтификата Бенедикта XVI, снова посетил Россию кардинал Вальтер Каспер (председатель Папского Cовета по содействию христианскому единству), и поклонился чтимому списку Казанской иконы Божией Матери в Казани. Фото: ucoz.ru

     

    Mit „Polaka-katolika-rusofoba” – Миф „поляка-католика-русофоба”

    Publicyści piszący po 11 listopada 2013 r. o „polskiej eskalacji nienawiści do Rosji” (Zofia Bąbczyńska-Jelonek) i obwiniający za jej wywołanie także Kościół katolicki[*], zapominają najwyraźniej, że to właśnie ów Kościół (papieże, wielu hierarchów i wiernych) dąży od lat do naprawy stosunków polsko-rosyjskich, i że negatywny wpływ na obecny ich kształt może mieć nie tylko hałaśliwa antyrosyjsko-prozachodnia irredenta wewnątrz polskiego katolicyzmu[**], ale również – jeśli nie przede wszystkim – zakulisowa antychrześcijańska i ponadnarodowa „trzecia siła”, o której mowa w tekście zamieszczonym poniżej. Trudno ją bagatelizować, bądź kwalifikować wypowiedzi o jej istnieniu do kategorii tzw. teorii spiskowych, skoro po ostatnim [11.11.2013] ataku „polskich nacjonalistów” na ambasadę Rosji w Warszawie, przewodniczący Komitetu Rady Federacji (senatu rosyjskiego) ds. Międzynarodowych, Michał Margiełow, powiedział wprost: „do rozpętania obecnej rusofobii w Europie autorytet jednego tylko Kaczyńskiego nie wystarczy. Dopatrzeć się można jakiegoś podłego zorganizowania”[***]. Tak zwana „polska nienawiść” do Rosji może być w tej sytuacji jedynie sztucznie przez kogoś prowokowanym i potem propagandowo utrwalanym mitem, a nie naturalną cechą osób narodowości polskiej, nabywaną przez nie (jak sugerują niektórzy) na lekcjach religii, albo i wysysaną już z mlekiem polskich, prawicowych, rzymsko-katolickich matek. Walka z prowokowaniem antyrosyjskich odruchów u Polaków i przeciwstawianie się uporczywie szerzonemu i perfidnie politycznie wyzyskiwanemu mitowi „Polaka-katolika-rusofoba” – to zadanie wszystkich zwolenników współpracy Słowian i odrodzenia chrześcijańskiej Słowiańszczyzny. (GG.)

    Публицисты, пишущие после 11 ноября 2013 года, о „польской эскалации ненависти к России” (Зофья Бомбчиньска-Йелонек) и обвиняющие за её вызов также католическую Церковь[*], видимо забывают, что именно эта Церковь (Папы Римские, множество иерархов и верующих) стремится много лет к улучшению польско-российских отношений, и что негативное влияние на их актуальную форму может иметь не только громкая про-западная антирусская ирредента внутри польского католицизма[**], но также – если не в первую очередь – закулисная антихристианская и транснациональная „третья сила”, о которой говорится в тексте, размещенном ниже. Трудно её недооценивать, либо отнести заявления о её существовании к категории так называемой теории заговора, ибо после последнего [11.11.2013] нападения „польских националистов” на посольство России в Варшаве, председатель Комитета по международным делам Совета Федерации, Михаил Маргелов, сказал однозначно: „для разгула нынешней русофобии в Европе авторитета одного лишь Качиньского маловато. Какая-то подлая организованность прослеживается”[***]. Так называемая „польская ненависть” к России может быть в этой ситуации, только искусственно кем-то провоцированным и потом укреплённым пропагандой мифом, а не естественной чертой людей польской национальности, приобретённой ними (как утверждают некоторые) на уроках религии, или уже высасываемой с молоком польских, правых, римско-католических матерей. Борьба с провоцированием антироссийских рефлексов у поляков и противостояние упорно распространяемому и извращенно политически используемому мифу „Поляка-католикa-русофобa” – это задача всех сторонников сотрудничества славян и возрождения христианской Славянщизны. (GG.)

    [*] – Z. Bąbczyńska-Jelonek, Polska eskalacja nienawiści do Rosji  http://polish.ruvr.ru/2013_11_12/Polska-eskalacja-nienawisci-do-Rosji/ (12.11.2013). З. Бомбчиньска-Йелонек, Польская эскалация ненависти к России http://oko-planet.su/politik/politiklist/218750-polsha-kak-zhertva-pogromnoy-spesi.html (13.11.2013).

    [**] – Skąd pomysł tej krucjaty? Откуда идея этого крестового похода? http://polski.blog.ru/123498051.html (20.07.2011).
    Po co nam chrześcijaństwo? Cz.3: Anna Raźny. Зачем нам христианство? Ч.3: Анна Разьны http://3obieg.pl/po-co-nam-chrzescijanstwo-cz3-anna-razny (23.10.2012).

    [***] – Маргелов увидел организованность в антироссийских акциях в Польше. Margiełow dostrzegł zorganizowanie w antyrosyjskich akcjach w Polsce http://ria.ru/world/20131112/976274524.html (12.11.2013).

     

    Dzieli nas „trzecia siła” – Нас разделяет „третья сила”

    (Tekst opublikowany w lipcu 2013 r. na blogu Piastpolski.pl)

    Siedemnastego sierpnia 2012 roku prawosławny patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl I oraz przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik podpisali w Warszawie wspólne przesłanie do narodów Polski i Rosji. „Chodzi nam o przezwyciężenie zaszłości w stosunkach między naszymi narodami i otwarcie drogi ku pojednaniu pomiędzy nimi.” – powiedział jeszcze w czerwcu, przed wizytą Cyryla I, abp Henryk Muszyński, współautor tego historycznego dokumentu. Z kolei abp Michalik, na uwagę dziennikarza KAI, że katastrofa w Smoleńsku stworzyła nową trudność w relacjach katolicko-prawosławnych, bo „przeciwnicy przesłania wskazują, że przyczyny wypadku nie zostały do końca wyjaśnione, sugerują winę Rosjan”, a nawet „głoszą tezę, że Putin ma na rękach polską krew” – odpowiedział jednoznacznie: „Dialog z naszymi Kościołami nie ma nic wspólnego z polityką przeciwników porozumienia i zaczął się znacznie wcześniej niż zaistniała katastrofa pod Smoleńskiem. (…) Dlatego ci, którzy posługują się takimi teoriami i hasłami robią sobie i tragedii smoleńskiej największą szkodę!” („Kiedy myślę: Rosja…”, ekai.pl, 06.08.2012).

    Pomimo takiego podejścia hierarchów, utrzymuje się po dziś dzień wrażenie, że zamiast postępów pojednania, zamiast burzenia rusofobicznej „żelaznej kurtyny”, która nas od Rosjan odgradza, mamy wciąż do czynienia z dominacją swego rodzaju retoryki zimnowojennej, z podsycaniem na wszelkie sposoby uporczywej antyrosyjskiej propagandy, w tym prymitywnej szpiegomanii i tego, co rządowy „Głos Rosji” otwarcie już określa (piórem „polskiego publicysty z Warszawy”) mianem „KULTU smoleńskiego”[1], posiadającego swoją „wiarę” (w zamach), „obiekty kultu”, „męczenników”, „kapłanów”, „teologów” i „wyznawców”. „Trudno uwierzyć – powątpiewa ów autor nagłaśniany na stronie „Głosu Rosji” – że Marta Kaczyńska czy wdowa po generale Błasiku same wymyślają te słowa, które wygłaszają w mediach. Ale dzięki temu funkcjonują i nie dają zapomnieć o doktrynie religijnej [KULCIE smoleńskim].” 

    Lecz czemu ta nowa doktryna ma służyć? Jaki jest cel zidentyfikowanych przez abpa Michalika przeciwników katolicko-prawosławnego pojednania, przeciwników porozumienia z Rosjanami i Rosją? W najnowszym numerze „Opoki w Kraju” prof. Giertych powiada przewrotnie, że polskie kłótnie „o zamach, którego nie było” mają przyćmić zbrodnię katyńską, w której „wina sowiecka nie ulega wątpliwości”, a także spór „o potencjalną winę wieży lotniska Siewierny”, wobec czego, zdaniem Giertycha, „Na pewno w Rosji cieszą się z takiego obrotu sprawy”[2]. Innego zdania jest prof. Borys Szmiełow, szef Centrum Badań Politycznych w moskiewskim Instytucie Gospodarki Rosyjskiej Akademii Nauk, który mówi: „Ubolewamy również z tego powodu, że wokół tego nieszczęścia rozkręca się spiralę coraz bardziej wyuzdanych rozgrywek politycznych – mnie to po prostu razi”. Według Szmiełowa, „część sił politycznych kraju [Polski] ujrzała natychmiast wśród przyczyn tragedii „agentów Moskwy”, którzy w swym dążeniu do osłabienia Polski zorganizowali jakoby tę katastrofę. Niestety, zdarza się, że wielkie nieszczęście może stać się powodem dla zbijania na nim kapitału politycznego. Jarosław Kaczyński, brat bliźniak nieżyjącego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i szef partii „Prawo i Sprawiedliwość” na wszelkie możliwe sposoby rozkręca spiralę nastrojów antyrosyjskich, oskarżając nasz kraj dosłownie o wszystkie możliwe grzechy. Na przykład, u progu trzeciej rocznicy tragedii zorganizował on pikietę przed ambasadą Federacji Rosyjskiej w Warszawie, (gdzie) skrajnie rozentuzjazmowany tłum wykrzykiwał – „Sprawców pod sąd!”, rzucając cyniczne obelgi pod adresem najwyższych rangą osobistości Rosji. Natomiast 10 kwietnia (2013 r. ) na wniosek PiS-u zorganizowano w Warszawie marsze, w trakcie których skandowano obelgi pod adresem Rosji, pod adresem aktualnego kierownictwa Polski, w pierwszej kolejności premiera Donalda Tuska. Równocześnie, nie wszyscy bynajmniej Polacy akceptują niepohamowane szaleństwo PiS-u.”[3].

    Opinie na ten temat są więc bardzo różne – od zawoalowanego posądzania tzw. sekty smoleńskiej o działalność w interesie Rosji, aż do potępienia antyrosyjskiego „szaleństwa PiS-u”. Przypomina się w tym kontekście ciekawa wypowiedź prof. Anny Raźny, udzielona w maju 2010 r. tygodnikowi „Myśl Polska”[4], której najważniejsze fragmenty warto tutaj przytoczyć:

    „Wszyscy jesteśmy pod wrażeniem tragedii smoleńskiej. Na jej tle jedni zabiegają o możliwość ułożenia co najmniej poprawnych stosunków z Rosją, w związku z falą sympatii władz i społeczeństwa rosyjskiego do Polski i Polaków po katastrofie. Inni, niejednokrotnie z tytułami naukowymi, szerzą podejrzenia o rzekomym udziale Rosjan w tej katastrofie. Jak Pani Profesor, będąca znawcą Rosji i jej kultury, skomentowałaby te dwie tendencje?
    (…)
    - Póki świat istnieje takie [spiskowe] koncepcje będą istniały i nie można ich do końca wykluczyć. Powstaje tu np. pytanie, komu zależało na tym, aby zginęło dowództwo polskiej armii, prezydent Rzeczypospolitej, wysocy urzędnicy państwowi, dyrektorzy instytucji, takich jak IPN. Otóż mogłaby tu działać „trzecia siła”, której nie rozeznaliśmy. Oskarżanie Rosjan uważam za bezzasadne. Gdyby jednak rozpatrywać możliwość spisku, to najpoważniejszą siłą, której zależałoby na takim obrocie sprawy byłaby owa „trzecia siła”, która jest ponadnarodowa. W jej skład oczywiście wchodzą przedstawiciele różnych narodów, ale nie działa ona w interesie jakiegokolwiek państwa czy narodu. Ona jest zainteresowana przemianami globalnymi w świecie, a charakteryzuje ją postawa z gruntu ateistyczna. Ta siła zakłada, że panowanie nad światem jest wtedy realne i trwałe (czy w miarę trwałe), jeżeli żaden naród, żadne państwo narodowe, żadna religia nie będą wyzwalały w zniewalanych społeczeństwach chęci buntu. Globalizm jest antynarodowy. Przejawem tego jest np. idea wolnego handlu międzynarodowego, która znosi granice i wzmacnia ponadnarodowe koncerny oraz grupy interesów. Jak powiedziałam, w kręgach tych znajdują się różne narodowości, choć może jednych więcej niż innych. Otóż ta właśnie siła mogła się przestraszyć jednoczącego się chrześcijaństwa. Bowiem ono jedynie stanowi poważną przeszkodę do ustanowienia nowego totalitaryzmu, gdyż umacnia antytotalitarne postawy: ukierunkowanie na wolność, personalizm i solidaryzm.

    Zagrażający światu nowy totalitaryzm ma charakter aksjologiczny. Polega na narzuceniu całym społeczeństwom określonego systemu antywartości, poprzez które realizowany jest nowy porządek globalny i globalna władza. Operuje on coraz nowszymi i nowocześniejszymi środkami. Niekoniecznie trzeba tworzyć gułag, konclagry, więzienia w rodzaju lefortowskiego w Moskwie. Najskuteczniej w tej chwili zniewalają media – poprzez narzucanie iluzji nowej, już nie komunistycznej, „świetlanej przyszłości”. Zniewalanie przez „miecz” budzi sprzeciw, bunt, a iluzja przyciąga. Toteż siła chrześcijaństwa, które chroni współczesnego człowieka przed infantylnymi iluzjami,  mogła przerazić strategów globalizmu. Proszę zwrócić uwagę, że tragedia smoleńska wyzwoliła w Polakach niesłychanie silnie patriotyzm i religijność, co świadczy o naszym przywiązaniu do wartości cywilizacji łacińsko-chrześcijańskiej. Drugą obawę dla sił globalistycznych stanowi odradzające się chrześcijaństwo w Rosji, które na płaszczyźnie międzynarodowej reprezentuje Patriarchat Moskiewski, prowadzący rozmowy z Watykanem, polskim Episkopatem. Symbolicznym gestem tych pozytywnych zmian jest przyjęcie jesienią ubiegłego roku przez prawosławnych mnichów z Ostaszkowa kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej – dla nich świętej – w celu umieszczenia jej w specjalnie zbudowanej kaplicy. To już za wiele dla tych, którzy widzą w chrześcijaństwie realną przeszkodę dla realizacji ich globalnego ateistycznego porządku.

    Przypomnę w tym miejscu, że w 2005 r. ukazał  się w „Rzeczpospolitej” (10-11 września, nr 212) artykuł Zbigniewa Brzezińskiego „Bomba jest gdzie indziej”, w którym ten ideolog globalnej strategii Stanów Zjednoczonych mówi, że zagrożeniem dla ich interesów nie są islamscy terroryści, lecz kraje trzeciego świata – ich sfrustrowane społeczeństwa, które mogą się zorganizować przeciwko osiągniętemu nowemu porządkowi świata. Dlatego konieczne jest, jego zdaniem, utworzenie ponadnarodowych sił szybkiego reagowania, które mogłyby być użyte nawet  przeciwko Stanom Zjednoczonym. Brzeziński dopuszcza do udziału w nich przede wszystkim państwa posiadające broń nuklearną, ale też przedstawicieli świata arabskiego. Idzie tu o to, aby zachować ukształtowany układ przewagi bogatych nad biednymi. Skoro Brzeziński dopuszcza użycie tych jednostek nawet przeciw USA, oznacza to zupełnie inną jakość myślenia. Można więc powiedzieć, za ekspertami badaczami rosyjskimi, iż mamy do czynienia z piątą władzą, po czwartej, przypisywanej mediom. Są to służby specjalne ponadnarodowe, pilnujące, aby czwarta władza wykonywała „należycie” swoją rolę. (…)”.

    A zatem – Polaków i Rosjan dzieli „trzecia siła”. Wytłumaczenie takie wydaje się jak najbardziej logiczne i możliwe, zwłaszcza w obliczu dziwnej, kilkuletniej już bezradności zarówno władz warszawskich, jak i władz Kościoła katolickiego w Polsce, które nie potrafią okiełznać niesamowitej „smoleńskiej” propagandy, uprawianej z powodzeniem zarówno przez media głównego nurtu, jak i przez media katolickie, czy podające się za opozycyjne i pozasystemowe. „PiS bardzo by chciał uznać katastrofę smoleńską za wydarzenie przez kogoś zamierzone – pisze w swej „Opoce” wspomniany już prof. Giertych – W sprawie smoleńskiej, jeżeli przyjąć tezę Macierewicza, byli jacyś zamachowcy. Kto, z czyjego rozkazu, z jakiego powodu? Pytań wiele. Tajemnica intryguje. A więc media ją drążą. Wraz z tezą o zamachu rośnie napięcie emocjonalne wokół woli wyjaśnienia wszystkiego do końca. (…) Wszystko wskazuje jednak na to, że w Smoleńsku była tylko katastrofa lotnicza.”

    Nie dla wszystkich jest to takie oczywiste; po Polsce wciąż krąży, powielony ostatnio na stronie amerykańskiego USOPAŁ-u, „Złowieszczy backcasting: likwidacja Polski” – alarmistyczny posmoleński tekst z 2010 r. autorstwa radiomaryjnego felietonisty prof. Artura Śliwińskiego[5]. Pisze on wprost: „Identyfikacja podstawowych elementów scenariusza likwidacji kraju oraz eksterminacji ludności raczej nie powinna nastręczać trudności. (…) Jakie więc podstawowe elementy Polski układają się dzisiaj w jedną logiczną sekwencję likwidacji Polski? (…) Eksterminacja elit (…) proces eksterminacji polskich elit ma dalej miejsce i co więcej – ostatnio ulega intensyfikacji. Jak poprzednio, nie zamierzam wikłać się w dociekania, jakie przyczyny czy decyzje doprowadzały do tej eksterminacji, zwłaszcza elity politycznej i wojskowej. Katastrofy w Smoleńsku i wcześniej koło Mirosławca (śmierć polskiej elity wojsk lotniczych), mają przecież wszelkie znamiona eksterminacji. Wpisuje się ona w zagęszczający się coraz bardziej „klimat” agresji i proces bezwzględnego eliminowania z życia publicznego ludzi oraz organizacji działających z poświęceniem dla dobra Polski.” Zdaniem tego publicysty, w posmoleńskiej „eksterminowanej” Polsce „Główną i wyjątkowo trudną do pokonania barierą do ostatecznego rozprawienia się z polską opinią publiczną jest Radio Maryja. Wcale nie chodzi o radio. Chodzi o zagipsowanie ust kilkunastu milionów [sic!] Polaków, którzy dzięki dziełu Redemptorystów mają otwartą przestrzeń publiczną. Zamknięcie tej przestrzeni jest obecnie głównym problemem scenariusza likwidacyjnego, gdyż niweczy ona jeden z ważniejszych czynników totalitarnego sprawowania władzy: kontroli nad mediami. Jest wysoce prawdopodobne, że w realizacji scenariusza likwidacyjnego brakuje już tylko tego, takiej kropki nad i.” – Na szczęście, członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji uratowali 5 lipca 2013 r. nasz kraj przed „realizacją scenariusza likwidacyjnego”, przyznając jednomyślnie „radiomaryjnej” telewizji „TRWAM” miejsce na tzw. multipleksie cyfrowym, co zostało nawet nazwane „przejawem poszanowania zasady wolności słowa”. Nie zabraknie zatem tego, co dzieliło Polaków i Rosjan w przestrzeni informacyjnej, na „technologicznie najlepszym” pierwszym multipleksie telewizji cyfrowej.

    Jak „trzecia siła”działa w praktyce? – Można to sobie wyobrazić po lekturze artykułu Zofii Bąbczyńskiej-Jelonek („polskiej publicystki ze Szczecina”, nb. członkini kościoła luterańskiego i aktywistki związanego z nim i działającego prężnie na osi Zachód-Wschód Stowarzyszenia Przedsiębiorców Ewangelickich, a od 1985 r. żony ostatniego komunistycznego redaktora naczelnego „Kuriera Szczecińskiego”, Ireneusza Konrada Jelonka[6]), zamieszczonego w początkach 2013 r. na stronie „Głosu Rosji”[7]. Autorka pisze m.in.: „Czytając polskie gazety i czasopisma, czy też oglądając telewizję można dojść do wniosku, że główne relacje z Rosją to nieustępliwa walka Polski i wszelkich (jej) organów o zwrot resztek po rozbitym w Smoleńsku prawie 3 lata temu samolocie. Media nawet najdrobniejszą akcję polskich polityków w tej sprawie wynoszą na piedestał, nie zwracając przy tym najmniejszej uwagi na fakt, że te akcje najczęściej ośmieszają [tych] Polaków, którzy wrak rozbitego samolotu stawiają ponad prawem i rosyjskim, i międzynarodowym. (…) Kilka dni temu [w styczniu 2013] do Polski przyjechał Siergiej Naryszkin, przewodniczący Dumy Państwowej FR. Głównym celem wizyty rosyjskiego gościa były obchody 68 rocznicy wyzwolenia przez Armię Czerwoną nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu-Brzezince (Auschwitz-Birkenau) i ponowne otwarcie rosyjskiej stałej ekspozycji w muzeum obozowym: „Tragedia, odwaga, pamięć”. Szef Dumy spotkał się też z przedstawicielami najwyższych władz Polski – prezydentem oraz marszałkami Sejmu i Senatu. Będąc w Krakowie, kurtuazyjnie złożył kwiaty na grobie prezydenta Kaczyńskiego. Polskie media relacjonowały wizytę wg utartego standardu, na pierwszy plan wynosząc apel prezydenta Komorowskiego o zwrot resztek rozbitego samolotu, to samo było w relacji ze spotkania w sejmie czy senacie. Czasem bąknęły o kwiatach na Wawelu.

    Sergiej Naryszkin to trzecia osoba w państwie rosyjskim, po prezydencie i premierze. Doświadczony polityk, pochodzący w bezpośredniej linii ze znakomitego rodu rosyjskiej arystokracji, spokrewnionej z carską dynastią Romanowow przez bojarską córkę Natalię Naryszkinę, II żonę Aleksego I, matkę Piotra I Wielkiego. Naryszkinowie są też spokrewnieni z polskimi rodami m. in.: Lubomirskich, Potockich, Czetwertyńskich. To nie jest „zwykły aparatczyk”, czy „kumpel Putina z KGB”, jak lansują go polskie media. To dumny Rosjanin, arystokrata o genealogii liczonej wiekami rosyjskiej historii. (…) Polskie media i znakomita większość polityków pojawienie się w naszym kraju szefa rosyjskiej Dumy całkowicie zlekceważyła. Marszałek sejmu Ewa Kopacz nie towarzyszyła swemu odpowiednikowi w Oświęcimiu, choć protokół dyplomatyczny tego wymagał. Wizyta u Bronisława Komorowskiego, wg oficjalnych komunikatów kancelarii prezydenckiej, miała charakter kurtuazyjny z apelem o zwrot wraku tupolewa. Chociaż, moim zdaniem, dla prezydenta, historyka z wykształcenia i chełpiącego się szlacheckim pochodzeniem, spotkanie z Siergiejem Naryszkinem, powinno być szalenie intrygujące. Zwłaszcza, że przewodniczący Dumy Państwowej, poza dziejami swego znakomitego rodu, miał wiele interesujących rzeczy Polsce do zakomunikowania, np. to, że 2015 rok został ogłoszony „Rokiem Polski w Rosji i Rokiem Rosji w Polsce”. Rosjanie zakładają, że będzie on przełomowym na drodze zbliżenia Rosjan i Polaków i rozpoczęli solidne przygotowania. Przedstawiciele izb wyższych parlamentów Rosji i Polski pracują wspólnie nad organizacją Forum Regionów Rosji i Polski, które odbędzie się w połowie maja w Kazaniu i będzie poświęcone rozwojowi kultury i edukacji. Ale o tym ani w oficjalnych komunikatach władz polskich, ani w mediach – nie ma ani słowa. Jest o wraku i aktach spraw sprzed dziesiątków lat. Nie tak buduje się racjonalne, dobrosąsiedzkie stosunki.”

    Rzeczywiście, np. dla czytelników „Gazety Polskiej Codziennie” przyjazd tej czołowej osobistości rosyjskiej sceny politycznej, to była „wizyta byłego kagiebisty w Belwederze”, tajemnicza „misja polityczna jednego z najbardziej lojalnych ludzi Putina, człowieka do zadań specjalnych, z racji bezwarunkowego posłuszeństwa i sprawności działania nazywanego „robotem z Petersburga””. Misja  „Z przesłaniem i dla obozu Tuska (spotkanie z Ewą Kopacz), i dla obozu Komorowskiego (rozmowa w Belwederze). Oczywiście nie wiadomo, jakie konkrety od Putina przywiózł Naryszkin, bo oficjalne komunikaty nigdy o tym nie mówią.”[8]. Czytelnicy „Rzeczpospolitej” dowiedzieli się z kolei, że w trakcie spotkania z Naryszkinem prezydent Komorowski wskazał „na problemy w relacjach dwustronnych, które wymagają rozwiązania – m.in. przekazanie pozostałych akt zbrodni katyńskiej, dokumentacji dotyczącej Obławy Augustowskiej, zwrot tzw. Archiwum Belwederskiego. Zaapelował również o zwrot wraku prezydenckiego samolotu TU 154M, który rozbił się pod Smoleńskiem.”[9]. – Czyżby więc w czasie rozmów na tak wysokim szczeblu zabrakło stronie polskiej tematów naprawdę ważnych dla obu naszych narodów? Aż trudno w to uwierzyć.

    Coraz jaśniejszym się staje, że historyczny krok poczyniony przez Kościoły Polski i Rosji jest nie na rękę dzielącej nas „trzeciej sile”. Ludzie wykształceni, włączając w to utytułowanych polityków różnych opcji, niektórych biskupów i księży, dali się wciągnąć w spektakl medialny pn. „Katastrofa smoleńska”, a nawet aktywnie w nim uczestniczą lub… milczą. Pod wpływem mediów czwartej władzy programowanych, jak sugeruje prof. Raźny, przez władzę piątą, rośnie irracjonalny „kult smoleński”, zatruwający Polakom umysły (i serca) potokami antyrosyjskiego jadu. Wielką rolę odgrywają w tym nie tylko mainstreamowe i drobne media krajowe, ale także niektóre zniekształcające myśl polskiego narodu media „polonijne”, dymiące z daleka antyrosyjskością. Nie ma komu przeciwstawić się tej głupocie, albowiem, jak pisze (w lipcu 2013 r.) prof. Adam Wielomski, „sytuacja na prawicy jest dziś tragiczna. Rząd dusz sprawuje tu P[rawo]iS[prawiedliwość] z lubością wąchające wyłącznie smoleńskie zapachy, w moim przekonaniu nie mające poważnego programu i pomysłu na Polskę. Partia ta sprowadza się do Prezesa [J. Kaczyńskiego], a Prezes do kwestii smoleńskiej i znalezienia oraz ukarania „winnych” wypadku lotniczego, w mitologii partii podniesionego do statusu „zbrodni”.”[10].

    Przewidywał to tuż po wizycie patriarchy Cyryla redaktor Jerzy Domański: „Są w Polsce środowiska, które nie chcą słyszeć o żadnym pojednaniu. – pisał na łamach swojego „Przeglądu” – Każdy, kto chce dobrych relacji z Rosją, to wróg. Wtedy nawet najważniejsi hierarchowie Kościoła przestają być autorytetami. Przekonał się o tym abp Michalik, którego brutalnie zaatakowano i za wspólny dokument, i za słowa prawdy o katastrofie smoleńskiej. Prawica nie chce żadnego pojednania z Rosją. Sensem jej politycznego istnienia jest przecież budowanie swoich pozycji na konfliktach i wiecznych rozrachunkach z historią. Uzurpując sobie w sprawach oceny stosunków polsko-rosyjskich prawo do monopolu, każdego, kto myśli inaczej niż ona, bezpardonowo atakuje. Ulubione określenie, jakie stosuje wobec swoich przeciwników, to agenci Rosji. Bez znaczenia jest nawet konserwatywna wspólnota ideologiczna z patriarchą. Bo przecież nie o wspólnotę ideologiczną tu chodzi. Chodzi o rząd dusz. O przekonanie, że Rosja była, jest i będzie naszym wrogiem. I tak ma zostać. Tego by chcieli.”[11].

    Cóż więc nam robić w tej niewesołej sytuacji? Przede wszystkim trzeba pamiętać, że wszystko już było, że „trzecia siła” nie działa od wczoraj. W „Polityce polskiej i odbudowaniu państwa” Roman Dmowski pisał, że podjęta przez przez niego sto lat temu polityka współpracy z Rosją napotykała wiele przeszkód i w Polsce, i w Rosji: „Przeciw tej polityce była psychologia szerokich kół społeczeństwa, ich wstręt, ich nienawiść do Rosjan. (…) Nie lekceważyłem sobie tej psychologii, wiedziałem, że walka z nią będzie bardzo ciężka. Przewidywałem, że i na swoich, na towarzyszy pracy, nie zawsze można będzie liczyć, że w chwilach większej próby zabraknie im odwagi do przeciwstawienia się psychice środowiska. Ale trzeba było iść naprzód, bo czasu do stracenia nie było. Trzeba było krok za krokiem robić wyłomy w zakorzenionym sposobie politycznego myślenia, o ile je można było nazwać politycznym”.

    Dzisiaj Polacy-personaliści muszą zrobić to samo.

    Grzegorz Grabowski  (lipiec 2013 / июль 2013)

    Przypisy:

    [1] – M. Wiśniowski, KULT smoleński http://polish.ruvr.ru/2013_04_10/KULT-smolenski/ (10.04.2013).  

    [2] – M. Giertych, Przyćmiony Katyń, „Opoka w Kraju” nr 82(103)/2013 z lipca 2013 r. http://opoka.giertych.pl/owk82.htm

    [3] – I. Czajko, Tragedia pod Smoleńskiem a rozgrywki polityczne wokół niej http://polish.ruvr.ru/2013_04_12/Tragedia-pod-Smolenskiem-a-rozgrywki-polityczne-wokol-niej/ (12.04.2013). 

    [4] – „Oskarżanie Rosjan uważam za bezzasadne”. Z Prof. Anną Raźny rozmawia Zbigniew Lipiński, „Myśl Polska” nr 19-20/2010 z dn. 09-16.05.2010 r. https://marucha.wordpress.com/2010/05/07/%E2%80%9Coskarzanie-rosjan-uwazam-za-bezzasadne%E2%80%9D/ (07.05.2010).

    [5] – A. Śliwiński, Złowieszczy backcasting: likwidacja Polski http://www.usopal.pl/publicystyka/2362-likwidacja-polski (11.07.2013).

    [6] – Ireneusz Konrad Jelonek /w:/ Leksykon szczecińskich dziennikarzy http://www.dziennikarze.szczecin.pl/sdrp/index.php?option=com_content&;view=article&id=176:ireneusz-konrad-jelonek&catid=57:dziennikarze&Itemid=99 (04.04.2011) - wklej link do wyszukiwarki / скопируйте ссылку в поиск: dziennikarze.szczecin.pl/sdrp/index.php?option=com_content&view=article&id=176:ireneusz-konrad-jelonek&catid=57:dziennikarze&Itemid=99

    [7] – Z. Bąbczyńska-Jelonek, Polska – Rosja: brak równowagi http://polish.ruvr.ru/2013_02_01/Polska-Rosja-brak-rownowagi/ (01.02.2013).

    [8] – A. Rybczyński, Były kagebista w Belwederze, „Gazeta Polska Codziennie” nr 424 z dn. 30.01.2013 r. http://gpcodziennie.pl/16818-byly-kagebista-w-belwederze.html (30.01.2013).

    [9] – Przewodniczący rosyjskiej Dumy z wizytą w Polsce http://www.rp.pl/artykul/974449.html (26.01.2013).

    [10] – A. Wielomski, Jaką masz alternatywę Konradzie? http://konserwatyzm.pl/artykul/10495/jaka-masz-alternatywe-konradzie (15.07.2013).

    [11] – J. Domański, Pojednanie z przeszkodami, „Przegląd” nr 34/2012 http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/jerzy-domanski-pojednanie-przeszkodami (26.08.2012).

    Zob. także/Cм. также:

    Nie rywale, lecz bracia. Cyryl i Franciszek na Kubie. Не соперники, а братья. Кирилл и Франциск на Кубе http://polski.blog.ru/221136803.html (13.02.2016).

    Ewa Błasik dla Onetu: kilka dni przed katastrofą mąż powiedział, że planowany jest zamach http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ewa-blasik-dla-onetu-kilka-dni-przed-katastrofa-ma,1,5559210,wiadomosc.html (10.07.2013) - wklej link do wyszukiwarki / скопируйте ссылку в поиск: wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ewa-blasik-dla-onetu-kilka-dni-przed-katastrofa-ma,1,5559210,wiadomosc.html 
    Ева Бласик для „Onet”: за несколько дней до катастрофы, муж сказал, что планируется покушение http://ursa-tm.ru/forum/index.php?/topic/54211-eva-blasik-dlia-onet-za-neskolko-dnej-do-katastro/ (11.07.2013).

    Kaczyński: to było wykonanie zamówienia Putina, który uważał, że w Polsce za dużo się dzieje http://wiadomosci.onet.pl/kaczynski-to-bylo-wykonanie-zamowienia-putina-ktory-uwazal-ze-w-polsce-za-duzo-sie/t3rre (23.07.2013). 
    Качиньский: это было исполнение заказа Путина, который считал, что в Польше слишком многое происходит http://ursa-tm.ru/forum/index.php?/topic/55093-kachinskij-eto-bylo-ispolnenie-zakaza-putina-k/ (23.07.2013). 

    Katastrofa smoleńska: RMF FM ujawnia nowy zapis rozmów z tupolewa! Wstrząsające ustalenia http://www.rmf24.pl/fakty/news-katastrofa-smolenska-rmf-fm-ujawnia-nowy-zapis-rozmow-z-tupo,nId,1711598,nPack,2 (07.04.2015) - wklej link do wyszukiwarki / скопируйте ссылку в поиск: rmf24.pl/fakty/news-katastrofa-smolenska-rmf-fm-ujawnia-nowy-zapis-rozmow-z-tupo,nId,1711598,nPack,2

  • Papież Franciszek i Patriarcha Cyryl podpisali 12.02.2016 r. wspólne oświadczenie. Historyczny dokument został podpisany na Kubie po dwugodzinnej rozmowie Głów Kościołów.  Папа римский Франциск и патриарх Кирилл подписали 12.02.2016 г. совместное заявление. Исторический документ был подписан на Кубе после двухчасовой беседы предстоятелей.


     

    „Nie rywale, lecz bracia” Мы не соперники, а братья

    Moskwa. 13 lutego [2016]. Interfax – W Hawanie zakończyło się pierwsze w historii spotkanie Patriarchy Moskwy i Wszechrusi z Papieżem Franciszkiem. Rozmowa przywódców dwóch największych kościołów świata odbyła się w większej części za zamkniętymi drzwiami i zakończyła się podpisaniem wspólnej deklaracji, co miało miejsce w obecności setek dziennikarzy.

    „To była bardzo treściwa rozmowa, która dała nam możliwość zrozumieć i wczuć się w punkt widzenia rozmówcy” – powiedział zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Według Patriarchy, dwie godziny spotkania z Papieżem upłynęły na „otwartej i braterskiej dyskusji”.

    „Dzisiaj nasze dwa kościoły mogą pracować [razem] na całym świecie” – podsumował zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego.

    „Omówiliśmy razem szereg inicjatyw, które, jak sądzę, będziemy mogli wspólnie realizować” – wskazał na perspektywy rozwoju stosunków obu kościołów Papież Franciszek. Podkreślił on, że poczuł w tym dialogu „obecność Ducha Świętego”. Według Papieża, Kuba może już pozostać stolicą dialogu kościołów prawosławnego i katolickiego.

    We wspólnym oświadczeniu Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl i Papież Franciszek wystąpili w obronie chrześcijan, uciskanych w różnych krajach. „Wzywamy społeczność międzynarodową do zjednoczenia się dla zakończenia przemocy i terroryzmu, i jednoczesnego dopomożenia poprzez dialog szybszemu osiągnięciu pokoju domowego. Niezbędna jest szeroko zakrojona pomoc humanitarna dla cierpiącego ludu i jakże licznych uchodźców w sąsiednich krajach” – czytamy w dokumencie.

    Dostojnicy przestrzegli również Europę przed integracją nie uwzględniającą konieczności ochrony praw ludzi wierzących. „Proces integracji europejskiej, który rozpoczął się po wiekach krwawych konfliktów, był postrzegany przez wielu z nadzieją, jako warunek pokoju i bezpieczeństwa. W tymże czasie my ostrzegamy przed taką integracją, która nie szanuje tożsamości religijnej” – stwierdzono w dokumencie.

    Deklaracja porusza także problemy rodziny. W wyniku rozmowy, zwierzchnicy obu kościołów zatwierdzili ogólne pojęcie rodziny: „Rodzina jest oparta na małżeństwie jako akcie wolnej i wiernej miłości pomiędzy mężczyzną i kobietą. Miłość spaja ich związek, uczy akceptować siebie nawzajem, jako dar”. Dodatkowo w dokumencie zapisano negatywny stosunek prawosławia i katolicyzmu do aborcji i eutanazji.

    „Nie jesteśmy rywalami, lecz braćmi: z takiego założenia musimy wychodzić we wszystkich naszych działaniach podejmowanych w stosunku do siebie i do świata zewnętrznego. Wzywamy katolików i prawosławnych we wszystkich krajach, by uczyli się żyć razem w pokoju, miłości i zgodzie między sobą” – czytamy w oświadczeniu.

    Po zakończeniu krótkiego spotkania z dziennikarzami, Patriarcha Cyryl przedstawił Papieżowi po kolei wszystkich członków swojej delegacji – duchownych i świeckich.

    Zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego podarował Papieżowi kopię ikony Matki Bożej Kazańskiej  i swoją książkę „Wolność i odpowiedzialność” w języku hiszpańskim. Z kolei Papież przekazał zwierzchnikowi Rosyjskiego Kościoła cząstkę relikwii jego patrona – świętego Cyryla, oraz kielich komunijny – donosi z Hawany korespondent Agencji „Interfax”.

    Tłum./Пер. – Grzegorz Grabowski

    Tekst oryginalny / Оригинальный текст: Папа римский Франциск и патриарх Кирилл подписали совместное заявление (
    Интерфакс, 13.02.2016).

    „Siamo fratelli e vescovi” („Jesteśmy braćmi i biskupami”) – okładka „L’Osservatore Romano” nr 36/2016 z dnia 14.02.2016 r.  „Siamo fratelli e vescovi” („Мы – братья и епископы”) – oбложка „L'Osservatore Romano” № 36/2016 oт 14.02.2016 г. Фото: amazonaws.com

     

    Wspólna Deklaracja papieża Franciszka i patriarchy Moskwy i całej Rusi Cyryla [w tłumaczeniu: kg, st (KAI) / br, Hawana] http://ekai.pl/wydarzenia/ekumenizm/x96933/wspolna-deklaracja-papieza-franciszka-i-patriarchy-moskwy-i-calej-rusi-cyryla/ (13.02.2016). UWAGA: w związku z zaistniałymi w przeszłości niesłychanymi trudnościami z poprawnym tłumaczeniem na język polski wystąpień Papieża Franciszka (o cenzurowaniu tekstów tego papieża zob.: Program Franciszka: personalizm zamiast „krucjat” http://polski.blog.ru/209899347.html ), zaleca się porównanie tłumaczenia KAI z wersjami w języku hiszpańskim, angielskim i rosyjskim.

     

    Pełny tekst wspólnego oświadczenia Franciszka biskupa Rzymu, Papieża Kościoła Katolickiego i Cyryla, Patriarchy Moskwy i Wszechrusi w języku rosyjskim i angielskim. Полный текст совместного заявления Франциска, епископа Римскoго, Папы Католической Церкви, и Кирилла, Патриарха Московского и всея Руси на русском и английском языках:

    Совместное заявление Папы Римского Франциска и Патриарха Московского и всея Руси Кирилла (12 февраля 2016 года, Гавана) http://w2.vatican.va/content/francesco/ru/speeches/2016/february/documents/papa-francesco_20160212_dichiarazione-comune-kirill.html (12.02.2016). Альтернатива: Совместное заявление папы римского Франциска и патриарха Кирилла. Полный текст http://tass.ru/obschestvo/2664149 (13.02.2016).

    Joint Declaration of Pope Francis and Patriarch Kirill of Moscow and All Russia (12 February 2016, Havana) http://w2.vatican.va/content/francesco/en/speeches/2016/february/documents/papa-francesco_20160212_dichiarazione-comune-kirill.html (12.02.2016). Alternative: Joint Declaration of Pope Francis and Patriarch Kirill http://www.news.va/en/news/joint-declaration-of-pope-francis-and-patriarch-ki (12.02.2016).

     

    Nie jesteśmy rywalami, lecz braćmi: z takiego założenia musimy wychodzić we wszystkich naszych działaniach podejmowanych w stosunku do siebie i do świata zewnętrznego. Wzywamy katolików i prawosławnych we wszystkich krajach, by uczyli się żyć razem w pokoju, miłości i zgodzie między sobą” – zadeklarowali wspólnie Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl i Papież Franciszek.  „Мы не соперники, а братья: из этого понимания мы должны исходить во всех наших действиях по отношению друг к другу и к внешнему миру. Призываем католиков и православных во всех странах учиться жить вместе в мире, любви и единомыслии между собою” – заявили совместно Патриарх Московский и всея Руси Кирилл и Папа римский Франциск. Фото: blagogon.ru

    Zob. także/См. также:

    Papież Franciszek ma rację. Папа римский Франциск прав http://polski.blog.ru/218553091.html (16.09.2015).

    Pod internacjonalnym krzyżem. Под интернациональном крестом http://polski.blog.ru/216503507.html (09.04.2015).

    Kontrreformacja ekumeniczna ante portas. Экуменическaя контрреформация у ворот http://polski.blog.ru/210118659.html (05.01.2014).

    Radość w Watykanie. Радость в Ватикане http://polski.blog.ru/209698339.html (02.12.2013).

    Braterstwo – fundament pokoju. Братство – основа мирa http://polski.blog.ru/204565715.html (07.10.2013).

    „Nowy Przegląd Wszechpolski” o sojuszu z Rosją. „Новый Oбзор Всепольский” о союзе с Россией http://polski.blog.ru/204482275.html (02.10.2013).

    Krok w stronę Watykanu. Шаг в сторону Ватикана http://polski.blog.ru/159492019.html (16.08.2012).

    Włodzimierz Odnowiciel. Владимир Восстановитель http://polski.blog.ru/144271379.html (03.03.2012).